Dodaj do ulubionych

Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbach?

IP: *.skynet.net.pl 27.01.06, 16:48
Na pewno każdy z Was spotkał się z sytuacją,kiedy pod gabinetem lekarskim
oczekiwała osoba wyglądająca niezwykle zdrowo i zadbanie, z
teczką-walizką,jeśli kobieta to z torebką, i dużą torbą foliową firmówkę
dużego koncernu farmceutycznego.
Osobnicy ci są zazwyczaj bardzo zdeterminowani,żeby nie powiedzieć bezczelni i
wpychają się przed pacjentów zmyśląjąc różne bajki na poczekaniu.Kobiety
często są we dwie.Są przecież w pracy. :)

Interesuje mnie bardzo,CO oni zanoszą lekarzom w tych torbach.Z gabinetów
wychodzą z teczką-walizką,jeśli kobieta to z torebką,ale już BEZ torby
foliowej reklamówki dużego koncernu farmaceutycznego.

Jeśli,ktoś wie,co się w takich torbach znajduje,to proszę niech da mi znać,bom
bardzo ciekawa. :)
Długopisy czy notesiki, to nie mogą być,bo to są zwykłe reklamówki rozdawane w
ilościach hurtowych.
No więc co tam może być??
Obserwuj wątek
    • p.atryk A jakie masz podejrzenia? N/txt 27.01.06, 17:07
    • Gość: mania Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac IP: *.skynet.net.pl 27.01.06, 17:22
      O to chodzi,że niespecjalnie mam.
      Patrząc na gabarty,to może sprzęt gospodarstwa domowego?
      Kosmetyki?
      Diabli wiedzą,bo ja nie.
      Ale czy takimi bzdetami można kupić sobie lojalność lekarzy?To troszkę mało.;)
      • zubr_zalogowany Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac 27.01.06, 17:31
        trzeba bylo sie uczyc i zostac lekarzem

        a tak to gowno to ciebie obchodzi
      • p.atryk Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac 27.01.06, 18:20
        Najczesciej ulotki,foldery,tabele,opracowania,plakaty itp. makulature.Rozne
        gadgety biurowe.Bywa,ze bezplatne probki lekow (zgrzewki), zalezy.
        Nie sadzisz chyba,ze co drugi PM zostawia lekarzowi trzydziesty czajnik
        elektryczny i czterdzieste zelazko?
        • Gość: mania Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac IP: *.skynet.net.pl 27.01.06, 18:42
          zubr-uczyłam się i dlatego nie muszę się teraz łaszczyć na długopisy.:)

          patryk-nie sądzę właśnie i dlatego pytam.
          Ale myślę,że dla tej makulatury lekarze nie byliby tak mili,cierpliwi i nie
          wpuszczali ich poza kolejką tracąc na ich pranie mózgownicy tyle czasu.
          No chyba,że długopisy są tak atrakcyjne dla lekarzy.
          To straszna wiadomość.
          • Gość: Jeden_z_lepszych Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac IP: *.toya.net.pl 27.01.06, 18:51
            Mania - straszna to jest to, że lekarze, po skończeniu najtrudniejszego
            kierunku studiów zarabiają tak mało, że rzucają się na jakieś bzdety podsuwane
            przez sprytnych marketingowców w zamian za lojalnośc. Nasz polski skansen.
            Pozdrawiam.
            • Gość: inzynier Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac IP: *.135.1511I-CUD12K-01.ish.de 28.01.06, 17:16
              nie rozsmieszaj mnie ze najtrudniejszy, sprobuj postudiowac np mechatronika, tam nie da sie wyryc na pamiec jak u was.....
              • Gość: Jeden_z_lepszych Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac IP: *.toya.net.pl 28.01.06, 17:24
                To raczej Ty mnie nie rozśmieszaj. Rozumiem, że dla Ciebie trudny kierunek to
                taki, który ma coś wspólnego z matematyką, a najlepiej jak jest na
                Politechnice? Żuczku, Ty byś nawet tygodnia nie wytrzymał na medycynie.
                Dziękuję za dobre rady i żegnam.
              • Gość: polożnik Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.06, 17:25
                Masz rację dlatego studia medyczne na całym świecie trwają 6 lat i dodatkowo 6
                lat specjalizacji.
          • p.atryk Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac 27.01.06, 18:53
            Probki lekow sa atrakcyjne.Fachowe informacje sa atrakcyjne.PM-ki sa
            atrakcyjnym i milym przerywnikiem w niewdziecznej pracy.:)
            Wiekszosc lekarzy jest zbyt inteligentna,by poddac sie "praniu mozgownicy"
            prez mila i ladna (aczkolwiek nie majaca pojecia o medycynie) absolwentke AWF
            czy AE.

            > No chyba,że długopisy są tak atrakcyjne dla lekarzy.
            > To straszna wiadomość.

            Jesli istotnie masz racje (choc "praca z dlugopisem" to raczej marketing z
            poczatku lat 90-tych) to postaw dalsze pytania.Np.dlaczego dlugopisy sa
            atrakcyjne dla lekarzy (w Polsce)? Jak relatywnie zmienia sie atrakcyjnosc
            dlugopisowego gadgetu przy zarobkach 1500zl i np. 5000 zl?
            • zubr_zalogowany Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac 27.01.06, 19:00
              90% repow z ktorymi mam stycznosc ma wyksztalcenie medyczne, wielu niegdys
              wykonywalo zawod
            • Gość: mania Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac IP: *.skynet.net.pl 27.01.06, 19:08
              >Probki lekow sa atrakcyjne.Fachowe informacje sa atrakcyjne.PM-ki sa
              atrakcyjnym i milym przerywnikiem w niewdziecznej pracy.:)
              Wiekszosc lekarzy jest zbyt inteligentna,by poddac sie "praniu mozgownicy"
              prez mila i ladna (aczkolwiek nie majaca pojecia o medycynie) absolwentke AWF
              czy AE.<
              Ale co oni robią z tymi próbkami leków?
              Fachowe informacje?O czym o lekach?
              Lekarz jak każdy pracownik nie powinien sobie robić przerywników nawet
              miłych,jeśli czekają chorzy pacjenci w swojej umówionej często wystanej od 6
              rano kolejki.Tak mi się wydaje.
              Może się nie poddają praniu mózgownicy,ale leki przepisuję,zdarza się,że
              niepotrzebnie, a bardzo często te drogie zarekomndewane przez PM.No to co mi po
              ich inteligencji i tego,że mózgi mają niewyprane skoro jednak realizują cele
              PM,czesto sprzeczne z inteteresem pacjentów-nie tylko ekonomicznym ale i zdrowotnym.

              >Jesli istotnie masz racje (choc "praca z dlugopisem" to raczej marketing z
              poczatku lat 90-tych) to postaw dalsze pytania.Np.dlaczego dlugopisy sa
              atrakcyjne dla lekarzy (w Polsce)? Jak relatywnie zmienia sie atrakcyjnosc
              dlugopisowego gadgetu przy zarobkach 1500zl i np. 5000 zl?<
              Ja nie muszę sobie stawiać takich pytań,żeby wiedzieć jaka jest sytuacja
              lekarzy.Ale nie przekonuje mnie to.
              Co więcej moje obserwacje i rozmowy ze znajomymi lekarzami dowodzą,że jakoś
              sobie radzą,choć jest to kosztem ich zdrowia i może być naszego-jak lekarz jest
              50 godzinę na nogach. ;)

              Ale to nadal mnie nie przekonuje,właśnie z powodu powyższego-jakoś sobie
              radzą,pomijając ocenę tego,więc dla zszywacza tak się dać poniżać...panienkom po
              AWF-ie? ;)

              • p.atryk Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac 27.01.06, 20:33
                > Ale co oni robią z tymi próbkami leków?

                Rozdaja pacjentom.Sami ich nie zjedza.Kazde opakowanie jest wraznie
                oznaczone:"OPAKOWANIE BEZPLATNE."

                > Fachowe informacje?O czym o lekach?

                Tak.O lekach wlasnych i konkurencji,publikowane artykuly,opracowania
                porownawcze,wyniki badan,itd.Mozesz sobie na takiej podstawie wyrobic zdanie
                porownujac info dostarczane przez konkurujace ze soba firmy.Zareczam,ze na
                samodzielne wyszukiwanie tych informacji przez lekarza (szczegolnie pracujacego
                na dwoch etatach) doba jest za krotka.

                > Lekarz jak każdy pracownik nie powinien sobie robić przerywników nawet
                > miłych,jeśli czekają chorzy pacjenci w swojej umówionej często wystanej od 6
                > rano kolejki.Tak mi się wydaje.

                Mozesz tak uwazac,jednakze to nie lekarz jest winny temu,ze ludzie stoja od
                6.00.To nie lekarz jest winny temu,ze sa do niego kolejki.Lekarz POWINIEN (i
                tak to funkcjonuje w innych krajach) miec zagwarantowany czas w pracy na
                poszerzanie wlasnej wiedzy (dla dobra kochanych pacjentow).A ze jest w Polsce
                nadmiernie obciazony przyjeciami-przyjmuje "niosacych kaganek oswiaty" w
                stosownym wedlug uznania czasie.

                >realizują cele PM,czesto sprzeczne z inteteresem pacjentów-nie tylko
                ekonomicznym ale i zdrowotnym.

                Tego nie wiesz.Powtarzasz obiegowe plotki i opinie z poczekalni.Drozsze leki
                b.czesto sa b.wskazane z punktu widzenia ekonomiki leczenia-"biednego nie stac
                na kiepskie buty"-rozwijac twierdzenia nie bede. Jesli uwazasz,ze lekarz
                przepisuje leki "na zlecenie" producentow i zagraza zdrowiu i zyciu pacjentow-
                zawiadom prokurature i rzecznika odp.zawodowej. Inaczej,to rozsiewasz aktywnie
                plotki i pomowienia.

                > Ja nie muszę sobie stawiać takich pytań,żeby wiedzieć jaka jest sytuacja
                > lekarzy.Ale nie przekonuje mnie to.

                Przestraszyla cie wizja skorumpowania lekarza dlugopisem,ale "to cie nie
                przekonuje".Zaiste...

                > Co więcej moje obserwacje i rozmowy ze znajomymi lekarzami dowodzą,że jakoś
                > sobie radzą,choć jest to kosztem ich zdrowia i może być naszego-jak lekarz
                jest 50 godzinę na nogach. ;)

                Wg.badan sprawnosc lekarza po 24-h dyzurze odpowiada sprawnosci lekarza z 1
                promille alkoholu we krwi.Nielogicznym jest dla mnie,ze tylko tego drugiego
                policja wywozi w kajdankach.

                Ciebie jednak ciagle przeraza ten nieszczesny ,mityczny juz dlugopis?


                • Gość: mania Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac IP: *.skynet.net.pl 27.01.06, 21:38
                  > Ale co oni robią z tymi próbkami leków?

                  Rozdaja pacjentom.Sami ich nie zjedza.Kazde opakowanie jest wraznie
                  oznaczone:"OPAKOWANIE BEZPLATNE."<

                  Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się,aby lekarz dał mi lek.
                  Raz dermatolog na prywatnej wuzycie dała mi próbki kremów to fakt.
                  Ale po co lekarza bawi się,marnuje swój czas jako pośrednik farmaceutyczny?
                  Przecież takie zachowanie może wzbudzić podejrzenia pacjentów,po co to lekarzowi?

                  > Fachowe informacje?O czym o lekach?

                  Tak.O lekach wlasnych i konkurencji,publikowane artykuly,opracowania
                  porownawcze,wyniki badan,itd.Mozesz sobie na takiej podstawie wyrobic zdanie
                  porownujac info dostarczane przez konkurujace ze soba firmy.Zareczam,ze na
                  samodzielne wyszukiwanie tych informacji przez lekarza (szczegolnie pracujacego
                  na dwoch etatach) doba jest za krotka.<

                  No i dobrze i prawdidłowo.Ale nie lepiej,żeby takie informacje były zostawiane w
                  rejestreacji przychodni i lekarz mógł je sobie zabrać.Przecież taki PN nie powie
                  mu więcej niż jest w tych opracowaniach.

                  > Lekarz jak każdy pracownik nie powinien sobie robić przerywników nawet
                  > miłych,jeśli czekają chorzy pacjenci w swojej umówionej często wystanej od 6
                  > rano kolejki.Tak mi się wydaje.

                  Mozesz tak uwazac,jednakze to nie lekarz jest winny temu,ze ludzie stoja od
                  6.00.To nie lekarz jest winny temu,ze sa do niego kolejki.Lekarz POWINIEN (i
                  tak to funkcjonuje w innych krajach) miec zagwarantowany czas w pracy na
                  poszerzanie wlasnej wiedzy (dla dobra kochanych pacjentow).A ze jest w Polsce
                  nadmiernie obciazony przyjeciami-przyjmuje "niosacych kaganek oswiaty" w
                  stosownym wedlug uznania czasie.<

                  Powinien mieć zagwarantowany ten czas,ale chyba nie powiesz mi,ze w czasie
                  takiej pogawędki z abslowentką AWF jak tu stwierdzono,porzesza swoja wiedzę.
                  Poszerzyć ją może z publikacji,opracowań,sympozjów,a nie świergotu pannicy
                  spalonej w solarium.

                  >realizują cele PM,czesto sprzeczne z inteteresem pacjentów-nie tylko
                  ekonomicznym ale i zdrowotnym.<

                  Tego nie wiesz.Powtarzasz obiegowe plotki i opinie z poczekalni.Drozsze leki
                  b.czesto sa b.wskazane z punktu widzenia ekonomiki leczenia-"biednego nie stac
                  na kiepskie buty"-rozwijac twierdzenia nie bede. Jesli uwazasz,ze lekarz
                  przepisuje leki "na zlecenie" producentow i zagraza zdrowiu i zyciu pacjentow-
                  zawiadom prokurature i rzecznika odp.zawodowej. Inaczej,to rozsiewasz aktywnie
                  plotki i pomowienia.<

                  To wiem,bo zarówna ja i jak imoi bliscy byli narażani na zakup droższych
                  leków,podczs,gdy lekarz nie proponował im zamienników tańszych.
                  Logicznie jest to konsekwencją wizyt tych przedstawicieli.W przeciwnym razie
                  powiedz PO CO ONI TAM PRZYCHODZĄ??
                  Po drugie,mnie spotkała sytuacja,że lekarz przepisał mi lek,nie znając dokładnie
                  przyczyn moich dolegliwości.Sam lek nie naraział mnie na utratę zdrowia,bo był
                  to kreon,ale wypisany został na ulotce reklamowej tegoż leku.Inna lekarka,jego
                  koleżanka powiedziała,żebym nie brała,bo nie ma podstaw.
                  Czy uważasz,że jako pacjentka nie mam prawa się zastanawiać nad relacjami
                  lekarz-PM?Tym bardziej,że finalnym ogniwem tych relacji jestem ja-pacjent.
                  Czy w ramach wolności słowa nie mogę tego czynić na forum publicznym?
                  Forum,którego tematyką jest służba zdrowia.


                  > Ja nie muszę sobie stawiać takich pytań,żeby wiedzieć jaka jest sytuacja
                  > lekarzy.Ale nie przekonuje mnie to.

                  Przestraszyla cie wizja skorumpowania lekarza dlugopisem,ale "to cie nie
                  przekonuje".Zaiste...<

                  Zdaję sobie sprawy zaiste jaka jest sytuacja lekarzy.Ale jednocześnie przeraża
                  mnie,że osobę wykształconą można skorumpować no właśnie....Ty to powiedziałeś,bo
                  ja dociekam w jakim celu ten długopis.
                  Korupcja jest w jakimś celu-pytam w jakim?Sam sobie przeczysz.

                  Czy firmy farmaceutyczne opłacają te stada PM w celu poprawienia komfortu
                  piśmiennictwa wśród lekarzy?Żarty.


                  > Co więcej moje obserwacje i rozmowy ze znajomymi lekarzami dowodzą,że jakoś
                  > sobie radzą,choć jest to kosztem ich zdrowia i może być naszego-jak lekarz
                  jest 50 godzinę na nogach. ;)

                  Wg.badan sprawnosc lekarza po 24-h dyzurze odpowiada sprawnosci lekarza z 1
                  promille alkoholu we krwi.Nielogicznym jest dla mnie,ze tylko tego drugiego
                  policja wywozi w kajdankach.<

                  I to nie jest normalne,ale nie mów mi o mitycznych długopisach,tylko powiedz mi
                  co tam NAPRAWDĘ jest,żebym mogła pojąć całą tę zabawę i podchody.


                  • Gość: mania Re: jeszcze jedno IP: *.skynet.net.pl 27.01.06, 21:59
                    Mozesz tak uwazac,jednakze to nie lekarz jest winny temu,ze ludzie stoja od
                    6.00.To nie lekarz jest winny temu,ze sa do niego kolejki.Lekarz POWINIEN (i
                    tak to funkcjonuje w innych krajach) miec zagwarantowany czas w pracy na
                    poszerzanie wlasnej wiedzy (dla dobra kochanych pacjentow).A ze jest w Polsce
                    nadmiernie obciazony przyjeciami-przyjmuje "niosacych kaganek oswiaty" w
                    stosownym wedlug uznania czasie. <

                    tak jak nie jest winą pacjenta,że musi stać od 6 rano,żeby dostać nr, a potem
                    czekać cierpliwie,chory,aż lekarz sobie porozmawia.Mnie to spotyka notorycznie.
                    Przychodzę z chorym dzieckiem i najpierw jeden PM,potem się ładuje przede mną
                    następny,na moje protesty mówi,że na chwilę (tratata) a lekarz NIC nie mówi.
                    Więc ja muszę ustawić i jedno i drugie,żeby wejść w swoim czasie nie narażając
                    dziecka na niepotrzebnie wyczekiwanie w przychodni.
                    To nie jest normalne,stąd moje pytanie CO takiego magicznego jest w tych
                    torbach,że lekarze tracą rozum i przyzwoitość.

                    Jeśli jak mówisz dla długopisów czy innych pierdół,to jest to straszne i
                    przeraża mnie.
                    I nie mów mi tylko,że system jest zły,bo pęknę ze śmiechu. :)

                    • p.atryk pozwole sobie jeszce raz 27.01.06, 22:17
                      > I nie mów mi tylko,że system jest zły,bo pęknę ze śmiechu. :)

                      System jest wspanialy,nowoczesny,wydolny i przyjazny pacjentowi.Tylko lekarze
                      sa zli.Tak mowili w TVN,prawda?
                  • p.atryk konczac juz,maniu 27.01.06, 22:11
                    Odpowiedzialem dosc wyczerpujaco i grzecznie na dosc prowokacyjny post.W tej
                    chwili probujesz "dzielic wlos na czworo" w jednej czesci wypowiedzi,sugerujesz
                    korupcje w drugiej a zarzuty mnozysz i powtarzasz.Ja sie powtarzac nie chce.
                    Przyjmij,to co napisalem,albo pozostan przy swoich teoriach.Niestety,widze ze
                    popelniasz czesty blad ,zakladajac ze znasz wszystkie przeslanki by wyciagac
                    wnioski.Zeby nie byc goloslownym,odwolam sie do dwoch najpowazniejszych bledow.
                    Pierwszy-uwazasz,ze generyki sa tansze od oryginalow i tak samo dobre.Bywa,ze
                    roznica w cenie jest nieznaczna,a wiele badan wykazuje np. lepsza
                    wchlanialnosci i dystrybucje oryginalow=wyzsza skutecznosc.Diabel tkwi w
                    szczegolach (albo nazywa sie np. nosnik),o nauce zwanej farmakodynamika pewnie
                    nie slyszalas.
                    Drugi-pacjentowi nic do tego,co lekarza laczy z laboratorium
                    medycznym,listonoszem czy przedstawicielem medycznym.Nie jestes w przychodni,by
                    sprawdzac lekarza "co on tam dostal"-tylko by uzyskac porade/leczenie.

                    Jeszcze raz-skoro nie przyjmujesz moich cierpliwych wyjasnien-pozostan przy
                    swojej korupcyjnej teorii.Pozdrawiam.
    • czarna_rozpacz korupcje....... 27.01.06, 18:56
      w postaci podkladek pod mysz,
      kalendarzy,
      spinaczy,
      karteczek do przyklejania,
      itp.:(
    • Gość: pomarańczowa Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.06, 19:04
      Sztabki złota
    • Gość: Aniw Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac IP: *.spray.net.pl 27.01.06, 19:36
      Jak to co???

      Świnie tuczone,bomboniery,flaszki,zaproszenia na Hawaje itp.
    • oxy_gen_86 Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac 27.01.06, 20:13
      Ehhhh trole zaczynaja sie karmic <buhaha>


      • Gość: mania Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac IP: *.skynet.net.pl 27.01.06, 20:16
        Trolle się nie będą karmić,jak mi ktoś w końcu odpowie,bo tak tylko domysły są.
        I po co?
        • oxy_gen_86 Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac 27.01.06, 20:17
          Mania ale to absolutnie nie bylo do Ciebie tylko do troli
      • oxy_gen_86 Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac 27.01.06, 20:16
        Aaaaa bo zapomnialam:
        (nie)udlawcie sie!!
    • malkontent_jeden Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac 28.01.06, 00:17
      Jeżlei to mężczyźni, to jaja, a jeżeli kobitki, to nie mam pojęcia :-O
      • Gość: Połoznik Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.06, 09:57
        Odpowiedz poważna : oni maja w tych torbach ulotki leków i próbki leków
        oznaczone "nie do sprzedaży",kalendarze,długopisy,notatniki,kawe
        czasem.Wszystko to w ilości ogromnej bo ich praca polega na odwiedzaniu lekarzy
        w liczbie ok 10 na dzień.
        Jak nie wieżysz to odpowiedz niepoważna:One maja w tych torbach same erotyczne
        dodatki z czarnej skóry i się przebieraja w to wszystko i maja tak bacik i tym
        bacikiem zachecają nas do wypisywania leków danej firmy,dlatego to tak długo
        trwa i dochodzą podejrzane odgłosy zza drzwi.To wersja dla facetów ,kobiety
        lekarze są malowane najlepszymi kosmetykami i to dlatego tak długo trwa i
        dochodzą podejrzane odgłosy zza drzwi.Teraz wersja dla lekarzy spaślaków: oni
        maja w tych torbach
        hamburgery,tosty,sałatki,orzeszki,nalesniki ,czekoladki,kolby
        kukurydzy,pizze,rybe smazona i oni tych spaślaków karmia w zamian za
        wypisywanie leków danej firmy,i dlatego to trwa tak długo i dochodzą podejrzane
        odgłosy zza drzwi.
        • Gość: mania Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac IP: *.skynet.net.pl 28.01.06, 11:53
          Mój post nie był prowokacyjny tylko autentycznie chciałam sie dowiedzieć.
          Ponieważ odpowiedzi były prowakacyjne,niegrzeczne nawet histeryczne to szłam tym
          tropem.
          Jeśli ktokolwiek z osób wypowiadająych się jest lekarzem,to ...jest to straszne
          aczkolwiek moje częste przygody z medycyną potwierdzają taki stan rzeczy.

          Zemsta na pacjentach,że się mało zarabia.
          Po kiego ludzie nadal chodzą na medycynę skoro wiadomo było od zawsze,że lekarz
          mało zarabia.
          • malkontent_jeden Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac 28.01.06, 11:57
            No wlasnie, po cholere chodzic do lekarzy skoro wiadomo ze najchetniej
            zaszkodza, albo i wode brzozowa z torebki moga wypic..
            • Gość: mania Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac IP: *.skynet.net.pl 28.01.06, 12:27
              No czasem się przydają-choćby żeby receptę wypisać.:)
              • connie1 Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac 28.01.06, 12:52
                eee mozna przekupic farmaceute , po co tecepta.
                • Gość: mania Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac IP: *.skynet.net.pl 28.01.06, 13:47
                  A po co dodatkowe koszty???
                  Za coś co mi się należy? :))
                  • connie1 Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac 28.01.06, 13:58
                    To propnuje włam do apteki!
                  • malkontent_jeden Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac 28.01.06, 14:42
                    Mania, to ja cie zapraszam z takim tekstem do gabinetu, wyjdziesz
                    usatysfakcjonowana jak nigdy. I wszystkich tobie podobnych zapraszam. I tutaj
                    podaje dla Ciebie Mania, i dla Tobie podobnych link, zebyscie wiedzieli jak was
                    bardzo kocham,lubie i szanuje, i jak sie martwie o to, kto was bedzie za rok-
                    dwa leczyc. Zastrzegam, ze to nie jest link dla wszystkich pacjentow, bo tych
                    normalnych, zwyklych ludzi na tym forum rzadko uswiadczysz. Podkreslam, to jest
                    link dla Mani, Darii, Agi, Arona i im podobnych . Pozdrowka. Milego dnia zycze.

                    www.ret.pl/motylek/
                    • Gość: mania Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac IP: *.skynet.net.pl 28.01.06, 15:17
                      Ty się o mnie nie martw.:)
                      Bo ja mam dostęp do najlepszych lekarzy w tej chwili,którzy się nie szykują z
                      wyjazdem,bo tu mają renomę,pozycję,kasę i mogą leczyć.:)
                      Fakt,zajęło mi to kilka lat i moje dziecko zostało doprowadzone do takiego
                      stanu,że lekarka-wybitna spytała,czy było leczone w Rosji.Wszystko zapisuję więc
                      była cała "historia" leczenia do wglądu-złapała się za głowę.
                      Mój przypadek chorób z kolei świadczy o braku podstawowej wiedzy u
                      lekarzy.Podstawowej!!!Bo jeśłi ktoś nie wie,że istnieje refluks przy ewidentnych
                      objawach,to nie powinien być lekarzem.A chodziłam do kilku i żaden nie wpadł na
                      to.Mnie zajęło to 15 minut:)
                      Każdy z pacjentów jeśli chce przeżyć musi sam przekopać
                      internet,znajomości,zapłacić i przewalić kilkunastu lekarzy,żeby trafić na
                      właściwego wtedy ma szansę na prawidłowe leczenie.
                      Zdaję sobie sprawę,że medycyna to trudna dziedzina i nie jest łatwo postawić
                      diagnozę.Ale ja mówię o przypadkach podstawowych i ewidentnych.
                      I trzeba mi było problemów zdrowotnych,żeby poznać prawdę i już teraz nie bronię
                      lekarzy jak lwica.:)

                      Celem mojego pytania było zupełnie, co innego,ja autentycznie jestem ciekawa,co
                      przynoszą PM.Ale ponieważ jesteście bardzo agresywni, to prawda Wam się należy.:)
                      Wyjedź,czym prędzej,żebym nie trafiła na Ciebie przypadkiem.A wierz mi,że po
                      moich przejściach,Ty bys był usatysfakcjonowany,bo ja jestem zupełnie pozbawiona
                      tego,co ma większość społeczeństwa-drżenia przed WIELKIM PANEM DOKTOREM.
                      No chyba,żebyś chciał ze mnie skórę ściągnąć,to na to nie poradzę-tu masz
                      przewagę.:)
                      Wyjedź i udław się tą kasą.
                      I tymi długopisami. :)

                      Wasza rola JEST służebna,czy Wam sie to podoba,czy nie,
                      Trzeba było inny zawód wybrać.:)

                      A za link dziękuję Panie Doktorze.Nie musisz mi przypominać,że dla lekarzy
                      pacjent jest NIKIM.


                      • malkontent_jeden Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac 28.01.06, 15:23
                        Maniu droga, nie czytasz ze zrozumieniem. Sluzebny jest rowniez hydraulik,
                        slusarz, kazdy kto nie produkuje, a usluguje- w kazdej dziedzinie zycia. Nie
                        uwazaj sie za przedstawiciela ogolu, ale marginesu, przezyjesz mniej
                        rozczarowan.
                        I wiesz, udlaw sie sama :-) Dlugopisow nie przyjmuje, pisze piorem.
                        Od lekarzy ktorzy pytaja "Kto pana leczyl" bede uciekal jak najdalej.
                        Badz zdrowa, dbaj o nogi.
                    • pszczolaasia Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac 28.01.06, 19:06
                      Malki....:DDDD motylek jest boski....weszłam sobie...a co:DDD
          • connie1 Re: Co przedstawiciele farmac. mają w tych torbac 28.01.06, 12:06
            Ja tez się dziwię,ze te przychodnie sab takie pełne?
            Masochiści?????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka