Dodaj do ulubionych

Czy lubicie pacjentów?

10.03.07, 15:33
Kluczem do sukcesów w leczeniu jest lubienie ludzi. Sama wiedza to za mało.
Tak samo nauczyciel odnosi sukcesy wychowawcze kiedy lubi dzieci.
Weterynarz zaś powinien lubić zwierzęta a ogrodnik rośliny.
POnieważ nie jest to łatwe, warto więc starać się dostrzec w pacjencie swoje
lustrzane odbicie, w końcu jestesmy wszyscy do siebie troche podobni jako
ludzie.
Miłego weekendu życzę.
Obserwuj wątek
    • wandka1 Re: Czy lubicie pacjentów? 10.03.07, 16:25
      Brawo vacia! pięknie to ujęłaś. Pozdrawiam.
    • skalunia79 Re: Czy lubicie pacjentów? 10.03.07, 17:03
      ja lubię...i właśnie kiedy jestem na L4 z powodu problemów w ciąży zdałam sobie
      sprawę jak tęsknie za moją pracą...pozdrawiam
    • paczula8 Lohengrin lubi bardzo ... 10.03.07, 18:14
      ... wychowywac.
      • lohengrin4 Re: Lohengrin lubi bardzo ... 10.03.07, 19:12
        mam wrażenie że nie o tym jest wątek.
        Bez wycieczek osobistych, proszę.
        Ja tego nie robię.
        • paczula8 Re: Lohengrin lubi bardzo ... 10.03.07, 19:53
          lohengrin4 napisał:

          > mam wrażenie że nie o tym jest wątek.
          > Bez wycieczek osobistych, proszę.
          > Ja tego nie robię.

          o wybacz mi Lohengrinie :) splynelo spod palcow zanim pomyslalam ... sama nie
          wiem dlaczego, przeciez Ty o mnie nic a nic ... ;D
          • lohengrin4 Re: Lohengrin lubi bardzo ... 10.03.07, 20:30
            o Tobie tak ale w danym wątku.
            Nie piszę na forum o pieczeniu ciast, że Paczula uważa że Lohengrin uważa itp.

            Inna rzecz, że w ogóle nie piszę (i nie czytam) forum o pieczeniu ciast ;-).
            To tak a propos porównań w stylu NocnegoPitera. Ni w pięć ni w dziewięć.
            • lohengrin4 Re: Lohengrin lubi bardzo ... 10.03.07, 20:30
              > To tak a propos porównań w stylu NocnegoPitera.

              To oczywiście BYŁA osobista wycieczka. Skoro dajemy sobie prawo...
    • przedszkolak2 Re: Czy lubicie pacjentów? 10.03.07, 19:08
      Lubię pacjentów tak samo, jak pacjenci lubią lekarzy, czyli, oczywiście, bardzo.
    • vlad Re: Czy lubicie pacjentów? 10.03.07, 19:46
      Dobrze wiesz Vaciu, że jak w każdej innej dziedzinie pacjent wchodząc do lekrza
      po pierszej minucie wie czy będzie sie dalej u niego leczył czy nie.
      Podobnie jest z dugiej strony stetoskopu. po minucie wiemy (dotyczy to naprawde
      90% przypadków bo od każdej reguły są wyjątki) czy ten pacjent/tka będzie naszym
      pacjentem czy zasugerujemy zmianę lekarza prowadzącego
      • wladek47 Re: Czy lubicie pacjentów? 11.03.07, 15:06
        Tak nagle przypomniał mi się stary dowcip: czym różni się pedofil od pedagoga -
        ano tym, że pedofil dzieci lubi... :))
      • vacia Re: Czy lubicie pacjentów? 11.03.07, 17:38
        vlad napisał:

        > Podobnie jest z dugiej strony stetoskopu. po minucie wiemy (dotyczy to
        naprawde 90% przypadków bo od każdej reguły są wyjątki) czy ten pacjent/tka
        będzie naszym pacjentem czy zasugerujemy zmianę lekarza prowadzącego

        To co napisałeś Vlad pasuje raczej do zasad życia towarzyskiego a nie do
        relacji lekarz -pacjent. Odsyłanie pacjenta do kolegi bez merytorycznych i do
        tego poważnych powodów stawia pod znakiem zapytania predyzpozycje do zawodu
        wymagającego współczucia a nie osądzania ludzi.



        • young_doc Re: Czy lubicie pacjentów? 11.03.07, 17:57
          Jest grupa pacjentów, z którymi za nic w świecie nie mogę znaleźć wspólnego
          języka. Każdy lekarz takich ma. Robimy wtedy na ogół wszystko, żeby taki
          delikwent poszukał sobie lekarza z którym zrozumie się lepiej. Dla jego własnego
          dobra - bo wzajemne zaufanie i porozumienie się to jeden z najważniejszych
          elementów w powodzeniu kuracji.
          A osądzanie? Wszyscy osądzamy. Pacjenci lekarzy, lekarze pacjentów. Tzw.
          pierwsze wrażenie. Bardzo ważne. I wcale moim zdaniem nie tak naganne, o ile nie
          damy pacjentowi odczuć co tak naprawdę o jego kulturze osobistej sądzimy. Ważne
          tylko, abyśmy sami ją zachowali.
          • vacia Re: Czy lubicie pacjentów? 11.03.07, 18:18
            young_doc napisał:

            > Jest grupa pacjentów, z którymi za nic w świecie nie mogę znaleźć wspólnego
            > języka. Każdy lekarz takich ma.

            Young_doc a powiedz mi szczerze czy lekarze są łatwymi pacjentami kiedy
            przytrafi im się choroba?
            Czy biorą zwolenienia lekarskie gdy mają zakaźną grypę, czy skrupulatnie
            zażywają lekarstwa i dokładnie słuchają zaleceń swoich kolegów co trybu życia i
            porzucenia nałogów?
            Jesli lekarz jest idealnym pacjentem to może oczekiwać tego od innych a jesli
            nie to niech nie oczekuje cudów.
            • young_doc Re: Czy lubicie pacjentów? 11.03.07, 18:36
              Nie zrozumieliśmy się.
              Bardzo nie chciałbym leczyć lekarza. Z wielu przyczyn. I próbowałbym go jak
              najszybciej odesłać do kolegi. Podobnie jak wielu innych chorych. Chodzi mi o
              to, że takie postępowanie nie jest naganne - jeśli widzimy że z jakichkolwiek
              powodów ktoś inny może leczyć tego pacjenta skutecznie (bo ma większą wiedzę, bo
              lepiej się dogada z pacjentem, bo jego ten pacjent nie wkurza i łatwiej będzie
              mu dołożyć wszelkich starań etc.) to powinien go skierować gdzie indziej.
              Przyczyna braku porozumienia jest w tym przypadku kwestią trzeciorzędną - ważny
              jest efekt kuracji.

              > Jesli lekarz jest idealnym pacjentem to może oczekiwać tego od innych a jesli
              > nie to niech nie oczekuje cudów.

              Reductio ad absurdum - lekarz może zabronić pacjentowi palenie tylko jeśli sam
              nie pali; lekarz może skierować chorego na bypassy tylko jeśli sam im się
              poddał,; policjant może wlepić mandat tylko jeśli sam nie przekracza
              prędkości... nie mylmy sprawiedliwości ze skutecznością.

              A co do mojego stosunku do członków własnej grupy zawodowej - uwierz mi, daleki
              jest on od uwielbienia. Ale nie uważam by brak kultury wśród czy to lekarzy, czy
              pacjentów usprawiedliwiał analogiczne zachowania drugiej strony. I mam
              serdecznie dość jakże powszechnej zarówno w życiu jak i na tym forum
              argumentacji pt. "Może i jesteśmy chamscy, ale oni też, więc nam wolno".
              Podkreślam - z obu stron.
              Pozdrowienia.
              • vacia Re: Czy lubicie pacjentów? 11.03.07, 18:51
                young_doc napisał:

                >Ale nie uważam by brak kultury wśród czy to lekarzy, czy
                > pacjentów usprawiedliwiał analogiczne zachowania drugiej strony.

                Zgadzam się z Tobą jak najbardziej, myślę, że jestes miłym lekarzem :-)
                Życzę więc tylko wytrwałości w takiej postawie
                • young_doc Re: Czy lubicie pacjentów? 11.03.07, 19:14
                  Staram się być miły, ale potrafię też być bardzo niemiły. Czasem trzeba. to
                  smutne, ale jak mi powiedział pewien starszy kolega lekarz "I co pan taki
                  grzeczny? To i tak panu nic nie pomoże!"
                  Wobec niektórych pacjentów nie można być grzecznym, ponieważ mylą oni dobre
                  maniery z brakiem asertywności. Życzę z całego serca aby nigdy Pani takich nie
                  poznała i dalej była szczerze oburzona wieloma zachowaniami pracowników służby
                  zdrowia - które często są nieadekwatne do sytuacji (ale czasem nie).
                  Cały kłopot w tym że nikt nas tak naprawdę nie monitoruje. Kiedyś ktoś napisał
                  skargę na moje zachowanie (w mojej subiektywnej ocenie nieuzasadnioną).
                  Kierownik pokazał mi ją i wyrzucił do kosza. Aczkolwiek uważam że nie powinienem
                  być ukarany, zdaję sobie sprawę z tego że wobec mieszkańców melin każde
                  zachowanie uszłoby mi płazem. A jednocześnie nie można wobec nich być grzecznym,
                  bo zawsze kończy się to próbą wymuszenia recepty/renty/zwolnienia/darmowego
                  leku/darmowego transportu/czegokolwiek. Trochę trudno zachować spokój kiedy
                  podpita, paląca matka ŻĄDA ode mnie transportu do szpitala bo nie ma na leki dla
                  dziecka (w przeciwieństwie do alkoholu czy papierosów). Ludzie którzy naprawdę
                  nie mają za grosz odpowiedzialności czy kultury zawsze pierwsi domagają się tego
                  od innych.
                  Problem w tym że poza mną nikt mojego zachowania osądzał nie będzie. A że nemo
                  iudex in causa sua...
                  • vacia Re: Czy lubicie pacjentów? 11.03.07, 19:51
                    young_doc napisał:

                    > Staram się być miły, ale potrafię też być bardzo niemiły.

                    Praca z ludźmi jest zawsze trudna ale w swojej pracy możesz zawsze się
                    pocieszyć faktem ,że zajmujesz się fascynująca dziedziną jaką jest medycyna.
                    Pozatym w gabinecie zajmujesz się tylko jedna osobą, zawsze to łatwiej niż
                    gdybyś miał do czynienia jednoczesnie z grupą osób tak jak to np: mają
                    nauczyciele.
                    • maga_luisa Re: Czy lubicie pacjentów? 11.03.07, 20:13
                      > Pozatym w gabinecie zajmujesz się tylko jedna osobą, zawsze to łatwiej niż
                      > gdybyś miał do czynienia jednoczesnie z grupą osób tak jak to np: mają
                      > nauczyciele.

                      Naprawdę tak sądzisz?
                      • vacia Re: Czy lubicie pacjentów? 11.03.07, 20:21
                        maga_luisa napisała:

                        > > Pozatym w gabinecie zajmujesz się tylko jedna osobą, zawsze to łatwiej ni
                        > ż > gdybyś miał do czynienia jednoczesnie z grupą osób tak jak to np: mają
                        > > nauczyciele.
                        >
                        > Naprawdę tak sądzisz?

                        Tylko w sensie uporania się z brakiem kultury u pacjenta no bo łatwiej znieść
                        złe zachowanie jednej osoby niz złe zachowanie grupy osób.
            • delco Re: Czy lubicie pacjentów? 11.03.07, 22:59
              > Czy biorą zwolenienia lekarskie gdy mają zakaźną grypę
              A czy możesz mi coś powiedzieć o niezakaźnej grypie, pracuje od 20 lat i nic o
              takiej nie słyszałem.
              Niezakażna grypa to coś takiego jak łagodny rak...
        • vlad Re: Czy lubicie pacjentów? 11.03.07, 22:25
          Vaciu bez merytorycznych powodów nie odsyła sie pacjenta. ale jeżeli notorycznie
          nie stosuje sie do zaleceń to adieu. Bo nie będziemy ponosic odpowiedzialności
          za nieodpowiedzialne zachowanie pacjenta (nieważne , że pali paczke dziennie ,
          jak dziecko urodzi się z apg 3 i ma 2300g to jest wina lekarzy a nie mamusi)
    • asidoo Re: Czy lubicie pacjentów? 11.03.07, 15:18
      Niektórych pacjentów i lekarzy nie da się lubić.
    • h.o.r.n.e.t Re: Czy lubicie pacjentów? 12.03.07, 10:42

      Vaciu, a skąd takie pytanie?

      Czyżbyś miała wrażenie, że twój lekarz rodzinny cię nie lubi? ;)
      • apetina4 Re: Czy lubicie pacjentów? 12.03.07, 15:20
        Wytykajcie sobie nawzajem wasze błędy, tak nikomu to
        nie pomoże!Ja mam wszystko w nosie,bo dostalam gratis
        od życia SM.Fajnie co?Mogę z kims się podzielić, jestem szczera.
        • p.atryk I ? 12.03.07, 16:09
          apetina4 napisała:

          > Wytykajcie sobie nawzajem wasze błędy, tak nikomu to
          > nie pomoże!Ja mam wszystko w nosie,bo dostalam gratis
          > od życia SM.Fajnie co?Mogę z kims się podzielić, jestem szczera.

          Masz (tak piszesz) SM. I co dalej? Wynika cos z tego?
          • apetina4 Re: I ? 12.03.07, 16:22
            Smiesza mnie te wasze ciągłe przepychanki!
            Wy naprawdę nie macie poważniejszych problemów?
            Co wynika z tego że mam SM, chyba nie muszę tłumaczyć.
            • p.atryk To ja tobie wytlumacze ... 12.03.07, 17:49
              apetina4 napisała:
              > Co wynika z tego że mam SM, chyba nie muszę tłumaczyć.

              W kontekscie TEGO watku nie wynika z tego nic. Zero. Bezwartosciowa,pusta
              informacja.
              Tym bardziej nie upowaznia to ciebie do oceniania wagi czy znaczenia
              problemow,jakimi zajmuja sie inni. Ani do pouczania kogokolwiek w tej samej
              kwestii.
        • vacia Re: Czy lubicie pacjentów? 12.03.07, 19:09
          apetina4 napisała:

          > Wytykajcie sobie nawzajem wasze błędy, tak nikomu to
          > nie pomoże!Ja mam wszystko w nosie,bo dostalam gratis
          > od życia SM.Fajnie co?Mogę z kims się podzielić, jestem szczera.

          Apetino, współczuję Ci bardzo ale
          dużo ludzi cierpi na SM ( znam osobiście jedną kobietę) lub inne choroby i
          właśnie dlatego że cierpią nikomu tego nie życzą-nawet wrogowi nie życzy się
          choroby.
          Nawet kataru nie życzyłabym mojemu przeciwnikowi.
      • vacia Re: Czy lubicie pacjentów? 12.03.07, 18:00
        h.o.r.n.e.t napisał:

        >
        > Vaciu, a skąd takie pytanie?

        Interesuje mnie to :-)
        >
        > Czyżbyś miała wrażenie, że twój lekarz rodzinny cię nie lubi? ;)

        Właściwie to nie wiem co odczuwa, bo nie umiem czytać w myślach :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka