Dodaj do ulubionych

W szpitalu brak leków,sama ich kupić nie mogę.

05.05.04, 15:21
Witam,
jakiś czas temu leżałam w szpitalu i dotstawałam już wtedy bodajże szósty
antybiotyk pod rząd. Poprosiłam lekarza prowadzącego aby mi dał nystatyne
albo flukonazol dodatkowo, bo się bałam zagrzybienia organizmu. Lekarz mówi
mi, że na oddziale nie ma nystatyny i flukonazolu, bo szpital nie ma już w
tym roku pieniędzy na to( był listopad). OK, więc mówie, to niech mi pan
doktor wypisze recepte na to, to ja pójdę sobie do apteki szpitalnej i
wykupie sobie to sama. Lekarz na to: "Niestety nie mogę pani tego wypisać ani
żadnego innego leku, bo jak pani jest w szpitlu , to jest pani pod opieką
szpitala i wszytkie leki może wtedy tylko pani szpital dać. Nie mogę pani
wypisać recepty i się podpisać na niej dopóki jest pani w szpitalu."
Co to za paranoja? Serio tak jest?
To , że szpital nie ma ksay , no to mówi się trudno, no ale nawet za swoje
pieniądze nie można sie już leczyć, jeżeli szpital nie moze mi danego leku
zaserwować? Wiec jak? Mam dostać na oddziale grzybicy układowej? Co to za
jakieś dziwne zasady? Może jakiś lekarz mi napisze, czy tak rzeczywiscie jest
i w jakich sytuacjach może lekarz szpitalny wypisać lek mimo tego, ze pacjent
leży na oddziale?
Obserwuj wątek
    • Gość: ZIOMEK Re: W szpitalu brak leków,sama ich kupić nie mogę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.04, 20:32
      Za taką receptę wyleciałby z pracy.
      • vecka Re: W szpitalu brak leków,sama ich kupić nie mogę 05.05.04, 20:38
        No ale czy to logiczne w takiej sytuacji? Przecież to jest chore?Miałam wiec
        wyjść ze szpitala z wyleczonym zapaleniem jajników i wrócić tam z grzybicą
        płuc?
        • Gość: ZIOMEK Re: W szpitalu brak leków,sama ich kupić nie mogę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.04, 21:52
          Trzeba napisać skargę do NFZ o niedofinansowaniu szpitali.
          • vecka Re: W szpitalu brak leków,sama ich kupić nie mogę 06.05.04, 10:46
            Nie bądz ziomek złośliwy. Trzena napisać skare, że skoro kasy nie ma, to niech
            chociaż lekarz może wypisać recepte na lek barkujący w szpialu, to trzeba
            właśnie zmienić dopóki nie bdzie wiecej kasy.
            • Gość: grzalka Re: W szpitalu brak leków,sama ich kupić nie mogę IP: *.olsztyn.mm.pl 06.05.04, 19:53
              Serio tak jest.
              I co ja mam zrobic jako lekarz pracujący na oddziale?
              Nic nie mogę zrobic.
              I żadna w tym moja wina.
            • Gość: ZIOMEK Re: W szpitalu brak leków,sama ich kupić nie mogę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.04, 22:23
              Nasze społeczeństwo wychowane w komunie przyzwyczajone jest do DARMOCHY. Nawet
              w Konstutucji jest napisane,że leczenie ma być za darmo. Tak więc w szpitalach
              leczymy się bezpłatnie tym co jest.
              • vecka DO ziomka... 07.05.04, 11:43
                Jak zwykle zmieniasz ziomek temat.Mysle, ze juz kazdemu przeszly złudzenia
                darmochy.Najbardziej śmieszne jest to, ze nawet za swoje pieniadze kupic nie
                mozna i temat, ktory poruszyłam nie ma nic wspólnego z tym, że się pacjenci do
                darmochy przyzwyczili.Właśnie się odzwyczajają jak nie ma leków w szpitalu, a
                że prywatnie kupić ich też nie mogą, to za przeproszeniem zdychają.
    • hy-men Re: W szpitalu brak leków,sama ich kupić nie mogę 06.05.04, 23:45
      Zrób sobie pieczątkę z kartofla, wydrukuj kilka recept i będziesz sobie
      wypisywała co tylko dusza zapragnie!
      • kicia.kocia23 Re: W szpitalu brak leków,sama ich kupić nie mogę 20.05.04, 17:19
        Miałam bardzo podobną sytuację. Leżałam w szpitalu i dostawałam zastrzyki w
        brzuch - dawka 0,6. Pewnego dnia jednak zabrakło 0,6 i były tylko 0,4, więc
        Pani Pielęgniarka wbiła mi się w brzuszek dwa razy pod rząd. Super uczucie. Nie
        podobało mi się to, więc powiedziałam, że niech mi dadzą receptę, a poślę kogos
        znajomego do apteki i będą dawki 0,6. Bo nikt nie lubi chyba wbijać sobie 4
        razy dziennie igieł w brzuch bez potrzeby. I jakież było moje zaskoczenie,
        kiedy usłyszałam odpowiedź : nie ma takiej możliwości. W końcu po długich
        debatach z personelem, okazało się, że lekarz rodzinny może wypisać taką
        receptę. Można ją sobie wykupić i trzymać w szpitalnej lodówce lekarstwo
        podpisane swoim nazwiskiem. I Pani Pielęgniarka będzie wtdy korzystała z tych
        zastrzyków....

        Nie musiałam jednak uciekać sie do tak absurdalnych rozwiązań, bo Pani
        Pielęgniarka poszła na inny oddział wieczorem i zamieniła się tam na dawki 0,6
        dla mnie. I chwała jej za to. Polska służba zdrowia dzięki takim ludziom
        jeszcze się JAKOŚ trzyma.
        Pozdrawiam:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka