Dodaj do ulubionych

rosnace bhcg po methotrexate

21.01.06, 01:53
czesc,
Czy ktoras z Was dostawala methotrexat na usuniecie wczesnej c.p.? I jesli
tak, to czy co tydzien, czy co drugi dzien na zmiane z Leukovorin? I jak
spadalo Wam bhcg po tej kuracji?
Ja mialam dzis podana czwarta dawke (podawane co drugi dzien) i na razie moja
beta stale rosnie. Jesli jutrzejsze wyniki krwi nie pokaza spadku, to w
niedziele czeka mnie operacjasad
Czy znacie przypadek bety spadajacej dopiero po czwartej dawce methotreksatu i
czy jest mozliwe, ze w ciagu dwoch dni beta moze spasc o 15%. czyli w moim
przypadku z 2500 do 2150?
trzymajcie za mnie kciuki.
basia
Obserwuj wątek
    • silje0 Re: rosnace bhcg po methotrexate 21.01.06, 08:13
      Witam Basiu,
      Ja nie miałam podawanego methotrexatu, zrobiono mi laparoskopię, ale nawet po
      operacyjnym usunięciu c.p. beta hcg najpierw 3 krotnie spadła, następnie po
      tygodniu wzrosła o prawie 150, co mnie naprawdę wystraszyło.
      Okazało się, że tak niewielkie wzrosty zdarzają się (na krótki okres przed
      dużym spadkiem) i zanim zaczęłam ponownie panikować, w teście zrobionym za 2
      dniu beta spadła mi 3 krotnie, i obecnie powolutku sobie spada.
      Mam nadzieję, że i u Ciebie wszystko sie unormuje i zacznie spadać.
      Zyczę Ci tego z całego serca.
      trzymaj się, pozdrawiam
      • basiula1111 Re: rosnace bhcg po methotrexate 21.01.06, 19:14
        dzieki silje0,
        juz za kilka godzin bede robila badanie krwii i wszystko sie wyjasni.
        Mam cicha nadzieje, ze zdarzy sie cud, ale psychicznie przygotowuje sie na
        operacje...
        Jesli dzis spadnie ale niewystarczajaco, mam zamiar wyblagac o jeszcze jeden
        test jutro -juz przed sama operacja. To chyba daloby mi wiecej spokoju
        wewnetrznego, ze nie myblo absolutnie zadnego innego rozwiazania tylko ta
        cholerna operacja.
        dam znac jak to sie wszystko skonczy. pa
    • silje0 Re: rosnace bhcg po methotrexate 24.01.06, 10:10
      Basiu, napisz, co tam u Ciebie?
      pozdrawiam serdecznie.
    • kask77 Re: rosnace bhcg po methotrexate 24.01.06, 14:17
      basiula1111
      ja w mojej pierwszej pozamacicznej mialam podobnie. Bhcg roslo i spadlo dopiero
      po trzeciej, czy czwartej dawce-i to w dodatku po kilku dniach od niej.
      Wczesniej roslo. Ja wczesniej, przed podaniem methotrexatu mialam juz
      lyzeczkowanie i laparoskopie-ale ciazy nie znaleziono, dlatego podano
      methotrexate. Badz dobrej mysli-to dobry lek. Koniecznie daj znac jak sie
      sprawy maja. Badz dzielna dziewczyno!! Trzymam kciuki bardzo, bardzo mocno!!!
      kask
      • gakal Re: rosnace bhcg po methotrexate 24.01.06, 19:23
        Ja również dołączam się do życzeń.
        Mam nadzieję, że Twoja nieodecność na forum, nie wróży nic dobrego,
        A z Tobą jest wszystko w porządku.
        Jesteśmy z Tobą.
        Aga
        • basiula1111 Re: rosnace bhcg po methotrexate 24.01.06, 23:22
          czesc dziewczyny.
          dziekuje za troske o mnie. Na szczescie udalo sie bez laparoskopii.
          Jak tutaj pisalam, to bylam w fatalnym stanie, bo kilka osob ( w tym ginekolog
          i polozna) wlasciwie nie dawali mi szans, ze uda mi sie uniknac operacji. po
          trzech dawkach leku, hormony szly w gore jakby sie wsciekly. W piatek podano mi
          ostatnia dawke chemii i w sobote badano mi krew. Hcg spadlo, ale nie o 15%, tak
          jak powinno, ale o 12.5%. Czyli byl spadek, ale nie tyle ile ocekiwalismy. Na
          szczescie moj lekarz dal mi na razie spokoj i powiedzial, ze to znak, ze lek
          zaczal dzialac. Nastepne badanie krwi w przyszly weekend.
          Ale przyznam w sekrecie, ze w poniedzialek poszlam sobie prywatnie zbadac krew
          jeszcze raz. No i dalej spada!!! Po ostatniej dawce chemii spadlo juz o 22%!
          Powoli odzyskuje wiare w to, ze bedzie dobrze.
          Tak mi nas wszystkich zal, ze zycia nas tak doswiadcza,podczas gdy inne babki
          przechodza bezstresowe i radosne ciaze...
          pozdrawiam Was wszystkie goraco.
          Basia
          PS: wiem ze sie troche rozpisalam, ale moze kiedys ktos bedzie w identycznej
          sytuacji i ten post jej pomoze. a tak w ogole to odpowiem na kazde pytanie
          dotyczace methotrexate jesli ktos ma. przeczytalam tysiace artykulow na ten
          temat.
          • silje0 Re: rosnace bhcg po methotrexate 25.01.06, 09:52
            Bardzo się cieszę, że Twoja beta zaczęła spadać smile
            Trzymaj się ciepło, wszystko będzie dobrze.

            Mi tez nas wszystkich żal, z powodu tego, co nas spotkało, szczególnie ze
            względu na to, że najczęściej wszystkie te problemy i przeciwności spotykają
            osoby, które naprawdę świadomie decydują się na ciążę.

            Ech... najgorsze jest to, jak jakiś tłumok, któremu wszystko poszło jak "po
            maśle" nawet nie potrafi tego docenić... sad (znam takich)
            • akasz12 Re: rosnace bhcg po methotrexate 25.01.06, 10:14
              Silje ja też znam takie tłumoki, a raczej tłumoczki, które na wieść o ciąży
              mówią "znów się zacznie pranie, granie i sranie". Słowa mojej koleżanki na
              wieść o podobno niechcianej ciąży. Na moje usta cisły się słowa, że trzeba się
              było zabezpieczyć, ale zbyłam to milczeniem.

              A niekiedy brak słow, gdy słyszę, że najwyższy czas na drugie dziecko. Nie
              muszę wszystkim się tłumaczyć, że jestem po pozam. i po poronieniu. I wzamian
              za to słyszę, że już chyba jestem zbyt wygodna i przeze mnie dziecko będzie
              jedynakiem. Głupie słowa, które bardzo ranią.
              Pozdrawiam
              • gakal Re: rosnace bhcg po methotrexate 26.01.06, 18:59
                chyba wszystkie się spotykamy z takimi osobami.
                Ja na "głupie" docinki nic już nie odpowiadam i tylko mnie serce sciska. Ach,
                gdyby one wiedziały.
                Moja ciąża także była zaplanowana, tylko nie tak, jak wyszło.
                Jestem już po pierwszej @ po cp. Jeszcze dwa cykle i zaczynamy starania...
                Najważniejsze, to pogodzić się ze statą dziecka... Mnie bardzo pomógł powrót do
                pracy. Na początku musiałam opowiadać, ale przynajniej nauczyłam się tego i
                teraz mogę mówić o dziecku i nie płakać.
                Trzeba otwotzyć się do ludzi, mimo,że bywają bardzo nieprzychylni.
    • lidek0 Re: rosnace bhcg po methotrexate 28.01.06, 21:05
      Mnie tochę dziwi podawanie aż tylku dawek metortexatu. U mnie po 2 czyli po
      drugich 50 mg powiedziano mi, że jak nie będzie spadać to laparo. A tak na
      prawdę nie wiem czy laparo nie byłaby lepsza. Po pierwsze pobyt w szpitalu
      krótszy, tylko 3 dni a po metotrexacie była 3 tygodnie /bo skutki uboczne mogły
      być różne/, poza tym aż 6 miesięcy utrzymuje się on w roganiźmie. A wiadomo, że
      ryzyko kolejnej ciąży ektopowej jest większe niż u kobiet, które nigdy jej nie
      miały. Jeajestem po 2 i mam wycięty jajowodów, ryzyko trzeciej jest na tyle
      duże, że starania naturalne musimy zakończyć, więc przynajmniej w moim
      przypadku lepszym rozwiązaniem byłaby laparo. Po metoreksacie długo bolała mnie
      głowa i chyba bardziej wypadają mi włosy.
      • basiula1111 Re: rosnace bhcg po methotrexate 27.02.06, 04:07
        czesc dziewczyny,
        wlasnie mam dzisiaj gorszy dzien i zajrzalam na forum. Ostatni miesiac mialam
        tak wypelniony podrozami i wizyta rodziny, ze nie mialam wlasciwie czasu myslec
        o tym wszystkim. (sama nie wiem czy to dobrze czy to zle, bo teraz, gdy
        wszystko sie uspokoilo to ten bol do mnie wrocil i jest bardzo silny)

        Mam pytanie do LidekO: skad wiesz, ze ta chemia utrzymuje sie w organizmie
        przez 6 miesiecy? Moj lekarz stwierdzil, ze moge sie starac o ciaze juz teraz,
        czyli nawet w pierwszym normalnym cyklu po chemii. (ja tego faceta nie cierpie
        i nie wierze niczemu co pada z jego ust, ale on twierdzi, ze nie ma potrzeby
        czekac az 6 miesiecy) Psychicznie jest jeszcze ze mna bardzo kiepsko, wiec i
        tak bede czekac, ale tzw. zielone swiatelko od niego mam.
        z tego co poczytalam w magazynach medycznych, na ulotce itd. to 50%
        methotrexate jest wydzielone z organizmu juz po 12 godzinach od zastrzyku. po
        chemioterapii oslabiony jest caly organizm, bo lek ten niszczy kwas foliowy,
        ktory odpowiada za proces podzialu komorek- nie tylko ciazowych. ale wraz z
        zaprzestaniem podawania leku, te procesy odradzaja sie. Podobno po tym jak beta
        spadnie do zera mozna zaczac uzupeniac kwas foliowy i starac sie o kolejna
        ciaze. interesuje mnie dlaczego Ty wspominasz o 6ciu miesiacach-jak juz
        mowilam, nie lubie i nie ufam mojemu lekarzowi i szukam wszystkich informacji
        dotyczacych methotrexate gdzie sie da.

        Odpowiadam tez na Twoje pytanie dotyczace 4 dawek leku zamiast dwoch.
        Tutaj gdzie mieszkam (usa) sa dwie szkoly: dwie dawki po 50mg w odstepie
        tygodniowym (wtedy bada sie bchg w pierwszy, czwarty i siodmy dzien po pdaniu
        leku i czeka sie na spadek o 15% - czesto juz po pierwszej dawce wszystko
        zaczyna spadac i druga jest niepotrzebna. gdy druga nie zadziala, to pada
        decyzja o laparoskopii.
        Druga opcja to podawanie chemii co drugi dzien-maksymalnie cztery dawki po 1 mg
        na kilogram masy ciala pacjentki. w dni miedzy zastrzykami methotrexate
        podawany jest lek o nazwie Leukovorin, ktory lagodzi dzialanie chemii. w te dni
        miedzy chemia pobierana jest tez krew i wyczekuje sie spadku bchg o 15% w
        stosunku do dnia, w ktorym podana byla pierwsza dawka. To wlasnie ta strategie
        przyjal moj lekarz. Jest ona znacznie rzadziej stosowana, ale po moim
        przykladzie widac, ze czasem dziala.

        Piszesz tez, ze bylas hospitalizowana przez 3 tygodnie po chemii? Ze mna nawet
        nie rozmawiali na ten temat. Musialam tylko dopilnowac, by wszystkie zastrzyki
        i pobieranie krwii odbywaly sie co dokladnie 24 godziny.
        Ze skutkow uboczych to mialam dwukrotnie intensywny, szarpiacy bol w lewej
        stronie podbrzusza i dlugotrwaly dyskomfort przy wyproznianiu sie. wlasciwie
        ten dyskomfort ciagnie sie juz 7 tygodni i straciam nadzieje, ze to wroci do
        normy. Zastanawiem sie, czy to od chemii, czy moze cos sie tam pozmienialo po
        lyzeczkowaniu, czy to moze ogolnie przez burze hormonalna, ktora miala miejsce.
        ale to juz temat na inna dyskusje...
        pozdrawiam wszystkich
        • kask77 Re: rosnace bhcg po methotrexate 28.02.06, 10:33
          nie do mnie kierowalas pytanie, ale tez postamowilam odpisac. To prawda, ze
          methotrexate bardzo szybo usuwany jest z organizmu i nie ma po nim ladu. Jednak
          mnie lekarze kzali odczekac kilka miesiecy, ze wzgledu na potrzebe uzupelnienia
          kwasu foliowego, przez minimum 3 miesiace przed poczeciem. Zwazywszy, ze moglam
          go zaczac brac dopiero po tym, jak bhcg spadnie do normy, to juz zrobilo sie z
          tego ponad 4 miesiace przerwy (bo spadalo ponad miesiac).Wczesniej nie ma sensu
          ryzykowac, bo w organizmie rzeczywiscie sa niedobory kwasu foliowego, jako ze
          MTX jest jego antagonista. Ponadto spotkalam sie z opinia, ze nalezy poczekac
          te pare miesiecy (nie koniecznie az 6), poniewaz ciaza pozamaciczna musi sie
          wchlonac przynajmniej w jakims stopniou i przebudowac. Ja zaszlam w ciaze
          kolejny raz w 5 miesiacu po c.pozamacicznej (ktora oprocz podania MTX wiazala
          sie z lyzeczkowaniem i laparoskopia-co tez przedluza proces rekonwalescencji.
          Tak wiec miedzy 3-a 6 m-cy to taki rozszadny okres, jaki warto odczekac.
          Pozdrawiam
          kask
          Po)
        • lidek0 Re: rosnace bhcg po methotrexate 11.03.06, 21:19
          Przepraszam, że odposiję dopiero teraz. Przy metotrexacie skutki uboczne mogą
          być bardzo różne i pewnie zależą od dawki, mnie jednorazowo podawano 50 mg,
          sama widziałam potworne bóle innych kobiet czy bardzo wysoką gorączkę. Kwas
          foliowy mam w normie a lekarze zgodnie powiedzieli /chyba z 5/, że musze czekać
          6 miesięcy na kolejne strania. W Twoim przypadku zrobiłabym badanie na drożność.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka