Dodaj do ulubionych

Dziwna wizyta

28.11.14, 09:23
Wizyta u lekarza specjalisty (autentyczne).
Weszłam do gabinetu lekarskiego, powiedziałam: "Dzień Dobry" i przedstawiłam się.
Na to lekarz: "Co odemnie chce"?
Krótko powiedziałam o co mi chodzi.
- Lekarz: "Leczy się"?
- Ja: "Kto"?
- Lekarz: "Co kto"?"
- Ja: "Czy mogę usiąść"?
- Lekarz: "Co"?
- Ja: "Czy mogę usiąść? Nie mogę długo stać."
- Lekarz: "A... Niech siada."
Usiadłam na krześle i wyjaśniłam, że leczę się. Powiedziałam co mi dolega. Wskazałam na posiadane skierowanie od lekarza poz i wyniki badań.
- Lekarz: "To czego odemnie oczekuje"?
-
-
Po wszystkim.
- Ja: "Dziękuję. Do widzenia"?
- Lekarz nic nie odpowiedział.
Wyszłam.

Nie oczekuję, żeby w gabinecie witano mnie kwiatami, jednak nie za bardzo się czuję będąc tak przedmiotowo, arogancko traktowana.
Zaraz ktoś powie, że pacjenci bywają jeszcze gorsi, brudni, grubiańscy... Ano bywają. Jednak proszę zwrócić uwagę, że w tym wpisie piszę nie o pacjentach.
Czy na studiach medycznych nie uczą grzeczności?
Obserwuj wątek
    • 0.9_procent Re: Dziwna wizyta 28.11.14, 15:47
      czerwona.krwinka napisała:

      > Wizyta u lekarza specjalisty (autentyczne).

      Mnie to bardziej pasuje na fragment pewnego filmu niż na autentyczne zdarzenie, ale do takiego lekarza się po prostu nie chodzi. Masz możliwość zmiany lekarza, więc z niej skorzystaj.
      Lekarzom jest (niestety) znacznie trudniej "zrezygnować"(czytaj pozbyć się) podobnie zachowujących się pacjentów.

      --
      Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.
      • hihot-hihi Re: Dziwna wizyta 28.11.14, 16:23
        0.9_procent napisał:

        > Masz możliwość zmiany lekarza, więc z niej skorzystaj

        Trzeba mieć skierowanie i odczekać trochę miesiączków. Jeśli się specjalista nie podoba, możesz go zmienić, ale potrzebujesz nowego skierowania i znów czekasz kilka miesiączków.
        Tylko teraz nie pisz, że można szybciej prywatnie, bo nie o to tutaj chodzi.

        • 0.9_procent Re: Dziwna wizyta 28.11.14, 16:51
          hihot-hihi napisał:

          > Trzeba mieć skierowanie i odczekać trochę miesiączków.
          Więc ma się "parę miesiączków" na zebranie wywiadu o lekarzu. Jeśli się ktoś zachowuje tak jak opisany lekarz, zwykle o tym powszechnie wiadomo. Chyba, że autorka wątku "nieco podkolorowała" przebieg wizyty. Skierowanie z POZ to zwykle żaden problem.

          > Tylko teraz nie pisz, że można szybciej prywatnie, bo nie o to tutaj chodzi.
          Ani mi to było w głowie. Zresztą kwestia zachowania ma się nijak do tego czy na NFZ czy prywatnie.

          --
          Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.
    • czerwona.krwinka Grzeczność 29.11.14, 12:57
      Nie otrzymałam odpowiedzi, czy na studiach medycznych nie uczą grzeczności?

      • snajper55 Re: Grzeczność 29.11.14, 13:11
        czerwona.krwinka napisała:

        > Nie otrzymałam odpowiedzi, czy na studiach medycznych nie uczą grzeczności?

        Nie, nie uczą. Na żadnych studiach tego nie uczą. No, może na politologii.

        S.
    • mariner4 Kiedyś leżałem na chirurgii 03.12.14, 13:18
      Ordynator miał irytujący zwyczaj zwracania się się do pacjentów per "Ty"
      Podczas kolejnego porannego obchodu spytałem go, czy ktoś mu już mówił, że jest źle wychowany. Pan dr zrobił się czerwony i wybiegł z sali. Przeszło mu, choć nie wiem na jak długo.
      Zauważyłem, że jego podwładni mi sprzyjali.
      M.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka