Dodaj do ulubionych

Czy znacie lekarza ktory dojezdza metrem\autobusem

IP: *.chello.pl 08.04.06, 11:49
lub tramwajem do pracy?




Obserwuj wątek
    • Gość: tricolour Nie ma takich lekarzy ponieważ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 11:55
      .... pod szpitalami cieżko zaparkować autobus, czy tramwaj, o metrze nie
      wspominając.

      Porobili tylko parkingi na samochody i w ten sposób zmuszeni lekarze kupili
      sobie samochody.
      Gwarantuję Ci, że jak tylko pojawi się coś na metro w okolicach szpitala, to
      kilku zdecyduje się na takie metro.

      :P
    • felinecaline Re: Czy znacie lekarza ktory dojezdza metrem\auto 08.04.06, 11:57
      Wyobraz sobie, ze znam. Konkretnie autobusem. A to dlatego, ze :
      -chodza regularnie , tak, ze mozna wedlug nich regulowac zegarki,
      -parking CH..ka juz dawno sie udlawil
      -publiczne parkingi takoz, choc sa platne (drogie)
      w zwiazku z czym szukanie miejsca to jezdzenie wkolko Macieju po uliczkach w
      poblizu CH..ka albo zostawnianie samochodu "u swietego diabla" nie wiadomo
      gdzie a w kazdym razie nadaremne spalanie drogiej bensyny.
      Piszac "drogie, droga" mam na mysli w odniesieniu do poborow w wysokosci kilku
      tysiecy...€
      W Polsce samochod jest chyba jakims specjalnym bozkiem nie?
      • Gość: aron Re: Czy znacie lekarza ktory dojezdza metrem\auto IP: *.pl / *.enterpol.pl 08.04.06, 12:01
        ja nie znam.
        • youngdoc Re: Czy znacie lekarza ktory dojezdza metrem\auto 08.04.06, 12:09
          No to bardzo mi miło.
        • swan_ganz Re: Czy znacie lekarza ktory dojezdza metrem\auto 08.04.06, 14:45
          > ja nie znam.
          a ilu w ogóle znasz lekarzy? Przy czym o ile mnie pamięć nie myli to Ty
          mieszkasz na wsi; duże odległości - kiepska komunikacja. Czyli lekarze muszą
          czymś się przepieszczać od pacjenta do pacjenta. Na pogiętej "damce" mają to
          robić?

          P.S. Tylko jak napiszesz mi, że terenówkami też nie muszą to Ci jebnę...
          • Gość: aron Re: Czy znacie lekarza ktory dojezdza metrem\auto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.06, 14:51
            no i niech się przemieszczają, ale nie terenówkami.
            • zubr_zalogowany Re: Czy znacie lekarza ktory dojezdza metrem\auto 08.04.06, 15:05
              jeb!
          • idgie_t Re: Czy znacie lekarza ktory dojezdza metrem\auto 08.04.06, 15:44
            do swan_ganz : jak cię nie lubić...tak mądrze piszesz...
            A do autora wątku - ja jeżdżę tramwajem . Co w tym dziwnego? Moich rodziców nie
            stać na takie prezenty , a ja zarabiam tyle , ze na starą syrenkę musiałabym
            odkładac kilka lat . Zreszta po co mam stac w korkach?
        • Gość: zagwinek Re: Samochod jest relikwia???? Dowodem bogactwa??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 19:35
          co za bzdurne pytanie i godne zasciankowego Polaka. W oczach Polaka samochod
          jest swiadectwem zycia w dostatku, bogactwa itp. Zasciankowi ludziska, samochod
          jest srodkiem transportu. Q.... kiedy ci ludzie ucywilizuja sie.
          • Gość: aron Re: Samochod jest relikwia???? Dowodem bogactwa?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.06, 19:43
            • Gość: aron Re: Samochod jest relikwia???? Dowodem bogactwa?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.06, 19:45
              ponoć młode kobiety się już w POlsce cywilizują. Wiele z nich woli chłopaka bez
              samochodu. Jest nawet takie powiedzenie "wolę z mądrym piechotą niż z idiotą
              Toyotą". Modne jest wśród młodych kobiet jeżdżenie tramwajem będąc uczepioną
              rurki i w ścisku ale za to z ukochanym chłopakiem.
      • mmagda12 ReA ja znam pacjentow,ktorzy maja bryki 08.04.06, 12:08
        a na leczenie i leki ich nie stac.I tylko "placza" i skamla BLE BLE
        Bo co jest wart samochod bez benzyny to jak chlopak bez dziewczyny.Dla
        szpanu,wola tankowac niz sie kurowac.
        • Gość: tricolour W jakim Ty się towarzystwie obracasz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 12:13
          Szpanerów, co mają samochody, a na benzynę niet? Niedobrze to świadczy o Tobie...
          • mmagda12 ReTricolour ,to proste 08.04.06, 12:20
            Doszlam do takiego wniosku ,czytajac wypowiedzi pacjentow z tego forum:DD
            Aron itp sa dowodami na to .
    • baba_ze_wsi Re: Czy znacie lekarza ktory dojezdza metrem\auto 08.04.06, 13:33

      Ja znam - dojeżdża pociągiem 50 km, a potem z dworca jedzie do szpitala
      taksówką.

      Lekarz nie powinien dojeżdżać do pracy środkami komunikacji miejskiej,
      a to z tego powodu, że zazwyczaj jest w posiadaniu ciężkiej torby lekarskiej
      (przynajmniej ja takie mam wyobrażenie o lekarzach :-)
      Czy dla kogoś jeszcze własny samochód jest luksusem/przedmiotem pożądania?

      Baba (zadziwiona, że można komuś zazdrościć samochodu )
      • felinecaline Re: Czy znacie lekarza ktory dojezdza metrem\auto 08.04.06, 13:39
        Czyli Twoim zdaniem lekarz to taki co jak kloszard zyje wg zasady "omnia mea
        mecum porto"? Po co ma ciagle taszczyc taka cholerna torbe? Jakby mial nosic
        swoj warsztat pracy z tejze pracy do domu i zespowrotem toby mu ciezarowka byla
        potrzebna, no i jaki metraz tego domu/mieszkania? I po co? On powinien w tym
        domu odpoczywac, doksztalcac sie i zajmowac dzieciakami, no i zona (mezem) od
        czasu do czasu tez). Pozdrawiam Babo i do serca przytulam ;-D
      • snajper55 Re: Czy znacie lekarza ktory dojezdza metrem\auto 08.04.06, 14:03
        baba_ze_wsi napisała:

        > Lekarz nie powinien dojeżdżać do pracy środkami komunikacji miejskiej,
        > a to z tego powodu, że zazwyczaj jest w posiadaniu ciężkiej torby lekarskiej
        > (przynajmniej ja takie mam wyobrażenie o lekarzach :-)

        Niektórzy to nawet swoich pacjentów przywożą. Jak przywieźć takiego pacjenta
        autobusem ?

        S.
        • rafera Re: Czy znacie lekarza ktory dojezdza metrem\auto 08.04.06, 14:04
          ja znam takiego lekarza. To ja. Dokładnie jeżdżę autobusem 174.
          • zzz12 to pewnie masz bogatego meza 08.04.06, 14:07
            i pracujesz w zwiazku z tym na jednym etacie.. W przeciwnym razie, gdy czlowiek
            zapiernicza na kilku etatach, to samochod nie jest zadnym luksusem, tylko
            jednym z podstawowych narzedzi pracy, umozliwiajacym szybkie przemieszczanie
            sie z pracy do pracy.
            • jedruch Re: to pewnie masz bogatego meza 08.04.06, 15:44
              ja jeżdżę komunikacją, co przy 1 i 1/2 etatu już jest poważnym utrudnieniem,
              ale za co mam samochód kupić?
          • Gość: tori2000 Re: Czy znacie lekarza ktory dojezdza metrem\auto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 16:24
            ja też - jeżdżę tramwajem
    • Gość: Jaga Re: Czy znacie lekarza ktory dojezdza metrem\auto IP: *.chello.pl 08.04.06, 14:12
      Znam, jeden z lepszych lekarzy szpitala klinicznego w Warszawie. Nie stać go na
      samochód.
    • Gość: lekarz jam ci jest -- we własnej osobie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.06, 14:49
      dojeżdżam autobusem,rowerem, lub (o zgrozo!!!!!!) taksówką. samochodu nie posiadam bo nie potrzebuję
      • poloznik-gin Re: jam ci jest -- we własnej osobie 08.04.06, 15:31
        Znam Profesora co nawet nie ma prawa jazdy ani telewizora w domu.
        • Gość: lekarz Re: jam ci jest -- we własnej osobie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.06, 15:37
          oj prawo jazdy mam od dawna.aktualnie nie wymienione na nowe
          • poloznik-gin Re: jam ci jest -- we własnej osobie 08.04.06, 15:43
            Toż nie możesz byc Ty ,komputera też nie ma, jest was wiecej?
            • Gość: lekarz Re: jam ci jest -- we własnej osobie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.06, 15:50
              owszem kilka innych kolezanek/kolegów tez nie posiada wlasnych pojazdów.
        • Gość: anonim Re: Dla tego zostal profesorem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 19:37
          Nie ma prawa jazdy ani tv? Dla tego zostal profesorem.
    • jedruch Re: Czy znacie lekarza ktory dojezdza metrem\auto 08.04.06, 15:42
      dojeżdżam ja i mój kolega z pracy (Centrum Onkologii) z tej samej dzielnicy, a
      poza tym własne samochody posiada 7 na 13 lekarzy z naszego Oddziału.
      Mieszkanie mamy z żoną własnościowe, ale kupiła je nam teściowa z USA
    • aaki nie na dwoje,a na jedno babka wróżyła 08.04.06, 16:51
      jak samochodem toś bogacz i łapówkarz wysysający ostatni grosz z pacjenta.
      jak autobusem lub tramwajem to "co z ciebie za lekarz?"
    • Gość: Ekspert UE Re: Czy znacie lekarza ktory dojezdza metrem\auto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 17:06
      Człowiek mądry, wykształcony i ambitny nie może być biedny! Nie powinien być
      biedny!!! Niezależnie od tego, czy jest lekarzem, czy nie. A jak dodatkowo
      wykonuje odpowiedzialną pracę, to nie ma prawa być biedny w mądrym
      społeczeństwie!!! Rażąco niska wysokość wynagrodzeń lekarzy i
      pielęgniarek "opisuje" mentalność i poziom edukacji naszego społeczeństwa
      (ujawniane w komentarzach). Lekarze są ludźmi wykształconymi i ambitnymi
      (przeciętny uczeń nie wybiera studiów medycznych, wszyscy o tym wiedzą!). Te
      cechy powodują, że lekarze nie pracują a tyrają po 300 godzin miesięcznie, aby
      zarobić na wytykane im domy i samochody, podczas gdy inni te dobra mają, bez
      wytykania, i za pracę mniej odpowiedzialną i w mniejszym wymiarze godzin (też
      wszyscy o tym wiedzą). Lekarz, gdyby tylko ograniczył się do wynagrodzenia z
      jednego etatu, niestety byłby biedakiem!!! ( to pensja pomocnika murarza!!!).
      To jest nieuczciwe!!! Mądre, obywatelskie społeczeństwo nie powinno takiej
      struktury wynagradzania akceptować. Wyedukowany obywatel powinien domagać się
      od państwa dobrej szkoły dla swojego dziecka, dobrej opieki medycznej dla
      siebie i swojej rodziny (w tym mieści się wynagrodzenie dla personelu
      medycznego), bezpieczeństwa, itd. Z przytaczanych wypowiedzi można ocenić jak
      głupi są nasi obywatele! Więc, o co chodzi? Ten spór ma podłoże
      antropologiczne, w którym ludzie ujawniają swoje najgorsze cechy -zawieść i
      zazdrość. Bo, czy jest sprawiedliwe, że jednemu człowiekowi natura dała
      potencjał intelektualny i cechy pozwalające mu wykonywać prestiżowy zawód
      sumienia? Że człowiek ten jednocześnie może "być" i może "mieć". Czy to nie
      jest za dużo? To jest niesprawiedliwe! Jak ktoś ma w głowie, to przynajmniej
      niech ma puste kieszenie! Taka jest mentalność naszego społeczeństwa, niestety!
      Więc, niech pracują lekarze za niewolnicze pensje, a jak chcą "mieć" to niech
      tyrają na trzech etatach! Sprawiedliwość musi być! A jak się weźmie pod uwagę,
      że przez wiele lat zrobiono ludziom przysłowiową wodę z mózgu, to niektóre
      hasła typu "służba", "powołanie", Przysięga Hipokratesa" padają na podatny
      grunt i są przytaczane bez zrozumienia i w nieodpowiednim miejscu. (Cóż się
      dziwić osobie bez wykształcenia, jeśli jeden z najwyższych urzędników w
      państwie ma skojarzenia jedynej służby w kraju tj. Zasadniczej Służby Wojskowej
      ze "służbą" zdrowia i chce brać lekarzy w kamasze!!! A to raczej lekarzom ich
      wynagrodzenia powinny kojarzyć się z ...żołdem). Uważam, że lekarzom należy się
      podwyżka za ich pracę, podkreślam za pracę o 300%, a nie 30%! Ponieważ jest to
      środowisko odpowiedzialne, powinno żądać podwyżki do końca roku o 100%, w
      następnych dwóch latach dochodzenie do uczciwych zarobków. Żądanie 30%
      świadczy, że lekarze też mają wyprane mózgi (system nad tym pracował wiele
      lat!). Tym, którzy wymądrzają się na forum podam strukturę społeczeństwa
      uwarunkowaną genetycznie potencjałem intelektualnym jednostki; albo ma się
      odpowiednie "pentium" w głowie, albo się go nie ma i pewnych rzeczy w życiu nie
      przeskoczy się. Świadomość tego powinna pozwolić przynajmniej zachować
      niektórym pokorę, również w tej dyskusji. Każdy może się przymierzyć... Ok.3-5%
      populacji to jednostki, dzięki którym odbywa się postęp cywilizacyjny i świat
      posuwa się do przodu. Są to osoby mające potencjał intelektualny pozwalający im
      pracować twórczo: wynalazcy, naukowcy, artyści, literaci, pisarze, poeci,
      filozofowie, etycy itd. Ok.25-30% to osoby posiadające potencjał intelektualny
      pozwalający im samodzielnie analizować zjawiska zachodzące w otoczeniu,
      wyciągać wnioski, samodzielnie logicznie myśleć. Obrazowo są to "dyrektorzy"
      i "kierownicy" w organizacjach społecznych, osoby „zarządzające” lub wykonujące
      samodzielnie pracę wymagającą logicznego myślenia i wyciągania wniosków np.
      pilot samolotu, kapitan statku, lekarz itp.Pozostała część społeczeństwa 60-65%
      to obywatele nie potrafiący samodzielnie myśleć! Posługują się stereotypami,
      podpowiedziami, zasłyszanymi opiniami, itp., a w życiu wykonują prostą pracę
      odtwórczą. Do życia społecznego są włączeni m. in. poprzez rodzinę, religię,
      władze. Od wieków wykorzystywani są przez wszystkie systemy władzy, od faraonów
      i starożytności, poprzez władze kościelne, totalitaryzmy, po dzień dzisiejszy.
      Mechanizmem tym jest manipulacja, ponieważ osoby te nie posiadają potencjału
      intelektualnego do samodzielnego myślenia, muszą mieć podpowiedziane z ambony,
      mównicy "co dobre, a co złe", muszą mieć "wskazaną drogę" dla zachowania
      elementarnego porządku w społeczeństwie lub czynienia chaosu w zależności od
      intencji władzy. Historycznie grupa ta nazywana była "ludem", "klasą
      robotniczo-chłopską" a ostatnio modnym określeniem jest "moherowa koalicja".
      Grupa ta nie wnosi nic do rozwoju cywilizacji, ogranicza się do "rozmów o
      pogodzie". Połowa z tej grupy to biomasa, która najwięcej wytwarza biogazu. Z
      punktu widzenia ewolucyjnego jest magazynem mało wartościowego materiału
      genetycznego. Niestety, to jest poza świadomością tych jednostek. Życzę
      wszystkim dużo zdrowia (aha, na koniec pragnę przekazać
      dyskutantom "intelektualistom", że lekarz za Przysięgę Hipokratesa nie naleje
      do baku i nie pośle swoich dzieci na język itd. To taka oczywista prawda.
      Polecam zapoznać się dla równowagi powyższych opinii z personalizmem
      amerykańskim). Drodzy obywatele, ci mądrzy i ci głupi, opłaca wam się zadbać o
      swoich Lekarzy!!!

      • p.atryk Pod rozwage adminowi 08.04.06, 17:17
        Ciekawa wypowiedz Ekspert a EU...
        Nasuwa sie w zwiazku z tym pytanie:
        Czy mozliwosc wypowiadania sie na forum moze byc ograniczona li tylko dostepem
        do internetu i wolna wola piszacych?
        Czy tez mozemy wymagac od osoby zakladajacej watek (lub wypowiadajacej sie w
        watku) MINIMALNEGO chociaz potencjalu intelektualnego?
        Pod rozwage adminowi. Posty "samochodowe" maja cechy spamu-nie wnasza niczego
        merytorycznego,sa luzno zwiazane z tematyka forum-proponuje przenosic je na
        forum "AUTO-MOTO" lub wycinac.
        • felinecaline Re: Pod rozwage adminowi 08.04.06, 18:56
          Admin tez tak uwaza, niestety machina udzielania adminowi pelnych
          uprawnien "zaciela" sie na etapie enigmatycznego zezwolenia na wycinanie z
          zaleceniem niewycinania i w tym duchu narazie usiluje lawirowac. jak tylko
          dostopie zaszczytu rozszerzenia uprawnien przenoszenia watkow na inne fora
          zlikwidujemy ten "dziki parking". Cierpliwosci, nie od razu Pcim zbudowano ;-D
    • czarna_rozpacz a czego wyznacznikiem jest samochod w XXI w. 08.04.06, 17:24
      kazdy lepek moze sobie malucha za 500 zetow kupic,
      jak ma ochote,
    • aelithe Re: Czy znacie lekarza ktory dojezdza metrem\auto 08.04.06, 18:47
      ja znam wielu , prawdę mówiąc połowa lekarzy w szpitalu w którym pracowałem.
      • Gość: pampalini Pacjentowi powinno zależeć nie na samochodzie ale IP: 83.16.31.* 08.04.06, 20:22
        pacjentowi powinno nie zależeć na czyimś samochodzie ale na tym żeby był zdrowy.
        • aelithe Re: Pacjentowi powinno zależeć nie na samochodzie 08.04.06, 21:13
          tu jest różnica między polskim pacjentem , a np. brytyjskim.
          W Polsce pacjent mówi na małą toyotę lekarza zabacz jak się obłowił. W Anglii z
          duma patrzy na Porsche swojego chirurga i mówi, zobacz jak renomowany
          specjalista mnie leczy.
      • grzalka Re: Czy znacie lekarza ktory dojezdza metrem\auto 08.04.06, 20:37
        e, no, jasne, że znam, nawet jedną panią ordynator

        znam też i takich, co rowerem dojeżdżają

        a czemu ma słuzyc to pytanie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka