blanus
24.11.10, 18:14
Trochę ponad miesiąc temu zerwałam z chłopakiem. Nazwijmy go K. Teraz jestem z innym. Nazwijmy go M. Kilka dni temu pisałam z K. Pytał się min. dlaczego z nim zerwałam. Odpisałam, ze dlatego, ze chodził z taką Alką. On napisał, ze chciał się z nią tylko przyjaźnić.
Co do Alki to były różne wersje. Moja mówiła koleżanka że z nią chodził. Koleżanka powiedziała mi o tym dopiero po zerwaniu. K sam sie przyznał, ze z nią pisał, ale tylko po koleżeńsku.
Pisał mi o tym jaki jest zazdrosny, gdy widzi mnie i M, ze dalej ma mnie na wygaszaczu i że jak zerwe z M, to mam dać mu znać. Wczoraj pisaliśmy na facebooku:
K - Siema co tam?
Ja - Siema spoko a u Cb?
K - Też. Słuchaj, dwie laski chcą ze mną chodzić i nie wiem którą wybrać.
Ja - Wybierz tą co ma lepszy charakter i wgl bardziej Ci się podoba.
K - No ale jak wybiore 1 to 2 będzie miała focha
Ja - No a jak 2 to 1 będzie miała focha
K - Dobra [cenzura] z tym. CZekam na Cb.
Ja - Jesteś pewny?
K - Troszeczkę
Dobyśliłam sie, ze z tymi laskami to napisał, zebym była zazdrosna.
W tym tygodniu doszłam do wnionsku, że mi na nim zależy, jak na przyjacielu. Ogólnie nie wierzę w przyjaźń damsko-męską, ale chciałabym dać mu tą szansę, bo nie chcę go tracić. Wiem, ze to będzie trudne, bo K dalej coś do mnie czuje (pisaliśmy o tym w esach), ale chcę spróbować. I tu jest problem:
- Zaproponować mu przyjaźń?
Mam pewne wątpliwości, bo zdaje mi się, że K zrobi sobie za duze nadzieje.
Co o tym myślicie?