Witam serdecznie. Pozwolę sobie na skopiowanie mojego wątku:
w wymazie z noska wyhodowano Staphylococcus aureus, czyli gronkowca złocistego
w wymazie z gardełka Staphylococcus aureus, streptococcus alfa hemolizujący,
czyli paciorkowiec oraz candida albicans, czyli grzyb. Dzisiaj te wyniki
oglądała laryngolog i stwierdziła, że nic nie należy z tym robić, bo tu nie
ma żadnego gronkowca i wogóle wszystko w tych wymazach jest w porządku, tak
jak ja bym nie umiała czytać

A mi się po prostu wydaje, że ona się boi leczyć moje dziecko, które ma 11
tygodni,a ona nie jest laryngologiem dziecięcym, a może ma rację, tu nie ma
nic nienormalnego, a ja tylko się czepiam, proszę, czy miałyście taki problem
z dziećmi?? Idę oczywiście też do innego lekarza, ale już pediatry na
konsultację, tylko, żeby trafić u mnie w mieście na dobrego specjalistę to
musiałabym stąd wyjechać

A tak wogóle to synek ma ciężką sapkę, ta laryngolog przepisała mi takie
krople do jego noska, po których wymiotuje mucofluid i to tyle. Pije mleko
bebiko omneo, więc dla dzieci ze skłonnością do alergii, daję mu lacidofil,
bo miał kłopoty z wypróżnianiem i robił twarde i zielone kupki, po tym jest
lepiej, kupki są żółte. Zupełnie nie wiem, co robić w takiej sytuacji. U
starszych dzieci zastosuję napewno dietę, ale u takiego malucha?? A co z
ziołami?? Pani w zielarskim poleciła krwiściąg, może alveo by pomogło, sama
nie wiem, a pediatra chce podać augmentin na tego gronkowca, a wiem, że po
podaniu antybiotyku, grzyby się rozprzestrzenią