barabara6
07.09.06, 18:12
Znalezione na forum interia.pl
Do pana Z. Kwiatkowskiego, który od dłuższego czasu nie opłacał rachunków za
gaz, przyszło upomnienie w dość ostrym tonie, podpisane przez kierownika
działu windykacji Zakładu Gazowniczego. Pan Zdzich wziął kartkę papieru,
usiadł przy biurku i odpisał co następuje: Szanowny Panie, pragnę Pana
poinformować, iż raz na miesiąc gdy otrzymuję rentę, zbieram wszystkie
rachunki dotyczące opłat za mieszkanie i resztę mediów. Wrzucam je do dużego
dzbana, mieszam i losuję trzy, z którymi idę na pocztę i opłacam. Jeżeli
pańska Instytucja pozwoli sobie choćby jeszcze raz przysłać do mnie list
utrzymany w podobnym tonie, to jej faktury na rok zostaną wykluczone z
loterii. Z poważaniem Zdzisław Kwiatkowski
fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/maz_zyty_gilowskiej_obawia_sie_o_zycie_swojej_zony/komentarze,788935,1,,3,3