Vitalia, ....

20.06.05, 18:40
Ty nie kompinuj...
Ty walizki na ten tychmiast pakuj...

Ty wiesz!!
wink
    • vitalia Re: Vitalia, .... 20.06.05, 18:43
      Właśnie idzie na noże,,,, mój wyjazd A powrót małżonego.Ale obaczę ,,sraram się
      jak moge ,Chyba rozwód wezmę na tydzień.
      • to.ya Re: Vitalia, .... 20.06.05, 18:51
        Mogę Ci scyzor wielofunkcyjny pożyczyć...

        Ty się pakuj już! Zanim mały żonek do dom spłynie, to Ty już ... wiesz gdzie!!
        • vitalia Re: Vitalia, .... 20.06.05, 18:53
          Ja wszystko wiem ino go jutro z lotniska odbiore i natychmiast zaczynam się
          kłócić.Zaczęłam dziś telefonicznie.A jak się pokłóce na dobre ,to dla
          podreperowania nerw będę musiała wyjechać odpocząć.Taki mam plan ,tylko nie
          znam planów małżonego jeszcze.
          • to.ya Re: Vitalia, .... 20.06.05, 18:56
            To może taktykę zmień?

            Jak mi taka znerwicowana do dom zjedziesz, to samozapłon jeszcze zrobisz i co?
            Hę? wink
            • vitalia Re: Vitalia, .... 20.06.05, 18:57
              No co Ty teraz.? ja tylko tak na niby>
              • to.ya Re: Vitalia, .... 20.06.05, 19:02
                wiem przecież...

                A nie wiem czy zauważyłaś, że nowe rzeczy Ci podrzuciłam... w niebieskim kolorze wink
                • vitalia Re: Vitalia, .... 20.06.05, 19:30
                  I muzyczkę i jedzonko już mam >>u siebie<< Kochana jesteś..
                  • to.ya Re: Vitalia, .... 20.06.05, 19:40
                    Cieszę się, że Ci się podoba.
                    C.d. w wersji "live" jak przybędziesz.

                    Nie jestem, niestety, kochana.
                    • vitalia Re: Vitalia, .... 20.06.05, 19:56
                      Dla mnie jesteś i basta.........!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      • to.ya Re: Vitalia, .... 20.06.05, 20:11
                        kiss
Pełna wersja