WĄTPLIWOŚCI

03.02.05, 22:09
jestem studenyką położnictwa... poszłam tam z powołania już po pierwszych
praktykach wiedziałam że to jest to co chę robić.... moi rodzice są lekarzami
więc doskonale wiedziałam jaka jest naprawdę sytuacja w Służbie Zdrowia...
ale po przeczytaniu postów na tym forum i po spotkaniu się z wieloma
reakcjami ludzi zastanawiam się czy na pewno wybrałam dobry kierunek....
niektórszy chyba uważająże sąmądrzejsi od lekarza który studiował bardzo
ciężko 6 lat a później musi się uczyć przez całe życie bo medycyna cały czas
się zmienia i idzie do przodu...
czy to naprawdętak źle że personel medyczny chce mieć godziwe wynagrodzenie
za swoją ciężką pracę??
ja osobiście nie wyjadę za granicę ale tylko dlatego że mam tu przyjaciół i
rodzinęa nie dlatego że pasująmi warunki w państwowej Służbie Zdrowia i nie
dziwię się osobom które wyjechały bądź chcą wyjechać...
wiem że kierunek który wybrałam jest najlepszym z możliwych (tylko tu można
być stale świadkiem cudu)ale bardzo mi przykro jak mówi się o lekarzach
pielęgniarkach i położnych że są dobrzy i "dla pacjenta" tylko za łapówkę bo
to strasznie niesprawiedliwe uogólnienie czy też że lubiąpatrzećjak pacjenci
cierpią... naprawdę wystarcza zwykłe dziękuje o którym często pacjenci
zapominają!!!!!!!
    • Gość: Jaga Re: WĄTPLIWOŚCI IP: *.chello.pl 04.02.05, 15:20
      Miśku tak niestety jest ponieważ duzo osób jak się parę razy natnie to potem
      jest im cięzko zaufać kolejnemu być może dobremu lekarzowi .......Niestety
      niektórzy lekarze to niedouki i moga zrobić wielką krzywdę vide mi w wieku 23
      lat a problemy od 21 roku życia .Są wspaniali lekarze sama takich znam także
      rzeczywiście uogólnienia są wielce niesprawiedliwe,ludzie niedoceniają tych
      którzy są ok a hiperbolizują błędy lekarskie.Napewno stan naszej opieki
      zdrowotnej jest frustrujący i dla lekarza i dla pacjenta.
      Myślę że jeśli TY będziesz mimo ciężkich warunków wykonywać swój zawód z
      pasją ,dobre słowo będzie u Ciebie często gościło i nie będziesz uważała sie na
      nieomylną to będzie ok i ludzie sami zauważą różnicę między TOBą a innymi
      lekarzami.Życzę Ci żebyś się nie poddawała ,nawet jesli będzie Ci bardzo ciężko
      bo są ludzie i chwile które wynagrodzą Ci trud i nie mam na myśli pieniązków
      choć tego Ci też życzę!!!Pozdrawiam
    • Gość: kjhlk Re: WĄTPLIWOŚCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 09:42
      a gdzie jest kierunek studiow poloznictwo
      czy to sa studia pielegniarskie?
      • Gość: Ktoś Re: WĄTPLIWOŚCI IP: 62.111.156.* 27.02.05, 14:54
        Wydaje mi się, że to szkoła pomaturalna (policealna). Teraz każdy uczący się
        zwykł mawiać o sobie "student".
        • aelithe Re: WĄTPLIWOŚCI 27.02.05, 18:32
          to ty nie wiesz gamoniu, że położna musi mieć wyższe wykształcenie od naszego
          wstąpienia do Unii.
          • Gość: Położnik Re: WĄTPLIWOŚCI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.05, 20:55
            Ja też jestem gamoniem i nie wiem gdzie studiuje się położnictwo?żeby być
            lekarzem i dzielić ich problemy?
            • Gość: nihil gość Re: WĄTPLIWOŚCI IP: *.devs.futuro.pl 27.02.05, 21:16
              sorry, ale raczej to było dość głośne ogranicze polskim pielęgniarką i położnym
              możłiwości wykonywania zawodu, poprzez nieuznanie ich zawodu.
              Obecnie wszystkie pielęgniarki i położne muszą mięć wyższe wykształcenie.
    • aelithe kamikadze :) 27.02.05, 18:31
      Oczywiście jeśli masz bogatego męża nie musisz się obawiac o przyszłość. Jeśli
      jednek chcesz pracować w Polsce musisz sobie zdać sprawę, że będziesz pracowac
      na starym niesprawnym sprzecię. Będziesz miała niesprecyzowany zakres
      obowiązków i kompetencji, czyli jako położna, będziesz wykonywać czynności
      lekarza położnika, a drugiej strony obrywać od rodzin i przełożonych za brudną
      podłągę, której się niechciało umyć Pani salunowej ( salowa) . Taka jest
      Polska. Dołącz do tego bieganie po prokuraturach i różnych sądach i komisjach
      odpowiedzialności zawodowej.
      W przypadku lekarzy dochodzi jeszcze utrudnienie w zdobyciu specjalizacji. Brak
      możłiwości otworzenia, a jeśłi ci się to uda to brak możliwości odbycia staży
      specjalizacyjnych i kursów mnożonych w nieskończoność.
      • Gość: Nocny Piotruś Re: kamikadze :) IP: 81.219.249.* 28.02.05, 00:40
        Nie przesadzaj Elite z tymi prokuratorami, bo nam zastraszysz dziewczyny i się
        "zatkną". Co do studiów pielęgniarskich - bezsens kompletny. Pielęgniarka ma
        chorego umyć, nakarmić, przebrać, co najwyżej zrobić zastrzyk i tyle, do tego
        nie potrzeba studiów. Od reszty jest lekarz. Robienie z tego studiów, fakultetów
        i tym podobnych powoduje, że zaczyna brakować pielęgniarek, no bo jak już któraś
        jest bystrzejsza i ma cokolwiek studiować, to wybierze medycynę, po której jest
        wielką "panią doktór" a nie zwykła "pigułą". Stąd kryzys zawodu w całym
        cywilizowanym świecie, wszędzie braki pielęgniarek. Niedługo żeby zostać
        kucharką czy fryzjerką trzeba będzie się habilitować albo przynajmniej obronić
        doktorat z sadzenia jaj tudzież kręcenia loków...
        • pia.ed Re: kamikadze :) 28.02.05, 02:36
          Wiesz co Piotrus, masz racje, chociaz wkrotce przekonasz sie ze Twoja
          wypowiedz wywola burze protestow wsrod magistrow pielegniarstwa!

          No a gdzie sa te studia poloznicze jak dotad sie nie dowiedzielismy...
Pełna wersja