Jak z pewnością wszystkim wiadomo ostatnio młoda gwiazda Harry'ego Potter'a
ścięła swoje długie włosy na krótko, ponieważ starała się o rolę, której w
końcu nie otrzymała.
Ostatnio znalazłam na internecie zdjęcie aktorki Anne Hathaway, która na
potrzeby filmu ścięła włosy na krótko. Było mówione, że najprawdopodobniej to
tylko peruka, lecz wczoraj przeczytałam w gazecie o tym, że jednak ścięła włosy.
No więc właśnie.
Co o tym sądzicie? Żałujecie, że ścięły włosy? Może jednak podoba Wam się ta
zmiana? Czy na prawdę teraz w prawie każdym filmie aktorka musi mieć krótkie
włosy?
Ja osobiście na ich miejscu bardzo bym żałowała pozbycia się tak pięknych
włosów. Nie wyglądają źle, ale wolałam je przed metamorfozą.
WYPOWIADAJCIE SIĘ.
Jeśli wątek był to przepraszam, wystarczy nacisnąć KOSZ. Błagam - bez głupich
komentarzy.
Pozdrawiam.