Dodaj do ulubionych

'Czy to takie ważne, w co wierzę ?'

26.03.10, 21:49
Na wielu tematach dotyczących religii czy samego Boga, większość stwierdziła że w niego
nie wierzy. Bo to, bo tamto, bo niby jest zły lub go nie ma. Myślę że jest to wina nie tyle
szkoły czy w jakiś sposób tego co wynosimy z domu, ale przede wszystkim Nasza.
Dlaczego? Ponieważ zazwyczaj mało kto ma śmiałość szukać odpowiedzi na takie
pytania jak : 'po co żyjemy? jaki jest sens naszego życia? lub czy Bóg nas opuścił ?'.
Koleżanka z ławki nam tego nie po wie, w kościele też niczego nowego się nie dowiemy
pomijając to co znamy na pamięć. Rodzice też dobrze nam tego nie wytłumaczą, bo
zazwyczaj sami do końca nie wiedzą. A myślę że każdy chciałby dowiedzieć się takich
podstawowych rzeczy. Martwi mnie to, że tak mało osób czyta Biblię .
Przyznam że tak księga do prostych nie należy. To nie saga "Zmierzch" .. ale jeżeli się
postaramy, to znajdziemy odpowiedź na każde pytanie. np. 'jak chronić się przed
szkolnym dręczycielami?'. Mówię poważnie.
Mogłabym taki pisać i pisać, ale nie o to w tym chodzi.
Chciałam jeszcze tylko na koniec przytoczyć jeden werset z Biblii który Bóg kieruje do
ludzi nawet do Ciebie
: " Nie lękaj się, bo ja jestem z tobą. Nie rozglądaj się, bo
ja jestem twoim Bogiem. Wzmocnię cię. Naprawdę ci pomogę. Naprawdę będę cię mocno
trzymał swą prawicą prawości’.
" (Izajasza 41:10)

Wiara jest Bardzo Ważna!


PS. Przepraszam za wszelkiego rodzaju błędy.
Obserwuj wątek
    • little Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 26.03.10, 22:23
      OMG. Już chyba któryś temat o religii itp.
      Ja jestem antychrystem, nie cierpię Kościoła jako instytucji, lecz
      szanuję ludzi wierzących. I uwierz mi, że miałam dużo czadu na przemyślenia. Mam
      mocno wierzącą mamę, wiec przez 12 lat chodziłam na te różańce itd, ale jedynie
      z przymusy. W końcu powiedziałam "dość" i tak wszyscy zrozumieli,
      że nie ze mną spacery do Kościoła... ;x
      Nie będę tutaj rozpisywać się na temat mojej filozofii na temat samego Jezusa,
      ponieważ nie chce nikogo urazić. ;]
      • inna_97 Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 26.03.10, 22:30
        Jestem wierząca , nie będę sie na ten temat wypowiadać czy chodzę co kościoła itd.
        Chciałam tylko powiedzieć , że podziwiam Cię little.
        Przynajmniej wiesz co robisz i nie obrażasz jak niektórzy , którzy piszą że nie wierzą dla
        tzw. ' szpanu '.
        • little Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 26.03.10, 22:34
          Dziękuję. ;]
          Udawanie lub chwalenie się, że jest się niewierzącym jest żenujące. Niestety,
          coraz częściej się to zdarza...
        • karolcia_x33 Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 01.04.10, 15:09
          Ja wierzę w Boga, chodzę do Kościoła w niedzielę, święta itp.. Jestem
          Chrześcijanką i się tego nie wstydzę..
      • aszken Hmmm. 26.03.10, 22:32
        Ja wierzę w Boga. Niestety Bibli nie czytam. ( przyznaje się bez bicia,ze raz do roku, kiedy są święta Bozego Narodzenia).
        Nie wiem jak to się dzieje.
        Przed znajomymi - nie wstydzę się,że wierzę w Boga, ani nic.
        Kocham Go i będę kochać. Wiele razy mi pomógł.

        Dzięki. ! <33
        • twilight_6 hmm... 27.03.10, 22:56
          ja wierzę, chodzę do kościoła i wgl wiem że jest przy mnie i mi pomaga bo nie
          raz proszę Boga o pomoc i zawsze mi pomaga. Niestety Biblii nie czytam, tak jakoś.
        • fantabuu . 29.03.10, 20:40
          wierze w boga . i go kocham , pomógł mi wiele razy
          <33
        • twilight_lovee Re: Hmmm. 19.05.10, 15:51
          aszken napisał(a):

          > Ja wierzę w Boga. Niestety Bibli nie czytam. ( przyznaje się b
          > ez bicia,ze raz do roku, kiedy są święta Bozego Narodzenia).

          > Nie wiem jak to się dzieje.
          > Przed znajomymi - nie wstydzę się,że wierzę w Boga, ani nic.
          > Kocham Go i będę kochać. Wiele razy mi pomógł.
          >
          > Dzięki. ! <33


          Sądzę tak samo i zgadzam sie z @aszen serce
      • kasix_14 Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 26.03.10, 22:33
        jestem jak najbardziej wierząca
      • marszalinka Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 10:05
        Wlasnie to jest to- ludzie nie wiedza gdzie szukac odpowidzi na pytania a Biblia
        jest dla nich za nudna i daja se spokoj... scared A to zle ...
      • virginkaa # 27.03.10, 11:00
        Ja wierzę, kiedyś nie, ale od czasu kiedy zaczęłam się szczerze modlić, życie jest po prostu "piękniejsze", znam dużo osób 75% jest niewierząca i oni nie są do końca szczęśliwi, mają może praktycznie "wszystko" ale nic. A znam 2 koleżanki które są bardzo wierzące i one może nie są bogate, ale utrzymują się, wszyscy w rodzinie są zdrowi itd. A moja przyjaciółka która jest niewierząca , próbuje ją przekonać , ale ona stawia na swoim, no w każdym razie jej mama chorowała na raka, niby wszystko było dobrze, ale teraz znowu wszystko powraca i mieszka z babcią, bo tata pracuje za granicą, znam jeszcze blisko koleżanki które wierzyły, ale w końcu przestały i teraz są nieszczęśliwe mają kasę, wypasiony dom itp. ale nie zaznały prawdziwej przyjaźni i miłości.


        PS Ja tak jak już pisałam wierzę, ale modlitwa dla mnie powiem szczerze jest troszkę nudna, bo codziennie dwa razy dziennie odmawiałam prawie wszystkie modlitwy, litanię i Pismo Św. więc teraz modlę się trochę słabiej na modlitwach, ale czytam dużo Pisma i się strasznie wciągnęłam ;p
        • vansi TAK 28.03.10, 20:28
          Ja powiem wam,że wierzę.Miałam kiedyś moment zwątpienia i nie rozmumiałam do końca
          słowa Bibli,ale niedawo naszła mnie ochota aby ja przeczytać i zaczełam mocniej wierzyć
          poza tym wiem,że Bóg mnie zawsze wysłuchuje i dzięki niemu.Niewiem czemu,ale czuej się
          szczęśliwsza np.zawsze denerwuje się przed spowiedzią,ale później czuje się tak lekko
          • kiss_alice Re: TAK 29.03.10, 18:22
            Całkiem zgadzam sie z vansi. Wierze w Boga ale nie mam zamiaru nikogo nawracac czy mowic
            jaki to Bóg jest wspaniały. Myślę, że wiara jest czyms osobistym.
          • karolcia_x33 Re: TAK 01.04.10, 15:10
            vansi napisał(a):

            > Ja powiem wam,że wierzę.Miałam kiedyś moment zwątpienia i nie rozmumiałam do ko
            > ńca
            > słowa Bibli,ale niedawo naszła mnie ochota aby ja przeczytać i zaczełam mocniej
            > wierzyć
            > poza tym wiem,że Bóg mnie zawsze wysłuchuje i dzięki niemu.Niewiem czemu,ale cz
            > uej się
            > szczęśliwsza np.zawsze denerwuje się przed spowiedzią,ale później czuje się tak
            > lekko



            Też tak mam przed i po spowiedzi wink
        • marszalinka Re: # 28.03.10, 20:40
          Wiesz co virginkaa a sprobuj sie modlic swoimi slowami co ? Wtedy to nie jest
          takie nudnewink ja tak sie zawsze modle smile
    • amatorka_ Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 26.03.10, 22:31
      Powtórzę się, ale co tam. Jestem osobą religijną, jestem protestantką i czytam
      biblię. Tolerują ludzi innej wiary, bo wiem, że każdy ma swoje poglądy, ale tak
      samo jak Ty uważam, że wiara to coś ważnego i potrzebnego. Jak posiłek.
    • pauluu Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 26.03.10, 22:53
      Nie zgodzę się z tym że większość ludzi nie wierzy. Według mnie przeważają u nas
      chrześcijanie. Wystarczy wejść na Internetową Listę Ateistów i Agnostyków.
      Mimo tego że w Biblii być może jest zawarte wiele wskazówek dot. życia nie mam zamiaru ich
      czytać ponieważ jestem Ateistką.
      Pozdrawiam ludzi zdrowo myślących, nie chodzi mi o wierzących tylko o tych którzy nie
      akceptują ateistów bo takich jest niestety wiele : (
      • jamajka. Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 26.03.10, 23:10
        Mówić że jest się chrześcijaninem to jedno a pokazywać czynami to drugie...
        Nie zamierzam nikogo nawracać, nie taki mam cel. Chociaż miło by było gdyby ktoś
        chociaż troszkę wziął to sobie do serca..
    • yourbadream Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 26.03.10, 23:39
      Jest ważne.
      Poza tym, masz rację, strasznie mało ludzi czyta Biblię. W ogóle nie mają
      pojęcia co jest w niej napisane. Często dają sobie wciskać kit, który dają nam
      księża w Kościele.

      Odeszłam od katolików już dawno. Co wcale nie oznacza, że nie wierzę. Wtedy
      Biblii nie czytałam, prawda, ale dużo słuchałam. To co mówili kłóciło się z
      innymi rzeczami. Mój tata, który zna Biblię, wiele mi rzeczy wyjaśnił. Od prawie
      dwóch lat zagłębiam się w Biblię, zmieniam swoje postępowanie, na takie jak tam
      jest. Małymi kroczkami. Wierzę i wierzę, że mi się uda.
      Rozumiem, że ludzie inaczej wierzą (ale zawsze w coś! Nawet taki 'niewierzący'.
      No przepraszam bardzo, ale każdy wierzy, że człowiek i wszystko wokoło z czegoś
      się wzięło, tak?) i nie bluzgam na nich. Ich prawo. Jedne o co proszę, to o to,
      aby nie byli zamknięci. Tyle.
      • vaniney Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 10:22
        no z czegoś się to wszystko wzięło i uwierz mi-napewno nie od żadnego boga.nie masz
        nawet pewności,że ktoś taki istniał,a nawet jeśli..skoro już nie żyje to jak może nami
        sterować czy nad nami czuwać oO?nie istnieje coś takiego jak życie po śmierci,dusza sobie
        kurde lata po wszechświecie-wolne chyba żarty.pochodzimy od małp i koniec tematu big_grin
        małpy były i już łatwiej uwierzyć mi w to,że one są moimi przodkami niż wyznawać wiarę
        w coś na co nie mam potwierdzenia.
        • jamajka. Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 11:21
          Wierzysz w to bo wiesz, że małpy istnieją.. Tyle że zwierzęta bardzo różnią się od
          człowieka.. Nie tylko wyglądem ale również zachowaniem i zwyczajami...
          A wierzysz w wiatr [?] .. Przecież go też nie widać.
        • yourbadream @vaniney 27.03.10, 19:24
          Pochodzimy od małp i koniec kropka? A co z innymi gatunkami zwierząt? Nawet z
          takimi małpami? Skądś się wzięły czyż nie? Wierzysz, że tak po prostu? Wszystko
          jest dziełem przypadku? To nielogiczne. Bo wtedy mnie nachodzi pytanie: czemu na
          innych planetach nie ma tak rozwiniętego życia?

          Widzę, że nie znasz za grosz Biblii. Gdzie jest w niej napisane, że Bóg nie
          żyje? Bóg nami nie steruje, tylko nad nami czuwa i pomaga nam w życiu bronić się
          przed sztuczkami Szatana, jeśli go o to prosimy. Dusza w Biblii jest określana
          jako życie człowieka lub zwierzęcia albo jako samo zwierzę lub człowiek. Nie ma
          też nic o życiu po śmierci. Niejednokrotnie w Biblii jest napisane, że jak
          człowiek umiera to tak jakby spał. Nic nie czuje. Relacja chociażby Łazarza się
          kłania. Ale piszę to z perspektywy wierzącej.
    • jane_ Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 09:48
      wiesz, to chyba nasza broszka, w co/czy wierzymy. jesteśmy na tyle świadome, żeby z całą odpowiedzialnością stwierdzić 'nie wierzę'. i nie zmienią tego 'nawracające' tematy na kotku.
      • jamajka. Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 11:09
        Jak już pisałam nikogo nie nawracam. Piszę co myślę. I uważam że każdy prędzej czy
        później będzie chciał znać prawdę...

        Nie można powiedzieć że jest się świadomym, skoro nie zna się dobrze Biblii. ..lub nie chce
        się jej zrozumieć..
        • jane_ Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 12:34
          a możesz mi wytłumaczyć, dlaczego z góry zakładasz, że ktoś, kto nie wierzy, nie zna bilbill?
          • jane_ Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 12:35
            szlag, literówka. biblii.
          • jamajka. Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 12:58
            Każdy może Biblię czytać, ale nie każdy chce ją zrozumieć. I kiedy znajdzie tam coś czego
            nie rozumie to zamiast szukać wyjaśnienia..mówi : Nie wierzę, ponieważ nie znalazłam w
            Biblii 'niczego co by mnie przekonało o istnieniu [np.] Boga..'
            Pewnie. Jak się nie wnika to się nie wie, a z czasem nawet nie chce wiedzieć.. Łatwiej jest
            powiedzieć 'nie wierzę. Niż 'wierzę'. Nie mówiąc już o bronieniu swojej wiary. Dla większości
            to trudne. Ludzie wolą powiedzieć 'obchodzę święta bo taka tradycja'.. niż dowiedzieć się
            czy w ogóle Bogu te święta się podobają...
    • dream 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 10:49
      'Nieważne w co sie wierzy. Liczy się tylko to aby być dobrym człowiekiem.'
      • jamajka. Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 11:11
        Pewnie. Mogę powiedzieć, że wierzę w krzesło w mojej kuchni.. ale co mi to da...
        Podkreślę że od tego w co wierzymy zależy nasze życie..
    • agusiasweet Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 11:06
      emmm
      twoje zdanie, jest twoim.
      jeżeli tak uważasz to uważaj. wink
    • frutella_xd Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 11:13
      Niby jestem chrześcijanką , ale zaczynam w to wszystko wątpić ...
      • apocalypse Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 11:15
        Misji ciąg dalszy? X.x
        • duuumi Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 11:22
          Ja wierze w Boga. Wierze, że dzięki niemu może mi się coś w życiu udać. Mogę z Nim
          zawsze porozmawiać, pozwierzać mu się. Pismo św. tez przeczyałam.
          Niestety, musze przyznać, że do Kościoła co tydzień nie chodze.
          Szkoda. A Biblie przeczytałam. Bardzo mądra księga.
    • tokio_hotel_483 bum bum bum 27.03.10, 11:20
      mnie bardziej to śmieszy .
      skoro Bóg jest z nami to czemu tyle sie dzieje? Czemu niewinni ludzie,któzy chcą
      żyć umierają? Czemu tyle jest katastrof,giną miliony ludzi,wali sie
      Ziemia,ludzie są niszczeni przez innych ludzi,niektórzy są zupełnie sami,nikt im
      nie pomoze,nic.Czemu tak sie dzieje?Przecież jeżeli Bóg nas kocha to nie
      powinien dopuścić do tego by ludzie cierpieli.Modliłam sie zawsze o pewne
      rzeczy,jednak nic z tego nie było.Wszystko poszło w inną strone.Prosiłam
      Boga by moja mama wyzdrowiała.Umarła.Prosiłam Boga by nie było katastrof
      na ziemi i by ludzie żyli w miare normalnie itp.Zwaliło sie całe Haiti,ludzie
      cierpią,teraz to trzęsienie w Chile itp.Prosiłam Boga by ludzie byli bardziej
      tolerancyjni,rozumieli innych,żebyśmy sie dogadywali,byli bardziej wyrozumiali
      na uczucia innych.Dalej sie nienawidzą i ranią innych ludzi. Itp,itd,moge
      tak wymieniać.Po tym wszystkim przestałam wierzyć w Boga,przynajmniej w 100 % .
      Na pewno ktoś musi być,ale czy Bóg na pewno tu jest ? Bo czasami mi sie zdaje że
      to wszystko jest poza kontrolą.Wiem , że chce nas pewnie nauczyć by szanować
      ludzi bo tak szybko odchodzą itp.,ale czy robić to kosztem czyjegoś życia?Ludzie
      nadal sie nie nauczyli i gardzą innymi[nie mówie o wszystkich ale znam takie
      przypadki].Życie powinno być piękne a niektórzy mają piekło na ziemi.By potem
      iśc do nieba?Nie bd sie w to bawić,to każdego indywidualna sprawa czy wierzy czy
      nie,ja przestaje wierzyć i chyba mnie za to nie zjedziesz?Bo takie ejst moje
      zdanie i nie potrafie go zmienić,wybacz
      • jamajka. Dlaczego Bóg dopuszcza cierpienia [?] 27.03.10, 11:47
        Nie będę Cię oceniać czy ubliżać Ci bo nie wierzysz w Boga. Rozumiem co czujesz.
        Problem jest właśnie w tym, że jak nie wiemy i nie rozumiemy to od razu oceniamy.
        Bóg wcale nie chciał aby ludzie umierali czy żyli w biedzie. Przytoczę taki werset: „Przez
        jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech — śmierć, i w taki sposób śmierć
        rozprzestrzeniła się na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli” (Rzymian 5:12).

        Chodzi tu o Adama i Ewę. Grzesząc, skazili niejako ludzi tym grzechem, dlatego jest tak a
        nie inaczej. A dlaczego Bóg do tego dopuszcza [?] . ''Aby zrozumieć, dlaczego ludzie
        doznają cierpień, musimy sobie uświadomić, że ich przyczyną bywają wypadki, nasze
        grzeszne skłonności, niewłaściwe obchodzenie się człowieka z ziemią czy wreszcie sam
        Szatan Diabeł. '' Pierwsza para ludzka chciała się całkowicie uniezależnić. Natomiast
        Bóg 'był pewien, że część jej potomstwa obierze inną drogę. ' Zacytuję dalej : Jehowa
        [Bóg] mądrze pozwolił, by minęło sporo czasu. Dlaczego? Otóż pragnął wykazać, że
        rządzenie się bez uwzględniania Stwórcy prowadzi tylko do niedoli, natomiast życie
        w zgodzie z Nim jest słuszne i zapewnia szczęście.' Jednak Bóg zadbał o to aby Ziemia
        była 'przyjemnym mieszkaniem'. Przecież mamy deszcz, słońce, kwiaty, lasy, góry, morze,
        zwierzęta, owoce, zachody słońca i cudowne krajobrazy. Można tak długo wymieniać.
        W Biblii możemy dowiedzieć się kiedy skończą się cierpienia. 'Wzmaganie się cierpień
        stanowi w gruncie rzeczy sygnał, że zbliża się ich kres' . : „Powstanie naród przeciw
        narodowi i królestwo przeciw królestwu; będą też wielkie trzęsienia ziemi, a w jednym
        miejscu po drugim zarazy i niedobory żywności; i będą straszne widoki, a z nieba wielkie
        znaki” (Mateusza 24:3-14).
        To wszystko dzisiaj się spełnia. Jednak dalej możemy
        przeczytać , dokładnie w księdze Objawienia : I otrze z ich oczu wszelką łzę, i śmierci już
        nie będzie ani żałości, ani krzyku, ani bólu już nie będzie. To, co poprzednie, przeminęło”.
        (Objawienie 21:4)
      • agaanc Re: bum bum bum 29.03.10, 20:45
        No widzę że są jeszcze normalne nastolatki które nie wstydzą się swojej wiary wink

        Chodzę do szkoły katolickiej. Jaka jest reakcja ludzi gdy się o tym dowiadują: ooo...
        masakra.. pewnie na każdej przerwie się modlicie....
        Owszem, modlimy się, codziennie na pierwszej przerwie. Ale mi się to bardzo podoba.
        Tworzymy wspólnotę, a przez modlitwę to okazujemy. Dodatkowo, nie uważam, że
        chodzenie do kościoła to strata czasu. Jest to wg mnie lepsze rozwiązanie na spędzenie
        wolnego czasu niż pijackie imprezy ze skrętem w ręku.
        • agaanc Re: bum bum bum 29.03.10, 20:51
          A... jeszcze coś:

          Myśisz, że jak raz odmówisz ,,Ojcze nasz'' i to bez większej wiary i wysiłku, to Bóg Cię
          wysłucha ? W swojej modlitwie trzeba być wytrwałym i konsekwentnym, wtedy zostaniemy
          wysłuchani. A jeśli masz podejście: a dobra, pomkodlę się, ale to i tak nic nie da, to
          rzeczywiście, masz rację: to nic nie da.
          Twoje podejście jest.. dziwne.. Tak jakbyś kompletnie się nie uczyła na sprawdzian, odmówiła
          jedno Ojcze nasz, a potem miała pretensje do Boga że dostałaś 1 ;/
    • monik4 Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 12:37
      ale nudy sa tu ;[
    • karolciaaa_x3 Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 12:46
      ja nie jestem osobą zbyt wierzącą i nie mówie tego dla "szpanu" jak ktoś tu tak napisał . Może
      to dlatego że u mnie w rodzinie nikt nie praktykuje religii . Rodzice są za bardzo zabiegani ,
      praca i te sprawy , muszę przyznać że to trochę smutne ale tak jest niby jestem chrześcijanką
      ale chyba oszukuje sama siebie , bo mi trudno uwierzyć w Boga . Nie powinnam tak pisać ale
      takie jest moje zdanie . Według mnie to wyobrażenie czegoś czego człowiek żyjący nigdy się
      nie dowie . Wierzę że istnieje coś takiego jak życie po śmierci ale nie wiem jaką ma formę , co
      lub kto za tym stoi . Jestem osobą z wyobraźnią ale w tej sprawie nie daję rady odpowiedzieć
      na te wszystkie niewiadome .
    • anusia.808 Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 12:50
      Ja jestem mocno wierząca
    • niewidzialna. Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 12:57
      Wierzę w Boga.
      Pamiętam, że jak byłam mała mama czytała mi Biblię, a tak to nie czytam .
      • niewidzialna. Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 13:02
        Często jest tak, że ludzie wierzący modlą się i chodzą do kościoła gdy oni lub
        ktoś z ich rodziny jest chory lub ma problemy .
        A przecież wierzący zawsze powinni zwracać się do Boga nie tylko w
        niepowodzeniach .
    • linda 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 13:00
      Masz racje ja tez nie wierzylam w Boga i smialam sie ludzio w twarz kiedy mowili ze chodza do kosciola ale teraz sama wierze ito dosc mocno moglabym powiedziec ze to dlatego ze w mojej rodzinie Bog dokonal cudu i nie bede mowila o co chodzi ale pomoglo mi to a poza tym to nie zdarzylo sie raz mam mnustwo dowodow na to ze on jednak istnieje i umiem odpowiedziec sobie i ludziom na kazde pytanie acz kolwiek moja wiara troszke rozni sie od wiary jaka wyznaje watykan np nie wierze we msze swiete poniewaz kiedys jej nie bylo i moge sobie wytlumaczyc ze to dla Boga watykan to wymyslil ze dalej liczy sie on i zasady tez sa dla niego nie bede sie rozpisywac ale ja nie chce w to wierzyc znam odpowiedz ale nie pasuje mi to wole od czau do czasu przyjsc do kosciola i pomodlic sie bez ksiezy (ktorzy itak sa zaklamani ) oczywiscie nie kazdy ale badzmy szczerzy ludzie staja sie coraz gorsi wierze tak jakby po swojemu indywidualnie i nie zamierzam chodzic do kosciola bo tu nie o to chodzi chodzi o to zeby ludzie mieli swiadomosc ze nie pojda do nieba za 50 wyklepanych zdrowasiek tylko za swiadomosc tego ze Bog nami kieruje i wszystko od niego zalezy i tylko on jest naszym ratunkiem nie potrzebuje ja do tego kosciola ani zbednego gadania ksiedza dla mnie wystarczy ze wiem o nim mowie mu codziennie ze w niego wierze i dziele sie z nim moimi smutkami zalami i prosbami ktore on zeczywiscie spelnia
      • jamajka. Dziękuję. 27.03.10, 13:15
        za wasze opinie i szczere wypowiedzi. A szczególnie cieszy mnie to, że są osoby które cenią
        sobie Biblię oraz uważają wiarę za coś ważnego.

        Pozdrawiam.
    • cukiereczek. wolna wola . 27.03.10, 13:41
      Stwarzając człowieka, Bóg dał mu zdolność wybierania. Oznacza to, że nie musimy
      budować z Nim więzi. Bóg pozwala nam na to, byśmy Go odrzucili, a także
      popełniali inne złe czyny. Mógłby zmusić nas, byśmy byli kochający. Mógłby
      zmusić nas, byśmy byli dobrzy. Jednak jakie stosunki łączyłyby nas wtedy? To nie
      byłaby żadna więź, tylko całkowicie kontrolowane, wymuszone posłuszeństwo.
      Zamiast tego Bóg obdarzył ludzi niezwykłą godnością - posiadamy wolną wolę ...

      Moja przyjaciółka otwarcie powiedziała , że w Boga nie wierzy . Do kościoła nie
      chodzi wcale , nawet teraz ubolewa nad tym że musi iśc do kościoła na rekolekcje
      , nie przyjmuje sakramentów świętych . Nałogowo pali papierosy i wpadła w złe
      towarzystwo . Zbłądziła .Próbowaliśmy jej pomóc ale ona żadnego problemu nie
      widzi , liczą się dla niej tylko starsi "przyjaciele " i coraz to nowsze
      "miłości " ... Kiedyś przeczytalam pewną myśl ; " Żyj tak aby opowiadając swoim
      dzieciom o przeszłości , nie musiał kłamać ."

      Pozdrawiam Cię .

      Natalia .
      • replaceable Re: wolna wola . 27.03.10, 14:46
        ale po kiego kija mam czytać Biblię ?
    • kardolina Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 15:00
      Na wielu tematach dotyczących religii czy samego Boga, większość stwierdziła że
      > w niego
      > nie wierzy. Bo to, bo tamto, bo niby jest zły lub go nie ma. Myślę że jest to w
      > ina nie tyle
      > szkoły czy w jakiś sposób tego co wynosimy z domu, ale przede wszystkim Nasz
      > a
      .


      to, czy ktoś wierzy w Boga, czy nie, to jego osobista sprawa. nie chce
      wierzyc? nie musi.
      • jamajka. ! 27.03.10, 15:52
        Po pierwsze ja nikogo do niczego nie namawiam. I mówię któryś tam raz, że nie zamierzam
        nikogo nawracać..
        Piszę tylko to co jest prawdą. Piszę o tym czego młodzież [zresztą dorośli też] unika.
        Co powinno być ważne a nie jest. I to jest przykre.
        Przykre jest też to, jaki stosunek człowiek ma do Boga. Wiem że dostaliśmy wolną wolę.
        Jednak to nie znaczy że wybór uniezależnienia jest właściwy. Bóg daje ludziom szansę, czy
        chcą żyć w takim świecie i umrzeć, czy żyć wiecznie i w lepszych warunkach. Wszystko
        zależy od nas samych.
        • kardolina Re: ! 27.03.10, 16:10
          Piszę tylko to co jest prawdą.

          taak? a skąd mogę miec pewnośc, że to, co pisze jakaś nastolatka jest prawdą?
          -.-' wiedza zaczerpnięta z Biblii? przykro mi, to dla mnie za mało.


          Co powinno być ważne a nie jest. I to jest przykre.


          każdy ma swoje własne priorytety.

          Przykre jest też to, jaki stosunek człowiek ma do Boga. Wiem że dostaliśmy woln
          > ą wolę.


          skoro wiesz, to uszanuj to. mamy wybór. każdy wybiera jak chce. nie ma wyboru
          właściwego i niewłaściwego. jest tylko taki (w tej sprawie), który mu uważamy za
          słuszny, a nikomu nic do tego. nasz stosunek do Boga lub jego brak jest naszą
          personalną sprawą. wierzysz w Boga? dobrze. a co jeśli jakiś muzłmanin będzie Ci
          tak samo wszystko tłumaczył, uwzgkędniając fakt, że nie czytałas Koranu? nie
          ziryuje Cię to? pozwól wierzyc ludziom w co chcą i sama wierz w co Ty chcesz.
          • jamajka. Re: ! 27.03.10, 17:43
            Tak. Piszę to czego dowiedziałam się z Biblii. Uważam to za najlepsze źródło prawdy.

            Może i ma. Jednak życie to nie tylko pieniądze czy imprezy... Istniejemy dzięki Bogu. I to
            On oddał Swojego Syna [Jezusa Chrystusa] abyśmy mogli mieć nadzieję na
            przebaczenie grzechów i lepsze życie..

            Szanuję to jak najbardziej. Po prostu żal mi tych wszystkich ludzi którzy nie widzą lub nie
            chcą widzieć...
            Podam taki przykład. Mama mówi swojej córce -nie dotykaj gorącego żelazka, bo się
            poparzysz. Jednak ona nie posłuchała i dotknęła. Jak wiadomo poparzyła się. A gdyby
            posłuchała to nic złego by się nie stało. Wybór mamy zawsze...

            Z chęcią bym z taką osobą porozmawiała C=
            • kardolina Re: ! 27.03.10, 18:25
              > Tak. Piszę to czego dowiedziałam się z Biblii. Uważam to za najlepsze źródło pr
              > awdy.


              jak bardzo mądrze zauważyłaś, ty uważasz je za źródło prawdy.

              Istniejemy dzięki
              > Bogu.


              nie mam takiej pewności a Ty nie masz nic, żeby mnie do tego
              przekonac. nic racjonalnego. powiedz na jakiej podstawie moge byc na 100 %
              pewna, że Bóg istenije?


              Jednak życie to nie tylko pieniądze czy imprezy.

              Życie to również nie sama wiara.

              Po prostu żal mi tych wszystkich ludzi którzy nie w
              > idzą lub nie
              > chcą widzieć...


              pytam się, ale CO MAJĄ WIDZIEC?! to co Ty widzisz?! to co Ty chcesz, żeby
              widzieli?! dla Ciebie może wszystkie odpowiedz są zawarte w Biblii, ale dla mnie
              niekoniecznie! dla kogoś to może byc stek bzdur!


              > Podam taki przykład. Mama mówi swojej córce -nie dotykaj gorącego żelazka, bo s
              > ię
              > poparzysz. Jednak ona nie posłuchała i dotknęła. Jak wiadomo poparzyła się. A
              > gdyby
              > posłuchała to nic złego by się nie stało. Wybór mamy zawsze...
              >


              po pierwsze uczymy się na błędach. po drugie podany przez Ciebie przykład
              jest zły. czemu? bo to, że się dziecko poparzy jest pewny. można to
              racjonalnie wytłumaczyc. ale spróbuj mi rajconalni ewytłumaczyc istniene
              Boga. proszę. czekam.


              ludzie mają prawo wierzyc w co chcą. jakiekolwiek kwestionowanie ich
              wiary jest żalosne i chore. poznawanie `prawdy`? o czym my w ogóle mówimy? żeby
              powiedziec, ze coś jest prawdą trzeba miec niezbite dowody, argumenty świadczące
              o tym. nie masz takich, które by przekonały mnie czy innych ludzi innej wiary,
              czy coś.
              • jamajka. Re: ! 27.03.10, 19:31
                Powiem tylko tyle. Jeżeli uważasz, że to co pisze jest mało przekonujące, to trudno. Ja
                szanuję Twoje zdanie. A Ty mojego chyba nie. Więc o czym tu rozmawiać. Mam Ci
                opowiadać jaki to świat jest piękny. Jak człowiek został cudownie stworzony, jak Bóg
                zadbał o to abyśmy mogli czuć, widzieć, słyszeć i mówić. Jeśli uważasz że to ewolucja albo
                meteoryt z nieba to Twoja sprawa [ a może problem ].
                A O istnieniu Boga przekonuje mnie np. ten werset.:
                „Kruki ani nie sieją, ani nie żną i nie mają ani stodoły, ani spichrza, a jednak Bóg je żywi.
                O ileż więcej warci jesteście wy niż ptaki? Zwróćcie uwagę, jak rosną lilie — ani się nie
                mozolą, ani nie przędą (...). Jeśli zatem Bóg tak przyodziewa roślinność w polu, która dzisiaj
                jest, a jutro zostaje wrzucona do pieca, o ileż bardziej przyodzieje was, małowierni!”
                (Łukasza 12:24, 27, 28)
                ...
                • kardolina Re: ! 27.03.10, 21:15
                  mnie to nie przekonuje. nic a nic. i nic tu problemem nie jest.

                  a gdybyś szanowała moje i innych zdanie, nie pisałabyś jak to Ci żal ludzi,
                  którzy nie potrafią lub nie chcą zrozumiec Biblii...
                  • jamajka. ... 28.03.10, 11:23
                    Jeżeli uważasz, że jest to nie szanowania czyjegoś zdania. To bardzo przepraszam. I to że
                    napisałam, że szkoda mi takich ludzi nie znaczy, że się nabijam lub wyśmiewam kogoś..
                    Zastanów się trochę...
              • yourbadream Re: ! 27.03.10, 19:40
                Czemu ludzie wierzą, że pochodzimy od małpy? Nie ma na to twardych dowodów. Więc
                czemu nie można wierzyć, że pochodzimy od Boga, a Biblia jest źródłem, które
                mówi o Nim?

                Biblia była długo pisana to jest fakt. Jakby nie spojrzeć to w niej było zawarte
                to, że Ziemia wisi w powietrzu i się na niczym nie opiera, jest napisane jak
                postępować z chorymi. Zawiera dużo rad, które już tam były na długo przed ich
                "odkryciem". Badacze Biblijni na 40 lat przed 1914 rokiem obliczyli (na
                podstawie informacji zawartych w Biblii), że coś się wydarzy strasznego. Stało
                się. Przyszła I wojna światowa, na Ziemi było coraz gorzej, i JEST coraz gorzej.
                To chyba widać, czyż nie?

                Piszesz, że ludzie mają prawo wierzyć w to co chcą, a kwestionowanie ich wiary
                jest żałosne i chore. To samo robisz w stosunku do jamajki. Biblia to dla niej
                źródło. Na niej opiera swoją wiarę, podaje przykłady, pisze to co myśli.
                DAJCIE mi niezbity dowód, że jesteśmy od małpy, czy co tam innego mówią
                naukowcy. Oni sami czasami się ze sobą kłócą. Ktoś powie, że na 100% od nich
                jesteśmy? Czy sobie wyobrażacie jakie to by musiały być warunki na Ziemi, aby
                coś takiego się stało? Gdyby orbita Ziemi byłaby przesunięta kilka milimetrów do
                przodu, to na niej byłoby za gorąco, kilka milimetrów do tyłu: za zimno. Czego
                to dowodzi? Że jest idealnie postawiona. Przez przypadek? Przez Wielki Wybuch?
                Sorki. Nie wierzę w przypadki i mam do tego zasmarkane prawo.
                • kardolina Re: ! 27.03.10, 21:37
                  Czemu ludzie wierzą, że pochodzimy od małpy? Nie ma na to twardych dowodów.
                  może i nie, ale jest to naukowo potwierdzane. wszystko jest badane i ma swój
                  racjonalny początek. mnie to przekonuje. nie każe ci myślec w ten sam sposób,
                  ale nie lubię jak się na siłę stara przekonac kogoś do swoich racji.

                  Zawiera dużo rad, które już tam były na długo przed ich
                  > "odkryciem". Badacze Biblijni na 40 lat przed 1914 rokiem obliczyli (na
                  > podstawie informacji zawartych w Biblii), że coś się wydarzy strasznego. . Stało
                  > się. Przyszła I wojna światowa, na Ziemi było coraz gorzej, i JEST coraz
                  gorzej


                  wojna pochodzi od ludzi i od ich różnych poglądów. czyli mam rozumiec, że Bóg
                  przewidział tą wojnę i patrzył na to z przymrużeniem oka? -.- ja tego nie
                  kupuję. możesz w to wierzyc, nie zabraniam. tak, masz do tego zasmarkane prawo,
                  a ja mam prawo by nie wierzyc.


                  Piszesz, że ludzie mają prawo wierzyć w to co chcą, a kwestionowanie ich wiary
                  > jest żałosne i chore. To samo robisz w stosunku do jamajki. Biblia to dla niej
                  > źródło. Na niej opiera swoją wiarę, podaje przykłady, pisze to co myśli.

                  ale w swoich wypowiedziach @jamajka świadomie kwestionuje wiarę
                  innych. że niewierzenie pochodzi stąd, ze nie chcemy poznac prawdy etc. a skąd
                  może to wiedziec? czemu po prostu nie przywyknie do tego, że ludzie wierzą w to
                  co wierzą i nic za tym stac nie musi? ja nie kwestionuję jej wiary. cokolwiek
                  mówiąc, mówiłam to na swoim przykładzie. mówiłam, że ona może wierzyc w co chce,
                  ale ja tego nie kupuję.


                  DAJCIE mi niezbity dowód, że jesteśmy od małpy, czy co tam innego mówią
                  > naukowcy.


                  nie dam ci go. nie jestem naukowcem czy kimkolwiek innym. ale ja cię nie
                  przekonuję do tego, żebyś zainteresowała się opiniami naukowców czy coś, bo tam
                  jest zawarta prawda. wierzysz, ze człowiek jest od Boga, a ja, że ewoulował.


                  Czy sobie wyobrażacie jakie to by musiały być warunki na Ziemi, aby
                  > coś takiego się stało? Gdyby orbita Ziemi byłaby przesunięta kilka milimetrów d
                  > o
                  > przodu, to na niej byłoby za gorąco, kilka milimetrów do tyłu: za zimno. Czego
                  > to dowodzi? Że jest idealnie postawiona. Przez przypadek? Przez Wielki Wybuch?


                  1. tak, wyobrażam sobie.
                  2. jest idealnie postawiona. między innymi dlatego isteniej na niej życie.
                  3. może i przypadek, może i wybuch. wybacz, ale uważam, że nie mogła powstac od
                  tak sobie z niczego.


                  tak więc posłuchajcie mnie choc raz uważnie: wierzcie sobie w cokolwiek
                  chcecie. macie prawo. ja też je mam. mimo wszystko co sobie pomyślałyście ja w
                  Boga wierzę. może źle to sprecyzowałam... wierzę, że gdzieś tam jest, tylko nie
                  wiem gdzie i nie wiem jakim cudem. moja wiara jest trudna i często sprzeczna z
                  sobą, ale jest moja i tyle. nie wierzę, że Bóg stworzył świat, bo dla mnie to
                  nielogoczine. wierzę w coś, co można racjonalnie wyjaśnic, ale jednocześnię
                  wierzę w istenienie Boga.
                  i proszę, nie każcie mi szukac prawdy w Biblii, bo mnie krew zaleje.

                  • jamajka. Re: ! 27.03.10, 22:02
                    ... W tym wszystkim śmieszne po prostu jest to, że wierzysz w coś nie wiesz chyba sama
                    w co. I nawet nie wiesz jak to potwierdzić. [ Nie obrażając Cię]
                    Ja swoją wiarę opieram na Biblii. A Ty?
                    Naukowiec też człowiek. A Bóg to Bóg. Skoro przekonuje Cię szkielet małpy, to ok.
                    Szanuję to.
                    Zresztą rób jak uważasz. I tak nie dojdziemy do porozumienia. Nie chcesz mnie zrozumieć,
                    więc jak to nazywacie.. 'nawracać' Cię nie będę. ..
                    • kardolina Re: ! 27.03.10, 23:45
                      wiem w co wierzę. nie możesz mi powiedziec, że nie, bo nie siedzisz w moim
                      umyśle. jak już powiedziałam, moja wiara jest trudna, ale jednak jest. nie muszę
                      potwierdzac mojej wiary, bo to jest coś w co ja wierzę i sama wiem czemu.
                      nie po to, żeby komuś innemu udowadniac coś.
                      masz rację, nie chcę rozumiec takiego postępowania, bo dla mnie ono jest bez sensu.
                      • jamajka. Re: ! 28.03.10, 11:32
                        Nie muszę siedzieć w Twoim umyśle. Widzę to po Twoich wypowiedziach.

                        "jak już powiedziałam, moja wiara jest trudna, ale jednak jest. nie muszę potwierdzac
                        mojej wiary"
                        Powoli zaczynam wątpić czy w ogóle wiesz co piszesz. Jeżeli twierdzisz że nie musisz
                        potwierdzać swojej wiary. To mogę ci powiedzieć, że jesteś w błędzie. A dlaczego?
                        Ponieważ gdybyś ktoś zapytał Cię o Twoją wiarę i chciał żebyś o niej opowiedziała. To
                        chyba niczego by się nie dowiedział. A to o Tobie 'dużo świadczy...Może jestem teraz
                        niemiła, ale z tego co piszesz ja powoli już nic nie rozumiem. Wiara powinna mieć o coś
                        oparcie. Ja Twojego nie widzę...
                        Może się mylę może nie.. ale powinnaś to przemyśleć..

                        "nie chcę rozumiec takiego postępowania, bo dla mnie ono jest bez sensu."
                        Dziękuję. Bardzo sympatyczna z Ciebie osóbka...
                        • kardolina Re: ! 28.03.10, 11:46
                          Dziękuję. Bardzo sympatyczna z Ciebie osóbka...
                          nigdy nie twierdziłam, że taką jestem.

                          wiara się nie musi się na niczym opierac. wierzę, bo tak mi się wydaje, że jest.
                          wierzę, bo wierzę.

                          Jeżeli twierdzisz że nie m
                          > usisz
                          > potwierdzać swojej wiary. To mogę ci powiedzieć, że jesteś w błędzie. A dlaczeg
                          > o?
                          > Ponieważ gdybyś ktoś zapytał Cię o Twoją wiarę i chciał żebyś o niej opowiedzia
                          > ła. To
                          > chyba niczego by się nie dowiedział. A to o Tobie 'dużo świadczy...


                          wiara nie świadczy o człowieku. o człowieku świadczy jego postępowanie. gdyby
                          ktoś przypadkowy chciał, żebym opowiedziała mu o swojej wierze, to bym go
                          wyśmiała, bo to nie jego interes. nie muszę potwierdzac swojej wiary. i nie
                          jestem w błędzie. wiara jest czymś co pochodzi z mózgu i myśli człowieka; nie
                          zawsze da się to wytłumaczyc, ale jest. doskonale wiem co mówię i doskonale wiem
                          w co wierzę. nie zrozumiesz po moich wpisach tego, co mi siedzi w głowie. nie
                          zrozumiesz sposobu w jaki ja wierzę. nie zrozumiesz, bo nie jesteś mną. a wbrew
                          pozorom każdy wierzy inaczej.
                          • jamajka. Re: ! 28.03.10, 12:08
                            Jeżeli to Ci nie przeszkadza. To w porządku. Ludzie mogą mówić co chcą. Jednak pamiętaj
                            że Bóg widzi wszystko. I to On Cię osądzi, to przed nim mamy pokazać jak silna jest
                            nasza wiara.
                            Napisałam tak ponieważ ja osobiście nie chciałabym, znaleźć się w sytuacji, w której ktoś
                            mówi niezgodnie z prawdą , a ja nie umiałabym się obronić. Mówisz że wierzysz
                            naukowcom, i że to nie Bóg stworzył świat. ..ale ja Ci nie wierzę. Nie wierzę że tak myślisz. A
                            wiesz dlaczego? Ponieważ nie umiesz swojej 'teorii' potwierdzić. I w tej chwili to co piszesz
                            jest dla mnie mało wiarygodne. Może ja Cię nie przekonałam, ale umiem się obronić.
                            Chociażby Pismem Świętym...
                            • kardolina Re: ! 28.03.10, 12:16
                              nie wierzysz mi ? Twoja sprawa. mnie to zwisa; ja wiem w co wierzę i to mi
                              wystarcza. ja nie muszę bronic swojej wiary. naprawdę myślisz, że tylko dlatego,
                              że ktoś mi nie wierzy, zaraz będę szukała czegoś, by tą osobę przekonac? nie.
                              musiałabym bronic swoich racji, gdybym cię do nich przekonywała. nie przekonuję;
                              masz prawo wierzyc w co chcesz. a bronienie się czymś, do czego obie strony nie
                              są zgodne, nie za bardzo przekonuje. ale twoja sprawa.
                              • jamajka. Re: ! 28.03.10, 12:30
                                Widzę że i tak do porozumienia nie dojdziemy. Jeżeli twierdzisz że nie trzeba,
                                Twoja sprawa.. ;albo problem;. . Ja Cię nawracać nie zamierzam. Rób jak uważasz. Może z
                                czasem zrozumiesz. Nie tyle mnie co samą siebie.
                                • kardolina Re: ! 28.03.10, 13:00
                                  ja rozumiem siebie doskonale. obyś kiedyś zrozumiała, że inni mają różne poglądy.
                                  • jamajka. Re: ! 28.03.10, 13:09
                                    No cóż. Niezauważyłam.
                                    Rozumiem innych, ale nie Ciebie. Przykro mi.'
                                    • kardolina Re: ! 28.03.10, 13:10
                                      nie musisz.
                  • yourbadream Re: ! 27.03.10, 23:09
                    Dobra... Z tą wiarą w Boga mnie teraz rozbiłaś. Na czym ją opierasz? Pytam z
                    ciekawości.

                    Co do tej wojny. Mogę wyjaśnić, ale... Właśnie, opierając się na Biblii, bo
                    wierzę, że ona od Boga pochodzi. Tylko jestem ciekawa, czy chcesz to czytać? Czy
                    chcesz znać ten punkt widzenia?

                    Racjonalny początek ma stąd iż człowiek jest tego ciekaw. Jest potwierdzane? Ale
                    wciąż niepewne. Nie musisz mnie przekonywać, abym interesowała się opiniami
                    naukowców. Sama to robię, aby wiedzieć, czy wiem o czym piszę. Naukowcy
                    twierdzą, że Ziemia wzięła się w Wielkiego Wybuchu. Gazy się zebrały, BUM! I
                    mamy, potem były bakterie i wielka teoria ewolucji.

                    jamajka świadomie kwestionuje? Nie jestem tego pewna. Jak napisała "pisze to co
                    myśli".
                    • kardolina Re: ! 27.03.10, 23:54
                      Jak napisała "pisze to co
                      > myśli".


                      A więc uważasz, że kiedy się coś kwestionuje, to się nie myśli? Ja mam nadzieję,
                      że ona jest świadoma tego, co pisze. i wnioskując po większosci wypowiedziach,
                      mogę powiedziec, że jest.

                      moja wiara w Boga, jak już wspomniałam, jest ciężka. może innych rozbawiac,
                      przerażac, wkurzac, na prawdę obojętne jest mi to. w końcu to moja wiara, nie?
                      opieram ją ... w sumie na niczym. ktoś mi kiedyś wmówił, że istenieje i tak mi
                      zostało. a może na strachu? nie wiem. z roku na rok dla mnie staje sie to coraz
                      bardziej nielogiczne i inaczej to odbieram. przestałam wierzyc w Kościół,
                      Biblię, ale w Boga jeszcze wierzę.
                      zazwyczaj nie rozmawiam o religii z innymi, bo wiem, że to sprawa dosyc osobista
                      i szanuję to. dlatego bardzo zirytował mnie ten wątek.

                      Jest potwierdzane? Al
                      > e
                      > wciąż niepewne.

                      racja. dlatego ja wierzę w wielki wybuch, Ty w to, że Bóg go stworzył. i jest
                      dobrze.
                      • yourbadream Re: ! 28.03.10, 00:09
                        Ona wszystko pisze z perspektywy wierzącej. Ja to tak odczuwam. Dla niej jest
                        przykre jak człowiek traktuje Boga, jaki ma do tego stosunek. Widocznie inaczej
                        to odbieram.

                        Ze strachu? Przed czym? W Kościół, okej. To w pełni rozumiem i widzę przyczyny.
                        Nie chodzę do Kościoła, bo nie o to chodzi. Oni często mijają się z tym co jest
                        napisane w Biblii. Jednak nie wiem czemu nie wierzysz w Biblię i jestem tego
                        niezwykle ciekawa. W czym cię ona zawiodła? Czytałaś? Starałaś się zrozumieć?
                        Czy opierasz swoją wiedzę Biblijną na tym co mówi Kościół?

                        • kardolina Re: ! 28.03.10, 11:38
                          przed czym ze strachu? przed tym, że mogę się mylic, mówiąc, że nie istenieje.
                          dziwne, ale prawdziwe.

                          w czym mnie zawiodła? w tym, że połowa wypisanych tam rzcezy jest dla mnie
                          nielogiczna, a staram się zawsze tłumaczyc wszystko logiką. mimo iż wierzę w
                          Boga, nie wierzę w żadne cuda, a w Bibli jest ich od groma. ja po prostu nie
                          wierzę by ktokolwiek mógł zostac natchniony przez Boga.

                          • yourbadream Re: ! 28.03.10, 20:15
                            Też szukam logicznych rozwiązań. Ale jeśli wierzę w Boga to i wierzę w cuda,
                            których mógł dokonać. Biblia naprawdę wiele przetrwała. Żadna książka tyle nie
                            przeszła co ona i nie dotrwała do naszych czasów.

                            Poza tym. To tylko ciekawostka, nie chcę przekonywać. Na dnie Morza Czerwonego
                            znaleziono rydwany, które wskazują na czasy Mojżesza. Również znaleziono Arkę Noego.
                      • jamajka. Re: ! 28.03.10, 11:36
                        Gdyby zirytował Cię ten wątek, to byś nic nie pisała. ..Więc mogę wywnioskować, że
                        jednak potrzebowałaś tej 'rozmowy'.
                        • kardolina Re: ! 28.03.10, 11:40
                          kiedy mnie coś irytuje, to mówię to otwarcie. nie potrzebowałam tej konwersacji.
                          gdybym miała ochotę pogadac o wierzę z kimś, kto ma inne poglądy niż ja,
                          poszłabym do pierwszej lepszej koleżanki.
                          • jamajka. Re: ! 28.03.10, 11:46
                            No ok. Widzę tylko że koleżanka nerwowa się zrobiła. ..
          • siem_sciem Re: ! 28.03.10, 19:04
            ach widzisz cos bym napisała ale boję sie obrazić wyznawcę islamu '-'
            • jamajka. Re: ! 28.03.10, 19:13
              ...Rozwalasz mnie.
    • amatorka_ 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 15:01
      Jak nie chcesz, to nie czytaj.
    • ironic_ wiara to strach. 27.03.10, 15:16
      tak właśnie, dla mnie wiara to strach, strach przed nieznanym, przed tym co nieuniknione i
      spotka każdego z nas, bez względu na wszystko. żyjemy w tak paskudnych czasach,
      kiedy młode pokolenie nie może same decydować o strawach dotyczących swoich
      przekonań oraz wiary. mamusia, tatuś, babcia chodzą do kościoła, chodzi i dziecko. proste
      i logiczne, jednak niesprawiedliwe. tak naprawdę nie mamy wyboru. urodzimy się w rodzicie
      chociażby chrześcijańskiej – wierzymy w Boga, urodzimy się w rodzinie ateistów – nie
      wierzymy w Boga, bo tak od momentu poczęcia przyswaja nam nasz otoczenie. btw,
      raczej nie nawrócisz nikogo.
    • beauty12 Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 15:29
      Ja wierzę w Boga i to mocno
    • playtime Re: jamajka 27.03.10, 18:34
      Który z testamentów uważasz za lepszą lektuę, nie uwłaczając ważności-godności starego i
      nowego...
      Który z nich będzie dogodniejszy dla współczesnego czytelnika i dlaczego?
      Jakie księgi, pisma cenisz najbardziej-czyje?
      Moj konik "Hymn o miłości" św. Pawła i "Pieśń nad pieśniami" ale również Apokalipsa,
      przypowieści i niektóre Ewangelie....
      • jamajka. Re: jamajka 27.03.10, 19:38
        Nie ma czegoś takiego w Biblii jak lepsze-gorsze. Cała Biblia jest pożyteczna.

        Najlepiej przeczytać całą . ..

        Cenię tą księgę w całości. Ostatnio czytałam Ewangelie.

        Biblia to Biblia. Jest listem od Boga. Z każdej jej części można skorzystać.
        • playtime Re: jamajka 11.04.10, 11:34
          Twoim zdaniem....
          Jeśli chodzi o mnie, JESTEM KATOLICZKĄ, są teksty, które długo trzeba analizować aby je
          zrozumieć...Ponad to Wy-świadkowie inaczej interpretujecie Pismo święte, niż my katolicy,
          skąd wiem? Macie tak zwanych "głoszących" którzy spacerując po domach nawracają-
          bądź starają się nawrócić na Waszą wiarę (odłam katolicyzmu). Wielokrotnie moi rodzice
          prowadzili długie, obszerne dysputy ze świadkami, w których ja z racji tego,że
          jestem "dzieckiem" nie brałam udziału. Wielokrotnie wspominałam w rozmowie ze
          znajomymi ze szkoły (świadkami),że jesteście ludzmi z zasadami, nie przekraczacie barier,
          które uważacie za jedynie słuszne, a katolicy-wiadomo, mało tych którzy żyją według
          dekalogu...Gdyby każdy człowiek noszący miano katolika- był nim w stu procentach,
          kierował się zasadami wiary i żył zgodnie z dekalogiem, świat byłby cudowny...Ale Bóg dał
          nam wolną wolę...
          Na zakończenie dodam,że każda wiara sprowadza się do jednego Boga...nieważne, czy
          nazywamy Go Jahwe, Jehowa, czy Bóg-Stwórca....
          Myślę,że jakakolwiek dyskusja na temat religii na kotku, jest żenująca, nie jesteśmy
          teologami, znawcami religii- religioznawcami aby móc bez przeszkód rzucać jakiekolwiek
          argumenty...
          Wystarczy abyśmy byli TOLETANCYJNI i po ludzku siebie szanowali, swoje racje, swoje
          przekonania, swoją wiarę...
    • jonas_lover Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 18:46
      Ja wierzę w Boga i moim zdaniem to ważne. Bo pomyślcie sobie. Kto by nas
      stworzył jak nie Bóg? Kto by wszystko stworzył? Wiem, że są różne teorie na
      ten temat, ale moim zdaniem są nieprawdziwe. Zresztą jaki wtedy byłby sens naszego
      życia? Po co by było to życie, skoro nie byłoby drugiego życia, dla którego żyjemy teraz?
      Ja czytam Biblię chyba jedynie na Wigilię, ale mam jakoś to wszystko od początku
      zakodowane i jestem pewna, że Bóg istnieje i zawsze jest z nami, zresztą
      nie raz tego doświadczyłam.
      • scarletrose Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 19:59
        A z drugiej strony, czy ktoś mógłby stworzyć cały ten nieskończony wszechświat?
        Czy ktoś niby mógłby być panem życia całego wszechświata? A może żyjemy dlatego,
        by potem żyć znowu, od nowa? Widzisz, zdania są różne (;
    • zosienka Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 18:51
      oczywiście że wiara jest ważna i możecie mnie wyśmiać ale czytam biblię ale mało
      mnie to obejdzie
    • olgx Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 19:00
      jestem wierząca i przyznam się że rzadko kiedy zajrzę do bibli niestety.
      • limka Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 19:20
        W 100 % zgadzam się z little.
    • owad Re: 'Czy to takie ważne, w co wierzę ?' 27.03.10, 19:33
      no,to nie jest ważne.
      powiedzmy,ja wierzę w Boga(lecz nie we wszystko co dotyczy jego),chodzę do
      kościoła,ale jak powiedziałam wiele rzeczy mi nie pasuje,tzn.nie wszystko jest
      prawdziwe,moim zdaniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka