nowajulka 10.05.06, 11:06 Co zrobić w przypadku stwierdzonej obecnosci bakterii ? Leczyć candidę i wzmacniac odporność czy najpierw przeleczyć bakterie ? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
annakamila Re: candida a bakterie 10.05.06, 11:19 A o jakich bakteriach myslisz i gdzie wystepujacych? Odpowiedz Link
homeopatkaqq Re: candida a bakterie 11.05.06, 06:41 nowajulka, lekarze od candidy mowili mi od 2 lat, ze jak candide uciszysz to i bakterie odejda, bo przeciez zyja sobie w silskiej symbiozire. Co jednak zrobic jak moja candida zaczyna sie od bakterii (zawsze sie zaczynala tak) i potem wraz z hodowla tej bakterii (zielone katary, ropne wysiaki z migdalow, ciagle przeziebienia, chroniczne kaszle i katary 24 na dobe + 365 dni w roku) dochodza co raz to nowe objawy czystej candidy (mrowienie konczyn, bezsennosc, stress, reumatyzm, miewsnie sflaczalae, krecenie w glowie, brak rownowagi, brak koncentracjii, rzucanie sie na slodycze, chleb, alkohol etc) .... Nalezalo by domniemac, ze candida to zarowno bakterie ktore karmia drozdze jak i drozdze, ktore karmia bakterie.Wzajemnie sie wspieraja, bo sa patologiczne w zdrowym srodowwisku. Ale problem polega na tym, ze jak sie ma 2 formy grzybow: bakterie i drozdze to podczas bytowania bakterii strasznie spada odpornosc i jak przy tak obnizonej odpornosci zwalczyc narost drozdzy? U mnie obydwie inwazje candidy zaczynalu sie od bakterii a w miare bytowania jej narastaly z misiiaca na mieisac objawy candidy przepisowej -jak z ankiety. No ale skoro nikt nie pisze, ze canfdida to zielone katayery i ropne migdaly to znaczy , ze przyczyna ataku candidy jest przechodzone zaawansowane bakteryjne zapalenie migdalow i zatok w postaci zielonych sluzow, a dopiero po kilku mieisacach rozwijaja sie nastepne objawy ale juz czysto candidowe. Na stronie posiweconej paciorkowcowm wyczytaklam, ze konieczna jest inrtterewwencja peniciliny, bo przechodzona choroba powoduje straszne szkody na sercu oraz mnostwo innych powiklan w funkcjonowaniu organizmu. Z kolei lekarze od candidy twierdza, ze jak wylecze candide to i bakteriew sie wyniosa. Mysle sobie, ze oni chyba nigdy nie mieli bakterii przy candidzie. Bo mi sie wydaje, ze jak sie bakteria juz rozwuiinie to trzeba ja czyms skutrecznym i dobranym za pomoca antymykogramu dobic i zabrac sie dopiero wtedy nza candide. Opre sie o moj przypadek sprzed 5 lat. Ja 5 lat temu podczas pierwszej inwazjii candidy mialam najpierw objawy czysto bakteryjne (migdaly, zielona wydzielina z nosa) a nastepnie po kilku miechach doszla mi sapka astmatyczna , smierdzaca skora, zmeczenie okrotne, depresja i swedzenie povchwy etc. Zrobilam wymaz z garla. Wyszedl paciorkowiec. O candidzie nie wiedzialam nic ale tez i lekarze nie mieli pojecia o istnieniu tej choroby.Tak im zostalo do dzis dnia. Wzielam peniciline na paciorkowca i odeszlo mi wszystko, zarowno bakteryjne objawy jak i candidowe >Przysiegam na moja chorobe. Zauwazylam, ze strasznie wzrosla mi odpornosc po tym zabiegu antypaciorkowcowym i przez kolejne 15 miesiecy wcale nie chorowalam. Wczesniej natomiast bylam chora non stop -tak jak dzis. Podczas kolejnej inwazji candidy w reakcji na grzyba kolejnego w scianie znow zaczelo sie to samo: zielone katary, ucho, migdaly bolace i ropne wysieki + leczono mnie antybiotykami bez wymazu )glupia bylam i nie wiedzialam o candidzie i koniecznosci kolejnego wymazu) i w koncu w pochwie byl juz opaciorkowiec . Wzielam na niego 2 antybiotyki, potem nawrot, znow seria antybniotykow i wiadomo, ze po takiej serii nabawilam sie candidy jak nic, bo tez na to wskazywaly wszystkie dodatkowe symptomy. Kiedy bylam na dnie dowiedzialam sie o candidzie i ja zaczelam leczyc. wiele symptomow oideszlo. Psychicznie jest ze mna swietnie, czuje sie niemal wolna od candidy w porownaniu z tym jak bylo 2 lata temu...ale co z tego kiedy ilekroc lapie mnie jakies przeziebienie to moj katar jest zielony, glowa mi pela, migdaly bola....i jak tak nie daje rady tym bakteriom to zaczyna sie jazda....nawrot candidy: dretwienie nog i rak, nietrzezwe poranki, caly czas choruje, ciagnie mnie do wegloowodanow.... Wiem, ze nie wszyscy sie ze mna zgodza, ale skoro sami lekarze od candidy malo wiedza...i sa sprzeczne informacje to ja na wlasnym przykladzie sama lepeij wiem chyba po jakimms czasie co jest dla mnie dobre. Rozumiem, ze te bakterie to tez candida..ale skoro nystatyna np nie pomogla mi nic, a raczej pogorszyla, bo mialam po tej kuracjii znow zielony sluz z pochwy (=paciorkowiec), ciemne plamy przed oczami , dretwienie konczyn , nasilony kaszel i katar i wiele innych objawow to czy nie lepiej lapac grzyba pod postacia bakterii, skoro te ewidentnie rzucaja sie w oczy chociazby swoim jasnozielonym kolorem? Nie wszytskie antybiotyki sa trafione, wiec moze nystatyna jest zupelnym niewypalem w przypadku , kiedy moja candida jest "plci bakteryjnej"a nie drozdzwej Nawet wymazy z pochwy nie stweirdzily nigdy drozdzy a jedynie paciorkowce. A wiemy, ze candida grasuje jako bakterie i jako drozdze, zmiania swa forme wedlug upodoban. Jeszcze bardzo mopcno mysle nad zapperem. Przekonuje mnie powoli ta metoda. Pozdrawiam Odpowiedz Link
homeopatkaqq Re: candida a bakterie 11.05.06, 06:54 ale tez poniewaz cala ta zime jak i do dzis dnia przechorowalam z zielenia w nosie i ropa na migdalach to wybiore sie na wymaz znow i jak wyjdzie paciorkowiec to bez wahania wezme peniciline. Naprawde. mam dosc juz lapania candidy,kiedy bakteria tak obniza moja odpornosc, ze nie ma dnia, zebym nie kaszla z glebi pluc. Czasem ludzie w autobusie az sie odwracaja jak slysza "grzmienie" w moich plucach...to jka grom. I bralam oczywiscie 7 butelek "transfer factor plus"-amerykanskiego specyfiku na podniesienie odpornosci + 4 butle tabletek z poslkiej firmy "starlife" . I nic mi to nie pomoglo, naprawde nic. HJedynie citrosept w megadawkach pomnagal sie odrywac flegmie i troche hamowal rozwij infekcjii...ale on zdaje sie tylko usypia bakterie, bo one potem wracaja za kazdym powiewem zimnego wiatru. I infekcja gotowa, Wiem, ze mam na pewno paciorkowca, jestem pewna na 101 %. Mam te same objawy co przed 5 laty. Od roku slucham lekarzy naturalnej medycyny i stwierdzam, ze niestty nie sprawdza sie u mnie ich teoria jesli chodzi o bakterie (bo candide w pochwie to tak)I niesty musze stwierdzic, ze nie zawsze objawy candidy to czysta candida drozdzowa , ale moze za tym stac candida bakteryjna, ktora tak oslabia odpornosc, ze candida drozdzowa tez dolacza. Wiec trzeba cos z tym zrobic. Oczywiscie licze sie z tym, ze kuracja antybiotykowa moze sie nie powiesc, bo woiele jest takich przypadkow i wtedy chwytam za zapper i musze jakos taego paciora wytluc. Pozdrawiam! Odpowiedz Link
homeopatkaqq Re: candida a bakterie 11.05.06, 06:58 acha, dodam jeszcze, bo lekarze od candidy mowia, ze candida nie jest zarazliwa... A co jesli te moje katary zielone i gardlo sa zawsze zarazliwe? Zawszekogos zaraze, jak nie dzieci, ktore baiwe to kogos z rodziny. Zawszemoje objawy przenosza sie na wspollokatorow,ludzi, ktorzy sa ze mna nawet 2-3 godz na tydzien. Dziwne to bardzo. To samo z pochwa...to co mi dolega jest zarazliwe. Drozdzy nie wyhodowano ale paciorkowcow od licha.... No i zaczynam sie zastanawiac czy candida bakteryjna to nie choroba zakazna...bo na to wszytsko wksazuje. dziekuje za wysluchanie zbuntowanej candidowiczki. Odpowiedz Link
annakamila Re: candida a bakterie 11.05.06, 09:38 Moim zdaniem nalezy jednoczesnie leczyc i jedno i drugie z uwzglednieniem metody takiej ktora nie dziala na kozysc jednego z dwuch wrogow (czyli nie antybiotyk antybakteryjny bo po jego zastosowaniu candida sie rozrosnie). Powyzsze stwierdzenie ma wyjatek kiedy to choroba organizmu jest juz tak zaawansowana ze trzeba zabic bakterie by sie wziac za candide. Wtedy pewnie warto zastosowac dobrany antyiotyk antybakteryjny wraz z np nystatyna oslonowo a nastepnie walczyc z candida. Mysle ze np srebro koloidlane lub zapper moga byc pomocne bo zwalczaja i jedno i drugie. Podobnie wszelkie dzialania ktore maja na celu poprawe ogolnej odpornosci organizmu. Autoszczepionka na bakterie tez powinna byc oddpowiednia. Z mojego doswiadczenia musze napisac o jednym. Gdy zaczelam diete antygrzybiczna (generalnie nic mi nie dolegalo, czulam sie dobrze) poczulam sie super, pelna energii. Po okolo 3 tygodniach nagle zachorowalam na angine (czyli paciorkowce)na ktora nie chorowalam od 20 lat. Nikt w moim otoczeniu nie byl na nia chory. Wniosek jest taki ze natura nie lubi pustki. Gdy zaczely ginac drozdzaki to na ich szczatkach rozmnozyly sie pacirkowce ktore wypelnily luke w moim organizmie. Kazdy wiec krok trzeba przemyslec bo kazde dzialanie pociaga za soba wiecej skutkow niz mozemy sobie wyobrazic. Rownowaga w organizmie to nie tylko znak "=" miedzy naszymi wrogami i sprzymierzencami ale rowniez odpowiednie proporcje w tych grupach. Anna Kamila Odpowiedz Link
homeopatkaqq Re: candida a bakterie 11.05.06, 15:19 annakamila, zgadzam sie z Toba. Antybiotyki sa dobre ale tylko w uzasadnionych przypadkach, kiedy naprawde nie ma innej ucieczki od infekcjii. Jednak stwierdzam, ze np nystatyna w przypadku takim jak moj, gdzie candida wystepuje glownie pod postacia bakterii to wielka pomylka. I zaluje, ze sie poddalam terapii nystatynowej, bo tylko gorzej ze mna bylo a nie lepiej. Wrecz zadnej poprawy (ale to zadnej) nie zauwazylam, a same problemy zdrowotne i caly miesiac po skonczeniu nystatyny dochodzilam do jakiej takiej formy lrczac pochwe i podciagajac kondycje odpornosciowa. I tez od 2 lat walcze z tymi paciorkowcami metodami naturalnymi. Najpierw dawaly one efekt, bo bakterie jakby ulegaly citroseptowi, diecie i lewatywom. Potem jednak w miare jak candida ustepowala z wszystkimi jej klasycznymi objawami to objawy bakteryjne zaczely sie nasilac. Myslalam, ze to po anry, ale raczej to watpliwe. I te problemy dopadly mnie dopiero jesiania ubieglego roku i niezmiennie trzyma do dzis. Nie pomaga nic, pluca mi swiszcza, kiedy oddycham to cos piszczy (swiszczenie pluc)Dopiero kiedy odchrzakne =odkaszlne (bakrdzo gleboki kaszel z pluc) to swiszczenie ustepuje. Kaszel jest gesty i lepki jak guma do zucia, mozna gryzc, zyc...cos niesamowitego. Blokuje mi klatke piersiowa i utrudnia oddychanie. Non stop mam katar, gesty i zielony, cos promnieniuje do ucha czasem, migdaly mnie okresowo bola, jak przycisne to z gory z tych dziurek wylewa sie ropa. Podczas nasilonych infekcjii kiedy maigdaly sa mocno zaropiale puchna mi wezly chlonne. ja mysle, ze zlapalam jakas infekcje i pozostaje mi wymaz, by nastepnie przejsc do walki z czysta candida. I obowiazkowo wlaczam zapper od tego mieisaca i sreberko koloidalne. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
homeopatkaqq Re: candida a bakterie 11.05.06, 15:33 Nie chcialbym byc odebrana jako ktos kto postradal rozumy... Wiec dodam,ze zdaje sobie sprawe z ryzyka brania antybiotyku. Jesli sie po 1 serii antybiotyku nie uda przepedzic bakterii to z pewnoscia nie bede probowala wiecej tego typu metod, bo to bylo by samobojstwem. Zdam sie wowczs tylko na zapper i metody naturalne. Ale bardzo chce sie sie zmierzyc z ta metoda. Odpowiedz Link
buuubi Re: candida a bakterie 11.05.06, 16:32 Annakamila: Hmm ja też brałem kiedyś Nystatynę i Lamisil przez kilka tygodni i skończyło sie to totalną anginą - wysoka gorączka itp ciekawe czy może wteyd organizm zwlaczał grzyba a na to miejsce przyatakowały bakterie Odpowiedz Link
homeopatkaqq Re: candida a bakterie 12.05.06, 04:46 od kilku dni dodaje 1/4 tabletki dopochwowej z metronidazolem na paciorkowce do kwasu bonego i zauwazylam,ze moje swedzenie mija... A dostad zadne antygrzybiczne na swedzenie nie pomagaly... Czyzby wiec moje podejrzenia co do bakterii sie potwierdzily? A mianowicie, ze skoro na wymazie wychodzi zawsze paciorkowiec a nie drozdze to trzeba grzyba atakowac lekiem antybakteryjnym a nie antydrozdzowym... No nic,nie chwale dnia przed zachodem slonca...ale poki co ten pomysl sie sprawdza. Moze wiec i z gardziolkiem bedzie podobne. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
annakamila Re: candida a bakterie 12.05.06, 08:28 homeopatkaqq A co myslisz o autoszczepionce na paciorkowca, metoda mysle bezpieczna i w dlugim okresie skuteczna. Ona oczywiscie nie wyklucza zappera. Zapper ma jeden minus, jest czasochlonny. Generalnie na poczatku 1 godzina dziennie a po 3 tygodniach co drugi dzien. Pisze o czasie lacznym bo sesje to 7 min +20 przerwy i tak 3 razy. A moze u ciebie ten paciorkowiec biorac pod uwage ze zwalczasz stale candide ma wspaniale warunki do rozwoju. Jest taki lek Macmiror w formie tabletek i globulek dopochwowych. Tabletki to tylko Nifuratelum a globilki Nifuratelum i nystatyna. Lek dziala na bakterie i grzyby. Ginekolog mi zapisal na recepte jeden i drugi. Jak bede miala jakas opinie na temat skutecznosci to napisze. Tak czy siak pomyslalam o tobie ze wzgledu na fakt ze ten lek leczy grzyby i paciorkowce. Anna Kamila Odpowiedz Link
homeopatkaqq Re: candida a bakterie 12.05.06, 14:48 Moje paciorkowce pojawiaja sie w reakcjii alergicznej na plesnie, wilgoc i liscie debu. Tak wykazaly badania alergiczne jak rowniez praktyka na to wskazuje. Musze unikac grzybow w mieszkaniu, bo inaczej wpadam w te paciorkowce. Od ostatniego zderzenia z grzybem mija 2,5 roku. Od samego poczatku mialam paciorkowcowe problemy w gardle , ale tez z czasem sporo candidy clssik. Candida classic sie wyniosla, ale paciory jak szlalay tak szeja. I to im silniej mnie atakuja tym wicej starych objawow candidy calssik dochodzi z czasem. Mysle,ze zapper, choc czasochlonny to pomoze. Niestety nie moge sobie pozwolic na autoszczepionke zagranica. Moje dochody nie pozwalaja mi raczej na wixzzyte u amerykanskich lekarzy, ktorzy zdzieraja straszne pieniadze za wizyty. Kreci to sie cos okolo 250$ za wizyte u alergologa. A na jednej sie nie konczy w przypadku badan i ustalania autoszczepionki. Dlatego chwytam sie najprostszych rozwiazan. Podobnie bylo z ginekologiem. Chodziklalm do niego niemal co miesiac, bo co chwile mnie wszytsko swedzialo. Najgorsze, ze paciorkowiec wychodzil caly czas a lekarz z uporem maniaka wmawial mi grzybice. Leczyl mnie przez 12 miesiecy na grzybice i po tym czasie podal metronidazol i dopiero po antybakteryjnym leku przeszlo. Jednak nie dlugo cieszylam sie poprawa, bo nic nie wiedzialam o diecie i candidzie wtedy i z tego co pamietam, to pilam litrami kawe, zarlam bialy chleb oraz picie piwska przy grillowaniu odnbywalo sie niemal co tydzien. I mialam nawroty po takiej uczcie . Jednak potem jak lekarz podcza s jednego z nawrotow dal mi 2 antybiotyki w odstepie 3 tygodni ampicilina i metronidazol doustny na tego paciorkowca to ja poprostu dostalam takiej strasznej candidy classik, ze nie dosytc,ze to pochwy nie wyleczylo to poprostu zagrzybilo mnie na amen candida albicans jak nic. I od tamtej pory moja walka skoncentrowala sie glownie na drozdzach, bo wowczas mialam wszytskie objawy candidy classik + zalamanie nerwowe i depresje..... Teraz odeszlo mi to na dobre, ale wracam do starej formy leczenia,m, gdzie antybakteryjne leki mnie ratowaly o ile nie bralam tego doustnie za dlugo. Niestety nie bede mogla sobie pozwolic na autoszczepionke poniewaz mnie tu zagranica nie stac.Jedna wizyta u lekarza alergologa 250$ jak sie nie ma ubezpieczenia jak ja. Ale moze jak wroce do Polski to sie zorientuje odnosnie tego. W zapper powoli zaczynam wierzyc. Trudno, moze jest czasochlonny, ale na niego moge sobie pozwolic przynajmniej. Wierze tez mocno w czyszczenie watroby szczegolnie pod katem uwolnienia sie od alergii. Moze w koncu sie popprawi. Znam czlowieka,ktory wyszedl z candidy po zapperze i czyszczeniu watrobowym. Twierdzi, ze to sa obok diety dwa bardzo wazne elementy terapii. Mial tez gronkowca i wszystko sie po leczeniu uspokoilo. Pozdrawiam Odpowiedz Link