Gość: Czerwony Kozioł IP: *.5.waw.pl 05.01.04, 13:12 Brawo! To oznacza, że imperialistyczna potęga coraz bardziej chwieje się w swych posadach:) A tak ludzie psioczyli na ruble, i co teraz jest silniejsze?:D Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: R. Re: Dolar nadal słabnie IP: *.ruudy.com 05.01.04, 13:30 > Brawo! To oznacza, że imperialistyczna potęga coraz bardziej > chwieje się w swych posadach:) Nie, Oznacza to ze amerykanski produkt na rynkach np europejskich bedzie tanszy ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gościu Re: Dolar nadal słabnie IP: 195.85.227.* 05.01.04, 13:54 Oczywiście. Słaby dolar to bardziej konkurencyjna gospodarka amerykańska, która nie dość że jest nastawiona globalnie i jest bardzo operatywna na całym świecie - to teraz jeszcze będzie mogła wygrywać niskimi cenami. Silne Euro niedługo odbije się europie czkawką. Ale podobno Unia ma mocno naciskać na stany o wzrost kursu dolara. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Jakie produkty? IP: *.ibch.poznan.pl 05.01.04, 13:55 Czyżby amerykańskie buty, samochody czy wołowina? Gdyby to było prawdą, to amerykanski deficyt w obrotach bieżących by się już od dawna zmniejszał, a póki co rosnie. Amerykańskie produkty to w znacznej mierze elektroniczne komponenty, ktorych często nikt inny nie produkuje, a zatem osłabienie dolara im w niczym nie pomaga, oraz produkty Hollywoodu, ktore i tak od dawna mają ugruntowaną pozycję. Im także słaby dolar nie pomaga. Obawy Europy są takie, że osłabienie dolara skończy się w końcu inflacją, a ta może się skończyć kryzysem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: Jakie produkty? IP: *.tnt16.nyc9.da.uu.net 05.01.04, 14:25 Glownym produktami eksportowymi USA sa technologie, bron i zywnosc a te towary akurat sa odporne na wahania kursu walut w momencie gdy przy braku substytutu na dany towar mozna cene widowac zaleznie od potrzeb sprzedajacego. Jest to korzystne szczegolnie teraz kiedy to wlasnie technologie napedzaja swiatowa gospodarke, amerykanska bron rozgromila Irak a po nieurodzajnym lecie w Europie , Amerykanie musza karmic swoja "konkurencje" czyli Unie Europejska. Oczywiscie mozna zaliczyc do tego wspomniane przez ciebie produkty Hollywood'u ale i te jak sam przyznajesz sa bezkonkurencyjne wiec moga sprzedawac sie za kazda cene w efekcie odwrotnie niz twierdzisz - slaby dolar ich tez nie rusza. Niedocenianym amerykanskim towarem sa ....pozyczki (zaciagane i udzielane jako ogolnie pojeta gra rynkowa), gdzie Amerykanie/Zydzi od zawsze robia najlepsze interesy szczegolnie teraz gdy pozyczaja od innych tanio a pozyczaja innym drogo ..... Najbardziej zenujace jest oglaszanie konca potegi dolara, helooooo - to juz bylo! W latach osiemdziesiatych za dolara placono 80 jenow i wtedy to Japonia miala byc pogromca Stanow Zjednoczonych ale im nie wyszlo i dzisiaj balansuje na granicy depresji skupujac jak opetana dolary aby ratowac swoja walute ... Propagandowy belkot naglasniany w czerwonej Europie i Polsce ma sluzyc wylacznie zagluszeniu FAKTOW: amerykanski wzrost gospodarczy ostatniego kwartalu = 8 % a Europy 0 % !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Re: Jakie produkty? IP: *.ibch.poznan.pl 05.01.04, 15:59 Japonia skupuje dolara, gdyż jej gospodarka zależy od eskportu, głownie do USA. Tym samym wzmacnia dolara, osłabiając jena. Japonia, ktora jest potęgą gospodarczą jest politycznym karłem gdyż jej gospodarka całkowicie zależy od nastroju konsumentów w Stanach. Europa natomiast jest bardzo wielkim rynkiem, dlatego stać ją na samodzielną politykę, co drażni Amerykę. To nie znaczy jednak że ktokolwiek jest zainteresowany kryzysem w Stanach. Dochodzą jednak dwa nowe czynniki. Pierwszy to euro, ktore wypiera dolara z rozliczeń i jako waluta rezerw, a drugi to ogromny rynek wewnętrzny w Chinach, ktory powoduje że to Ameryka zabiega o Chiny, a nie Chiny o Amerykę. Jeżeli Chiny będą się rozwijać w obcnym tempie to za 15 lat będą największą gospodarką swiata, tyle że całkowicie niezależną od obcych nacisków. Wówczas to do Pekinu będą wszyscy pielgrzymować, a nie do Waszyngtonu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: Jakie produkty? IP: *.tnt15.nyc9.da.uu.net 05.01.04, 16:29 Franzmaurer odpowiadajac na twoj poprzedni tekst , wlasciwie odpowiedzial ci rowniez na ten ostatni. Chiny nie wypra Stanow Zjednoczonych nigdy i z niczego jak dlugo beda wykorzystywac AMERYKANSKIE technologie budujac gadzety z napisem "Made in China" bo bez technologii Zolci nic nie zbuduja a pol swiata (w tym Polska) czeka aby stac sie nastepnymi wyrobnikami Amerykanow z ich technologia i kapitalem gdyby Zolci sie postawili. Osobnym tematem jest czy chinskie wyroby sa rzeczywiscie chinskie skoro nie dosc , ze technologie uzyte do ich produkcji sa amerykanskie to jeszcze chinskie fabryki sa budowane, zarzadzane i posiadane przez Amerykanow! Twierdzenie , ze Europe stac na samodzielna i skuteczna polityke gospodarcza jest calkowicie niepowazne w obliczu zalamania gospodarczego w Europie , kryzysu a praktycznie rozlamu w Unii Europejskiej i calkowitego zlekcewazenia europejskich interesow przez Amerykanow w dostepie do irackiej ropy i gospodarki. Japonia skupujac ogrom dolarow rzeczywiscie dolara wzmacnia (choc jak widac wysoce nieskutecznie hi hi !) ale jest jasnym, ze wiecznie nie moze tego robic a dolar to w koncu zwykly papier wiec wypuszczajac go w koncu na rynek oslabi amerykanska walute, mordujac do reszty gospodarke Europy. Przy takim rozwoju sytuacji mozna by powiedziec , ze slaby dolar napedzi amerykanska inflacje poniewaz amerykanski import stanie sie coraz drozszy i bylaby to prawda gdyby nie brac pod uwage, ze slaba Europa, Japonia chcac wyjsc z zapasci beda musialy zanizac swoje ceny tak dlugo jak dlugo nie stana sie znowu konkurencyjni ze swoimi towarami. Nie sadze aby ktos odwazyl sie twierdzic ze to w ogole moze byc mozliwe z biurokratyzowanej, socjalistycznej i nedznej militarnie Europie ...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Re: Jakie produkty? IP: *.ibch.poznan.pl 05.01.04, 16:43 Radzę Ci się przyjrzeć kto dokonuje wynalazków w "amerykańskich" laboratoriach. Zapewniam że procent Chińczyków jest tam znaczny. Dochodzą do tego Hindusi, Rosjanie, Niemcy i Brytyjczycy. Rdzennych Amerykanów jest tam mniejszosć. Skąd Twoja pewnosć, że ci ludzie nie przeniosą się do Chin, lub nie zostaną wykupieni? Co do sprzedaży miltariów to największym odbiorcą jest Pentagon. W sumie sprzedaż dla innych państw to kilkanscie mld $. Cały eskport to kilkaset mld. Naprawdę duzą branżą jest rozrywka. Do niedawno były także samoloty, ale to się kończy. Odpowiedz Link Zgłoś
franzmaurer Re: Jakie produkty? 05.01.04, 17:01 Gość portalu: Tomasz napisał(a): > Radzę Ci się przyjrzeć kto dokonuje wynalazków w "amerykańskich" > laboratoriach. > Zapewniam że procent Chińczyków jest tam znaczny. Dochodzą do tego Hindusi, > Rosjanie, Niemcy i Brytyjczycy. Rdzennych Amerykanów jest tam mniejszosć. Historycznie patrząc to rdzennych Amerykanów prawie wcale już nie ma... Im zadaj pytanie dlaczego wybrali ten kraj na robienie kariery... > Skąd Twoja pewnosć, że ci ludzie nie przeniosą się do Chin, lub nie zostaną > wykupieni? A kto miałby ich kupić?? My? Euro-kołchoz?? Nie mam żadnej pewności że ci ludzie nie przeniosą się do Chin ale mam pewność że instynkt samozachowawczy sprawia że człowiek woli żyć tam gdzie mu lepiej - gdzie ma możliwość samorealizacji, wględnie pewny byt, tanią benzynę i milion innych rzeczy ze słabym dolarem włącznie. Statystycznie nie jest możliwe żeby ćwierć miliarda ludzi żyło w warunkach które im nie odpowiadają ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: Jakie produkty? IP: *.tnt14.nyc9.da.uu.net 05.01.04, 18:50 A co w tym zlego, ze madrzy ludzie chca pracowac dla madrych pracodawcow, dla madrego kraju (niekoniecznie utozsamiajac madry kraj .... z madrym rzadem...)?!!! Wiekszosc z nich zreszta staje sie stalymi rezydentami a potem obywatelami STANOW ZJEDNOCZONYCH, Tomaszu!!!! :) Wybacz ale nie zalapalem co miales na mysli piszac , ze Pentagon jest nawiekszym odbiorca militariow.... Wedlug ciebie to zle , ze Pantagon kupuje bron we wlasnym kraju, bron, ktora pozwala wygrac kazda wojne w kilkanascie dni, bron, ktora daje miejsca pracy Amerykanom??? Niby byloby lepiej dla USA kupowac drogi (bo drogie euro) technologicznie archaiczny militarny zlom z Europy? Eeeee...to nielogiczne: kupowac junk i jeszcze oslabiac wlasna walute! I daj sobie spokoj z ta rozrywka. Faktycznie ta szolowizna milo sprzedaje sie na swiecie ale aby zyc trzeba sie ogrzac (ropa) i zjesc (tania bo modyfikowana zywnosc) a dopiero nastepnym szczeblem w potrzebach czlowieka sa balety (czyli fuj Madonna i brrrr Michael Jackson) Pewnie cie zaskocze ale spogladajac na temat z innej , juz moralnej strony i we mnie budzi sie niepokoj o przyszlosc kraju w ktorym zyje. Wszystkie wielkie cywilizacje upadaly nie w wyniku dzialania czynnikow zewnetrznych (np. agresor czy rozwoj konkurencyjnej cywilizacji).Ginely od demoralizacji , ktora niszczyla zdrowe mechanizmy dzialania spoleczenstwa. Choc nie dzieje sie tak od razu i taka demoralizacja ma swoje przyplywy i odplywy to w USA dzieja sie obecnie doprawy dziwne rzeczy. Przy doprawdy akademicki parametrach gospodarczych (sredni wzrost gospodarczy: ok. 3-4 %, bezrobocie: ok. 5-6 %, rosnaca wydajnosc pracy i silnej armii od lat warstwa srednia spoleczenstwa nie odczuwa wzrostu realnego dochodu za to rosnie sila oligopoli i monopoli (zmowa wielkich korporacji). W efekcie zanika naturalny mechanizm motywacji, laczenia dzialania z jego efektami, wyrodnieje prawo, rosnie bezkarnosc aparatu porzadku (ucisku). Ostatnim symptomem takiego procesu sa propozycje emigracyjne Bush'a, ktory chce na ksztalt amnestii zezwolic na legalizacje pracy w USA pozbawiajac jednak emigrantow definitywnie szansy na uzyskanie obywatelstwa. Obecna administracja powinna chyba wrocic do szkoly i poczytac o starozytnej Grecji i Rzymie ...... Odpowiedz Link Zgłoś
franzmaurer Re: Jakie produkty? 05.01.04, 17:05 Gość portalu: LastBoyScout napisał(a): > Przy takim rozwoju sytuacji mozna by powiedziec , ze slaby dolar napedzi > amerykanska inflacje "Fed Governor Bernanke said risk of a dollar crisis is "quite low'', that the dollar's decline will have a "relatively small'' impact on inflation, suggesting the Fed won't set policies to support it." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4a Re: Jakie produkty? IP: *.library.ucsf.edu 05.01.04, 22:39 Nie wiem skad piszesz, ale wskazniki inflacji cen przypominaja raczej ksiegi Enronu. Przyjedz na dluzej i zobacz jak to rzeczywsicie wyglada. Nie wspominam o zrodle inflacji cen, ktora jest spekulacyjny wzrost liczby pieniedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: , Re: Jakie produkty? IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 06.01.04, 01:19 "Nie wiem skad piszesz, ale wskazniki inflacji cen przypominaja raczej ksiegi Enronu. Przyjedz na dluzej i zobacz jak to rzeczywsicie wyglada. Nie wspominam o zrodle inflacji cen, ktora jest spekulacyjny wzrost liczby pieniedzy." Nie zgadzam sie z toba. Trudno sie dziwic kosmetycznemu wzrostowi cen w sytuacji wzrostu jaki mamy. W USA nie bedzie inflacji. Dopoki bedzie wielki wzrost to ceny w niewielkim stopniu moga podlegac fluktuacjom. Jednak ja nie wierze w inflacje w panstwie o takich mozliwosciach zaspokajania popytu i takich mozliwosciach produkcyjnych i takich jak obecnie marzach. Osobiscie martwi mnie to, ze wszyscy tutaj wszystko mamy. Stac nas na wszystko. Mamy samochody, pralki lodowki i telewizory. Kazdy ma komputer. Conajmiej jeden. To moze byc zrodlem wyczerpania sie popytu za jakis czas. Nie zgadzam sie z diagnoza Macieja, ze jest tak swietnie. Martwie sie, ze za jakis czas, byc moze za kilka miesiecy, kurs wymiany Euro i USD ustabilizuje sie, tempo wzrostu gospodarczego spadnie, spadnie podaz pieniadza i pojawia sie symptomy deflacji. Mysle, ze moze byc niewesolo. Nie oszukujmy sie. To nie inflacja nam grozi dlugoterminowo tylko spadek konsumpcji i nastepujacy potem spadek cen. Przy okazji niejako pozdrawiam Noworocznie wszystkich bez wyjatku uczestnikow dyskusji i zycze niezlomnosci przekonan... he he. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4a Re: Jakie produkty? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 06.01.04, 07:03 Pewne ceny rosna - ubezpieczen, domow i ochrony zdrowotnej - bardzo szybko, inne spadaja. Statystycy rzadowi mowia, ze pieniadze maja te sama wartosc skoro srednio ceny mamy zero. Dziwne to, bo za te same dolary mozna mniej kupic podstawowych surowcow. To wyglada na to, ze dziala tutaj paradoks Gibsona - realny zwrot w gospodarce jest ujemny. Ujemny zwrot pojawia sie po latach ekspansji monetarnej, a nie przed. Widac od lipca, ze podstawa monetarna nie rosnie, nie ma oczekiwanego popytu na nowe pozyczki i akcje. Skoro rosnie zloto, to dni wzrostow na NYSE czy Nasdaq sa policzone. Najciekawsze rzeczy dzieja albo beda dziac sie na rynku obligacji 5cio i 10cio letnich. Ciekawe jak dlugo beda sie przypatrywac posiadacze tych obligacji widzac piekne wzrosty na gieldach surowcowych od Londynu po Chicago. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: , Realnie ujemny paradoks Gibsona, he he he! IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 06.01.04, 20:46 "Pewne ceny rosna - ubezpieczen, domow i ochrony zdrowotnej - bardzo szybko, inne spadaja." Dziwisz sie? Wiesz ile tu sie placi workers comp?! Nie zgadzam sie co do genezy tych wzrostow. Niestety ma to zrodlo w prawodawstwie i lobbingu. Prosta sprawa - kaza placic wiecej i trzeba placic wiecej. Co do cen nieruchomosci, to nie jestem takim entuzjasta jak ty. Gdzie masz ten wzrost cen? Nie przekonuje mnie takie naukowe tlumaczenie. Dla mnie sprawa jest zwiazana z ryzykiem. Ryzyka inwestycyjnego w zloto nie ma. Przynajmiej nie bylo dotad. A ryzyko inwestycyjne w cokolwiek zwiazanego z papierami wartosciowymi czy nieruchomosciami jest. Kup sobie teraz jakis dom i czekaj na kryzys skoro go przewidujesz. Prawdopodobienstwo zysku do strat ja mysle na jakies 1:3. Wiesz co ci grozi? Sam jestem ciekawy co sobie mysla posiadacze dlugoterminowych obligacji denominowanych w USD. Zwlaszcza posiadacze zza granicy. To musi byc zaiste interesujace. Te rezerwy, ktore powstana na koniec okresu obrachunkowego... O ile wiem z praktyki, decyzje sprzedazy nastepuja w najbardziej niekorzystnych momentach. Wiec sadze, ze teraz odbywa sie Wielkie Czekanie. He he he. Sprzedaz poleci przy apogeum kursu USD/EUR. Wtedy bedziemy wiedzieli. Tak mysle. Potem dorobimy sobie do tego jakas teorie ekonomiczna, dobra? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4a Re: Realnie ujemny paradoks Gibsona, he he he! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 07.01.04, 01:42 > "Pewne ceny rosna - ubezpieczen, domow i ochrony zdrowotnej - bardzo szybko, > inne spadaja." > > Dziwisz sie? Wiesz ile tu sie placi workers comp?! > Nie zgadzam sie co do genezy tych wzrostow. Niestety ma to zrodlo w > prawodawstwie i lobbingu. Prosta sprawa - kaza placic wiecej i trzeba placic > wiecej. Co do cen nieruchomosci, to nie jestem takim entuzjasta jak ty. > Gdzie masz ten wzrost cen? och, ceny domow pewnie sa takie same jak 3 lata temu ;) Pobudka przecinek, Fannie Mae ma i dla Ciebie kredyt ;) > Nie przekonuje mnie takie naukowe tlumaczenie. Dla mnie sprawa jest zwiazana z > ryzykiem. Ryzyka inwestycyjnego w zloto nie ma. Przynajmiej nie bylo dotad. A > ryzyko inwestycyjne w cokolwiek zwiazanego z papierami wartosciowymi czy > nieruchomosciami jest Cosik sie pomylilo. Paradoks Gibsona to tylko obserwacja pewnego zjawiska. Tu nie ma zadnej nauki. dane historyczne pokazuja, ze realna cena zlota rosnie kiedy zwrot w gospodarce jest ujemny. Zwrot czyli ronica miedzy oprocentowaniem obligacji dlugoterminowych a wskaznikiem cen. Ci co kupili zloto teraz lub 2,3 lata temu licza ze bedzie dalej roslo do takiego poziomu kiedy te wzrost bedzie dodatni. > Sam jestem ciekawy co sobie mysla posiadacze dlugoterminowych obligacji > denominowanych w USD. Zwlaszcza posiadacze zza granicy. To musi byc zaiste > interesujace. Te rezerwy, ktore powstana na koniec okresu obrachunkowego... > O ile wiem z praktyki, decyzje sprzedazy nastepuja w najbardziej >niekorzystnych > No tak. Wg Ciebie gospodarka jedzie na masie, ktora nic nie kosztuje. Nic nie kosztuje ropa czy gaz. Pewnie plody rolne to manna z nieba. Jesli konsument ignoruje obecny wzrost cen energii, plodow rolnych itp to jest sklonny zaplacic jeszcze wiecej. Pewnie kiedys bedzie musial sprzedac troche akcji. Slusznie mowisz, w niekorzystnym momencie :)) >Wiec sadze, ze teraz odbywa sie Wielkie Czekanie. He he he. Sprzedaz > > poleci przy apogeum kursu USD/EUR. Wtedy bedziemy wiedzieli. Tak mysle. > Potem dorobimy sobie do tego jakas teorie ekonomiczna, dobra? Takie czekanie sie teraz wlasnie odbywa. Czekanie na cud tzn. na to by wyeksportowac inflacje np. do Iraku, a potem jeszcze dalej. Zrozum jedno: biegacz ktory w biegu na 10KM biegnie sprintem wyczerpuje zapasy po 200 metrach. Bieg ledwo sie rozpoczal, a jedni juz narzekaja, ze nie maja sil. Trzeba umiec rozkladac sily. Czego sobie i Tobie zycze :)) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maruda Re: Jakie produkty? IP: *.gdynia.mm.pl 06.01.04, 03:26 Gość portalu: 4a napisał(a): > Nie wiem skad piszesz, ale wskazniki inflacji cen przypominaja raczej ksiegi > Enronu. Przyjedz na dluzej i zobacz jak to rzeczywsicie wyglada. Nie wspominam > o zrodle inflacji cen, ktora jest spekulacyjny wzrost liczby pieniedzy. Nie wiem, jakie masz przygotowanie ekonomiczne, ale uwaga jest trafna i zgodna z niezbyt popularną teorią lansowaną przez niektórych ekonomistów. Toeria ta pracowana kilka lat temu wskazuje właśnie spekulacyjny wzrost liczby pieniędzy, jako główne zagrożenie dla gospodarki światowej. Kreatywaność księgowa Enronu jest tego skutkiem i dowodem. Pierwszym poważnym ostrzeżeniem była słynna plajta Baringsa (nie działalność maklera, a ale możliwość stosowania instrumentów finansowych obarczonych sporym ryzykiem była tu przyczyną). Pytaniem podstawowym jest: jaka skala jest skala procederu kreatywnej księgowości? I w wydaniu korporacyjnym, i w wydaniu państwowym. Obawiam się, że większa, niż się powszechnie sądzi. A wiele korporacji, to kolosy na glinianych nogach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4a Re: Jakie produkty? IP: *.library.ucsf.edu 05.01.04, 22:34 Technologie robia glownie Azjaci. W "krzemowej" dolinie biali to tylko wlasciciele albo najemni europejczycy, programisci pochodza z Chin i Indii. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek naucz się liczyć 05.01.04, 18:30 Gość portalu: Tomasz napisał(a): >obcnym tempie to za 15 lat będą największą gospodarką swiata Z czego Ci wyszło te 15 lat ? Gdyby ekstrapolować wzrost 3% w USA i 7% w Chinach (Chiny rozwijają się dziś szybko korzystając z obcej technologii) to za 15 lat ich PKB będzie globalnie mniejszy od PKB USA 4 razy (dziś 7 razy). Odpowiedz Link Zgłoś
franzmaurer Re: Jakie produkty? 05.01.04, 15:50 Gość portalu: Tomasz napisał(a): > Amerykańskie produkty to w znacznej mierze elektroniczne komponenty, > ktorych często nikt inny nie produkuje Jak ty mało wiesz o świecie... Technologia kochany, a ściślej tzw techologie definiujące. 'Elektroniczne komponenty' o jakich piszesz Chiny i Tajwan wytwarzają na tony tyle ze bez badań w laboratiorach Intel'a czy MIT mogliby robić krzemowe klocki lego zamiast mikroprocesorów... Ten cały głupi internet z którego korzystasz to też ichni wynalazek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4a Re: Jakie produkty? IP: *.library.ucsf.edu 05.01.04, 22:42 Franz, Intel produkuje pod klienta amerykanskiego czy europejskiego. Tak po prawdzie Intel jest sprzedawca z firm, ktore wczesnie kupil. Podobnie jak inne wielkie giganty, ktore w rzeczywistosci sa firmami marketingowo-kredytowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek Re: Dolar nadal słabnie IP: *.fastres.net 05.01.04, 16:36 A pazatym jak wygladal dolar w stosunku do DM w roku 1992 i cos potega nog nie stracila, stracili je inni spiewacy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tja Re: Dolar nadal słabnie IP: *.globalcrossing.com 05.01.04, 16:48 dodam tylko ze europejskie banki takze skupuja dolary zainteresowane wzrostem jego kursu... a na marginesie wreszcie ktos ma cos do powiedzenia na forum GW. gdzie zawsze obecne inwektytwy ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Dolar nadal słabnie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.04, 23:34 nastala dziejowa chwila - amerykanie pograza Europe w ciemnosci. Banki Niemiec i Francji sa zbyt slabe aby interweniowac na rynku walutowym i podniesc kurs dolara wiec probuja przeciagnac swiatowy handel (w tym kraje arabskie) do uzywania euro jako waluty rozliczen w swiatowym handlu - jak na razie z marnym skutkiem. Efekt prawdopodobnie bedzie taki, ze wkrotce w Europie zaczna sie strajki na wieksza skale - bo jak dlugo mozna wytrzymac recesje i bezrobocie a USA zanotuje rekordowy rozwoj gospodarki - to bedzie koniec Europy na wiele lat. Na swiatowym rynku pozostana Stany Zjednoczone i Chiny. USA da reszcie swiata technologie (oczywiscie pod kontrola - glownie na najblizsze kilkadziesiat lat chodzi o biotechnologie a Chiny dadza tania sile robocza). USA zachowaja przy tym kontrole nad zrodlami energii (ropa, gaz). Europo - zegnaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: Dolar nadal słabnie IP: *.tnt14.nyc9.da.uu.net 05.01.04, 23:48 Eeeeeee ...chyba troche przesadziles. Rzeczywiscie Europa musi srogo zaplacic za luksus socjalizmu ostatnich lat. Ameryka faktycznie zbierze zniwa wczesniejszych wyrzeczen ale nie sadze aby oparla sie innego rodzaju problemom, ktore juz sie uwidaczniaja. Arogancja rzadu, policji, uslugodawcow, sprzedawcow , zwlaszcza tych wielkich juz przypomina zachowanie Pani Kierowniczki na poczcie, kiedy biedna Szapolowska poszla reklamowac przesylke w "Krotkim fimie o milosci" wiec co bedzie dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: , Re: Dolar nadal słabnie IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 06.01.04, 01:09 dobre Odpowiedz Link Zgłoś
markk Re: Dolar nadal słabnie -- obawy przed deflacja 06.01.04, 15:17 Gość portalu: R. napisał(a): > > Brawo! To oznacza, że imperialistyczna potęga coraz bardziej > > chwieje się w swych posadach:) > Nie, Oznacza to ze amerykanski produkt na rynkach np europejskich bedzie tanszy > ... Dolar jest w unikalnej sytuacji i slabszy dolar powoduje obnizenie cen produktow z reszty swiata znacznie szybciej. Dla przykladu samochody z Europy w USA maja ceny w dolarach i samochody te kosztuja tylko 2 czy 3 procent mniej niz rok temu z uwagi na konkurencje ale w przeliczeniu na Euro to kosztuja ponad 22% mniej niz 12 miesiecy temu. Dolar w tym czasie spadl o 18 procent. Poniewaz ceny rodzime nie wzrastaja a importerzy obnizaja ceny w dolarach to Fed obawia sie deflacji bardziej niz inflacji i jak twierdza wszystkie dzisiejsze finansowe czasopisma Fed zamierza utrzymywac niskie stopy procentowe znacznie dluzej niz oryginalnie przypuszczano. To oznacza dalszy spadek wartosci dolara i jeszcze wieksze obnizki cen towarow importowanych do USA. mk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JGA Re: Finansowa piramida sie chwieje IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 06.01.04, 03:29 Monetarny system oparty na US$ (bez pokrycia w zlocie od 1971) to chwiejaca sie piramida. Fundamentem tej piramidy sa pozyczkobiorcy. Dla stabilnosci piramidy ilosc dolarow w obiegu powinna rosnac w tempie ok 4% rocznie. Niestety ostatnio w USA M2 zaczyna spadac (zarejestrowano spadek okolo 6 mld w ciagu tygodnia). USA jest nasycony kredytem, dlatego centralne banki na calym swiecie (za wyjatkiem Kuby i Korei Polnocnej) podtrzymuja piramide poprzez skupywanie US$ i udzielanie pozyczek w US$ na terenie innych krajow. Sytuacje pogarsza fakt erozji piramidy finansowej w zwiazku z upadlosciami (okolo 1.7 mln w samych USA). Korporacyjne afery finansowe rowniez podrywaja system. W obecnej sytuacji jest trudno zorientowac sie gdzie ulokowac kapital, poniewaz punkt odniesienia, US$, spada w odniesieniu do wielu innych walut a takze w stosunku do metali szlachetnych i innych surowcow. Nie nalezy odrzucac teorii, ze mamy do czynienia z monumentalnym szwindlem ma skale swiatowa. Inwestor ma ograniczone mozliwosci inwestowania np. w szlachetne metale. Central banks, and particularly the US Federal Reserve, are deploying their heavy artillery in the battle against a systemic collapse. This has been their primary concern for at least seven years. Their immediate objectives are to prevent the private sector bond market from closing its doors to new or refinancing borrowers and to forestall a technical break in the Dow Jones Industrials. Keeping the bond markets open is absolutely vital at a time when corporate profitability is on the ropes. Keeping the equity index on an even keel is essential to protect the wealth of the household sector and to maintain the expectation of future gains. For as long as these objectives can be achieved, the value of the US dollar can also be stabilized in relation to other currencies, despite the extraordinary imbalances in external trade... link: www.financialsense.com/fsu/editorials/2004/0104.html Odpowiedz Link Zgłoś
franzmaurer Re: Finansowa piramida sie chwieje 06.01.04, 09:15 Gość portalu: JGA napisał(a): > Sytuacje pogarsza fakt erozji piramidy finansowej w zwiazku z upadlosciami >(okolo 1.7 mln w samych USA). Korporacyjne afery finansowe rowniez podrywaja > system. W Niemczech od dwóch lat liczba plajt firm bije rekordy... Co do korporacji to Bush już parę dni po wyjściu na jaw afery Enronu doprowadził do zaostrzenia kar - wsadzanie na 12 lat do pierdla różnych top managerów i psudo-audytorów. We Włoszech tym czasem podbno niedawno fałszowanie ksiąg zostało zdepenalizowane... zresztą czego się spodziewać w kraju którego prezydent walczy z prokuratorami niczym rosyjski oligarcha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: Finansowa piramida sie chwieje IP: *.tnt12.nyc9.da.uu.net 06.01.04, 14:09 Franz, sugeruje ci niewdawanie sie w ten rodzaj "dyskusji". Jezeli przejrzysz wiele poprzednich podobnych dyskusji zauwazysz, ze ci panowie a szczegolnie JGA poza leczeniem kompleksow nieudacznika nic konkretnego do tych rozmow nie wnosi . Pozdrawiam z Long Island , NY! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: Finansowa piramida sie chwieje IP: *.tnt16.nyc9.da.uu.net 06.01.04, 13:43 No i odezwal sie antyamerykanski kundelek gluchy na fakty i argumenty za to operujacy doprawdy niwybredna demagogia..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wloczykij Re: Dolar nadal słabnie IP: *.proxy.aol.com 06.01.04, 08:02 Napijmy sie Rodacy, bo jak mawiaja sasiedzi - Bez wina Winy nie rozbierjosz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel-l Re: Dolar nadal słabnie IP: *.prochem.com.pl / *.com.pl 06.01.04, 13:44 Posumowując: Dolar słabnie bo zmniejsza się chęć zagranicy na podtrzymywanie rozbuchanej konsumpcji Amerykanów. Metale szlachetne drożeją bo inwestorzy wiedzą że teraz Amerykanie będą drukować dolary na podtrzymanie słabnącej gospodarki. W Japonii utrzymuje się stagnacja bo zamiast inwestować lub przeznaczać pieniądze na konsumpcję, kupują dolary i T-bondy z czego nic nie wynika. Podtrzymywanie kursu jena dla eksporterów jest kompletnym absurdem. Europa przeżyje trudne lata na własne życzenie, niezależnie od kursu euro i dolara. P.S. Jescze niedawno niskie stopy% miały być remedium na problemy. Teraz słyszę wkoło o niskim kursie walut. To są głupoty. Decydują podatki, koszty, wydajność a nie papierowe machinacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: Dolar nadal słabnie IP: *.tnt16.nyc9.da.uu.net 06.01.04, 13:53 nastepny .....heloooooo!!!!! A moze jakies KONKRETY, ARGUMENTACJA, DOWODY ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JGA Re: KONKRETY, ARGUMENTACJA, DOWODY IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 07.01.04, 01:40 Polecam zapoznac sie z ponizej wskazanym materialem: Bankrutctwa w USA: www.abiworld.org/stats/stats.html Zadluzenie USA: www.publicdebt.treas.gov/opd/opdpdodt.htm Usa jest bankrutem: www.freerepublic.com/forum/a3a61c31e72e5.html Przyszlosc USA-style: newamericancentury.org/index.html Dziura finansowa USA 44000 mld US$: www.fortune.com/fortune/investing/articles/0,15114,538789,00.html To chyba wystarczy.... Pozdrowienia Rezerwy USA: www.imf.org/external/np/sta/ir/usa/eng/curusa.htm Deficyty stanowe USA: www.cbpp.org/12-23-02sfp.htm Wskazniki ekonomiczne USA www.economicindicators.gov/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: KONKRETY, ARGUMENTACJA, DOWODY IP: *.tnt16.nyc9.da.uu.net 07.01.04, 15:47 Czego ode mnie oczekujesz ? Przytoczenia innych zrodel , ktore wskaza potege USA? Mam ci przytoczyc twoje wypowiedzi o tym, ze USA przegraja wojne z Irakiem?! Ze nie nastapi rozwoj gospodarczy? To bylaby bezsensowna i w zaden sposob tworcza dyskusja. Gdybys pozyl choc chwile w tym kraju zrozumialbys, ze tutaj nawet poranny deszczyk w prognozie pogody jest przedstawiany jako tajfun poniewaz media zyja ze swoich odbiorcow a odbiorcy chca szolowizny, zreszta zazwyczaj szolowizny negatywnej. Szolowizne tworzy sie na polprawdzie. Tak wiec Prezydent twierdzi , ze Ameryka to kraj wolny, sprawiedliwy, silny i bogaty a jego opozycja mowi (przynajmniej do momentu przejecia wladzy), ze wszystko to jeden wielki bajzel. Oczywiscie prawda zawiera sie gdzie pomiedzy tymi opcjami. Mnie zawsze uderza w twoich wypowiedziach nienawisc do USA, jednostronnosc/brak obiektywizmu oraz zwykla zawisc. Wyluzuj sie ! Piszesz z kraju bedaceym w kompletnej zapasci, z Europy, ktorej znaczenie spada od lat, twierdzisz ,ze reszta swiata niedlugo popadnie w ruine. Co z tego wynika ?!!! Chcesz podleczyc swoje kompleksy przedstawiajac sie jako zbawiciel upadajacego swiata wyciagajac z "Fortune" artykuly o amerykanskim zadluzeniu a zamykajac oczy na artykuly z tego samego "Fortune" o ekspansji gospodarczej Ameryki, sile armii i niskim bezrobociu? To bardzo tanie.... Proponuje ugode. Rozmawiajmy bez emocji. Zdobadzmy sie na obiektywizm. Niech nasze rozmowy beda nauka, zdrowa emocja, zabawa.... Odpowiedz Link Zgłoś