Dodaj do ulubionych

Product placement jest stary jak świat

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.09, 11:29
Product placement nie jest znowu aż taki nowy w polskiej kinematografii. Być
może kiedyś właściciele marek nie dawali za to pieniędzy...

Warto wspomnieć "Hydrozagadkę" z 1970 ("Czytam Time i Epokę, pijam tylko
Ballantine'a, palę Winstony, dla Ciebie mam Wintermensy") lub "Vabank II czyli
Riposta" (znowu Ballantine's)
Obserwuj wątek
    • sselrats Product placement jest stary jak świat 19.02.09, 20:18
      Sam prodakt plejsment nie jest tak szkodliwy dl polskiej kultury jak
      te wszystkie spapuzenia polskiej mowy dilerami, imidzem, czy
      deweloperami. Retunku!
      • Gość: kabak Żadne zapożyczenia nie są tak szkodliwe IP: *.acn.waw.pl 19.02.09, 20:50
        jak mądrale na forach internetowych, którym nie chce się nawet raz
        przeczytać własnego tekstu i poprawić literówek.
        • Gość: tom Re: Żadne zapożyczenia nie są tak szkodliwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 21:34
          Ten powyżej zrobił to naumyślnie...i nie trudno rozszyfrowac tego zamiaru. Kontekst mądralo, kontekst.
          • Gość: F Re: Żadne zapożyczenia nie są tak szkodliwe IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.02.09, 14:15
            Naumyślnie napisał "dl" zamiast "dla"? Hmm, sprytne.
            • Gość: widzINTELigentny proplacement to szit występujący w szicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 23:20
              szczególnie w naszym pięknym kraju gdzie żadna marka nie dałaby się
              pokazać w normalnym jakimś super filmie festiwalowym, który ostro
              porusza tematy taboo typu aborcja samobójstwo eutanazja
              homoseksualizm molestowanie zabójstwo zdrada rozwiązłość itp David
              Lynch tak mówi i wielu reżyserwó ambitnych tak mówi i mają rację.
              Ich filmy sa dla inteligentnych ludzi, którzy chcą czegoś więcej niż
              podniecanie się fałszywym szitem spod znaku mostowiaków czy
              beznadziejnych komedii romantycznych, które są dla ludzi poniżej
              pewnego poziomu. Zestawianie Lyncha z 'Na wspólnej' 'Nie kłam
              kochanie' 'To nie tak jak myślisz kotku' 'Włóż młotek do ucha,
              miśku' 'Krzycz do mnie więcej, panterko' to głupota lub niewiedza
              dziennikarza. po prostu żaden prawdziwy artysta nie będzie uprawiał
              fałszu bo to już nie jest sztuka. kropka. a firmy baaardzo nie lubią
              prawdy. wola wyssane z tyłka historyjki zagrane przez fałszywych
              aktorów grających fałszywie fałszywe dialogi na fałszywy temat i z
              fałszywym problemem. Dlaczego fałszywe? Bo każdy ich gest słowo
              decyzja obrazek spojrzenie czy usmiech mają jeden cel - pieniądze!!
              • nessie-jp Re: proplacement to szit występujący w szicie 21.02.09, 01:26
                > Ich filmy sa dla inteligentnych ludzi, którzy chcą czegoś więcej niż
                > podniecanie się fałszywym szitem spod znaku mostowiaków czy
                > beznadziejnych komedii romantycznych, które są dla ludzi poniżej
                > pewnego poziomu.

                Nie histeryzujesz ty aby? Zasadniczo zgadzam się z tobą, tyle że Lynch jest
                niezły, ale bez przesady... zresztą, to jego sprawa (i jego producenta) skąd
                wezmą pieniądze na wyprodukowanie swoich szalenie ambitnych filmów.

                W Polsce niestety takie filmy są produkowane z haraczu ściąganego od wszystkich
                podatników. Stąd zalew 'ambitnych' filmów dla nikogo w naszej kinematografii, a
                z drugiej strony brak jakiegokolwiek ogniwa pośredniego między absolutnym
                chłamem (typu wymienione przez ciebie seriale i komedie) a kinem och jakże
                ambitnym.

                Ja jednak wolę, żeby powstawały i mniej ambitne, a bardziej rozrywkowe
                produkcje, niekoniecznie finansowane z budżetu. Sztuka oczywiście w tym, żeby
                product placement był subtelnym dodatkiem do produkcji, a nie cała produkcja
                żałosnym pretekstem do pokazania produktu...


                > po prostu żaden prawdziwy artysta nie będzie uprawiał
                > fałszu bo to już nie jest sztuka.

                Ale 'prawdziwych artystów' to my mamy na pęczki. Brakuje nam za to mądrych
                producentów filmowych, którzy będą potrafili znaleźć pieniądze na sfinansowanie
                wizji tych niefałszywych prawdziwych bardzo artystów.
                • Gość: Drake Re: proplacement to szit występujący w szicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 10:40
                  Tak, ale trzeba odroznic celowy product placement od zwyczajnego uzycia danych
                  dobr przy produkcji filmu. Film, w ktorym kazda jedna marka samochodu, pitej
                  kawy, napoju itd. jest zmyslona, bylby po prostu sztuczny. Wyobrazacie to sobie?
                  No tak, takie cos zostalo zastosowane w serii GTA, calutki swiat wypelniony
                  alternatywnymi nazwami dla wszystkiego. Przy czym przyczynilo sie to do
                  wytworzenia pewnego specyficznego klimatu z potezna dawka ironii, watpie zeby na
                  potrzeby jakiegokolwiek filmu komus chcialo sie robic cos takiego, tego wysilku
                  nikt nie zauwazy na duzym ekranie.
      • 4v akurat w serialach, to dla tych baranków bożych... 19.02.09, 22:10
        ... tych co to mają dzieci bo rodzinka nakazała, co mają kredyty bo wszyscy w
        pracy brali, tych co się dają manipulować szefowi i co ogólnie, swojego zdania w
        życiu nie mają. no może jedynie, na temat taki czy PO czy PiS.

        a film, który najbardziej zniszczył PP, to "I, Robot". byłby kawał dobrego SF.
        był... śmieć.
        • nessie-jp Re: akurat w serialach, to dla tych baranków boży 20.02.09, 16:14
          > a film, który najbardziej zniszczył PP, to "I, Robot". byłby kawał dobrego SF.
          > był... śmieć.

          To naprawdę nie była wina PP, że z Asimova zrobili rąbankę SF. To była wina
          reżysera, producenta, no i oczywiście oczekiwań widowni.
      • rorkdcr Re: Product placement jest stary jak świat 19.02.09, 22:16
        sselrats napisał:

        > Sam prodakt plejsment nie jest tak szkodliwy dl polskiej kultury jak
        > te wszystkie spapuzenia polskiej mowy dilerami, imidzem, czy
        > deweloperami. Retunku!

        To co piszesz jest trzecim rodzajem prawdy, tak zwana "gó... prawda".Product
        Placement jest groźny szczególnie gdy dotyczy tak złodziejskich firm jak
        provident,pokazywanie ich jako przyjaznej,chcącej dobrze dla ludzi firmy jest
        oszustwem.Jak product placement dotyczy napoju czy tym podobnych tanich
        bzdur,niech sobie będzie.Ale pożyczanie pieniędzy to już inna para
        kaloszy.Dziwie się że nie ma w tej sprawie jeszcze żadnej regulacji prawnej.
      • lmblmb Rettungujmy polski język! 21.02.09, 13:09
        sselrats napisał:

        > Sam prodakt plejsment nie jest tak szkodliwy dl polskiej kultury
        > jak te wszystkie spapuzenia polskiej mowy dilerami, imidzem, czy
        > deweloperami. Retunku!

        Rettung - słowo z języka niemieckiego. Czyli "ratunek" jest ok, ale "deweloper"
        nie jest.
    • Gość: Qdlaty Product placement jest stary jak świat IP: *.grudziadz.mm.pl 19.02.09, 21:03
      Najgorsze gó..., potrafiące zepsuć wizerunek całego filmu! Nie dość, że na
      każdym kroku jesteśmy zasypywani reklamami to jeszcze w filmach próbują nam te
      bzdury wciskać!
      • Gość: a nia Re: Product placement jest stary jak świat IP: *.bad.pppool.de 20.02.09, 19:44
        hahahaha takie na wspólnej to ma czasami 20 minut reklam pod rząd w sobotniej
        powtórce. i reklamowali też: avon, nnutellę, wodę arctic...
    • Gość: tr Product placement jest stary jak świat IP: 83.1.147.* 19.02.09, 21:05
      omg! ten przykład z tymi złodziejami tepsy to już kompletne przegięcie... dobrze
      że tego shitu nie oglądam..
    • Gość: gosc Product placement jest stary jak świat IP: *.itt.com 19.02.09, 21:20
      W USA to firma zglasza sie do producenta filmu aby umiescil w filmie
      np nowy model BMW za co producent otrzymuje powiedzmy 5o tys
      dol.Producent filmowy i tak musi jakis samochod /marke miec w swojej
      scenie wiec nie musi prosic o pozwolenie producenta samochodow i nie
      liczy na zarobienie pieniedzy z product placement.Product placement
      nie jest zamierzonym celem reklamy , jest jedna z form prezentacji
      produktu
    • Gość: tom Product placement jest stary jak świat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 21:37
      Na marginesie to produkcją, która ma najwięcej ukrytych reklam jest każdy nowy film z agentem 007.
    • Gość: Piccolo_Jr Re: Product placement jest stary jak świat IP: *.icpnet.pl 19.02.09, 21:49
      "Byliśmy ostatnio z żoną proszę pana, w hali Mirowskiej. Gdzie ja miałem aparat, Zorkę 5. I zrobiłem kilka zdjęć."

      ;))))
    • Gość: dupa Product placement jest stary jak świat IP: *.xdsl.centertel.pl 19.02.09, 22:16


      żałosne popie...ne chciwe niewyedukowane nieobyte z kulturą sku...syny
      wypie...ć z kinematografii
    • Gość: lisek Product placement jest stary jak świat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 23:43
      dawniej się to nazywało kryptoreklama...
      i tak oto z nową, mądrą nazwą, stara poczciwa krypciocha weszła na
      salony... :)
    • Gość: joachim mierzwa ten artykuł to jedna wybiórcza reklama IP: *.4web.pl 19.02.09, 23:53
      typu product-plcement.

      dlaczego bowiem nazwy "wólczanka" i "ray-ban" pojawiaja sie w pełnej krasie -
      a jednocześnie mówi sie o samochodzie"pewnej japonskiej marki", artykułach
      żywnościowych "znanych producentów", żeby juz o telefonie komórkowym
      "producenta z Finlandii" nie wspomniec.

      czyzby "W" i "R-B" dały w łape autorom tekstu - a pozostali juz nie ?

      ot hipokryzja teksciarzy
    • Gość: hejj Re: Product placement jest stary jak świat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.09, 01:16
      ja komedii romantycznych nie oglądam, ale z tych filmów , które
      widziałem to wydaje mi się, że najordynarniejsze kryptoreklamy
      serwowano w "Kilerze" (pierwszym i drugim) Machulskiego i "Pannie
      Nikt" Wajdy. To jest obrzydliwe gdy 90 % kadru zajmuje logo albo gdy
      bez powodu przejeżdża ciężarówka nie tylko z nazwą firmy, ale i z
      numerem telefonu - a takie rzeczy właśnie bywały w tych fimach.
    • turysta86 Generalnie product placement nie jest zły 20.02.09, 01:54
      Generalnie Product placement w filmach, czy po naszemu po prostu kryptoreklama,
      nie jest zły pod warunkiem oczywiście, że nie jest nachalny. To, że ktoś pije
      kawę w kubku z logo danej marki to co w tym takiego oburzającego? Na co dzień
      mnóstwo osób tak pije. Zdenerwować to może dopiero fakt, gdy widzimy już po raz
      któryś z rzędu jak ktoś raczy się tą samą kawą. A samochody z zaklejonym logo
      firmy wręcz irytują, bo przecież i tak 3/4 osób wie jaka to marka, a wygląda to
      śmiesznie. Podsumowując - skromny, nienachalny product placement nie jest niczym
      złym, wręcz sprawia, że film staje się bardziej rzeczywisty.
      • nessie-jp Re: Generalnie product placement nie jest zły 20.02.09, 16:19
        turysta86 napisał:

        > Generalnie Product placement w filmach, czy po naszemu po prostu kryptoreklama,
        > nie jest zły pod warunkiem oczywiście, że nie jest nachalny.

        Nie. Kryptoreklama to po prostu kryptoreklama, czyli opłacona przez
        zleceniodawcę reklama ukryta pod płaszczykiem czegoś innego. Nie musi to być
        wyłącznie pokazywanie produktu w na ekranie. Nie ma dobrego tłumaczenia Product
        Placement na język polski.


        > Zdenerwować to może dopiero fakt, gdy widzimy już po raz
        > któryś z rzędu jak ktoś raczy się tą samą kawą.

        Tu jest właśnie pole do popisu dla artystów z branży reklamowej (i używam słowa
        'artysta' świadomie). Nieudolny reklamiarz każe pić kawę dajmy na to "Nestlung"
        KAZDEJ postaci w filmie. Reżyser reklamy, który zna się na swojej pracy, każe
        pić tę kawę w kółko jednej postaci i poprosi o wplecenie dwusekundowej wymiany
        zdań "A ty czego w kółko to pijesz?"
    • Gość: gość wszystko jest kwestią podania strawnego dla widza IP: *.elartnet.pl 20.02.09, 07:12
      Jeżeli filmy i seriale są osadzone w aktualnej rzeczywistości, to wcale mnie
      nie razi wplecenie w wątek produktów, z którymi człowiek się na co dzień
      styka, w filmach amerykańskich też widać marki aut, logo sklepu, puszkę coli
      czy kubek z kawą znanej sieci ale tam jest to migawkowe, nienachalne i nie
      robi się z tego istoty filmu! A u nas jak już pokazują u bohatera zegarek
      znanej marki to oprócz najazdu kamery na rzeczony zegarek jest jeszcze
      trzyminutowa rozmowa o tym zegarku i jego zaletach, co, oderwane od akcji
      filmu, tylko ją spowalnia i nudzi widza, który czeka na rozwój wydarzeń a
      dostaje reklamówkę Tissota! I jeżeli to się powtarza w filmie wiele razy to
      niestety odbija się na na jakości i z kiepskiej komedii romantycznej (vide:
      Nie kłam kochanie) robi się komedia zupełnie beznadziejna i szkoda czasu na
      jej oglądanie. Tak wiec wychodzi że niestety u nas ciągle wszystko jest gorsze
      i jeszcze długo musimy się uczyć subtelnego sprzedawania product placement
      tak, aby widza nie zrazić (a u nas tak się często dzieje) ale wzbudzić
      pozytywne uczucia do produktu, który "przypadkiem" widzi na ekranie.
      • Gość: smith david lynch to cwaniak ; ) blue velvet, anyone? IP: *.ds2-k.us.edu.pl 20.02.09, 22:00

        www.youtube.com/watch?v=dIiIbk8dOL4
    • Gość: . Samum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.09, 13:39
      Pamiętam, jak podczas projekcji filmu "Samum", publiczność ryczała ze śmiechu w
      każdym momencie, gdy pojawiały się reklamowane trunki. "Wplecenie" ich w akcję
      było tak sztuczne, że niszczyło dobre kilka minut filmu (kwestia wartości tego
      akurat filmu to inna sprawa).
    • Gość: autor Product placement jest stary jak świat IP: *.adsl.inetia.pl 20.02.09, 16:46
      Hej, wiecie co? POLSKA = G*WNO
    • Gość: sma na początku myślałem IP: *.chello.pl 20.02.09, 17:10
      że David Lynch wypowiedział sie w ten sposób o tym filmie.,.
    • Gość: la Re: Product placement jest stary jak świat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.09, 11:59
      Jeśli się nie mylę, to albo "spec" nie uważał na lekcjach, albo autor go za
      mocno skrócił. W kryminalnych toyota ma zaklejone logo od pewnego czasu. A
      wcześniej fiat, opel i toyota były cięte na ostro. Przyczyna może być jedna:
      skończyła się umowa z toyotą i nikt nowy się nie pojawił. Czyli - nie ma nowych
      samochodów, a tamtych już nie reklamujemy. Dla firm to jest info, że pojawiło
      się miejsce na kolejną reklamę!
    • Gość: Spokojny Product placement jest stary jak świat IP: *.acn.waw.pl 21.02.09, 12:23
      A tak na wesoło (w ramach oderwania się od tej dyskusji):
      Jeden z lepszych (moim zdaniem) product placement, jak widziałem,
      znalazł się w filmie "Uciekająca panna młoda" w scenie,
      kiedy Julia Roberts ucieka z przed ołtarza Richardowie Gere.
      Jest nienachalny, i pomysłowy, powiedziałbym - wręcz błyskotliwy.
    • Gość: gosc Adamcztyk to dobry aktor ale czasami i on musi IP: *.cable.ubr07.croy.blueyonder.co.uk 21.02.09, 16:08
      wystepowac w slabych reklamowkach typu "nie klam.."
    • fleshless Ludzie! Czy wam nie wstyd takie g.ówno produkować 22.02.09, 11:10
      i je potem oglądać?

      Przecież te seriale są jak wódka - degenerują umysły - ludzie zamiast zajmować się czymś pożytecznym to oglądają jakieś badziewia pełne stereotypow i innych wypaczonych obrazów.
      To jest szkodliwe!

      Koniec świata jest blisko!
    • Gość: longroad Product placement jest stary jak świat IP: *.chello.pl 22.02.09, 11:21
      Niestety ten artykuł to też przejaw product placement
    • wupe77 Product placement jest stary jak świat 22.02.09, 11:44
      w naszych produkcjach pp jest strasznie nachalny, w amerykańskich jakos
      naturalniej to wygląda
    • rorio2 Abonament 22.02.09, 16:32
      www.mediapubliczne.info/
    • jbed Product placement jest stary jak świat 22.02.09, 18:02
      A ja chyba wolę kryptoreklamę w naturalny spsób wplecioną w akcję
      filmu niż dziwactwa typu celowego odwracania butelek, aby nie było
      widać naklejki; samochody, z których pozdejmowano znaczki marki
      chociaż i tak każdy rozpoznaje te samochody (patrz: "M jak miłość"),
      łamigłówki językowe stosowane aby nie wymówić powszechnie używanej
      nazwy butów itp. Sztuczność razi bardziej.
      • Gość: arafat Re: Product placement jest stary jak świat IP: *.aster.pl 23.02.09, 11:44
        No porduct palcement mozna wpleść fajnie... jak np w pierwszym dialogu z pullp
        fiction gdzie rozmawiają o tym co jest w mcdonaldach w europie czego nie ma w
        stanach i jak nazywany jest warterpounder with cheese.

        Na pytanie jak mówią na whoppera pada odpowiedz: i don't know. Idon't eat at
        burger king.

        zabawne, sympatyczne i napewno skuteczniejsze i niz nachalne pokazywanie logo
        przed kazdym odebraniem telefonu w polskich filmach...
    • Gość: andy Product placement jest stary jak świat IP: 87.84.177.* 23.02.09, 09:43
      Ale perfidnie im to wychodzi!zamiast serialu ogladamy prawie 30min reklame...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka