Dodaj do ulubionych

Emigranci laczcie sie

IP: *.bredband.skanova.com 25.02.06, 15:50
Ja tak sobie mysle,ze jakby tak wiekszosc z nas lekarzy emigrantow opisala
jaka pensje ma w stosunku do tej w kraju to moze pacjenci zrozumieliby
dlaczego musimy wyjezdzac i pomogliby w naszej walce o podwyzki.
P.S w kraju mialem 1400 brutto,na reke kolo 1100,teraz na emigracji kolo 8 do
9.000 na reke miesiecznie na 2/3 etatu.
Obserwuj wątek
    • aniawe Re: Emigranci laczcie sie 25.02.06, 22:07
      A w jakim kraju jestes?
      • Gość: pielegniarz ja po studiach mam na reke 890 IP: 83.16.31.* 26.02.06, 09:37
        :-)
    • Gość: Daria Re: Emigranci laczcie sie IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 26.02.06, 09:54
      No to jedzcie w pizdu i przestancie wreszcie utyskiwac a zacznijcie robic to
      do czego zostaliscie powolani i co sami wybraliscie. Ludzie w Polsce dokladaja
      wam nie malo z wlasnej kieszeni ale wam nigdy nie jest dosyc. A jak tam z
      umiejetnosciami? Czy sa adekwatne do zadan? nie zawsze!
    • Gość: Daria Re: Emigranci laczcie sie IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 26.02.06, 09:58
      Emigranci laczcie sie
      Autor: Gość: Emigrant IP: *.bredband.skanova.com
      Data: 25.02.06, 15:50 + dodaj do ulubionych wątków

      skasujcie post

      + odpowiedz

      --------------------------------------------------------------------------------
      Ja tak sobie mysle,ze jakby tak wiekszosc z nas lekarzy emigrantow opisala
      jaka pensje ma w stosunku do tej w kraju to moze pacjenci zrozumieliby
      dlaczego musimy wyjezdzac i pomogliby w naszej walce o podwyzki.
      P.S w kraju mialem 1400 brutto,na reke kolo 1100,teraz na emigracji kolo 8 do
      9.000 na reke miesiecznie na 2/3 etatu.

      -------------------------------------------------------------------

      Tylko dopisz jeszcze gdzie mieszkasz i jakie masz KOSZTY
      UTRZYMANIA /mieszkanie,tel, prad, zlobek, nianka przedszkole itd. wyzywienie,
      ciuchy, benzyna itp/.


      • Gość: doktorek Re: Emigranci laczcie sie IP: *.acn.waw.pl 26.02.06, 11:34
        Warszawa
        Specjalizacja w renomowanym instytucie
        na reke 1042,11 (srednia miesieczna placa netto z 2005 roku)

        Miesieczne koszty zycia (bez jedzenia) 599,30 (sredna z 2005)(czynsz - kawalerka
        kupiona przez rodzicow, bilet miesieczny, rachunki)
        Na posilki zostaje mi wiec troche ponad 400 zl.
        Za co mam sie szkolic? kuspowac ksiazki? jezdzic na konferencje?

        Na szczescie jestem na utrzymaniu meza ktory jest na I roku specjalizacji w USA
        i u niego jest tak:
        Nowy Jork
        specjalizacja w szpitalu miejskim
        na reke ponad 10 tys.
        miesieczne koszty utrzymania okolo 2 tys. zlotych (glownie wynajmowane mieszkanie)
        Na jedzonko zostaje mu 8+ tysiecy, ale poniewaz jest karmiony przez szpital w
        czasie kiedy tam przebywa (czyli wieksza czesc doby), to wlasciwie cala ta kwote
        odkladamy;

        moj wyjazd bedzie kosztowal okolo 30 tys. (egzaminy) i choc polski tytul
        specjalisty bede mogla sobie oprawic w ramki - wyjade (prawdopodobnie w czerwcu
        2007). Chocby po to, zeby nie rzucali we mnie blotem tacy homo-sovieticus jak daria.
        • do.ki Re: Emigranci laczcie sie 26.02.06, 15:12
          > Nowy Jork
          > specjalizacja w szpitalu miejskim
          > na reke ponad 10 tys.
          > miesieczne koszty utrzymania okolo 2 tys. zlotych (glownie wynajmowane mieszkan
          > ie)

          W Nowym Jorku placi w zlotowkach? To musi byc jakis Nowy Jork, wojewodztwo
          podlaskie chyba.
          • Gość: doktorek Re: Emigranci laczcie sie IP: *.acn.waw.pl 26.02.06, 22:51
            niejaki do.ki nabazgrał tak oto:
            > W Nowym Jorku placi w zlotowkach? To musi byc jakis Nowy Jork, wojewodztwo
            > podlaskie chyba.

            do.ki,
            mało ludzi robi z siebie durniów w necie?
            wejdź sobie na strone jakiegos banku i przelicz USD na PLN
            mnie obchodzą złotówki, bo żyję w Polsce, i przeliczam to co zarobi mąż, na
            nasza walutę
            po co szerzysz agresję w sieci? odreagowujesz się?
            • Gość: Daria Re: Emigranci laczcie sie IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 26.02.06, 23:34
              Re: Emigranci laczcie sie
              Autor: Gość: doktorek IP: *.acn.waw.pl
              Data: 26.02.06, 22:51 + dodaj do ulubionych wątków

              skasujcie post

              + odpowiedz

              --------------------------------------------------------------------------------
              niejaki do.ki nabazgrał tak oto:
              > W Nowym Jorku placi w zlotowkach? To musi byc jakis Nowy Jork, wojewodztwo
              > podlaskie chyba.

              do.ki,
              mało ludzi robi z siebie durniów w necie?
              wejdź sobie na strone jakiegos banku i przelicz USD na PLN
              mnie obchodzą złotówki, bo żyję w Polsce, i przeliczam to co zarobi mąż, na
              nasza walutę
              po co szerzysz agresję w sieci? odreagowujesz się?
              -----------------------------------------------------------------------

              Aha, to znaczy, ze podalas /te 2000 koszty mieszkania/ w zlotowkach?! To twoj
              maz wynajmuje tylko pokoj a nie mieszkanie, no chyba ze w piwnicy. Akurat
              orientuje sie w kosztach mieszkan w New York. Ok $3500 = 10000 zl. Odjac od
              tego podatek o ktorym nie wspominasz. Przejazdy $2 jeden kurs, telefon,
              swiatlo, gaz, pralnia /w domach nie ma pralek i nie wolno lokatorom miec/
              srodki czystosci. Nie jest to zaden rarytas. Ja zarabiam wiecej od twojego meza
              i jakos ciezko mi odkladac.
              Mieszkania w New York sa od $1300 - 2500 i wyzej to zalezy od dzielnicy, pietra
              na ktorym jest polozone i wielkosci. Jesli podejrzanie tanie to bedzie w
              towarzystwie czarnych, szczurow i karaluchow i w niebezpiecznej okolicy a to
              znaczy, ze wieczorem nie wyjdziesz. Nie pisz bajek bo ja mieszkam w New York i
              tutejsze realia znam lepiej niz polskie. Cieszysz sie na ten wyjazd ale
              przyjdzie ci na miejscu nie raz zaplakac.


              • Gość: doktorek Re: Emigranci laczcie sie IP: *.acn.waw.pl 26.02.06, 23:42
                Po pierwsze,
                Mój mąż gdyby chciał wynajmowac samodzielnie mieszkanie tylko po to żeby spędzać
                w nim 8 godzin na dobę musiałby byc durniem.
                Dla porównania: pokój w Warszawie kosztuje 400 złotych, a nie 2 tys., a mimo to
                mnie - gdyby nie podarowana kawalerka - nie stać byłoby na specjalizowanie się w
                Warszawie. W NY - tak.

                Po drugie,
                gdybys znała angielski, nie musiałabyś korzystać z tak koszmarnie drogich ofert
                ludzi żerujących na polskiej ciemnocie...
                • Gość: doktorek Re: Emigranci laczcie sie IP: *.acn.waw.pl 26.02.06, 23:48
                  Dodam jeszcze, że ostatnio bardzo ładnie o dariopodonych pisała gazeta:

                  serwisy.gazeta.pl/df/1,34471,3170384.html
                  To NIE JEST rzeczywistość legalnie wyjeżdżającego na szkolenie zawodowe
                  Polskiego Lekarza (jak tam twoje social security number, Dario?), szanowanego
                  przez swoich amerykańskich kolegów.
                  • Gość: Daria Re: Emigranci laczcie sie IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 26.02.06, 23:59
                    Od 10 lat jestem US Citizen!
                  • Gość: Daria Re: Emigranci laczcie sie IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 27.02.06, 00:01
                    Co ty mi tu cytujes o jakichs dziadach greenponckich :DDDDDDD nielegalnych.
                    Wkrotce zaczna ich deportowac i przestana narzekac.
                • Gość: Daria Re: Emigranci laczcie sie IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 26.02.06, 23:58
                  Dobrze, ze ty wiesz co ja znam...
                  Angielski mam opanowany perfect. Co ma piernik do wiatraka.
                  Piszemy jednak o dwoch roznych sprawac . Ty piszesz o czyms okropnym czyli o
                  wspolnych mieszkaniach gdzie mieszka od 3-8 osob pod jednym dachem. Latwo sobie
                  wyobrazic poranek kiedy wszyscy naraz chca skorzystac z toalety i sie umyc,bo
                  wszyscy ida do pracy i sie spiesza, nie wspominajac o utrzymaniu czystosci /do
                  sprzatania nikt sie nie wyrywa/ wspolna lodowka /zawsze sa o nia awantury bo
                  ktos postawil cos na czyjejs polce albo ktos komus cos wyzarl/itd. Ja pisze
                  ptasi mozdzku o mieszkaniach a nie o dziadostwie. Podalam ci niskie ceny dla
                  emigrantow - Brooklyn, Queens! Na Manhattanie za wynajecie dwusypialniowego
                  apartamentu mozesz placic od $5000, 10000 i wiecej. To tez zalezy jak
                  prestizowe jest miejsce gdzie wynajmujesz. Zajrzyj sobie na odpowiednie strony.
                  Wszystko masz w komputerze.
                  • Gość: doktorek Re: Emigranci laczcie sie IP: *.acn.waw.pl 27.02.06, 00:08
                    Niejaka "daria", ktora jak sama przyznaje dobrowolnie porzucila Ojczyzne juz 10
                    lat temu (1996), i dzisiaj zapewne realizuje sie zawodowo i towrzystko w Stanach
                    Zjdenoczonych i jest tam szczęśliwa, naskrobala:

                    >ptasi mozdzku

                    Tak. Szkoda dla ciebie czasu. Baw sie i dyskutuj w swoim NY-srodowisku. I
                    błagam: nie wracaj do Polski już nigdy.

                    Aha - i wybierz sobie inne forum do swojego flame'owania i trollingu.

                    EOT.
                    • Gość: Daria Re: Emigranci laczcie sie IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 27.02.06, 00:18
                      Ja opuscilam Polske juz ponad 17 lat temu i nie dlatego, ze Polski nie lubie
                      ale poprostu wyszlam za maz za Amerykanina. Za Polska zawsze bardzo tesknilam i
                      tesknie. Napewno tam wroce. Ciebie zas nie prosilam o porade gdzie mam mieskac.
                      Nikt nie powinien ci zazdroscic tego twojego bidnego startu w USA w
                      wynajetych pokojach za ok $3000 na dwie osoby, zasuwania z praniem kilka ulic
                      dalej i nocami gotowania kapusniaku by bylo taniej. Good luck!
                      • malkontent_jeden Re: Emigranci laczcie sie 27.02.06, 00:31
                        Z tym gudlakiem to uwożej słonko, coraz wieksze masz szanse po gudlaku w Polsce
                        usłyszeć sp****. Co o dziwo-nie dziwi.
                      • jack_sparrow Re: Emigranci laczcie sie 27.02.06, 00:33
                        Gość portalu: Daria napisał(a):

                        > Ja opuscilam Polske juz ponad 17 lat temu i nie dlatego, ze Polski nie lubie
                        > ale poprostu wyszlam za maz za Amerykanina. Za Polska zawsze bardzo tesknilam i
                        >
                        > tesknie. Napewno tam wroce. Ciebie zas nie prosilam o porade gdzie mam mieskac.
                        > Nikt nie powinien ci zazdroscic tego twojego bidnego startu w USA w
                        > wynajetych pokojach za ok $3000 na dwie osoby, zasuwania z praniem kilka ulic
                        > dalej i nocami gotowania kapusniaku by bylo taniej. Good luck!

                        dario - a kto ciebie prosil o obrazanie polskich lekarzy? Jestes oderwana pod
                        polskiej rzeczywistosci, komentuj sobie lepiej wyczyny rednecks i administracji
                        Jurka Krazka. Twoje uwagi o Polsce sa zalosne. I niestety g. wiesz o warunkach
                        pracy polskich lekarzy w Stanach - 'kapusniak' dostaja oni od swojego szpitala,
                        za rzadowe amerykanskie pieniadze (za malo Amerykanow chce sie wysilac na studia
                        medyczne i swietnie wyksztalceni Polacy sa mile widziani w szpitalach w USA).

                        Jestes chyba strasznie sfrustrowana.

                        Zasmucony twoim strasznym stanem,
                        JW
                      • Gość: antyDaria Re: Emigranci laczcie sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 12:22
                        Wyszlas za Amerykanina, czyli zarabiasz du...Ja wole swoj los zawdzieczac
                        mozgowi, niz czesci ciala, jaka handluja prostytutki.

                        Przez takie jak Daria obcokrajowcy traktuja Polki jako tania zabawke dla
                        mezczezn, bo poleca one na kazdego, kto pensje odbiera w euro lub dolarach.
                        • p.atryk Jestes w bledzie 27.02.06, 13:24
                          Gość portalu: antyDaria napisał(a):

                          > Wyszlas za Amerykanina, czyli zarabiasz du...

                          Daria byla zona Polaka z grinpointu.Potem ja porzucil (ciekawe dlaczego?) i
                          ostatnio poszukiwala nowego towarzysza zycia.Takze twoje zarzuty (a propos tego
                          Amerykanina i kupczenia doopa) sa bezpodstawne.
                        • felinecaline Re: Emigranci laczcie sie 01.03.06, 12:14
                          - Jaka jest roznica miedzy pania Doktor a "Pania doktorowa"?
                          - Ta pierwsza zarabia glowa.
                      • iza42 Re: Emigranci laczcie sie 28.02.06, 09:54
                        Gość portalu: Daria napisał(a):

                        > Ja opuscilam Polske juz ponad 17 lat temu i nie dlatego, ze Polski nie lubie
                        > ale poprostu wyszlam za maz za Amerykanina. Za Polska zawsze bardzo tesknilam i
                        >
                        > tesknie. Napewno tam wroce.

                        Dario , nie denerwuj sie tak i nie obrazaj lekarzy na tym forum. Dbaj o zdrowie
                        i rzuc to koszmarne palenie . Palenie szkodzi zdrowiu. Naprawde.
                        Przeciez po powrocie do Polski nie zyczysz sobie kontaktow z polska sluzba
                        zdrowia?
                      • seniorita15 Re: Emigranci laczcie sie 13.05.06, 17:45
                        Ni i przynajmniej raz Daria napisala prawde.Wyjechala pod koniec lat 80-tych.Ale
                        za amerykanina nie wyszla.Zalapala sie na Stany troche inaczej.I napisala to
                        gdzie indziej.Obywatelstwo dostala jakies 10 lat temu ,to tez sie zgadza.I
                        mieszka na poludniu Stanow ,a nie w NY.
    • Gość: Hankaaa Re: Emigranci laczcie sie IP: *.btsnet.pl 26.02.06, 14:52
      Mój znajomy lekarz pracuje w Norwegii. Podał mi, że w tylko w czasie stażu
      podyplomowego lekarze zarabiają rocznie 350-500.000 NOK (175-250.000 PLN).
      • do.ki Re: Emigranci laczcie sie 26.02.06, 15:15
        Tu w Belgii lekaz na stazu nie zarabia ani grosza, bo staz jest przed dyplomem.
        Na specjalizacji zaczynasz od ok. € 1300 netto miesiecznie, pod koniec
        specjalizacji masz ok € 2000. Koszt utrzymania pochlania ok € 1000 z tego na osobe.

        Za to po specjalizacji jest lepiej.
        • grix Re: Emigranci laczcie sie 26.02.06, 23:03
          do.ki napisał:

          > Tu w Belgii lekaz na stazu nie zarabia ani grosza, bo staz jest przed dyplomem.
          > Na specjalizacji zaczynasz od ok. € 1300 netto miesiecznie, pod koniec
          > specjalizacji masz ok € 2000. Koszt utrzymania pochlania ok € 1000
          > z tego na osobe.

          To co piszesz jest kłamstwem: rzekomo koszt utrzymania w Belgii pochłania 1000
          EUR na osobę.

          Możesz przyblizyć nam źródło tych danych?

          Bo mnie sie wydaje że mijasz sie z prawdą - koszt zycia w Warszawie jest wyższy
          niż w Brukseli, a jakoś nie wydaję na siebie 4000 PLN, tylko 1000.


          www.investinbrussels.com/content/categories/categorycontent.aspx?CategoryGUID=1c175ee6-a2f5-448e-b703-914aa058b2c0
          Ot jeszcze jeden sieciowy kłamczuszek oderwany od rzeczywistości
          • do.ki Re: Emigranci laczcie sie 27.02.06, 16:03
            > To co piszesz jest kłamstwem: rzekomo koszt utrzymania w Belgii pochłania 1000
            > EUR na osobę.
            >
            > Możesz przyblizyć nam źródło tych danych?

            Wlasne doswiadczenie. Dobrze, jesli wolisz: utrzymanie sie w Belgii kosztuje
            mnie minimum 1000 euro na osobe miesiecznie.

            > Bo mnie sie wydaje że mijasz sie z prawdą - koszt zycia w Warszawie jest
            wyższy niż w Brukseli

            Naprawde? Ciekawe.

            Aha, nie wiem po co zamiesciles ten link, bo on niczego nie wyjasnia.

            Wiesz, moge juz po tylu latach nie wiedziec za ile da sie utrzymac w Warszawie,
            ale nie ucz mnie ile kosztuje zycie w Belgii, bo to akurat wiem na pewno, i to
            nie ze zrodel, tylko z codziennego doswiadczenia.

            A tego "klamczuszka" to lepiej odszczekaj.
            • Gość: Młoda lekarka Re: Emigranci laczcie sie IP: *.bel.vectranet.pl / 85.219.140.* 27.02.06, 19:46
              niejakiej darii proponuję; 10mg relanium, Zimny okład na durny łeb i przesiadkę
              na całkiem inne forum.
              A co najważniejsze niech sobie daria zapamięta, że jak się nie wie nic,albo
              zbyt mało na dany temat to lepiej milczeć niż być gadem(żmiją).
              Ale mnie wkurzyła!!!!!!
              • Gość: Daria Re: Emigranci laczcie sie IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 28.02.06, 03:09
                niejakiej darii proponuję; 10mg relanium, Zimny okład na durny łeb i przesiadkę
                na całkiem inne forum.
                A co najważniejsze niech sobie daria zapamięta, że jak się nie wie nic,albo
                zbyt mało na dany temat to lepiej milczeć niż być gadem(żmiją).
                Ale mnie wkurzyła!!!!!!

                ------------------------------------------------------------------------


                Szanowna pani pozal sie Borze lekarzyna. Imiona wlasne pisze sie w polskim
                jezyku z duzej litery. Nie wiedzialas. No coz jesli na studiach tylko pilo sie
                tanie wino i gzilo po akademikach to na nauke zostawalo niewiele czasu. Prawda?
                • Gość: matysia Dario filarze wykształcenia!!Boże sie pisze IP: *.chello.pl 28.02.06, 13:07
                  prez ŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻ a nie rz, baranico.
                  • do.ki Re: Dario filarze wykształcenia!!Boże sie pisze 28.02.06, 13:16
                    Moze nie chodzi o Boga, tylko o pewnego przedwojennego generala na przyklad...
                    • Gość: Daria Re: Dario filarze wykształcenia!!Boże sie pisze IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 28.02.06, 18:24
                      No nie, wiem jak sie pisze Boze, to jakos tak z rozpedu.
            • grix Re: Emigranci laczcie sie 27.02.06, 20:51
              > > Możesz przyblizyć nam źródło tych danych?
              >
              > Wlasne doswiadczenie.

              Taaak....
              To bardzo miarodajne źródło.

              Dziwi mnie że medyk (? - wątpliwe!) posiłkuje sie taka anachroniczną kategorią,
              mając na uwadze osiągnięcia EBM, obnażającej słabości 'własnego doświadczenia'.

              Wiesz, z własnego doświadczenia to ja np. wiem, że żywiąc się w tanich
              restauracjach jestem w stanie podnieść swoje koszty utrzymania w Warszawie o 300%.
              Jeśli jeszcze zechcę bywać raz na tydzień w klubie albo kinie, to moje koszty
              utrzymania wzrosną o dalsze paręset procent (vide wyjściowa kwota).

              Ale za koszyk identycznych jak w Warszawie zakupów zapłace w supermarkecie w
              Belgii tylko 15-25% więcej.

              Więc nie sciemniaj.

              Zarabiając kilka razy wiecej, więcej konsumujesz. Koszt utrzymania dla ciebie
              oznacza coś zupełnie innego niż dla warszawskiego lekarza.

              Więc w imię łżesz pisząc o 4x wiekszych kosztach zycia w Brukseli?

              Jeśli uważasz, że ja w Warszawie jestem jakimś ubermenschem dla którego wakacje,
              kultura, wynajęcie panienki do sprzatania mieszkania a PRZEDE WSZYSTKIM wydatki
              na szkolenia zawodowe - to w przeciwieństwie do ciebie nie powinny byc koszty
              utrzymania, to jestes żałosny.

              > A tego "klamczuszka" to lepiej odszczekaj.

              ROTFL
              • Gość: Doki niezalogowany Re: Emigranci laczcie sie IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 27.02.06, 21:02
                Posluchaj, ja nie rozumiem czego Ty sie czepiasz. Wiem ile wydaje na swoje i
                rodziny utrzymanie, wiec gadanie o EBM nie ma sensu.

                4-krotnie wyzsze koszty utrzymania w Brukseli w stosunku do Warszawy to dla
                Ciebie moze i lgarstwo, dla mnie to rzeczywistosc. Nie wierzysz, to przyjedz i
                sprawdz.

                > Ale za koszyk identycznych jak w Warszawie zakupów zapłace w supermarkecie w
                > Belgii tylko 15-25% więcej.

                A to juz zalezy od koszyka.

                Mozna sie utrzymac i za 300 euro miesiecznie w Belgii i byl czas, ze tak
                robilem, ale to nie zycie, tylko walka o przetrwanie. Stad ta kwotaz 100 euro,
                ktora Cie tak dziwi.

                Moze w takim razie powiesz ile Twoim zdaniemkosztuje zycie w Brukseli?

                Nie wiem po co mi ta dyskusja, pewnie dlatego, ze draznia mnie tacy, ktorym
                tylko wydaje sie, ze wiedza lepiej.

                Mieszkanie to ok. 500 euro (jesli sie uda, to z kosztami energii), i to bez
                zadnych luksusow. Na jedzenie wydasz spokojnie do 200 euro na osobe miesiecznie.
                Paliwo- ja wydaje miesiecznie 250 euro, ale powiedzmy, ze gdybym nie mial
                rodziny, jezdzilbym mniej i czym innym. Powiedzmy, ze 100 na paliwo. Juz masz
                800 euro do wydania. A gdzie ubranie, kultura, szkolenie, wakacje?

                Nie wierzysz, sprawdz na forach poswieconych Belgii i Brukseli, np tym:

                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=9
                albo tym:

                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10432

                i przestan sie juz rzucac, skoro nie znasz zagadnienia.
                • Gość: griks niezalogowan Re: Emigranci laczcie sie IP: *.acn.waw.pl 27.02.06, 21:45
                  widzisz - rozni nas to, ze ja bardzo dobrze wiem, ile kosztuje zycie w Europie,
                  bo spedzam kazde wakacje w krajach frankofonskich (co wynika z moich rodzinnych
                  koneksji), a ty o kosztach zycia w Polsce masz blade pojecie - a PRZEDE
                  WSZYSTKIM o roznicach miedzy 'standardem' polskim a 'zachodnim' - - - notabene:
                  we lbach wam sie poprzewracalo kiedy piszecie o 'kosztach utrzymania', czasie
                  pracy itd. (jak patrze na francuski RTT to mi sie rzygac chce), zdepcze was
                  Wschod juz niedlugo, zdepcza was ludzie ktorym chce sie walczyc o byt, pracowac,
                  szkolic itd.

                  Licz sobie paliwo itd., przecietny polski lekarz nie ma za co kupic samochodu,
                  nawet na kredyt. Durenstwo, takie dyskusje, g. wiesz o idiotach (nie)placacych
                  za prace lekarzom w Polsce.

                  EOT, szkoda czasu na trolli i flamerow
                  • do.ki Re: Emigranci laczcie sie 27.02.06, 21:57
                    > widzisz - rozni nas to, ze ja bardzo dobrze wiem, ile kosztuje zycie w Europie,
                    > bo spedzam kazde wakacje w krajach frankofonskich

                    Nie musisz sie tak obnosic z wlasna glupota. Co innego spedzac wakacje, co
                    innegomieszkac na stale, prawda? Czy sadzisz, ze w czasie wakacji mozesz sobie
                    wyrobic lepsze pojecie o tym ile tu kosztuje zycie, mimo ze ja tu mieszkam na stale?

                    Po drugie: czyzby Europa to byly tylko kraje frankofonskie? Nawet Belgia jest
                    tylko w czesci, i to tej mniej znaczacej czesci, francuskojezyczna.

                    > a ty o kosztach zycia w Polsce masz blade pojecie

                    Totez nie wypowiadam sie na temat kosztach zycia w Polsce. To Ty sie o nich
                    wypowiadasz, nastepnie przykladasz gdzies tam wyczytany arbitralny mnoznik i na
                    tej podstawie wyglaszasz autorytatywne sady. Nie widzisz, ze glupio piszesz?

                    Reszta uwag ma juz bardzo luzny zwiazek z tematem dyskusji, wiec je pomine.

                    Bywaj zdrowo, wez pare glebokich oddechow. Nie musisz mi publicznie przyznawac,
                    ze sie zagalopowales.
                    • grix Re: Emigranci laczcie sie 27.02.06, 22:05
                      Niejaki do.ki pył łaskaw naskrobać:
                      >W Nowym Jorku placi w zlotowkach? To musi byc jakis Nowy Jork, wojewodztwo
                      >podlaskie chyba.

                      i jeszcze tak:
                      >nie wypowiadam sie na temat kosztach zycia w Polsce.

                      Ja, rozumie, 'podlaskie' to twoje okreslenie na Brukselę? Hę?

                      A zarazm potem tenże sam do.ki naskrobał:
                      > Bywaj zdrowo, wez pare glebokich oddechow. Nie musisz mi publicznie przyznawac,
                      > ze sie zagalopowales.

                      Weźże sobie pisz lepiej na jakichs forach belgijskich. Nie kpij z tego, o co
                      próbujemy tutaj walczyć. I porównuj swoj standard życia i swoje socjalne minima
                      do belgijskich lekarzy, bo jakis Polak może się po prostu w_qrwić.
                      • jack_sparrow Re: Emigranci laczcie sie 27.02.06, 22:18
                        Wróciłem z poradni. Zaraz jadę na dyżur (nic wielkiego, pogotowie;) - normalka,
                        16 godzin na dobę, żeby móc spłacic autko (grix - polskiego lekarza stać na
                        samochód!).

                        Właśnie konsumuję pasztet - nomen omen - belgijski (Drosed Siedlce). Kanapeczkę
                        (no OK, przyznam uczciwie: sztuk dwie) polałem delikatnie ketchupem (Pudliszki),
                        posypałem ziołami prowansalskimi, przyłozyłem plasterkiem sera (gouda, OSM Mińsk
                        Mazowiecki, 14 zł/kg) i zapiekłem w mikrofali (kupionej okazyjnie w Geant
                        Puławska, za 219 złotych). To mój pierwszy ciepły posiłek dzisiaj (jest 22:13).

                        Więc wiesz grix, bez przesady z tymi kosztami utrzymania - nie są tak wysokie u
                        nas, a różnica z Belgią jest na pewno olbrzymia. My po prostu nie zasługujemy
                        sobie na szyneczki i kulturę, to prosta pochodna naszego położenia
                        geograficznego i czegoś dziwnego w polskich genach...

                        A jakbyś szedł sklepać miskę jakiemuś belgijskiemu mędrkowi, daj znać, chętnie
                        sie dołączę (jak tylko zejde z dyżuru).
                      • Gość: Doki Re: Emigranci laczcie sie IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 27.02.06, 22:20
                        grix, uspokoj sie, prosze. Po co te zarzuty, ze kpiny sobie urzadzam itp?
                        Popieram wasza walke (kto to jest "my"?), a w ramach tego poparcia bardzo bym
                        sie cieszyl, gdyby jak najwiecej z was "w_qrwilo sie" i w koncu zdecydowalo na
                        akcje. Bo takie samo jeczenie slyszalem juz, gdym sam wyemigrowal, a teraz, po
                        wielu latach, nic sie nie zmienia. To sie nazywa tchorzostwo, grix, wiesz?

                        Przewin do pierwszego postu w tym watku, spojrz czego dotyczyla moja odpowiedz i
                        przestan sie ciskac. Ja rozumiem, ze krew cie akurat zalewa, ale to NIE MOJA
                        WINA. Ja zrobilem, co moglem. Jeszcze gdy bylem na studiach, slyszalem gadanie,
                        ze lekarzy w Polsce jest za duzo. No to usunalem siebie z puli lekarzy w Polsce.

                        A co do cytatow na poczatku Twojego postu: nie ma tam slowa o tym ile kosztuje
                        zycie w Polsce, jest za to krytyka przeliczania dolarow placonych za utrzymanie
                        w Nowym Jorku na zlotowki w celach porownawczych. Takie dzialanie jest bowiem
                        idiotyczne i bezcelowe. Nie jest zadnym wytlumaczeniem, ze mieszka sie w Polsce,
                        wiec interesuja tego kogos zlotowki. Wlasnie ze wzgledu na roznice w kosztach
                        utrzymania dolar w NY to nie to samo co 3.6 zl w Warszawie.

                        Poza tym gdybys mial pojecie skad pochodzi znaczaca czesc Polakow
                        zamieszkujacych Bruksele, wiedzialbys, ze pochodza wlasnie z wojewodztwa
                        podlaskiego, konkretnie z Siemiatycz i okolic, wiec tu tez trafiles kula w plot,
                        ale to tak na marginesie i zartem.
                        • Gość: frytka Re: Emigranci laczcie sie IP: *.acn.waw.pl 28.02.06, 00:43
                          >Wlasnie ze wzgledu na roznice w kosztach
                          >utrzymania dolar w NY to nie to samo co 3.6 zl w Warszawie.

                          Otóż to: ludzie którzy stracili kontrakt z polską rzeczywistościa zakładają a
                          priori, że koszty utrzymania w Warszawie sa NIŻSZE niż w Brukseli, NY czy Londynie.

                          A ja pytam: dlaczego oni tak zakładają?

                          Co oni wliczają w te koszty?

                          Jeśli wynajem kawalerki czy pokoju to OK - w Warszawie są niższe (pokój przy
                          rodzinie od 400 złotych, kawalerka od 1200 złotych miesięcznie). Za nowe
                          mieszkanie w Warszawie płaci się 5 tys. złotych na peryferiach (Wilanów,
                          Białołęka - 45 minut dojazdu do pracy).

                          Ale wystarczy pomyslec nie o NY czy Londynie, ale o prowincji w Europie czy USA
                          (New Jersey, albo i stan NY np. w Buffalo - gdzie dom 150 m2 kosztuje MNIEJ niż
                          w W-wie) i nagle okazuje się, że przy zarobkach takich jak w metropolii koszt
                          'housingu' jest NIŻSZY!

                          Albo wręcz zerowy - sa szpitale (renomowane, jak np. nowojorski Methodist
                          Hospital) które płaca za mieszkanie stażyście (nawet wtedy, gdy przyjedzie z
                          rodziną).

                          Założenie że nie gotuje się w domu ciepłych posiłków (przypomne: polski szpital
                          nie karmi za darmo - w przeciwieństwie do szpitala w USA) to konieczność wydania
                          co najmniej 300 złotych miesiecznie (tani 'chińczyk' lub hamburgery w
                          McDonalds). Jesli ktos chce żywić się w lepszych o oczko knajpkach w
                          supermarketach, musi wydać 2x wiecej (600 złotych).

                          Jesli sie ma dziecko, to państwowe przedszkole w Warszawie kosztuje około 250
                          złotych miesięcznie. Niania od 1000 złotych (tak tak, dostaje tyle co ja!).
                          Podstawówka jest tańsza, na szczęście. Pozostaje tylko pytanie gdzie mieszkać -
                          bo z pensją lekarską nie da sie kupić mieszkania, ani wynajmować nic. Dlatego
                          pustoszeje Polska i lekarze wyjadą tam, gdzie będą mogli po prostu żyć.

                          A prosze pamietać, że rezydent w Polsce zarabia netto 1000-1100 złotych. I
                          niekoniecznie mu się bardzo poprawia po zamknięciu specjalizacji. Powiem
                          szczerze, że taka płaca dla osób kształcących sie przez 23 lata (6 lat
                          podstawówki, 3 lata gimnazjum, 3 lata liceum, 6 lat studiów i 5 lat
                          specjalizacji)- to dla mnie jest to neoniewolnictwo. Jest to urągające godności
                          człowieka i wołające o pomstę do Nieba. To wymuszanie życia w celibacie, bez
                          rodziny i bez ambicji korzystania z życia na elementarnym poziomie w czasach gdy
                          większośc społeczeństwa kojarzy zimę z wyjazdem na narty, a lato z kapielami w
                          morzu.

                          Bardzo proszę polskich lekarzy z zachodniej Europy: nie rzucajcie błotem w nas
                          tutaj, w Polsce. Jeśli chcecie, podajcie ile dostajecie na ręke i ile wydajecie
                          na siebie.

                          I zanim zaczniecie sie porównywac z nami i kpić - to gwoli uczciwosci napiszcie
                          co to znaczy dla Was "utrzymanie", bo myślę, ze w naszych polskich oczach jest
                          to luksus o jakim nawet nie marzymy, walcząc po prostu o chleb i dach nad głową.
                          • Gość: Doki Re: Emigranci laczcie sie IP: *.240.81.adsl.skynet.be 28.02.06, 12:40
                            frytka, to jest DOKLADNIE to, o czym pisze. grix pisze: "Bo mnie sie wydaje że
                            mijasz sie z prawdą - koszt zycia w Warszawie jest wyższy niż w Brukseli, a
                            jakoś nie wydaję na siebie 4000 PLN, tylko 1000." No to mamy sprzecznosc, bo
                            moge grix zagwarantowac, ze za 1000 zl, czyli jakies € 270 miesiaca w Brukseli
                            nie przezyje. Mowy nie ma. Totez NIE WIERZE, ze w Warszawie wydaje na utrzymanie
                            tylko 1000 zl. Prawdopodobnie nie wlicza rozmaitych rzeczy, ktore ma za darmo
                            lub po smiesznie niskiej cenie. Nie wiem czego, mieszkania? wyzywienia?

                            W Polsce, wiec i w Warszawie, o wiele tansze jest jedzenie i mieszkanie, a takze
                            ubranie. To jest jednak lwia czesc kosztow. Drozsze sa samochody, sprzet domowy,
                            uzywki.

                            > Bardzo proszę polskich lekarzy z zachodniej Europy: nie rzucajcie błotem w nas
                            > tutaj, w Polsce. Jeśli chcecie, podajcie ile dostajecie na ręke i ile wydajecie
                            > na siebie.

                            Prosze bardzo, ja podalem za ile zylem jako asystent w czasie specjalizacji.
                            Teraz mam zone i dwojke dzieci, zarabiam dobrze, a na utrzymanie calej rodziny
                            na przyzwoitym poziomie (wlasny dach nad glowa, chleb z czyms do chleba, ot,
                            klasa srednia) wydajemy miedzy € 4000 a € 5000 miesiecznie. Zadowolona?

                            I nikt tu nie kpi, wszyscy wiedza, ze zarobki polskich lekarzy uragaja wszelkim
                            normom. Zamiast jednak siedziec i plakac, chyba warto wziac sie do dzialania,
                            prawda?
                            • seniorita15 Re: Emigranci laczcie sie 28.02.06, 15:15
                              Doki,pomijajac napastliwe posty,mysle,ze jednak troche przesadziles z tymi
                              kosztami utrzymania.Ja pracuje w Skandynawii gdzie koszty utrzymania sa dosc
                              wysokie,ale na pewno nie wydaje 4-5 tys euro na rodzine 4-osobowa,bo ich po
                              prostu nie mam .Tez jezdze w swiat na wakacje.
                              • do.ki Re: Emigranci laczcie sie 28.02.06, 16:14
                                > mysle,ze jednak troche przesadziles z tymi kosztami utrzymania

                                Pozwolisz, ze nie bede przedstawial szczegolowego wyliczenia, a jedynie zapewnie
                                Cie, ze na poparcie moich slow mam szczegolowe rachunki.

                                Byc moze nie bierzesz pod uwage najpowazniejszej pozycji: kredytu hipotecznego.
                                Rata to ponad € 1500 miesiecznie (niewazne ile ponad), ale coz sie dziwic, przy
                                cenach gruntu pod budowe na poziomie 250 €/m² wydac € 300000 na dom to nie tak
                                duzo... (niewazne ile faktycznie wydalismy). A gdzies mieszkac trzeba. Zanim
                                zbudowalismy nasz dom, mieszkalismy w wynajmowanym: € 800 miesiecznie plus oplaty.

                                Reszte z grubsza przedstawilem wczesniej. Jak by nie patrzec, ten rachunek sie
                                zgadza.

                                Pewno, ze mozna zyc taniej. Srednie dochody w belgijskiej rodzinie to ok € 2500
                                miesiecznie do wydania i za tyle ludzie zyja. Tylko ze lekarz zarabia w Belgii
                                lepiej niz srednio i zyje odpowiednio do zarobkow. A imigrant musi wydac wiecej
                                na niektore rzeczy, bo nie ma pod reka rodziny, znajomych dopiero musi sobie
                                znalezc, na spadek i darowizny nie ma co liczyc.

                                > Tez jezdze w swiat na wakacje.

                                Ja nie jezdze- za drogo. :-)
                                • Gość: Goska Re: Emigranci laczcie sie IP: *.n.pppool.de 28.02.06, 19:01
                                  Ja wprawdzie nie mieszkam w Belgii, a w Niemczech ale nie moge jakos sobie
                                  wyobrazic na co wydajecie tyle pieniedzy.no chyba ze dom budujecie.Nie wiem jak
                                  w Belgii ale tutaj zycie w porownaniu z Polska, wcale nie jest o wiele
                                  drozsze.Mam porownanie, bo z Polski wyjechalam dopiero 9 mies. temu.Orientuje
                                  sie w cenach zarowno polskich i niemieckich.No chyba ze w Belgii wszystko jest
                                  o tyle drozsze.
                                  • do.ki Re: Emigranci laczcie sie 28.02.06, 19:33
                                    Ja wiem i tak mi wychodzi. Jesli glupie krzeslo kosztuje € 200 i to jest tanio?

                                    To jest po prostu dyskusja o tym co kto uwaza za wystarczajacy standard. Gdybym
                                    wyjechal z Polski, a potem musial zyc za € 1000 przez reszte zycia, to znaczy,
                                    ze nie dla pieniedzy wyjezdzam, tylko z innych powodow. Mowie o sytuacji
                                    dzisiaj, bo gdy ja wyjezdzalem, to zarobki lekarza przeliczone po czarnorynkowym
                                    kursie nie osiagaly nawet 100 dolarow. Ale dzisiaj nawet lekarze moga sie jakos
                                    urzadzic w Polsce i znam na to przyklady. Wiec dla € 2000 miesiecznie nie warto
                                    byloby wyjezdzac, gdyby nie graly roli inne wzgledy- jak warunki pracy czy
                                    niechec do elementow systemu politycznego.
                                    • Gość: Goska Re: Emigranci laczcie sie IP: *.n.pppool.de 28.02.06, 19:47
                                      Masz wysoki standard zycia.A chyba nie o to tutaj chodzilo.Mielismy poownac
                                      koszty zycia w Polsce i zageanica do pensji.W Polsce przecietny lekarz nie
                                      mysli o krzeslach po 800 zl.
                                    • Gość: frytka Re: Emigranci laczcie sie IP: *.acn.waw.pl 28.02.06, 20:56
                                      > Jesli glupie krzeslo kosztuje € 200 i to jest
                                      > tanio?

                                      "Glupie krzeslo" kosztuje 200 euro? Znaczy, 750 złotych?

                                      Przeciez to kompletny idiotyzm! Napiswz lepiej "nie kupuje krzesel tanszych niz
                                      po 750 zlotych", a nie sciemniaj.
                                      Jak nie wiesz gdzie w Brukseli mozesz kupic krzeslo za 150 zlotych to prosze
                                      bardzo adresik:
                                      www.meblenajtaniej.pl/meblebrwpp.php?sm=krzes%B3o
                                      Koszty transportu mozesz sobie znalezc sam.

                                      Oczywiscie wszystkie twoje wyliczenia sa rownie trafione... czyli nalezy je
                                      podzielic przez 4.

                                      • do.ki Re: Emigranci laczcie sie 01.03.06, 07:01
                                        Gość portalu: frytka napisał(a):


                                        > "Glupie krzeslo" kosztuje 200 euro? Znaczy, 750 złotych?
                                        >
                                        > Przeciez to kompletny idiotyzm! Napiswz lepiej "nie kupuje krzesel tanszych niz
                                        > po 750 zlotych", a nie sciemniaj.
                                        > Jak nie wiesz gdzie w Brukseli mozesz kupic krzeslo za 150 zlotych to prosze
                                        > bardzo adresik:
                                        > www.meblenajtaniej.pl/meblebrwpp.php?sm=krzes%B3o
                                        > Koszty transportu mozesz sobie znalezc sam.
                                        >

                                        Ale dlaczego mialbym kupowac byle jakie krzesla za 150 zl? Ja chce porzadne, a
                                        cena idzie jednak w parze z jakoscia. Gwoli informacji, bylismy niedawno w
                                        sklepie, gdzie ceny mebli mnie troszke zabily, krzesla byly np po € 700, a
                                        skorzane kanapy po € 5000. I nic na to nie poradzisz, jesli chcesz miec porzadna
                                        kanape, to musisz tyle kasy przygotowac, zreszta akurat te ceny sa w Polsce
                                        podobne, prawda?


                                        > Oczywiscie wszystkie twoje wyliczenia sa rownie trafione... czyli nalezy je
                                        > podzielic przez 4.

                                        Jesli juz chodzi o scislosc, to przez 2. Znalazlem taki sposob liczenia na forum
                                        EPSO: bierzemy kwote w euro, za ktora utrzymujemy sie w Brukseli, mnozymy ja
                                        przez 2 i otrzymujemy ile zlotowek zapewni nam ten standard zycia w Polsce.
                                        Czyli za € 2500 w Brukseli zyje sie mniej wiecej tak jak za 5000 zl w Warszawie.
                                        I ja mysle, ze to sie z grubsza zgadza.

                                        Ale co do tego po co byl ten watek, to przypomne:

                                        "Ja tak sobie mysle,ze jakby tak wiekszosc z nas lekarzy emigrantow opisala
                                        jaka pensje ma w stosunku do tej w kraju to moze pacjenci zrozumieliby
                                        dlaczego musimy wyjezdzac i pomogliby w naszej walce o podwyzki.
                                        P.S w kraju mialem 1400 brutto,na reke kolo 1100,teraz na emigracji kolo 8 do
                                        9.000 na reke miesiecznie na 2/3 etatu."

                                        I ja napisalem jaka jest roznica w standardzie zycia. Tylko ze z drugiej strony,
                                        gdybym po wyemigrowaniu DZIS musial zyc za € 2000, to nie warto wyjezdzac dla
                                        pieniedzy, bo 4000 zlotych na reke to dla lekarza w Polsce kwota juz osiagalna,
                                        choc pod pewnymi warunkami. Owszem, pieniadze to nie wszystko, sa inne powody,
                                        by wyjechac z Polski, ale dla 2000 euro? Nie warto, moim zdaniem.

                                        I tyle tylko chce dodac na koniec mojego udzialu w tej dyskuusji, bo widze, ze
                                        kompletnie sie nie rozumiemy, co widac po ostatnim poscie frytki.
                                        • Gość: Ewka Re: Emigranci laczcie sie IP: 217.153.125.* 01.03.06, 10:20
                                          Doki, rozumiem cię bardzo dobrze i osobiście uważam że właśnie chęć zapewnienia
                                          rodzinie i dzieciom godziwego poziomu życia jest tym, co skłania i BĘDZIE
                                          skłaniać lekarzy do opuszczania Polski. Dzisiaj innej możliwości niż emigracja
                                          po prostu nie ma.

                                          Jestem lekarzem, mieszkam w Warszawie (jest nas piątka - mamy 3 dzieci).

                                          Moje koszty życia (od max obciążającej pozycji):
                                          1. kredyt hipoteczny ok. 3800 / m-c ('ok.' bo w CHF)
                                          2. opłaty rachunków (czynsz, telefon, woda, gaz, paliwo itp.) 2000
                                          3. czesne za szkołę dla 2 dzieci 1450 / m-c
                                          4. niania 1200
                                          5. imprezy (ok. 2 x m-c filharmonia, teatr itp.) 1000
                                          6. obiady (dzieci: szkoła, ja i mąż - dofinansowywane stołówki) 550
                                          RAZEM 10 000

                                          Muszę doliczyc koszty jedzenia (poza w/w obiadami) i ubrania, jest to najmniej
                                          około 2000 złotych miesięcznie, oraz wakacji (staramy sie wyjeżdżać w zimie na 2
                                          tygodnie na TANIE, podkreslam, narty do Austrii lub Włoch, w lecie poznajemy
                                          basem Morza Śródziemnego, nic z 'górnej półki', to niskobudżetowe 2-3 tygodnie),
                                          daje to około 20 - 30 tys. w sumie, przyjmijmy dla obliczeń że 24 tys., czyli
                                          rozkładając to na statystyczny miesiąc mamy 2000 (w tej kwocie miesci się tez
                                          wyjazd na konferencje naukowe na terenie Europy, dalej się nie ruszamy bo nas
                                          nie stać).

                                          Tak więc miesięczne stałe koszty życia naszej rodziny to 14 tys. złotych.

                                          Jest oczywiste, że należy do tej kwoty doliczyć jakieś ubezpieczenia (przyszłość
                                          dzieci), meble do mieszkania, dodatkowe zajęcia dla dzieci (ale to nie sa duże
                                          kwoty - native speaker w Warszawie bierze 50 złotych za godzine konwersjacji,
                                          podobne stawki są za lekcje pianina, za studio fitness płaci sie 120 zł.
                                          miesięcznego abonamentu, droższy jest tenis i joga choć tu dużo zależy jakiego
                                          chcemy nauczyciela), szacuję te rzeczy na około 4 tys. miesięcznie.

                                          Przewiduje, że w tym roku będziemy musieli w czasie wakacji wydać dodatkowo ok.
                                          5 000 złotych na szkołę językową dla najstarszego syna (Londyn), ale nie psujmy
                                          sobie obliczeń.

                                          Podsumowując: potrzebuję na rękę 18000 miesięcznie. Dzieląc po połowie wychodzi,
                                          że i ja, i mąż powinniśmy zarabiać po 9 tys. (czyli ok. 13 tys. brutto).

                                          W mojej rodzinie jest jednak pewna dysproporcja dochodów. Jedno z nas pracuje w
                                          zawodzie, drugie w przemyśle farmaceutycznym. Jedno dostaje co miesiąc blisko 20
                                          tys. (stanowisko menedżerskie), drugie blisko 1100 (tysiąc sto) (może i mało,
                                          ale dyżurować mężowi nie pozwalam, to zbyt kosztowne hobby, wolę kiedy chodzi z
                                          naszymi chłopcami na basen albo do kina).

                                          Pozdrawiam
                                          Ewka
                                          • seniorita15 Re: Emigranci laczcie sie 01.03.06, 14:35
                                            Moze sie ze mna nie zgodzicie,ale zarowno doki jak i Ewka zyja nieco ponad
                                            stan.Jesli maja i chca tyle wydawac to jest oczywiscie ich sprawa.Ale na pewno
                                            mozna zyc taniej.Moje dzieci tez uczyly sie angielskiego u nativ speakers ,ale w
                                            prywatnej szkole w grupie,a nie na indywidualnych lekcjach.Czytaj:taniej.Znaja
                                            biegle po kilka jezykow obcych,ale faktem jest,ze nie mamy domu tylko mieszkanie
                                            w bloku.Zwiedzilismy kawal swiata.Ale nie kupuje krzesel za 200 euro tylko za 5
                                            z drugiej reki.W Skandynawii mam wynajete mieszkanie za 550 euro z garazem.Nie
                                            place hipoteki.Cos za cos.I uwazam,ze za 2000 euro warto wyjechac jesli kraj
                                            jest atrakcyjny a koszty utrzymania niskie.Pozdrawiam
                                          • vacia Re: Emigranci laczcie sie 01.03.06, 14:52
                                            Ewka ale Twój mąż to ma dobrze z Tobą pod względem finansowym.
      • seniorita15 Re: Emigranci laczcie sie 07.05.06, 21:41
        Do Hankaa:zapomnial dodac o kosztach utrzymania w Norwegii.Jedne z najwyzszych
        na swiecie.
      • catarina-s Re: Emigranci laczcie sie 12.05.06, 16:40
        Ten dochód w Norwegii - to dochód brutto. Odejmij połowę, potem koszty
        utrzymania (wyższe niż w Szwecji, która tania nie jest), porównaj sposób, czas
        i jakość pracy - i wtedy cytuj.....
      • seniorita15 Re: Emigranci laczcie sie 13.05.06, 17:49
        Do Hankaaa:Odejmij polowe na podatki,a od tej polowy polowe na koszty utrzymania
        i bedziesz miala rzeczywiste dochody netto.
    • Gość: emlek Re: Emigranci laczcie sie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.02.06, 16:54
      Zapraszam na bloga. www.Medykoemigrant.blox.pl
      • grzalka Re: Emigranci laczcie sie 02.03.06, 12:46
        wyemigrujemy jak tylko sie wyspecjalizujemy z powodów wyłacznie ekonomicznych,
        obecnie pracujemy oboje w zawodzie, podstawowe minimum jestesmy w stanie
        dzieciom zapewnić (zupełnie podstawowe- niania, przedszkole, ubranie, jedzenie-
        i to tylko dlatego, że mieszkamy w mieście 170-tys.) pod warunkiem co najmniej
        15 dyzurów w miesiącu męża

        to chyba nie o to chodzi
        • Gość: Daria Re: Emigranci laczcie sie IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 03.03.06, 01:11
          Nie powiesz chyba, ze ludkowie nagle przestali przynosic koperty i rozne
          wikyualy.Szczegolnie w malym miescie. W to nikt nie uwierzy.
          • Gość: ania Do Darii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 01:40
            Czy Ty jesteś taka głupia, czy tylko tak udajesz ?
            Obrażasz wszystkich na tym forum.
            Twoje posty są wulgarne , złośliwe i pełne nienawiści.
            • Gość: Daria Re: Do Darii IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 03.03.06, 04:34
              A coz to nagle panstwo czuja sie dotknieci posadzeniem BRANIA lapow. Ale jak
              bierzecie to nawet wam lapa nie drzy!
              • travel_wawa Zamienić Polskę na jedno wielkie więzienie, Dario! 03.03.06, 11:17
                Wszystkich pozamykać. Dla prewencji.
                A paragrafy się znajdą bez obaw dla każdego...
                • Gość: Daria Re: Zamienić Polskę na jedno wielkie więzienie, D IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 03.03.06, 13:35
                  Ja nie chce by kogokolwiek zamykano i nic mnie nie obchodzi kto co bierze i
                  daje. Jednak bez farsy! Poco to oburzanie sie i udawanie swietych.
                  • Gość: emigrant Re: Zamienić Polskę na jedno wielkie więzienie, D IP: *.bredband.skanova.com 03.03.06, 18:32
                    Dario,dobrze wiesz ,ze koperty bierze nikly procent lekarzy wiekszosc sie tym
                    brzydzi,woli harowac jak wol i miec czyste sumienie,tylko jak dlugo mozna
                    pracowac na 3 etatach.Stad ogromna lawina emigracji.jezeli szybko nie bedzie
                    podwyzek to bedzie w Polsce katastrofa i wladze dobrze o tym wiedza.Dlaczego
                    tak chetnie zatrudniaja polskich lekarzy za granica,bo maja dobre
                    kwalifikacje,szybko ucza sie jezyka.Dario czy Ty checesz chodzic do znachora
                    lub czekac w kolejce do lekarza 3 miesiace lub twoi bliscy?Specjalistow w
                    Polsce jest coraz mniej i to ich glownie ubywa ,kto Cie bedzie leczyl?
                    Ty tez mozesz pomoc polskim lekarzom,ktorym nalezy sie godziwa placa.Jezeli
                    pacjenci popra zadania lekarzy,nie tylko podwyzke pensji ale ustalenie
                    minimalnej kwoty dla rezydenta i specjalisty to wszyscy na tym zyskamy a wtedy
                    nikt nie bedzie bral lapowek ani ich dawal.
                    • Gość: Daria Re: Zamienić Polskę na jedno wielkie więzienie, D IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 04.03.06, 01:16
                      Chcialabym popierac lekarzy ale spojrz tylko jak oni sie zachowuja chociazby
                      tutaj na forum. Arogancko, butnie za nic maja pacjentow glosno o tym mowiac.
                      Czyzby tu sie zebrala sama smietanka niedojebkow? Co do lapowek mylisz sie ja
                      zyjac juz dosc duzo latek nie spotkalam sie jeszcze z przypadkiem by lekarz nie
                      wzial a daje zawsze. Ja nie mieszkam w Polsce wiec problem bezposrednio mnie
                      nie dotyczy ale mieszka moja najblizsza rodzina. Zreszta my wszyscy od zawsze
                      chodzimy prywatnie od czasy do czasu jedynie korzystajac z poradni.
                      • seniorita15 Re: Zamienić Polskę na jedno wielkie więzienie, D 08.05.06, 11:35
                        Rozumiem,ze masz glownie siebie na mysli mowiac o tej arogancji i zawartosci
                        tej smietanki.A skoro dajesz lapowki to chyba sama sobie,bo przeciez ty tez
                        jestes z tej samej branzy.
                        • maxima10 Re: Zamienić Polskę na jedno wielkie więzienie, D 08.05.06, 20:12
                          seniorita15 napisała:

                          > Rozumiem,ze masz glownie siebie na mysli mowiac o tej arogancji i zawartosci
                          > tej smietanki.A skoro dajesz lapowki to chyba sama sobie,bo przeciez ty tez
                          > jestes z tej samej branzy.



                          Nie senioryto, nie jestem lekarzem. :)
                          • seniorita15 Re: Zamienić Polskę na jedno wielkie więzienie, D 09.05.06, 15:05
                            Do Darii:a ja uwazam,ze jestes,tylko jak juz pisalam wczesniej masz problemy
                            osobowosciowe.I wiem,ze potrafisz pisac w poprawnej polszczyznie tylko robisz z
                            siebie tepa ,prymitywna babe.A baba tez nie jestes.
            • seniorita15 Re: Do Darii 08.05.06, 12:12
              Do ani:ona tylko udaje.Ma mozliwosc wyzyc sie na forum.
    • Gość: Pozdrawiacz Re: Emigranci laczcie sie IP: *.range81-159.btcentralplus.com 06.03.06, 02:35
      UK:

      Mieszkanie - 0 £ (zakwaterowania na stazu jest za darmo)

      Wyzywienie okolo 400-500 £ na dwie osoby ale mozna znacznie taniej.

      Rach za internet, telefon ok 30 funtow/mc

      Samochod: ubezpieczenie - 80£ /mc - ale to ewenement - znajomi placa 50£/mc; benzyna - zalezy ile jezdzimy - na piechote do pracy mamy 5 min. Cena benzyny w uk - ok 4,7zl/l (W jedna godzine pracy zarabiam na 11l benzyny. Ile h pracuje lekarz w polsce na 11 litrow?)

      Brak dzieci, brak kredytu.
      Oczywiscie wydajemy miesiecznie duzo wiecej, ale to juz nie sa koszty utrzymania. Nie musze przeciez chodzic raz w tygodniu do kina, tatru. Nie musze latac do polski co dwa miesiace, na weekendy do paryza, jadac w restauracjach. Nie musze kupowac legalnych gier, wypozyczac leglnych DVD. Kiedy mieszkalem w polsce nie robilem tego wszystkiego, a tez zylem. Auta tez nie mialem.

      Zarabiamy na miesiac od 1200 funtow do 1900 na reke na osobe. Dodam ze ta druga kwote przez 2/3 roku.

      Tak wiec przez 2/3 roku mamy miesiecznie do dyspozycji 21000 zl . Przez 1/3 roku mamy jedynie 13400zl.
      Koszt utrzymania 3400 zl/mc.

      Wynajem mieszkania dla jednej osoby (kuchnia, salon, sypialnia) 350£ + oplaty /mc
      Dom (4 sypialnie, salon z kominkiem, 2 lazienki, kuchnia, garaz, ogrod, podjazd) 750£ + oplaty/mc

      Ale to w przyszlym roku. Placa tez nam wzrosnie.

      Tymczasem w Polsce... Stazysci sa elita finansowa szpitala.
      Nie wracamy, nie ma do czego.
      Wlaczcie o godnosc! Nie o 30% ale o 100% ! Jak mozna zarabiac 200£/mc jako lekarz, przy takich kosztach zycia jak w polsce??
      • jod11 Re: Emigranci laczcie sie 06.05.06, 19:23
        A ja mam z dyzurami ok 3200 Euro ( na reke) , mieszkanie 300, jedzenie -
        wlascieie zyje ze szpitalnej kuchni, przejazdy do dmu dwa razy w miesiacu
        jakies kolejne 300. A w Polsce mialem 1500 ZLOTYCH z dyzurami plus gabinet
        jakies 2000-4000 zlotych. NIE WYJECHALEM DLA KASY ALE DLA NORMALNOSCI:
        • seniorita15 Re: Emigranci laczcie sie 06.05.06, 23:19
          Czesc Jod.Fajny ten Twoj blog.Pozdrawiam.
        • nhs1 Re: Emigranci laczcie sie 08.05.06, 23:47
          jod11 napisał:

          > NIE WYJECHALEM DLA KASY ALE DLA NORMALNOSCI:

          Od tego trzeba zaczac. To jest wlasnie to !!! Podpisuje sie dwiema rekami !!!

          A zeby bylo na temat i dla uzupelnienia danych:

          UK, lekarz, staff grade (tutaj od pol roku, juz na stalym kontrakcie)

          Do reki dostaje ok. 3500 GBP (za kilka miesiecy wejde w wyzsza stawke
          podatkowa, wtedy bedzie ok. 2700 GBP
          Mieszkamy w wynajetym "blizniaku" z kawalkiem ogrodu, maz, 2 dzieci
          (szkola+przedszkole), mamy duzy, nowy samochod, nie oszczedzamy na niczym, duzo
          zwiedzamy, cieszymy sie zyciem i wolnym czasem, ktorego mam naprawde sporo.
          Calkowite, miesieczne wydatki naszej calej rodziny to ok 1400 GBP miesiecznie

          Wnioski - prosta matematyka, ale na wstepie zaznaczylam, ze nie to jest
          najwazniejsze.

          Podobno w Polsce do Leppera mowi sie juz "Panie wicepremierze" ?!
    • dr_ewa999 Re: Emigranci laczcie sie 09.05.06, 23:57
      Najwyższy czas zacząć godnie zarabiać, adekwatnie do odpowiedzilności jaka się
      ponosi...
      • seniorita15 Re: Emigranci laczcie sie 13.05.06, 17:52
        Masz racje ewo z trzema dziewiatkami.Tylko we wspolczesnej Polsce jest to
        nierealne.Ja jestem za,ale jestem w tym wzgledzie raczej pesymistka.Chce jeszcze
        dodac,ze podobaja mi sie twoje wypowiedzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka