ehmm
13.07.10, 20:02
jakoś 3 tyg temu poszłam wieczorem do miasta i spotkałam tam pijaną koleżankę
gadałyśmy troche pytałam sie co tam robi mówiła ze wraca z imprezy. Cały czas
sie śmiała itp aż w pewnym momencie powiedziała: moja mama ma raka i umrze za
kilka miesięcy. przytuliłam ją i nic więcej bo ona i tak nic "nie ogarniała"
następnego dnia przyszłą do mnie i pytała się czy my sie czasem nie
spotkałyśmy bo nic nie pamięta od wyjścia z imprezy a tak jej sie kolaży że
chyba mnie widziała. Samej rozmowy nie pamięta bo pytała się czy ktoś z nami
był więcej i o czym rozmawiałyśmy. odp jej że nic takiego że cały czas się śmiała.
i teraz nie wiem .. czy to co mówiła było prawdą i jeśli tak to jak sie
powinnam zachować bo jeśli to nie było prawdą to jej będzie głupio sie z tego
tłumaczyć .