Dodaj do ulubionych

"RP": Biedni płacą więcej

21.07.09, 11:03
Eureka.
Chyba oczywiste że przy niewielkiej konkurencji ceny są wyższe.
Obserwuj wątek
    • muminos1975 "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za żyw... 21.07.09, 17:53
      a moze to wina zachłannych sprzedawczyków ?
      piwo w hurcie kosztuje podobnie i dla nich i dla nich
      a na sklepie i 40 % wiecej potem
      • kriss.s Re: "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za ż 21.07.09, 20:25
        dlaczego zachłannych? to kształtuje rynek. a poza tym. hipermarket jak sprzeda 10 tys piw z zyskiem tylko 50 gr, zarobi na tym 5 tys PLN. mały sklep sprzeda w tym czasie np 20 piw. żeby zarobić na wszystkie opłaty, musi mieć marżę np 1 PLN. A ceny w hurcie też zależą od ilości zakupionego towaru. nie są równe dla wszystkich
        • arnold19 Roznica jakosci jest olbrzymia. Kupowalem 21.07.09, 23:34
          na wakacjach kielbase duzym hipermarkecie, dopoki raz przez
          przypadek nie kupilem, dzielnicowym.

          To w hipermarkecie bylo po prostu paskudnym zarlem w porownaniu z
          rzeznikiem. I cena, co bylo dla mnie wielkim zaskoczeniem, byla
          praktycznie ta sama.
          • Gość: ktvtz Re: Roznica jakosci jest olbrzymia. Kupowalem IP: *.chello.pl 22.07.09, 05:31
            tylko że większość towaru w małych sklepikach jes właśnie kupowana w marketach,
            a potem sprzedawana drożej. Bardzo często podłej jakości marki własne sieci są
            sprzedawane w cenie normalnego produktu. Ale gratuluje zakupu
          • michalng Re: Roznica jakosci jest olbrzymia. Kupowalem 22.07.09, 09:18
            w marketach masz produkty rożnej jakości. Masz tanie i marne masz i drogie i
            lepsze. To od Ciebie zależy co kupujesz. Jak ktoś się rzuca na lodówy z napisem
            "promocja kiełbasa tylko 5,99" to niech się nie dziwi ze produkt jest marnej
            jakości ;D
            • Gość: a Re: Roznica jakosci jest olbrzymia. Kupowalem IP: *.chello.pl 22.07.09, 11:33
              na moje oko ponad 90% towarow z marketow to syf.. (tych miesnych) ... i to niezaleznie od ceny, no moze te drozsze maja wiecej miesa anizeli otrebow pszennych ;-) ok, jest krakowski kredens obecny w almie, ale oni sobie drogo licza.. rozmowca ma racje, nie ma to jak lokalni rzeznicy produkujacy bez chemii :)
      • Gość: fsdf Re: "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za ż IP: *.0-85.cust.bluewin.ch 21.07.09, 20:28
        ale transport jest drozszy, nie ma moliwosc negocjacji za duze dostawy,
        koszty skaldowania sa wieksze, itp.
        jak ci zal otworz swoj sklep, zonbaczysz jak fajnie sie haruje od 4
        rano do 20tej!
        • hecer Re: "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za ż 22.07.09, 00:05
          no oczywiście!

          W małych miejscowościach po prostu obroty są mniejsze a transport dłuższy.


          Wnioski w tym artykule wyciągnęli jacyś gamonie...

        • hecer Re: "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za ż 22.07.09, 00:08
          no tak poza tym na wsi żywność wcale nie jest droższa, jest tańsza. Tylko nie
          jest ujęta w statystykach.

      • dybko2 Re: "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za ż 21.07.09, 20:30
        muminos1975 napisał:

        > a moze to wina zachłannych sprzedawczyków ?
        > piwo w hurcie kosztuje podobnie i dla nich i dla nich
        > a na sklepie i 40 % wiecej potem
        Wybacz stary .Jak cię ni ciupciają,nie podnoś koszuli. jak brak ci
        o czymś pojęcia lepiej milcz.Prepraszam ,ale naprawdę pieprzysz.Nie
        będę ci tłumaczył ,szkoda mi czasu.
      • Gość: marcell Re: "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za ż IP: 194.9.52.* 22.07.09, 09:48
        a może to Państwo jest zachłanne. musisz opłacic zusy, chorobowe itp. w małym
        sklepie ten koszt rozkłada się na mniejszą ilośc produktów sprzedanych przez co
        ich cena jest nieco wyższa. poza tym wielkie sieci otrzymują ogromne upusty i
        narzucają sobie wysokie marże. małe sklepy takich upustów nie dostają! przez co
        towar jest droższy niż w hipermarketach. Na szczęscie trafiają się produktu
        które przez zachłannośc hipermarketów (200% marży) taniej można kupic w małym
        sklepie..
    • Gość: AntyPOlityk Bzdura!! IP: *.chello.pl 21.07.09, 17:56
      Wynajmuje mieszkanie w Trójmieście, ale często na weekendy wracam do swojego
      rodzinnego miasteczka, gdzie robię zakupy bo jest tam taniej niż w supermarketach!
      • Gość: George Re: Bzdura!! IP: 79.110.198.* 21.07.09, 18:23
        AntyPOlityk - bzdury to Ty kochany wypisujesz. Nawet w dużym mieście, gdzie jest
        dużo hipermarketów różnych sieci, im dalej od nich tym wyższe ceny u tzw.
        kupców. A na peryferiach to już lepiej nie mówic. A tak na marginesie - gdyby
        było tak jak twierdzisz, to skąd brali by się w hipermarketach klienci z nawet
        dośc odległych miejscowości. Tak więc zanim coś napiszesz dwa razy nad tym
        pomyśl by nie palnąc bzdury.
        • Gość: AntyPolityk Robiłeś zakupy w małym miasteczku? IP: *.chello.pl 21.07.09, 18:26
          • Gość: S ja robiłem - jest drożej IP: 83.143.98.* 21.07.09, 18:42
            Większość produktów o 10-20% droższa od tych samych z "wielkiego miasta";
            pomijając fakt, że wybór znacznie gorszy
            • Gość: AntyPolityk Re: ja robiłem - jest drożej IP: *.chello.pl 21.07.09, 18:47
              Widocznie ta moja mała miejscowość znacznie lepsza od twojej.
              Ja tam oszczędzam ma głupim maśle i herbacie nawet 1pln mniej, mięso, wędliny
              większa różnica. Rzeczy do domu, lepszej jakości i w podobnej cenie, w
              supermarketach tylko tania chińszczyzna której strach używać
              • Gość: gość Re: ja robiłem - jest drożej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 20:04
                na boga jak mozesz tak kłamać
              • michalng Re: ja robiłem - jest drożej 22.07.09, 09:24
                Kto ma racje ?
                a. Czy GUS ?
                b. AntyPolityk ?
                Czyje "badania" są bardziej wiarygodne ? Kto mógł zebrać więcej informacji
                statystycznych ?

                • Gość: a Re: ja robiłem - jest drożej IP: *.chello.pl 22.07.09, 11:34
                  pocieszny jestes z tym swoim racjonalnym sceptycyzmem, ze go tak ujme. on pisal o SWOJEJ miejscowosci :P i jak przypuszczam, konkretnych sklepach, a nie jakichs statystycznych ;P
                  • Gość: michalng Re: ja robiłem - jest drożej IP: *.amend.com.pl 22.07.09, 11:56
                    > pocieszny jestes z tym swoim racjonalnym sceptycyzmem, ze go tak ujme. on pisal
                    > o SWOJEJ miejscowosci :P

                    Napisał "Bzdura" co sugeruję raczej ze na podstawie wizyt e kilku sklepach w
                    dwóch miejscowościach które odwiedza podważa tezy zawarte w artykule.
          • Gość: bashy Re: Robiłeś zakupy w małym miasteczku? IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 21.07.09, 19:29
            hm... z tego co pamiętam to w małych miasteczkach w Polsce kiedyś kupowało się kiedyś ziemniaki na bazarkach bezpośrednio od rolników i były tam tańsze niż w sklepie a na zimę zamawiało się je na worki po jeszcze niższej cenie i rolnik dostarczał je pod dom. Czy to się zmieniło?
        • Gość: jas Re: Bzdura!! IP: *.2a.pl 21.07.09, 21:39
          zapraszam do Warszawy, ceny wyższe są chyba tylko w Zakopcu.
      • Gość: Leo Małe miasteczko to nie wieś IP: 81.219.116.* 22.07.09, 08:28
        Też mieszkam w 30 tysięcznym mieście "przylepionym" do dużego miasta
        i mam mnóstwo dookoła wszelakich hipermarketów i dyskontów. W
        weekendy straszny tłok bo mieszkancy okolicznych wiosek przyjeżdżają
        na zakupy. Jedź zobacz jakie ceny są w wioskach, gdzie jest tylko
        jeden sklepik.
    • Gość: Bart Głupi tytuł IP: *.ip.netia.com.pl 21.07.09, 18:03
      Biedni płacą 40% drożej, a bogaci kupując w tym samym sklepie kupują
      taniej czy jak?
      • dybko2 Re: Głupi tytuł 22.07.09, 06:33
        Dla tych co zielonego pojęcia o sprawie im brak .21.07.Cerfur Żubr
        puszka 2zł detal. Hurtownia na tęczowej 2,2hurt.Ci co mówią o
        zdzierstwie i pazerności małych niech się stukną mocno w czoło.Ci
        co mówią o 40% zysku niech kupią taki mały sklepik.Przcierz z tego
        co twierdzą wynika, że to eldorado .Po dwuch latach jesteście
        bankrutami 100%
        • Gość: a Re: Głupi tytuł IP: *.chello.pl 22.07.09, 11:35
          jak ostatni bylem w makro, to zubr byl za <2zl (ofc w hurcie). moze czas zmienic hurtownie zamiast narzekac jak nam zle?
          • dybko2 Re: Głupi tytuł 22.07.09, 12:51
            Gość portalu: a napisał(a):

            > jak ostatni bylem w makro, to zubr byl za <2zl (ofc w hurcie).
            moze czas zm
            > ienic hurtownie zamiast narzekac jak nam zle?
            Po pierwsze nie narzekam tylko daje przykład.Po drugie czytaj
            starannie .W makro 2zł.hurt w cerfurze detal .Po trzecie w makro
            piwo generalnie jest drogie ,ten żubr o którym mówisz to
            prpmocja.Po czwarte dodaj do tej,promocji 2 złote 20% i zobacz jaka
            jest różnica.Po piąte dobrze jest zabierać głos jesli jest się
            pewny że mam coś do powiedzenia.
    • Gość: miś "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za żyw... IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.07.09, 18:16
      A warszawiacy i tak nadal będą twierdzić, ze w Warszawie żyje się drożej.
      Zapraszam na prowincję, gdzie drogo , wszędzie daleko i nie ma miesięcznych
      biletów sieciowych.
      • Gość: XFile Re: "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za ż IP: *.aster.pl 21.07.09, 18:29
        Misiu... Nie każdy warszawiak zaopatruje się w Biedronce. A że prowincjonalni
        sklepikarze są skąpi i zdzierają ile wlezie, bo nie mają konkurencji, to inna
        sprawa.
        • imw Re: "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za ż 21.07.09, 18:53
          maja konkurencję ale kupują drożej m.in. ze względu na odległości od hurtowni
    • Gość: Aleksy "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za żyw... IP: *.189.73.3.e-plan.pl 21.07.09, 18:37
      Po pierwsze to biedny nie musi kupowac chipsów, coli, wódki i papierosów bo
      jak dla mnie to sa dobra luksusowe i do życia zbędne. Po drugie, chleb,
      wdliny, mięso, warzywa kupowane w sklepikach w małych miasteczkach biją
      jakością te z hipermarketu
      • Gość: hehehe Re: "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za ż IP: 94.75.67.* 21.07.09, 18:51
        Gość portalu: Aleksy napisał(a): *(...)warzywa kupowane w sklepikach w
        małych miasteczkach biją
        > jakością te z hipermarketu

        Tak, widziałem ostatnio te szparagi grube jak paluchy i zdrewniałe kalarepy wielkości kapusty... Jakość to mit. Chcesz smacznego jedzenia
        - szukaj za granicą. U nas słonina zamiast boczku, "odkostnione"
        odpadki w kiełbasie pełnej wypełniaczy - oto codzienność prowincji.
        • imw chyba nie umiesz kupować dobrej żywności :( 21.07.09, 18:54
          ja zaopatruje się w mięso i wędlinę w sklepie przy masarni, warzywa kupuję w
          pewnym zieleniaku
          • thegreatmongo Re: chyba nie umiesz kupować dobrej żywności :( 21.07.09, 19:09
            Chcesz jakosci to za nia plac.

            Masz Alme, Piotra i Pawla i inne porzadne sklepy. Nigdy tam pewnie nie byles
            wiec nie dziw sie, ze w supermarkecie najtanszy ser jest kiepskiej jakosci.

            Bo wlasnie jest produkowany dla plebsu...
    • Gość: a tylko w tesco to są produkty produktopodobne... IP: *.217.146.194.generacja.pl 21.07.09, 18:54
      tylko w tesco to są produkty produktopodobne...
    • Gość: Kaszlak Odwracanie kota ogonem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 19:44
      Ceny w hurtowniach są często wyższe (!) niż ceny jednostkowe w hipermarketach.
      Po prostu dostawcy chcąc za wszelką cenę dostać się na półki hipermarketów
      zjeżdżają z cen do granic rozsądku (albo i niżej) i potem odbijają to sobie
      sprzedając towar drożej małym sklepikom. A te doliczają swoją skromną marżę
      (albo i wychodzą na zero bądź tracą, jeśli są to artykuły z nadrukowaną ceną).
      To nie brak konkurencji na terenach gdzie nie ma hipermarketów, ale dyktat
      hipermarketów jest winien opisanej sytuacji.
      • nikodem_73 Re: Odwracanie kota ogonem 22.07.09, 01:01
        Mhm. To małe sklepiki nie mogą kupować w hipermarketach skoro tam jest taniej
        niż w hurtowni?
      • michalng Re: Odwracanie kota ogonem 22.07.09, 09:42
        a nie wpadłeś szerloku ze hipermarket sprzedaje więcej produktów niż te
        "hurtownie". Sprzedaje więcej to i ceny zakupu ma lepsze.

        > To nie brak konkurencji na terenach gdzie nie ma hipermarketów, ale dyktat
        > hipermarketów jest winien opisanej sytuacji.

        Przecież ten "dyktat" to właśnie konkurencja. Hipermarket jest w stanie
        sprzedawać taniej (bo sprzedaje dużo). To wymusza konkurencje. Konkurencje nie
        tylko cenową ale jakością produktów i obsługi.
    • Gość: ola "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za żyw... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.09, 19:45
      Podam przykład.
      W dużym supermarkecie (REAL)
      olej kujawski 1L -5,5
      makaron Lubella-2,8

      Na Moim dużym osiedlu sklep (ALDIK) - bardzo popularny

      olej kujawski 1L -8
      makaron Lubella -4,2

      i tak jest ze wszystkimi produktami...
      • maniek_ok Re: "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za ż 21.07.09, 22:09
        Ja ostatnio nadzialem sie tak na cole - nie znam cen, bo nie kupuje tego
        dziadostwa,ale akurat zycie mnie zmusilo. Jestem sobie w sklepie tzw osiedlowym,
        wszystkie znane marki wykupione ale jest sobie hoop-cola czy jakos tak. 4,6pln
        za 1,5litra.
        Na drugi dzien robie zakupy w dosc drogim sklepie wielkopowierzchniowym -
        drogim w porownaniu do auchana czy tesco. Z przerazeniem napatoczyla mi sie w
        oczy cena tej samej coli. 3,40pln. Dziekuje bardzo... Trudno kupic cos w
        sensownych cenach w takich sklepach, a potem ludzie wysluchuja tych bredni tlumu
        - czemu wszyscy jezdza do supermarketow... no wlasnie - ciekawe czemu...
    • Gość: effa "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za żyw... IP: *.range86-146.btcentralplus.com 21.07.09, 20:11
      Oczywiście, że w wielkich sklepach jest taniej! Oby jak najwięcej takich. I
      nie trzeba patrzeć na duracką minę sprzedawcy, co jest wspaniałym bonusem :)
    • czuly-wojtek "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za żyw... 21.07.09, 20:34
      Mieszkam na wsi w północno-zachodniej Polsce (Urodziłem się i
      wychowywałem w dużym mieście (Szczecin), więc nie nazywajcie
      mnie "wiejskim głupkiem", bo znając was to wszystko jest możliwe na
      tym forum) i mogę potwierdzić to, co jest napisane w tym artykule.
      Ponadto w Zachodniopomorskim ceny nie tylko żywności są najdroższe.
      Jest to jedno z najdroższych województw w Polsce, przy czym zarobki
      wcale nie są najwyższe i w tym wrzecz. Mogę wypisać mały cennik
      przeróżnych produktów:

      Coca-Cola 2l - 6.80 PLN (W Netto 4.99)
      Czekolada Alpen Gold z orzechami - 3.20 PLN
      Chleb krojony kiepskiej jakości - 2.15 PLN
      Batonik MilkyWay - 1.05 PLN
      Mąka - 2.50 PLN
      Cukier - 3.80 PLN
      Delma (bez dodatku masła) - 2.40 PLN
      Mleko 3.2% 1l - 2.70 PLN
      Piwo Łomża Export - 3.00 PLN

      I wiele takich innych. A największych hitem była Coca-Cola 0.5l,
      produkowana na Ukrainie za cenę... 3.40 PLN. Gdy mówię o tym
      znajomym z miasta to tylko mówią "muszą zarobić na utrzymanie". Z
      tym, że oprócz kosztów utrzymania wkrada tu się PRZEDE WSZYSTKIM
      PAZERNOŚĆ. Bo nie ma konkurencji, to można sobie pozwolić. Aha, o
      jednej ciekawej sprawie zapomniałem. Miastowi wspominają sobie czasy
      z przeszłości, jak chleb w mieście w sklepie był tylko na
      zamówienie. Na wsi jest tak DO DZISIAJ. I to nie tylko z chlebem,
      ale także z innym pieczywem, z różnymi eklerkami i pączkami
      włącznie. Nie masz zamówionego chleba to go nie dostaniesz. W
      dodatku tak po 15:00, nawet jak ma się zamówiony, to już się nie
      dostanie, bo jednak znajdzie się inny chętny, który nie ma
      zamówionego chleba. Pod względem produktów żywnościowych na wsi jest
      istna katastrofa. Mieszczuchy sobie myślą, że mleko jest tanie,
      jajka są tu tanie, mięso tanie. We wsi liczącej ponad 200
      mieszkańców nikt nie sprzedaje mleka od krowy, to mleko wędruje do
      mleczarni a z mleczarni z powrotem do nas, do sklepów, w postaci
      mleka w kartonie. Podobnie z jajkami i innymi produktami wiejskimi.
      Nie wspominam już o asortymencie tych sklepów, bo nie ma o czym tu
      pisać. Polska uznawanana za kraj Zachodu, 20 gospodarka świata,
      wielu ludzi na świecie chciałoby nawet w takim kraju mieszkać,
      wolność i demokracja a na wsiach zastój. Nawet stary zwyczaj jest,
      że pomarańcze przywożą tu tylko na święta.

      • Gość: xx Re: "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za ż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 09:33
        Wiejski głupek!
    • Gość: Anka "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za żyw... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 20:50
      tak to prawda ze nasze male sklepiki nawet w duzych miastach to maja
      tak wygorowane ceny np mala buleczka 70 gr a w marketach 20 gr Polak
      na Polaku zarabia chca sie na sile wzbogacic omijac takich
      dorobkiewiczow
    • Gość: TZM Jest rozwiązanie !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 20:57
      Jak mozna od biednych tyle brać i nie dać im możliwości zarobienia.
      Zobaczcie na Projekt Venus w którym jest to możliwe. Sam się tym
      zainteresowałem i uważan, że możemy wyjść z tego obecnego idiotyzmu.
      www.projekt-venus.pl
      Tam jest to po części wyjaśnione. Jest też link do bardziej
      szczegółowych informacji i do forum, gdzie ludzie już opracowali
      rozwiązanie.
      Nie jest to złoty środek na wszystko, ale biedy i problemu z pracą
      NIE BĘDZIE!
      • Gość: TZM RE: Jest Rozwiązanie !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 21:25
        Najprostrze rozwiązanie jest zawsze tuż pod naszym nosem ;)
      • nikodem_73 Re: Jest rozwiązanie !! 22.07.09, 00:54
        Nawet toto przeczytałem (fascynująca mieszanka językowa). I to jest komunizm.
        Komunizm utopijny. Wymaga "jedynie" tego aby ludzie się zmienili :>
    • Gość: sknerus sieci dyskontowe to nie to samo co duże sieci IP: *.tktelekom.pl 21.07.09, 21:16
      i supermarkety. ale to o czym piszecie to chyba każdy kto się trochę rusza
      widzi od dawna. akurat mięso, warzywa, owoce (te dwa ostatnie w sezonie) są
      często tańsze w sklepach mięsnych na bazarach i w warzywniakach. po za tym
      droższe w małych miastach jest praktycznie wszystko. (obrót?) może przejazdy
      mniej kosztują (jeśli nikt nie dojeżdża gdzieś do pracy w dużym mieście)
    • Gość: krzyniu "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za żyw... IP: *.debica.star.net.pl 21.07.09, 21:30
      Skoro "sprzedawczykom" tak dobrze się wiedzie to nie rozumiem co
      niektórych komentarzy. Skoro jest tak dobrze to dlaczego siedzicie
      przed kompem i narzekacie. Bierzcie sprawy w swoje ręce, zakładajcie
      sklepiki i do dzieła. I wtedy zobaczycie , że ci "sprzedawczyki"
      będą się tak samo z was śmiali jak wy teraz z nich.
      Dlaczego jest tak że kiosk na gazecie 7% marży a supermaket 40%.
      Dlaczego jest tak że w kiosku wyborcza kosztuje 2 zł a w
      supermarkecie też 2zł (choć ze zrozumiałych względów powinno być
      taniej)
      Dlaczego jest tak że proszek do prania Vizir 400gr w dużym sklepie
      chemicznym kosztuje 4.50 a w najbliższym supermakecie 6.50 (i to z
      gwarancją ceny) a sprzedawca twierdzi jeszcze że na ten produkt ma
      najwyższą marżę w historii swojej firmy i dodaje "dlaczego mam mieć
      10% wtedy cena by spadła poniżej 4zł skoro supermarket ma 80%
      minimum"
      Dlaczego jest tak że w hurtowni ,która to zaopatruje sklepy Pampers
      Jumbo kosztuje 51 zł plus jakaś marża na sklepie (proszę weźcie
      kalkulatorki do rączki i dodajcie jakiś procent marży tylko taki,
      który by was satysfakcjonował i zobaczymy czy wyjdzie wam 39.99)
      Wiecie dlaczego? NIE ? to powiem wam !!!
      A po to są takie ceny żebyście myśleli i byli wściekli na
      tych "sprzedawczyków" aby wam w mózgu zamieszać i aby ich zniszczyć.
      Jak już zniszczą to będzie tak jak w krakowie na pewnym osiedlu , że
      ludzie po mleko zapierniczają na piechotę do tesco z pięc kilometrów
      bo na osiedlu żadnego sklepu nie ma.
      Zmniejszcie nam podatki typu ZUS (już nawet nie patrzę ile płacę bo
      bym zawału dostał a to jest na pewno ponad 700zł + żona drugie 700
      +pracownik 1800 a to jest rocznie 38 400zł nie wliczam tu już
      czynszów mediów czy pozwoleń na piwo)
      I dla was mała zagatka ile trzeba sprzedać kilogramów cukru rocznie
      na którym jest 4grosze czystego zysku aby wypracować zysk 38 400 +
      24 000 (zysk dla dwóch osób prowadzących sklep czyli po 1000
      miesięcznie) tj.62 400, ile to jest ton cukru i ile tirów?
      Jak tę drugą częśc medalu poznacie to dopiero możecie "szczekać".
      • Gość: **@** Re: "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za ż IP: 83.1.81.* 21.07.09, 22:29
        brawo!! ale mysle że nie wszyscy załapali
      • Gość: gość Re: "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za ż IP: 78.150.151.* 22.07.09, 00:16
        a do tego dodam tylko jeszcze jeden "MAŁY" fakt:podatki,
        gdyby wszyscy handlowcy płacili je jednakowe wtedy ceny w supermarketach tez
        wyglądałyby inaczej,np.niektóre z nich jak sie kończy kolejne zwolnienie
        podatkowe zmieniają nazwy,formy własności,oczywiście na szyldach i neonach nic
        się nie zmienia
      • nikodem_73 Re: "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za ż 22.07.09, 00:47
        Na początek - nie uważam Cię za "spekulanta", "wyzyskiwacza", "sprzedawczyka",
        czy cokolwiek w ten deseń. Każdy orze jak może i nie mnie oceniać jak mężczyzna
        zarabia na swoją rodzinę.

        No ale dobsz... Powiedz mi teraz drogi krzyniu ile tysięcy opakowań Viziru
        możesz wziąć na stan? A gazet? A pampersów? A ton cukru? Sorki, ale ceną to Ty
        nie masz prawa wygrać z marketami. No ni chu chu. No nie ma takiej opcji.
        Markety zabijają Cię masą. Jedyne czym możesz wygrać to lokalizacja,
        jakość/różnorodność asortymentu i udogodnienia. I nie piszę tego jako
        sprzedawca, ale jako klient.

        Podam Ci przykład - niedaleczko mam sklepik, przez dłuższy czas na stanie miał
        trzy (na krzyż) rodzaje żółtego sera, jeden rodzaj chleba, jeden rodzaj bułek,
        niejadalny makaron i jakąś tam drobnicę. Padł. I w sumie mogę powiedzieć "na
        całe szczęście". Po jakimś czasie w tym samym miejscu pojawił się nowy sklepik.
        Pomijając radykalną poprawę asortymentu wprowadzono dodatkową usługę - dostawę
        do domu. Po prostu ustalasz sobie w sklepiku co sobie winszujesz jako "stały
        element wystroju" codziennie rano i o zadanej godzinie otwierasz drzwi i
        dostajesz co potrzeba. Ba! Możesz (w godzinach otwarcia naturalnie)
        zadzwonić i po kilku minutach zamelduje się u Ciebie młodziak na skuterku
        z dostawą. Dla mnie to po prostu rewelacja. I żeby nie było - nowy
        sklepik jest odczuwalnie droższy od marketów (a i od starego sklepiku też). No
        ale czy mi się chce bladym świtem zasuwać do marketu po świeży chleb na śniadanie?

        PS. A co do składek i podatków to masz 100% rację.
      • michalng Re: "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za ż 22.07.09, 10:06
        To nie my narzekamy tylko Ty narzekasz. My kupujemy tam gdzie taniej,milej,
        lepiej, wygodniej a Ty narzekasz na wolny rynek. Nie opłaca się sklepik z cukrem
        to sprzedawaj coś innego albo sklepik zamknij. Jak w Krakowie na osiedlu nie ma
        sklepu to znaczy ze ludzie go tam nie potrzebują. Bo to ludzie "glosują" na
        sklepy swoimi pieniędzmi. I nie dziw się ze nie chcą glosować na drogi sklep w
        którym urzęduje narzekający sprzedawca ;)
      • joankb Re: "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za ż 22.07.09, 10:12
        I dbając o to żeby nie "niszczyć" mam przepłacać?? Bo kiedyś, kiedyś tam sieci
        podniosą ceny?
        Są u nas już 15?? lat. Oszczędzam na zakupach ok. 100 zł tygodniowo. Uważam, że
        to duża kwota i dla mnie - warto.
        Jak już ten wasz straszak zadziała to założę się, że znajda się chętni na
        otwarcie sklepu.
    • Gość: Marek "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za żyw... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.07.09, 23:46
      Kolejny artykuł sponsorowany przez hiper i supermarkety. Autor to
      naganiacz który chce zniszczyć małe Polskie sklepy i nagonić
      wszystkich do kupowania w sieciach go sponsorujących. To strasznie
      przykre. Moje doświadczenia oraz doświadczenia moich sąsiadów, a
      jestem mieszkańcem WARSZAWY, są inne. W hiper i supermarketach ceny
      są takie same a czasami nawet wyższe jak na ryneczku i w sklepie.
      Dodatkowo jeśli wie się gdzie i jak kupować to jakość produktów
      kupowanych na ryneczku, czy w dobrym wyspecjalizowanym sklepie
      osiedlowym jest o wiele wyższa!
    • savrin "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za żyw... 21.07.09, 23:50
      40 to mało
    • Gość: zbiedniały "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za żyw... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 00:15
      z tym brakiem wyboru to nie do końca się zgodzę... w wyniku takich a
      nie innych okoliczności od jakiegoś roku swoje zakupy robię w biedronce
      oraz lidlu... i szczerze powiem, że mam dość jedzenia w kółko tego
      samego... trzy rodzaje serów, cztery mięsa, dwa dzemy... monotonia..
      ale fakt, tania.
    • Gość: kaja "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za żyw... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 00:27
      Jestem z Poznania, na moim osiedlu - typowej dzielnicy-sypialni z lat 70-tych-
      są dwa miejsca, gdzie można kupić świeże warzywa i owoce dobrej jakości(nie
      liczę marketu carrefour express, bo tam wspomniane cechy pozostawiają wiele do
      życzenia):
      - pawilon w środku osiedla
      - oraz mała giełda na obrzeżach.
      Przykładowa przebitka cenowa: fasola - na giełdzie po 5 zl za kg, w pawilonie
      po 8 zl itd.
      W pawilonie przez cały dzień tłumy ludzi i kolejki, czasem mam wrażenie, że
      tylko ja jestem biedna,bo nie kupuje w pawilonie tylko na giełdzie
    • Gość: jurek "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za żyw... IP: *.sssi.ibselektronics.pl 22.07.09, 06:46
      prawdą jest niestety pazerność właścicieli małych sklepików. Mieszkam na wsi i
      potwierdzam , że ludzie biedni skazani na zakupy w małych wiejskich sklepikach
      płacą znacznie więcej niż klienci duzych marketów. Osobiście robię zakupy w
      sklepach dużych sieci, ale do tego trzeba mieć samochód i świadomość.
      • Gość: Zenio Re: "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za ż IP: *.amend.com.pl 22.07.09, 11:07
        > prawdą jest niestety pazerność właścicieli małych sklepików. Mieszkam na wsi i
        > potwierdzam , że ludzie biedni skazani na zakupy w małych wiejskich sklepikach
        > płacą znacznie więcej niż klienci duzych marketów.

        Jak się polowe towaru sprzedaje "Na zeszyt" to oczywistym jest ze marze trzeba
        mieć wyższe. Nie wynika to z "pazerności".
    • Gość: Leonidas Dlaczego uważa się, że biedni są głównie na wsi?? IP: 195.150.66.* 22.07.09, 07:39
      Najwięcej żyjących poniżej minimum socjalnego albo blisko jest w miastach. Na
      wsiach i w małych miasteczkach brakuje infrastruktury, nieraz pracy, ale
      ludzie mają gdzie mieszkać i co jeść
    • Gość: Tx Przecież to nic nowego w tym artykule IP: 81.219.116.* 22.07.09, 07:53
      Już parę lat temu były robione podobne analizy i wychodziło, że
      paradoksalnie warzywa, owoce, mięso jest droższe na wsiach niż w
      miastach.
    • Gość: anonim "Rz": Biedni płacą nawet 40 proc. więcej za żyw... IP: 195.128.228.* 22.07.09, 08:29
      w dupach się poprzewracało tym sprzedawczykom nie wiedzą ile brać
      powinien Tusk przejść się po sklepach i zrobić to co putin.
    • lukaszka !!!! 22.07.09, 09:10
      "okazuje się, że różnice w cenach mogą się różnić nawet w 40 proc."
      Czy ktos w GW jeszcze potrafi potrafi poprawnie poslugiwc sie
      jezykiem polski?
    • Gość: Tonkin Re: "RP": Biedni płacą więcej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 09:41
      Napiszę tak, z handlu z sieciami zyję juz ponad 15 lat. Sieci sa jak
      nóż i trzeba umiec to uzywac żeby sobie nie robić krzywdy. Moje
      zakupu wygladaja w nastepujący sposób: wszystkie produkty tzw.
      markowe ; Cola, Pudliszki, Lubella, płatki, chemia kupuję najlepiej
      w discountach ( Biedronka, Lidl, Netto, Kaufland) lub w Makro czy
      Selgros. Wędliny, sery w sklepach typu Piotr i Paweł, Bomi, Alma.
      Chleb róznie lokalnie albo w 2 kategorii sieci. Warzywa i owoce
      ZAWSZE lokalne sklepiki/bazarek.
      ZAWSZE chodzić na zakupy z listą i koniecznie po obiadku/lub innym
      posiłku/.
      Wszystkie sieci w kazdym dziale maja kilka % asortymentu na wabika (
      promocja) albo towar frekwencyjny - tam jest marża minimalna i to
      tworzy korzystna cenę. Uwierzcie mi cała masa towaru jest na
      narzucie rzędu 50% i 100% ( srednio ok 25%) Nawet Tesco czy Kaufland
      ma takie narzuty ( porownajciecene kawy Jacobs zielonej, nie
      mielonej - Makro C&C15 pln brutto, Tesco/Real 29,90.
      Do małych sklepików nie idzie się po dobra cenę tylko z wygody
      (koniecznosci). Walą narzuty no ale ktoś musi czesać :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka