Dodaj do ulubionych

Krótkie pytanie..

09.02.07, 09:45
Pacjencie drogi kto jest twoim wrogiem?
Obserwuj wątek
    • alergenzb Re: Krótkie pytanie.. 09.02.07, 09:56
      Wrogiem mojego dziecka jest choroba.
    • barabara6 Re: Krótkie pytanie.. 09.02.07, 14:40
      Lekarz w terenówce na wczasach w Grecji
      • iza42 Re: Krótkie pytanie.. 09.02.07, 21:11
        Skad tyle nienawisci ? Jest to niepojete. Poza tym nie rozumiem jak to jest ,ze
        zwyczajny "konowal" , ktory nie zasluguje nawet na srednia krajaowa po wyjezdzie
        za granice nagle jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki przeksztalca sie w
        dobrego lekarza ? Co im przeszkadza byc dobrymi lekarzami w Polsce ?
        Pacjenci argumentuja ,ze lekarze zle lecza ale rownoczesnie nie stosuja sie
        do ich zalecen ,gdyz watpia w ich kompetencje . Jak w takiej aytuacji oczekiwac
        dobrych resultatow? Jakiekolwiek przejawy zamoznosci sa dla nich niezbitym
        dowodem korupcji i wzmagaja nienawisc. O mniej zamoznych lekarzach nikt nie
        pisze bo sie nie licza bo nikt ich nie zauwaza.
        Z wypowiedzi pacjentow na tym forum wyglada ,ze na szacunek nie zasluguje po
        prostu nikt niezaleznie od tego co robi .
        • lohengrin4 Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 08:33
          > Jakiekolwiek przejawy zamoznosci sa dla nich niezbitym
          > dowodem korupcji i wzmagaja nienawisc.

          Cóż, dobrze trzeba się naszukać żeby tą zamożność znaleźć.
          Chyba że ktoś definiuje ją jako posiadanie mieszkania, samochodu i możliwości
          wyjechania na normalne wakacje. Podobne pomysły się tu pojawiały, aż drżę, że
          zaraz się odezwą głosy że przecież lekarze jeżdżą samochodami więc są zamożni.
          To pokazuje jak daleka droga jest przed nami.
          Aha, no i oczywiście jeszcze to, że jeżdżą "dobrymi" samochodami, że nie
          wspomnę o pomysłach że jeżdżą "luksusowymi samochodami". Chodzi natomiast
          o jakieś tam Astry, 206ki, a nierzadko Matizy. No comments.

          > Co im przeszkadza byc dobrymi lekarzami w Polsce ?

          jakoś nie wierzę że klasyczny konował w Polsce staje się super lekarzem za
          granicą. Niestety najpewniej problem jest po drugiej stronie, ale oczywiście
          nie przekonam że tak jest, tej belki o oku swoim raczej się nie chce widzieć.
          Myślę że lekarz jest konowałem w Polsce z nadania pacjentów (a tezę tą
          uprawdopodobnia codzienny z nimi kontakt). Inni pacjenci - inna ocena lekarza.
          Lekarz ten sam!



          • aron2004 Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 08:38
            90% Polaków nie stać na willę, nowy samochód i luksusowe wakacje w Grecji. A
            lekarza na to stać. Z pensji 1200 zł? Ciekawe.
            • aron2004 Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 08:42
              normalni ludzie którzy zarabiają 1200 zł mieszkają w komunalkach, jeżdżą
              tramwajami, a w wakacje dorabiają a nie wypoczywają. Natomiast lekarze, którzy
              zarabiają 1200 zł mieszkają w willach, jeżdżą luksusowymi samochodami a wczasy
              spędzają w luksusowych kurortach w Grecji. Dziwne, nie? Zwykły człowiek jakoś
              nie może sobie pozwolić na takie luksusy zarabiając 1200 zł miesięcznie.

              Skąd więc pieniądze ma lekarz?

              Pokażcie mi lekarza który mieszka w komunalce, nie stać go na samochód a w
              czasie urlopu dorabia zamiast wypoczywać.
              • drinexile Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 14:25
                A Ty co, na medycynę się nie dostałeś i frustrację tu wyładowujesz? Tu, gdzie
                teraz mieszkam i pracuje, nikt mi nie wytyka mojego samochodu ani tego, który
                kupiłem żonie, domu ani wakacji. Zainwestuj w psychoterapeutę, bo choroby
                wrzodowej dostaniesz albo Ci żyłka w głowie pęknie i będzie tragedia.
                • aron2004 Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 14:32
                  Bo może tam gdzie mieszkasz, to na samochód, dom i luksusowe wakacje stać
                  większość społeczeństwa. U nas niestety 90% ludzi nie stać na limuzynę willę i
                  wczasy w Grecji i dlatego to tak kłuje w oczy jeżeli lekarz który oficjalnie
                  zarabia 1200 zł i nie ma nigdy na badania dla pacjetnów jednocześnie pławi się
                  w luksusie. Trochę pokory.
                  • drinexile Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 15:21
                    90% polskiego społeczeństwa nie ma wyższego wykszatałcenia i odpowiedniego
                    stażu pracy i dlatego ich na to nie stać.
                    • aron2004 Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 17:45
                      drinexile napisał:

                      > 90% polskiego społeczeństwa nie ma wyższego wykszatałcenia i odpowiedniego
                      > stażu pracy i dlatego ich na to nie stać.

                      nie powinno się płacić za wykształcenie tylko za moralność
                      • maga_luisa Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 17:46
                        To nowość w dziejach cywilizacji :)
                        A jak mierzy się moralność?
                      • sithicus Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 19:45
                        aron2004 napisał:

                        > nie powinno się płacić za wykształcenie tylko za moralność

                        Chyba wydrukuje twoj post i powiesze go na scianie :)
                        Moralnosc to ty masz ale godna Kalego.
                      • barabara6 Re: Krótkie pytanie.. 13.02.07, 16:39
                        A wzorcem moralności będzie pani Dulska
              • lohengrin4 Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 14:59
                > normalni ludzie którzy zarabiają 1200 zł mieszkają w komunalkach, jeżdżą
                > tramwajami, a w wakacje dorabiają a nie wypoczywają

                My dorabiamy w wakacje, my dorabiamy kiedy inni śpią, my dorabiamy gdy inni idą
                sobie z rodziną w weekend na spacer.
                Owszem, nie jesteśmy normalni, masz rację.

                > Pokażcie mi lekarza który mieszka w komunalce, nie stać go na samochód a w
                > czasie urlopu dorabia zamiast wypoczywać.

                Mogę ci pokazać.
                A z tym dorabianiem w urlopie to patrz wyżej.
                Poza tym, my rzadko miewamy urlopy. Wielu z nas pracuje kontraktowo, czyli tyle
                dostaje, ile pracuje, nie pasożytuje na etacie z jego chorobowymi, urlopikami,
                trzynastkami i innymi wymysłami socjalizmu.
            • lohengrin4 Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 14:55
              > 90% Polaków nie stać na willę, nowy samochód i luksusowe wakacje w Grecji

              Willę to ma może 2 czy 3 znanych mi lekarzy. A znam warunki zamieszkania
              również topowych profesorów czy szefów dużych firm prywatnych.
              Willa to nie jest specjalnie miarodajne określenie. Mam nadzieję że nie
              rozumiesz pod tą nazwą tych piętrowych pudełeczek stawianych po wsiach,
              bo to może być co najwyżej nazwane domkiem jednorodzinnym.
              I cena takiego domku to często równowartość dwóch pokoi w mieszkaniu o
              przyzwoitej lokalizacji. Wille to są w Magdalence pod Warszawą, na Woli
              Justowskiej w Krakowie itp. Cholernie mało tam lekarzy.

              Nowy samochód? Taki za 30, 100 czy 400 tysięcy?
              Bo taki za 30 tys to wielu ludzi kupuje, na pewno stać na to więcej niż 10 %
              Polaków.

              Luksusowe wakacje w Grecji? Co to są luksusowe wakacje w Grecji?
              Rozumiem, że np. bycie zaproszonym na ten 150 metrowy jacht Abramowicza?
              Wydawanie 40 euro na jednego drinka? Czy wczasy za 2099 zł w biurze podróży?
              BO jak to drugie, to też stać na to dobrze ponad 10% Polaków, nie ma to nic
              wspólnego z luksusem i kosztuje tyle co wczasy w Jastarni.

              I najważniejsze, jak lekarza stać z 1200 zł pensji?
              Ano stać- bo w przeciwieństwie do grona malkonentów lekarz zasuwa, łącząc kilka
              takich albo troszeczkę większych pensji. Zasuwa nocami, zasuwa weekendami.
              Wyciągnie 3-4 tysiące, zatem łapie się nawet powyżej średniej.
              W ciągu tych 100- 150 godzin, które jest w domu w miesiącu (który ma 700 godzin)
              jest w stanie coś konsumować, może mieć kredyt na nowe luksusowe auto za
              30 tys, przy odrobinie szczęścia kredyt na luksusowy apartament 45 metrów
              kwadratowych w bloku godzinę od centrum, no i czasem jedździ na niemożebnie
              wypasione wczasy w Grecji (all inclusive, znaczy bułka z pomarańczą na
              śniadanie, przelot w klasie turystycznej, jeden ręcznik plażowy na cały pobyt i
              przygoda w postaci słuchania wieści, czy biuro podróży nie zbankrutowało, bo
              jak tak, to czeka go trzeci kredyt - na powrót).

              Pozdrawiam z krainy nieziemskich luksusów - krainy polskiego lekarza.
              • aron2004 Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 15:01
                mam ci porobić zdjęcia jakie wille mają lubelscy i podlubelscy lekarze?
                Oczywiście że nie takie jak w Magdalence, ale takie za pół miliona jak
                najbardziej!
                • aron2004 Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 15:10
                  takie wille jak w Magdalence to ma może z 0,5% Polaków to są goście którzy
                  naprawdę mają kasę. A Ty twierdzisz, że jak lekarz nie ma willi w Magdalence to
                  już jest bidok. Pooglądałbyś sobie wille lubelskich lekarzy w Motyczu.
                  • lohengrin4 Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 15:48
                    > A Ty twierdzisz, że jak lekarz nie ma willi w Magdalence to już jest bidok.

                    Nie. Twierdzę, że jak nie ma willi takiej jak niektóre w Magdalence, to często
                    w ogóle nie ma willi, tylko takie sobie pudełko do mieszkania. Choć może
                    twierdzić że ma willę.

                    • gazton05 Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 16:58
                      Lolek, jaki masz staż pracy???
                      • lohengrin4 Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 18:02
                        to lolek to do mnie?

                        >jaki masz staż pracy???

                        bo?

                        • gazton05 Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 18:06
                          No tak, bo loehrengrin to jakoś za długo.
                          A pytanie z czystej, serdecznej ciekawości...
                          • lohengrin4 Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 18:11
                            > No tak, bo loehrengrin

                            Nie, Lohengrin.

                            > A pytanie z czystej, serdecznej ciekawości

                            zależy jak liczyć. Bo w latach, to niecałe 10. Ale użyłeś ciekawego
                            sformułowania "staż pracy" - które to kojarzy mi się z ciepłą posadą,
                            etacikiem, pracą od - do, wolnymi nocami, wolnymi weekendami, wolnymi świętami
                            itp. Wiadomo o czym mówię.
                            Więc w przeliczeniu na "etatorok" na pewno dobrze ponad 20 lat.
                            Rozczarowałem, że nie jestem stażystą podyplomowym?

                            • gazton05 Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 18:14
                              Rzeczywiście, tak jest krócej...
                              Przeciwnie, nie sądziłem że jetes stażystą. To ciekawe, co Cię trzyma w tym, co
                              robisz zawodowo?
                              Staż pracy nie zalezy od zawodu czy stanowiska, warunkuje pewną dojrzałość,
                              mogącą przejść w rutynę lub cynizm albo... mistrzostwo...
                              • lohengrin4 Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 18:20
                                > Rzeczywiście, tak jest krócej...

                                ;-))))

                                > To ciekawe, co Cię trzyma w tym, co robisz zawodowo?

                                Niechęć żony do emigracji.
                                Jednak wybieranie (choć nie zawsze) świętego spokoju nad ciągle nowe i rosnące
                                wyzwania (które i tak są, w rozsądnej liczbie). Z tym wiąże się np.
                                pozostawanie na słabo płatnych, ale spokojnych dyżurach itp.
                                Pomimo tego co tu piszę i objawów zespołu wypalenia- satysfakcja z pracy.
                                Poza tym - zmieniam, szukam, ostatnio zaznaczyła się tendencja do redukowania
                                ilości pracy (jakiś mały przebłysk pracy odrobinę lepiej płatnej, z widokami...)

                                Mniej więcej dlatego.

                                • gazton05 Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 18:28
                                  No cóż, nie jesteś jedynym.
                                  Szkoda czasu, za 5 lat będzie za późno.
                                  Wiem coś o tym, ale ja odczułem zagrożenie po 6 latach (20 dyż/mies) i udało mi
                                  się odejść w nadprzestrzeń
                                  Niedługo wyjedzie moje dziecko i mam nowe dylematy...
                                  • lohengrin4 Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 18:32
                                    skąd wiesz że za 5 lat a nie jutro lub za 10 lat?

                                    nikt nie wie, ile może orać i tyrać.

                                    3 lata temu jeszcze mnie to w przebłyskach bawiło.

                                    więc może szybciej? Aha - nie palę i jestem ogólnie somatycznie zdrowy.
                                    Wiem - idealny kandydat do NZK jako pierwszej manifestacji ChNS.
                                    Idealny w tym znaczeniu, że zero kontroli, bo i po co? Zdrowy w końcu...

                                    Dobra, może nie będzie tak źle ;-).
                                    • gazton05 Re: W sprawie pytania 10.02.07, 18:37
                                      No, ja też jeszcze mam NZK przed sobą.

                                      W sprawie "krótkiego pytania":

                                      Matrix można odłączyć.To on jest naszym wspólnym wrogiem.
                                      • lohengrin4 Re: W sprawie pytania 10.02.07, 18:41
                                        Każdy ma przed sobą ZK.
                                        Mam wrażenie że Tobie NZK nie grozi.

                                        > Matrix można odłączyć.To on jest naszym wspólnym wrogiem.

                                        buu. Skąd wiesz, że po odłączeniu Matrixu nie trafiasz do innego?
                                        • gazton05 Re: W sprawie pytania 10.02.07, 18:45
                                          No wiem, bo jestem po drugiej stronie.
                                          Matrix można odłączyć.
                • barabara6 Re: Krótkie pytanie.. 13.02.07, 16:41
                  Tak. Zrób i opublikuj
    • mary_lu Re: Krótkie pytanie.. 09.02.07, 21:59
      Connie, domyślam się, że chodzi Ci o przepychanki lekarzy z pacjentami na tym
      forum...

      Przyznaję, że w realu spotykam o wiele mniej lekarzy, którzy budzą moje
      negatywne uczucia, niż tutaj na forum. Jednak w realu takie sytuacje zwykle są
      dla mnie tak przytłaczające, że przyćmiewają na długo dobre wrażenie wywołane
      przez wielu innych.

      Generalnie, zawsze się staram w końcu znaleźć specjalistę, który jest nie tylko
      dobry w leczeniu, ale i ma przyjemny sposób bycia. I udaje się. Mogę powiedzieć
      tylko miłe rzeczy o pani doktor Turek-Muczyńskiej, pani doktor Mizan-Gross,
      profesorze Placku, doktorze Lassocie z Suwałk, którego zawsze wspominamy bardzo
      ciepło, chociaż byłyśmy z siostrą u niego ostatnio 16 lat temu.

      Gdy znajdzie się takie osoby, jedynymi wrogami pozostają ograniczone fundusze
      albo nieubłagana choroba.
      • anna6131 Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 00:25

        Bo w realu nikt Ci nie powie, ze ma Cie w d...e, a na forum nikt sie nie
        krepuje.

        Nikt Ci tez jawnie w realu nie powie, ze pracuje dla szmalu i nic poza tym go
        nie obchodzi, a tu - anonimowo - mozna byc szczerym.
        • e.va2007 Re: Anna. 10.02.07, 01:32
          Anna, a dlaczego ty pracujesz? Do czego "zaprzegasz" swoj intelekt? Nie dla
          "szmalu"? >Kazdy orze jak moze<.
          • 1951b Moi wrogowie to....... 10.02.07, 02:09


            - choroba
            - kiepski lekarz

            Dlatego też, jak znajdę dobrego lekarza, to trzymam się go rencamy i nogamy :)))

            A tak bardziej poważnie, to przez wiele lat leczyłam się u jednej pani doktor.
            Niestety w grudniu ubiegłego roku, odeszła na zasłużoną emeryturę.
            Nie muszę chyba pisać, że darzyłam ją ogromnym zaufaniem i szacunkiem,
            byłam jej pacjentką przez 23 lata.
            Teraz mam problem, bo muszę szukać nowego lekarza.

            Jest też kilku lekarzy, których spotkałam na mojej drodze życiowej i zachowam
            ich w swojej wdzięcznej pamięci.


        • maga_luisa Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 14:00
          Możesz zacytować taką wypowiedź?
          Nikt z lekarzy w realu nie będzie wciągał chorego do rozmowy o kondycji systemu
          opieki zdrowotnej i własnych zarobkach, bo byłoby to nieetyczne i niesmaczne.
          Tutaj ludzie przychodzą rozmawiać, a nie leczyć się. I proszę, okazuje się, że
          wiele osób nie będących lekarzami woli żyć w iluzorycznym przekonaniu, że
          lekarze powinni żyć powołaniem. Gdy iluzja pryska, lekarz jest be. Czy tak?
          • aron2004 Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 14:32
            dla lekarzy najważniejsze powinno być dobro pacjenta i powołanie a nie
            luksusowa konsumpcja.
            • lohengrin4 Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 14:43
              jesteś odosobniony w tej opinii.

              Dobro pacjenta jest najważniejsze.
              Ale już nie powołanie. I to podstawowa różnica.
              Na przykład ja jestem lekarzem bez powołania, ale za to stawiającym
              dobro pacjenta na pierwszym miejscu. I wiesz co, chorzy to jakoś
              widzą. Niektórzy nawet uważają że mam powołanie.
              Nie wyprowadzam ich z błędu.
              Powołanie to atrybut kapłana.
              Lekarz ma leczyć.
              A luksusowa konsumpcja jest dostępna jednostkom spośród lekarzy.
              Zupełnie jak wśród innych grup.
          • mary_lu Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 14:37
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=56624478&a=57054138

            Tyle, że uważam, że Marcinoit do takiego stawiania sprawy ma 100% prawo, jak
            każdy pracujący uczciwie człowiek. Zwłaszcza, że Marcinoit głosi jeszcze
            jedno: "Jeśli zgodziłeś się za psa, to szczekaj".

            Niestety, wielokrotnie spotkałam się z obojętnością, agresją, niechęcią
            personelu medycznego, który uważa, że nikt nie może wymagać od nich niczego
            więcej. Lektura tego forum potwierdza, że uważają, że nikt nie może od nich
            wymagać ludzkiego traktowania, dopóki nie zapewni się im pensji z GB.
            • marcinoit Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 17:48
              karzdy ma prawo wymagac od lekarza zetelnej wiedzy, umiejetności postepowania zgodnie ze standardami medycznymi i to wszystko. Karzdy lekarz ma obowiazek postepowac według tych zasad wobec pacjenta ktorego leczenia sie podiął. Nik nie moze jednak zmusic do lekarza do leczenia jesli nie ma na to ochoty z jakiejs przyczyny rowniez finansowej.( wyjawszy bezposrednie zagrozenie zycia ale to inna kwestia) Czemu wiec to swiete oburzenie na lekarzy o to ze maja zamiar zwalniac sie z pracy?? przeciez karzdy ma prawo szczekac za takie pieniadze jaki uwaza za satysfakcjonujace. I jeszcze jedna uwaga. lekarze sa odpowiedzialni za leczenie SWOICH PACJENTÓW a nie za zapewnienie opieki zdrowotnej całemu społeczeństwu . to zadanie rzadu. i problemem rzadu jest w jaki sposób to zrobi i skad wezmie pieniadze. obawiam sie ze pomysł z braniem w kamasze choc wydaje sie tani raczej sie nie sprawdzi
              • mary_lu Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 20:35
                Marcinoit, nigdy nie miałam pretensji do lekarza o to, że nie przybiegł w swoim
                wolnym czasie aby mnie leczyć.

                Natomiast ciągle mam niemal identyczną sytuację: wieziemy kogoś z rodziny na
                ostry dyżur do szpitala i musimy błagać i kombinować, a w końcu czasem i dawać
                w łapę, aby ktoś łaskawie się chorym zajął.

                Niedawno nawet opisywałam, jak ktoś z personelu potraktował mnie szyderczym
                śmiechem i głupią odzywką. A przy mnie stało łóżko z moją półprzytomną siostrą.

                Mówię wyłącznie o lekarzach, którzy są na dyżurze i zgodzili się na pracę za
                takie a nie inne pieniądze. I nawet śmiem wymagać, aby byli uprzejmi (bo ja
                jestem). I nie obchodzi mnie to, co akurat sądzą o swojej pensji i rządzie.
            • maga_luisa Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 17:50
              To nieprawda. "Ludzkie traktowanie" to to, do czego pacjent ma prawo zawsze.
              Nikt nic podobnego tu nie twierdził.
              • maga_luisa Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 17:52
                Maecinoit twierdził, że w dupie ma powołanie :)
                • mary_lu Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 18:21
                  Odpowiadałam na pytanie, kto stwierdził, ze pracuje tylko dla szmalu.

                  Marcinoit tak twierdzi i ja go popieram. Niezależnie jednak od głównej
                  motywacji (zupełnie zdrowej i właściwej) należy się trzymać wysokich standardów
                  etycznych. Jeżeli się uważa, ze za taką kasę się nie da postępować etycznie i
                  być choćby kulturalnym i "ludzkim", należy się zwolnić.
                  • maga_luisa Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 18:26
                    To się rozminęłyśmy, bo moje pytanie było do ann i sugestii, że lekarze tu
                    otwarcie mówią, że pacjentów mają w dupie.
                    "Niezależnie jednak od głównej
                    > motywacji (zupełnie zdrowej i właściwej) należy się trzymać wysokich standardów
                    >
                    > etycznych. Jeżeli się uważa, ze za taką kasę się nie da postępować etycznie i
                    > być choćby kulturalnym i "ludzkim", należy się zwolnić."

                    Podpisuję się oburącz. Jestem dokładnie takiego samego zdania.
                    • marcinoit Re: Krótkie pytanie.. 10.02.07, 21:33
                      no to widze ze doszlismy do jakiegos konsensusu :)
                      to ze mam w dupie powałanie nie oznacza ze tak traktuje pacjentow. ja po prostu wykonuje zetelnie swoja prace a polega ona na dbaniu o zdrowie pacjenta. a jesli uznam ze płaca jest niewspołmierna do tego co robie po prostu nie podejmuje sie jej nie podejmuje. pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka