Dodaj do ulubionych

smieszni pacjenci:)

17.10.02, 18:01
pewnie kazdy lekarz w swojej karierze trafil na pacjenta, ktory cos opacznie
zrozumial, powiedzial...
moj chlopak pracuje na odziale gastroentereologicznym. wypisywal wiekowa
pacjentke, a ta przyszla sie pozegnac i podziekowac za "troske i dobre
leczenie na gastronomii. gastronomia to dobry oddzial." :))))))

a to mojej kolezanki babcia:
lekarz:- nudnosci pani ma?
babcia:- a co pan! tyle roboty w domu... kto by tam mial czas sie nudzic! a
to pranie, to sprzatanie. na nude nie mam czasu :))))
Obserwuj wątek
    • Gość: bruford Re: smieszni pacjenci:) IP: *.acn.waw.pl 17.10.02, 20:04
      Dostawca pizzy : no dobra , ale gdzie wlasciwie jest ten oddział NEKROLOGII???
      • maretina Re: smieszni pacjenci:) 17.10.02, 20:10
        dzwoni tel. na oddziale. odbiera lekarz:- slucham?
        pacjent:- z jakims doktorem poprosze
        lekarz:- ale z jakim?
        pacjent:- z byle jakim
        lekarz:- to slucham pana. :))))
        • Gość: Galena Re: smieszni pacjenci:) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.10.02, 22:46
          Grupa studentów medycyny na praktykach w pogotowiu ratunkowym. Na stole
          zabiegowym pacjent zamroczony alkoholem, ale także nieprzytomny z powodu
          silnego urazu czaszki .Lekarz dyżurny -A teraz pokaże państwu jak w najprostszy
          sposób sprawdzamy, czy doszło do pęknięcia czaszki. I robi (palcem wskazującym)
          zwyczajne puk, puk. W tym momencie nieprzytomny pacjent pyta-kto tam?
    • i.p.freely Re: smieszni pacjenci:) 20.10.02, 04:04
      ja nie-lekarka ale roznymi kwiatkami moge sie podzielic.
      Milelismy taka szesnastolatke pare dni temu. Uskarzala sie na bole w jamie
      brzusznej. Zapytana - czy jest aktywna seksualnie? Odpowiedziala "NIE".
      Zapytalam ja wiec - czy w takim razie wie kto ojcem jej dziecka jest?
      Odpowiedz znow NIE i bez namyslu spytala mnie - czy ja wiem?
      • i.p.freely Re: no i jeszcze jeden kwiatek 20.10.02, 04:23
        Wisna tego roku przywiezli nam 59-letniego mezczyzne nawalonego do
        nieprzytomnosci. Poziomu alkoholu we krwi juz nie pamietam ale byl jak to sie
        tutaj mowi 'off the charts' i jesli nikt by go nie znalazl to niechybnie by
        skonczyl 'six feet under'.

        Otoz co sie okazalo. Gosc ten robil sobie lewatywy z wina. Wedlug jego
        przyjaciolki zuzyl 5 butelek - 750 ml kazda, w przeciagu czterech czy pieciu
        godzin.
        Podobno absorbcja jest o wiele szybsza no i sprawa najwazniesza oddech
        alkoholem nie wonieje - to moge poswiadczyc.

        • Gość: jaacek dwa kwiatki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 22:10
          Do gabinetu wchodzi starsza, elegancka pani i załamanym głosem oswiadcza od
          progu: "Doktorze, mam chorobę Quasimodo!" (chodziło o chorobę Hashimoto).

          I a propos tej samej choroby cytat: "Bo wie Pan, ja cierpię na chorobę
          Mitsubishi".
    • Gość: Conka Re: smieszni pacjenci:) IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 20.10.02, 20:14
      Witajcie!
      Jedna z naszych pacjentek-" Kiedy bedę mieć to badanie ksero?"( do dzis nie
      wiem , czy chodziło o echo czy koro ( koronarografię)
      Pozdrawiam z dyzuru
      Conka
    • Gość: abc Re: smieszni pacjenci:) IP: *.katowice.msk.pl 07.11.02, 01:22
      -panie doktorze, bo jam mam tak - jak parze oczami w lewo i w prawo (i tu
      demonstracja - jak u jakiejś laleczki: cyk-cyk...) to mi tak strzela w uchu

      zajrzałem do ucha i odesłałem do okulisty!
      • Gość: kyu 6 Re: smieszni pacjenci:) IP: *.lodz-wschod1.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 19:36
        -No to jak Pan się czuje? Te nowe czopki pomogły?
        - Pomogły, pomogły, Panie Doktorze. Ale były bardzo niesmaczne i strasznie
        odbija się po nich tłuszczem.

    • Gość: goguś Re: smieszni pacjenci:) IP: *.katowice.msk.pl 15.01.03, 22:19
      Z ginekologii - autentyk!
      Lerkarz: A jakie pani mąż ma Rh?
      Pacjentka (zakłopotana): Noo... takie! (i tu pokazała odległość - jakieś 10 cm)
      • maretina Re: smieszni pacjenci:) 17.01.03, 08:41
        Gość portalu: goguś napisał(a):

        > Z ginekologii - autentyk!
        > Lerkarz: A jakie pani mąż ma Rh?
        > Pacjentka (zakłopotana): Noo... takie! (i tu pokazała odległość - jakieś 10
        cm)
        ale jazda!:))))
      • Gość: j23 Re: smieszni pacjenci:) IP: *.mielec.sdi.tpnet.pl 28.01.03, 18:04
        Nie dziwota, ze zaklopotana, hehe:)
    • ta_ Re: smieszni pacjenci:) 29.01.03, 12:18
      Wiadomości od okulisty

      1) Lekarz: proszę spojrzeć w prawo
      Pacjent : którym okiem ?

      2) Skargi pacjentów:
      - grzmoty w oczach
      - przeciągi w oczach
      - szczypania w narożniku

      3) Przekręcanie nazw leków
      Trusopt: Trupen
      Oftensin: Ofen
      Betoptic: Beciptek
      Quinax: Kłikłi
      To drobiazg wobez oceanu śmieszności na codzień
    • Gość: pacjentka Re: smieszni pacjenci:) IP: 212.244.209.* 03.02.03, 15:02
      hmmmmmmmmmmmmm... nie każdy studiował kilka lat i nie każdy musi pamiętać
      dokładnie wszystki pokręcone nazwy. Ciekawe czy ktoś z was umiałby
      zaprojekotwać dom. Domyślam się że ci którzy za leczenie słono "zapłacili" ;)
      nie byli dziś obsmarowani. a może się mylę.
      • maretina Re: smieszni pacjenci:) 03.02.03, 15:18
        Gość portalu: pacjentka napisał(a):

        > hmmmmmmmmmmmmm... nie każdy studiował kilka lat i nie każdy musi pamiętać
        > dokładnie wszystki pokręcone nazwy. Ciekawe czy ktoś z was umiałby
        > zaprojekotwać dom. Domyślam się że ci którzy za leczenie słono "zapłacili" ;)
        > nie byli dziś obsmarowani. a może się mylę.
        idea tego watku nie jest nasmiewanie sie z pacjentow.nie wyolbrzymiaj, kazdy w
        pracy spotyka sie z zabawnymi sytuacjami. nie tylko lekarze. szkoda, ze brakuje
        Ci poczucia humoru.
        • Gość: pacjentka Re: smieszni pacjenci:) IP: 212.244.209.* 03.02.03, 15:48
          za to wielkie poczucie humoru miała lekarka, która zasugerowała mojej mamie
          opłate za operację żeby cytuję "powiodła się", a gdy mam powiedziała, żeby w
          takim razie przesunąć operację to pojedzie na kolonie z dziedziakami i zarobi
          na to, lekarka uśmiechnęła się (!!!) i powiedziała "nie dość że chora to
          jeszcze biedna" JIIIIIIHAAAAAAAAA NIE ZYJE LEKARSKIE POCZUCIE HUMORU!!!
          • maretina Re: smieszni pacjenci:) 04.02.03, 08:28
            Gość portalu: pacjentka napisał(a):

            > za to wielkie poczucie humoru miała lekarka, która zasugerowała mojej mamie
            > opłate za operację żeby cytuję "powiodła się", a gdy mam powiedziała, żeby w
            > takim razie przesunąć operację to pojedzie na kolonie z dziedziakami i zarobi
            > na to, lekarka uśmiechnęła się (!!!) i powiedziała "nie dość że chora to
            > jeszcze biedna" JIIIIIIHAAAAAAAAA NIE ZYJE LEKARSKIE POCZUCIE HUMORU!!!
            czy w tym watku zauwazylas, by lekarze smiali sie z takich sytuacji jaka
            przedstawilas? czy umiesz czytac tekst ze zrozumieniem? mam wrazenie, ze
            niestety nie.
      • Gość: jaacek Re: smieszni pacjenci:) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 21:54
        Gość portalu: pacjentka napisał(a):

        > hmmmmmmmmmmmmm... nie każdy studiował kilka lat i nie każdy musi pamiętać
        > dokładnie wszystki pokręcone nazwy. Ciekawe czy ktoś z was umiałby
        > zaprojekotwać dom. Domyślam się że ci którzy za leczenie słono "zapłacili" ;)
        > nie byli dziś obsmarowani. a może się mylę.

        Z postu Szanownej Pani wnoszę wnoszę, że branża budowlana jest Pani bliska. Ja
        też miałbym parę opowieści na temat moich kontaktów z budowlancami,
        architektami, urzędnikami itp., ale nie popadam w paranoję i nie twierdzę, że
        jedyne rzeczy, jakie ich cieszą to krzywda swoich klientów i petentów. Zdarzają
        sie między nimi nie tylko ludojady i złodzieje, chociaż przez dwa lata przygód
        z przebudową domu trudno byłoby mnie do tego przekonać.
        • Gość: Wladek Re: smieszni pacjenci:) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 23:51
          Pewnego razu tuż przed zabiegiem, zapytałem pacjentkę, gdzie pracuje.
          Odpowiedziała - w Urzędzie Dzielnicowym (było to w latach 70-tych). No to
          odrzekłem załatwimy pania tak jak pani swoich klientów. Pacjentka zbladła,
          później poczerwieniała i po chwili powiedziała - to ja przepraszam, ja jeszcze
          się namyślę, wstała i wyszła z sali zabiegowej. Od kolegów słyszałem, że
          wypisała się ze szpitala, na własne żądanie. Starałem sie już nigdy nie
          powtarzać tego niestosownego jak się okazało zwrotu. Zrobiłem raz wyjątek dla
          koleżanki stomatolog ale od razu zaczęła wołać - ja znieczulam, znieczulam
          każdego bardzo starannie. Pozdr szczególnie dla Pacjentki. Wł.
          • alfika Re: smieszni pacjenci:) 05.02.03, 11:53
            To było piękne! :)))))))))))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka