Dodaj do ulubionych

Przyjaciel-Chłopak-Szkoła

17.09.11, 22:03
Cześć , z góy już od razu Wam mówię dziękuję za pomoc .
Za chwilę zoobrazuję całą sytuację i liczę na Wasze wsparcie :

W 4 klasie szkoły podstawowej poznałam fantastycznego chłopaka , który
pochodzi z Algerii . Zawsze był cholernie przystojny , czarne włosy , czekoladowe oczy ... moje zupełne przeciwieństwo z charakteru . Nordin (ten chłopak) od dziecka posiada ogromny urok osobisty , jest spontaniczny , wesoły i co tu dużo mówić ... świetny sportowiec i kocha flirtować...zwłaszcza ze starszymi dziewczynami .
Niewiem dlaczego się zaprzyjaźniliśmy , on zawsze miał tłum wielbicielek ,kolegów,a ja trzymałam się na uboczu bo nie potrzebowałam nikogo i szczerze mówiąc , do tej pory jestem albo zbyt infantylna,albo zbyt poważna (czytaj : świetnie czuję się ze studentami z dziećmi , ale źle z rówieśnikami) ,ale zaprzyjaźniliśmy się...i to jak .
W podstawówce ,od pierwszego roku marzył o tym by pójść do klasy sportowej w rejonowy gimnazjum,ale ze względu na mnie poszedł do gimnazjum o profilu francuskim , które już rejonowym nie jest (i zdecydowanie dalej mu do tej szkoły) . W tym roku zaczynam odczuwać dziwne wrażenie,że mu się podobam . Że już nie traktuje mnie zupełnie jak siostrę .
Ale mniejsza z tym . Zbliża się liceum ... i naprawdę cholernie chciałabym z nim chodzić do klasy . Jednak nie jestem w stanie i napewno nie narzuce mu tej decyzji . Rok temu wspomniał coś o liceum sportowym . Bardzo chciałby tam iść (nie mówi o tym ,ale ja to po prostu wiem , widzę jaki jest szczęśliwy kiedy trenuje) . Ja natomiast wolałabym zostać tam , gdzie jestem . Może to egoistyczne podejście,ale nie zrezygnuję ze swoich marzeń , mimo tego,że przeze mnie on swoje marzenia "opóźnił" . Nie mieszkamy znowu tak blisko . A wiadomo w liceum będzie już o wiele ciężej się spotykać .
Telefon i mail to przecież nie to samo . A naprawdę uważam go za prawdziwego przyjaciela,którego nie chciałabym stracić . Po prostu boję się,że nasze kontakty się pogorszą , a potem przestaniemy prawie wogóle się odzywać . Och ,proszę Was,same wiecie,że często tak jest ... szczególnie jak w grę wchodzi różnica płci .
Co mam zrobić ? Już raz byłam egoistką , teraz tego nie powtórzę,bo za bardzo mi na nim zależy i nie chcę by przeze mnie rezygnował z "kariery" (co zapewne by zrobił ) .
Jak mam postąpić ? On teraz gada,że pewnie wyląduje ze mną w liceum francuskim .
Mówi , że to jest jego wybór i że tak zrobi . Próbowałąm mu to z bólem serca wybić z głowy , jednak nie chciał mnie wogóle słuchać . Na wczorajszej imprezie gdy dowiedział się,że jego kumple idą do sportowej ... nie miał szerokiego uśmiechu na twarzy . Błagam , pomóżcie .
(przepraszam za błędy,ale to jest dla mnie zbyt ważne by sprawdzać styl , czy ortografię,a co dopiero interpunkcję)
Obserwuj wątek
    • sopwil / 17.09.11, 22:16
      jeżeli to prawdziwa przyjaźń to przetrwa wszystko, a ty nie możesz byc egoistką i w ogóle jak możesz myślec że ODLEGŁOŚC może ją przerwac? to znaczy że nie wierzysz do końca w to, co was łączy, przynajmniej tak wywnioskowałam. możliwe że się mylę, ale pomyśl o tym.
      • indianaa Sopwil 17.09.11, 22:43
        Właśnie ja mu rozkazuje iść do liceum sportowego .
        Tylko on upiera się,że to jego decyzja .
        Prawdziwa przyjaźń przetrwa wszystko... tak to piękne słowo , ale przecież zawsze jest niepewność ,prawda ? Już raz miałam podobną sytuację z przyjaciółką i nie chcę by historia znowu się powtórzyła . Boję się,nie wiem dlaczego,ale się boję
        • sopwil / 18.09.11, 16:18
          uwierz mi, jeżeli to prawdziwa przyjaźń to nie masz się czego bac. wink
    • squash . 17.09.11, 22:17
      a nie da się tego jakoś pogodzić?
      Przecież liceum nie musi być francuskie, czy sportowe. Nie możecie iść do jednego, ty na profil z rozszerzonym francuskim, on na sportowy?
      Rozejrzyj się w tej "jego" szkole. Nie ma tam jakiegoś profilu, który by ci odpowiadał?
      Albo w "twoim" liceum nie ma sportowego? Chociaż on pewnie wolałby być z kolegami...


      Mimo wszystko uważam, że może moglibyście spotykać się po lekcjach. Nie ma sensu, żeby któreś z was rezygnowało z marzeń, żeby spotykać się z drugim... Zawsze zostają weekendy.
      • indianaa Squash 17.09.11, 22:46
        Niestety , profil francuski jest tylko w tym liceum i akurat tam nie ma profilu sportowego .
        Po lekcjach to nie takie proste bo od naszych domów jest około 2 h drogi (jak nie ma korków) , a to gimnazjum mamy centralnie w połowie . liceum sportowe jest o wiele bliżej jego domu i nie sądze by chciał się po lekcjach trudzić by do mnie dojechać .
        Wiesz,ja od dziecka marzyłam aby pójśc do liceum francuskiego , tam mam rozszerzoną historię ... chciałabym zać maturę francuską , a to jedyna szansa dla mnie .
    • plotkarka002 Re: Przyjaciel-Chłopak-Szkoła 17.09.11, 22:32
      wow;
      • inna_xd Re: Przyjaciel-Chłopak-Szkoła 18.09.11, 08:51
        Przecież jak jesteście przyjaciółmi, to powinniście się widywac, niezależnie od szkoły czy tam klasy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka