Dodaj do ulubionych

UE chce obniżyć pensje menedżerów

07.10.08, 05:41
To kolejna ściema. Chcą pokazać, że karzą 'winnych'. chyba nie próbują
myślącym jeszcze ludziom wmówić, że suma wynagrodzeń tych managerów równa
jest, lub choćby rzędem wielkości zbliżona, do ogromu cudzych prywatnych
strat, a w szczególności zadłużenia samych państw. To nonsens dla idiotów,
których chyba jest już naprawdę za mało by podtrzymać obecny pękający w szwach
'system finansowy'.
Winni chcą być nietykalni, a co ważniejsze dla nas NIEWIDZIALNI. Jako w
przeważającej mierze udziałowcy różnych banków, funduszy, fundacji,
korporacji. Tych wszystkich struktur finansowych zależności i powiązań, za
którymi stoi globalny i poza kontrolą społeczeństw/państw mafijny kartel
finansowy.
Organizacja o najwyższym znanym dotychczas stopniu złożoności i
zorganizowania. Jest to jednak wciąż struktura kontrolowana, ale wyłącznie od
wewnątrz przez swoich twórców i nadzorców.
Popatrzmy, jakie organizacje 'gospodarcze' mają najbardziej rozwinięte systemy
komputerowe i sieci teleinformatyczne.
Otóż właśnie omawiane korporacje finansowe.
Aby kontrolować wirtualny (ale o jakże materialnej i realnej sile nabywczej i
sprawczej!) pieniądz stwarzany w gigantycznej ilości (wielokrotność wszystkich
istniejących długów) potrzeba niezwykle skomplikowanej struktury i potężnych
mocy obliczeniowych.
Te struktury kontroli przepływów w czasie rzeczywistym zbudowano w ostatnich
dziesięcioleciach, a wcześniej były nieosiągalne w żaden sposób.
Są to systemy obiegu i rozliczeń tzw. pieniądza elektronicznego, niemożliwe do
kontrolowania z zewnątrz, gdyż są zbyt rozległe i obejmują jednocześnie
dziesiątki krajów a więc i systemów
finansowo-prawno-gospodarczych i społecznych, w tym giełdy, wymianę walut,
pożyczki, gwarancje bazując na dziesiątkach parametrów dotyczących inflacji,
podaży, popytu, kosztów pozyskania pieniądza, konsumpcji, nastrojów.
To sprawia, że 'kapitał' zdobyty na grabieżczych spekulacjach i monstrualnym,
ale CUDZYM długu jest poza wszelką kontrolą rządów, parlamentów i
społeczeństw, podobnie jak dalsza spekulacja pomnażająca błyskawicznie ten
'kapitał'.
To zadziwiające, że ci którzy swoją pracą, dochodami i majątkiem zasilają ten
niszczycielski megafundusz wciąż obrastają w rosnące długi. I to w długi
realnie nie do spłacenia.
Proszę popatrzeć na przyrost całkowitego zadłużenia zagranicznego takiej
Polski. 40 miliardów dolarów w 1989 (niektórzy też podają dużo wcześniejsze
wartości) do obecnych ponad 250 miliardów dolarów= ~600 mld złotych co równa
się ~400mld euro.

Zapewniam, że nie jesteśmy tego w stanie spłacić. Podobnie jak Brytyjczycy
swoich 100 tysięcy złotych na STATYSTYCZNĄ osobę (każdego obywatela), albo
Amerykanie zwoich blisko 11 bilionów USD (niektórzy podejrzewają że faktycznie
idzie to już już w tryliony!)
Długi będą tylko rosnąć, podobnie jak - po drugiej stronie łańcucha tej
pseudo-wymiany - zyski.
Te gigantyczne zasoby kapitału pozwalają tworzyć trendy gospodarcze i
inwestycyjne w skali ponadpaństwowej/globalnej.
Przy czym garstka macherów/biznesmenów/inwestorów stojący za anonimowymi
funduszami skazana jest na sukces, a wszyscy inni przegrywają.

Ciekawostką jest, że kilka lat temu dyskutowano w kręgach politycznych Europy
o celowości wprowadzenia podatku od międzynarodowego przepływu kapitałów.
Podatek nazywano podatkiem Tobina od imienia noblisty, autora tej idei.
Po 'dyskusjach' temat ucichł i odszedł w niebyt.

Warto sobie dziś przypomnieć o tym instrumencie przed którym tak się omawiana
globalna mafia broniła.
Wydaje się, że to dziś jedyne narzędzie do ochrony przed niekontrolowaną,
niszczącą społeczeństwa spekulacją.
Możemy również wykluczyć prawem możliwość stosowania piramidy finansowej z
jaką mamy już powszechnie do czynienia, jako modelem systemu finansowego.
Czy jednak to jest możliwe bez udziału polityków? Nie, i co do tego się nie
łudźmy.
Korupcja wśród tzw. klasy politycznej jest znaną powszechnie chorobą.
A to przecież politycy decydują o zadłużeniu państwa i czerpią z tego niemałe
zyski.

Wracając do wątku newsa: Politycy nam nie wskażą prawdziwych winnych i
prawdziwej przyczyny szaleństwa które oglądamy.
Takie wypowiedzi jak Sarkoz'ego czy Berlusconiego to tylko próba mydlenia
oczu, tak chętnie podchwytywana przez media w Polsce i nie tylko.
Bezdyskusyjna od blisko 100 lat zasada, że kto ma media ten ma władzę nadal
się sprawdza. Doskonale ta zasada współgra z podobną dotyczącą pożyczania.
A kto ma dziś największe media?

Tu dochodzimy do trustu obejmującego finanse, media i politykę.
A jak wygrać z tak gigantycznym trustem?
Bo w to, że trzeba i warto walczyć, wątpić nie należy.

Do kogo jeszcze nie dotarło, jak są 'tworzone' pieniądze w bankach i w jakich
ilościach, proponuję śledzić stare i nowe wątki forum powstające w miarę
rozwoju groteskowych wydarzeń gospodarczych.
Warto poszukać też w internecie, co nie jest trudne. Można zacząć od tego czym
jest FED, czyli wielka prywatna korporacja bankowa kontrolująca dolara i przez
to całe USA. A jak się okazuje, wszystkie niemal rynki finansowe świata.
Tam się zaczyna historia piramidalnej ściemy którą oglądamy w absurdalnym
apogeum. Należy jednak pamiętać, że choroba zagnieździła się i rozwinęła już
wcześniej w Europie.

A póki co, spójrzmy jak wysysają naszą kasę manipulując kursem złotego i
akcjami banków w Polsce.
To w tej chwili dla naszego kraju najważniejsza operacja Niewidzialnej Ręki Rynku.
I tylko wielka solidarność społeczeństw wydaje się pozwolić nam przeciwstawić
mafijnemu kartelowi bankierów.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka