Dodaj do ulubionych

Cała Polska na emeryturze

    • Gość: bbbb Cała Polska na emeryturze IP: *.spray.pl 05.01.09, 09:33
      i dać młodym ludziom pracę? zamiast zatrudniać jeszcze "na chodzie"
      emerytów? Jeśli chcieli iść na emeryturę choć mogli pracować to nie
      powinni w/g mnie mieć prawa do dorabiania i zabierania miejsc pracy
      młodym, lub pracodawcy powinni płacić znacznie wieksze składki na
      ZUS od zatrudniania takich ludzi to od razu przeliczyliby co im sie
      bardziej opłaca. I niech nikogo nie zmyli ze jestem osoba młodą.
      wrecz przeciwnie, zblizam sie do wieku emerytalnego ale nie mogę
      pojąć dlaczego pomaga sie ludziom którzy mają na chleb, a tworzy
      beznadziejne perspektywy dla młodzieży która jest przecież naszą
      przyszłością :(
    • jirka00 U nas w Czechach 05.01.09, 09:39
      pracuje wielu Polakow. W naszej firmie - OKD zatrudniamy ponad 2
      tys. polskich gornikow, w wiekszosci sa to ludzie,ktorzy pobieraja
      rente - za przepracowane w Polsce lata pod ziemia. Wg polskich ZZ
      takim ludziom sie renta nalezy,bo ich zdrowie jest na tyle
      zniszczone,ze dluzej w Polsce w kopalniach juz pracowac nie moga.
      Natomiast nic im nie przeszkadza pracowac u nas w tych samych
      warunkach co w Polsce i oprocz zasluzonej renty pobierac pensje. Ta
      im sie oczywiscie jak najbardziej nalezy,sa to bardzo pracowici
      ludzie,ktorzy sa w stanie pracowac nawet 25 dni w miesiacu. U nas
      dostaja rente tylko wojskowi,policjanci i strazacy. Gornik otrzymuje
      wysza pensje,dlatego,ze by mogl sobie odlozyc na czasy,kiedy juz nie
      bedzie w kopalni mogl pracowac. Na emeryture sie u nas odchodzi w
      wieku 65 lat (kobiety rowno z meczyznami),za kazde dziecko odlicza
      sie kobiecie jeden rok. Wysokosc emerytur jest u nas ograniczona
      stawka 14 tys. koron (2,1 tys. zl). Dlatego tez wiecej zostaje
      pieniedzy na sluzbe zdrowia,szkolnictwo i dla osob niepelnosprawnych.
      Nie moge pojac dlaczego w Polsce tyle zawodow moze isc na
      wczesniejsza emeryture (nauczyciele,kolejarze itp.),taki system
      przeciez dlugo nie moze wytrzymac. I to w Czechach jest GNP/os. jest
      prawie o 40% wyszszy niz w Polsce. Przepraszam za moj polski oraz
      zycze milego dnia.
      • loppe Re: U nas w Czechach 05.01.09, 09:43
        Dziękuję za interesujący i mądry wpis. Twój polski świetny.

        Gornik otrzymuje
        wysza pensje,dlatego,ze by mogl sobie odlozyc na czasy,kiedy juz nie
        bedzie w kopalni mogl pracowac. Na emeryture sie u nas odchodzi w
        wieku 65 lat (kobiety rowno z meczyznami),za kazde dziecko odlicza
        sie kobiecie jeden rok. Wysokosc emerytur jest u nas ograniczona
        stawka 14 tys. koron (2,1 tys. zl). Dlatego tez wiecej zostaje
        pieniedzy na sluzbe zdrowia,szkolnictwo i dla osob niepelnosprawnych.
        Nie moge pojac dlaczego w Polsce tyle zawodow moze isc na
        wczesniejsza emeryture (nauczyciele,kolejarze itp.),taki system
        przeciez dlugo nie moze wytrzymac. I to w Czechach jest GNP/os. jest
        prawie o 40% wyszszy niz w Polsce.
        • Gość: robert Re: U nas w Czechach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 10:58
          jakas problema????

          z nietolerancja narodowa, czy odwiecznym pokazywaniem alfy i omegi???
          • loppe Re: U nas w Czechach 05.01.09, 11:22
            Gość portalu: robert napisał(a):

            > jakas problema????
            >
            > z nietolerancja narodowa, czy odwiecznym pokazywaniem alfy i
            omegi???


            Tego rodaka już tak po... że nawet jak czyta pozytywną reakcję to
            widzi problemy
      • Gość: Misiek Re: U nas w Czechach IP: *.ghnet.pl 05.01.09, 10:56
        Twój polski jest lepszy od mojego:)
        a co do nas.... no cóż... kocham ten kraj,
        ale u nas zawsze spierd.ono to co można spierd..ić a nawet więcej :/
    • babaqba Cała Polska na emeryturze 05.01.09, 09:41
      Połączone dopłaty z naszych podatków do ZUS i KRUS sięgają w tej chwili
      70 mld złotych, a będzie więcej. Ilu jest zaś realnie płacących
      podatki? Budżetówka to przekładanie państwowych pieniędzy z lewa na
      prawo - nie liczy się, rolnicy nie płacą, dotowane gałęzie przemysłu
      nie płacą, wielki biznes ma zwolnienia. Realnie płaci je tak około 7
      mln Polaków a utrzymać trzeba... 8 mln emerytów, 1.5 mln rencistów,
      olbrzymie środki na pomoc społeczną. Przyzwyczajcie się rodacy, że
      będziecie zawsze biedni, bo utrzymać takie mrowie to oznacza podatki
      bliskie stu procentom dochodu!
    • Gość: jana Cała Polska na emeryturze IP: *.ip.netia.com.pl 05.01.09, 09:42
      Kolejny "bełkot" mediów.Ludzie przepracowali uczciwie po 35 do 45
      lat i mają prawo do emerytur.To nie są przywileje!!!.Uświadamia się
      młodych Polaków,że muszą pracować na nierobów.Opluwa się ludzi z
      dużym stażem pracy.
      • Gość: malpairnia Re: Cała Polska na pensjach poselskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 09:51
        poslowie powinni zarabiac po 1000zl miesiecznie, a jak ktorys cos
        madrego zrobi , to powinien dostac premie
        zlikwidowac Biura Poselskie , ktore sa nieczynne i niepotrzebne a
        kosztuja majatek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • pauldeburg Cała Polska na emeryturze 05.01.09, 09:51
      Ja, rocznik 1948. Od pewnego czasu mogłem przejść na pomostówkę. Od 1998 nie mogłem znaleźć pracy, ale trafiło się, znalazłem.

      Na czarno w Belgii.I tak ciągnęłem za niezbyt wysoką stawkę do 2004. I wtedy znalazłem legalną pracę. W Finlandii. I pracuję do dziś.

      Nie chciałbym znowu przechodzić upokorzeń jakich zaznałem w kraju składając kolejne aplikacje. I stąd rozumiem tych którzy chcą pomostówek. Brak jakichkolwiek możliwości zatrudnienia w kraju. Pomijając pogardliwe traktowanie przez pracodawców, najniższe z możliwych uposażeń. Uważam że to właśnie jest główną przyczyną ucieczki na pomostówki.
    • danutaroman Cała Polska na emeryturze 05.01.09, 09:59
      Otrzymuję 1950 zł. emerytry (netto) i jestem zdania, że
      rewaloryzacja kwotowa.
    • Gość: XP Przecież to interes pójść na emeryturę IP: 213.17.179.* 05.01.09, 10:00
      w mojej firmie wszyscy co poszli na wcześniejszą emeryturę dalej pracują na tym
      samym stanowisku na niepełnym etacie. Firmie się to opłaca bo płaci mniejsze
      wynagrodzenia a ludziom też bo z emeryturą w sumie mają więcej niż na pełnym
      etacie wcześniej.
    • juliannacz Cała Polska na emeryturze 05.01.09, 10:04
      Niech wreszcie zabiorą sie za paniusie "policjantki" przekładające
      papierki i swoje szminki na biurkach, a pobierające za to mundurówki
      i inne dodatki "służbowe" - to dopiero bedą oszczędności w budżecie.
      Podobnie z policjantami wyjżdzającymi na misje - pensje w kraju i
      pensja za granicą(niebawem astronomiczna - ok. 10 tys. zł). i o czm
      mu tu m.ówimy?!!
    • Gość: Ewa Cała Polska na emeryturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 10:04
      Nie ma co się tak temu dziwic! Nikt za darmo emerytury nie dostał!
      Wszyscy musieli na nią zapracowac.Teraz płaczecie,że ZUS nie ma
      pieniędzy na emerytury? Nie trzeba było bogatym obniżac podatku z 40
      % do 32%!Mają miliony, setki tysięcy dochodu.... Nigdzie na świecie
      tego nie ma. A ile skorzystali z tej obniżki najubożsi? Tylko 1%!Jest
      to rażąca niesprawiedliwośc społeczna! Skandal! Nasi rządzący
      stanowią dbają tylko o dobro najbogatszych, mają gdzieś tych
      uboższych Polaków.Jak długo jeszcze wszelkie ciężary społeczne będą
      spoczywc na barkach tych najbiedniejszych?!
      A ZUS za nasze pieniądze stawia sobie pałace, buduje korty
      tenisowe na dachach, wydaje lekką ręką na wycieczki dla swoich
      prezesów itp. Państwo w państwie.
      • wujaszek_joe Re: Cała Polska na emeryturze 05.01.09, 10:18
        Za PRLu kasa ze składek była wydawana na wypłacane wtedy emerytury. Dziś nie
        pozwala na to demografia.
        Masz rację, to jest rażąca niesprawiedliwość społeczna. Jeśli zarabiam więcej,
        to nie dość że płacę więcej podatku, to jeszcze jestem karany wyższą stawką niż
        mniej zaradni
      • Gość: inna Ewa Re: Cała Polska na emeryturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 10:30
        Weź poczytaj troche ekonomii, jak na najbiedniejszych
        spoczczywaja "ciężary społeczne", kto moze inwestować i dawać pracę
        innym? Masz tylko racje co do zbędnych luksusów w ZUS.
    • darkraj A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 05.01.09, 10:07
      ========================================= na emerytury, edukacje,
      inwestycje przemyslowe i mieszkaniowe???

      Jakim cudem Polska w 1989 roku miala zadluzenie w
      wysokosci "zaledwie" 20 mld dolarow, ktore mialo swoje pokrycie w
      srodkach produkcji i majatku trwalym, a do dzisiaj ten dlug
      zwielokrotniono dziesieciokrotnie?
      I to przy "zdrowych, kapitalistycznych" zasadach funkcjonowania
      gospodarki, za to BEZ ZADNYCH znaczacych inwestycji z budzetu?

      Tak tylko pytam, moze ktos madry potrafi wyjasnic ten finansowo-
      gospodarczy ewenement zakrawajacy nieomal na cud.
      Umiejetnosci takich "cudow" nalezaloby zyczyc Tuskowi i jego
      POPiSowym politykom.
      I tu wcale nie chodzi o ideologie, lecz o FAKTY.
      • wujaszek_joe Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 05.01.09, 10:16
        jakby to zadłużenie miało w czymkolwiek pokrycie, to PRL by nie splajtował. Taki
        mizerny kraj, że z 20mld $ nie miał nawet na odsetki. Dziś obsługujemy bez
        wysiłku znacznie większe zadłużenie. Poczytaj ile produkujemy, ile wynosi nasz
        eksport. PRL to wiejska prowincja w porównaniu do gospodarki IIIRP
        • Gość: obywatel Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo IP: 195.117.22.* 05.01.09, 10:34
          Skoro tak dużo produkujemy, eksportujemu i wogóle jest prosperity
          według Ciebie i twojego idola, to ponawiam pytanie, dlaczego nie
          stać III RP na emerytury, służbę zdrowia i parę innych spraw z
          których państwo powinno się wywiązać wobec swoich obywateli.
          • georg_l Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 05.01.09, 10:47
            To nie tak. Państwo stać na to na co obywatele dadzą mu pieniądze.
            Obywatele pieniędzy dawać nie chcą a wymagania mają spore – tak się
            nie da i w ten sposób zawsze będą problemy.
            • jacek2216 Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 05.01.09, 11:28
              Obywatele nie mają nic do gadania i państwo zabiera tyle ile chce. A potem to
              marnotrawi.
              • georg_l Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 05.01.09, 11:35
                Państwo chciało czwartej stawki podatkowej – 50%. Masz ją może?
                Jeżeli nie ma przyzwolenia społecznego na jakieś działanie państwa
                to rządzący mogą się wściec a i tak niczego nie zrobią.
                Swego czasu w Prusach (bardzo karni ludzie) próbowano wprowadzić
                regulację odnośnie grzebania zmarłych. Zarządzono że zmarli mają być
                wkładani do worków i wrzucani do niegaszonego wapna. Pomimo że w
                Prusach umiano wyegzekwować poszanowanie prawa tego się
                przeprowadzić nie udało (chociaż był to całkiem niegłupi pomysł).
                • bopin Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 09:46

                  > Jeżeli nie ma przyzwolenia społecznego na jakieś działanie państwa
                  > to rządzący mogą się wściec a i tak niczego nie zrobią.

                  Skoro lud godzi się by zabierać mu 40 proc. dochodu i marnotrawić, to w czym
                  problem?
                  • georg_l Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 09:53
                    Chyba za bardzo schodzimy z tematu.
            • bopin Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 09:45

              > Obywatele pieniędzy dawać nie chcą a wymagania mają spore

              Każdy obywatel chętnie da pieniądze na to, co potrzebuje w danej chwili. Ale
              pieniędzy tych nie ma, bo mu państwo zabiera i marnuje(ZUS, NFZ itp.)
              • georg_l Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 09:58
                Naprawdę? ;)

                Każdy obywatel jak okaże się że jest chory i za leczenie trzeba
                zapłacić kilkaset tysięcy sam sobie to sfinansuje? Nie bądź
                śmieszny.
                Oczywiście, możemy zgodzić się że każdy płaci za siebie ale to
                wymaga również zgody na to że jak ktoś poważniej (niż przeziębienie)
                zachoruje to pomoc lekarską otrzyma dopiero po wpłacie na konto
                szpitala stosownej kwoty. Tymczasem zdecydowana większość
                społeczeństwa nie chce takiego rozwiązania.
                • bopin Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 13:21

                  > Każdy obywatel jak okaże się że jest chory i za leczenie trzeba
                  > zapłacić kilkaset tysięcy sam sobie to sfinansuje? Nie bądź
                  > śmieszny.

                  Czasami nie mam siły tłumaczyć. każdy powinien miec wybór na co przeznaczy
                  dorobek życia, na leczenie, na edukację dzieci, na dziwki, albo zbiorowe
                  ubezpieczenie. Jego wybór. teraz nie masz wyboru, płaci na ZUS, NFZ itp. czy
                  chce czy nie. Czy tego nie rozumiesz?
                • bopin Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 13:22
                  georg_l napisał:

                  > Tymczasem zdecydowana większość
                  > społeczeństwa nie chce takiego rozwiązania.

                  Oczywiście ja tez wolę się leczyć na twój koszt i twojej rodziny, to zrozumiałe.
                  • georg_l Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 13:35
                    A wiesz co to takiego jest ubezpieczenie?
          • wujaszek_joe Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 05.01.09, 11:01
            bo demografia się zmieniła. Za PRLu było znacznie mniej emerytów na 1 pracujego,
            nie odkładano składek tylko je wydawano na emerytury. Służba zdrowia za PRLu też
            nie była szczytem marzeń
            • georg_l Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 05.01.09, 11:08
              Teraz też się składek nie odkłada. ;)
              Składki obecnie inwestujemy (odkładanie nie ma sensu), inwestowało
              się je również w PRLu. Zmienił się tylko cel w który inwestujemy
              pieniądze. W PRLu inwestowano w ludzi (o wiele łatwiej było w PRLu
              wychować dziecko niż dziś), dziś inwestuje się w papiery
              wartościowe.
              Uważam że wybór celu inwestowania był w PRLu zdrowszy (należało go
              tylko rozliczać o czym nikt wtedy nie myślał).
              Papiery wartościowe i cały kryjący się za nimi majątek mają tylko
              taką wartość jaką możemy za nie kupić pracę innych. Jeżeli zaczyna
              brakować tych innych (a przy braku inwestycji w ludzi to normalne)
              to wartość zgromadzonego majątku nie będzie wiele warta.
            • bopin Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 09:47

              > nie odkładano składek tylko je wydawano na emerytury.

              nie na emerytury tylko na huty szychty i kalesony dla armii czerwonej
          • jacek2216 Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 05.01.09, 11:27
            Odpowiedź brzmi: ponieważ, wbrew propagandzie, gospodarka PRL miała większy
            potencjał niż obecna.
            • bopin Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 09:53
              jacek2216 napisała:

              > Odpowiedź brzmi: ponieważ, wbrew propagandzie, gospodarka PRL miała większy
              > potencjał niż obecna.

              łuuuaaaa teraz rozumiem dlaczego nie można nigdzie kupić wyrobów
              czekoladopodobnych i samochodu Syrena, obecna gospodarka nie daje rady.
              Skąd się takie Głąby biorą...
              • georg_l Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 10:04
                Nie możesz kupić nigdzie wyrobów czekoladopodobnych? Naprawdę?
                Dziwne, większość tego co jest na rynku to wyroby czekoladopodobne.
                W PRLu czekoladą było to co zrobiono (między innymi) z tłuszczu
                kakaowego. Uzyskana w ten sposób czekolada charakteryzuje się między
                innymi tym że nie rozpuszcza się w rękach i jest twardsza.
                Różnica polega tylko na tym że w PRLu czekolada była czekoladą a
                wyrób czekoladopodobny był wyrobem czekoladopodobnym, dziś każdy
                śmieć nazywany jest czekoladą.
                Podobnie jak z czekoladą sprawa ma się np. z szynką (to co dziś
                sprzedaje się jako szynkę w PRLu nie miało prawa tak się nazywać) i
                z wieloma innymi towarami.

                Jeśli zaś chodzi o syrenki to trudno mi powiedzieć czy
                (uwzględniając postęp) lepsze były syrenki czy np. nexie z III RP.
                • bopin Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 13:25

                  > Różnica polega tylko na tym że w PRLu czekolada była czekoladą a
                  > wyrób czekoladopodobny był wyrobem czekoladopodobnym, dziś każdy
                  > śmieć nazywany jest czekoladą.
                  > Podobnie jak z czekoladą sprawa ma się np. z szynką

                  Różnica polega na tym, że w PRL-u nie było czekolady ani szynki, przypomnij
                  sobie. A na Podolu to kołacze przed wojną robili jak młyńskie koła....
                  > czy
                  > (uwzględniając postęp) lepsze były syrenki czy np. nexie z III RP.

                  No ba, albo taki trabant, volkswagen wysiada
                  • georg_l Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 13:44
                    Tak, oczywiście, w PRLu w sklepach był tylko ocet. Dobrze że
                    mieliśmy papieża bo dzięki temu ludzie potrafili żyć samą modlitwą.
                    Kojarzysz może takie zakłady jak E.Wedel (dawniej 22 lipca, jeszcze
                    dawniej E. Wedel)? Wystarczająco często ich wyroby pojawiały się w
                    sklepach (nie w Pewexie) by spokojnie można było kupić sobie
                    czekoladę.
                    Co do szynki – była i można ją było kupić (fakt, były kolejki i
                    trzeba było jej szukać ale kto chciał to ją w końcu dostał),
                    jakościowo natomiast była zdecydowanie lepsza od tego co dziś
                    nazywamy szynką. (Jakiś czas temu pisała o tym GW.)

                    Co się zaś tyczy samochodów – naprawdę doceniam że nie porównujesz
                    malucha do nowej MLki.
                    • bopin Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 14:27

                      > Co się zaś tyczy samochodów – naprawdę doceniam że nie porównujesz
                      > malucha do nowej MLki.

                      ty zacząłeś.
          • bopin Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 14:24
            Gość portalu: obywatel napisał(a):

            > dlaczego nie
            > stać III RP na emerytury, służbę zdrowia i parę innych spraw z
            > których państwo powinno się wywiązać wobec swoich obywateli.

            Kolega nie kuma podstawowej sprawy, na takie emerytury i służbę zdrowia żadną
            potęgę gospodarczą świata nie jest stać. A państwo nie powinno musieć z niczego
            się wywiązywać tylko pilnować prawa i wystarczy. Z reszta obywatele poradzą
            sobie sami.
        • georg_l Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 05.01.09, 10:53
          A kto Ci powiedział że PRL splajtował???
          PRL skończył się ponieważ jego władze tego chciały. To w jaki sposób
          dokonano zmiany ustroju w demoludach jest niezwykle pasjonującym
          tematem i nic tu nie jest taki jak się wydaje. Całość była wyjątkowo
          ciekawą wielopoziomową grą prowadzoną między Wschodem a Zachodem,
          grą którą ostatecznie wygrał Wschód (a właściwie ludzie którzy byli
          we władzach Wschodu).
          Niestety, jest to zbyt obszerny temat by go tu poruszać,
          przypuszczalnie za jakieś kilkadziesiąt lat (gdy powoli odtajniane
          będą różne dokumenty co do treści których w tej chwili można się
          tylko domyślać) pojawi się dobre opracowanie tego tematu.
          • wujaszek_joe Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 05.01.09, 11:03
            Skoro nie byliśmy w stanie spłacać nawet odsetek przez dekadę permanentnego
            kryzysu to jak nazwiesz taki stan jak nie plajta?
            Średnio wschód tą walkę wygrał, skoro jesteśmy wreszcie wolnym krajem
            • georg_l Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 05.01.09, 11:18
              Ostatnio chyba w GW można było poczytać zwierzenia Kiszczaka
              odnośnie propozycji administracji Regana dotyczącej bezwarunkowego
              zniesienia sankcji gospodarczych. Propozycji na którą strona Polska
              nie zgodziła się!
              Kiszczak nie ukrywał że dążył do zmiany ustroju w Polsce (nikt też
              nie twierdzi że ktokolwiek tej zmiany we władzach PRLu i w ogóle
              demoludów – za wyjątkiem Rumuni – nie chciał).
              PRL opierał się (brak zgody na zniesienie sankcji) by pokazać że
              sami damy sobie radę i nie ugniemy się przed sankcjami – pokazaliśmy
              to, w 1986 gospodarka PRLu była już całkiem stabilna. Rozwalono ją
              (wewnętrznie) w 1987 i 88 (przypuszczalnie wtedy Zachód widząc że
              nie ma innej możliwości poszedł na znaczne ustępstwa względem władz
              Wschodu).
              Co się zaś tyczy zadłużenia – to był jeden z elementów porozumienia.
              Zwróć uwagę że tylko w jednym państwie z demoludów nie było
              zadłużenia zagranicznego (Zachodniego) i tylko w jednym państwie
              (konkretnie w tym) stracono przywódcę – nie daje to Ci do myślenia?
              • bopin Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 09:57

                > to, w 1986 gospodarka PRLu była już całkiem stabilna.
                Nie denerwuj mnie Głabie, bo ja już wtedy byłem dorosły i dobrze pamiętam.
                Stabilne to była tylko nasza przyjaźń ze Związkiem radzieckim. Se kroniki
                filmowe z tego czasu Głąbie pooglądaj.
                • georg_l Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 10:09
                  Po pierwsze nie oceniaj proszę innych po sobie. To że Ty jesteś
                  głąbem i nie rozumiesz co się wokół Ciebie dzieje nie oznacza że
                  wszyscy tacy są.
                  Po drugie, jeśli swoją wiedzę o gospodarce czerpiesz z kronik
                  filmowych to nie dziwię się Twojej niewiedzy. Wiesz że istnieje coś
                  takiego jak roczniki statystyczne? Prawdziwości danych nikt nie
                  kwestionuje (bo też nie da się sfałszować takiej masy danych –
                  dlatego politycy tak nieznoszą statystyki) a z nich widać co się
                  kiedy w Polsce działo.
                  Po trzecie, piszesz że wtedy już byłeś dorosły. No cóż, zapewne w
                  poprzednim życiu, bo po poziomie Twojej argumentacji widać że jesteś
                  jakimś nawiedzonym nastolatkiem.
                  • bopin Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 13:55
                    > Wiesz że istnieje coś
                    > takiego jak roczniki statystyczne?

                    pamiętam wg. danych byliśmy siódma potęgą gospodarcza świata, a mimo podwyżek
                    cen żywności lokomotywy taniały. W komuniźmie jak wiemy sprawozdawczość stoi na
                    najwyższym poziomie kreatywności. I pomyśleć, że jeszcze dzisiaj ludzie w to wierzą.
                    • georg_l Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 14:17
                      Wiesz, na tym właśnie polega różnica między tym że się coś wie a tym
                      że się komuś wydaje że coś wie.
                      Można sfałszować dane w przemówieniu lub w artykule, nie da się
                      sfałszować statystyki. Dane statystyczne pasują do siebie, jeżeli w
                      jednym miejscu wprowadzasz „korektę” to natychmiast przestaje to
                      pasować w wielu innych miejscach. W konsekwencji trzeba poprawiać
                      również w innych miejscach ale to powoduje że następne dane
                      przestają się zgadzać. Żeby można było fałszować dane statystyczne
                      potrzebna byłaby armia ludzi którzy stale by nad tym pracowali – jak
                      w takiej sytuacji zachować całość w tajemnicy?
                      Statystyki nie fałszuje się jeszcze z jednego powodu – zdecydowana
                      większość ludzi jej nie rozumie i woli wiedzę czerpać z kroniki
                      filmowej – to jest na ich poziomie. Kronikę można bez problemu
                      dopasować do potrzeb.
                      • bopin Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 14:30
                        georg_l napisał:

                        > Wiesz, na tym właśnie polega różnica między tym że się coś wie a tym
                        > że się komuś wydaje że coś wie.

                        Np na Kubie, tam też oficjalnie gospodarka statystycznie kwitnie. Nie bądź
                        chłopie naiwny.
                        • georg_l Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 14:44
                          Rozumiem że piszesz to po lekturze kubańskiego rocznika
                          statystycznego. :D
                      • bopin Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 14:32
                        georg_l napisał:

                        >
                        > większość ludzi jej nie rozumie i woli wiedzę czerpać z kroniki
                        > filmowej – to jest na ich poziomie. Kronikę można bez problemu
                        > dopasować do potrzeb.

                        I tu się zgodzę, dlatego pokazywali, że było źle gdy było dobrze. Oj jak było
                        dobrze, zwłaszcza u was, w ORMO. Ale potem prowokatorzy manipulujący pod
                        płaszczykiem wszystko spieprzyli. Już tow. Gomułka twierdził, że ta bieda to
                        przez to, że ludzie nie chcą oszczędzać.
                        • georg_l Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 14:49
                          Jak już pisałem, władze były zainteresowane zmianą ustroju. Mieli
                          dość wspomnianego przez Ciebie Gomułki który oczekiwał że elita
                          władzy będzie żyła na podobnym poziomie jak robotnicy (to właśnie
                          był siermiężny socjalizm Gomułki), chcieli w spokoju rozkoszować się
                          dobrobytem. By to zrobić należało się dogadać z Zachodem i zrobiono
                          to. Gdy już wszystko było uzgodnione dokonano zmiany ustroju
                          zachowując pozory że to ludzie tego chcieli (może i chcieli, jednak
                          nawet nie w 1% tak jak władze).
                          • bopin Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 16:41
                            georg_l napisał:

                            > Jak już pisałem, władze były zainteresowane zmianą ustroju. Mieli
                            > dość
                            Tu się zgodzimy, myślę. Po prostu coraz więcej ludzi chciało zarobić, a w PRL-u
                            to się już nie dawało. Trza było rozmontować system. Stąd ustawa Wilczka i cała
                            reszta dalej.
                            • bopin No i wyszedł idiotyzm 06.01.09, 19:33
                              Koniec końców dotarliśmy do pewnego stadium idiotyzmu. Zaczęło się od dyskusji
                              nt. zmiany systemu emerytalnego. Jakiś kretyn zauważył, że w PRL, kiedy system
                              ten wymyślano, to na wszystko, w tym na emerytury oraz służbę zdrowia,
                              wystarczało, a teraz gospodarka niewydolna nie daje rady, z winy oczywiście
                              kapitalistów. Zamiast przejść nad tym debilizmem do porządku dziennego wdalismy
                              się w dyskusję a oliwy do ognia dolał inny troll tłumaczący, że 22 lata temu
                              gospodarka stawała na nogi i gdyby nie to, że ciągle wybuchały inicjowane przez
                              wrogów ojczyzny strajki i ludzie złośliwie wszystko ze sklepów wykupywali, to
                              dziś wszyscy bylibyśmy emeryturze i każdy mógłby na lewo dorobić ile dusza
                              zapragnie. Słowem byłby raj. Ale wredne kapitalisty w zmowie z zachodem wszystko
                              zrujnowali i tera bieda kryzys i sromota.
                              Więc wystarczy mielenia ozorem, bo człowiek musi mieć jakieś minimum, poniżej
                              którego się nie schodzi.
                              • georg_l Re: No i wyszedł idiotyzm 07.01.09, 09:54
                                Upraszczasz. Problem z emeryturami nie jest związany z wydolnością
                                gospodarki i chyba nikt w tym wątku tego nie twierdził (popraw mnie
                                proszę jeśli coś przeoczyłem).
                                Cała zabawa polega na zmianie warunków i sposobu rozwiązania
                                problemu emerytur.
                                Zabezpieczyć się na starość można na dwa (podstawowe) sposoby. Można
                                mieć dzieci które w przyszłości utrzymają swoich rodziców albo można
                                zbierać majątek który pozwoli tym którzy go zebrali godnie żyć gdy
                                już nie będą w stanie sami na siebie zarobić.
                                Inwestycja w dzieci (chociaż moim zdaniem najlepsza) ma pewne wady.
                                Po pierwsze nie wszyscy mogą mieć dzieci, po drugie dzieci mogą
                                zginąć (to że tak długo w naszej okolicy nie ma wojny to ewenement,
                                każdy następny rok pokoju należy traktować jako dar od niebios) a po
                                trzecie dzieci mogą najzwyczajniej nie mieć ochoty odwdzięczyć się
                                rodzicom za wychowanie. By wyeliminować te wady w chyba XVIII wieku
                                wymyślono że całością ma zająć się państwo. Tak też działało to w
                                PRLu. Z tzw. składek emerytalnych częściowo finansowano wychowanie
                                dzieci (to była inwestycja w przyszłość) a częściowo utrzymywano
                                tych którzy przechodzili na emeryturę (to był zwrot nakładów za
                                wychowanie). System ten był dobry, niestety, wymagał by ludzie mieli
                                dzieci (przynajmniej tyle żeby nowe pokolenie mogło zastąpić stare).
                                Ponieważ na dzieci nie ma już co liczyć (bowiem jest ich
                                najzwyczajniej za mało) trzeba było przejść na drugi system – ten
                                niestety jest gorszy, zbierany majątek jest znacznie bardziej
                                podatny na utratę (w taki czy inny sposób). Co gorsza wiadomo (można
                                to łatwo policzyć) że zdecydowana większość nie jest w stanie
                                zgromadzić wystarczającego majątku by się później utrzymać – stąd
                                problemy.

                                Problem wykupywania przez ludzi towarów ze sklepów w PRLu jest
                                powszechnie znany i zrozumiały. Nie wiem dlaczego piszesz tu o
                                jakiejś złośliwości ludzi? Jeżeli na rynku jest więcej pieniędzy niż
                                towaru i uniemożliwia się samoregulację rynku to oczywiste jest że
                                wszystko zniknie ze sklepów.
                                W PRLu był taki żart (jak nie wierzysz, a z pewnością nie pamiętasz
                                to weź sobie jakąś książeczkę z humorem PRLu).
                                Idzie jakiś człowiek i niesie 20 parasoli, spotyka go znajomy i pyta:
                                -Skąd masz tyle parasoli?
                                -A, wiesz, na Krakowskiej do sklepu rzucili.
                                -Ale dlaczego dwadzieścia?
                                -Bo tylko po tyle dawali.
                                Ten żart dobrze ilustruje problem zakupów w PRLu. Na rynku było za
                                dużo pieniądza z którym ludzie nie mieli co zrobić więc kupowali co
                                się dało (często całkowicie bez sensu).

                                Co się zaś tyczy inicjowania strajków – strajki były często
                                inicjowane przez władze z różnych powodów. Te w końcówce lat
                                osiemdziesiątych (bardzo słabe) miały dać władzy uzasadnienie
                                wpuszczenia na rynek niewyobrażalnej ilości pustego pieniądza
                                (pieniądza który miał umożliwić przejęcie państwowego majątku za
                                bezcen).

                                Na koniec sprawa trolowania. Zwróć uwagę że brak Ci argumentów,
                                potrafisz tylko posługiwać się banałami w stylu „a w PRLu nie było
                                kolorowych telewizorów” co częściowo jest manipulacją (faktycznie,
                                na początku nie było bowiem w ogóle nie było jeszcze kolorowej
                                telewizji) a częściowo kłamstwem. Poza banałami pozostają Ci tylko
                                epitety – typowy trol.
                            • georg_l Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 07.01.09, 09:05
                              W PRLu dało się zarobić. Nie dało się jednak przejąć państwowego
                              majątku za bezcen – to był poważny problem dla tych którzy mieli na
                              niego ochotę. Proponuję byś przejrzał sobie archiwalną prasę z
                              drugiej połowy lat osiemdziesiątych. W wielu gazetach możemy znaleźć
                              artykuły wyraźnie przygotowujące grunt pod prywatyzację państwowych
                              zakładów (bodajże w „Polityce” w okolicy 1988 ukazał się artykuł
                              analizujący co się dzieje z tzw. nawisem inflacyjnym, tłumaczono że
                              kumuluje się on u niewielkiej grupki ludzi i to jest dobrze ponieważ
                              ile oni mogą zjeść a rozwiązaniem problemu inflacji będzie po prostu
                              umożliwienie im np. wykupu udziałów w przedsiębiorstwach – wierzysz
                              że w 88 w „Polityce” mogło się ukazać cokolwiek bez zgody władz?).
                              Polityka finansowa pod koniec PRLu też zmierzała w tym kierunku. Ci
                              którzy wiedzieli jak (bo wpierw sami przygotowali sobie pod to
                              grunt) z dnia na dzień stali się milionerami.
          • bopin Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 09:55
            georg_l napisał:

            > A kto Ci powiedział że PRL splajtował???

            Splajtował, splajtował, bo zbyt wielu chciało zarobić, a możliwości się
            kończyły, więc trzeba to było "przetransformować" aby i doły miały trochę "zachodu".
            • georg_l Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 10:11
              Nie splajtował, został sprzedany przez władze które się na tym
              nieźle obłowiły.
        • darkraj Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 05.01.09, 11:05
          wujaszek_joe napisał:

          > jakby to zadłużenie miało w czymkolwiek pokrycie, to PRL by nie
          splajtował. Tak
          > i
          > mizerny kraj, że z 20mld $ nie miał nawet na odsetki. Dziś
          obsługujemy bez
          > wysiłku znacznie większe zadłużenie. Poczytaj ile produkujemy, ile
          wynosi nasz
          > eksport. PRL to wiejska prowincja w porównaniu do gospodarki IIIRP
          ======================= To MY produkujemy?
          To sa NASZE zaklady przemyslowe, banki i instytucje finansowe
          generujace dochod narodowy i tak zwany PKB?
          A co w takim razie przecietny Kowalski w kraju z tego ma, skoro
          polski system emerytalny (i nie tylko) stoi w obliczu totalnej
          bankrupcji?

          A gdzie sie znajduja one NASZE firmy, jesli mozna spytac?
          Nie bez kozery bedzie tez relatywne pytanie: gdzie sie w takim razie
          podziewaja MILIARDY naleznych podatkow od tych (obcych) firm?

          Dlaczego zagraniczni "inwestorzy" korzystaja ze zwolnien
          podatkowych, ze o bezkarnym, niewolniczym wyzysku pracownikow nie
          wspomne?
          Pytanie jest jak najbardziej zasadne,BO TO JEST PRZYCZYNA UCIECZKI
          od kontynuacji aktywnosci zawodowej.

          Kazda obca firma zatrudnia "fachowcow" od unikania placenia
          podatkow, zwlaszcza ZUSu, placac i deklarujac najnizsze pensje
          pracownicze, bo z tego akurat podatku ulg podatkowych nie ma.
          Ich zyski sa odprowadzane za granice, a Rzad udaje, ze o tym nie
          wie.

          Nie rozsmieszaj juz wizytujacych te strony Forumowiczow, bo
          blaznow "ci u nas dostatek".
          • bopin Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 10:00

            > A co w takim razie przecietny Kowalski w kraju z tego ma, skoro
            > polski system emerytalny (i nie tylko) stoi w obliczu totalnej
            > bankrupcji?
            Przeciętny Kowalski ma najwięcej w historii samochodów na statystyczną głowę,
            telewizorów i innego sprzętu oraz mieszkań. Nawet średnia życia się wydłużyła.
            Jak rozumiem, ty uważasz, że dla Kowalskiego najważniejsza jest emerytura, no
            słusznie, państwo płaci a my kombinujemy coś na lewo, jak w PRL-u...
        • Gość: mekonly Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo IP: *.dip.t-dialin.net 05.01.09, 11:22
          Tak wlasnie myslalam, ze krasnale i wyroby z wikliny nasza potega
          exportowa, co spokojnie pokrywa obsluge dlugow wraz z odsetkami.
          • bopin Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 10:02
            Gość portalu: mekonly napisał(a):

            > Tak wlasnie myslalam, ze krasnale i wyroby z wikliny nasza potega
            > exportowa, co spokojnie pokrywa obsluge dlugow wraz z odsetkami.

            Miło posłuchać takich co się znają na rzeczy...
        • jacek2216 Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 05.01.09, 11:24
          Wujaszku, jesteś idiotą.
      • pogromca_kretynow Re: za PRLu gospodarka zbankrutowala 05.01.09, 10:53
        darkraj napisał:

        > ========================================= na emerytury, edukacje,
        > inwestycje przemyslowe i mieszkaniowe???

        Cudownie napisane.

        >
        > Jakim cudem Polska w 1989 roku miala zadluzenie w
        > wysokosci "zaledwie" 20 mld dolarow,

        Ktorego to zadluzenia nie bylismy w stanie splacic.

        ktore mialo swoje pokrycie w
        > srodkach produkcji i majatku trwalym,

        Jaki konkretnie majatek masz na mysli?

        a do dzisiaj ten dlug
        > zwielokrotniono dziesieciokrotnie?
        > I to przy "zdrowych, kapitalistycznych" zasadach funkcjonowania
        > gospodarki, za to BEZ ZADNYCH znaczacych inwestycji z budzetu?

        Bron nas Panie Boze przed inwestycjami z pieniedzy podatnikow.

        > Tak tylko pytam, moze ktos madry potrafi wyjasnic ten finansowo-
        > gospodarczy ewenement zakrawajacy nieomal na cud.
        > Umiejetnosci takich "cudow" nalezaloby zyczyc Tuskowi i jego
        > POPiSowym politykom.
        > I tu wcale nie chodzi o ideologie, lecz o FAKTY.

        PS> Nie sluchaj Radia Maryja. Niszczy twoj mozg.
      • Gość: Zenek Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo IP: *.ghnet.pl 05.01.09, 10:58
        Na co niby wystarczało???
        na półki z octem i musztardą?

        Co ty chłopie pierdzielisz?
        Może za mocno dostałeś w łeb od ORMO.
        • georg_l Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 05.01.09, 11:02
          Jeśli starczało tylko na ocet i musztardę to jak wytłumaczyć że w
          1989 konsumpcja drastycznie spadła (dlatego zapełniły się półki w
          sklepach) i o ile mnie pamięć nie myli do tej jaka była pod koniec
          PRLu doszliśmy dopiero w końcówce lat dziewięćdziesiątych???
          • wujaszek_joe Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 05.01.09, 11:06
            straciliśmy dekadę na przywracanie normalności w gospodarce, z księżycowej na
            wolnorynkową. PRL został nam np. w stoczniach i kopalniach, a wcześniej tak
            funkcjonował cały kraj
            • georg_l Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 05.01.09, 11:22
              Z kopalniami jesteś zapóźniony. ;) Czas gdy mówiło się jakie to
              nieopłacalne są kopalnie parę lat temu bezpowrotnie minął. W tej
              chwili kopalnie są już dochodowe i z każdym rokiem będą coraz
              bardziej opłacalne.
              Stocznie też okażą się dochodowe – jak tylko przejmie je ten komu są
              pisane. ;)
              • bopin Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 10:05
                georg_l napisał:

                > W tej
                > chwili kopalnie są już dochodowe i z każdym rokiem będą coraz
                > bardziej opłacalne.
                Widzę, że się znasz i jesteś na dodatek prorokiem, no no
                • georg_l Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 10:14
                  Dziecko, zobacz sobie jakie są w tej chwili ceny węgla na świecie.
                  Zobacz jak Chiny zmieniły się z eksportera w importera (podaż i
                  popyt – kojarzysz te pojęcia). Zresztą, poczytaj sobie chociażby
                  Wyborczą (lub jakąkolwiek inną gazetę) z ostatnich dwóch lat.
                  • bopin Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 16:52
                    georg_l napisał:

                    > Dziecko, zobacz sobie jakie są w tej chwili ceny węgla na świecie.
                    > Zobacz jak Chiny zmieniły się z eksportera w importera (podaż i
                    > popyt – kojarzysz te pojęcia). Zresztą, poczytaj sobie chociażby
                    > Wyborczą (lub jakąkolwiek inną gazetę) z ostatnich dwóch lat.

                    A Niemczech zamykają kopalnie, bardzo dziwne, co?
          • bopin Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 14:37
            georg_l napisał:

            > w
            > 1989 konsumpcja drastycznie spadła (dlatego zapełniły się półki w
            > sklepach)

            Już rozumiem! Dlatego wszystkiego w komuniźmie brakowało, bo ludzie za dużo
            żarli. Zwłaszcza podczas wrażych strajków, nic tylko się obżerali. Teraz
            najwięcej jedzą na Kubie i w Korei Północnej. Proste.A w USA? w USA siedzą na
            głodniaka.
            • georg_l Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 14:53
              Nie w komunizmie tylko w realnym socjalizmie – ale to szczegół.
              Gdybyś chociaż trochę orientował się co się w Polsce w ostatnich
              latach działo to wiedziałbyś że półki w sklepach zapełniły się nie
              dlatego że nagle gwałtownie skoczyła produkcja (bo wręcz przeciwnie,
              spadła) tylko dlatego że ludziom zabrano nadmiar pieniędzy.
              Celowo doprowadzono do sytuacji gdy na rynku było więcej pieniędzy
              niż towarów i nie pozwolono na zmianę cen. Oczywiste jest że w
              takiej sytuacji nic nie ma prawa pozostać w sklepach (co nie znaczy
              że ludzie tych towarów nie mieli, niektórzy np. do dziś mają jeszcze
              zapasy cukru z tamtych czasów).
              • bopin Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 16:50
                >niektórzy np. do dziś mają jeszcze
                > zapasy cukru z tamtych czasów).

                To poniekąd racja, ale nie mają z tamtych czasów zapasów samochodów, TV
                kolorowych, wycieczek zagranicznych i linii telefonicznych oraz możliwości
                edukacji w kraju i zagranicą (kontakty ze światem). Dodał bym do tego markową
                garderobę (wiem, wiem, najlepsze jeansy wyrabiało zjednoczenie przemysłu
                odzieżowego im. Bohaterskich Łódzkich Szwaczek i były to prawdziwe jeansy),
                sprzęt AGD, mieszkania, ale nie mam siły pastwić się nad takim myśleniem. Bo jak
                wspomniałem według tej logiki najwyższa konsumpcja jest na Kubie i w Korei
                północnej.
                • georg_l Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 07.01.09, 08:49
                  Fajnie że wspomniałeś o mieszkaniach. Proponuję byś dowiedział się
                  ile mieszkań oddano w PRLu a ile w III RP. Oczywiście, na mieszkanie
                  w PRLu trzeba było czekać, ale ci którzy musieli na nie czekać dziś
                  w ogóle nie mają szans na własne mieszkanie. Natomiast ci którzy
                  dziś nie muszą czekać ponieważ stać ich żeby kupić mieszkanie (bądź
                  wybudować dom) również w PRLu nie mieliby z tym problemu.
                  Piszesz o kolorowych telewizorach, szkoda że nie wspomnisz jeszcze o
                  tym że PRL nie zapewnił każdemu komputera z dostępem do internetu –
                  straszne, jak ludzie mogli żyć w takim kraju. ;)
                  Na początku PRLu rzeczywiście nie było kolorowych telewizorów, w
                  obronie jednak tegoż pozwolę sobie zauważyć że i tak nie miało to
                  znaczenia gdyż w ogóle nie było jeszcze kolorowej telewizji. W
                  latach sześćdziesiątych też jeszcze nie ma co mówić o kolorowych
                  telewizorach ale przyrost czarnobiałych (wtedy powszechnie używanych
                  na świecie) był imponujący. Pod koniec PRLu ilość kolorowych
                  telewizorów w gospodarstwach domowych była zbliżona do tej co w
                  państwach zachodnich.

                  W PRLu wiele rzeczy było głupio robionych, jest to bezdyskusyjne.
                  Nie widzę jednak powodu żeby w krytyce PRLu posuwać się do zmyślania
                  faktów (ulegania propagandzie).
                  • bopin Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 08.01.09, 09:08
                    georg_l napisał:

                    > Pod koniec PRLu ilość kolorowych
                    > telewizorów w gospodarstwach domowych była zbliżona do tej co w
                    > państwach zachodnich.
                    >

                    Chciałem definitywnie zakończyć dyskusję, ale zwrócę Ci uwagę, że nieładnie
                    kłamać. Najpierw wymachujesz rocznikiem statystycznym (którego na oczy zapewne
                    nie widziałeś). Gdy użyłem argumentu z tegoż rocznika (o TV kolor)
                    odpowiedziałeś na to wierutnym łgarstwem. Taki sprawdzian zrobiłem. Miałem cię
                    za poważnego adwersarza, tkwiącego w błędzie, ale uczciwego w swych argumentach.
                    A ty po prostu wymyślasz co ci na język ślina przyniesie. Żonę w domu okłamuj
                    albo dzieci fantasto. Wstyd.
                    • georg_l Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 08.01.09, 13:55
                      Użyłeś argumentu z rocznika statystycznego?! Nie rozśmieszaj mnie.
                      Napisałeś że ludzie „nie mają z tamtych czasów (…) TV kolorowych” –
                      to Twoim zdaniem jest informacja z rocznika statystycznego??? Jeśli
                      chcesz w ten sposób twierdzić że za czasów PRLu ludzie nie mieli
                      kolorowych telewizorów to jesteś kłamcą, w dodatku bardzo głupim
                      kłamcą – bo nikt w takie brednie nie uwierzy.
                      Gdybyś chciał użyć argumentu posługując się rocznikiem statystycznym
                      to podałbyś że w roku takim a takim w PRLu na 1000 mieszkańców było
                      tyle a tyle kolorowych telewizorów, tymczasem np. w Hiszpanii na
                      1000 mieszkańców kolorowych telewizorów było ileśtam.

                      Wprawdzie jako na twierdzącym to na Tobie spoczywa ciężar dowodu ale
                      rzuciłem okiem do rocznika statystycznego za 1987. W drugiej połowie
                      lat osiemdziesiątych telewizory czarnobiałe odchodziły już do
                      lamusa, w roczniku statystycznym możemy znaleźć informację że na
                      1000 mieszkańców przypadało 261,3 opłacanych abonamentów radiowo-
                      telewizyjnych. Tu należy zwrócić uwagę że z płaceniem abonamentu TVP
                      ma i zawsze miała problemy – można śmiało założyć że telewizorów na
                      1000 mieszkańców było co najmniej 400, innymi słowy w każdym domu
                      był telewizor. Zastanawiam się czy jesteś w stanie wykazać że np. w
                      Hiszpanii normą było że w każdym domu stało pięć kolorowych
                      telewizorów i w ten sposób byliśmy daleko za Hiszpanami.
                    • georg_l PS 08.01.09, 13:59
                      Nie dziwię się że chciałeś zakończyć dyskusję. Brakuje Ci
                      argumentów, zostały epitety, manipulacje i kłamstwa. Z każdym postem
                      pokazujesz że nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz.
                      Tak, gdybym w ten sposób dowodził swojej ignorancji – jak Ty to
                      robisz – to też chciałbym się szybko wycofać z dyskusji.
      • jacek2216 Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 05.01.09, 11:25
        To zadłużenie jest po części osobistą zasługa Balcerowicza, a po części zasługą
        jego następców bezmyślnie realizujących jego doktrynę.
      • bopin Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 06.01.09, 09:43
        darkraj napisał:

        > Jakim cudem Polska w 1989 roku miala zadluzenie w
        > wysokosci "zaledwie" 20 mld dolarow, ktore mialo swoje pokrycie w
        > srodkach produkcji

        Przecież nie było nawet na odsetki Głąbie. A o emeryturach "ze starego portfela"
        mówi się od lat 70-tych. Jak mozna mówić o pokryciu czegokolwiek w PRL? Wiesz po
        ile był dolar? Ile dolarów wynosiła średnia pensja Głąbie?
      • Gość: mvb Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo IP: *.chello.nl 11.01.09, 16:01
        20 mld $ pozyczyl Gierek w latach 70, w 1989 mielismy juz 60 mld
        dlugu (polowe umorzono na poczatku lat 90, ale WCIAZ zostalo nam do
        splacenia ok. 800 mln). Tak wiec o faktach nie masz, jak widac,
        pojecia. To po pierwsze. Po drugie - w latach 70 majac wujka w
        Ameryce, mozna bylo utrzymac rodzine za 100 $ przez miesiac.
        Przyjmijmy, ze teraz mozna utrzymac rodzine za 1000 $. Tak wiec te
        20 mld to na dzisiejsze czasy 200 mld. Moze was kiedys, pokolenie
        PRLu, oswieci, ze sila nabywcza dolara w latach 70 i w ciagu
        ostatnich 20 lat to dwie rozne bajki. I moze was tez oswieci, ze na
        poczatku lat 90 mielismy dlug Gierka, pustki w kasie poglebione o
        dlug wewnetrzny,pusty ZUS, kompletenie niewydolna gospodarke,
        tysiace protestujacych w panstwowych molochach i inflacje na
        poziomie 80%. I ze zlote rozwiazanie PRLu czyli dodruk pieniadza na
        pensje dzieki czemu zyliscie w blogiej nieswiadomosci, ze to za
        chwile runie wszystko na pysk, nie bylo juz mozliwe do zastosowania.
        Pokrycie w majatku trwalym i produkcji...? Haha. To dlaczego w
        stocznie trzeba bylo wpompowac ponad 5 mld dolarow, w kopanie 12 mld
        zl i umorzyc 18 mld dlugu, etc?? Co to za pokrycie w produkcji???
        Wezcie sie za czytanie jakis normalnych ksiazek o ekonomii, ludzie,
        zamiast wiecznie powtarzac ten plytki argument, ze to tylko 20 mld,
        a teraz jest o wiele wiecej. Oczywiscie, ze byly przekrety po 89 i
        oczywiscie, ze czesc pieniedzy zostala zmarnotrawiona. Przeciez
        komunisci zmienili tylko barwy i uprawiali to co zawsze. W POlsce
        nie ma "zdrowych, kapitalistycznych" zasad, sa tylko stare,
        socjalistyczne, ale wy, PRLowcy, o ekonomii zielonego pojecia nie
        macie.
      • bopin Re: A jak to robili za PRLu, ze wystarczalo 18.03.09, 15:16
        darkraj napisał:

        > ========================================= na emerytury, edukacje,
        > inwestycje przemyslowe i mieszkaniowe???
        >
        Zwłaszcza na papier toaletowy, mięso i cukier wszystkim wystarczało... czasu
        żeby stać w kolejkach.
    • yayanek Mordasiewicz na emeryturę 05.01.09, 10:27
      Jeremi Mordasewicz, członek rady nadzorczej ZUS zdziwiony? To czym
      ten gostek się zajmuje poza braniem kasy?
      Żal dupę ściska.
      • pogromca_kretynow Re: yayanek do piaskownicy 05.01.09, 10:55
        • darkraj Re: yayanek do piaskownicy 05.01.09, 11:16
          ======================================= "Kto z kim przystaje, takim
          sie staje".
          Zmien nicka, bo wychodzisz na kretyna-idiote.
      • bopin Re: Mordasiewicz na emeryturę 06.01.09, 10:06
        yayanek napisał:

        > Jeremi Mordasewicz, członek rady nadzorczej ZUS zdziwiony? To czym
        > ten gostek się zajmuje poza braniem kasy?
        Jak jestes taki mądry, to dlaczego nie jesteś taki bogaty?
    • Gość: emeryt Cała Polska na emeryturze IP: *.111.178.26.static.crowley.pl 05.01.09, 10:32
      Niech przestaną p......ć gdzie moje składki płacone przez 40 lat.Kto na mnie
      płaci mało oddałem .Niech każdy tyle lat przepracuje.
      • Gość: as Re: Cała Polska na emeryturze IP: 92.8.121.* 05.01.09, 10:49
        No wlasnie, gdzie sa niby te twoje skladki? A nie ma ich, zostaly wydane na biezaco. Nikt ich nie skladal na koncie, wiec ich teraz nie ma po prostu. A mlodych do placenia skladek aktualnie tez nie ma, wzieli i wyjechali albo pracuja na czarno. No i system sie sypie.
      • bopin Re: Cała Polska na emeryturze 06.01.09, 10:07
        Gość portalu: emeryt napisał(a):

        > Niech przestaną p......ć gdzie moje składki płacone przez 40 lat.K

        A właśnie, zapytaj Millera, Kwasniewskiego i innych pogrobowców PRL-u, powinni
        wiedziec...
    • jacek2216 Cała Polska na emeryturze 05.01.09, 10:42
      Jestem jednym z tych, którzy skorzystali z możliwości przejścia na
      wcześniejszą emeryturę. Skończyłem 60 lat i gdy tylko prezydent podpisał
      ustawę, złożyłem wniosek oraz wymówienie z pracy. Oczywiście, nie paliłem się
      do tego, ale mój pracodawca bardzo mi "pomógł" w podjęciu tej decyzji. Otóż
      już jakiś rok wcześniej urządzono mi niespotykany mobbing, poniżano mnie na
      wszelkie możliwe sposoby i dokładano obowiązków. Że miałem ich dużo, najlepiej
      świadczy fakt, że po moim odejściu zatrudniono do ich wykonywania dwie osoby,
      a część rozdzielono między innych. Dla mojego pracodawcy nie miał
      najmniejszego znaczenia fakt ani moich wysokich kwalifikacji ani tego, że
      wypełniałem obowiązki mniej więcej trzech osób. Po prostu liczyła się metryka.
      Podejrzewam, że większość z tych, którzy odeszli, mieli podobną sytuację,
      chociaż może nie tak drastyczną. Ale nie ma co biadać nad złymi skutkami
      ekonomicznymi odejścia z rynku pracy tylu ludzi, bo jeśli sytuacja innych jest
      podobna do moich, to skorzystają na tym młodzi, którzy dzięki odejściu
      starszych, znajdą pracę bardziej godną ich kwalifikacji. Ja teraz podejmują
      prace zlecone i bez najmniejszego wysiłku dorabiam sobie drugą emeryturę.
      • bopin Re: Cała Polska na emeryturze 06.01.09, 10:10
        jacek2216 napisała:

        >urządzono mi niespotykany mobbing, poniżano mnie na
        > wszelkie możliwe sposoby i dokładano obowiązków. (...) Ja teraz podejmują
        > prace zlecone i bez najmniejszego wysiłku dorabiam sobie drugą emeryturę.

        Znając twoje wypowiedzi zastanawiam się co ty możesz umieć... ale jak widzę
        kombinować dobrze się nauczyłeś.
    • zfd3 Cała Polska na emeryturze 05.01.09, 10:47
      Kolejny przyklad kretynizmu polskojęzycznych pismaków

      rocznik z tego okresu liczyl okolo 600-700 tysiecy ludzi,

      przejscie na emeryture ponizej 50 % rocznika świadczy o
      nadumieralaności ztego rocznika jak i to że nie wszycy skorzystali z
      tego prawa a nie przywileju,

      • Gość: zenek Ale im dałeś popalić brachu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 11:34
        Pewnie cała redakcja chlipie teraz w kącie...
    • Gość: rekin Cała Polska na emeryturze IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.09, 10:47
      dajcie jeszcze więcej przywilejów, ja już mam 10 lat stażu i też bym chciał iść na emeryture! każdy chce, może zróbmy specustawę że każdy kto tylko chce pracować może iść na emeryture, a kase sobie wydrukujemy! no niech kaczor i tusk robi na nasze emerytury
    • Gość: Radek Wypłacać kwotowo po 50zł kazdemu..... IP: 157.25.139.* 05.01.09, 10:55
      Procentowy wskaźnik jest niesprawiedliwy. Każdy ma ten sam żołądek.
      • jacek2216 Re: Wypłacać kwotowo po 50zł kazdemu..... 05.01.09, 11:34
        Ale jedni maja duże, opasłe brzuchy a inni płaskie.
      • Gość: Rad nierad Radek pier... komunista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.09, 12:04
        Won do ZSRR
      • bopin Re: Wypłacać kwotowo po 50zł kazdemu..... 06.01.09, 10:12
        Gość portalu: Radek napisał(a):

        > Procentowy wskaźnik jest niesprawiedliwy. Każdy ma ten sam żołądek.

        Słusznie, a w sklepach wydawać te same racje żywnościowe, meble i mieszkania
        podzielić po równo, w końcu każdemu wystarczy 11 m kw.
    • Gość: ren Uderzenie naxosoby z najdłuższym stażem ! IP: 212.51.205.* 05.01.09, 10:58
      To skandal - toleruje się osoby ze stażem ok. 15-letnim , a "uderza"
      w osoby ze stażem 35-40 letnim. Tych pierwszych, a więc PRL-owskich
      emerytów z różnych służb specjalnych , których jest ok. PIĘĆDZIESIĄT
      TYSIĘCY (!)utrzymuje się , płacąc im po kilka tysięcy miesięcznie ,
      a "zagania" do roboty osoby sterane pracą , nierzadko ze stażem 40-
      letnim . To skandal wołający o pomstę do nieba. Jak widzi to pan
      MOrdasewicz !?
    • Gość: ren Uderzenie w osoby z najdłuższym stażem ! IP: 212.51.205.* 05.01.09, 10:59
      To skandal - toleruje się osoby ze stażem ok. 15-letnim , a "uderza"
      w osoby ze stażem 35-40 letnim. Tych pierwszych, a więc PRL-owskich
      emerytów z różnych służb specjalnych , których jest ok. PIĘĆDZIESIĄT
      TYSIĘCY (!)utrzymuje się , płacąc im po kilka tysięcy miesięcznie ,
      a "zagania" do roboty osoby sterane pracą , nierzadko ze stażem 40-
      letnim . To skandal wołający o pomstę do nieba. Jak widzi to pan
      MOrdasewicz !?
      • nie-tak Re: Uderzenie w osoby z najdłuższym stażem ! 05.01.09, 12:40
        Gość portalu: ren napisał(a):

        > To skandal - toleruje się osoby ze stażem ok. 15-letnim , a "uderza"
        > w osoby ze stażem 35-40 letnim. Tych pierwszych, a więc PRL-owskich
        > emerytów z różnych służb specjalnych , których jest ok. PIĘĆDZIESIĄT
        > TYSIĘCY (!)utrzymuje się , płacąc im po kilka tysięcy miesięcznie ,
        > a "zagania" do roboty osoby sterane pracą , nierzadko ze stażem 40-
        > letnim . To skandal wołający o pomstę do nieba. Jak widzi to pan
        > MOrdasewicz !?
        **********
        Co za warcholstwo!!!!!
        Ludzie i z 15 letnim stażem pracy maja prawo do emerytury skoro są w wieku
        emerytalnym.
      • Gość: zenek Re: Uderzenie w osoby z najdłuższym stażem ! IP: *.chello.pl 05.01.09, 12:56
        juz klepneli zmiane w emeryturze bylym sbekom, wiec sie tak nie pultuń. U obecnych mundurowych powinni zachowac 15 lat,ale tylko dla analityczntych i operacyjnych plus prewencja. Inaczej nikt by nie szedl do takiej pracy z marnymi zarobkami i narazaniem zycia. Paniusie w ksiegowosci, sekretarki, adminisracja policyjna powinna byc traktowana jak ludzie z ulicy.
        • nie-tak Re: Uderzenie w osoby z najdłuższym stażem ! 05.01.09, 13:07
          Gość portalu: ren napisał(a):

          > To skandal - toleruje się osoby ze stażem ok. 15-letnim , a "uderza"
          > w osoby ze stażem 35-40 letnim. Tych pierwszych, a więc PRL-owskich
          > emerytów z różnych służb specjalnych , których jest ok. PIĘĆDZIESIĄT
          > TYSIĘCY (!)utrzymuje się , płacąc im po kilka tysięcy miesięcznie ,
          > a "zagania" do roboty osoby sterane pracą , nierzadko ze stażem 40-
          > letnim . To skandal wołający o pomstę do nieba. Jak widzi to pan
          > MOrdasewicz !?
          **********
          Co za warcholstwo!!!!!
          Ludzie i z 15 letnim stażem pracy maja prawo do emerytury skoro są w
          wiekuemerytalnym.
          ********
          Musze ci przytoczyć poprzednia wypowiedz, żebyś przeczytał sobie kilkakrotnie
          tekst który na nicka ren wypowiedz napisałam wcześniej.


          Rzeczywiście warcholstwa nie brakuje w Polsce
    • Gość: zenn Kłamstwo! PO stworzyło całą grupę uprzywilejowanyc IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.01.09, 11:02
      Przecież PO wprowadziło NOWĄ ustawę o emeryturach pomostowych. A więc stworzyło
      nową grupę uprzywilejowanych. Gdyby nie PO pomostówki wygasłyby i od bieżącego
      roku by ich nie było. To PO jest winne powstania kolejnego klanu świętych krów.
      Nie zastanawia Was, że gdy przychodzi do realizacji przedwyborczych obietnic i
      liberalnych reform, to biedne PO nic nie może zrobić, bo im weto prezydenta
      przeszkadza, a gdy przychodzi do wprowadzania ustaw czysto socjalistycznych (jak
      ta o pomostówkach), to nagle weto nie przeszkadza i da się je odrzucić?
      Precz z POstkomuną!!!
      • nie-tak Re: Kłamstwo! PO stworzyło całą grupę uprzywilejo 05.01.09, 12:37
        Gość portalu: zenn napisał(a):

        > Przecież PO wprowadziło NOWĄ ustawę o emeryturach pomostowych. A więc stworzyło
        > nową grupę uprzywilejowanych. Gdyby nie PO pomostówki wygasłyby i od bieżącego
        > roku by ich nie było. To PO jest winne powstania kolejnego klanu świętych krów.
        > Nie zastanawia Was, że gdy przychodzi do realizacji przedwyborczych obietnic i
        > liberalnych reform, to biedne PO nic nie może zrobić, bo im weto prezydenta
        > przeszkadza, a gdy przychodzi do wprowadzania ustaw czysto socjalistycznych (ja
        > k
        > ta o pomostówkach), to nagle weto nie przeszkadza i da się je odrzucić?
        > Precz z POstkomuną!!!

        **********
        Nie opowiadaj bzdur, w każdym kraju są te jak tu piszesz "święte krowy"
        rzecz polega na tym by postawić im jasne prawne warunki.
    • takajednaania Cała Polska na emeryturze 05.01.09, 11:09
      A będzie jeszcze gorzej za lat kilka, gdy na emeryturę zaczną przechodzić
      osoby z powojennego wyżu demograficznego.
    • wykresy-gieldowe Demograficznie rzecz ujmując 05.01.09, 11:12
      Demograficznie rzecz ujmując sytuacja nie wygąda kolorowo:
      wykresygieldowe.bblog.pl/wpis,sytuacja;demograficzna;w;polsce,18047.html
    • Gość: emeryt Cała Polska na emeryturze IP: 217.96.62.* 05.01.09, 11:17
      Nie powinno to nikogo dziwic ze wszyscy chca na emeryture bo w tym
      kraju pensje maja tylko cwaniacy i ukladowcy oraz plecaki a obywatel
      normalny to musi dorabiac do pensji lub za chlebem jechac za granice
      a politylc to tylko obiecuja ze bedzie dobrze przed wyborami a
      puzniej to baj,baj.placa man tylko zasilki emerytalne i trzeba
      dorobic to po co jak sie ma juz lata emerytalne to idziemy na
      emeryture gdzie i tak trzeba dorobic bo to i pesje i emerytura
      glodowa
    • Gość: Wahacz Cała Polska na emeryturze IP: 212.191.130.* 05.01.09, 11:25
      Nie wiem o co tyle szumu. Polacy skorzystali ze swoich praw - mogli
      skorzystać z emerytur to skorzystali. Widać potrafią liczyć - o to
      też nie można mieć pretensji. A, że prawo mamy kiepskie, że reforma
      emerytalna to fikcja, że poziom zarobków i emerytur jest żenujący...
      to problem dla rządzących.
      Kto ma emeryturę ma jakiś stały dochód, marny bo marny, ale stały.
      Kto wyleci z roboty po 50-ce nie ma nic i szans na pracę także nie
      ma.
      Jest wiele osób, które otrzymują emerytury wyższe niż ich ostatnie
      zarobki, dzięki temu że kiedyś wiecej zarabiali. To po co mają
      pracować?
      Gdyby nie zrobiono zamieszania z likwidacją przywilejów wiele osób
      pracowałoby nadal. Jeżeli boją się, że Państwo odbierze im za chwilę
      jakieś uprawnienia - uciekają. Proste?
      Ktoś kto poszedł na emeryturę dziś ma emeryrturę wyższą o 1/3 od
      tego kto będzie w podobnych warunkach stażu i dochodów przechodził
      na emeryturę za kilka lat. To na co tu czekać?
      Czy dłuższa praca gwarantuje wyższą emeryturę? Nie! Nie wiadomo co
      wymyślą politycy, jaka będzie dziura budżetowa do załatania, jaki
      będzie stan gospodarki. Lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu!
      No to do kogo trzeba mieć tu pretensje?
    • Gość: wva1 Cała Polska na emeryturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 11:33
      Nie jest tajemnicą, że w systemie emerytalnym obecne pracujące
      pokolenie płaciło za emerytury. Nagle dzisiejsi młodzi "rodacy" maja
      to w nosie i nie chcą płacic za emerytury swoich rodziców i
      dziadków. W takich Cinach musieliby dac im garść ryżu i zgrzebna
      koszulę a to bezczelne staruchy chcą kasę. We łbach im się dziadom
      poprzewracało. A może by tak dla nich zorganizować jakies obozy
      pracy to szybciej sie wykończą i problem z głowy. W artykule
      bezczelność pana Chlebowskiego czy jak my tam, zatkała mnie. Ten
      pasibrzuch który od kilku ładnych lat bierze olbrzymią diete
      poselską ma tupet mówić,że to emeryci zyja na koszt państwa. Czy są
      więksi pasozyci od naszych politykierów, no bo co to elita co
      zamiast główkowac jak na to wszystko zarobić to tylko podjudza, chce
      oszczędzac na narodzie ale sama sobie krzywdy nie zrobi.
      Platformie dziękuję, wystarczy. Już pokazali swoją ignorancję,
      podwyższyli ceny energii o 90 % dla firm, węgla, zdrozała żywnośc
      chociaz podobno staniały lokomotywy, chińszczyzna zalała kraj a oni
      liberalnie chcą dzielic to co inni wypracją.Ruszcie te swoje
      łepetyny i przestańcie fanzolić.
      • Gość: as Re: Cała Polska na emeryturze IP: 92.1.245.* 05.01.09, 12:04
        Dzisiejsi rodacy maja to w nosie, bo nagle maja zaplacic skladki na emerytury coraz to liczniejszej rzeszy emerytow, doplacic bezrobotnym i jeszcze odlozyc na emeryture wlasna. Dlatego wola wyjechac za granice lub pracowac na czarno.
    • darkraj Reasumujac: Tusku, gdzie sa nasze pieniadze??? 05.01.09, 11:40
      =============================== Od blisko 20 lat placimy olbrzymie
      ZUSowskie skladki, jak za komuny. Ponoc wtedy jakos ludzie
      nie "uciekali" na wczesniejsze, glodowe przeciez emerytury.

      Przecietnego pracownika, bez wzgledu na przyczyny decyzji o
      emeryturze, gowno obchodaza "uwarunkowania demograficzno-podatkowe".
      Od tego jest Rzad, zeby swoim Obywatelom zapewnial JAK NAJLEPSZY
      poziom zycia.
      Wladze centralne tak maja gospodarowac spolecznymi funduszami, zeby
      nie bylo tak, jak wlasnie jest.

      Dla przypomnienia wartym jest wzmianka o debetowym wyniku finansowym
      OFE, o ktorym POTuskowy Rzad tez pewnie nie wie.
      Praktyki gieldowe MILIARDOW naszych pieniedzy zaczely sie jeszcze
      przed kwaczystowskimi "rzadami", ale to pisuaria pozwolila
      na "rozbuchanie" sprzeniewierzen skladek obywateli.
      Trusiek i jego sitwa, w imie etosowej "solidarnoasci", nawet na ten
      temat boja sie wspomniec.
      Dlaczego?
      • pogromca_kretynow Re: Reasumujac: Tusku, gdzie sa nasze pieniadze?? 05.01.09, 11:44
        darkraj napisał:

        > =============================== Od blisko 20 lat placimy
        olbrzymie
        > ZUSowskie skladki,

        Ty placisz? A od kiedy nieletni uczniowie placa?

        jak za komuny. Ponoc wtedy jakos ludzie
        > nie "uciekali" na wczesniejsze, glodowe przeciez emerytury.
        >
        > Przecietnego pracownika, bez wzgledu na przyczyny decyzji o
        > emeryturze, gowno obchodaza "uwarunkowania demograficzno-
        podatkowe".
        > Od tego jest Rzad, zeby swoim Obywatelom zapewnial JAK NAJLEPSZY
        > poziom zycia.


        Rzad nie jest od zapewniania. Szczegolnie wysokich emerytur 50-
        latkom ktorym nie chce sie pracowac.

        > Wladze centralne tak maja gospodarowac spolecznymi funduszami,
        zeby
        > nie bylo tak, jak wlasnie jest.
        >
        > Dla przypomnienia wartym jest wzmianka o debetowym wyniku
        finansowym
        > OFE,

        Co to jest: "debetowy wynik finansowy OFE", glabie?

        o ktorym POTuskowy Rzad tez pewnie nie wie.
        > Praktyki gieldowe MILIARDOW naszych pieniedzy zaczely sie jeszcze
        > przed kwaczystowskimi "rzadami", ale to pisuaria pozwolila
        > na "rozbuchanie" sprzeniewierzen skladek obywateli.
        > Trusiek i jego sitwa, w imie etosowej "solidarnoasci", nawet na
        ten
        > temat boja sie wspomniec.
        > Dlaczego?

        Co dlaczego?
        • darkraj Re: Reasumujac: Tusku, gdzie sa nasze pieniadze?? 05.01.09, 12:31
          ====================================== >pogromca_kretynow<:
          Cytowac nie warto, bo szkoda serwera, a bez tego twoja prostacka
          forma "wpadania" w tresc komentarza, moze byc niezrozumiala dla
          innych Forumowiczow.
          Nie potrafisz objac tematu calosciowo, to lepiej sie nie wysilaj.
          To nie jest strona bzdurnych, akademickich pogawedek.

          Jezeli twoj poziom pojmowania nie ogarnia zadan Rzadu, to dla ciebie
          nie ma mijsca w obecnej cywilizaji.
          Lepiej zostan na swoim gumnie ze swoimi wyobrazeniami o
          funkcjonowaniu Panstwa.

          Zrozumienie literackiego tekstu tez napawa ciebie oglupieniem,
          uwazam zatem, ze to ty wlasnie powinienes wrocic do ksiazek i
          odrobienia lekcji.
          Ewentualne epitety w formie "rewanzu" za twoje chamskie zagrywki,
          tez daruje sobie.
          Nie chce schodzic do twojego poziomu.
          • pogromca_kretynow Re: slabo sie starasz darkraj, glabie 05.01.09, 13:32
            darkraj napisał:

            > ====================================== >pogromca_kretynow<:
            > Cytowac nie warto, bo szkoda serwera, a bez tego twoja prostacka
            > forma "wpadania" w tresc komentarza,

            Co konkretnie masz na mysli?

            moze byc niezrozumiala dla
            > innych Forumowiczow.


            Twoje wypowiedzi sa niezrozumiale dla mnie.


            > Nie potrafisz objac tematu calosciowo,

            Czyli jak?

            to lepiej sie nie wysilaj.
            > To nie jest strona bzdurnych, akademickich pogawedek.
            >
            > Jezeli twoj poziom pojmowania nie ogarnia zadan Rzadu, to dla
            ciebie
            > nie ma mijsca w obecnej cywilizaji.

            A gdzie jest dla mnie miejsce?

            > Lepiej zostan na swoim gumnie ze swoimi wyobrazeniami o
            > funkcjonowaniu Panstwa.
            >

            Miazdzysz argumentami, rodem z piaskownicy.

            > Zrozumienie literackiego tekstu tez napawa ciebie oglupieniem,
            > uwazam zatem, ze to ty wlasnie powinienes wrocic do ksiazek i
            > odrobienia lekcji.
            > Ewentualne epitety w formie "rewanzu" za twoje chamskie zagrywki,
            > tez daruje sobie.

            Co to sa chamskie zagrywki?

            > Nie chce schodzic do twojego poziomu.

            To dlaczego odpisujesz?
      • nie-tak Re: Reasumujac: Tusku, gdzie sa nasze pieniadze?? 05.01.09, 12:20
        darkraj napisał:
        ale to pisuaria pozwolila
        > na "rozbuchanie" sprzeniewierzen skladek obywateli.
        *********
        Tu masz racje.

        > Trusiek i jego sitwa, w imie etosowej "solidarnoasci", nawet na ten
        > temat boja sie wspomniec.
        > Dlaczego?
        • nie-tak Re: Reasumujac: Tusku, gdzie sa nasze pieniadze?? 05.01.09, 12:31
          nie-tak napisała:

          > darkraj napisał:
          > ale to pisuaria pozwolila
          > > na "rozbuchanie" sprzeniewierzen skladek obywateli.
          > *********
          Tu masz racje.

          > > Trusiek i jego sitwa, w imie etosowej "solidarnoasci", nawet na ten
          > > temat boja sie wspomniec.
          > > Dlaczego?
          *********
          Nie dziwie się ze boja się wspominać, kto dopuścił do władzy PiS i wybrał
          prezydenta który wszystko sabotuje?
          Otóż sami Polacy, jak teraz Tusk ma przeprowadzać jakieś reformy skoro prezydent
          ma drugi rząd i sabotuje prawie wszystko. Nie dziwie się Tuskowi bo ma związane
          ręce. Kto mu związał? Samo wyborcy dopuszczając PiS do władzy. Co robi SLD czy
          inna opozycja? Jak zwykle kloca się o stołki, o władzę a reformy za nich zrobią
          następni. Tak to funkcjonuje w Polsce.
          • georg_l Re: Reasumujac: Tusku, gdzie sa nasze pieniadze?? 05.01.09, 12:50
            Przepraszam bardzo, czy możesz mi wyjaśnić co takiego sabotuje
            Prezydent?
            Czy weto w słusznej sprawie jest sabotowaniem?
            Przeprowadzono reformę emerytalną za rządów Buzka-Balcerowicza (czy
            obaj nie są związani w taki czy inny sposób z PO) – czy chcesz
            powiedzieć że prowadzono ją na ślepo??? Nie policzono na co starczy
            pieniędzy???
            Jeśli więc ludzie którzy pośrednio są związani z reformą systemu
            emerytalnego dziś mówią że trzeba ludziom zabrać przywileje
            emerytalne bo brakuje pieniędzy (których miało wystarczyć) to dla
            mnie jest to bardzo podejrzane. Albo byli niekompetentni wtedy albo
            są w najlepszym razie niekompetentni dziś.

            A co do sabotowania to jak ocenić to co zrobiła PO po wyborach w
            2005??? Kłócąc się wyłącznie o stołki (był podnoszony jakiś problem
            programowy?) nie dogadała się z PiSem. Nie pozwoliła też na
            przedterminowe wybory – skazując PiS na beznadziejną sytuację rządu
            mniejszościowego lub koalicję z Samoobroną i LPRem. To nie był
            sabotaż?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka