Dodaj do ulubionych

Czy wszyscy chirurdzy "biorą" ???!

IP: 217.153.90.* 19.03.03, 17:20
Jestem dzisiaj przybita postawą naszych chirurgów w szpitalach państwowych.
Szacowny pan doktor sam mi dzisiaj powiedział za ile wykona mi zabieg
restrumektomii. Wiedziałam, że to się dzieje, ale nie doswiadczyłam tego na
własnej skórze. Zrobili się już na tyle bezczelni, że nieproszeni podają
swoją cenę. Dowiedzcie się, że w szpitalu na Banacha w Warszawie przyjemność
ta kosztuje 2000 pln w tym pan dokror zażyczył sobie 500 pln zaliczki.
Oczywiście na poprzedniej wizycie odpowiednio mnie podkrecił, mówiąc, że tego
typu operacje nie są takie proste, że istnieje ryzyko uszkodzenia strun
głosowych itd. Oczywiście ja o tym wszystkim juz wiedziałam, ale pan dr.
uświadamiając mnie o tym jednocześnie reklamował siebie. Nie chodzi mi tutaj
o cenę jaką podał ale etykę. Ja nie biorę w pracy od nikogo łapówek. Sama
wybrałam sobie taką pracę i takie warunki. Czy macie może namiary
doświadczonego w tego typu zabiegach chirurga i co ważne nie łapówkarza.

Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: Czy ktos pracuje za darmo??? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 19.03.03, 17:30
      2000 zl za restrumektomie, wliczajac opieke pooperacyjna?
      Cena nie wydaje sie wygorowana i uwzglednia tzw realia,
      tj mozliwosci platnicze pacjentow. Nieladne jest
      domaganie sie zaliczki, to rzeczywiscie nie powinno miec
      miejsca. Aha: to nie zadna lapowka, tylko wynagrodzenie
      za prace i suma normalna. A ze musisz zaplacic z wlasnej
      kieszeni? A, to juz z pretensjami prosze do parlamentu:
      tam uchwalono prawo o ubezpieczeniach zdrowotnych.
      Zapytalas, czy dostaniesz fakture? Ja bym zapytal.
      Zdrowie kosztuje. Za darmo to najwyzej mozna zyczyc duzo
      zdrowia.
      • Gość: Agnieszka Re: Czy ktos pracuje za darmo??? IP: 217.153.90.* 19.03.03, 17:54
        Ty chyba żartujesz albo też "bierzesz"... Przede wszystkim jeśli mam płacić
        dodatkowo to pójdę prywatnie a jeżeli płacę miesięcznie nie małe kwoty to może
        raz na jakiś czas chciałabym z nich skozystać. Z jakiej racji mam swoje
        pretesje kierować gdzie indziej??!! To lekarz chciał ode mnie zapłaty za pracę
        za którą dostaje miesięczne wynagrodzenie. Jeżeli jest ono za małe to niech
        skarży się swoim pracodawcom, rzuci pracę albo co mu się tam podoba a nie
        ździera z chorych pacjentów, bo to nie oni są winni jakości systemu jaki mamy w
        tym kraju.
        • Gość: Doki Re: Czy ktos pracuje za darmo??? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 19.03.03, 19:23
          Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

          > Ty chyba żartujesz albo też "bierzesz"...

          Nie zartuje. Biore (bez cudzyslowu), i to nie tak malo,
          ale rozliczam sie z fiskusem co do grosza, wiec nic nie
          mozna mi zrobic. Zreszta biore wedlug oficjalnych stawek,
          nic ponad to.

          Przede wszystkim jeśli mam płacić
          > dodatkowo to pójdę prywatnie

          No to na co czekasz?

          a jeżeli płacę miesięcznie nie małe kwoty to może
          > raz na jakiś czas chciałabym z nich skozystać.

          Jakie niemale kwoty? Masz na mysli te 7% czy ile tam tego
          bylo? To ma byc duzo?

          To lekarz chciał ode mnie zapłaty za pracę
          > za którą dostaje miesięczne wynagrodzenie. Jeżeli jest
          ono za małe to niech
          > skarży się swoim pracodawcom, rzuci pracę albo co mu
          się tam podoba

          Tu masz punkt. Rzeczywiscie, powinien rzucic te robote.
          Tak to jest nieuczciwa konkurencja.

          a nie
          > ździera z chorych pacjentów,

          Lekarz nie moze inaczej. Zdrowi nie przychodza, zeby z
          nich moc zedrzec. A powaznie: chodzi mi o to, ze to
          normalne, ze ten zabieg tyle kosztuje. Czy naprawde ma
          dla Ciebie takie znaczenie komu zaplacisz? Twoje
          ubezpieczenie zdrowotne jest do niczego i musisz sporo
          doplacic z wlasnej kieszeni. Na razie wszystko sie
          zgadza. Patologia jest zaprowadzanie "prywatnej praktyki"
          w szpitalach, gdzie lekarze sa najemnymi pracownikami, bo
          dla tych, ktorzy maja prywatna praktyke z prawdziwego
          zdarzenia jest to nieuczciwa konkurencja. No i
          nieuczciwoscia jest niewystawianie faktur i nieplacenie
          podatkow.

          > bo to nie oni są winni jakości systemu jaki mamy w
          > tym kraju.

          Nie sa winni w znaczeniu winy jak to jest rozumiane w
          procesie sadowym. Sa winni mentalnosci "przeciez mi sie
          nalezy", ktora i Ty demonstrujesz.
          • Gość: Agnieszka Re: Czy ktos pracuje za darmo??? IP: 217.153.90.* 19.03.03, 19:52
            Jeżeli lekarze chcą "prywatnych stawek" niech więc otworzą prywatną praktykę
            jednak nie za friko w państwowych placówkach. Te pieniądze które sami wydusząją
            od pacjentów trafiają do ich kieszeni. Nie odpalają działki szpitalowi. Czy to
            uczciwe. Oszukują i nas i szpital, biorąc pieniądze używając materiałów, sal
            operacyjnych, ogólnego wyposażenia szpitali za darmo. Dostają pieniądze 2x. I
            to my- pacjenci płacimy obie te stawki. Piszesz mentalność moja - mi się
            należy. Ależ oczywiście, że tak uważam. Płacę skladki i nastepnie chcę z tego
            skorzystać. To chyba jasne. Wspomnę jeszcze o jednej mentalności Polaków.
            Właśnie niestety sami przyzwyczailiśmy lekarzy do "brania". Stworzyliśmy
            potworów łaknących "krwi". Już nie "biorą kiedy dają" ale siłą wyrywają... bo
            jak nie dasz to może mu się np. rączka zatrząść...Prawda dr.? :)
            • Gość: Doki Re: Czy ktos pracuje za darmo??? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 19.03.03, 20:57
              Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

              > Jeżeli lekarze chcą "prywatnych stawek" niech więc
              otworzą prywatną praktykę
              > jednak nie za friko w państwowych placówkach.

              Zgoda.

              > Te pieniądze które sami wydusząją
              > od pacjentów trafiają do ich kieszeni. Nie odpalają
              działki szpitalowi.

              Ani fiskusowi, zgoda.

              >Oszukują i nas i szpital, biorąc pieniądze używając
              materiałów, sal
              > operacyjnych, ogólnego wyposażenia szpitali za darmo.

              I oszukuja kolegow, ktorzy maja prywatna praktyke. Zgoda.

              > Dostają pieniądze 2x.

              No, nie calkiem. Dostaja pieniadze 1.1 raza. Wiesz, ile
              dostanie Twoj chirurg od szpitala za Twoja operacje?
              Praktycznie nic. On musi zyc z tego, co dostanie od Ciebie.

              bo
              > jak nie dasz to może mu się np. rączka zatrząść...

              I tu jest naruszenie etyki, ale nie sadze, zeby takie
              sytuacje mialy miejsce.

              Sluchaj, Agnieszko, rozumiem Twoje rozgoryczenie, ale
              naprawde formulujesz zarzuty pod zlym adresem. Od
              poczatku bylo wiadomo, ze tak skonstruowana reforma nie
              moze sie udac. Po prostu nie przewidziano w projekcie
              srodkow wystarczajacych na planowany zakres uslug. Pisali
              o tym rozni eksperci na tym polu jeszcze zanim reforma
              weszla w zycie. Wladza wpuscila wszystkich w kanal,
              zreszta ze strachu przed spoleczenstwem. Tak jak wtedy,
              tak i teraz uwazam, ze jednak ofiary musza byc i
              wszystkim nie da sie dogodzic.
              A zycie nie znosi prozni. Moze uwazasz, ze 2000 zl za
              trudna operacje i leczenie pooperacyjne to duzo. A 1200
              zl za okresowy przeglad samochodu? A ostatnio pewien pan
              zaproponowal, ze polozy mi kafle w domu za 100 zl za metr
              kwadratowy (oczywiscie, kafle mialem kupic sam). I on
              uwazal, ze to jest w porzadku i ze wycenil swoja prace
              rynkowo.
              Otoz lekarze nie zyja w prozni, nie skladali tez slubow
              ubostwa, nie pracuja na mocy zadnego specjalnego
              powolania, tylko maja zawod, a do tego rodziny na utrzymaniu.
              A co z tymi, ktorych nie stac na rynkowo ustalone stawki?
              Tym pozostaje odwolanie sie do filantropii. I wyobraz
              sobie, ze bardziej jestem sklonny wysluchac pacjenta,
              ktory mnie prosi o nie naliczanie mu honorarium, bo go
              nie stac, jesli na pozostalych pacjentach zarobie
              wystarczajaco. Wielu kolegow np w USA tak wlasnie robi.
              Natomiast jesli mam dostawac mizerna pensyjke, daruj, ale
              bezlitosnie wykorzystam kazda okazje, bo nie chce, zeby
              moje dzieci chodzily obdarte w imie czyjegos "mnie sie
              nalezy". Moral: lepiej placic dobrze, to powoduje, ze nie
              ma tak kurczowego spojrzenia na kwestie finansowe.
              Mowisz, ze wszyscy powinni przejsc na prywatne praktyki.
              Chetnie! Tylko ze to przejscie nie odbedzie sie z dnia na
              dzien. Mam nadzieje, ze jestesmy w fazie przejsciowej.
              Menadzerzy szpitali stopniowo beda zamykac mozliwosci
              pseudoprywatnej praktyki na szpitalnym sprzecie,
              uszczelni sie kontrola fiskalna, a cale zjawisko umrze
              nieslawna smiercia. I bardzo dobrze.
              • Gość: Agnieszka Re: Czy ktos pracuje za darmo??? IP: 217.153.90.* 19.03.03, 21:16
                Pisałam wcześniej, że nie chodzi mi o stawkę 2000 ale o fakt że płacę skladki
                (skladka 7% nie równa składce) i wierz mi nie są one małe... Zdaję sobie
                sprawę, że to nie jest wygórowana cena. Chodzi mi o sam fakt.. ja już dawno
                oplaciłam ten zabieg i wkurza mnie to iż mam wyłożyć znowu na to pieniądze. Mam
                prawo byc pokrzywdzona. Dalej twierdzę, że lekarze nie powinni sobie odbijać na
                pacjentach. A wiem, że chirurdzy nie chodzą obdarci wręcz przeciwnie. Nie
                wymagam tego aby tak było ale niech nie zdzierają również z pacjentów którzy
                idą do państwówki zamiast prywatnej kliniki bo ich na nią nie stać.
                Pozdrawiam...i życzę ci żebyś kiedyś spóborał postawić się na ich miejscu.
                • Gość: Doki Re: Czy ktos pracuje za darmo??? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 19.03.03, 21:31
                  Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

                  > Pisałam wcześniej, że nie chodzi mi o stawkę 2000 ale o
                  fakt że płacę skladki
                  > (skladka 7% nie równa składce) i wierz mi nie są one
                  małe...

                  Chwileczke. Przeznaczanie 7% od dochodu brutto na sluzbe
                  zdrowia to malo. Raz, ze nie wszyscy placa (bezrobocie!
                  rolnicy!), a dwa, ze to po prostu nie sa wystarczajace
                  srodki. Powinno byc albo powiedzmy 10%, albo w ogole
                  zryczaltowana stawka. Niby z jakiej racji lepiej
                  zarabiajacy maja placic wiecej za dostep do tych samych
                  uslug. Natomiast jesli 7% od Twojej pensji to duze
                  pieniadze, to jakim problemem jest zaplacenie 2000 za
                  operacje?

                  Chodzi mi o sam fakt.. ja już dawno
                  > oplaciłam ten zabieg i wkurza mnie to iż mam wyłożyć
                  znowu na to pieniądze.

                  Niczego nie oplacilas. Pieniadze rozplynely sie na
                  pseudorencistow, rolnikow i innych darmozjadow.

                  Dalej twierdzę, że lekarze nie powinni sobie odbijać na
                  > pacjentach.

                  Oni sobie niczego nie odbijaja, to taki zawod. Uwazasz
                  np, ze grabarzowi nie wolno brac grosza od zalobnikow?

                  Nie
                  > wymagam tego aby tak było ale niech nie zdzierają
                  również z pacjentów którzy
                  > idą do państwówki zamiast prywatnej kliniki bo ich na
                  nią nie stać.

                  Jak rownosc, to rownosc, nie?

                  > Pozdrawiam...i życzę ci żebyś kiedyś spóborał postawić
                  się na ich miejscu.

                  Wystarczy ze wiem, ze im ciezko i ze wiem dlaczego.
                  Jednak nie uwazam, ze mam obowiazek (jako obywatel, nie
                  jako lekarz) cos specjalnego dla nich robic. Mnie tez nie
                  stac na wiele rzeczy, i nigdy nie bedzie mnie stac.
                  Trudno. Jak juz mowilem, jakies ofiary, takze w ludziach,
                  beda, bo musza byc.
          • Gość: Agnieszka Re: Czy ktos pracuje za darmo??? IP: 217.153.90.* 19.03.03, 19:59
            Czy te pieniądze których oczekujecie są gwarancją dobrze wykonanego zabiegu?
            Przecież zabieg będziecie zmuszeni wykonać czy pacjent zapłaci czy nie bo jest
            to wasz obowiązek...?
            • Gość: Doki Re: Czy ktos pracuje za darmo??? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 19.03.03, 20:41
              Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

              > Czy te pieniądze których oczekujecie są gwarancją
              dobrze wykonanego zabiegu?

              Nie, nie ma takiej gwarancji. Masz natomiast gwarancje
              starannosci. Wynik jest niewiadoma.

              > Przecież zabieg będziecie zmuszeni wykonać czy pacjent
              zapłaci czy nie bo jest
              > to wasz obowiązek...?

              Mylisz sie. obowiazek podjecia sie leczenia istnieje
              tylko w sytuacji naglego zagrozenia zycia. Tu chodzi o
              planowany zabieg z wyboru. Nie ma przymusu poddania sie
              mu, nie ma przymusu wykonania.
              • Gość: Bruford Re: Czy ktos pracuje za darmo???Uwagi porządkujące IP: *.acn.waw.pl 19.03.03, 23:47
                Kilka uwag tylko.
                Pojawia się tu po raz któryś już argument : płacę składki więc chcę z nich
                skorzystać.No cóż , z założenia to pewnie słuszne ale w praktyce polskiej
                stworzonej przez ustawodawcę jest to skrajna naiwność.Otóż ustawodawca chcąc
                wygenerować społeczny entuzjazm dla " reform" zapomniał ponformować podatnika
                że system opieki zdrowotnej zbudowany jest na zasadzie solidaryzmu społecznego
                nieomal w takim samym stopniu jak system emerytalny.Indywidualna wysokość
                składki zdrowotnej Agnieszki nie ma żadnego przełożenia na swiadczenia dla
                niej,jest natomiast zeżerana natychmiast na swiadczenia dla ludzi po 60 rż
                którzy są największym świadczeniobiorcą( tak na marginesie wszyscy którzy ten
                argument podnoszą zawsze mowią że płacą dużo,to kto płaci te średnie i niskie
                skadki??)W praktyce ustawodawca a potem realizator czyli KASA CH.po cichu
                zakładają że Agnieszce to się należy ale raz w roku wizyta po zwolnienie i moze
                z jedno badanie moczu.Dla przykładu : koszt dzienny leczenia pacjenta z pochp =
                300 pln.Z uwagi na przewlekanie się zaostrzenia tej choroby,brak opieki
                pozaszpitalnej czas hospitalizacji 30 dni,koszt całości 9 tys.Srednio dwie
                hospiyt.rocznie dla pacjentów tej grupy to daje 18 tys.Ile lat składek
                Agnieszki pożarł ten pacjent????nawet oczywiscie jeśli odliczymy jego składkę
                która ma charakter śladowy bo odliczana jest od kiepskiej emerytury???
                Co zaś się tyczy p chirurga,no to jest oczywistee facet rżnie lewe lody,bez
                podatku i kosztów własnych.Czy to jest naganne-ależ jest.Czego on jest
                produktem-tu zaskoczenie,nie osobliwego dla lekarzy draństwa ale typowego dla
                spoeczeństwa robotniczo-chłopsko-menedżerskiego przekonania że jak płacić nie
                chcą to trzeba sobie jakoś radzić na lewo.Lud republiki kartoflanej powinien
                wreszcie zrozumieć że za kwalifikacje się płaci ( i wymaga).
                • lekarzyna Agnieszka uwazaj na tych dwoch znanych wariatow 20.03.03, 04:27
                  Doki i Bruford. Obaj maja sklonnosci grafomanskie i rozmowa z nimi nie ma sensu
                  bo sa pieniaczami. Szczegolnie Doki dal powyzej pokaz ze uwaza normalna lapowke
                  za 'wynagrodzenie za kwalifikacje lekarza'. Ty mu tlumaczysz a on otwiera drugi
                  watek uwazajac ze lapowka mu sie legalnie nalezy. pardon, on to nazywa
                  wynagrodzenie za prace. A przeciez kasa placi za operacje i jezeli jest mu malo
                  to niech ma pretensje do parlamentu ze mu odcieli ryj od koryta. Brufort to
                  taki mamly fafik ktory wtoruje Doki przy kazdej okazji. Poczekaj niech wstana
                  drobne wariatki i zaczna tym dwom zawodzic.

                  Masz racje lapowka to lapowka a jakbys miala dziadowi placic to pojdziesz do
                  normalnej prywatnej kliniki a nie potrzebujesz dziada takiego jak Doki czy
                  Bruford - dorabiac.
                  • Gość: feline Re: Agnieszka uwazaj na tych dwoch znanych wariat IP: *.dial.proxad.net 20.03.03, 08:37
                    I tu sie, lekarzyno zasadniczo mylisz. Wcale, ale to WCALE nie
                    zamierzam "zawodzic" za kolegami DiB. 3Idac" na studia medyczne wiedzialam +-
                    ile bede zarabiac a podpisujac umowe o prace po ich ukonczeniu mialam to
                    juz "czarno na bialym". Gdybym uznala, ze jest mi za malo mialam 2 wyjscia: isc
                    do prywatnej kliniki, albo zmienic zawod i zaczac "wciskac" klientom np
                    produkty "herbacostam" (albo kuracje szefa jak uve). Zostalam w moim CHU i
                    zarabiam tyle, ile zarabiam i NIE BIORE, bo znowu : po pierwsze jest to ogolnie
                    NIEPRZYJETE, po drugie jest to po prostu w ogole PONIZEJ MOJEJ GODNOSCI.
                    Abstrahujac od finansowania sluzby zdrowia, wysokosci skladek, "prawa" do
                    korzystania z tych skladek. To nie "moje cebulki", to sprawa menedzerow, SECU
                    we Francji zawsze miala slawetna "dziure" i zawsze bedzie ja miala,
                    spoleczenstwo francuskie tez sie starzeje, jest coraz wiecej ludzi w
                    okolicach "60" i ci mlodsi czy im sie to podoba, czy nie tez "na nich" placa,
                    majac nadzieje, ze kiedy oni sami stana sie "pasozytami" po 60 i na nich bedzie
                    mial kto placic. I pacjentowi tez nie przyjdzie do glowy "zlozenie daniny" za
                    leczenie, nawet problemy z czekoladkami czy koniakami (prawdziwymi) nie
                    istnieja. Taka po prostu jest mentalnosc i to ona musi w Polsce ulec zmianie i
                    to PO OBU STRONACH ukladu lekarz - pacjent.

                    P.S nieliczne afery lapowkowe we Francji dotycza ...sektora prywatnego (kliniki)
                    • lekarzyna Feline gratuluje twardego koscca moralnego 21.03.03, 06:17
                      przepraszam jezeli pania urazilem. Kapeluszem do ziemi. Oby takich prawdziwych
                      lekarzy z powolania bylo jak najwiecej na calym swiecie.
                    • Gość: helgamueller Re: Agnieszka uwazaj na tych dwoch znanych wariat IP: 217.153.94.* 26.06.03, 10:15
                      ciekawe, kto chcialby Cie zaraz po studiach do prywatnej kliniki
    • connie1 Re: Czy wszyscy chirurdzy 'biorą' ???! 20.03.03, 09:23
      Witaj Lekarzyno , znowu temperaturka zaczyna się podnosić...
      Otio drobna wariatka do chórku (jak byłeś uprzejmny mnie nazwać- w dodatku
      jestem blondynką)
      Mam jedno zasadnicze pytanko , kiedy zaczniemy traktować medycynę jak towar -
      jak mnie nie stać na Laurenta- ide do fryzjera osiedlowego
      A może zaproponujesz Agnieszce jakąś alternatywna metodę leczenia( a ja czekam
      z utesknieniem na leczenie " alternetywne " rozwarstwionego tetniaka aorty
      wstępującej z tamponadą, taki specjalista jak Ty nic mi sie zaproponuje?)
      Poza tym wszyscy jesteśmy idiotami...
      Conka ( blondynka ) , czekajaca na soczysty ( jak zwykle " bluzg")
      • Gość: Doki Re: Czy wszyscy chirurdzy 'biorą' ???! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 20.03.03, 10:35
        Hej, Connie, to znaczy ze uwazasz, ze taki "pieniacz" jak
        ja nie jest w stanie sam wystarczajaco podniesc
        temperatury? Jestem zalamany... :-)))
        • Gość: Bruford Syndrom wiejskiego głupka czyli Lekarzyna IP: *.acn.waw.pl 20.03.03, 16:49
          Ongiś próbowałem dyskutować dziś już nie,chodzi taki po wsi i bełkocze...Bog
          nie rozdaje po równo.
          • Gość: Doki Re: Syndrom wiejskiego głupka czyli Lekarzyna IP: *.197-201-80.adsl.skynet.be 20.03.03, 21:15
            Gość portalu: Bruford napisał(a):

            > Ongiś próbowałem dyskutować dziś już nie,chodzi taki po
            wsi i bełkocze...Bog
            > nie rozdaje po równo.

            Ja tez mu dalem ignora i otaczam wzgardliwym milczeniem.
            Z Agnieszka byla przynajmniej rzeczowa rozmowa, szkoda,
            ze sobie poszla.
            Przypomnial mi sie ten tekst, chyba przypisywany M.
            Friedmannowi: "ekonomia jest w gruncie rzeczy prosta,
            wystarczy tylko pamietac, ze nie ma darmowego lunchu".
      • lekarzyna Conka o co ciebie biegac? 21.03.03, 06:34
        connie1 napisała:

        > Witaj Lekarzyno , znowu temperaturka zaczyna się podnosić...
        dziekuje, temperatura mi sie podniosla bo zaklepalem sobie materacyk na weekend.

        > Otio drobna wariatka do chórku (jak byłeś uprzejmny mnie nazwać- w dodatku
        > jestem blondynką) Tak nazwalem caloksztalt damsko-lekarski. Ciebie z rozmachu
        nie wylaczajac....

        Mam jedno zasadnicze pytanko , kiedy zaczniemy traktować medycynę jak towar -
        > jak mnie nie stać na Laurenta- ide do fryzjera osiedlowego. Glupio mi ze cie
        nie stac na to co chcesz miec. Przepraszam.

        Masz racje ze medycyna to towar tylko wiesz co mnie dobija, ze to jest towar o
        bardzo wysokiej cenie bez powodu. Ja nie choruje ale jak niegdys chodzilem do
        lekarza to placilem za nic a facet obok mial dziecko pelzajace po stole
        (niedowlad) i koszt byl 140,000 rocznie. Co mnie to obchodzi ze facio je..l po
        pijaku??? A to ze przystojny i wzial sie za druga zone i trzecie dziecko to ja
        mam takiem dzieciorobowi placic? To jest sprawa bez wyjscia. Tu chodzi o mieso
        armatnie a wy je macie pokleic tak zeby sie dowlokl do pracy przez 50 lat a
        potem sam padl najlepiej na ulicy bo jak w firmie to firma wiecej placi...


        > A może zaproponujesz Agnieszce jakąś alternatywna metodę leczenia( a ja
        czekam z utesknieniem na leczenie " alternetywne " rozwarstwionego tetniaka
        aorty wstępującej z tamponadą, taki specjalista jak Ty nic mi sie zaproponuje?)
        Nie jestem specjalista medycyny. Jestem amatorem medycyny, hobbysta na wlasne
        potrzeby i kilku znajomych. Hej, nawet raka pomoglem sie pozbyc - co ty na to?
        Z ta tamponada daj spokoj bo mnie wnerwiasz. Mialas problem zapytalem sie
        grzecznie jak sie to nazywa po angielsku a ty sie od tej pory wyglupiasz
        powtarzajac jak papuga ten sam numer. Podac ci jakas terapie? Cos ty, uwazasz
        mnie za masochiste? Masz oczy to czytaj. Moze bedziesz tez miala szczescie.
        Mialem naprawde wspanialych nauczycieli.

        > Poza tym wszyscy jesteśmy idiotami...
        Hm... musze sie nad tym zastanowic. Dla mnie- niektorzy tak (szczegolnie moj
        idiota kuzyn, kuzynce wybaczam bo zgrabna. Dla niektorych pacjentow nie. Dla
        innych - tak.
        > Conka ( blondynka ) , czekajaca na soczysty ( jak zwykle " bluzg")
        Ty mnie nie bierz na blondynke bo wiesz ze jestem pies na wszystko co sie rusza
        z dziura. A na blondynki szczegolnie falszywe jeszcze bardziej.

        Chcesz soczysty bluzg? Nie potrafie - za bardzo mi sie podobasz.
        • connie1 Re: Conka o co ciebie biegac? 22.03.03, 12:35
          Kochany amatorze medycyny!
          Ten stan , którym Cie tak katuje - nie da się go wyleczyc " alternetywnymi "
          metodami - tylko blok operacyjny , krażenie pozaustrojowe , potem rura i IT).
          Nie życzę CI takiego obrotu sprawy.
          pozdrawiam
          Conka
          PS. Jestem naturalna blondynką....
          • lekarzyna dobrze, prawdziwa blondynka. 24.03.03, 07:01
            jak to sie nazywa po angielsku? Polskiego okreslenia nie jestem w stanie
            skomentowac. Wierze natomiast, tak somo jak Hygiea (corka Hipokratesa) ze kazda
            dolegliwosc ma swoja przyczyne ktora mozna wyleczyc inaczej niez
            tradycjonalisci zalecaja. Widac juz strozytni Grecy mieli problem z lekarzami,
            a poblemy te byly jak widac w prominenckich rodzinach... ciekawe czy dawanow
            tedy w lape zajaczka czy drachmy?

            Chyba ze komus spadnie kamien na lape, ale tez co tam lekarze wiedza o palcach
            reki?
    • Gość: jurek Re: Czy wszyscy chirurdzy 'biorą' ???! IP: *.zamosc.mm.pl 20.03.03, 13:18
      Zglos sie do dziennikarzy, najlepiej z programu "Uwaga" na TVN. Oni lubia takei
      historie
    • lekarzyna wszystkim bioracym zycze milego 'koszenia'. 21.03.03, 06:39
      Nalezy sie wam bo ciezko pracujecie. Nalezy sie wam, bo panstwo za malo wam
      placi. Dajecie sobie rowniez w zyle i w gardlo. Pospieszajcie, obywatele,
      mlodzi chca wasze stolki. Wy jestescie ginacymi dinozaurami. Juz was nie
      powinno wlasciwie byc.
    • Gość: Agnieszka Re: Czy wszyscy chirurdzy 'biorą' ???! IP: 217.153.90.* 22.03.03, 08:43
      Dziękuję wszystkim za wypowiedzi i opinie... niektóre dosyć dołujące. To
      smutne, że moralność naszej służby zdrowia sięga dna. Oni naprawdę czują się
      usprawiedliwieni. Lekarzyno to nie tylko niestety "starzy" wyjadacze ale duuuża
      część mlodych studentów i lekarzy wybierając specjalizację nie kieruje się
      marzeniami i powołaniem ale łatwą i szybką forsą. Forsa która pochodzi z
      szantażu. Bo to już nie jest dobrowolny datek ale szantaż. Wielu jest młodych
      ludzi którzy wybierając studia medyczne kieruje się ambicjami rodziców. A
      później mamy takich a nie innych "lekarzy".
      Słyszy się głosy "nikt za darmo nie będzie pracował", jakie darmo? Wypłata co
      miesiąc jest? jest! więc o co chodzi? Znaliście realia w tym kraju jak
      wybieraliście zawody. Ja znałam. Dlatego pracuję w zawodzie który nie jest moją
      pasją. Jednak staram się wykonywać swoją pracę jak tego oczekuje mój
      pracodawca. Za to dostaję od niego kasę i nie mam moralnego kaca.
      Chociaż "lekarze" też go nie mają. Feline jesteś światełkiem w tym mrocznym
      tunelu. Bo jednak do tej pracy należy mieć powołanie. Pozdrawiam.
      • Gość: Doki Odp na podsumowanie Agnieszki. IP: *.7-200-80.adsl.skynet.be 22.03.03, 10:40
        Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

        > Dziękuję wszystkim za wypowiedzi i opinie... niektóre dosyć dołujące.

        Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Dla mnie dolujacy jest brak odwagi decydentow, odwagi kniecznej do tego, ze panstwa nie stac na rozbuchane oczekiwania obywateli i ze musza sami o siebie zadbac.

        To
        > smutne, że moralność naszej służby zdrowia sięga dna.

        To smutne, ze doprowadzono do tego, ze rozwazania moralne musialy ustapic pogoni za kawalkiem chleba.

        Oni naprawdę czują się
        > usprawiedliwieni.

        Usprawiedliwieni- nie. Jak pisalem, moi koledzy w Polsce postepuja zle, ale jestem w stanie zrozumiec ich motywy i widziec w nich okolicznosci lagodzace.

        > część mlodych studentów i lekarzy wybierając specjalizację nie kieruje się
        > marzeniami i powołaniem ale łatwą i szybką forsą.

        Latwa i szybka... Agnieszko, nie wiesz o czym mowisz. A powolanie nie jest potrzebne, wystarczy samozaparcie. Medycyna caly czas ewoluuje w kierunku nauki scislej i coraz bardziej liczy sie znajomosc najnowszych faktow, a nie powolanie.

        > Bo to już nie jest dobrowolny datek ale szantaż.

        Wyobraz sobie: jestes bezrobotna i glodna, nie masz grosza przy duszy. Idziesz do supermarketu i bierzesz bochenek chleba. Przy kasie tlumaczysz, ze konasz z glodu i ze nie masz czym zaplacic, a kasjerka na to, ze wezwie ochrone. Ty krzyczysz "to jest szantaz!". Ogolny smiech na sali.
        Agnieszko, nie ma darmowej opieki zdrowotnej, nawet jesli tak stoi w konstytucji. I za 7% tez nie ma, co juz Ci pisalismy.

        Wielu jest młodych
        > ludzi którzy wybierając studia medyczne kieruje się ambicjami rodziców.

        No prosze, czyli nie tylko latwa forsa?

        jakie darmo? Wypłata co
        > miesiąc jest?

        Nie ma! Patrz Wroclaw i jeszcze pare innych miast. Tam juz zreszta sytuacja siegnela dna.

        Znaliście realia w tym kraju jak
        > wybieraliście zawody. Ja znałam.

        A ja nie. Byc moze wczesniej od Ciebie wybieralem zawod.

        Feline jesteś światełkiem w tym mrocznym
        > tunelu.

        Feline robi, co lubi, pracuje w swoim CHU i dobrze. Ja podziekowalem za posade w moim CHU, bo za slabo tam placa i nie odpowiadaja mi uklady w pracy i tez dobrze. Ale my przynajmniej mielismy mozliwosc wyboru. Zgodzisz sie, ze takie mozliwosci sa w Polsce o wiele bardziej ograniczone.

        Bo jednak do tej pracy należy mieć powołanie.

        To jest mit. Do tej pracy trzeba miec samozaparcie, tegi leb, odpornosc na stres. Powolanie to slowo- chmurka, zreszta juz to na tym forum omawialismy. A jezeli uwazasz, ze powolanie to jest takie cos, co pozwala nie zwracac uwagi na godziwosc wynagrodzenia, to powiem Ci, ze na dluzsza mete takie powolanie przeszkadza. Nikt nie bedzie cie cenil, jesli nie cenisz sie sama.
        Dziekuje za ciekawa dyskusje.

        PZDR
        • connie1 Re: Odp na podsumowanie Agnieszki. 22.03.03, 14:58
          Dziękuję Doki za te słowa ( te ostatnie, oczywiście w poście , a nie w dyskusji)
          Conka
          • lekarzyna Ja chyba jednak jestem nienormalny 24.03.03, 06:51
            czytam te wypowiedzi powyzej i podoba mi sie tylko jena odpowiedz: Agniechy, bo
            ma sens rece i nogi. Doki jaki zwykle wirze w mit ze panstwo zrobilo blad ze
            nie docenia sluzby zdrowia albo przez pomylke albo przez niedopatrzenie. Doki
            nie dopuszcza myzli ze panstwo robi to celowo, aby obnizyc status lekarza (PRL
            sie skonczyl, nie?), potaniec uslugi, wpieprzyc wiecej prochow w pacjenta zeby
            koncerny farmy zaczely sie usmiechac do fiskusa, aby pozbyc sie wiekszej grupy
            ludzi za jednym zamachem. W tym i lekarzy.

            Taka Agniecha, ze swoim 'brakiem pasji do zawodu' jest dla mnie bardziej
            przekonywujacym modelelm roli lekarza niz inni. Doki, widac wyraznie ze jestes
            cholernie zestresowany ta cala sytuacja w ktorej jestes zmuszony tkwic i nie
            bede dalej komentowal. Sproboj znalezc sie w swoim zawodzie tak jak znalazla
            sie w nim Agniecha.

            Mialem dawno temu kolege z ktorym mieszkalem. Byl studentem stomatologii i
            ciezko muszlo, ale mamrzac sobie o przyszlosci, planowal ze jak tylko bedzie
            dentysta to bedzie 'pakowal gips' pacjentom. Tacy ludzie mnie przerazaja: iluz
            to takich Dysmow wokol nas?

            Inny koles studiowal weterynarie a zawod wybral po wysluchaniu audycji radiowej
            jak to wterynarze maja dobrze.

            Wierze ze wiekszosc lekarzy jest w zawodzie z pobudek innych niz altruistyczne.
            Czy sa lekarze ktorzy potrafia leczyc, a przynajmniej usilowac leczyc bez
            myslenia o kazdym pacjencie: o, nastepne 500 zl weszlo (do gabinetu)?

            Conka, zacznij myslec samodzielnie.
            • Gość: AGA Re: Ja chyba jednak jestem nienormalny IP: 194.181.128.* 15.04.03, 15:22
              Ludzie!Przykro mi ale nie rozumiem Was, oprócz Agnieszki i Feline
              (oczywiście).Bo jest dla mnie oczywistym ,że branie łapówek to podłość,brak
              honoru i w ogóle dno dna.I żadne Twoje usprawiedliwienia, tłumaczenia i ciągłe
              odwracanie kota ogonem tu nie pomogą (to do Dokiego).Jakim prawem ten lekarz (w
              opisywanaj przez Agnieszkę sytuacji tak postąpił?).O jakiej pracy za darmo Ty
              mówisz człowieku ?Masz taki zawód - myślisz ,że jesteś kimś lepszym bo z takimi
              kwalifikacjami? Za swoją pracę otrzymujemy wynagrodzenie i tyle.Owszem każy by
              chciał więcej, taka jest natura ludzka - ale czyimś kosztem? - w dodatku ludzi
              skrzywdzonych przez los (bo niejednokrotnie poważnie chorych , nie wspomnę o
              chorych malutkich dzieciach).Ja również mam wyższe wykształcenie, studiowałam 5
              lat ,miałam praktyki i zarabiam tyle ile zarabiam - muszę z tego utrzymać
              rodzinę, wypocząć i żyć.Nie okradam swojej firmy ( bo uważam ,że mi się więcej
              należy ,bo jestem wykształcona, pracowita).Nigdy też nie śmiałabym wziąć
              jakichś pieniędzy od klientów ,którzy przychodzą do firmy, bo mi się więcej
              należy , a okazja właśnie się nadarza.Strasznie mi przykro ,gdy czytam takie
              wątki.
              Feline serdecznie pozdrawim,tak trzymać - nie dajmy się tym ludziom bez
              godności i skrupułów - nie pozwólmy ,żeby zło stało się normalnością, bo to czy
              tamto , bo państwo nie przewidziało ,bo państwo za mało zapłaciło...Każdy z nas
              ma zawód , wykonuje go , dostaje pieniądze i nie oczekuje dodatkowych "datków".
              Pieniądze z łapówek to brudne pieniądze , brzydze się tymi ,którzy je mieli w
              rękach.
              Tobie Agnieszko życze powrotu do zdrowia , a przede wszystkim,żebyś już nigy
              nie miała do czynienia z takim człowiekiem jak opisany powyżej lekarz.
              • Gość: Doki Re: Ja chyba jednak jestem nienormalny IP: *.3-200-80.adsl.skynet.be 15.04.03, 16:04
                Witaj, AGA.

                Gość portalu: AGA napisał(a):

                > Ludzie!Przykro mi ale nie rozumiem Was, oprócz Agnieszki i Feline
                > (oczywiście).Bo jest dla mnie oczywistym ,że branie łapówek to podłość,brak
                > honoru i w ogóle dno dna.I żadne Twoje usprawiedliwienia, tłumaczenia i ciągłe
                > odwracanie kota ogonem tu nie pomogą (to do Dokiego).

                Nie odwracam kota ogonem, tylko z maniakalnym juz uporem twierdze, ze to, co lekarz dostaje od pacjenta, to nie jest lapowka. Dla wygody przyjeto taka nazwe, w czasach, gdy to rzeczywiscie byla lapowka, pozwalajaca no na ominiecie kolejki przyjec. Teraz to sa po prostu niezadeklarowane dochody i nieuczciwa konkurencja i DLATEGO jest to naganne, a nie dlatego, ze to duzo pacjenta kosztuje.

                Jakim prawem ten lekarz (w
                > opisywanaj przez Agnieszkę sytuacji tak postąpił?).O jakiej pracy za darmo Ty
                > mówisz człowieku ?Masz taki zawód - myślisz ,że jesteś kimś lepszym bo z takimi
                > kwalifikacjami?

                Nie kims lepszym, ale po prostu wyceniam moje kwalifikacje i wszystko. Nie chcesz, nie plac.

                Za swoją pracę otrzymujemy wynagrodzenie i tyle.Owszem każy by
                > chciał więcej, taka jest natura ludzka - ale czyimś kosztem?

                ZAWSZE jest czyims kosztem. A mechanik samochodowy to nie moim kosztem? A fryzjer? Na tym polega handel.

                Ja również mam wyższe wykształcenie, studiowałam 5
                > lat ,miałam praktyki i zarabiam tyle ile zarabiam - muszę z tego utrzymać
                > rodzinę, wypocząć i żyć.

                Godzisz sie na to, Twoja sprawa.

                Tymczase sytuacja sluzby zdrowia w Polsce jest rozpaczliwa. Ja nie tlumacze tych ludzi, ale rozumiem dlaczego chca dodatkowych pieniedzy: po prostu sa na tyle inteligentni, by widziec, ze ich kwalifikacje sa wiecej warte niz te ochlapy, ktore rzuca im panstwowy system. Idealnie to powinni rzucic robote na panstwowym. Niech wtedy tacy jak AGA lecza sie sami.
                Lekarz jest potrzebny. Tak bardzo potrzebny, ze MUSI moc zarobic. Jesli nie dasz mu zarobic, sam sobie wezmie. Odwolywanie sie do metnej etyki nie pomoze, jak nie masz na buty dla dziecka.

                PZDR
                • Gość: Doki teraz dopiero odwroce kota ogonem IP: *.3-200-80.adsl.skynet.be 15.04.03, 16:31
                  Sluchajcie wszyscy, ktorzy narzekacie na "bioracych" lekarzy: a dlaczego ich masowo nie denuncjujecie do ich zwierzchnikow??? BZZZ, zla odpowiedz, "to nic nie da" nie jest wytlumaczeniem. Gdyby dostatecznie czesto dyrekcje byly bombardowane tymi doniesieniami, gdyby systematycznie zaczely sie czepiac prasa i prokuratura, nie mozna byloby przejsc nad tym do porzadku dziennego. Tylko ze:
                  1. wiekszosc jednak placi, choc czasem zaklnie, i nie namysla sie dluzej. Kosztuje, widocznie musi, tak samo jak wszystko inne. Tylko jednostki pozuja na niesprawiedliwie skrzywdzonych przez klan doktorow.
                  2. dyrekcje swietnie wiedza, ze trzeba byloby wyrzucic prawie wszystkich, a na ich miejsce nikt juz sie nie znajdzie. Przeciez lekarze w panstwowych jednostkach sluzby zdrowia dlatego zgadzaja sie na istniejace warunki, bo beda mogli wziac dodatkowe zajecie/koperte, albo beda miec inny profit. Z gory zakladaja, ze pensja to nie wszystko (wyjatki sa, a jakze, ale wymieraja). Gdyby dyrekcja chciala forsowac uklad, w ktorym za koperte od pacjenta dostaje sie wymowienie, zostalaby sama. Wynika to nie z zepsucia moralnego lekarzy, tylko z realnej wyceny ich umiejetnosci.

                  Po ostatnie wreszcie, mysle, ze jestem tu postrzegany jako podly underdog, bo wiekszosc nie chce przyjac do wiadomosci, ze wcale nie jest tak, ze opieka medyczna (najlepiej bezplatna) im sie NALEZY. Nawet jezeli tak stoi w konstytucji, to tym gorzej dla konstytucji i trzeba to zmienic. Opieke lekarska, tak jak wszystko, trzeba sobie kupic, i to drogo. Skladki to za malo, niestety.
                  Tam w rzadzie wcale nie siedza ostatnie tumany. Oni tam wiedza, ze jak kogos za bardzo zdenerwuja, to koniec z posadami. Oni wiedza, i ja wiem, ze mozna skonstruowac system opieki zdrowotnej, gdzie wszyscy beda zadowoleni, ale to potrwa, a ze do tego czasu nie bedzie zewnetrznych zrodel finansowania, po drodze posypia sie trupy. Problem w tym, ze jezeli decydenci niczego nie zrobia, trupy i tak sie posypia. Ba, juz padaja.
                  • Gość: AGA Re: teraz dopiero odwroce kota ogonem IP: 194.181.128.* 16.04.03, 10:10
                    Witaj,
                    Dobrze ,że widzisz ten swój maniakalny upór.To ,co lekarze biorą to są łapówki
                    a nie żadne niezadeklarowane dochody (to najzwyklejsze oszustwo).Cieszę się
                    bardzo ,że widzisz, że jest to NAGANNE (to tak właśnie jest ,tylko naganne to
                    za mało powiedziane to uwłaszczające ludzkiej godności).Wydaje mi się ,że Ty
                    patrzysz na to tylko jako ,że jest to dla Ciebie konkurencja (powtarzam jeszcze
                    raz to podłe żerowanie na ludzkinm nieszczęściu).A że dużo pacjenta
                    kosztuje ,to ci "lekarze" mają w d...Oni są bez skrupułów.
                    Wyceniasz swoje kwalifikacje wysoko???Ja też.I co z tego, już pisałam, to mam
                    też wyciągnąć rękę...?
                    Mówisz mi nie chcesz nie płać - żebyś wiedział,że nie zapłacę.Leczę córkę w CZD
                    w Warszawie już prawie 3 lata.Nigdy nic nie zapłaciłam, dziecko zostało
                    uratowane od kalectwa (to była mrówcza praca).A wiesz co zrobię, gdy już będzie
                    miało gładziutką buzię i o chorobie zapomnimy? Po prostu uściskam tego chirurga
                    serdecznie, powiem mu od serca najcieplejsze słowa i będę się przy każdej
                    okazji modlić za niego, żeby miał jeszcze dużo siły pomabać dzieciom zwyciężyć
                    ciężkie choroby.
                    Jak to zawsze jest czyimś kosztem?Przecież otrzymujesz wynagrodzenie.A mechanik
                    samochodowy wykonuje usługę,która jest płatna i płacimy mu , to samo
                    fryzjer.Czemu to porównujesz? Gdybym poszła do fryzjera ,zapłaciła mu , a potem
                    z jakiejś przyczyny dodała mu jeszcze forsę bo ...???Wiem, wiem zaraz
                    napiszesz, że to zupełnie inne kwalifikacje (ale sam podałaś tn przykład).Ale
                    oni nie biorą łapówek tylko zapłatę za pracę[lekarze też ją dostają tylko z
                    niewiadomych przyczyn uważają ,że jeszcze coś im się należy w imię czegoś...ale
                    czego?]
                    Owszem godzę się na to, bo muszę.Przecież nie okradnę ,bo mam sumienie.A gdybym
                    chciała dorobić do pensji to na pewno, powtarzam NA PEWNO byłoby to uczciwe.
                    Jest masa ludzi inteligentnych, nie tylko lekarze.Mają pobory i żyją bez brania
                    nieuczciwych pieniędzy.Fakt, nich ci "lekarze" rzucą robotę na państwowym, jak
                    piszesz, niech nie krzywdzą ludzi i tak już skrzywdzonych przeż los(choroby).
                    O takich jak AGA się nie martw, są jeszcze lekarze z powołania, godni, żeby ich
                    tak nazywać .I to wcale nie tak mało.Dotrę wszędzie gdzie będzie trzeba.Mam
                    rodzinę ,wspaniałych znajomych , pomogą mi.Sama nie będę się leczyć ,bo nie
                    jestem lekarzem.Lekarz jest potrzebny, bardzo, tak jak wiele, wiele innych
                    zawodów, bez których życie byłoby trudne.Musi muc zarobić - tak jak i inni
                    również.Niech sobie bierze, wiem że to jest praktykowane i będzie tak
                    zawsze ,ale nich nie wciska mi ciemnoty ,że to normalne,że mu się należy ,bo
                    nie ma na buty dla dziecka (należy mu się pensja ,tak jak ludziom wielu innych
                    zawodów).Nic i nigdy nie usprawiedliwi brania łapówek.To jest moje zdanie i
                    wielu moich znajomych - ludzi honoru i również z wysokimi kwalifikacjami.
                    Pozdrawiam wiosennie :-)
                    • Gość: Wladek Re: teraz dopiero odwroce kota ogonem IP: 193.235.173.* 16.04.03, 11:27
                      Najgorsze jest to, ze prawie wszyscy uczestnicy tego watku maja racje. Mnie,
                      jako lekarza najbardziej boli cyniczne zaklamanie naszych decydentow, ktorzy
                      sprowadzili nasz trudny i piekny zawod do roli jakiegos podlego urzednika w
                      przedsiebirstwie dystrybucji towarow deficytowych. To o czym pisze Agnieszka
                      jest, niestety obrzydliwa, codzienna praktyka w tzw publicznych zakladach
                      ochrony zdrowia przeciez nikt nie ma pretensji do pracownikow instytucji
                      prywatnych. Dokiemu bym przypomnial, ze dawniej i w warsztatach samochodowych,
                      w trakcie napraw gwarancyjnych PAN mechanik mowil, ze czesci "nie dowiezli" ale
                      on moze zalatwic, tylko ...itd. Sa miejsca, gdzie ochrona zdrowia jest
                      finansowana dobrze (przynajmniej mnie sie tak wydaje) co widac po wyposazeniu a
                      i zarobkach lekarzy. Z takiego wlasnie miejsca pisze. Tutaj od paru dni tez
                      jest wiosna. Pozdrawiam przedswiatecznie. Do Conki - w szpitalu, gdzie jestem
                      teraz (po drugiej stronie Baltyku) po operacji tetniaka aorty, zaczeli mierzyc
                      pH w esicy i cisnienie srodbrzuszne. Bez dodatkowych "oplat" od pacjentow
                      oczywiscie.WL.
                    • Gość: Doki I rest my case IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 16.04.03, 11:49
                      Dam juz temu (na razie) pokoj, bo nie dojdziemy do ladu.
                      Chce tylko zauwazyc, ze branie pieniedzy pod stolem to
                      tylko objaw, natomiast przyczyna lezy gdzie indziej. Z
                      jednej strony system jest chory (tu sie zgodziny), z
                      drugiej pacjenci (czyli cale spoleczenstwo) trwaja w
                      przekonaniu, ze opieka zdrowotna im sie nalezy, najlepiej
                      za darmo. Oczywiscie, jest to przekonanie bledne.
                      Wszedzie, gdzie jest dobra opieka zdrowotna, istnieja
                      formy opieki specjalnie dla tych, ktorych nie stac na
                      uslugi zwyklego systemu i wszedzie sa tez tacy, ktorzy z
                      roznych wzgledow nie moga sobie pozwolic na lekarza. Tym
                      czesto pomagaja ci sami lekarze, bo ich na to stac: na
                      zwyklych pacjentach zarobia tyle, ze stac ich na
                      dobroczynne gesty. My tu tez tak czasem robimy. W Polsce
                      sytuacja stoi na glowie: caly system ma byc oparty na
                      filantropii. To jest chore, to nie moze dzialac.
                      Zycie nie znosi prozni. Koslawy system wyrodzil sie w to,
                      co widzimy, paradoksalnie, zblizyl do normalnosci.
                      Pacjentowi w gruncie rzeczy na jedno wychodzi, czy
                      zaplaci przy kasie, czy pod stolem, czy podwyzszona
                      skladka i podatkami- zaplacic powinien, bo nie ma nic za
                      darmo.
                      Branie wynagrodzenia za prace nie uwlacza godnosci,
                      uwlaczajace jest wynagrodzenie, ktore lekarzom laskawie
                      przyznano od panstwa.
                      Jesli uwazasz, ze lekarze zeruja na ludzkim nieszczesciu,
                      mysl tak dalej, ale to bzdura. Gdyby tak bylo,
                      wynajmowaliby kogos, by rozjezdzal ludzi na przejsciach
                      dla pieszych, zeby bylo wiecej do operowania. Zawod
                      lekarza taki wlasnie jest, ze pomaga sie ludziom w
                      chorobie, ale to jest tez zawod, czyli sposob zarabiania
                      na chleb. Rownie dobrze moglabys powiedziec, ze na
                      ludzkim nieszczesciu zeruja strazacy (a zdarzaja sie
                      wsrod nich podpalacze!).

                      > A że dużo pacjenta
                      > kosztuje ,to ci "lekarze" mają w d...Oni są bez skrupułów.

                      Bo wlasnie nie maja innego wyjscia. Nie moga zrezygnowac
                      z zadnego grosza, ktory im wpada do kieszeni. To byt
                      ksztaltuje swiadomosc.

                      > Wyceniasz swoje kwalifikacje wysoko???Ja też.I co z
                      tego, już pisałam, to mam
                      > też wyciągnąć rękę...?

                      Droga wolna. Jednak, jak pisalem, jest to nieuczciwa
                      konkurencja. Powinnas przejsc do sektora prywatnego lub
                      renegocjowac warunki umowy o prace.

                      > Mówisz mi nie chcesz nie płać - żebyś wiedział,że nie
                      zapłacę.Leczę córkę w CZD

                      Po prostu uściskam tego chirurga
                      > serdecznie, powiem mu od serca najcieplejsze słowa i
                      będę się przy każdej
                      > okazji modlić za niego, żeby miał jeszcze dużo siły
                      pomabać dzieciom zwyciężyć
                      > ciężkie choroby.

                      To tez jest potrzebne. Ale nie mozesz opierac na takim
                      postepowaniu SYSTEMU opieki zdrowotnej. Czy ja nie dosc
                      jasno napisalem, ze koncentruje sie raczej na systemie, a
                      jednostkowe przypadki mniej mnie interesuja? Mozesz
                      usciskac jednego chirurga, ale nie wszystkich. Wpisowe na
                      dwudniowy kurs kosztuje, powiedzmy, 500 euro. Twoj
                      chirurg jest dobry teraz. Jesli nie bedzie go stac na
                      ciagle doszkalanie sie, przestanie byc dobry. Chcesz tego?

                      >A mechanik
                      >
                      > samochodowy wykonuje usługę,która jest płatna i płacimy
                      mu , to samo
                      > fryzjer.Czemu to porównujesz?

                      A temu, ze mechanik czy fryzjer za godzine pracy biora-
                      nawet tutaj!- wiecej niz lekarz. Rzecz w tym, ze ja od
                      biedy potrafie zastapic mechanika samochodowego w jego
                      pracy (nie podejme sie fryzjerstwa), ale on mnie nie. To
                      jest ta roznica w kwalifikacjach.

                      Gdybym poszła do fryzjera ,zapłaciła mu , a potem
                      >
                      > z jakiejś przyczyny dodała mu jeszcze forsę bo ...???

                      Fryzjerzy pracuja juz wg zasad rynkowych, lekarze,
                      niestety, nie. Jeszcze nie, mam nadzieje.

                      > lekarze też ją dostają tylko z
                      > niewiadomych przyczyn uważają ,że jeszcze coś im się
                      należy w imię czegoś...

                      Powyzej pisalem, ze jest juz tak, ze szpitale nie
                      wyplacaja pensji. Po drugie, to, co dostaja, to nie jest
                      wynagrodzenie za prace. To jalmuzna.

                      > ale nich nie wciska mi ciemnoty ,że to normalne

                      NIKT tu nie twierdzi, ze to normalne, gdy odbywa sie w
                      taki sposob, jak w Polsce. Ponawiam prosbe: jesli juz
                      dajecie pieniadze lekarzowi, zadajcie faktury. Macie
                      pelne prawo.

                      Ceterum censeo: honoraria to nie lapowki. Gdzie w
                      medycynie sa lapowki, opisalem w innym watku.

                      PZDR

                      Dla mnie: EOT.
                      • Gość: AGA Re: I rest my case IP: 194.181.128.* 16.04.03, 13:05
                        Oczywiście, że nie dojdziemy do ładu.Ja wiem swoje ,a Ty swoje.
                        Pacjent nie chce płacić pod stołem zrozm to.W żadnych zawodach się nie płaci
                        dodatkowych pieniędzy i w tym też wcale się nie powinno.Pacjent chce być
                        wyleczony i już.Czy to coś złego?
                        Owszem branie wynagrodzenia nie uwłacza godności nigdy tak nie twierdziłam ,ale
                        przestań pleść,że łapówki to wynagrodzenie!!!Jeżeli lekarz uważa, że
                        wynagrodzenie ,które mu przyznało pństwo jest uwłaczające to niech albo to
                        zaakceptuje ,albo się przkwalifikuje (np. na mechanika wtedy godnie zarobi).
                        Żadna bzdura, żerują i już - jak to inaczej nazwać?A to o wynajmowaniu kogoś do
                        rozjeżdżania daruj sobie , bardzo śmieszne.A gdy ktoś naprawdę nie ma pieniędzy
                        to , co jego dziecko ma umrzeć bo szanowny pan doktor musi dostać 2000,- za
                        swój zasrany obowiązek w państwowej placówce?
                        Sposób zarabiania na chleb powiedziałeś - powtórzę poraz setny MAJĄ ZA TO
                        PENSJE TAK JAK KAŻDY!A strażaków tu nie porównuj , to ludzie odważni, narażają
                        życie dla nas.Dostają pensję, a podpalacze - 1 na 100000
                        (wyjątki), podobnie jak lekarze, którzy zostawiają jakieś narzędzia w ciele
                        pacjenta ,czyż nie?
                        Fajnie powiedziane nie - mogą zrezygnować z żadnego grosza (brudnego
                        dodajmy).Niektórzy mogą - dziwne?????????????????
                        Droga wolna - co? Nigdy!!!Już pisałam .Do sektora prywatnego narazie się nie
                        wybieram.Moje dziecko ma buty i wszystko co mu potrzeba, a że nie posiadam
                        luksusowego samochodu czy willi z basenem , to nie jest w życiu najważniejsze,
                        obejdzie się.
                        Wszystkich też mogę uściskać dlaczego nie?Jeśli kiedyś uratują kogoś z moich
                        bliskich?
                        Ten chirurg ,który uratował moją Magdę nie jest dobry, on jest doskonałym
                        Lekarzem i prawym człowiekiem.On będzie dobry , bo ciągle się doszkala.Bywa za
                        granicą na różnych sympozjach,szkoleniach itp, pisze mnóstwo prac .Wprowadza
                        nowe metody leczenia i stosuje je na pacjentach.Jestem o niego spokojna.On
                        poradził sobie bez pieniędzy ciężko chorych dzieci.
                        I cóż z tego ,że potrafisz zastąpić mechanika - chwała Ci za to (kochane
                        pieniążki zostaną w kieszeni).A on Ciebie nie - a Ty mnie nie i ja Ciebie i Ty
                        fryzjera.To nie ma nic do rzeczy.A propos czy tylko lekarze mają takie
                        niesamowite , niezastąpione kwalifikacje - inne zawody nie?
                        Szpitale nie wypłacają pensji - chyba nieliczne - a biorą różni "lekarze".A czy
                        szanowny pan doktor, który zażądał pieniędzy od Agnieszki i inni mu podobni
                        pytali czy pacjentka ma ,czy w jej firmie płacą pensje?
                        Każde nawet 50,- złoych przyjęte przez lekarza oprócz miesięcznego
                        wynagrodzenia to ŁAPÓWKA!!!A oni między sobą niech to nazywają, jak chcą nawet
                        zarobione uczciwie pobory!
                        Pozdrawiam, nadajemy na innych falach więc ta dyskusja chyba straciła sens...:-(
                        • Gość: GTelega Re: I rest my case IP: 65.90.124.* 16.04.03, 17:51
                          Gość portalu: AGA napisał(a):

                          > Oczywiście, że nie dojdziemy do ładu. Ja wiem swoje ,a Ty swoje.

                          Mysle, ze powinniscie przez chwile stanac z boku i pomyslec na czy polega Wasz
                          brak porozumienia. Myslenie kazdego z Was jest zwiazane z innym systemem sluzby
                          zdrowia i innym systemem wartosci jaki zostal wokol niego zbudowany. Doki
                          wyrasta z regol regulowanego rynku w Belgii, AGA z (post?)-komunistycznego
                          panstwa opiekunczego.

                          > Pacjent nie chce płacić pod stołem zrozm to.

                          Oczywiscie! Nie jest to ani w interesie pacjenta ani lekarza. Pomysl wiec jaki
                          system bedzie sluzyl temu by tak sie nie dzialo.

                          Nie jest to bynajmniej w genach Polskich lekarzy, jako, ze ja ani zaden inny
                          Polski lekarz ktorego znam w USA nie bierze zadnych lapowek. Jestem prawie
                          pewny, ze tak samo jest w Belgii u Dokiego, we Francji..., Szwecji.... itp.
                          Wiec pomysl co w Polskim systemie promuje korupcje, odpowiedz na to pytanie z
                          pewnoscia pomoze naszej dyskusji.

                          > W żadnych zawodach się nie płaci dodatkowych pieniędzy i w tym też wcale się
                          > nie powinno.Pacjent chce być wyleczony i już.Czy to coś złego?
                          > Owszem branie wynagrodzenia nie uwłacza godności nigdy tak nie
                          > twierdziłam ,ale przestań pleść,że łapówki to wynagrodzenie!!!Jeżeli lekarz
                          > uważa, że wynagrodzenie ,które mu przyznało pństwo jest uwłaczające to niech
                          > albo to zaakceptuje ,albo się przkwalifikuje (np. na mechanika wtedy godnie
                          > zarobi).

                          Tutaj zupelnie sie z Toba zgadzam, NIE MA ZADNEGO MORALNEGO USPRAWIEDLIWIENIA
                          DLA LAPOWEK. Jezeli lekarz akceptuje kontrakt z Kasa Chorych, czy kimkolwiek
                          innym akceptuje tez zaplate i nie ma prawa wymuszac na pacjentach dodatkowej
                          oplaty.

                          Z drugiej strony uwazam, ze oplaty oferowane przez platnikow w Polsce sa
                          uwlaczajace godnosci lekarza, i do tej pory jest dla mnie tajemnica DLACZEGO
                          Polscy lekarze na to sie godza.

                          Prawde mowiac nie jestem specjalnie zainteresowany tym jako droge ludzie
                          wybieraja by zarobic na zycie pod warunkiem, ze jest to droga uczciwa. Nie
                          jestem jednak pewny czy jest to w Twoim interesie (jako pacjenta), by placic za
                          edukacje lekarzy, by potem naprawiac u nich samochody? Czy na prawde myslisz,
                          ze Polska ma zbyt wielu dobrych lekarzy? Moze tanszym rozwiazaniem byloby
                          umozliwienie lekarzom uczciwego zarobienia na komfortowe zycie?

                          > A gdy ktoś naprawdę nie ma pieniędzy to, co jego dziecko ma umrzeć bo
                          > szanowny pan doktor musi dostać 2000,- za swój zasrany obowiązek w państwowej
                          > placówce?

                          Znowu troche pomieszania roznych systemow. Teoretycznie konstytutcja gwarantuje
                          ci bezplatne leczenie w zamian za (niedostatecznie wysoki) podatek ktory
                          placisz. Problem jest taki, ze panstwo dalo powiedzmy $2000 na leczenie a
                          lekarz ma trzech pacjentow z ktorych kazdy wymaga leczenia wartego $2000. W
                          jaki sposob powinien dokonac wyboru? Niezaleznie od tego co myslisz na temat
                          jego obowiazkow nie ma on mozliwosci cudownego pomnozenia funduszy.

                          Zwykle wybor jest prosty - ten kto dal wiecej. Oczywiscie zgadzamy sie co do
                          karygodnosci takiego wyboru. Ale jaka widzisz alternatywe, w jaki sposob
                          powinno sie dokonywac takich wyborow? Kto powinien o tym decydowac?

                          > Fajnie powiedziane nie - mogą zrezygnować z żadnego grosza (brudnego
                          > dodajmy).Niektórzy mogą - dziwne?????????????????

                          Oczywiscie, ze moga. Znam wielu dobych lekarzy, ktorzy tak robia. Ja biore $400
                          za wizyte i nie musze myslec o lapowkach. Niektorzy moi koledzy w Polsce maja
                          zamozna rodzine i medycyne traktuja jako hobby - jak myslisz ilu jest takich
                          hobbystow? kiedy znajda sobie inne hobby? Jeszcze inni utrzymuja sie z uczciwie
                          zarobionej pensji, wyjezdzaja na szkolenia za bilety kupione przez firmy
                          farmaceutyczne i wracaja o 10 kg chudsi bo nie stac ich na obiady w
                          restauracji - podziwiam ich, ale jak dlugo myslisz zachowaja swoj mlodzienczy
                          entuzjazm, nie zapominaj, ze Judym w koncu popelnil samobojstwo.

                          > Już pisałam .Do sektora prywatnego narazie się nie
                          > wybieram.Moje dziecko ma buty i wszystko co mu potrzeba, a że nie posiadam
                          > luksusowego samochodu czy willi z basenem , to nie jest w życiu
                          > najważniejsze, obejdzie się.

                          To jest Twoj wybor, swiadomie wybralas ubustwo, jestem w stanie to uszanowac.
                          Nie rozumiem jednak dlaczego Twoj swiadomy wybor ma byc dla inych OBOWIAZKIEM
                          pomocy. Jezeli lekarz chce Ci pomoc ponizej rynkowej ceny za usluge - chwala mu
                          za to. Usciskaj go za kazdym razem kiedy go widzisz. Jezeli nie chce - TO NIE
                          MUSI - Twoj wybor ubustwa nie jest jego wyborem.
                          • lekarzyna lapowki sa uwarunkowane sytuacja.... 17.04.03, 05:08
                            pytanie w kwestii formalnej: czy szefc-lewus jest w stanie zrobic dobrej
                            jakosci pare butow, jezeli mu sie za nia zaplaci milion dolarow?
                            • Gość: Doki Re: lapowki sa uwarunkowane sytuacja.... IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 17.04.03, 06:52
                              lekarzyna napisał:

                              > pytanie w kwestii formalnej: czy szefc-lewus jest w
                              stanie zrobic dobrej
                              > jakosci pare butow, jezeli mu sie za nia zaplaci milion
                              dolarow?

                              Pewnie nie, ale za takie pieniadze najmie podwykonawce.
                            • Gość: GTelega Re: lapowki sa uwarunkowane sytuacja.... IP: 65.90.124.* 17.04.03, 15:13
                              lekarzyna napisał:

                              > pytanie w kwestii formalnej: czy szefc-lewus jest w stanie zrobic dobrej
                              > jakosci pare butow, jezeli mu sie za nia zaplaci milion dolarow?

                              Nie, ale jezeli takie pieniadze sa oferowane w wolnym rynku za naprawe butow,
                              to mozesz liczyc na stu mistrzow konkurujacych of twoj kontrakt. Jezeli cena
                              bedzie sie utrzymywac to po roku powstana szkoly robienia butow gdzie bedzie
                              tysiac kandydatow na jedno miejsce. Szefc-lewus zostanie wyeliminowany przez
                              fahowa konkurencje.
                    • Gość: zatroskany Re: teraz dopiero odwroce kota ogonem IP: 82.177.66.* 10.01.04, 12:30
                      A dokładniej zatroskany Twoich zdrowiem psychicznym
                      Od wczoraj dokładnie Polacy się dowiedzieli,że za ich zdrowie miała odpowiadać
                      i je finansować nielegalna(żeby nie powiedzieć przestępcza organizacja}-NFZ.
                      Dlatego ci wszyscy,którzy upatrują zrujnowania systemuopieki zdrowotnej w
                      lekarzach,niech choć przez chwilę zastanowią się nad sobą.Od ok>pół roku było
                      wiadome,że reforma Łapińskiego NIE MOŻE się udać,wiedział to remier,ale
                      wiedział też Prezydent,a jednak ten superbubel podpisał - w imię partyjnej
                      solidarności.Zlitujcie się-Kochani Chorzy-i choć trochę poczytajcie poważną
                      prasę i oglądajcie niepubliczną TV,byście mogli dowiedzieć się również,co sądzi
                      druga strona.
    • Gość: Agnieszka Re: Czy wszyscy chirurdzy 'biorą' ???! IP: *.crowley.pl / 172.20.13.* 26.04.03, 16:09
      Jestem już prawie miesiąc po "bezłapówkowej" operacji. Wszystko jest w jak
      najlepszym porządku. Muszę jednak powiedzieć że lekarze "biorą" i chcą zapłaty
      chyba wszędzie.. maiłam czas aby o tym rozmawiać z pacjentami szpitala w którym
      leżałam. Być może chirurg który mnie operował również liczył na kopertę :)...
      niestety, jednak nie wspomniał o niej za co ma u mnie plusa.

      Pozdrawiam
      Agnieszka
      • Gość: jaacek Re: Czy wszyscy chirurdzy 'biorą' ???! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.04.03, 23:48
        Twoja wypowiedź świadczy albo o złej woli, albo o.. powiedziałbym
        najdelikatniej... prostocie umysłowej. Uważasz, że nawet, jeśli lekarz nie
        bierze łapówki i jej się nie domaga, to tylko dlatego, że i tak liczy na
        łapówkę? Jakakolwiek dyskusja z Tobą mija się widocznie z celem.
        • bart.q Re: Czy wszyscy chirurdzy 'biorą' ???! 27.04.03, 11:00
          Gość portalu: jaacek napisał(a):

          > Uważasz, że nawet, jeśli lekarz nie
          > bierze łapówki i jej się nie domaga, to tylko dlatego, że i tak liczy na
          > łapówkę? Jakakolwiek dyskusja z Tobą mija się widocznie z celem.

          Nie ma się co pienić. Niestety za wielu lekarzy jest skorumpowanych, żeby nie
          psuło to opinii wszystkich, nawet kryształowo czystych.
          • Gość: Robert Re: Czy wszyscy chirurdzy 'biorą' ???! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.03, 22:06
            bart.q napisał:


            > Nie ma się co pienić. Niestety za wielu lekarzy jest skorumpowanych, żeby
            nie
            > psuło to opinii wszystkich, nawet kryształowo czystych.
            Czyli to bez znaczenia,bierzesz lub nie,jesteś lekarzem to "morda w kubeł"?
            Popraw mnie,jeśli cię żle zrozumiałem.
            • Gość: Conka Re: Czy wszyscy chirurdzy 'biorą' ???! IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 28.04.03, 07:46
              Znowu nie rozumiem ( ale to pewnie dlatego,że jestem blondynką...)
              Zrobił zabieg i to za darmo , przeciez to nie do pomyslenia , na pewno
              przynajmniej myslał o kasie....
              A dziekuję chociaz powiedziałaś?
              Przedstawicielka tej znienawidzonej nacji
              Conka
              • Gość: Agnieszka Re: Czy wszyscy chirurdzy 'biorą' ???! IP: 217.153.90.* 28.04.03, 10:10
                To że powiedziałam iż pewnie spodziewał się koperty nie było bezpodstawne bo
                przy tym samym schorzeniu cztery lata temu ten sam lekarz wsiął sporą sumkę od
                mojej mamy. Wprawdzie nie zażądał ale i nie odmowił, a chyba powinien. Z
                relacji pacjentek w szpitalu wynika że nie zmienił się. A "dziękuję"
                powiedziałam.......
                • slav_ Re: Czy wszyscy chirurdzy 'biorą' ???! 29.04.03, 18:24
                  No nieee.
                  Kobieto, o co Ci chodzi ? Przeczytaj samą siebie:
                  chirurg zrobił operację, nie żądał "koperty" ale pewno
                  sie spodziewał (???, jasnowidzenie ?)
                  zoperował mamę, wprawdzie nie żądał pieniędzy ale nie
                  odmówił wręczonych a powinien (???). To po jaką cholerę
                  dawała te pieniądze ? Czemu wręczała forsę, myśląc że
                  odmowi ? To jakiś kompletny absurd. Tak to tak, nie to
                  nie - jak nie chcę dać pieniędzy to NIE DAJĘ przy okazji
                  nie narażam siebie i kogoś innego na kłopotliwą sytuację.
                  Jeśli ktoś cię zmusza do wręczenia łapowki (nie mówię
                  tylko o lekarzu) to zgłoś to prokurtorowi.
                  Nie dawaj prezentów (ani pieniędzy) w ramach
                  "wdzięczności" jeśli nie masz na to ochoty i nie komentuj
                  "a może by chciał" a jeśli dasz - to daj i nie gadaj że
                  ktoś "bierze" bo to TWOJA decyzja że dałaś !
                  • Gość: Agnieszka "Dziurawy dzbanek" IP: 217.153.90.* 30.04.03, 09:17
                    Proponuję żebyś to ty przeczytał jeszcze raz co napisałeś! Mowa jest tu
                    o "biorących" lekarzach, co jest złe. A większość z was piszących tu
                    usprawiedliwia to "branie". Wnioskuję iż mam do czynienia z pokrzywdzonymi
                    przez nasz rząd pracownikami służby zdrowia którym nalezy wybaczać takie
                    zachowania jak przyjmowanie ŁAPÓWEK. Wszyscy tu z Dokim na czele cytujecie
                    kawałki wypowiedzi i wysuwacie kontrargumenty. Zamiast dostosować sie do
                    całości sytuacji. Zły rząd bo stworzył złą ustawę, źli pacjenci bo wytykają
                    lekarzom-łapówkarzom ich świństwa. Taki Doki jest sobie w jakiejś komisji
                    ustalającej listę antybiotyków dostępnych dla szpitala. Na fotum pod
                    hasłem "kto korumpuje lekarzy" pisze: "Z czystym sumieniem moge tu publicznie
                    oswiadczyc, ze niebylem na kolacyjkach, nie polecialem za darmo na weekend do
                    Tunezji" a tuataj w jednej z pierwszych swoich wypowiedzi napisał: "Nie
                    zartuje. Biore (bez cudzyslowu), i to nie tak malo..." i uporczywie
                    usprawiedliwia taki proceder. Nie mam już nic wiecej wam, ŁAPÓWKARZOM (z
                    niewielkimi wyjątkami) do powiedzenia. To jakby lać wodę (a może olej) do
                    dziurawego dzbanka.

                    Pozdrawiam nieskorumpowanych
                    Agnieszka
                    • Gość: feline Re: 'Dziurawy dzbanek' IP: *.dial.proxad.net 30.04.03, 09:34
                      Agnieszko, stawiasz bardzo wiele bardzo powaznych zarzutow lekarzom. pozwol, ze
                      ci sie zrewanzuje tylko jednym pod Twoim adresem: Dlaczego nie stac bylo cie by
                      wobec tych rzesz pacjentek opowiadajacych o wreczonych przez siebie "kopertach"
                      lekarzom szpitala, w ktorym lerzalas nie powiedzialas po prostu: "widzicie
                      Panie, ja nic nie dalam, zoperowano mnie jak Was - jednakowo starannie i
                      skutecznie, czuje sie dobrze, jestem zadowolona i wdzieczna ". Ciekawa jestem
                      jakie byly by reakcje.
                    • Gość: AGA Re: 'Dziurawy dzbanek' IP: 194.181.128.* 30.04.03, 09:52
                      Bardzo trafne określenie z tym dzbankiem!Brawo!Ale nie oczekuj ,że oni
                      przyznają Ci rację.To jak grochem o ścianę.My (pacjenci) swoje ;oni
                      (łapówkarze) swoje.Powtarzam, że nie wszyscy oczywiście i pozdrawiam tych z
                      prawdziwego zdarzenia (co nie "biorą").
                      :-):-):-)
                    • Gość: Doki no pieknie! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 30.04.03, 10:23
                      Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

                      Wszyscy tu z Dokim na czele cytujecie
                      > kawałki wypowiedzi i wysuwacie kontrargumenty. Zamiast dostosować sie do
                      > całości sytuacji.

                      Wnosze, ze wg Agnieszki takie wyrywanie z kontekstu jest czyms brzydkim. Agnieszka popelnia ten brzydki czyn i pisze:

                      Taki Doki jest sobie w jakiejś komisji
                      > ustalającej listę antybiotyków dostępnych dla szpitala. Na fotum pod
                      > hasłem "kto korumpuje lekarzy" pisze: "Z czystym sumieniem moge tu publicznie
                      > oswiadczyc, ze niebylem na kolacyjkach, nie polecialem za darmo na weekend do
                      > Tunezji" a tuataj w jednej z pierwszych swoich wypowiedzi napisał: "Nie
                      > zartuje. Biore (bez cudzyslowu), i to nie tak malo..." i uporczywie
                      > usprawiedliwia taki proceder.

                      Przeczytaj jeszcze raz, co napisalem i nie rob insynuacji, wyrywajac moje slowa z kontekstu. Biore od pacjentow, wszystko za faktura i rozliczam sie z podaktow. Biore wg uzgodnionej taryfy, nie pod stolem i po wykonaniu uslugi. Nie jestem skorumpowany, tylko zarabiam na chleb w pracy. I lekarzom w Polsce zycze tego samego. Zanim jednak i pacjenci, i wladze zrozumieja, ze musi zmienic sie i mentalnosc, i prawo, lekarze (nie wszyscy) nie maja innego wyjscia, jak stosowac NAGANNY (proceder) zycia z niezadeklarowanych dochodow. Im predzej to sie zmieni, tym lepiej, ale tu obie strony musza cos u siebie zmienic. Pacjenci musza zrozumiec, ze nie ma nic za darmo (za poldarmo tez nie), lekarze, ze lepiej stosowac uczciwe zasady niz uciekac sie do protez w koslawym systemie. Jesli uwazasz, ze tymi slowami usprawiedliwiam istniejaca sytuacje, Twoja sprawa. Mnie jest wszystko jedno, czy swojemu chirurgowi dalas koperte, czy nie. Moim zdanie powinnas moc zaplacic przy kasie, ale zaplacic MUSISZ i to jest istotne. A Ty zostalas zoperowana za friko. Dobrze, udalo Ci sie tym razem, ale w koncu ten system sie zawali i zostanie placz i zgrzytanie zebow. Pomysl o tym.
                      • Gość: Agnieszka Re: no pieknie! IP: 217.153.90.* 30.04.03, 11:18
                        Wygląda na to że rzeczywiście zaszło nieporozumienie w tej kwestii. W takim
                        razie przepaaszam iż zarzuciłam ci łapówkarstwo. Ciekawi mnie jedno. Skoro tak
                        się przejąłeś tym faktem to pewnie nie byłbyś w stanie brać lapówek w
                        Polsce?... Więc dlaczego tak to usprawiadliwiasz?!

                        "lekarze (nie wszyscy) nie maja innego wyjscia"

                        Doprawdy?

                        "A Ty zostalas zoperowana za friko. Dobrze, udalo Ci sie tym razem, ale w koncu
                        ten system zawali i zostanie placz i zgrzytanie zebow. Pomysl o tym."

                        Nie za friko! Płacę składki zgodnie z istniejącymi ustawami w tej kwesti i
                        również zgodnie z tymi ustawami operacja ta mi się należała, i nie pisz mi
                        więcej że te składki są za małe bo ja o tym wiem. Wciąż odwracasz kota ogonem
                        powtarzając swoje opinie ale ubrane w inne słówka. A zgrzytania zębami nie
                        będzie bo będę płacić więcej ale wiem ze jest to zgodne z prawem a nie
                        piepszona łapówka.

                        Agnieszka

                        • Gość: Doki Re: no pieknie! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 30.04.03, 12:11
                          Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

                          Skoro tak
                          > się przejąłeś tym faktem to pewnie nie byłbyś w stanie brać lapówek w
                          > Polsce?... Więc dlaczego tak to usprawiadliwiasz?!

                          Nie usprawiedliwiam. Ja wybralem rozwiazanie, ktore uznalem za uczciwe: nie moglem pogodzic sie z wizja pracy w polskim systemie (wtedy ten system byl jeszcze inny, ale slusznie zrobilem), wiec wyemigrowalem i basta.


                          > Nie za friko! Płacę składki zgodnie z istniejącymi ustawami w tej kwesti

                          Ja to wiem, ale ustawa jest oszukancza. Jezeli skladki nie pokrywaja kosztow, to albo trzeba dolozyc pieniedzy z innego zrodla (a tego sie na razie nie robi), albo system padnie, lub wynaturzy sie w szara strefe i patologie, jak te omawiane w niniejszym watku. Mnie nie chodzi o to ilie zaplaci konkretny pacjent, tylko o system jako calosc. Zreszta, opieranie systemu na skladkach pobieranych tylko od zatrudnionych jest niesprawiedliwe. Wszyscy korzystaja, wszyscy powinni placic.

                          A zgrzytania zębami nie
                          > będzie bo będę płacić więcej ale wiem ze jest to zgodne z prawem a nie
                          > piepszona łapówka.

                          To jest blokada mentalna. Nic tu nie poradze. W kolko tylko lapowka, lapowka, jakby chodzilo o naklonienie doktora do czegos nielegalnego (a taka jest definicja lapowki). Zamiast demonizowac problem (bo na samym slowie "lapowka" wisi przykry zapaszek) lepiej chyba zastanowic sie dlaczego jest, jak jest i jak to zmienic. Ja probowalem wytlumaczyc dlaczego moim zdaniem niezadeklarowane dochody plyna do lekarskich kieszeni i nie pomoze Twoj argument o nieuczciwosci i powolaniu. To jest kapitalizm. Nie ma nic za darmo. System jest zly i nalezy go zmienic. Jak? Mam pare pomyslow, ale to juz zupelnie inna rozmowa.

                          PZDR
                    • slav_ Re: 'Dziurawy dzbanek' 01.05.03, 23:57
                      Przeczytałem co napisałem (w odróżnieniu od Ciebie) I cóż:
                      1. nie jestem "was piszących" - nie poczuwam się do
                      wyrażania opinii za innych (w odróżnieniu jw)
                      2. nie usprawiedliwiam "brania" (proszę o cytat)
                      3. nie jestem "pokrzywdzonymi pracownikami służby zdrowia"
                      4. nie narzekam na rząd i złe ustawy
                      5. zdania o "dostosowaniu się do całości sytuacji" po
                      prostu nie rozumiem, to też jakiś zarzut ?
                      Polemizowanie z kwestiami które najpierw samemu wcisnęło
                      się w usta arwersarza to prymitywny chwyt erystyczny ale
                      kto dziś dba o jakość prowadzonego sporu ?
                      Zachecam do czytania, dokładnego, własnych postów i tych
                      na ktore się odpowiada. I do odpowiadania na konkretny
                      post a nie hurtem na cały wątek.
      • Gość: GTelega Re: Czy wszyscy chirurdzy 'biorą' ???! IP: 65.90.124.* 28.04.03, 21:41
        Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

        > Jestem już prawie miesiąc po "bezłapówkowej" operacji. Wszystko jest w jak
        > najlepszym porządku.

        Czyli lapowki nie sa konieczne by miec wlasciwa opieke.

        > Muszę jednak powiedzieć że lekarze "biorą" i chcą zapłaty
        > chyba wszędzie.. maiłam czas aby o tym rozmawiać z pacjentami szpitala w
        > którym leżałam. Być może chirurg który mnie operował również liczył na
        > kopertę :)...

        Jest ogromna roznica prawna pomiedzy wymuszaniem odplatnosci na pacjencie i
        uzaleznianiem opieki od tej odplatnosci a "liczeniem na koperte".

        Pierwsze jest przestepstwem kryminalnym, drugie jest zasadniczo legalne i co
        najwyzej moze byc zakazane wewnetrznymi przepisami placowki zdrowia, lub byc
        uwazane za "nieetyczne".

        Nie ma nic zlego w fakcie, ze autentycznie wdzieczny pacjent da lekarzowi
        drobny upominek w dowod wdziecznosci. Wizyta u mnie jest droga wiec nie
        musze "oczekiwac" prezentow. Zdarza mi sie to jednak od czasu do czasu i
        powiem szczerze, czuje sie z tego dumny. Otwieram pudelko czekoladek i
        czestuje moje pielegniarki - niech wiedza jaki dobry jestem doktor.

        Problem pojawia sie, kiedy tego typu "dowody wdziecznosci" sa oczekiwane
        zamiast normalnej zaplaty, kiedy wywierana jest na pacjenta presja by takowych
        dowodow dostarczyl, kiedy tego typu "wdziecznosc' staje sie znaczaca czescia
        dochodu lekarza.
    • Gość: pacjent Jak można zmienić system? IP: *.chello.pl 02.06.03, 01:06
      Gość portalu: Doki napisał(a):

      > System jest zly i nalezy go zmienic.
      > Jak? Mam pare pomyslow, ale to juz zupelnie inna rozmowa.

      Przeczytałem całą dyskusję. Żałuję, że tak długo po jej wygaśnięciu...
      Bo chętnie wziąłbym udział w tym jej wątku, który można byłoby zacząć
      od zasygnalizowanych przez Ciebie pomysłów na zmianę systemu. Ja też
      mam swój pomysł...

      Sama dyskusja była w zasadzie pozorna, ponieważ nie przełamano różnicy
      ujmowania zjawiska korupcji przez adwersarzy. Podobał mi się natomiast
      ton tej rozmowy. Choć nie wszyscy ustrzegli się wpadek...
      • Gość: Doki Re: Jak można zmienić system? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 02.06.03, 07:44
        nie zgodze sie, ze dyskusja byla pozorna. Nie kazda
        dyskusja musi konczyc sie osiagnieciem wspolnego
        stanowiska. Po dzentelmensku zgodzilismy sie, ze kazdy
        zostaje przy swoim zdaniu. A co do tych pomyslow:
        sprobuje podrzucic krotki tekscik, ale to na innym watku,
        bo tu pogubimy sie.

        PZDR
    • Gość: chirurg Re: Czy wszyscy chirurdzy 'biorą' ???! IP: *.acn.pl 02.06.03, 16:21
      Oczywiście,że tak,bo z czego mamy budować sobie wille i kupować drogie
      samochody.Przcież należy się nam za tą ciężką pracę.Za tą pensję co nam
      płacą to ja mam na papierosy i parę flaszek gorzały ( praca stresująca ).
      • Gość: obwatel Re: Czy wszyscy chirurdzy 'biorą' ???! IP: *.star.ceti.pl / 192.168.1.* 02.06.03, 19:51
        Hmm. Za dziękuje kowal konia nie podkuje!
        • Gość: Roma Re: Czy wszyscy chirurdzy 'biorą' ???! IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 21.06.03, 13:45
          Wydaje mi swie, że stekiem bzdur jest twierdzenie, ze składka nie wystarcza na
          pokrycie kosztów pobytu w szpitalu, z prostej przyczyny-jeśli by tak było
          pieniądze by szły do szpitala a nie do łapy lekarza. Jeśli dajesz kopertę, to
          lekarz może sobie kupi lepszy samochód ale szpitalowi i tak musi wystarczyć
          składka na leczenie.
          Poza tym dość widoczne jest to, że nie w każdym szpitalu biorą, i to zespół
          narzuca pewne reguły gry, mi zrobiono dość drogi zabieg laparoskopii bez żadnej
          dodatkowej kasy, z obsługą lekarsko-pielęgniarską na takim poziomie jakby to
          była prywatna klinika, a od mojej koleżanki w innym warszawskim szpitalu,
          wymuszano pieniądze na leki, które są w ryczałcie na kasę chorych. Ja pochodzę
          z rodziny służby zdrowia i nigdy nie dajemy łapówek (nawet w szpitalach,gdzie
          nikogo nie znamy, żeby zaraz ktos nie napisał, że to po znajmości) i nikt nie
          śmiał od nas czegokolwiek żądać. Wygląda na to, że to po prostu pacjenci
          sankcjonują ten stan rzeczy, bo lekarz nie ma możliwosci wymuszenia łapówki.
          Moja teściowa leży w szpitalu, i kazdy jak jeden mąż, który wychodzi ze
          szpitala daje w łapę lekarzowi, jak wychodzi czyli po operacji, nie
          szantażowany,że zabieg się nie odbędzie jeśli nie zapłaci. Nie rozumiem tego,
          brzydzę się łapówkarstwem i nigdy bym ot tak nie dała koperty. I niech mi nikt
          nie mówi, ze lekarz mojej teściowej, który pod szpital zajeżdża Ferrari musi
          brać w łapę, bo nie ma na chleb :)))))))))))
          • medka Re: Czy wszyscy chirurdzy 'biorą' ???! 21.06.03, 23:27
            Gość portalu: Roma napisał(a):

            >> brzydzę się łapówkarstwem i nigdy bym ot tak nie dała koperty. I niech mi
            nikt
            > nie mówi, ze lekarz mojej teściowej, który pod szpital zajeżdża Ferrari musi
            > brać w łapę, bo nie ma na chleb :)))))))))))

            droga Romo, jesli wychodzi ze szpitala- to NIE JEST TO LAPOWKA.
            sa to raczej WOLNE DATKI. (cos jak ksiedzu na tace).
            doki kiedys podal tu definicje lapowki- naklanianie przy pomocy srodkow
            finansowych do czynu zabronionego.
            tej defincji nie spelnia nawet dawanie pieniedzy PRZED zabiegiem

            pzdrawiam
            m.
            • Gość: pacjent Re: Czy wszyscy chirurdzy 'biorą' ???! IP: *.chello.pl 22.06.03, 22:27
              medka napisała:

              > droga Romo, jesli wychodzi ze szpitala- to NIE JEST TO LAPOWKA.
              > sa to raczej WOLNE DATKI. (cos jak ksiedzu na tace).
              > doki kiedys podal tu definicje lapowki- naklanianie przy pomocy srodkow
              > finansowych do czynu zabronionego.
              > tej defincji nie spelnia nawet dawanie pieniedzy PRZED zabiegiem

              Wyraz "łapówka" pochodzi z języka potocznego. Prawnicy go nie używają.
              Ich definicja czynów karalnych, określanych potocznie mianem łapówkarstwa,
              zawarta jest w następującym fragmencie art. 228 kodeksu karnego:
              "Kto, w związku z pełnieniem funkcji publicznej, przyjmuje korzyść
              majątkową lub osobistą albo jej obietnicę lub takiej korzyści żąda".
              Dość znacznie odbiega to od definicji Dokiego, a i moment przyjęcia owej
              korzyści jest bez znaczenia. Nie budzi też dziś żadnej wątpliwości to, czy
              lekarze w świetle prawa pełnią funkcję publiczną - kwestię tę już dawno
              rozstrzygnął Sąd Najwyższy. Rzecz jasna twierdząco...
              • Gość: Doki lekarz: funkcja publiczna??? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 22.06.03, 23:10
                Gość portalu: pacjent napisał(a):

                Nie budzi też dziś żadnej wątpliwości to, czy
                > lekarze w świetle prawa pełnią funkcję publiczną - kwestię tę już dawno
                > rozstrzygnął Sąd Najwyższy. Rzecz jasna twierdząco...

                Jak sad tak rozstrzygnal, to trudno. Tylko w Posce lekarz to funkcja publiczna. Na calym normalnym swiecie jest to wolny zawod, jak najbardziej prywatny.
                Moim zdaniem Sad Najwyzszy rozstrzygnal blednie.

                Dziekuje za skorygowanie mojej, tez w koncu potocznej, definicji lapowki. Nie jestem prawnikiem. Gdy nie wiem jak jest w prawie, podpieram sie zdrowym rozsadkiem. W Polsce to jednak nie dziala.

                PZDR
                • Gość: pacjent Re: lekarz: funkcja publiczna??? IP: *.chello.pl 22.06.03, 23:25
                  Gość portalu: Doki napisał(a):

                  > Jak sad tak rozstrzygnal, to trudno. Tylko w Posce lekarz to funkcja
                  publiczna.
                  > Na calym normalnym swiecie jest to wolny zawod, jak najbardziej prywatny.
                  > Moim zdaniem Sad Najwyzszy rozstrzygnal blednie.

                  Szczerze mówiąc, podzielam Twoją ocenę orzeczenia SN w tej sprawie.
                  Rzeczywiście odbiega ono od myślenia w kategoriach zdroworozsądkowych.
                  Jednak mimo to uważam, że takie orzeczenie było potrzebne. Korupcja w
                  służbie zdrowia MUSI zostać zlikwidowana. Pisząc to, nie kieruję się
                  bynajmniej względami etycznymi, ale ekonomicznymi. Obecny system
                  finansowania służby zdrowia, budżetowo-korupcyjny, jest po prostu
                  nieefektywny i marnotrawczy. Biednego społeczeństwa nie stać na
                  marnotrawstwo...

                  Podłożem dla dokonania jakiejkolwiek zmiany systemowej, mającej
                  wyeliminować patologię, muszą być przepisy umożliwiające kwalifikowanie
                  prawne owej patologii. Dlatego skądinąd błędne orzeczenie SN uważam za
                  potrzebne.
                  • Gość: Doki Re: lekarz: funkcja publiczna??? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 23.06.03, 06:58
                    Podzielam Twoj poglad, chociaz uwazam, ze zamiast takiego, a nie innego orzeczenia Sadu Najwyzszego lepsza bylaby rygorystyczna kontrola fiskalna. Mamy bowiem, co juz do znudzenia powtarzam, do czynienia nie tyle z przestepstwem lapownictwa, co raczej ukrywania dochodow.

                    Na poczatek ZUPELNIE POWAZNIE prosze pacjentow: dajesz koperte: zadaj faktury. Dawanie kopert konserwuje chory uklad, tu tez sie zgadzamy. Natomiast samo placenie za usluge jest jak najbardziej sluszne. Tylko niech to sie odbywa na cywilizowanych zasadach.

                    PZDR
          • Gość: pacjent Re: Czy wszyscy chirurdzy 'biorą' ???! IP: *.chello.pl 22.06.03, 22:38
            Gość portalu: Roma napisał(a):

            > Wydaje mi swie, że stekiem bzdur jest twierdzenie, ze składka nie wystarcza
            na
            > pokrycie kosztów pobytu w szpitalu, z prostej przyczyny-jeśli by tak było
            > pieniądze by szły do szpitala a nie do łapy lekarza. Jeśli dajesz kopertę, to
            > lekarz może sobie kupi lepszy samochód ale szpitalowi i tak musi wystarczyć
            > składka na leczenie.

            To, że trafiające do lekarzy w formie łapówek pieniądze są przeznaczane na
            indywidualną konsumpcję, a nie na potrzeby szpitala, nie oznacza, iż składka za
            ubezpieczenie wystarcza na pokrycie kosztów pobytu pacjenta w szpitalu.

            Natomiast masz rację, podkreślając, że łapówki nie wpływają na sposób
            funkcjonowania szpitala. Finansowanie służby zdrowia tą drogą nie umożliwia
            racjonalnego gospodarowania środkami wydatkowanymi przez obsługiwanych.
    • Gość: też chirurg Re: Czy wszyscy chirurdzy 'biorą' ???! IP: *.visp.energis.pl 22.06.03, 22:55
      Są tacy co nie biorą / ja też nim jestem/ bo po prostu się tym brzydzą!
      I nic nie jest w stanie mnie przekonać do brania. Taki zawówd wybrałem,
      wiedziałem, że jest to ciężka i kiepsko opłacana praca, ale chyba o to chodzi,
      żeby robić w życiu to co się lubi.
      Szpital, w którym pracuję jest na krawędzi bakructwa już od ponad dwóch lat,
      okresowo Dyrekcja ma problemy z nazbieraniem na wypłaty dla pracowników, ale
      to nie jest argument za tym żeby zacząć brać.
      Pozdrawiam.
      PS. Jeśli ktoś jest zainteresowany zoperowaniem się za darmo - to znam takie
      miejsca
      • Gość: majka46 Re: Czy wszyscy chirurdzy 'biorą' ???! IP: *.kom / 10.103.2.* 28.06.03, 22:10


        Czytając wypowiedzi, co niektórych lekarzy to mam wrażenie, że są nadludźmi,
        panami życia i śmierci i tylko Im wszystko się należy,(głównie chodzi tu o
        kasę), pisząc te słowa, poczułam ogromną pogardę i obrzydzenie, ale nie do
        siebie panowie doktorzy tylko do was. Tak się składa, ŻE W TYM KRAJU NIE TYLKO
        WY JESTEŚCIE ŹLE OPŁACANI inni obywatele tego kraju mają ten sam problem i
        wybrali inne kierunki studiów i zawody, bo myśleli w swej naiwności, że powinno
        się robić to, co się lubi i do czego ma się powołanie a co może dać w
        przyszłości spełnienie i satysfakcję, a tu się okazuje jak nie skończyłeś
        medycyny to jesteś podczłowiekiem i jak zachorujesz to płać słono nie ważne, że
        nie masz ważne, że lekarze mają apetyt na życie na bardzo wysokim poziomie.

        Na szczęście nie spotkałam w swoim życiu hien tylko kochanych, bardzo mądrych
        lekarzy, którzy wykonują swoją pracę z pasją i powołaniem powiem szczerze, że
        było by mi bardzo przykro i spaliłabym się ze wstydu, oczywiście za zachowanie
        lekarza, który by zażądał ode mnie profitów w formie pieniędzy.
        Jestem siostrzenicą lekarzy i bardzo szanuję ten zawód czuję do niego ogromny
        sentyment i zdaję sobie sprawę, że wynagrodzenie jest nie adekwatne do wysiłku,
        jaki lekarze wkładają w ratowanie życia, ale co są winni pacjenci, którzy też
        dostają za swoją pracę jałmużnę - trochę godności i zejdźcie na ziemię
        jesteście normalnymi ludźmi z takimi samymi żołądkami i potrzebami jak my.

        P.s. Jestem za podniesieniem składek.


        Pozdr. majka 46
    • Gość: sushi Re: Czy wszyscy chirurdzy 'biorą' ???! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.03, 23:01
      tak, osoba w mojej rodzinie jest chirurgiem i nie bierze, jest świetnym
      chirurgiem, doskonała ręka i prawdziwy doktor Judym, nie traćcie więc nadziei,
      są jeszcze porządni lekarze na tym świecie, choć to gatunek rzadki...
    • Gość: majka46 Re: Czy wszyscy chirurdzy 'biorą' ???! IP: *.kom / 10.103.2.* 28.06.03, 23:44

      Jeśli pacjent jest zadowolony z opieki swojego lekarza, a stać go i czuje
      potrzebę wynagrodzenia, odwdzięczenia się "swojemu" chirurgowi za świetnie
      wykonaną operację to tak (nawet uważam, że wypadałoby), ale panowie chirurdzy
      proszę nie żebrać, bo to nieelegancko i etycznie, proszę zachować klasę.

      Pozdrowienia dla tych z klasą.

      Majka46
      • Gość: Doki Re: Czy wszyscy chirurdzy 'biorą' ???! IP: *.54-136-217.adsl.skynet.be 29.06.03, 00:28
        Ja przepraszam, ale tu nie ma miejsca na "klase"; Chirurg
        to zawod. Profesjonalista ZAWSZE pracuje z klasa. Ergo:
        pacjent ZAWSZE powinien placic.
    • Gość: Gość Re: Czy wszyscy chirurdzy 'biorą' ???! IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.03, 09:14
      ciężko będzie , trzeba się tego z 10 lat uczyć
      • Gość: majka46 Re: Czy wszyscy chirurdzy 'biorą' ???! IP: *.kom / 10.103.2.* 29.06.03, 14:41
        Gość portalu: Gość napisał(a):

        > ciężko będzie , trzeba się tego z 10 lat uczyć


        Zdaję sobie sprawę, że jest to silne uzależnienie (może silniejsze od
        narkotyku), więc odwyk może być ciężki i bez efektów - bardzo współczuję,:))

        Pozdr. majka46
        • Gość: poziomka Re: Czy wszyscy chirurdzy 'biorą' ???! IP: 195.92.39.* 08.08.03, 11:21
          Agnieszko,
          a w którym szpitalu byłaś?
          Idę niedługo sama na operację i zastanawiam się nad wyborem szpitala.

          Napisz proszę na priva: poziomka122@gazeta.pl

          pozdr.

          poz.
    • Gość: mała Re: Czy wszyscy chirurdzy "biorą" ???! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.04, 10:25
      Przeczytałam wszystko i mam jedno pytanie do Dokiego: dlaczego uważasz, że
      tylko jeden lekarz powinien brać przed operacją, a co z resztą
      wysokowykwalifikowanego zespołu który uczestniczy w zabiegu? Dlaczego oni mają
      pracować za pensję i na łapówkę jednego chirurga. Nie rozumiem twojej logiki
      uzasadnienia tym bardziej, że jesteś anestezjologiem i też byś stał przy tym
      samym stole za jałmużne a twój kolega chirurg za pieniądze z łapówki, ciekawe
      czy wtedy też byś mówił, że mu się te pieniądze należą.
      • Gość: Doki Re: Czy wszyscy chirurdzy "biorą" ???! IP: *.53-136-217.adsl.skynet.be 15.01.04, 17:52
        Mala,

        chyba nie do konca nie zrozumialas. Jedna z wad systemu z "braniem" jest to, ze
        chirurdzy sie nie dziela.
        W Polsce akurat jest tak, ze anestezjolodzy w bezposrednim starciu wynegocjowali
        takie warunki pracy, ze od jakiegos czasu siedza cicho- wrecz podejrzanie cicho,
        moim zdaniem. Ale juz chyba zapomnialas, ze do tego potrzebne byly strajki
        glodowe i grupowe wymowienia, dopiero gdy nie bylo komu znieczulac do planowych
        operacji, zaczeto z anestezjologami rozmawiac. Widac nie ma innego sposobu na
        ministerialnych decydentow niz postawic ich pod sciana. Najlepiej byloby
        postawic ich pod sciana i sprowadzic pluton egzekucyjny, ale to juz inna sprawa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka