Dodaj do ulubionych

Wiza: Czy zona tez bedzie mogla przyjechac?

01.06.06, 11:09
Dziendobry Panstwu,

Mam polskie i poludniowo afrykanskie obywatelstwo i mieszkam w sumie w Cape
Town w RPA. Mowie "w sumie" bo duzo czasu spedzam w Luxemburgu jako
konsultant dla firmy oprogramowania. Firma chce mnie wziasc na stale i zrobi
to co potrzeba aby dostac mi pozwolenie pracy.

Moje pytania: Jezeli ja dostane pozwolenie to czy zona moze
1. automatycznie ze mna przyjechac i ze mna tu zyc?
2. automatycznie starac sie o prace? (ona teraz studiuje wiec to nie tak
wazne)
3. czy sa gdzies jakies strony internetowe (idealnie po angielsku) gdzie moge
sobie o tym wszystkim poczytac - t.z. o malzonkach ludzi w Lux ktorzy sa
tutaj na "work permit"?

Wiekszosc FAQ juz przeczytalem, wiec jezeli sa tam juz odpowiedzi do moich
pytan to bardzo przepraszam!

Peter.
Obserwuj wątek
    • tomi_22 Re: Wiza: Czy zona tez bedzie mogla przyjechac? 01.06.06, 11:40
      Hmmm, a zona ma tylko "tamto"? Sprawa skomplikowana troche :)

      Wejdz na www.station.lu To jest portal po angielsku i tsam sa linki do roznych
      stron. Niestety, duzo info jest "tylko" po fra i niem :( Musial bys
      sie "oficjalnie" gdzies dowiedziec. Najlepeiej we wlasciwym Urzedzie.
      • digilante Re: Wiza: Czy zona tez bedzie mogla przyjechac? 01.06.06, 11:47
        To jeszcze gorzej niz myslisz - zona jest Chinka, wiec i tak juz biegam jak
        wariat po administracjach i prawnikach w Cape Town aby ja w RPA utrzymac ;-)

        Po niemiecku to jeszcze cos przeczytam, a po francosku to mysle ze ludzie w
        pracy by przeczytali i powiedzieli o co chodzi, wiec dziekuje bardzo za link.

        Peter.
        • tomi_22 Re: Wiza: Czy zona tez bedzie mogla przyjechac? 01.06.06, 11:49
          No to pieknie. Spoko. Mawi dal ci dobry adres. Musisz albo zadzwonic, albo
          emaila wyslac.
    • ma_wi99 Re: Wiza: Czy zona tez bedzie mogla przyjechac? 01.06.06, 11:43
      Twoja sytuacja jest dosyc nietypowa (przynajmniej jak na to forum), ale o ile
      pasuje do pewnych ogolnie znanych standardow, to (byc moze
      • adm-adm odp dla digilante 01.06.06, 15:43
        Wg przepisow UE (w tym orzecznictwa), obywatel panstwa trzeciego (nie UE)
        bedacy malzonkiem obywatela UE (Polaka) na terytorium panstwa innego niz
        panstwo pochodzenia malzonka UE (czytaj: nie-Polska, w tym wypadku) jest
        autoamatycznie traktowany jak obywatel UE, i co za tym idzie przysluguja mu te
        same prawa co obywatelowi UE-malzonkowi w ramach swobody przeplywu i osiedlania.

        Ochrona ta, czy przywilej, przestaje sie stosowwac gdybysce pojechali mieszkac
        w Polsce, jako kraju ktorego obywatelstwo ma malzonek-UE.

        reasumujac - nie wiem jak z wiza, ale jak juz ty bedziesz legalnie i
        zasiedlony, to Twoja zona na miejscu jest traktowana jako obywatel UE:)) w tym
        co do prawa do pracy... i wg mnie nie da sie tego zinterpretowac
        niekorzystnie... tzn rozciagajc na nia okres przejsciowy:)).

        Moge wiecej jak trzeba... zreszta ktos to tu w BXLI cwiczyl:))

        Pozdrawiam




        • asiunia.lux Re: odp dla digilante 01.06.06, 16:35
          adm-adm napisała:

          > reasumujac - nie wiem jak z wiza,

          Nie ma zadnej wizy. Przez kilka lat bylam zona swojego meza:) zanim Polska
          wstapila do UE i zadne tego typu bajery nie byly potrzebne.
          Rowniez od pierwszego dnia po slubie mialam prawo do pracy
          (i nawet pracowalam od pierwszego dnia:)).
          • adm-adm asiuniu!! 01.06.06, 16:46
            blagam, powiedz ze ciagle jestes jeszcze zona swojego meza... :))))

            pozdrawiam

            no to odpowiedz jest kompletna... ah ten team work:)))
            • tomi_22 Do Asiuni 01.06.06, 17:14
              asiunia.lux napisała:

              > Przez kilka lat bylam zona swojego meza:) zanim Polska
              > wstapila do UE

              Czy to oznacza, ze juz nie jestes? ;))) ;PPP
              • asiunia.lux Re: Do Asiuni 01.06.06, 17:17
                tomi_22 napisał:

                > asiunia.lux napisała:
                >
                > > Przez kilka lat bylam zona swojego meza:) zanim Polska
                > > wstapila do UE
                >
                > Czy to oznacza, ze juz nie jestes? ;))) ;PPP

                No przeciez wynika to z mojej wypowiedzi, nie?
                Tak, nie jestem!
                ;P
                • tomi_22 Re: Do Asiuni 01.06.06, 19:10
                  Po co te farmazony? ;)
                  • asiunia.lux Re: Do Asiuni 01.06.06, 19:58
                    zeby Ci zycie umilic..... skarbie ;P
                    • tomi_22 Re: Do Asiuni 01.06.06, 20:09
                      My tu mamy taki zapieprz, a ty farmazony pociskasz. Wez no!
            • asiunia.lux Re: asiuniu!! 01.06.06, 17:15
              adm-adm napisała:

              > blagam, powiedz ze ciagle jestes jeszcze zona swojego meza... :))))

              jestem:)
          • ma_wi99 Re: odp dla digilante 01.06.06, 16:50
            Zauwaz jednakowoz, ze "nie-unijna" zona poslubiona jest "unijnemu" jednak na
            okresie przejsciowym i do tego planuja (w odroznieniu od twojego meza i ciebie)
            osiedlic sie w kraju, z ktorego nie pochodza ani oni ani ich przodkowie.

            Czy to ma jakies znaczenie
            • asiunia.lux Re: odp dla digilante 01.06.06, 17:15
              ma_wi99 napisał:

              > Zauwaz jednakowoz, ze "nie-unijna" zona poslubiona jest "unijnemu" jednak na
              > okresie przejsciowym i do tego planuja (w odroznieniu od twojego meza i
              ciebie) osiedlic sie w kraju, z ktorego nie pochodza ani oni ani ich przodkowie.

              My tez osiedlilismy sie w kraju, z ktorego nie pochodzimy ani my, ani nasi
              przodkowie:) Jedyna roznica w tym przypadku to ten okres przejsciowy, a czy to
              cos zmienia? To juz nie wiem....


              > Czy to ma jakies znaczenie
        • ma_wi99 Re: odp dla digilante 01.06.06, 16:46
          > Wg przepisow UE (w tym orzecznictwa), obywatel panstwa trzeciego (nie UE)
          > bedacy malzonkiem obywatela UE (Polaka) na terytorium panstwa innego niz
          > panstwo pochodzenia malzonka UE (czytaj: nie-Polska, w tym wypadku) jest
          > autoamatycznie traktowany jak obywatel UE, i co za tym idzie przysluguja mu te
          > same prawa co obywatelowi UE-malzonkowi w ramach swobody przeplywu i osiedlania
          >

          Generalnie
          • adm-adm ma-wi 01.06.06, 16:49
            ale ona nie jest Polka:)) i na tym caly myk polega:))) chodzi o obywateli
            panstw tzrecich zonatych z Polakiem, np.
            raczej trudne bedzie rozciagniecie na nia negatywnych przepisow obowiazujacych
            meza.... no chyba ze juz masz na papierze przyklad.. ale to sie kwalifikuje do
            trybunalu:))... to tam u Was, nie? blisko macie:)))

            a, jeszcze jedno: epsy nie sa zatrudnione w "kraju".. tylko w instytucjach a to
            roznica:))
            • ma_wi99 Re: ma-wi 01.06.06, 17:08
              I niestety obawiam sie, ze masz racje.

              Zdazylem juz zauwazyc, ze latwiej tutaj o nabycie praw Chince czy obywatelce
              Burkina Faso, poslubionej powiedzmy... Horwatowi, ktory przebywa tu legalnie i
              pracuje na podstawie pozwolenia o prace, niz malzenstwu dwojga Polakow, z
              ktorych jedno zatrudnia Parlament UE czy Komisja.

              Taka mala ironia losu.

              A co do "miejsca zatrudnienia"
              • tomi_22 Re: ma-wi 01.06.06, 17:11
                Ma_wi gadasz z pania prawnik, ciezko ci bedzie udowodnic jej cokolwiek... ;)
                • ma_wi99 Re: ma-wi 01.06.06, 17:24
                  > Ma_wi gadasz z pania prawnik, ciezko ci bedzie udowodnic jej cokolwiek... ;)


                  Wiesz co, tomi... ale ja nie mowie o przepisach, ale o zyciu codziennym, czyli o
                  tym jak daleka bywa teoria od praktyki. Dlatego tez napisalem, ze adm pewnie ma
                  racje. Co do przepisow oczywiscie.
                  • adm-adm Re: ma-wi 01.06.06, 17:42
                    tomi, gadasz jakbys mnie znal ;-D
                    ma-wi - pewnie ze mam racje:-D
                    wiem ze ktos ze zwiazkow zawodowych, w Luxie, Polka, ruszyla ostro do ataku na
                    Lux governement w tym temacie (praca malzonkow) i chyba nawet cos na nich
                    znalazla:))... jeszcze musimy to przestudiwac, ale moze.....oczywiscie
                    wykorzystamy to rowniez i tu:))
                    • ma_wi99 Re: ma-wi 01.06.06, 18:14
                      Wiesz co... znam te rewelacje. Nawet zaczalem we wlasnym zakresie wymiane
                      korespondencji z MAE. Rezultat: pierwsza odpowiedz
                      • adm-adm Re: ma-wi 01.06.06, 18:20
                        nie trac nadziei:))
                    • tomi_22 Re: ma-wi 01.06.06, 19:15
                      adm-adm napisała:

                      > tomi, gadasz jakbys mnie znal ;-D

                      No wiesz... nie znam, a mialas z nami piwo wypic - tak obiecalas... kiedys.

                      > ma-wi - pewnie ze mam racje:-D

                      Tak masz, to ci potwierdzam - Ja, Tomi.

                      > wiem ze ktos ze zwiazkow zawodowych, w Luxie, Polka, ruszyla ostro do ataku
                      na
                      > Lux governement w tym temacie (praca malzonkow) i chyba nawet cos na nich
                      > znalazla:))... jeszcze musimy to przestudiwac, ale moze.....oczywiscie
                      > wykorzystamy to rowniez i tu:))

                      Wiemy, znamy i bardzo chwalimy. Wy tam tez sie jakos zorganizujcie!!!
          • xtheo7 Re: odp dla digilante 01.06.06, 17:19
            Tak sobie mysle, ze to nie ma NIC wspolnego z prawami i regulacjami Luksemburga
            czy EC.

            Z tego co pamietam, to istnieje cos takiego jak onz-owska Konwencja Laczenia
            Rodzin, ktora przewiduje, ze jesli Pan Kowalski, obywatel kraju A, regularnie i
            oficjalnie zamieszkuje w kraju B, to automatycznie moze sprowadzic do tego kraju
            swoja najblizsza rodzine (zone (sztuk 1) i dzieci). I tyle.

            A praktycznie, to Pan Kowalski musi najpierw sam sie do Lux sprowadzic i
            nastepnie wystapic o wize wjazdowa do krajow Schngen dla swojej malzonki (o ile
            takowej jeszcze nie ma. A jesli Pan Kowalski jest madry i pracuje dla duzej
            firmy, to wszelkie zalatwianie pozwolen dla siebie i zony pozostawi HR swojej
            korporacji. Od tego sa, te nieroby. Najlepiej postawic to jako jeden z warunkow
            zatrudnienia.

            ---------------
            W mojej firmie mamy doktoranta hindusa z paszportem Indyjskim. Niedawno sie
            ozenil, glupi jeden, i natychmiast sprowadzil do Lux swoja zone. I to bez
            zadnych problemow. A zeby bylo smieszniej, to rezyduje oficjalnie w DWOCH
            krajach - w Lux i w Szwecji.

            xtheo7
    • digilante Re: Wiza: Czy zona tez bedzie mogla przyjechac? 02.06.06, 11:55
      Dziekuje wam wszystkim za odpowiedzi i pomoc. To moj pierwszy kontakt z
      polakami przez prawie 20 lat i bardzo mi milo.

      Jak pisalem, zona studiuje "full time correspondence" (przepraszam, moj polski
      nie jest za dobry) i to bedzie robila przez nestepne kilka lat. Jak komos tu da
      lekcje chinskiego lub przetlumaczy cos na angielski lub francoski za kilka dych
      to nikogo to nie bedzie obchodzilo :)

      Wlasnie sie dowiedzialem wczoraj ze zona nie ma prawa wjazdu do polski... ale o
      tym to zaraz zapytam w nowym "post".
      • tomi_22 Sluchaj 02.06.06, 12:15
        Napisz email do Min w Luxie. Napisz im, ze jestes POLISH National i ze masz
        zone Chinke. Nie mow im ze masz obywatelstwo RPA. Dla nich wazne ze jestes
        Obywatelem kraju EU, ktory bedzie mial prace tu.

        Lux jest bardzo prorodzinny i nie ma sily, zeby twoja zona nie mogla tu
        przyjechac, nawet jak by byla z obcej planety!
      • mil.ka Re: Wiza: Czy zona tez bedzie mogla przyjechac? 02.06.06, 14:40
        digilante napisał:

        > Wlasnie sie dowiedzialem wczoraj ze zona nie ma prawa wjazdu do polski...

        Znamy pewnego Fina, ktory ozenil sie z Kenijka. Mieszkaja w Finlandii.
        Chcielismy ich zaprosic do Polski i okazalo sie, ze Fin owszem, moze wjechac,
        ale jego zona juz nie. Bo nie ma wizy.
        Chyba podobnie jest w twoim przypadku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka