Dodaj do ulubionych

Nowego Roosevelta nie widać

IP: *.171.115.133.static.crowley.pl 27.10.08, 12:43
>Amerykę z Wielkiego Kryzysu wyciągnął prezydent - wizjoner Franklin
Roosevelt

Jeden z najgorszych mitów jakie zna historia.
Roosvelt przyszedł w 1933r . Giełda spadła o 90% ,połowa banków
zbankrutowała, więc już gorzej być nie mogło.
Za jego kadencji mieliśmy konfiskatę złota, dewaluację dolara,
topienie zboża i zakopywanie mięsa w celu podtrzymania cen i budowę
autostrad po szczytach gór byle była robota.
A w 1937 r bezrobocie znowu było na poziomie 20%.
Wystarczy poczytać o tych czasach u Rothbarda
www.mises.org/rothbard/agd/contents.asp
Nawet w Wikipedii piszą bardziej z sensem
Obserwuj wątek
    • warmi2 Nowego Roosevelta nie widać 27.10.08, 19:04
      FDR wyciagnal USA z kryzysu ?

      Toz ten idiota jest powodem dla ktorych ten kryzys trwal podan 10
      lat !!!

      • krycha_z_gazowni Re: Nowego Roosevelta nie widać 02.11.08, 19:25
        Brakuje im drugiego Roosvelta?
        Może nasz Pan Prezydent tam się wprosi,
        przecież on zna się na wszystkim... najlepiej.
      • Gość: anyone Re: Nowego Roosevelta nie widać IP: *.acn.waw.pl 02.11.08, 21:47
        > Toz ten idiota jest powodem dla ktorych ten kryzys trwal podan 10
        > lat !!!

        True, true.
        Roosevelt był marny jak... jak marność!
        Toż ten baran uważał Churchilla za imperialistę a Stalina za szczerego
        demokratę. W trakcie wdrażania "Nowego Ładu" rozwinął interwencjonizm państwa,
        pozwolił rozwijać się korupcji, pozwolił zabrać obywatelom złoto.
        To był socjalista, a jak wiemy "Socjalizm ogłupia i zniewala społeczeństwa!
        Hamuje rozwój i przedsiębiorczość! Wynaturza prawa boskie i ludzkie."

        Podsumowując: ch.j na grób Rooseveltowi i jemu podobnym komuchom!
        • blue911 Re: Nowego Roosevelta nie widać 03.11.08, 00:56
          Gość portalu: anyone napisał(a):

          > > Toz ten idiota jest powodem dla ktorych ten kryzys trwal podan 10
          > > lat !!!
          >
          > True, true.
          > Roosevelt był marny jak... jak marność!
          > Toż ten baran uważał Churchilla za imperialistę a Stalina za
          szczerego
          > demokratę.

          Hehe! dlatego Amerykanie nazwali jego imieniem setki ulic ,placow i
          budynkow. Chcieli ostrzec nastepne pokolenia przed fajtlapa.
          Widac,ze polska ziemia samych durni rodzi - niemalze?
      • blue911 Re: Nowego Roosevelta nie widać 03.11.08, 00:53
        warmi2 napisał:

        > FDR wyciagnal USA z kryzysu ?
        >
        > Toz ten idiota jest powodem dla ktorych ten kryzys trwal podan 10
        > lat !!!
        >
        NIE!!! to pomylka. GW Busz wyciagnal Ameryke z kryzysu. Czy jakos
        tak...lol.
    • st1111 No i po co było u nas likwidować socjalizm 02.11.08, 15:05
      Kiedy teraz teoria że nie musimy nic produkować aby wygodnie żyć
      pada na pysk.
      Zresztą nie tylko ona następną wspaniałą teorią która chyba się nie sprawdzi
      jest to że można pomnożyć pieniądze na emerytury sprytem zarządzających OFE.
      • Gość: ktostam Re: No i po co było u nas likwidować socjalizm IP: *.korbank.pl 02.11.08, 15:21
        > Kiedy teraz teoria że nie musimy nic produkować aby wygodnie żyć
        > pada na pysk.

        W socjalizmie produkuje sie mniej komuszku. Nie pamietasz niedoborow i kolejek
        za komuny?
        • st1111 W socjalizmie produkuje sie mniej komuszku 02.11.08, 15:28
          Oczywiście że pamiętam bo jestem komuszek ale chciałbym zauważyć
          że to czego brakowało było w większości "made in Poland"i po zakupie służyło latami.
          • st1111 Re: W socjalizmie produkuje sie mniej komuszku 02.11.08, 15:31
            I jeszcze jedno te towary które widzisz w sklepach i pewnie chętnie kupujesz są
            wyprodukowane w kraju który z socjalizmu nie zrezygnował tylko go udoskonalił.
            • Gość: kine Re: W socjalizmie produkuje sie mniej komuszku IP: *.adsl.inetia.pl 02.11.08, 15:44
              hje hje
              i to by bylo na tyle!
              • Gość: Robo Mógłbyś się trochę zdziwić jak wygląda ten IP: *.xln.managedbroadband.co.uk 02.11.08, 20:15
                "socjalizm". Poza zamordystyczną władzą monopartii z socjalizmem nie ma nic
                wspólnego.
                • blue911 Re: Mógłbyś się trochę zdziwić jak wygląda ten 03.11.08, 01:03
                  Gość portalu: Robo napisał(a):

                  > "socjalizm". Poza zamordystyczną władzą monopartii z socjalizmem
                  nie ma nic
                  > wspólnego.

                  "Amerykanizm" upadl wiec ucz sie chlopczyku nowych zasad zycia.
                  Zasada nr 1: silniejszy slabszemu nie powinien odbierac srodkow do
                  zycia.
                  Nastepna lekcja jutro. Czekaj pilnie. Wasz wodz teksanski dal Ci
                  biede wiec bedziesz mial sporo wolnego czasu do nauki.
            • nikodem_73 Re: W socjalizmie produkuje sie mniej komuszku 02.11.08, 16:25
              No w sumie można tak powiedzieć. Z socjalizmu została monowładza partyjna. I
              generalnie niczym się to nie różni (oprócz fasady) od normalnego systemu
              oligarchiczno-monarchicznego.

              Jeśli chodzi o TAKIE udoskonalanie socjalizmu to nawet byłbym skłonny być ZA
              wprowadzeniem takowego :> Przy odpowiednio regularnych czystkach
              wewnątrzpartyjnych system taki byłby wydajniejszy niż biurokracja wielopartyjna.
              • Gość: ate I związki nie szumią. IP: *.xdsl.centertel.pl 02.11.08, 20:06
            • Gość: ate Chyba cię bóg opuścił, frajerze. IP: *.xdsl.centertel.pl 02.11.08, 20:01
          • Gość: ktostam Re: W socjalizmie produkuje sie mniej komuszku IP: *.korbank.pl 02.11.08, 15:33
            Masz na mysli papier toaletowy, mebloscianki czy telewizory marki rubin? O taaak
            jest za czym tesknic.
            • st1111 Re: W socjalizmie produkuje sie mniej komuszku 02.11.08, 15:39
              Faktycznie TV LCD i plazmy dziady socjalistyczne nie potrafiły wyprodukować.I tu
              jest postęp bo teraz nasz dzielny naród potrafi je skręcić.
            • em_obywatel Ja tęsknię za Puchaczami, Jantarami i Juniorami 02.11.08, 20:39
              Ja tęsknię za Puchaczami, Jantarami i Juniorami, tak się składa, że polskie
              'socjalistyczne' szybowce zdobyły sobie niesamowite uznanie za granicą. W klubie
              szybowcowym w Danii, gdzie latam, mamy dwa Juniory i Puchacza. Wszystkie trzy
              szybowce są określane jako fantastyczne.

              Nie bronię komuny w Polsce - komuna była zła, ale była zła nie dlatego, że
              działała bardzo źle, ale dlatego, że była nam narzucona siłą przez Rosjan. Z
              resztą co to był za socjalizm bez demokracji? Socjalizm bez demokracji nie
              istnieje. To co było w Polsce to skrajny kapitalizm państwowy. Nie miało to nic
              wspólnego z zachodnim rozumieniem socjalizmu.
              • Gość: kasia ja ci dam Puchacze! IP: *.chello.pl 02.11.08, 23:06
                doniesie sie na Ciebie do ipenu i będzie po krzyku. teraz jest
                wolnośc, a nie jakies Puchacze! a jak pan gadomski mówi, ze
                socjalizm jest be, to be! i ruki pa szwam!
              • Gość: Air fun Re: Ja tęsknię za Puchaczami, Jantarami i Juniora IP: *.omi.pl 03.11.08, 08:39
                Tak były niezłe w swoim czasie do szkolenia podstawowego.
                Ale nie oszukujmy sie gdyby naprawdę były takie wspaniałe to
                Bielskie Zakłady Szybowcowe byłyby obecnie najlepszą firma na
                Podbeskidziu. Prawda jest taka ,że te szybowce "kupowały" za
                póldarmo główniw demoludy. Aktualnie na Podbeskidziu i nie tylko
                jest kilka prywatnych zakładów szybowcowych, które robia całkiem
                niezłe szybowce w tym wyczynowe klasy światowej, niestety Aerokuby
                nie maja pieniedzy, i średnia wieku szybowca w Aeroklubie to 30 lat.
                Stwarza to coraz wieksze zagrożenie bo nikt tak na prawdę nie wie po
                jakim czasie nastepuje utrata własnosci mechanicznych kompozytów z
                żywic na skutek starzenmia materiału.....
                Acha jeszcze jedna ciekawostka: w tej chwili praktycznie latać moze
                kazdy kto przejdzie badania lekarskie (liberalne) za komuny
                szkolenie w Aeroklubie ukierunkowane było tylko na potrzeby wojska
                tak wiec trzeba było przejśc badania na poziomie pilota odrzutowca i
                praktycznie latanie amoatorkie nie istniało. Pozostałości w
                przepisach pozostają do dzisiaj, utrudniajac ropzwój latania
                amoatorskiego.
          • Gość: kine Re: W socjalizmie produkuje sie mniej komuszku IP: *.adsl.inetia.pl 02.11.08, 15:36
            komuszek st1111 uzywa komputera odra! toz to cud komuszy!!
            • st1111 Re: W socjalizmie produkuje sie mniej komuszku 02.11.08, 15:40
              Przepraszam a ty jakiego używałeś w 1980r
              • Gość: kine Re: W socjalizmie produkuje sie mniej komuszku IP: *.adsl.inetia.pl 02.11.08, 15:42
                zx80 a potem zx81!! komuszku!
                • st1111 Re: W socjalizmie produkuje sie mniej komuszku 02.11.08, 15:45
                  I co był Chiński?
                  • Gość: kine Re: W socjalizmie produkuje sie mniej komuszku IP: *.adsl.inetia.pl 02.11.08, 15:48
                    angielski baranie
                    • st1111 Re: W socjalizmie produkuje sie mniej komuszku 02.11.08, 15:51
                      To poszukaj teraz w sklepach angielskiego.Komunizm górą.
                      • Gość: kine Re: W socjalizmie produkuje sie mniej komuszku IP: *.adsl.inetia.pl 02.11.08, 15:55
                        typowe komusze odwracanie kota ogonem
                        nie komunizm gora, tylko 'taniej' gora komuszku
                        • st1111 Re: W socjalizmie produkuje sie mniej komuszku 02.11.08, 16:04
                          A sprawdzałeś kto obecnie posiada pieniądze?
                          • Gość: antykomuch Re: W socjalizmie produkuje sie mniej komuszku IP: 195.82.180.* 02.11.08, 16:11
                            st1111 napisał(a):

                            > A sprawdzałeś kto obecnie posiada pieniądze

                            A jak te pieniądze zarobił? Na socjaliżmie? Pffff.....

                            Chinole doszły do kasy bo zrozumiały, że da się zarobić n kapitalizmie. Sowiecki
                            Sojuz w porę się nie zorientował i popatrz jak skończył.
                          • Gość: ate Sugerujesz,, że chiński proletariat ma pieniądze? IP: *.xdsl.centertel.pl 02.11.08, 20:12
                            Jedyne, co ma chiński proletariat w swoim "komunistycznym" kraju, to "ma" tyle
                            do gadania, ile u nas Żydzi za okupacji.

                            Takiego raju pragniesz?
                      • nikodem_73 Re: W socjalizmie produkuje sie mniej komuszku 02.11.08, 16:34
                        No. Bo władze ChRL poszły za radą Kisiela, wzięły naród za mordę i wprowadziły
                        liberalizm (gospodarczy).

                        Nie wydaje Ci się ciekawa łatwość z jaką otwiera się fabryki w Państwie Środka?
                        Jak głęboko mają ochronę środowiska? Prawa pracownicze?

                        Komunizm? Bynajmniej. To w czystej formie oligarchiczny kapitalizm.
                        • stan123 Partia w Chinach nie wie jak sie przyznac do bledu 02.11.08, 17:53
                          Mamy przedstawicielstwo w Chinach. Tam wszytko jest prowadzone
                          w 'rodzinach' (okregach wladzy), moze nieco jak na Sycylii, choc
                          bardziej skrycie i nie ma zabojstw. Z tego co wiemy od naszego
                          przedstawiciela, na samym szczycie partii Chin panuje przekonanie,
                          ze zrobiono duzy blad idac w liberalny kapitalizm, bo nawet Partia
                          nie potrafila upilnowac jego rozwoju. Teraz Partia w Chinach nie wie
                          jak sie przyznac do bledu, aby nie wywolac wiekszych rzuchow. Ale
                          przyznanie sie do bledu jest tylko kwestia okolo 9-ciu miesiecy. Juz
                          rozwaza sie wyznaczenie nowego zespolu (mlodszego) do sprzatania
                          sytuacji w kraju.

                          W partii bedzie spokoj. Gorzej moze byc na ulicach. Ta troska o
                          potencjalny niepokoj opoznia epokowe dla Chin decyzje. Patrzac z
                          perspektywy calego swiata, ten kryzys na pewno bedzie wiekszy od
                          tego z 1929 roku!
                          • nikodem_73 Re: Partia w Chinach nie wie jak sie przyznac do 02.11.08, 20:04
                            No właśnie. Oligarchiczny kapitalizm. Niestety nie przewidzieli tego, że wraz ze
                            wzrostem dobrobytu ludziom zaczynają marzyć się swobody obywatelskie. A to można
                            jedynie ukrócić ograniczając liberalizm gospodarczy (lub pójść w kierunku
                            republiki, ale w to akurat w Chinach nie wierzę).
                            • Gość: Rysio Re: Partia w Chinach nie wie jak sie przyznac do IP: *.3s.pl 02.11.08, 20:31
                              Jaki z kolegi liberał, jeśli twierdzisz Waść, że to byt kształtuje
                              świadomość. Przecież to kwintesencja komunizmu.
                              • nikodem_73 Re: Partia w Chinach nie wie jak sie przyznac do 02.11.08, 20:53
                                Jeśli tak twierdzisz...

                                Sądzę jednak, że jeśli pozwalasz ludziom na swobodę w jednej dziedzinie życia,
                                to rzeczą całkowicie naturalną jest to, że po pewnym czasie zaczną się oni
                                dopominać podobnych swobód gdzie indziej. Za swobodą gospodarczą musi iść
                                swoboda polityczna - choćby z racji tego, że ci, którzy się dorobili zaczynają
                                mieć plany nieco ambitniejsze niż kolejny jacht.

                                Dlatego sądzę, że w Chinach wkrótce może dojść do wielu efektownych aresztowań i
                                generalnie zwiększenia roli państwa w gospodarce.
                                • nikodem_73 Re: Partia w Chinach nie wie jak sie przyznac do 02.11.08, 20:59
                                  Po przeczytaniu posta garnka_z_neolitu dochodzę do wniosku, że nawet JUŻ to
                                  miało miejsce :)
          • Gość: antykomuch bwhahahahaha IP: 195.82.180.* 02.11.08, 16:07
            st1111 napisał(a):

            > Oczywiście że pamiętam bo jestem komuszek ale chciałbym zauważyć
            > że to czego brakowało było w większości "made in Poland"i po zakupie służyło la
            > tami.

            Służyło bo służyć musiało. Służyło bo innej alternatywy nie było i w końcu
            służyło bo było wielokrotnie reanimowane

            st1111 napisał(a):

            > I jeszcze jedno te towary które widzisz w sklepach i pewnie chętnie kupujesz są
            > wyprodukowane w kraju który z socjalizmu nie zrezygnował tylko go udoskonalił.

            Wytworzone to może i zostały u czerwonych ale technologie, procesy
            technologiczne i produkcyjne, a nawet struktury zarządzania są zagraniczne.
            Jedyne co czerwonoskórzy wnieśli do interesu to niewyobrażalną masę niewolników
            gotowych pracować za miskę ryżu dziennie
          • nikodem_73 Re: W socjalizmie produkuje sie mniej komuszku 02.11.08, 16:27
            Służyło latami BO NIE BYŁO NIC INNEGO. Stąd połowa rodaków miała pokitrane w
            piwnicach drugie pół samochodu w częściach - aby "w razie czego" móc dokonać
            napraw (zwykle samemu, bo rozłożyć silnik od malucha i złożyć go z powrotem
            potrafiła 3/4 kierowców)
            • Gość: CV* Re: W socjalizmie produkuje sie mniej komuszku IP: *.eranet.pl 02.11.08, 17:30
              Ale również dlatego, że było o wiele trwalsze. Nikt nie żałował stali, miedzi
              czy innych surowców tanich wtedy jak barszcz. Dzięki temu silnik pierwszej w
              całym domu pralki "Frania" znakomicie pracuje do dzisiaj (obecnie w... kosiarce
              ogrodowej), odkurzacz samochodowy kupiony do nowiutkiej Syrenki ma się nadal
              bardzo dobrze, nie inaczej stara wiertarka Celma (chyba z 1980 roku). A pojedź
              na wieś, zobaczysz ile po gospodarstwach PRL-owskich maszyn rolniczych,
              traktorów, betoniarek itp. Wszystko działa.
              • nikodem_73 Re: W socjalizmie produkuje sie mniej komuszku 02.11.08, 20:21
                Nieco prawdy w tym jest. Firmy nienastawione na zysk produkują rzeczy trwalsze
                (do pewnego stopnia i pod pewnymi warunkami, ale ja nie o tym) z racji tego, że
                NIE MUSZĄ sprzedawać jak najwięcej. Nie są zachęcane do obniżania jakości aby
                maksymalizować zyski.

                Inną rzeczą jest fakt, że jakość tych wyrobów zależy tylko i wyłącznie od TRAFU.
                Bo jeśli firma nie jest nastawiona na zysk, to i poziom sprzedaży cznia, a co za
                tym idzie jakość produktu też nie musi być jej priorytetem.
              • Gość: ZIGI Re: W socjalizmie produkuje sie mniej komuszku IP: *.omi.pl 03.11.08, 08:27
                To dlaczego ja mam w domu instalację elektryczna z aluminium? Bo
                miedź była potrzebna w czołgach, okretach i samolotach -ruskich
                oczywiście... I gdzie ten złom militarny teraz jest??? To była
                praca za kilka złotych naszych dziadków i rodziców.....
                A gdyby ruscy nie weszli w 45 to Polska była by na poziomie
                Finlandii lub Grecji do ,których przed wojną eksportowalismy
                uzbrojenie....
        • Gość: kasia tuman IP: *.chello.pl 02.11.08, 23:10
          "W socjalizmie produkuje sie mniej komuszku. Nie pamietasz
          niedoborow i kolejek za komuny?"
          *
          towaru może nie byc w sklepie, bo jest za tani. sprawdź sobie mędrcu
          spożycie mięsa w polsce w latach osiemdziesiątych i w latach
          dziewięcdziesiatych. wiesz, co to jest rocznik statystyczny? przy
          okazji możesz sobie porownac liczbę oddawanych do użytku mieszkan.
    • Gość: Antoni Re: Nowego Roosevelta nie widać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 16:03
      Ja też coś powiem - obecny kryzys może być płytszy niż z lat 1929 -
      1932. Czy dziennikarze GW do mnie już jadą, aby przeprowadzić wywiad?
      • Gość: Adam Iile jeszcze trupow w szafie zostawił rzad PiS? IP: *.telpol.net.pl 02.11.08, 17:39
        W zeszłym roku wyszło na jaw (debata Tusk <->Kaczynski), ze za
        wzrost cen jablek, sera, mleka, chleba, benzyny odpowiada PiS. Teraz
        wyszło na jaw, ze skutki rzadow PiS sa znacznie gorsze. Spadki na
        giełdzie i ogolnoswiatowa recesja. Jak to dobrze, ze odsunelismy ich
        od władzy.
    • przyladek.dobrej.nadziei prezydent - wizjoner Franklin Roosevelt, hahaha 02.11.08, 16:14
      Sprzedał kacapom pół Europy i zafundował światu 50 lat zimnej wojny. Wizjoner.
      • Gość: aron a na Kubie jest kryzys? IP: *.lublin.enterpol.pl 02.11.08, 16:22
        a na Kubie jest teraz kryzys? Bo w zasadzie nie powinno być, tam nie
        ma kapitalizmu
        • norman_bates już niedługo będzie... 02.11.08, 16:38
          ...jak turystów z krajów kapitalistycznych przestanie być stać na wojaże po
          Karaibach.
    • szefunio1 Re: Nowego Roosevelta nie widać 02.11.08, 16:19
      Rzeczywiście autor artykułu przeczy sam sobie.
      W jednym miejscu pisze o kryzysie lat 1929-1932, a w innym o
      Roosevelt'cie, który jakoby doprowadził do zakończenia tego kryzysu
      (problem w tym, że stanowisko prezydenta Roosevelt objął w roku
      1933).
      • Gość: wojtek Re: Nowego Roosevelta nie widać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 20:03
        Jaki autor artykułu? To przecież wywiad...

        szefunio1 napisał:

        > Rzeczywiście autor artykułu przeczy sam sobie.
    • olias Czy to już koniec Wall Street? 02.11.08, 16:21
      koszmarna gramatyka. moi poloniści to by zabili takiego młotka na
      oczach całej klasy. innymi słowy - zyjemy w świecie w którym i
      finansiści i dziennikarze nie znają podstawowywch reguł swoich
      zawodów.
      • Gość: kulias Gdyby gramatyka i słownictwo nie ewoluowało to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 21:40
        dziś byśmy do siebie piszczeli i ryczeli ,bo jedna małpa ze stada
        pilnowałaby porządku ortograficzogramatycznego .
    • Gość: spekulant Bzdury IP: *.e-wro.net.pl 02.11.08, 16:44
      Kolejny cykl koniunkturalny i tyle. Wielce ludzie zdziwieni ze bessa nadeszla,
      "teraz mialo byc inaczej" buehahaa

      TRZEZWE i konkretne spojrzenie na rynek tylko na chciwyspekulant.pl
    • migreniasta Duch Keynesa się śmieje 02.11.08, 16:59
      Można to opatrznie zrozumiećjednak wtedy tak trzeba było.Mniej więcej w tym
      samym czasie Stalin zagłodził Ukrainę.W USA nie padali ludzie z głodu.Rzucali
      się z okien tylko ci ,którym Wall uderzył do głowy.
    • Gość: Jacek z Vancouver wyjscia nie ma to jest poczatek tego upadku IP: 66.183.98.* 02.11.08, 17:13
      krajow zachodnich w obecnych czasach nie ma sygnalu na poprawe
      gospodarek jedyna droga bylo by ograniczyc import z Azji przez
      nalozenie duzych cel bo niestety co roku coraz wiecej sie iportuje z
      Azji przy zwiekszajacym sie deficycie i tu jest prosta pilka Ameryka
      czy Europa sa samo wystarczalne i nie potrzeba dublowania produktow -
      jest prosty przyklad Polska dostaje pieniadze na stadiony i drogi
      dajac robote Chnczykom bo sa tani ,wypracowanie pieniadze podatnikow
      Polskich i Europejskich powiny wrocic a sa oddawane na zewnatrz
      • migreniasta Re: wyjscia nie ma to jest poczatek tego upadku 02.11.08, 17:18
        Tylko że Polacy szlifują bruki na zachodzie a tu ze świeczką szukaj
        pracownika.Fizycznych brak!
        Jeśli zaś chodzi o import z Chin to jest on potrzebny.Wytłumacz jak to jest ,że
        puszka (stalowa) chińskich truskawek ,która przypłynęła statkiem jest tańsza od
        polskich truskawek luzem?
        Albo nie tłumacz bo to jasne.
        • blue911 Re: wyjscia nie ma to jest poczatek tego upadku 03.11.08, 01:13
          migreniasta napisała:

          > > puszka (stalowa) chińskich truskawek ,która przypłynęła statkiem
          jest tańsza od
          > polskich truskawek luzem?
          > Albo nie tłumacz bo to jasne.

          Ja Ci wytlumacze,idioto: bo robia produkt gorszej jakosci (czesto
          trujacy),a ich pracownicy przymieraja glodem i zyja jak zwierzeta.
          Biznes z Chinami to jest zdrada polityczna i mam nadzieje,ze
          niedlugo decydentow zaczna za to wieszac.
    • stek22 Czy to już koniec Wall Street? 02.11.08, 17:35
      Jak Niemcy zaatakowali Rosję w czasie II wojny światowej to Stalin na początku
      milczał i się schował na swojej daczy. A jak przybyli jego towarzysze z
      politbiura to myślał że chcą go uwięzić. Ale oni chcieli by im przewodził
      • migreniasta Re: Czy to już koniec Wall Street? 02.11.08, 17:39
        Bo Hitler oszukał wywiad Stalina.Stalin kazał śledzić giełdy na okoliczność
        zwiększenia zakupów owczego futra i smarów o lepszych parametrach w niższych
        temperaturach.Hitler wysłał Wermacht bez zaopatrzenia w sprzęt zimowy i w
        konsekwencji przegrał.A to BARAN!
    • Gość: gosc z kaliforni Czy to już koniec Wall Street? IP: *.socal.res.rr.com 02.11.08, 17:49
      ci co mieszkaja w USA doskonale wiedza ze propaganda antyamerykanska w Polsce
      nie ma granic
      • 1stanczyk Ci co mieszkaja w naszym kraju "doskonamle wiedza, 02.11.08, 19:43
        ze propaganda" proamerykanska nie tylko w Ameryce ale rowniez w naszym kraju nie
        ma granic.
        Zabawa, na koszt calego swiata, nazywana amerykanska dominacja zaczyna sie
        powoli konczyc niezaleznie od takiej czy innej propagandy.
        Trzeba sie wziac do pracy
        Korzystania z "ultawien" jakie dowala dotychczasowa dominujaca pozycja w
        okradaniu innych rowniez powoli sie po prostu konczy.

        Re: Czy to już koniec Wall Street?
    • Gość: TS Nowego Roosevelta nie widać IP: *.ols.vectranet.pl 02.11.08, 18:12
      Myślałem, że najgorzej wykształcona i najbardziej leniwa grupa to politycy.
      Zmieniłem zdanie. To czwarta władza, media, pismaki i reportorzy nieudacznicy,
      którzy snują teorię, by być wizjonerami.
      ygać się chce... Obyście pierwsi stracili pracę
    • Gość: Witek waw Chiny komunizm i socjalizm ???? nonsens IP: *.chello.pl 02.11.08, 18:54
      Chiny komunizm i socjalizm ???? NONSENS

      Dyletanctwo na forum się szerzy a wynika pewnie z postawy
      roszczeniowej i życzeniowej.

      Chiny są obecnie państwem najbardziej kapitalistycznym i
      wolnorynkowym z całkowicie wyeliminowanym socjalizmem. Jeśli ktoś
      nie wie to nie ma tam obowiązkowego ubezpieczenia emerytalnego i
      zdrowotnego. Nikt nikomu nic nie gwarantuje poza swobodą gospodarczą
      umożliwiającą założenie działalności gospodarczej i dostęp do
      kredytu oraz stosunkowo niskie koszty pracy.
      Tak na marginesie to ktoś już kiedyś powiedział, że kto za młodu nie
      był socjalistą ten nie ma serca a kto nim pozostanie na starość jest
      głupcem (no chyba ze ma w tym jakiś udział jak np. polityk!:))
      W Chinach natomiast jest bardzo mocno rozwinięty aparat służb
      bezpieczeństwa, aby tacy jak Lepper nie doszli do władzy na fali
      roszczeń socjalnych. Chiny moim zdaniem to dyktatura z zachowaniem
      swobody gospodarczej i WYELIMINOWANYM socjalem. Jakie są tego efekty
      wie ten, co się tym interesuje lub był i widział:)
      Pozdrawiam samodzielnie myślących.
      • garnek_z_neolitu Dyletanci? Chiny wolnorynkowe i kapitalistyczne??? 02.11.08, 20:30
        Wolne zarty!
        Zrodlo: liberalis.pl/2008/10/16/anarch-chinski-kapitalizm/
        Fragment:
        No ale ja tu się wymądrzam, możesz mi wierzyć, szanowny czytelniku, a możesz mi
        też nie wierzyć. Nie napisałbym tego tekstu, gdybym wczoraj nie przeglądał sobie
        bloga Yvesa Smitha Naked Capitalism, na którym autor przytacza bardzo ciekawy
        tekst z Ekonomisty (the Economist). Ekonomista w artykule pt. ‘Długi marsz
        wstecz’ pisze mniej więcej tak (jeśli nie chcesz się męczyć, szanowny czytelniku
        moim kulawym tłumaczeniem - oryginał tekstu po angolsku pod powyższym linkiem):
        Większość ludzi, szczególnie tych spoza Chin, zakłada, że swój fenomenalny skok
        gospodarczy zawdzięczają one miarowemu, choć nie zawsze gładkiemu, wprowadzeniu
        kapitalizmu. Trzydzieści lat reform uwolniło gospodarkę i jest tylko kwestią
        czasu żeby za wolnością gospodarczą nadeszła wolność polityczna.
        Ten gradualistyczny pogląd jest błędny. Profesor Massachusetts Institute of
        Technology, Yasheng Huang, w swojej najnowszej książce zabiera ważny głos w tej
        sprawie. Wiarygodne dane na temat Chin zdarzają się rzadko, głównie z uwagi na
        to, że statystyki, choć liczne, są znane ze swojej nierzetelności. Pan Huang
        wykracza daleko poza powierzchowne informacje o PKB i bezpośrednich inwestycji
        zagranicznych. Zamiast zadowalać się tymi danymi, wykorzystywanymi przez
        większość badaczy, przekopał tysiące memorandów i dokumentów sporządzanych przez
        prezesów banków, biznesmenów i urzędników państwowych. Analizując wspomniane
        dokumenty odkrył dwa różne państwa chińskie:

        1. Dawne Chiny, z nie tak dalekiej przeszłości - dynamiczne, przedsiębiorcze i
        wiejskie; oraz
        2. Dziesiejsze Chiny - zurbanizowane i kontrolowane przez państwo.

        Lata 80-te to dominacja Chin wiejskich. Chłopi (dalecy od przywiązania do ziemi,
        jak się dotąd uważało) mogli zakładać firmy przemysłowo-handlowo-usługowe,
        czerpać z nich zyski, wypłacać dywidendy, sprzedawać udziały a nawet opcje.
        Państwowe banki chętnie udzielały im pożyczek.
        Nian Guangjiu, rolnik z ubogiej prowincji Anhui założył sobie firmę sprzedającą
        ziarna słonecznika (popularną chińską przekąskę), zatrudnił 100 osób i w 1986,
        zaledwie dekadę po śmierci Mao, zarobił milion yuanów (prawie 300,000 dolarów).
        Ponieważ wiekszośc podobnych firm funkconowało pod mylącym szyldem
        przedsiębiorstw miejsko-wiejskiech (Township and Village Enterprises - publiczne
        przedsiębiorstwa zorientowane na rynek i kontrolowane przez lokalne władze -
        przyp. Anarchacza), zachodni naukowcy nie zorientowali się, że te pozornie
        kolektywne przedsiębiorstwa były w rzeczywistości prywatne.

        Ale potem, w 1989 przyszły protesty na placu Tiananmen. Pokolenie polityków
        wywodzących się ze wsi, prowadzonych przez Zhao Ziyanga, zostałozmiecione ze
        sceny politycznej przez miastowych, z Jiang Zeminem i Zhu Rongji na czele. Obaj
        panowie wywozili się z Szanghaju i od 1990′ wprowadzali ‘model szanghajski’
        cechujący się szybkim rozwojem miast przy jednoczesnym faworyzowaniu państwowych
        molochów oraz wielkich międzynarodowych korporacji. Najbardziej ucierpiała wieś.
        Rodzimych przedsiębiorców ogałacano z funduszy i przytłaczano biurokracją. Jak
        wielu drobnych, prywatnych przedsiębiorców, pan Nian został aresztowany a jego
        firma zamknięta.

        Co prawda chińskie miasta obrastały w coraz to nowsze, błyszczące drapacze
        chmur, ilość zachodnich inwestycji gwałtownie rosła a PBK szedł w górę, ale
        obyło się to ogromnym kosztem. Nowy kurs obrany przez państwo oznaczał bowiem
        opodatkowanie wsi w celu sfinansowania rozwoju mia
        • garnek_z_neolitu Cz. II 02.11.08, 20:31
          miast - wzrost średniego dochodu na gospodarstwo domowe oraz zanik biedy
          spowolniły, z kolei pogłębiły się różnice społeczne i rozpiętość dochodów.
          Pozamykano wiejskie szkoły i szpitale co pomiędzy 2000 i 2005 poskutkowało
          wzrostem liczby dorosłych analfabetów o 30,000,000 (trzydzieści milionów).
          Wg pana Huanga do największych słabości Chińskiego państwowego kapitalizmu
          należą: opieranie się na niewydolnych przedsiębiorstwach państwowch zamiast na
          bardziej wydajnych firmach prywatnych, słaby sektor finansowy, zanieczyszczenie
          środowiska i nieokiełznana korupcja. Te właśnie czynniki wypaczają ekonimię Chin.

          Ale co z wciąż rosnącym gronem chińskich firm wkraczających na arenę
          międzynarodową? Na pewno jest to dowód na zdrową i rozwijającą się gospodarkę
          rynkową! Pan Huang dowodzi, że jak się bliżej przyjrzeć firmy te nie są tak
          naprawdę ani chińskie ani prywatne. Lenovo, firma komputerowa, osiągnęła sukces
          ponieważ była kontrolowana, finansowana i zarządzana z Hong Kongu a nie z Chin
          (i to dzięki lokalnym znajomościom założycieli biznesu - czyli czemuś czym nie
          dysponuje większość chińskich przedsiębiorców). Spółki-córki Haiera, sprzedawcy
          AGD, wywinęły się ze szponów chińskiej biurokracji w podobny sposób. Galanz,
          producent kuchenek mikrofalowych, tak jak i wiele innych firm polega na
          zagranicznej ochronie i kapitale uciekając tym samym spod struktur pańtwowych.

          W rzeczywistości, jedną z niedocenianych funkcji zagranicznych inwestycji w
          Chinach jest zapewnianie venture capital (średnio- i długoterminowego kapitału
          inwetycyjnego charakteryzującego się dużym stopniem ryzyka ale mogącym w
          przyszłości przynieść wysokie zyski - przyp. Anarchacza) krajowym
          przedsiębiorcom. Jak w przypadku Huawei, globalnej grupy telekomunikacyjnej,
          którą chełpią się chińscy ekonomiści - jej struktura i powiązania z państwam są
          tak zagmatwane, że nawet najpilniejsi, najdokładniejsiobserwatorzy chińskiej
          gospodarki nie wiedzą czy jest to firma prywatna czy państwowa. Przyznają
          jednak, że mętność Huawei stanowi swoistą miniaturę chińskej gospodarki.

          Czy Chiny stać na ponowne szczere przyjęcie przedsiębiorczego kapitalizmu, tak
          jak zrobiły to w latach 80-tych? Jej obecni przywódcy, pod przewodnictwem
          prezydenta Hu Jintao, który przeszedł chrzest w Guizhou i Tybecie, dwóch
          najbiedniejszych wiejskich prowincjach, mówią o wsparciu dla wsi i likwidowaniu
          nierówności społecznych. Ale nic nie zrobili w tej sprawie. Głębokie problemy
          chińskiej gospodarki wymagają reform instytucjonalnych i politycznych. Niestety,
          doświadczenia surowej kontroli Pekinu nad Olimpiadą sugeruą, że nadzieje są
          raczej znikome.
          • Gość: Witek waw Re: Cz. II IP: *.chello.pl 02.11.08, 21:04
            Heehe dla zachodu wszystko co w Chinach jest zagmatwane, oparte na
            wyzysku (miska ryżu) i nieprzestrzeganiu praw człowieka, produkcji
            bez dbania o środowisko i zdrowie konsumentów, produkowane w szopie
            (Huawei) i wogóle do dupy. Najchętniej wprowadzili by tam
            ubezpieczenia społeczne a nader wszytko DEMOKRACJĘ i WOLNOŚĆ SŁOWA
            przed czym Chińczycy bronią się jak tylko mogą. Tylko dlaczego cały
            zachodni świat finansów poci się na myśl o Chinach?
            Dla jasności nie chciałbym obecnie mieszkać w Chinach ale nie można
            nie dostrzegać ich potęgi wynikającej właśnie z rezygnacji z socjalu
            (co ma kolosalny wpływ na przedsiębiorczość społeczeństwa - brak np
            zasiłku bezrobotnego), kontroli przez rząd nad strategicznymi
            działami gospodarki i silne struktury bezpieczeństwa.
            Cała sprawa nie jest aż tak odległa dla Polski i Europy bo już
            obecnie poza importem różnych drobnych artykułów mamy prawdziwy
            desant Chińczyków w branży telekomunikacyjnej (ZTE, Huawei) i
            spychanie do narożnika takich wielkich jak NokiaSiemens czy
            AlcatelLucent. Obecnie w Polsce są już obecni u wszystkich telekomów
            a w PLAY i Plusie mają pozycję dominującą.
            Ważne są fakty a nie opinie jakichś zasranych amerykańskich
            analityków.
            Nie należy się jednak bać tylko robić interesy z Chińczykami bo
            bilion ich zainwestowanych dolarów w Polsce był by lepszą tarczą niż
            to co nam proponują Amerykanie. Pyzatym ze względu na obecnie
            stosunkowo niską ich obecność w Europie jesteśmy szczególnie
            atrakcyjni dla ich kapitału.
          • Gość: Witek waw Re: Cz. II IP: *.chello.pl 02.11.08, 21:13
            Dobra jest też życzeniowość zachodu aby nadal Chińczycy opierali
            swoją gospodarkę na produkcji rolnej i rozwijali wieś:)) Wtedy
            Zachód wprowadzi dopłaty dla naszych rolników i będzie chciał
            wykończyć Chińczyków:)
            Nie zmienia to jednak faktu że aby dbać o bardziej zrównoważony
            rozwój Chin władze wprowadziły program rozwoju regionów małych miast
            (do 3 mln SIC!) i wsi. Obecnie aby zamieszkać w miastach takich jak
            Szanghaj, Pekin czy Shenzhen należy mieć pozwolenie.
            • garnek_z_neolitu Re: Cz. II 02.11.08, 21:20
              Widze ze nic nie zrozumiales. Przerczytales ten tekst czy tylko pierwsze dwa
              zdania i wyrobiles sobie opinie.

              W Chinach nie ma wolnego rynku. Nie ma przedsiebiorczosci (zwykly Chinczyk nie
              otworzy firmy), chinskie firmy w duzej czesci naleza do panstwa a te najbardziej
              prywatne to pozostalosc po brytyjczykach w Hong Kongu. W chinach nie ma tez
              poszanowani prawa wlasnosci - na celeolimpiady wywlaszczono tysiace ludzi, bez
              wyplacania im zadnych odszkodowan. Czy jesli przystawie ci spluwe do glowy i
              kaze pracowac na chwale coca-coli (ktorej dalem koncesje na prowadzenie
              dzialalnosci w moim kraju) to bede wolnorynkowcem i kapitalista??? W
              stalinowskich gulagach tez nie bylo socjalu - kapitalizm?
              • Gość: Witek waw Re: Cz. II IP: *.chello.pl 02.11.08, 21:37
                Heheh. W Chinach nie ma wolnego rynku bo tak Zachód mówi który
                chciał by przejąć kontrolę nad ich gospodarką głupcze. Cały przemysł
                odzieżowy, handel, usług, rolny, spora część przemysłu
                elektronicznego i wiele wiele innych gałęzi przemysłu są w rekach
                prywatnych. Widziałeś kiedyś giełdą elektroniczną w jakimś mieście
                chińskim z przedstawicielstwami setek prywatnych firm które dla
                przykładu i ze względów humorystycznych powiem że potrafią doskonale
                podrobić ifona3g? W pewnych sytuacjach (ale pisałem już w jednym
                poście o rolnikach z Shenzhen) przejęcie za ODSZKODOWANIEM ziemi pod
                strategiczne cele jest SIŁA państwa a nie jego słabością - nic nie
                słyszałem o wywłaszczaniu pod stadiony - skąd masz takie dane?
                • garnek_z_neolitu Re: Cz. II 02.11.08, 21:51
                  No widze, ze w chinach jest wolny rynek i kapitalizm bo TY tak mowisz. Jesli
                  fakty swiadcza inaczej tym gorzej dla faktow a 'zachod chce przejac kontrole'.
                  Zadajesz pytania, ktore odpwoeidzialne sa w tekscie, do ktorego link podalem.
                  Tak sie interesujesz chinami, a nawet nie chce ci sie sprawdzic linka podanego w
                  poscie.
                  • Gość: Witek waw Kłamstwo ma króciutkie nóżki IP: *.chello.pl 02.11.08, 22:12
                    "Drugie zwątpienie naszło mnie podczas mojego wypadu do Francji
                    (wtedy co to miałem się spotkać z Sarkozym ale ten się wykręcił
                    sianem). Rozmawialiśmy sobie z kolegą o samochodach, który lepszy,
                    który gorszy, które idą głównie na eksport itd. Rozmowa jakoś zeszła
                    na fabryki w Chinach i kumpel zaczął opowiadać o tym, jak to Peugeot-
                    Citroen może tam sprzedawać tylko Peugeoty, więc żeby sprzedać
                    Citroena zmieniają mu etykietkę na Peugeota i tak C4 schodzi w
                    Chinach jako Peugeot czterystacośtam… Może było na odwrót - może to
                    Peugeoty czterystacośtam schodzą jako Citroeny C4? W każdym razie
                    firma musi kombinować jak koń pod górę, żeby sprzedać swój produkt.
                    Kapitalizm? Aj dont tink soł."

                    Oto cytat z Twoich “źródeł” Kłamstwo ma króciutkie nóżki kolego.
                    I fotka pewna:)

                    s3.zapodaj.net/31917356.jpg.html
                    W dodatku powiem Ci że aby sprzedać jakiś samochód na masową skalę w
                    Chinach to zachodnie koncerny muszą go w Chinach wyprodukować.
                    Chińczycy (podobnie jak Amerykanie ) kochają się w sedanach więc
                    stąd Citroen C4 sedan:)
                    • garnek_z_neolitu Re: Kłamstwo ma króciutkie nóżki 03.11.08, 00:08
                      Sorry, ale to zdjecie o niczym nie swiadczy. Ani nie poswiadcza ani nie przeczy
                      zacytowanemu tekstowi.
                      • Gość: Wiek waw Re: Kłamstwo ma króciutkie nóżki IP: *.chello.pl 03.11.08, 00:28
                        Samodzielne myślenie zupełnie wyszło z mody. Łatwiej jest przeczytać
                        jakiś artykuł, analizę analityka, rekomendację maklera. Tylko o
                        jednym trzeba pamiętać że zawsze czytamy to i tylko to co piszący
                        chce abyśmy przeczytali. Ostatnio skutecznie można grać na giełdzie
                        postępując dokładnie odwrotnie niż rekomendacje analityków z
                        DeutscheBanku. Dlaczego?....
                        Artykuły o Chinach należą do najczęściej moim zdaniem zaprzęganych
                        aby wywrzeć jakieś wrażenie na czytającym. Jest w nich mnóstwo
                        kłamstwa (np w zachodniej prasie często lobuje się żeby nie kupować
                        Chińskich rzeczy na znak protestu przeciw wyzyskowi a ja się pytam
                        czy choć jeden zachodni koncern robiący swój produkt w Chinach w
                        przypływie dobroci zapłacił Chińczykowi choć jednego juana ponad to
                        za co ten zgodził się pracować?)
                        Często artykuły o Chinach piszą też mitomani którzy gó... widzieli,
                        nigdy nie byli dalej niż gmina z której pochodzą a cały ich świat
                        opiera się na tym co podadzą im media.
                        Co do zdjęcia to nie jest to Citroen pod szyldem Peugeota ani
                        Peugeot pod szyldem Citroena C4. Więc źródło kłamie. Tyle
          • Gość: Witek waw Re: Cz. II IP: *.chello.pl 02.11.08, 21:19
            Co do ogałacania biednych chłopów to powiem jedno. W Państwie środka
            od jakichś dwóch dekad jest niemal kult własności prywatnej. W
            mieście Shenzhen należą do najbogatszych ludzi czerpiących dochód z
            dzierżawy ziemi pod tymi drapaczami chmur które tak kolą w oczy
            zachód. Śmiać mi się chce..
            • garnek_z_neolitu Re: Cz. II 02.11.08, 21:22
              Kult wlasnosci prywatnej widzielismy przy ostatnich przygotowaniach do
              olimpiady, kiedy to wywlaszczono tysiace ludzi z ich wlasnosci prywatnej i nie
              wyplacono im zadnych odszkodowan.
              • Gość: Witek waw Re: Cz. II IP: *.chello.pl 02.11.08, 21:47
                Fajnie fajnie daj jakieś wiarygodnie źródło:)) Pierwsze słyszę
                Pyzatym nie ma to żadnego znaczenia. Faktem jest że Chińczycy
                zdobywają pomału świat i trzeba się zastanowić jak to robią i czy da
                się na tym też jakoś zarobić...
                • garnek_z_neolitu Re: Cz. II 02.11.08, 21:53
                  Co z tego ze zdobywaja? Mao zdobyl Chiny a Sowieci cala Rosje co nie swiadczy o
                  ich wolnorynkowosci i kapitalizmie.
                  • Gość: Witek waw Re: Cz. II IP: *.chello.pl 02.11.08, 22:33
                    Coraz bardziej ciśnie mi sie na usta że z głuchym nie pośpiewasz a z
                    głupim nie podyskutujesz
                    • garnek_z_neolitu Re: Cz. II 03.11.08, 00:06
                      Dlatego proponuje zakonczyc dyskusje. Ja podalem link, w ktorym znajduja sie
                      odnosniki do artykulu w the Economist. Ty tylo piszesz ze Zachod chce zrobic to
                      czy tamto z Chinami, nie podajaz ZADNYCH zrodel swoich dywagacji. Taka
                      'dyskusja' nie ma sensu.
                      • Gość: Wiek waw Re: Cz. II IP: *.chello.pl 03.11.08, 00:43
                        Podałem Ci już zdjęcie które zrobiłem na chińskiej ulicy i pisałem
                        że większość przemysłu i usług w Chinach jest w rękach prywatnych
                        podając przykłady. Państwo kontroluje w Chinach tylko strategiczne
                        firmy. Podatki są niskie a dodatkowe obciążenia kosztów pracy
                        właściwie nie istnieją. Jeśli to nie jest dla Ciebie kapitalizm i
                        wolny rynek to ja się pytam gdzie on jest? Można się o drobnostki
                        sprzeczać ale licza się sprawy fundamentalne. Fakt że "zamordyzm"
                        jest w Chinach straszny ale nich nam to nie przysłania faktów
                        odnośnie gospodarki. A propos zamordyzmu to jest sprawa przykra ale
                        po dłuższym namyśle można dość do wniosku że w obecnej sytuacji jest
                        to jedyna rozsądna droga dla Chin i logicznie da się tego dowieść
                        ale to już inny temat
                        • Gość: kanadaol Re: Cz. II IP: *.min-01.cvx.algx.net 03.11.08, 06:52
                          to nie zmienia faktu ze tak naprawde nikt nie wie nic o Chinach. to
                          byla i jest ciagle zagadka dla swiata zachodniego. Chinczycy sa jak
                          marsjanie 1 chinczyk pracjuje za 10 zachodnich taki wydajny. jak tu
                          sie nimi porownywac. zreszta w japonii wietnamie czy korei podobnie.
                          azjaci sa jak marsjanie. swiat dla siebie. bylem w chinskim sklepie w
                          ottawie i co widzialem to sie nie moglem nadziwic ich pracowitosci i
                          uprzejmosci. gdy sie ma taki narod to mozna gory budowac. co do ich
                          zdolnoosci to tez nadprzecietne bo prcowalem na projekcie gdzei
                          glownymn szefem byl malutki chiczyk z duza glowa w ameryce i nikt go
                          nie potrafil podkopac a do domu wychodzil zawsze o 4-tej. opanowac
                          2000 zuczkow nie jest latwo. wiec podsumuje ze biedacy jestescie jak
                          i cala reszta swiata w stoskunku do chin. co modrzejsi juz biora za
                          zony chinki w ameryce bo zolata rase zaleje swiat. chiny zadziwialy
                          zachod zawsze i dzis nie ma wyjatku tylko ze teraz one kozystaja
                          umiejetnie z wynalazkow. jak checie o chinach rozmawiac to moze sie
                          ktos odezwie co tam byl. !!
                  • Gość: Rysio Re: Cz. II IP: *.3s.pl 02.11.08, 23:22
                    A może model zachodniej demokracji jest nie do przyjęcia w Chinach.
                    Może po prostu model amerykański im nie odpowiada. W Polsce jest
                    wolność słowa i co z tego. I co z tego ma gostek, który nie ma co do
                    gara włożyć. A może po prostu Chińczykom taki model ustrojowy
                    odpowiada.
                    • garnek_z_neolitu Re: Cz. II 03.11.08, 00:05
                      Co nie jest dowodem na wolny rynek i kapitalizm. To ze ktos lubi przymus i
                      biurokracje nie oznacza ze jest wolnorykowcem.
    • spector1 Gadzinowski :- wywiad dla idiotów 02.11.08, 19:06
      Porażająca jest głupota i niewiedza red.Gadzinowskiego.

      Wg niego wielka depresja w USA przyniosła Ameryce wiele dobrego.

      Naukowcy, którzy w oparciu o dostępne urzędowe amerykańskie
      statystyki udowodnili,że w latach 1930 -33 zmarło z głodu 7 mln
      Amerykanów, natychmiast znależli się na cenzurowanym.

      Oczywiście była imigracja do USA i emigracja z USA.
      Gdyby nie ludobóstwo,(w stylu stalinowskich gułag) ,którego
      architektem był bankier stulecia J.P.Morgan i FED,
      zgodnie z trendem wzrostu populacji USA w 1940r powinno być
      142 mln a nie 131,4 .

      Przy 20% bezrobociu 50% populacji należała do rodzin, w których
      nikt nie pracował.

      "Dobrodziejstwo" robót publicznych Roosevelta przy zarobku $25/dzień
      minus podatek $20 pozwalał zarobić desperatom $5.

      Ponad 3 mln pracowało w miejscach oderwanych od cywilizacji ,w
      warunkach(malaria), które mogły konkurować ze stalinowskimi gułagami.
      Ile z tych 3 mln przeżyło statystyki nie podają.

      Wypowiedzi niektórych dyskutantów niewiele odbiegają poziomem
      od Gadzinowskiego.

      Dla przypomnienia : dopiero 2 lata po wielkim krachu na giełdzie
      prawdziwa depresja sięgnęła Main Street.

      Spector
      • darr.darek a coś jeszcze GŁUPszego potrafisz napisać ? 02.11.08, 20:40
        spector1 napisał:
        > w oparciu o dostępne urzędowe amerykańskie
        > statystyki udowodnili,że w latach 1930 -33 zmarło z głodu 7 mln
        > Amerykanów

        Powinieneś, bidoczku lewicowy, wrócić się 70 lat wstecz i powiedzieć to milionom
        Irlandczyków, Brytyjczyków, Niemców, Francuzów i Polaków, którzy w tamtych
        latach przybywali do USA, aby żyć w większym dostatku.


    • Gość: 1malutki Geneza Wall jest bardziej prozaiczna IP: *.washdc.fios.verizon.net 03.11.08, 02:31
      niz ataki Indian i Brytyjczykow (akurat im by specjalnie nie
      przeszkadzala...). Sciana powstala dla zabezpieczenia pol uprawnych przed
      wizytami dzikich swin (tych co ...wybraly wolnosc po transporcie do Nowego
      Swiata) - zrodlo History International Channel.
      • Gość: doda Re: Michnik i lewusy nie wiedza o co chodzi i wyp IP: *.hsd1.ca.comcast.net 03.11.08, 04:45
        isuja bzdury. Pewnie "wyksztalciuchy" w Polsce(niestety kolchozie)
        mysla ze nabieracz murzyn Obama jak Roosevelt wyprowadzi swiat z
        kryzysu. Afryka byla bogata za rzadu bialych. Zimbable: kraj mlekiem
        i miodem plynacy, rzezimieszek Mugabe praktycznie wykonczy. Ludzie
        jedza szczury i gina z glodu . Gdzie jest kolchoz europejski, banda
        lewusow i zlodziei jak Sarkozy, Markel Zapatero. Czemu w przypadku
        Rodezji milcza?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka