Dodaj do ulubionych

Każdy lekarz powinienTo przeczytać

12.06.11, 21:40
forum.gazeta.pl/forum/w,22,126011807,126011807,My_lekarze.html?fb_xd_fragment#?=&cb=f13545cd19657b2&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=20&ackData[id]=1&width=90
Obserwuj wątek
    • igor14141 Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 12.06.11, 22:13
      Nie mogę się oprzeć!
      Komentarz typowego KOMUNISTY.
      autor st lucas:

      przede wszystkim: wspolczuje!
      I zycze dalszego, pomyslnego powrotu do zdrowia.

      ldmochowski napisał:

      > Czytam teraz książkę innego lekarza, który znalazł się w podobnej sytuacji w la
      > tach sześćdziesiątych i konstatuję, że w rytuałach szpitalnych niewiele się zmi
      > eniło. Życzę samych sukcesów i dużo wyobraźni na przyszłość.
      > Źle nikomu nie życzę, ale jednak każdy lekarz powinien co jakiś czas być zwykły
      > m pacjentem.

      Jezeli moglbym cos jednak zasugerowac, to nie powinien Pan na ogolnie dostepnym
      forum pisac podobynch rzeczy. Rozumiem szok, chorobe, lekture...
      Ale istnieja fora tylko dla lekarzy - skoro do lekarzy Pan Kolega sie zwraca.

      Nie jest rzecza wlasciwa i dobra, azeby plebs posiadajacy umiejetnosc czytania,
      bez nalezytej umiejetnosci rozumienia czytanego tekstu, wyciagal z niego
      niewlasciwe i szkodliwe wnioski.

      Pozdrawiam.
      • igor14141 Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 12.06.11, 22:28
        "'Człowieku:
        1. Czego się obawiasz? Przecież wg. Ciebie "plebs bez nalezytej umiejetnosci rozumienia" niczego nie zrozumie z tego tekstu, nie wyciągnie wniosków? Więc o co ten strach?
        2. Nie zwracaj się do mnie per "Pan Kolega"! Osoba o tak niskim poziomie moralnym i etycznym nie
        godna zwracać się do mnie "kolego"!

        O widzę ,że Forum Zdrowie i polecony wątek bardzo się ożywił , jak zwykle niezawodny practicant i 0,9 procentowy.
        • 0.9_procent Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 12.06.11, 22:35
          Widzisz palancie, lekarze ten tekst już czytali. Tak ze cztery lata temu.
          Więc przestań się onanizować, bo oślepniesz.
          • practicant Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 12.06.11, 22:53
            0.9_procent napisał:

            > Widzisz palancie, lekarze ten tekst już czytali. Tak ze cztery lata temu.
            > Więc przestań się onanizować, bo oślepniesz.

            ...i z odciskami na łapkach do dermatologa trzeba będzie się udać...;)
            • igor14141 Re:Orginał jest tutaj... 12.06.11, 23:07
              www.nil.org.pl/xml/nil/gazeta/numery/n2007/n200702/n20070212
          • igor14141 Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 14.06.11, 17:12
            0.9_procent napisał:

            > Widzisz palancie, lekarze ten tekst już czytali. Tak ze cztery lata temu.
            > Więc przestań się onanizować, bo oślepniesz.

            Gó ...no prawda ,że czytali.
            Co za średniowieczne przesądy głosisz? Kazali ci trzymać łapki na kołderce?

            Moja rada- nie baw sie nigdy przed komputerem , możesz w trakcie zabawy walnąć cennym organem w klawiaturę i wesoło nie będzie.
            1 zapaćkasz klawiaturę.
            2 konieczna może być wizyta na SOR i szycie , a tam jak wiesz ze znieczulaniem bywa różnie.
            Trzymaj się Jelonku! tutaj masz coś do poczytania.

            Norma a patologia
            Caduceus.svg
            Inne specyficzne zaburzenia zachowania i emocji rozpoczynające się zwykle w dzieciństwie i w wieku młodzieńczym
            ICD-10 F98.8
            Nadmierne onanizowanie się

            Masturbacja najczęściej nie powoduje chorób fizycznych[5][6][7]. Nie ma naukowych dowodów na związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy masturbacją a jakimkolwiek zaburzeniem psychicznym. Nadmierne lub kompulsywne zachowania seksualne są postrzegane jako raczej objaw, a nie przyczyna[8]. Jest traktowana jako normalne zachowanie pojawiające się na wszystkich etapach życia człowieka[5].

            Zachowania masturbacyjne pojawiają się zarówno u dzieci, jak i nastolatków, osób dorosłych czy osób w podeszłym wieku[5]. Michael i współpracownicy (1994) stwierdzili, że osoby pozostające w związkach częściej masturbują się od osób niepozostających w związkach[5]. W niektórych badaniach wskazano prozdrowotne skutki masturbacji[5][9][7][10][11]. Badania dowodzą, że masturbacja u mężczyzn może ograniczyć ryzyko zachorowania na raka prostaty (analogiczne działanie może zachodzić między karmieniem piersią a rakiem piersi u kobiet)[12] oraz przyczyniać się do polepszenia jakości spermy[13].

            Masturbacja u kobiet może przynosić korzyści w postaci ochrony przed zakażeniami szyjki macicy poprzez zwiększanie kwasowości wydzieliny pochwy i usuwanie złuszczonych komórek z szyjki macicy[14]. Uważa się, że masturbacja jest najbezpieczniejszą aktywnością seksualną chroniącą przed chorobami przenoszonymi drogą płciową
            • 0.9_procent Góra urodziła mysz 14.06.11, 19:40
              Igorek zaprzągł do pracy wszystkie swoje neurony, pracował w pocie czoła przez 2 dni i wymęczył rozprawkę na poziomie ucznia szkoły specjalnej.
              Igorku. Takie „coś” średnio rozgarnięty gimnazjalista napisze w 10 minut.
              Doceniam twój wysiłek, ale boleję nad twoim intelektem.
              Nie licz na dyskusję.
              • igor14141 Re: Góra urodziła mysz 14.06.11, 21:33
                0.9_procent napisał:

                > Igorek zaprzągł do pracy wszystkie swoje neurony, pracował w pocie czoła przez
                > 2 dni i wymęczył rozprawkę na poziomie ucznia szkoły specjalnej.
                > Igorku. Takie „coś” średnio rozgarnięty gimnazjalista napisze w 10
                > minut.
                > Doceniam twój wysiłek, ale boleję nad twoim intelektem.
                > Nie licz na dyskusję.

                Liczyłeś dni , minuty , miałem od razu odpisywać? tak bardzo czekałeś?
                Natomiast wy daliście popis swojego intelektu w nocy , czterech a może to było dwa w jednym, w dyskusji z jedną dziewczyną- rzeczywiście można było się turlać ze śmiechu.

                > Doceniam twój wysiłek, ale boleję nad twoim intelektem.

                Czego się spodziewałeś na swój "intelektualny" post? jakiej odpowiedzi?

                Ja tu nie piszę w celach zarobkowych więc nie muszę popisywać się swoim intelektem.

                dlaczego zawsze wspominasz gimnazjalistów ? lubisz chłopców w tym wieku? to nie ten adres!

                Czekam aż ty błyśniesz swoim intelektem , bo jak do tej pory to żenada.

                > Nie licz na dyskusję.

                Tak mi przykro!

    • loraphenus przeczytać fejka? 12.06.11, 22:28
      podpisującego tekst ze strony naczelnej izby lekarskiej jako własny.

      raczysz kpić.
      • igor14141 Re: przeczytać fejka? 12.06.11, 23:24
        loraphenus napisał:

        > podpisującego tekst ze strony naczelnej izby lekarskiej jako własny.
        >
        > raczysz kpić..

        Jak zwykle ! taki ze mnie kpiarz.

        Przeczytałeś bardzo dokładnie- czy przez te cztery lata felieton stracił na aktualności.
        Nie bo rzeczywistość dla pacjentów jest bardziej ponura.
        "Dobro pacjenta"nie jest tym, co lekarzom sen z oczu spędza-prawda?

    • berenika.5 Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 13.06.11, 08:49
      nic nie rozumiem, co to za literka w piątej linijce? bez niej nie zorientuje się co to za słowo tam występuje. Zrozumcie mnie jestem tylko z plebsu. ;/
      • practicant Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 13.06.11, 16:48
        Ok,należy się pewne wyjaśnienie z tym "plebsem":
        Za dużo się nasłuchałem,jak to pracuje robotnik-a lekarz tylko wypisuje recepty,czy że wszystkie studia są równe,nawet jeżeli ja nie sypiałem po nocach,zajęcia miałem codziennie przez 6 lat od rana do wieczora,a na innych kierunkach kumple mieli jeden-dwa dni zajęć i to raptem kilka godzin,gdzie moja sesja trwała miesiąc czasu,ich-weekend przed egzaminem.Wreszcie,pracując jeszcze w Polsce za 1400pln słyszałem od ludzi po innych kierunkach zarabiających wielokrotność mojej pensji bajki o łapówkach,etc,niedowierzanie że nie mogę wyjść na piwo "bo przecież sobota,jak to jesteś w pracy".

        Tak więc,teraz-żyjąc w realiach normalnego kraju to hasło z plebsem to taki gest wyprostowanego środkowego palca z mojej strony względem polaków.Takie,"postrafiam fas,Ciule".
        • doctor_evil Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 13.06.11, 23:30
          Takie,"postrafiam fas,Ciule".

          A my grzecznie odpowiadamy: " Poch... z wami"
        • berenika.5 Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 14.06.11, 11:48
          "Tak więc,teraz-żyjąc w realiach normalnego kraju.."

          gratuluje, serio.

          "Takie,"postrafiam fas,Ciule". "

          Aha, od razu mi lepiej ;/

          "Za dużo się nasłuchałem,jak to pracuje robotnik-a lekarz tylko wypisuje recepty czy że wszystkie studia są równe,nawet jeżeli ja nie sypiałem po nocach,zajęcia miałem codziennie przez 6 lat od rana do wieczora,a na innych kierunkach kumple mieli jeden-dwa dni zajęć i to raptem kilka godzin,gdzie moja sesja trwała miesiąc czasu,ich-weekend przed egzaminem.Wreszcie,pracując jeszcze w Polsce za 1400pln słyszałem od ludzi po innych kierunkach zarabiających wielokrotność mojmej pensji bajki o łapówkach,etc,niedowierzanie że nie mogę wyjść na piwo "bo pr zecież sobota,jak to jesteś w pracy"."

          To nie jest żaden powód (jak dla mnie) który pozwalałby na obrażanie wszystkich, którzy nie studiowali medycyny. Tym bardziej że wśród nas są tacy którzy nie uważają, że wszystkie studia są równe, a lekarze wypisują TYLKO recepty.

          Swoją drogą, nie byleś katowany moim ulubionym tekstem, który zasłużył już chyba na miano legendy : " Ty przez 6 lat LENIUCHOWAŁEŚ na koszt państwa" ?
          • practicant Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 14.06.11, 16:47
            Wierz mi,nie takie teksty słyszałem.Właściwie-ten się zalicza do kategorii ultralekkiej.W dodatku,od ludzi wykonujących najróżniejsze zawody,zdarzało się nawet,że takie stwierdzenia padały dosłownie chwilę po poznaniu drugiej osoby /cholernie miłe uczucie,nie ma co.../.No i chyba faktycznie prawda jest niestety taka,że w ten sposób myśli ogół społeczeństwa.I nie ma sprawy,niech sobie myśli,niech komentuje-ale ja na uprzejmość wysilać się już nie planuję.Próbowałem kiedyś,NIGDY nie skutkowało-starczy.
      • imponeross Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 20.06.11, 00:05
        berenika.5 napisała:

        > nic nie rozumiem, co to za literka w piątej linijce? bez niej nie zorientuje si
        > ę co to za słowo tam występuje. Zrozumcie mnie jestem tylko z plebsu. ;/

        W dodatku tam sa tylko trzy linijki :(
    • nunia01 Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 14.06.11, 13:50
      Teks nie stracił nic a nic na aktualności.
      A najgorsze jest to, że sytuacja pacjenta nie wynika z za małych płac, ale ze stosunku do tegoż pacjenta. Niestety żeby zmienić mentalność i nastawienie trzeba strasznie dużo czasu. I obawiam się, że lekarzy, pielęgniarki i salowe o ludzkim nastawieniu do pacjenta reszta personelu po prostu nawraca na stosunek 'prawidłowy'.
      Pewnie tym nawracającym w głowach się nie mieści, że można traktować pacjenta jak człowieka a nie jak plebs.
      Przy okazji śpieszę donieść, że na studiach nie leniuchowałam, siedziałam dzień w dzień i sesja łatwa nie była. Na studiach podyplomowych zajęcia trwały dzień w dzień 9 godzin + prace domowe i zespołowe z dnia na dzień (taka specyfika studiów w układzie blokowym) i nie będę nikogo gorzej traktować tylko dlatego, że nie podążał moją ścieżką.
      • practicant Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 14.06.11, 21:43
        nunia01 napisała:

        > Teks nie stracił nic a nic na aktualności.
        > A najgorsze jest to, że sytuacja pacjenta nie wynika z za małych płac, ale ze s
        > tosunku do tegoż pacjenta. Niestety żeby zmienić mentalność i nastawienie trzeb
        > a strasznie dużo czasu. I obawiam się, że lekarzy, pielęgniarki i salowe o ludz
        > kim nastawieniu do pacjenta reszta personelu po prostu nawraca na stosunek 'pra
        > widłowy'.


        Jjjjjasneeee,rzeczywiście to jest największy problem...nosz,ku... nóż się w kieszeni otwiera.Wiesz co jest problemem?Problemem jest to,że kumpel z polski przez TYDZIEN musi na NORMALNYM oddziale leczyc pacjenta w sepsie-a wszystkie lozka OIOMowe w sensownej odleglosci sa ZAJĘTE i fizycznie NIE DA SIE wpie...ć na OIOM jeszcze jednego pacjenta.I co,będziesz mi tu dalej chrzanić o nastawieniu,mentalności i innych duperelach...?Chodzi o KASĘ i nic poza tym.Dopiero,jak będzie kasa-czytaj,przykładowo sprzęt,a do pracy przychodzą wypoczęci ludzie a nie warzywa ciągnące po 48h non-stop będziesz miała prawo chrzanić coś o "nastawieniu".

        > Przy okazji śpieszę donieść, że na studiach nie leniuchowałam, siedziałam dzień
        > w dzień i sesja łatwa nie była. Na studiach podyplomowych zajęcia trwały dzień
        > w dzień 9 godzin + prace domowe i zespołowe z dnia na dzień (taka specyfika st
        > udiów w układzie blokowym) i nie będę nikogo gorzej traktować tylko dlatego, że
        > nie podążał moją ścieżką.

        ...prace domowe na studiach...?To poza godzinami zajęć Ty się musiałaś uczyć...?Biedaaactwooo,naprawdę mi Ciebie szkoda,przecież na lekarskim to my prosto z zajęć szliśmy chlać wódę i nawaleni rano przychodziliśmy na zajęcia.

        Przepraszam za słownictwo-ale granica została po raz kolejny przekroczona.
        • zawsze-soffie Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 14.06.11, 22:33
          uuuu, może zrób sobie przerwę od forum bo się wykończysz - postów takich jak ten wyżej wcale nie będzie ubywało a wręcz przeciwnie.

          że tez ktoś Cię wyprowadził z równowagi.:D
          • practicant Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 14.06.11, 23:21
            Mam dosyć słuchania bzdur.Co w tym jest złego...?
            • nunia01 Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 15.06.11, 12:10
              Faktycznie musisz wyluzować - to nie ja w swoich postach obrażam innych absolwentów pisząc, że uczestniczą przez kilka godzin dziennie w zajęciach i na tym ich studiowanie się kończy. Jest wiele kierunków studiów gdzie pracuje się ciężko i jeśli twierdzisz inaczej, to to są bzdury. Medycyna nie jest wyjątkiem.

              Zgadzam się z Tobą, że system jest chory, niedofinansowany, źle zarządzany.

              Ale w tym samym systemie funkcjonują placówki i są lekarze, którzy traktują pacjenta jak człowieka. I są placówki gdzie dzięki aroganckiemu podejściu do pacjenta traktuje się go tam po prostu nieludzko. Chcesz konkretne przykłady? Miałam to nieszczęście, że przebywałam w krótkim czasie w trzech różnych placówkach i 'zwiedziłam' daw bloki operacyjne, dwie sale pooperacyjne itp.
              Nawet na tej samej sali pooperacyjnej możesz trafić np. na fachową pielęgniarkę, która przez sam sposób wykonywania obowiązków służbowych sprawia, że czujesz się bezpiecznie i spokojnie. I na tej samej sali w ramach kolejnej zmiany przychodzi ktoś kto łamie zasady a pewnie i szpitalne procedury, a pacjent może sobie na to popatrzeć, w końcu papier zniesie wszystko. Tej drugiej pielęgniarce żadne pieniądze, wyposażenie i procedury nie pomogą w opiece nad pacjentem.
              Podobnie z lekarzami, dlaczego jeden może opowiedzieć co się wydarzyło na sali operacyjnej, a drugi najpierw traktuje pacjenta jak wariata a informacji udziela dopiero zmuszony publicznie przy swoim przełożonym? Kasa jakaś się tu pojawia? Sprzęt mu był potrzebny?
              Ciągnąć dalej?
              Jako lekarza pewnie nie interesuje Cię stawianie posiłku na szafce unieruchomionego pacjenta i zabieranie go po godzinie. Szczególnie gdy ogłoszono zakaz odwiedzin i nie ma kto pacjenta nakarmić. Jako lekarza zainteresuje Cię to dopiero kiedy niedożywiony pacjent złapie infekcję, pogorszą mu się wyniki, trzeba będzie wprowadzić inną formę żywienia. Tutaj też kasa jest potrzebna? Dziwne, skoro zdarzało się, że chodzącej pacjentce przynoszono dodatkowe herbatki albo pomagano w obsłudze stolika, co do wprowadzenia posiłku do paszczy niezbędne nie było. Czyli czasem się da, a czasem nie. Od czego to zależy - od kasy?

              Osobiście szanuję tak lekarzy jak i ich pracę, pracę niższego personelu szanuję również. Ale nie dlatego, że tak się wysilali ucząc się, tylko dlatego, że dobrze wykonują swoją pracę. Za sam wysiłek włożony w naukę jeszcze szacunek Ci się nie należy. Ani wynagrodzenie. Wynagrodzenie też należy się za pracę.

              • 0.9_procent Oj niunia, niunia 15.06.11, 15:36
                Tak jak pisze practicant sprawa rozbija się wyłącznie o pieniądze.
                Zgadzam się z twoim ostatnim zdaniem, że wynagrodzenie należy się za pracę, a nie za wykształcenie ("wysiłek włożony w naukę"). Tyle, że wysokość owego wynagrodzenia zwykle jest powiązana z owym "wysiłkiem włożonym w naukę". Zwykle – czytaj – nie u nas. W naszym pięknym kraju przez całe lata wynagrodzenie lekarzy było na poziomie tragarza.
                Więc czego, przepraszam oczekujesz od lekarza, który zamiast otrzymywać wynagrodzenie adekwatne do wartości swojej pracy, słyszy frazesy o powołaniu, empatii, współczuciu, misji itp.
                Lekarz nie ma pełnić misji, tylko dobrze wykonywać swoją pracę. Tylko i aż tyle. Kwestia organizacji pracy i należy do kadry zarządzającej szpitalem.
                A można wymagać od niego właściwego wypełniania obowiązków wyłącznie wtedy, gdy się zapewnia odpowiednie wynagrodzenie.
                Można oczywiście napisać (i wiele razy to pisano), że skoro lekarz zgodził się pracować za takie wynagrodzenie, to powinien dobrze wykonywać swoją pracę. Odpowiedź jest bardzo prosta. Skoro pracodawca akceptuje to, że pracownik nie wykonuje swoich obowiązków i nadal mu płaci zamiast go zwolnić, to w czym problem?

                Kiedyś lekarz w odpowiedzi na zarzut o przedmiotowym traktowaniu pacjentów, empatii itd. odpowiedział: "Proszę sobie wyobrazić, że zatrudnia pan(i) fachowca. Elektryka, hydraulika, kafelkarza - wszystko jedno jakiego. I od drzwi mówi mu pan(i), że jest partaczem, nic nie potrafi, na pewno spieprzy robotę i naciągnie rachunek. Jakiej reakcji by się pan(i) spodziewała? Większość fachowców puści wiązankę od której uszy zwiędną, trzaśnie drzwiami i tyle będzie ich pani widzieć."
                Czego droga Niuniu oczekujesz od konowałów, partaczy, morderców, łapówkarzy? No czego??? Takie teksty (a i gorsze) lekarze słyszą i czytają CODZIENNIE !

                Wbij sobie do swojej głowy to , co już wiele razy było na tym forum pisane. Z niewolnika dobrego pracownika nie będzie. Część z tych niewolników wybiera wolność poza granicami kraju, część się przekwalifikuje, a część pier.doli i robotę i pacjentów. I tak usłyszą o sobie "konował i morderca" więc niby po co się starać.

                W skrócie. Należy płacić i wymagać dobrej pracy. Jeśli ktoś nie pracuje dobrze, to się go zmienia na innego pracownika. Jeśli nie ma na kogo zmienić, to znaczy, że się za mało płaci i trzeba tolerować fuszerkę. PROSTE. Dla niektórych zbyt proste.

                I jeszcze jedno, na temat trudności studiów. Dyskusja jako żywo przypomina rozmowę ze studentami AWF, którzy "też się uczyli anatomii".
                • nunia01 Re: Oj niunia, niunia 16.06.11, 09:09
                  Pewnie tym co pacjenta traktują jak człowieka, a nie jak kretyna, plebs, debila, mięso do pokrojenia itp., więcej płacą?
                  A jak zaczną więcej płacić to podejście do pacjenta się zmieni?
                  Niestety nie jest prawdą, że wysiłek włożony w naukę przekłada się wprost na wysokość wynagrodzenia. Decydują prawa rynku, szczęście, umiejętność 'sprzedania się', układy (często chore) i sto innych rzeczy.
                  Ja nie twierdzę, że student medycyny ma lekko. Ale to nie ja sprowadzam wszystkie inne kierunki studiów do kilku godzin zajęć na uczelni i balowania.
                  Od konowałów trzymam się z daleka (a przynajmniej się staram) i oczekuję może nie od nich ale spodziewam się po nich wszystkiego - dwukrotna próba wyprawienia mnie na tamten świat + zasługi we wprowadzeniu stan depresyjny męża pokazują, że repertuar mają szeroki. Ale nie usłyszeli ode mnie, że są konowałami, od morderców i łapówkarzy też nikogo nie wyzywam.
                  Za to ja i osoby z mojej rodziny wielokrotnie traktowane były nieodpowiednio przez lekarzy - co skutkowało kilkukrotnie złożeniem oficjalnej skargi.
                  Problem często leży w tym, że oczekujesz, że ja jako pacjent mam lekarza szanować za to, że jest lekarzem, a sobie jako lekarzowi dajesz prawo do traktowania mnie jak idiotki, dlatego, że jestem pacjentem.
                  To podejście jest powszechne wśród lekarzy i to na pacjencie leży przez to ciężar udowodnienia, że nie jest kretynem i wie co robi. Powtarzam, że szanuję lekarzy, ale nie za sam fakt, że nimi są. Tylko za to jak pracują. Nie stać mnie na bezwarunkowy kredyt zaufania, bo walczę o swoje zdrowie i swoje życie.
                  Pozdrawiam,
                  nUnia
                  • 0.9_procent Re: Oj niunia, niunia 16.06.11, 14:52
                    nunia01 napisała:

                    > Pewnie tym co pacjenta traktują jak człowieka, a nie jak kretyna, plebs, debila
                    > , mięso do pokrojenia itp., więcej płacą?
                    Kiedyś wypowiadał się ginekolog z oddziału, który był jednym z najlepiej ocenionych w akcji "Rodzić po ludzku". Powiedział: "Wysokie miejsce mojego oddziału spowoduje wyłącznie to, że będę miał więcej pracy. Będę bardziej zmęczony, ale moja pensja nie wzrośnie".
                    Odpowiedz jaką ten człowiek ma motywację, by pracować dobrze? I kto jest odpowiedzialny za taki stan rzeczy?

                    > A jak zaczną więcej płacić to podejście do pacjenta się zmieni?
                    "Należy płacić i wymagać dobrej pracy." Naprawdę trudno napisać prostsze zdanie.
                    "Jeśli ktoś nie pracuje dobrze, to się go zmienia na innego pracownika." Zrozumienie tego także jest takie trudne ?

                    > Niestety nie jest prawdą, że wysiłek włożony w naukę przekłada się wprost na wy
                    > sokość wynagrodzenia. Decydują prawa rynku, szczęście, umiejętność 'sprzedania
                    > się', układy (często chore) i sto innych rzeczy.
                    Jakoś nie mogę znaleźć w moim tekście słowa "wprost". W miejscu gdzie należałoby się go spodziewać widzę "jest powiązana". Według ciebie to to samo ?

                    > Ja nie twierdzę, że student medycyny ma lekko. Ale to nie ja sprowadzam wszystk
                    > ie inne kierunki studiów do kilku godzin zajęć na uczelni i balowania.
                    Ale też ani ja, ani practicant nie pisaliśmy, że to są "studia jak każde inne", czy "jest wiele trudniejszych kierunków".

                    > Od konowałów trzymam się z daleka (a przynajmniej się staram) i oczekuję może n
                    > ie od nich ale spodziewam się po nich wszystkiego - dwukrotna próba wyprawienia
                    > mnie na tamten świat + zasługi we wprowadzeniu stan depresyjny męża pokazują,
                    > że repertuar mają szeroki. Ale nie usłyszeli ode mnie, że są konowałami, od mo
                    > rderców i łapówkarzy też nikogo nie wyzywam.
                    Pierwszy link w wyszukiwarce formowej: lekarz = konował
                    Trzeba coś jeszcze dodawać?

                    > Za to ja i osoby z mojej rodziny wielokrotnie traktowane były nieodpowiednio pr
                    > zez lekarzy - co skutkowało kilkukrotnie złożeniem oficjalnej skargi.
                    I jaki był skutek? Sądzę, że żaden.
                    A teraz ci wyjaśnię dlaczego. Lekarz nie ma pozytywnej motywacji do pracy. Ani finansowej (wysokość wynagrodzenia nie jest powiązana z jakością pracy, więcej pacjentów nie znaczy więcej pieniędzy), ani satysfakcji (bezpodstawne oskarżenia o złe leczenie , czy wręcz awantury o niespełnienie oczekiwań są na porządku dziennym). Jakby się nie obrócić, zawsze d. z tyłu. To po co się obracać?
                    Na forum już było o metodzie kija i marchewki , bez marchewki.

                    > Problem często leży w tym, że oczekujesz, że ja jako pacjent mam lekarza szanow
                    > ać za to, że jest lekarzem, a sobie jako lekarzowi dajesz prawo do traktowania
                    > mnie jak idiotki, dlatego, że jestem pacjentem.
                    Bardzo proszę o wskazanie w którym miejscu napisałem, że "oczekuję, że jako pacjentka masz lekarza szanować za to, że jest lekarzem". Bo ponownie droga Nuniu dyskutujesz nie z tym co napisałem, a z tym co ci się wydaje.

                    > To podejście jest powszechne wśród lekarzy i to na pacjencie leży przez to cięż
                    > ar udowodnienia, że nie jest kretynem i wie co robi.
                    Zgadzam się. Ciężko jest udowodnić, że teza, która nie została postawiona jest nieprawdziwa. Droga Nuniu, zwracam uwagę, że odpowiadasz na mój post a nie post ‘wszystkich lekarzy’.
                    >Powtarzam, że szanuję leka
                    > rzy, ale nie za sam fakt, że nimi są.
                    I nikt tego od ciebie nie oczekuje.
                    W normalnych krajach lekarze cieszą się powszechnym szacunkiem dlatego, że ludzie są świadomi wartości i efektów ich pracy. W naszym kraju lekarz= konował. Dziwnym trafem Polacy , którzy wyjechali do pracy np. w Anglii nagle zmieniają zdanie o polskich lekarzach. Wystarczy poczytać forum mam z Anglii czy innej Holandii.

                    > Tylko za to jak pracują. Nie stać mnie na
                    > bezwarunkowy kredyt zaufania, bo walczę o swoje zdrowie i swoje życie.
                    To nie walcz. Stosunek lekarzy do pacjentów wynika także z tego, że wielu z nich (pacjentów ) walczy (często dosłownie) zamiast współpracować z lekarzami.
                    • nunia01 Re: Oj niunia, niunia 16.06.11, 16:06
                      Tylko krótko - zarzucasz mi, że odpowiadam nie na to co napisane ale ogólnie, ale sam przytaczasz wypowiedzi o konowałach, których nie formułowałam. Mam przytoczyć wypowiedzi o pacjentach kretynach? Niekoniecznie Twoje.

                      > To nie walcz. Stosunek lekarzy do pacjentów wynika także z tego, że wielu z nic
                      > h (pacjentów ) walczy (często dosłownie) zamiast współpracować z lekarzami.

                      A za takie rady dziękuję. Mam cudownych lekarzy, z którymi współpracuję - często na zasadach tak partnerskich, ze byś się zdziwił. Ale niestety czasem trafiam na mniej cudownego, któremu muszę od początku tłumaczyć i udowadniać, że jestem świadoma podejmowanego ryzyka i swoje pomysły na moje życie może zachować dla siebie. Nie można mówić o współpracy tam gdzie komuś się wydaje, że współpraca jest bezmyślnym podporządkowaniem się decyzjom mającym niewiele wspólnego z aktualnym stanem wiedzy medycznej, za to wiele wspólnego z poczuciem boskości i nieomylności lekarza.
                      • 0.9_procent Re: Oj niunia, niunia 16.06.11, 16:50
                        nunia01 napisała:

                        > Tylko krótko - zarzucasz mi, że odpowiadam nie na to co napisane ale ogólnie, a
                        > le sam przytaczasz wypowiedzi o konowałach, których nie formułowałam. Mam przyt
                        > oczyć wypowiedzi o pacjentach kretynach? Niekoniecznie Twoje.

                        Droga niuniu.
                        Jeśli piszesz: "Problem często leży w tym, że oczekujesz, że ja jako pacjent mam lekarza szanować za to, że jest lekarzem ..." to jest to wypowiedź bezpośrednio pod moim adresem. Więc nie pisz później, że odpowiadasz ogólnie.
                        Albo nie potrafisz precyzyjnie wyrazić tego co myślisz, albo manipulujesz.
                        W obu przypadkach nie warto dalej prowadzić z tobą dyskusji.
                        Pozostań przy swoim zdaniu, na pewno masz rację. W każdym razie nie zamierzam cię przekonywać, że może być inaczej.
                        • nunia01 Re: Oj niunia, niunia 17.06.11, 09:59
                          Tak jestem straszna manipulatorką. Nic innego nie robię tylko się zastanawiam jak by tu namieszać na forum, taki cel życia mam:)

                          Ty za to wcale nie manipulujesz i prowadzisz dyskusję zgodnie z wszelkimi prawidłami. Szczególnie zgodnie z tym, które mówi, żeby się czepiać słówek i sformułowań a przemilczać temat zasadniczy.

                          Masz rację - nie warto dyskutować.
                          • 0.9_procent Re: Oj niunia, niunia 17.06.11, 10:43
                            nunia01 napisała:

                            > Tak jestem straszna manipulatorką. Nic innego nie robię tylko się zastanawiam j
                            > ak by tu namieszać na forum, taki cel życia mam:)
                            Nie wiem jaki masz cel w życiu, ale to nie zmienia faktu, że gdy trzeba było odnieść do konkretnych argumentów, to nagle się okazało, że ty się tylko ogólnie wypowiadasz. Dość typowe dla tych, którzy mają patent na rację.

                            >
                            > Ty za to wcale nie manipulujesz i prowadzisz dyskusję zgodnie z wszelkimi prawi
                            > dłami. Szczególnie zgodnie z tym, które mówi, żeby się czepiać słówek i sformuł
                            > owań a przemilczać temat zasadniczy.

                            Ależ oczywiście. Bo temat zasadniczy brzmi "Lekarze to banda konowałów, nieuków, łapówkarzy i morderców. Ja oczywiście nigdy się w ten sposób nie wyrażałam, ale przecież wszyscy o tym wiedzą".
                            >
                            > Masz rację - nie warto dyskutować.
                            No nie ma. Lepiej pisać 'tak ogólnie'.
                            • nunia01 Re: Oj niunia, niunia 17.06.11, 11:11
                              > Ależ oczywiście. Bo temat zasadniczy brzmi "Lekarze to banda konowałów, nieuków
                              > , łapówkarzy i morderców. Ja oczywiście nigdy się w ten sposób nie wyrażałam, a
                              > le przecież wszyscy o tym wiedzą".

                              W moim rozumieniu, tematem akurat tego wątku jest sytuacja pacjenta w kontakcie ze służbą zdrowia, w szczególnym przypadku pobytu w szpitalu.

                              Są tacy co zawsze widzą białą chusteczkę, albo dooopę.

                              Ciekawe czy jakby Ciebie dotknęła taka sytuacja osobiście i nie miałbyś możliwości zamachać przynależnością do danej grupy zawodowej przed oczami lekarzy to perspektywa by się poszerzyła, czy nadal klapki pozwalały by tylko na podejście - wszyscy uważają, że lekarze to banda konowałów?

                              Pokaż proszę miejsce, w którym ja tak piszę o lekarzach? Bo fakt, że trafiam na nieudolnych przedstawicieli tego zawodu nie umniejsza tego, że są również lekarze z drugiego bieguna. I ich również spotykam. W każdej grupie zawodowej można spotkać rożnych ludzi. I fakt, że ktoś należy do jakiejś grupy i kiedyś skończył studia nie oznacza automatycznie, że lekarzem jest dobrym.
                              • cccykoria Re: Oj niunia, niunia 17.06.11, 15:00
                                nie przejmuj się %, to jest mieszadło;))
                              • practicant Chyba wiem,na czym polega problem... 17.06.11, 16:43
                                Chyba wiem na czym polega problem:

                                nunia01 napisała:

                                > Ciekawe czy jakby Ciebie dotknęła taka sytuacja osobiście i nie miałbyś możliwo
                                > ści zamachać przynależnością do danej grupy zawodowej przed oczami lekarzy to p
                                > erspektywa by się poszerzyła, czy nadal klapki pozwalały by tylko na podejście
                                > - wszyscy uważają, że lekarze to banda konowałów?

                                Praktycznie wszystko do tej pory załatwiałem incognito.Jakoś cholera problemów nigdy nie miałem-a po drodze trafiło się m.in. diagnostyka leczenie onkologiczne bliskiej mi osoby, gdzie musiałem zająć się tym osobiście.NIE BYŁO POTRZEBY,zwyczajnie.Ale,już wiem,skąd u polaków /tak,ogólnie!!/ problem:

                                Polacy to zasadniczo złodzieje.Większość polaków jest od dzieciństwa nauczana,że tutaj załatwiło się lewą fakturkę, tutaj mechanik "po znajomości" naprawił,etc. To nie są "przysługi"-tylko,kradzież,chociażby podatku.Spójrzmy prawdzie w oczy-większości polaków w pełni uczciwe życie zwyczajnie nie mieści się w głowie. No i tak łatwiej - racjonalizowanie w stylu "ale przecież zły konował jeszcze więcej kradnie".Szkoda tylko,że o "przeciętnym kowalskim" mówi się "zaradny",zamiast "złodziej i łapówkarz".

                                > Pokaż proszę miejsce, w którym ja tak piszę o lekarzach? Bo fakt, że trafiam na
                                > nieudolnych przedstawicieli tego zawodu nie umniejsza tego, że są również leka
                                > rze z drugiego bieguna. I ich również spotykam. W każdej grupie zawodowej można
                                > spotkać rożnych ludzi. I fakt, że ktoś należy do jakiejś grupy i kiedyś skończ
                                > ył studia nie oznacza automatycznie, że lekarzem jest dobrym.

                                Wiesz,to bardzo ciekawe-tylko...przeczytaj to,co sama napisalas.Wydzwiek jest bardzo prosty:"wiekszosc jest nieudolna,ale czasem zdarzaja sie porzadni".Takie od niechcenia "nie wszyscy to mordercy,tylko prawie wszyscy".
                              • 0.9_procent Re: Oj niunia, niunia 17.06.11, 21:46
                                nunia01 napisała:

                                > > Ależ oczywiście. Bo temat zasadniczy brzmi "Lekarze to banda konowałów, n
                                > ieuków
                                > > , łapówkarzy i morderców. Ja oczywiście nigdy się w ten sposób nie wyraża
                                > łam, a
                                > > le przecież wszyscy o tym wiedzą".
                                >
                                > W moim rozumieniu, tematem akurat tego wątku jest sytuacja pacjenta w kontakcie
                                > ze służbą zdrowia, w szczególnym przypadku pobytu w szpitalu.
                                A z czego ona – przepraszam wynika? No przecież. Z traktowania pacjenta "jak kretyna, plebs, debila, mięso do pokrojenia itp.,"

                                > Są tacy co zawsze widzą białą chusteczkę, albo dooopę.
                                Zgadza się. W końcu to, że – jak w linkowanym artykule – na badanie MRI trzeba wozić pacjentów do innego szpitala choć pracownia jest na miejscu – także musi być efektem nieodpowiedniego traktowania pacjentów przez lekarzy. O techniku RTG także nikt się nie zająknął. "Każdy lekarz powinien To przeczytać" – tyle.

                                >
                                > Ciekawe czy jakby Ciebie dotknęła taka sytuacja osobiście i nie miałbyś możliwo
                                > ści zamachać przynależnością do danej grupy zawodowej przed oczami lekarzy to p
                                > erspektywa by się poszerzyła, czy nadal klapki pozwalały by tylko na podejście
                                > - wszyscy uważają, że lekarze to banda konowałów?
                                A skąd ty wiesz, czy taka sytuacja mnie osobiście nie dotknęła?
                                Siedziałem kiedyś spokojnie w poczekalni czekając na moją kolejkę i mogłem sobie pooglądać jak wyglądają 'podchody' pacjentów, żeby tylko wepchnąć się jako pierwszy, albo przynajmniej przeskoczyć o oczko do przodu. To co widziałem idealnie pasuje do wypowiedzi practicanta o Polakach złodziejach (cwaniakach).
                                Przy zachowaniach pacjentów zachowania lekarzy to bon ton pierwszej próby. Nigdy nie usłyszałem by lekarz zwyzywał pacjentkę od k.urew, albo rzucił się na pacjenta z pięściami – takie zachowana ze strony pacjentów są już na porządku dziennym.
                                Chętnie poczytam co masz do powiedzenia na temat męża pacjentki, który niemal zakatował na śmierć ginekologa, bo ten kazał żonie zdjąć bieliznę do badania ginekologicznego.
                                Aaaa, zapomniałem, ty piszesz tylko ogólnie.

                                > Pokaż proszę miejsce, w którym ja tak piszę o lekarzach? Bo fakt, że trafiam na
                                > nieudolnych przedstawicieli tego zawodu nie umniejsza tego, że są również leka
                                > rze z drugiego bieguna. I ich również spotykam. W każdej grupie zawodowej można
                                > spotkać rożnych ludzi. I fakt, że ktoś należy do jakiejś grupy i kiedyś skończ
                                > ył studia nie oznacza automatycznie, że lekarzem jest dobrym.

                                No tak. Nigdzie nie użyłam słowa konował. Napisałam tylko że są nieudolni, nieodpowiednio traktują pacjentów (jak kretyna, plebs, debila, mięso do pokrojenia itp., ), wyżywają się na pacjentach "W końcu lekarz też człowiek, jak sfrustrowany, to się wyżyć musi. A co mu za różnica na kim - i to pacjent, i to pacjent.", a ich decyzje "mają niewiele wspólnego z aktualnym stanem wiedzy medycznej, za to wiele wspólnego z poczuciem boskości i nieomylności".
                                Gratuluję, niezły repertuar- wyłącznie z tego watku.

                                A nie, przepraszam. Byłaś uprzejma napisać Od konowałów trzymam się z daleka.
                                • 0.9_procent Re: Oj niunia, niunia 21.06.11, 22:10
                                  Jak można było się spodziewać.
                                  Cisza. Głowy w piasek.

                                  A za kilka tygodni powróci dyżurny temat pt. "Dlaczego piep.rzony konowale nie masz dla pacjenta empatii".
                                  Bogu dzięki idę na urlop i odpocznę od wdzięcznych, kochanych pacjentów.
            • zawsze-soffie Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 16.06.11, 09:52
              No oczywiście, że nie ma w tym nic złego, ale przecież tych BZDUR będzie coraz więcej.
              • 0.9_procent Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 16.06.11, 14:52
                Za to lekarzy coraz mniej.
                • zawsze-soffie Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 16.06.11, 20:02
                  Oj tam zaraz mniej, będziecie(?) ale w wersji znerwicowanej jaką pokazał practicant.
                  • 0.9_procent Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 16.06.11, 20:28
                    Pozostaje tylko poczekać, aż nerwica pozabija pracujących (jeszcze) 70 letnich lekarzy.
                    Będzie coraz więcej wpisów pacjentów pytających 'Co mam zrobić, bo mam termin za pół roku'.
                    • practicant Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 16.06.11, 21:32
                      zawsze-soffie napisała:

                      > Oj tam zaraz mniej, będziecie(?) ale w wersji znerwicowanej jaką pokazał pract
                      > icant.

                      ...ale jaka "znerwicowana wersja"...?Ja po prostu nie chowam głowy w piasek-jak biją,to zamiast przepraszać za własne istnienie zwyczajnie oddaję.Najlepiej,tak mocno,żeby przeciwnik w przyszłości dwa razy się zastanowił przed jakimkolwiek "atakiem".To tak,jak kiedyś na praktykach byłem świadkiem sytuacji,gdy cham wrzeszczał na bogu ducha winną lekarkę /mniejsza o szczegóły/-siedziała tylko cicho,nie potrafiła wyprosić z gabinetu. Gdybym był wtedy już w zawodzie,a nie studentem podczas praktyk-nieudane wyproszenie z gabinetu zakończyłoby się policją.To "przyzwyczajenie do przepraszania" jest chyba największym problemem,inaczej śpiewa pacjent, który musi-przykładowo-szukać sobie nowej przychodni,bo ze starej wyprowadziła go policja z powodu wszczynania burd.


                      0.9_procent napisał:

                      > Pozostaje tylko poczekać, aż nerwica pozabija pracujących (jeszcze) 70 letnich
                      > lekarzy.
                      > Będzie coraz więcej wpisów pacjentów pytających 'Co mam zrobić, bo mam termin z
                      > a pół roku'.

                      Właśnie jestem ciekaw,co będzie za kilka lat,jak "dziadki" odejdą na przymusową emeryturę.Już o tym wspominałem,więc tylko krótko-choć zapewne nic się nie zmieni z perspektywy lekarskiej,ciekawie się zrobi,gdy durni ludzie zrozumieją co to znaczy "umierać na ulicy"...
                      • nunia01 Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 17.06.11, 10:04
                        Tylko pamiętaj żeby oddawać temu co Cię bije.

                        Bo jakoś tak się dziwnie składa, że jak ktoś ma wielką mordę i silne pięści, albo szerokie plecy, to pomocy mu się udziela w podskokach, margając tylko pod nosem.

                        A wali się później w kogoś o kim się wie, że nie odda.

                        W końcu lekarz też człowiek, jak sfrustrowany, to się wyżyć musi. A co mu za różnica na kim - i to pacjent, i to pacjent.
                        • practicant Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 17.06.11, 16:55
                          nunia01 napisała:

                          > Tylko pamiętaj żeby oddawać temu co Cię bije.
                          >
                          > Bo jakoś tak się dziwnie składa, że jak ktoś ma wielką mordę i silne pięści, al
                          > bo szerokie plecy, to pomocy mu się udziela w podskokach, margając tylko pod no
                          > sem.
                          >
                          > A wali się później w kogoś o kim się wie, że nie odda

                          ...odsyłam do mojego tekstu o polakach i złodziejstwie. Relatywizm moralny też pasuje do "zaradnego kowalskiego".

                          > W końcu lekarz też człowiek, jak sfrustrowany, to się wyżyć musi. A co mu za ró
                          > żnica na kim - i to pacjent, i to pacjent.

                          ...czy Ty naprawdę uważasz,że chodzi o "wyżywanie się"...?Ciekawe,nazywasz OBRONĘ "wyżywaniem się".Swoją drogą-tak traktujesz klientów/petentow w swojej pracy...?Parafrazując Ciebie:w końcu-i to klient, i to klient,co za różnica na kim...?
                          Dla Twojej wiadomości:NIGDY nie zdarzyło mi się coś takiego,NIGDY nie potraktowałem ostrzej pacjenta trzymającego się zasad i nieprzekracającego ogólnie przyjętych zasad społecznych.Do tego stopnia,iż do tej pory polscy(!) pacjenci wpisują mi wyłącznie pozytywne opinie na znanymlekarzu i w innych bzdurnych serwisach tego typu/swoją drogą zdziwiłem się trochę,gdy ostatnio odkrylem,że ktoś mnie tam wpisał.../.Czyżbym miał aż tak dużo racji z tym opisem polaków...?
                    • radeberger Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 17.06.11, 00:19
                      Natomiast ja proponuję wprowadzić dalsze ograniczenia w dostępie do specek :-)

                      Terminy endokrynologii idą na drugie półrocze 2012 - w całym mieście wojewódzkim :-)
                      • practicant Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 17.06.11, 16:57
                        radeberger napisał:

                        > Natomiast ja proponuję wprowadzić dalsze ograniczenia w dostępie do specek :-)
                        >
                        > Terminy endokrynologii idą na drugie półrocze 2012 - w całym mieście wojewódzki
                        > m :-)

                        Cytując znajomego, a propos mojej działki:"jak masz guza-to masz pecha".Mimo to-popatrz na zarobki i rzeczywistość.Uważam,że mimo wszystko-jeszcze tych miejsc trochę...za dużo;)
                        • radeberger Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 17.06.11, 19:34
                          Śmiem się nie zgodzić - jak na nasze warunki - to wyniki leczenia guzów mamy zaskakująco dobre (a mocno się o tę działkę otarłem). Prawda - nie ma "luksusów" (o tempora, o mores!), ale kto ma mieć operację - ten ją ma.. wyniki leczenia niektórych spraw powyżej średniej europejskiej (trudno poprawić np. raka szyjki jak się baby badać nie chcą)..

                          Powiedziałbym bardziej, że diagnostyka kuleje.
                          • igor14141 Re: Idealny lekarz? 17.06.11, 22:02
                            Lekarze - zgodnie z przewidywaniami - są postrzegani przez Polaków jako najważniejsze osoby w służbie zdrowia. To oni przede wszystkim decydują o sposobie leczenia czy trybie postępowania z pacjentem. Na ich barkach spoczywa główna odpowiedzialność za skutki podejmowanych w tym celu działań.

                            Niezwykle pożądaną przez pacjentów cechą lekarza jest empatia, rozumiana jako zdolność i wola rozumienia uczuć, myśli, przeżyć, reakcji i całej życiowej sytuacji chorego człowieka. Tak rozumiana empatia warunkuje skuteczność porady lekarskiej, gdyż umożliwia współdziałanie pacjenta z lekarzem, ułatwiając i przyspieszając leczenie. Zdolności empatyczne są wysoko cenione u lekarzy, niezależnie od ich specjalności. Jednak zwłaszcza od lekarzy rodzinnych oczekuje się, że nie tylko udzielą fachowej pomocy medycznej i wykonają niezbędne badania, ale również - wesprą duchowo w problemach rodzinnych czy społecznych. Pacjenci pragną, by lekarze pierwszego kontaktu przyjęli na siebie zadania psychologa czy psychoterapeuty. Szczególnie osoby samotne oczekują, by lekarze interesowali się ich sytuacją życiową i w niej również szukali przyczyn schorzenia.

                            Osoby odczuwające duży lęk związany z chorobą szczególnie mocno podkreślają takie cechy, jak otwartość, akceptacja i umiejętność wczucia się w ich sytuację jako najbardziej pożądane u lekarzy. Natomiast osoby, których poziom lęku jest niski, oczekują jedynie fachowej porady.

                            Cechy charakteru lekarzy, takie jak uprzejmość i grzeczność, znajdują również uznanie w oczach pacjentów. Za istotną uznawana jest umiejętność uważnego słuchania pacjenta. Traktowanie pacjentów po partnersku to jeden z ważniejszych elementów wizerunku idealnego lekarza. Ale choć cechy jego osobowości pozwalające nawiązać kontakt z pacjentem są niezwykle istotne, to jednak kompetencje i umiejętności medyczne są najważniejsze. Rozległa wiedza plus wieloletnie doświadczenie wzbudzają zaufanie pacjentów. Dlatego też większym poważaniem cieszą się starsi lekarze.

                            Z badań realizowanych przez CMJ wynika, że wysoko ocenianymi cechami lekarza są życzliwość oraz komunikatywność w relacjach z pacjentem. Pacjenci są również zadowoleni z dostępności lekarza. Natomiast najmniej zadowoleni są z zapewniania im przez lekarzy intymności podczas badań oraz przekazywania informacji o stanie zdrowia.

                            Podsumowując: idealnego lekarza, w opinii pacjentów, powinny charakteryzować przede wszystkim: umiejętność wczucia się w sytuację chorego oraz chęć niesienia mu pomocy w cierpieniu. Wiąże się z tym oczekiwanie na przyjazną atmosferę, ciepło i serdeczność. To pozwala uzyskać współpracę pacjenta w procesie leczenia. Empatia lekarza powinna być jednak wsparta doświadczeniem i rzetelną wiedzą medyczną. Dopiero te trzy cechy składają się na wizerunek idealnego lekarza.
                          • practicant Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 18.06.11, 02:13
                            Przerzut do mózgu do 2,5cm jest idealnym wskazaniem do noża gamma.W Polsce jest jeden takowy.I-podobno od zakupu przez rok czasu jeszcze go nie uruchomili.To raz.
                            Dwa:diagnostyka omdleń i bólów głowy:w DE komputer jest realny tego samego dnia,rezonans w ciągu kilku dni-tygodnia.W Polsce-najpierw kolejka do neurologa,rezonans to jakieś 3 miesiące.Glejaczysko,przykładowo,zwiększy w tym czasie swój rozmiar dwa razy.

                            Tak więc,masz oczywiście rację-diagnostyka.Tylko nie wiem,czy te niedobory diagnostyki nie pomagają o ironio w maskowaniu niedoboru specjalistów. Obie powyższe sytuacje nie mają większego znaczenia dla leczenia chorego,jeżeli na województwo 4mln mieszkańców przypada,przykładowo,15tu neurochirurgów...
                          • w_przedpokoju Re: Każdy lekarz powinienTo przeczytać 20.06.11, 20:35
                            radeberger napisał:
                            >
                            > Powiedziałbym bardziej, że diagnostyka kuleje

                            Uwazaj...to jest mocny zarzut...ktos moze pomyslec, ze jestes nielojalny.
    • imponeross Zalosny poziom traumatologii polskiej 20.06.11, 00:01
      igor14141 napisał:

      > <a href="forum.gazeta.pl/forum/w,22,126011807,126011807,My_lekarze.html?fb_xd_fragment#?=&cb=f13545cd19657b2&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=20&ackData[id]=1&width=90" target="_blank" rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,22,126011807,126011807,My_lekarze.html?fb_xd_fragment#?=&cb=f13545cd19657b2&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=20&ackData[id]=1&width=90[/b]</a>

      Dzieje sie cos kompletnie tragicznego w traumatologii polskiej. Ludzie po urazach wielonarzadowych nie sa diagnozowani w odpowiedni sposob, jak to pokazuje wypowiedz z podanego linku czy wczesniej omawiana sprawa smierci chlopca uderzonego hustawka w klatke piersiowa.
      Przy czym wydaje mi sie, ze brak tu przede wszystkim nie tyle sprzetu, pieniedzy czy kwalifikacji ile organizacji.
      • imponeross przez 4 lata cos moglo sie zmienic 20.06.11, 00:31
        imponeross napisał:

        > igor14141 napisał:
        >
        > > <a href="<a href="forum.gazeta.pl/forum/w,22,126011807,126011807,My_lekarze.html?fb_xd_fragment#?=&cb=f13545cd19657b2&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=20&ackData[id]=1&width=90"" target="_blank" rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,22,126011807,126011807,My_lekarze.html?fb_xd_fragment#?=&cb=f13545cd19657b2&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=20&ackData[id]=1&width=90[/b]"</a> target="_blank" rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,22,126011807,126011807,My_lekarze.html?fb_xd_fragment#?=&cb=f13545cd19657b2&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=20&ackData[id]=1&width=90[/b]</a>
        >
        > Dzieje sie cos kompletnie tragicznego w traumatologii polskiej. Ludzie po uraza
        > ch wielonarzadowych nie sa diagnozowani w odpowiedni sposob, jak to pokazuje wy
        > powiedz z podanego linku czy wczesniej omawiana sprawa smierci chlopca uderzone
        > go hustawka w klatke piersiowa.
        > Przy czym wydaje mi sie, ze brak tu przede wszystkim nie tyle sprzetu, pieniedz
        > y czy kwalifikacji ile organizacji.

        Z tym ze link jest do tekstu z 2007 r.:
        www.nil.org.pl/xml/nil/gazeta/numery/n2007/n200702/n20070212
        Moze przez te 4 lata cos sie zmienilo na lepsze?...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka