Czesc Dziewczyny,
Chcialabym z Wami podzielic sie moja historia, to bylo w III 2005 zobaczylam
upragnione dwie kreseczki w piatek, w poniedzialek dostalam plamienia poszlam
do gin. ktora stwierdzila: okres, ale moje przeczucie mowilo mi ze to nie to
poszlam tego samego dnia na bete no i....2090 wynik,pojechalam na Karowa, tam
mnie zbadano NIC nie widziano ( dzis uwazam ze juz wtedy powinni mnie
zostawic na zabieg), wypisano i kazano lezec, lezalam caly tydzien w
niedziele nagly bol w dole brzucha i w minucie oblalam sie potem no i
krwawienie jasna krwia znow na karowa tam juz powiedzieli ze to pozamaciczna
nastepnego dni laparoskopia dwa dni w szpitlau wypis do domu i 1000 pytan w
glowie wizyty u 4 lekarzy ech...dodatkowo miesniaki stwierdzone w czasie
zabiegu a miesiac temu podczas usg gin powiedzial ze juz ich nie ma, metlik w
glowie no i starania z jednym jajowodem bo lewy wycieli byl poskrecany i nie
dalo sie go uratowac.i jak przyjmiecie mnie na to forum?