Dodaj do ulubionych

POLSCY DOSWIADCZENI LEKARZE WYJEZDZAJA

IP: *.ip-pluggen.com 27.05.04, 14:33
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2094127.html
Bardzo dobry, rzeczowy artykul.
Lekarzy anestezjologow brakuje tez w Szwecj. Latem sale operacyjne stoja
niewykorzystane, wlasnie z powodu braku anestezjologow na zastepstwa
urlopowe.
Obserwuj wątek
    • maretina Re: POLSCY DOSWIADCZENI LEKARZE WYJEZDZAJA 27.05.04, 15:04
      jesli gdzies mozna zyc godnie, miec dobra prace i warunki zyciowe to nie ma
      powodu tu zostawac.zycie jest jedno i sentymenty typu ojczyzna juz nie
      wystarcza, staja sie frazesami. swiat sie skurczyl, dzis praca poza granicami
      kraju nie oznacza wcale wielkiego rozstania z rodzina. mieszkam w polsce a w
      natloku zajec i tak nie mam czesto okazji jezdzic do rodziny w warszawie.

      generalnie przykro jest czytac takie rzeczy, ale pora spojrzec prawdzie w
      oczy: to na razie jedyne rozsadne wyjscie.
      • Gość: Pacjent Re: POLSCY DOSWIADCZENI LEKARZE WYJEZDZAJA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.04, 00:42
        Życie nie znosi pustki i lukę po naszych lekarzach zapełnią szybko lekarze ze
        wschodu. Jest tylko jedno pytanie czy nasz "klan lekarski" ich wpuści.Przy
        okazji chcę dodać, że wyjadą nie tylko lekarze, ale i inżynierowie.
    • vecka Re: POLSCY DOSWIADCZENI LEKARZE WYJEZDZAJA 27.05.04, 15:08
      Witam

      nie dziwie sie im, niech wyjezdzaja, bo tutaj tylko umra z glodu...
      Najgorsze jest to, ze ci najlepsi wuyjada za granice, a w Polsce zostana tylko
      ci po medycynie zaocznej...i spoleczenstwo na tym wyjdzie jak zablocki na
      mydle...
      Pozdrawiam.
      • maretina Re: POLSCY DOSWIADCZENI LEKARZE WYJEZDZAJA 27.05.04, 19:29
        w polsce nie ma medycyny zaocznej.
        • vecka Re: POLSCY DOSWIADCZENI LEKARZE WYJEZDZAJA 27.05.04, 19:44
          Co ty wypisujesz? U mnie w Lodzi jest...i znam takich co ja studiuja...
          6 tys. za semestr...
          Pozdr.
          • Gość: Patryk Re: POLSCY DOSWIADCZENI LEKARZE WYJEZDZAJA IP: *.oc.oc.cox.net 27.05.04, 21:14
            Ale różnicę między systemem zaocznym a wieczorowo-popołudniowym rozumiesz?
            Zaocznie to sobie można studiować prawo albo ekonomię (nie wspomnę o
            filologiach) ale nie medycynę.To,że ludzie płacą za przyjęcie na medycyne w
            trybie "wieczorowo-popołudniowym" to wybieg uczelni by zarabiać na studiach,bo
            zajęcia maja w tym samym grafiku i w tej samej ilości co "dzienni".Tylko byli
            za słabi na egzaminie wstępnym.
            Już bardziej sie martw o obcokrajowców,studiujących w Polsce medycynę.Tam jest
            się czego bać
            • vecka Witaj Patryk, 28.05.04, 00:15

              Witam,
              mysle, ze jednak jakas roznica jest...Jest roznica miedzy wieczorowymi,
              a zaocznymi...Jezli to sa wieczorowe, czyli maja zajecia po poludniu, to pol
              biedy..., ale zaocznie to ja rozumiem spotkania raz na tydzien w weekendy...
              OK, sprawdzilam ta strone i jest tam rozroznienie na zaoczne i wieczorowe, ale
              jesli chodzi o kierunki czysto lekarskie, to sa rzeczywiscie tylko wieczorowe...

              Apropo filologfii, to nie wiem jak chcesz studiowac neofilologie zaocznie, bo
              polonistyke to jeszcze mozna. Studiowanie neofilologii zaocznie jest raczej
              niemozliwe z kilku powodow...W LOdzi nie ma o ile sie nie myle nawet
              neofilogii wieczorowych na Uniwerku,
              z tytulu czego zawsze finsowo stalismy gorzej
              w stosunku np. do ekonomii czy marketingu, gdzie ludzie za wieczorowe placili
              i tam zawsze bylo z kasa lepiej..., choc nie wiem, ale ywdaje mi sie, ze
              widzilam jakis plakat, ze na tej dennej WSHE cos tam kombinuja...
              Takie szkoly jak WSHE to bym wszytkie zamknela, bo bez obrazy, ale to jest
              prdukcja masowa magistrow, ktorzy powinny co najwyzej zakonczyc swoja edukacje
              na szkole sredniej i tyle, no ale czesto juz widzialm ogloszenie, typu "przyjme
              do pracy, ale nie po WSHE.."....
              Apropo obcokrajowcow, to akurat w Lodzi mamy ich bardzo duzo i to wlasnie na
              medycynie, bo u nas jest Studium Jezyka POlskiego dla obcokrajowcow, gdzie ucza
              sie oni najpierw rok polskiego, potem ida na studia, min. na medycyne...
              Osobiscie nie sadze aby kolor skory przesadzal o tym, czy ktos jest dobrym
              lekarzem czy nie..Znam dwoch lekarzy Murzynow i jednego bodajze z Iraku czy
              Iranu i musze przyznac, ze oni maja jednak inna kulture..., tzn. nie odwalaja
              tak jak polscy lekarze...i duzo wiecej czasu posiecaja pacjntowi...oraz jego
              problemom.Maja inna mentalnosc po prostu... i ja nie widze problemu w kolorze
              skory...czy pochodzeniu, chyba, ze masz cos innego na mysli...
              Znalam tez przelotnie Japonke studiujaca u nas psychologie i jak wynikalo z
              relacji moich znajomych, nie miala lzej z tego powodu, ze miala skosne oczy...
              Pozdr.
              • Gość: mia Re: Witaj Patryk, IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 00:49
                vecka napisała:

                >
                > Witam,
                > mysle, ze jednak jakas roznica jest...Jest roznica miedzy wieczorowymi,
                > a zaocznymi...Jezli to sa wieczorowe, czyli maja zajecia po poludniu, to pol
                > biedy..., ale zaocznie to ja rozumiem spotkania raz na tydzien w weekendy...
                > OK, sprawdzilam ta strone i jest tam rozroznienie na zaoczne i wieczorowe,
                ale
                > jesli chodzi o kierunki czysto lekarskie, to sa rzeczywiscie tylko
                wieczorowe..

                "zaoczni" na medycynie, tak jak opisal to Patryk, roznia sie od "dziennych"
                tym, ze nie zdali egzaminu, placa i maja jakas notke w indeksie
                na zajecia chodza razem ze wszystkimi innymi studentami
                na moim roku bylo ich jeszcze niewielu, nawet nie wiedzielismy, kto

                obcokrajowcy - kolezanka opiekuje sie studentami przyjezdzajacymi na stypendium
                i jest pierwsza osoba, do ktorej zwracaja sie, gdy maja problem
                podstawowym problemem sa wysokie wymagania, nadmiar nauki
                co do tych, ktorzy studiuja z nami przez wszystkie lata - na 1szym roku bylo
                ich wielu, skonczylo dwoch, czesc wyjechala, czesc jeszcze sie uczy
                jezyk pewnie jest duza przeszkoda...
                • vecka Re: Witaj Patryk, 28.05.04, 13:30
                  Witam mia,

                  slowo "zaoczny" oznacza , ze sa spotkania co tydzien lub co dwa tygodnie
                  w weekendy, a "wieczorowo" oznacza, ze zajecia sa 5 razy w tygodniu, ale nie
                  od rana, tylko po poludniu...
                  OK.
                  Jezyk jest na pewno duza przeszkoda, biorac pod uwage, ze jezyk polski jest
                  bardzo trudnym jezykiem z bardzo skomlikowana przede wszystkim deklinacja...
                  Obcokrajowcy maja najwiecej z tym problemu, nasza deklinacja ze tak powiem jest
                  nielogiczna bardzo...
                  Z koniugacja tez jest nie najlepiej...
                  Np. jak mamy slowo "szczur", to zamiast odmienic "szczurku", to slyszlam
                  kiedys "szczureku"...itp...Mozna sie czasem niezle posmiac..., ale przeciez nie
                  o to chodzi...Z nami pewnie nie byloby lepiej.
                  Niemcy np. mowia, ze nie odrozniaja fonetycznie slowa "teść" od "cześć", ze
                  slysza te slowa identycznie..., a co tu mowic o specjalistycznym slownictwie
                  medycznym...Na pewno jest im bardzo trudno...
                  Pozdr.
                  • Gość: Ala vecka, masz zaburzenia uwagi IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 28.05.04, 13:37
                    Po raz trzeci będzie napisane, że poza opłatą za studia i ilościa punktów na
                    medycynie, nie żadnych róznić pomiędzy studentami "zaocznymi" i "dziennymi"
                    jeśli chodzi o medycynę w programie nauczania. Może trudno to jest zrozumiec
                    komuś takiemu jak ty, ale postaraj się proszę.
                    • vecka Re: vecka, masz zaburzenia uwagi 28.05.04, 16:48
                      Ty nie rozumiesz, ze nie ma zaocznej medycyny, tylko jest wieczorowa..., bo juz
                      nie mowie o dziennej, bo to jest oczywiste...
                      To ty nie rozumiesz roznicy miedzy slowem "wieczorowy", a "zaoczny".
                      Zrozumiesz, ze jest zasadnicza roznica miedzy tymi slowami?, jak wejdziesz na
                      strone AM w Lodzi i poczytasz w dziele rekrutacja..., to zapewnie zalapiesz o
                      co chodzi...
                      Ala napisala:
                      <<...po za oplata za studia i iloscia punktow, nie ma roznicy miedzy
                      studentami "zaocznymi" i "dziennymi">>>>

                      Nie ma roznicy miedzy studentami "wieczorowymi" i "dziennymi", bo "zaoczni" po
                      prostu nie istnieja i tyle tlumaczenia...
                      Wejdz sobie i zobacz, ze nie ma studentow "zaocznych", sa tylko "dzienni"
                      i "wieczorowi".
                      www.umed.lodz.pl/root.php?go=stu&mn=stu_rek_wle
                      Mylisz dwa rozne pojecia...i nie pisz mi, ze mam zaburzenia uwagi, tylko po
                      prostu sprawdz roznice znaczenia slowa "zaoczny" i "wieczorowy".
                      Studenci "zaoczni" nie istnieja,tylko ewentulanie "wieczorowi", ktorzy placa za
                      studia i mieli mniejsza ilosc punktow na wstepnych.
                      Pozdr.
                      • maretina vecko 28.05.04, 16:56
                        nazewnictwo sobie a praktyka sobie. zrozum. nikt nie studiuje medycyny co dwa
                        tygodnie w weekendy. wszyscy, ktorzy maja to szczescie, ze ja studiuja siedza
                        od rana do poznego popoludnia na uczelni.
                        nie ma sie o co klocic, kwestia semantyki nie jest tu istotna, wazne sa realia.
                        • Gość: Ala Re: vecko IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 28.05.04, 17:28
                          Rozpoznane "nauczycielka" wiesz co to za choroba? Jak nie wiesz to poczytaj
                          sobie vecko. O niej też uczą na studiach medycznych, nieoficjanlnie :-))).
                          • vecka No przeciez masz Maretino racje... 28.05.04, 20:03
                            No pisze wlasnie Maretino, ze nie ma zaocznej medycyny, czyli nie ma medycyny,
                            gdzie by sie uczyli studenci tylko co dwa tygodnie...Jest tylko medycyna
                            wieczorowa, a to oznacza, ze maja zajecia caly tydzien jak na dziennych...
                            No przeciez dokladnie to samo mowie co TY, ze nie ma zaocznej medycyny...,
                            gdzie by studenci mieli zajecia w weeknedy tylko...,taka nie istnieje...
                            To probuje Ali wytlumaczyc, ale jakos opornie jej idzie..
                            Pozdr.
                          • vecka Daruj sobie Ala głupie komentarze 28.05.04, 20:06
                            i przeczytaj raz jeszcze co napisalam wczesniej...
                            NIE MA MEDYCYNY ZAOCZNEJ, gdzie by sie uczyli studenci tylko w weekendy...
                            JEST MEDYCYNA WIECZOROWA, gdzie studenci maja zajecia razem z dziennymi albo po
                            poludniu przez caly okragly tydzien...
                            Moze teraz zalapiesz...
                            POzdr.
                            • Gość: mia Re: Daruj sobie IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 20:27
                              vecka cos tam napisała
                              a mi brak slow, hahaha
                              co za roznica, jak to nazwiesz?
                              ktos tu ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem ;)
                              to jest swietny przyklad na to, ze czasem lepiej nie wdawac sie w dyskusje
                              ...jak i na to, ze "ekspertami" w wielu sprawach sa ludzie nie majacy o nich
                              nikle pojecie
                              pozdrawiam ;)
                              eot
                              • vecka Re: Daruj sobie 28.05.04, 23:01
                                NO a jakim trzeba byc ekspertem, aby odroznic studia zaoczne od wieczorowych?
                                Najlepiej sie orientuja ci, co kiedys studiowali sami lub studiuja...
                                Pozdr.
                            • Gość: Ala Daruj sobie kometarze, wogole IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 28.05.04, 21:23
                              vecka, tu nie ma relacji lekarz-pacjent, wiec napisze co mysle o tobie, jestes
                              glupia jak but z lewej nogi, nie masz pojecia o sprawach, w ktorych sie
                              wypowiadasz. Jak doradzsz ludziom, rozne sposoby medycyny naturalnej, to
                              jeszcze moge to zaokceptowac, bo w tej kwestii kazdy moze miec swoje zdanie.
                              Natomiast, wkurza mnie, kiedy udajesz eksperta w kwestatiach, o ktorych nie
                              masz zadnego pojecia.
                              • vecka Re: Daruj sobie kometarze, wogole 28.05.04, 23:38
                                POsluchaj Ala,
                                teraz rozmawiamy o roznicy miedzy studiami zaocznymi , a wieczorowymi...
                                Wypowiedzialm sie na ten temat i chyba zrozumials w koncu jaka jest roznica
                                miedzy tokiem tych studiow...
                                Teraz powracajac do dalszej czesci twojej wypowiedzi...i do buta...
                                Jezeli piszesz, ze jestem glupia jak but z lewej nogi, to pokaz konkretnie
                                gdzie.To moja pierwsza uwaga, bo obrzucac kogos bez dowodu, to tak troche nie w
                                porzadku...i kiepsko swidczy o obrzucajacym...
                                Jest tutaj duzo lekarzy...i jakos zaden mi nie napisal jeszcze , ze jestem
                                glupia i czesto sie ich o cos pytam, wiec to twoje zdanie...Mozesz je miec
                                oczywiscie, no ale nie obrazaj nikogo..., a jak juz to robisz, to rob to na
                                poziomie i pokaz konkretnie przyklad.
                                Nie udaje eksperta..., to raz...., a jak gdzies cos komus zle napisalam albo
                                poradzilam, to podaj przyklad...
                                A dwa...Ty jako ekspert( podobno jests lekarzem) jeszcze nikomu nie pomoglas
                                ( nie pamietam twojego podpisu na forum "zdrowie"), wiec moze zaczniesz
                                wykorzystywac w koncu swoja profesjonalna wiedze ,zeby tacy jak ja nie musieli
                                doradzac potrzebujacym...
                                Pozdr.
    • connie1 Re: POLSCY DOSWIADCZENI LEKARZE WYJEZDZAJA 27.05.04, 15:33
      Podajcie mi jeden uczliwy powód , dla którego polski uczciwy lekarz ma zostać w
      Polsce...
      Dla pogardy, dla opluwania , dla nieszanowania ..., dla stereotypów...
      Dla braku zycia rodzinnego
      Gdyby ktos pytał , co mam w garazu to jeżdżę tramwajem i MPK...
      • wladek47 Re: POLSCY DOSWIADCZENI LEKARZE WYJEZDZAJA 27.05.04, 20:23
        Pozdrawiam wszystkich. Właśnie wróciłem po 2 miesiącach normalnej pracy w
        Szwecji i nie mogę się odnaleźć. Dzisiaj dyrektor zapowiedział, że "ruszy"
        ruchome składniki wynagrodzenia bo szpital zaczyna zalegać z "wymagalnymi
        opłatami". W Szwecji "mój" szpital też ma kryzys ale ruszać pensji personelu
        nikt nie śmie. Od lat dorabiam do pensji polskiego anestezjologa wyjazdami na
        północ. Kolegom młodszym i starszym polecam naukę języków i niech się nie boją.
        Jeśli dają sobie radę tutaj na pewno dadzą sobie radę gdziekolwiek indziej.
        Szczególne pozdrowienia dla Conki i "Tygodniówki" co ma arachnofobię głównie
        podczas pełni księżyca. Władek.
      • Gość: Anka Re: POLSCY DOSWIADCZENI LEKARZE WYJEZDZAJA IP: *.chello.pl 27.05.04, 21:30
        Dla poniżania, dla szrpania się ze zgoła niemedycznymi problemami, dla
        denerwowania się, że wypuszam z gabinetu dziecko, które wymaga leczenia
        specjalistycznego a mieć go nie będzie ( limity), dla stresu, że chory nie
        wykupi recepty.
        A ilu kolegów wybiera wersje pośrednią(?) i zostaje repami? Nie, nie z miłości
        do handlu lekami- oni bardzo chcą leczyć, ale stają przed dylematem być
        lekarzem czy mieć na chleb?
      • Gość: Bruford Życzenia dla społeczeństwa IP: *.cskmswia.pl 28.05.04, 21:46
        Całym sercem życzę polskiemu społeczeństwu i politykom tego kraju jak
        najszybszego zastąpienia jak największej liczby polskich lekarzy przez kolegów
        ze wschodu.
        Obecnie rozważam wyjazd do UK.Ukończyłem podspecjalizację i czas najwyższy.

        PS Rozśmieszają mnie w sposób szczególny wypowiedzi o "długu" lekarzy wobec
        społeczeństwa bo "wykształcono ich za pieniądze podatnika".Za majątek zrabowany
        mojej rodzinie po wojnie oraz jego kilkudziesięcioletnią ekspolatację
        wykształcono zapewne parę setek inteligencji "pierwszopokoleniowej",to ja po
        proszę zwrot z odsetkami.
        • Gość: kit Życzenia dla społeczeństwa......zdrowia......... IP: *.ws146.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 22:12
          i ci ze wschodu,
          podobno lapowek nie biora:)
          • maretina Re: Życzenia dla społeczeństwa......zdrowia...... 28.05.04, 22:16
            Gość portalu: kit napisał(a):

            > i ci ze wschodu,
            > podobno lapowek nie biora:)

            i wcale nie pija:)
    • Gość: mkol Re: POLSCY DOSWIADCZENI LEKARZE WYJEZDZAJA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 22:59
      Wiecie co? A mnie się wydaje że jak wszyscy lekarze wyjadą to społeczeństwo
      bedzie zdrowsze z tej prostej przyczyny że selekcja naturalna pozostawi tylko
      osobniki zdrowe i nikt nie bedzie mówił o aborcji, eutanazji, leczeniu
      długotrwałym i skomplikowanym, ZUS nie będzie musiał wypłacać rent i emerytur.
      Ja widzę same plusy. Nawet można zlikwidować NFOZ.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka