Otóż niedawno do naszej klasy doszedł jeden gościu, który od razu wpadł mi w oko.

Od początku okazywał (tak mi się wydaje) jakieś zainteresowanie co do mojej osoby-patrzył się na mnie, dosiadał (pytając czy może) i rozmawiał. Mówił, że mogę z nim porozmawiać na każdy temat... A teraz to się zmieniło... To znaczy nie wszystko... Nadal się na mnie patrzy i ([znowu] tak mi się wydaje)rano mnie wypatruje, ale już się nie dosiada, ani nie rozmawia ze mną...

Mówi do mnie tylko ,,cześć" nawet kilka razy w ciągu dnia, albo spyta o jakąś bałahostkę...
Kiedy siedzę sobie i gadam z moją kumpelą ( w takich sytuacjach się ZAWSZE dosiadał) teraz dosiada się do grupki, która znajduję się niedaleko mnie, po jakimś czasie wstaje i ,,rozmawia" z kimś i przygląda się mojej reakcji... Ostatnio gdy rozmawiał z moją koleżanką z ławki o Woodstocku (nie byłam w temacie, a i przepraszam za złą pisownię) ja tylko się im przyglądałam, a on popatrzył na mnie opowiadając o nim i powiedział coś w tym stylu ,,Na przykład widzę ...(moje imię) pierwszy raz i przytulamy się" O co mu chodziło? Zrobił dziwny nacisk na moje imię...
I jest wiele innych dziwnych sytuacji... Stoi na przerwie i się perfidnie na mnie gapi... Co mam o tym myśleć?

Pomocyy!!!
Jeśli przeczytałeś cała tą historię z góry dziękuję!