Dodaj do ulubionych

Pomysł na reformę finansowania Służby Zdrowia

10.01.08, 16:04
Tak się nad tym zastanawiałem i przyszedł mi do głowy poniższy pomysł - proszę o komentarz - czy pomysł jest dobry czy do niczego i dlaczego :)

Finansowanie Służby Zdrowia

Finansowanie usług medycznych i dopłaty do lekarstw miałby charakter pomocy socjalnej dla osób z niskimi dochodami.

Każda osoba w tym również obywatele zagraniczni korzystający z takich dopłat musieliby uzyskać we właściwym dla swojego miejsca zamieszkania w Polsce Urzędzie Skarbowym klasyfikację poziomu dopłat wg dochodów uzyskanych w roku poprzednim.

Klasyfikacja jest ważna przez 1 rok i w kolejnych latach należy ponownie troszczyć się o swoją klasyfikacje niezbędną do uzyskania odpowiednich dopłat do leczenia.

Każdy obywatel płaci z usługi medyczne i lekarstwa – przy czym za niebogatych obywateli Państwo dopłaca znakomitą większość, także koszty leczenia niebogatych obywateli dla nich samych to jest kilka procent rzeczywistych kosztów leczenia.

Inaczej ma się sytuacja z obywatelami bogatymi – gdzie poziom dopłat jest znacznie niższy lub po przekroczeniu pewnego dochodu Państwo w ogóle nie dopłaca do leczenia takiego obywatela.

Dopłaty do usług medycznych i lekarstw rozliczane byłby miesięcznie i miałby charakter progresywny. Przy niebogatej osobie za pierwsze 100zł wydane na leczenie Państwo dopłaca 50%, dalej 101 – 300 80%, 301-500 85%, 501-1000 90%, 1000-5000 95%, 5000-100000 99%

Aby oznaczyć poziom dopłaty i tego co sam musi zapłacić ubezpieczony musiałby istnieć elektroniczny system rejestracji transakcji z dopłatą on-line – bez żadnej zwłoki – bo musiałby się sprawdzenie dopłaty dla transakcji odbywać przy kasie podczas płatność za usługę czy lek.

Każda płatność za usługę lekarską lub lek realizowana przez ubezpieczonego musiałaby odbywać się za pośrednictwem karty płatniczej, przelewem lub wpłatą na konto – co by uchroniło budżet Państwa przed licznymi nadużyciami w celu uzyskania dopłat. Fizyczny przelew środków znacznie by to ograniczył.

Klasyfikacja dopłat dla ubezpieczonego byłby jawna i dostępna przez przeglądarkę – po wpisaniu imię, nazwisko, pesel, data urodzenia. - czyli dane z dowodu. Karty ubezpieczeniowe musiałby wtedy być wyrabiane tylko dla osób nie posiadających dowodu tożsamości.

Rejestracja transakcji mogłaby odbywać się także przez przeglądarkę internetową – co uchroniłoby lekarzy i małe apteki od konieczności kupowania drogich kas czy oprogramowania.

Szpital, Przychodnia, lekarz, czy apteka zdobywała by dopłatę dopiero po przedstawieniu wyciągu bankowego z którego wynikałoby, że udział ubezpieczonego został opłacony. Cez opłacenia usługi czy leku przez ubezpieczonego – czyli fizycznego przelewu środków – nie ma również dopłaty.

Za osoby ubogie ich udział w opłacie za usługi medyczne lub leki opłacałaby opieka społeczna – mając pewną wiedzę na temat potrzeb tych osób w tym zakresie.

Ministerstwo zdrowia określałoby zakres usług medycznych i lekarstw za które Państwo dopłaca i określałby także maksymalną cenę dla usług medycznych i lekarstw wg kategorii, wg której jest jest wyliczana maksymalna dopłata. Ceny usług i lekarstw mogłyby być na poziomie wyższym od ceny maksymalnej i to zwiększałoby wyłączne koszty po stronie ubezpieczonego – który dobrowolnie godziłby się je ponieść – płacąc za nie.

Ceny niższe od maksymalnych wymuszałby rynek – ponieważ udział ubezpieczonego w opłacaniu leku czy usługi powodowałby, że poszukiwałby on możliwie najniższej dla siebie ceny. Rynek wymuszałby obniżanie cen. Rosłaby jakość, malałby ceny.

Rejestracja wszystkich transakcji z dopłatą przypisanych do ubezpieczonego byłaby jawna poprzez przeglądarkę po wpisaniu danych z dowodu. Każdy dzięki temu mógłby się dowiedzieć ile kosztował Państwo od początku roku od początku miesiąca. Informacja ta mogłaby także trafiać do odpowiedniej komórki w Urzędzie Skarbowym, która sprawdzałaby, czy dopłaty Państwa do danej osoby są uzasadnione.

Dopłaty byłby rozliczane w skali miesiąca – ponieważ każdy otrzymuje dochody w skali miesiąca i z tych dochodów cześć może wydać na swoje leczenie.

Zachętą do oszczędzania Państwowych pieniędzy mogłoby być to, że jeżeli ktoś nie przekroczy określonego progu wydatków przez cały rok – to może liczyć na zwrot wydatków na leki i usługi medyczne nie objęte dopłatą na koniec roku w określonej kwocie – po przedstawieniu rachunków za lekarstwa lub usługi.

Inną zachętą dla takiej reformy mógłby być podatek liniowy.
W podobny sposób mogłaby być finansowana także edukacja

Zalety:
Przestałoby być istotne czy palcówki służby zdrowia mają być państwowe czy prywatna – mogły by być takie lub takie byleby sobie radziły na rynku.
Przestają istnieć absurdalne stałe ceny dla usług medycznych.
Zmniejsza się ogromna nieefektywność jaka panuje w służbie zdrowia
Zmniejsza się poziom marnotrawienia wszystko co się da w służbie zdrowia
Placówki zaczynają walczyć o pacjentów, ich pieniądze i idące za tym duże dopłaty.
Wyrównuje się jakość usług medycznych w bogatych i biednych rejonach.
Zaczynają funkcjonować rzeczywistej ceny i rzeczywiste usługi.
Zniknęłaby lista leków refundowanych – większość leków mogłoby uzyskać klasyfikacje dopłaty w danej kategorii lekarstw – drogie i tanie lekarstwa otrzymywałby dopłatę do określonej maksymalnej wysokości a wybór zależałby od pacjenta i tego czy zamierza dopłacić brakującą resztę
Pacjenci znając swoją klasyfikację wiedzieliby jakie pieniądze są za nimi i oczekiwaliby odpowiedniej jakości
Pacjenci poznaliby prawdziwe ceny usług medycznych i zaczęliby z nich racjonalnie korzystać.

Wady:
Duży system informatyczny i duże zmiany.
Problemy związane z niemożnością płacenia gotówką za usługi medyczne i lekarstwa.
Trudności w zrozumieniu przez Pacjentów progresywnej wartości dopłaty w miesiącu.
Oszustwa na poziomie określenia dochodów.
Możliwość sprawdzenia przez pracodawcę lub inne niepowołane osoby poziomu dopłat do opieki zdrowotnej dla swoich pracowników i niewłaściwe wykorzystanie tej informacji.
Obserwuj wątek
    • liton wrócę to przeczytam dokładnie 10.01.08, 16:21
      póki co - 1 co mi się rzuciło w oczy - cyferki
      lek za 99 zł - 50% refundacji = (pi razy oko) 49,5 zł
      lek za 101 zł - 80% refundacji = (pi razy oko) 31 zł
      5000 zł - 99% refundacji = 50 zł

      coś tu nie gra, nie sądzisz? nawet tusk mówił o 2giej irlandii, a nie o powrocie do Edenu
      • krystkon Re: wrócę to przeczytam dokładnie 10.01.08, 16:33
        Same wartości są nieco wycudowane potraktowałem to wyłącznie za pt. wyjścia - niemniej chodzi o zasadę, że jak ktoś wydaje w miesiącu 100zł na leczenie kosztuje go to powiedzmy te 50zł. Kiedy wydaje 300zł bo musi kosztuje go to powiedzmy 90zł. Kiedy musi wydać 1000zł - jego to kosztuje 170zł. Jego udział % cały czas maleje ze wzrostem kosztów na leczenie - niemniej sama wartość bezwzględna pozostająca do zapłaty rośnie. Chodzi o to żeby działały na siebie 2 siły - z jednej strony racjonalne korzystanie z usług medycznych i lekarstw - bo kosztują - ale jeżeli ktoś musi to go tak naprawdę na to stać lub jak go zupełnie nie stać - chociaż powinno bo wartości byłby ustalone na poziomie dochodów - to pomoże mu opieka społeczna. A z drugiej strony ponieważ wszystko kosztuje - każdy szuka najniższej ceny lub najwyższej jakości - więc popyt powoduje, że albo ceny idą dół albo jakość idzie w górę - albo najlepiej jedno i drugie.
        • barabara6 Re: wrócę to przeczytam dokładnie 10.01.08, 16:53
          Niezwykle interesująca propozycja bedąca twórczym rozwinięciem
          leninowskiego hasła: "każdemu według potrzeb - od każdego według
          możliwości"
          Po ludzku: pijesz (ćpasz), nie uczysz się, nie pracujesz (bo ci sie
          nie chce) albo pracujesz na czarno (nie płacisz podatków!) - państwo
          zrefuduje ci 50-90% kosztów leczenia. Skąd na to pieniądze? Ano od
          tych, którzy pracują dużo, zarabiaja dużo, płacą duże podatki. Tym
          należy dokopać.
          Może jeszcze należałoby np dołożyć tzw "domiar" - jesli przez cały
          rok nie wziąłeś choćby 1 dnia L-4 - płacisz dodatkowy podatek!
          • czartnecki Re: wrócę to przeczytam dokładnie 10.01.08, 17:35
            Moze tak :zlikwidowac kontrakty ,pacjent dostaje rachunek i płaci ,jedna kopia
            dla pacjenta, druga dla szpitala ,trzecia dla lekarza,podzial zysku (po
            odliczeniu kosztów)50% wykonujacy 50% szpital.NFZ mógłby w takim wypadku
            zatrudnić 200000 urzedasów i wybudować siedzibe w każdej pipidowie i niech
            negocjuje sobie cene usługi z pacjentem,50% z zysku dla wykonawcy usługi
            ,pozwala zatrudnić conajmniej 20 urzedasów w szpitlach na jednego lekarza i
            fundować sobie premie nawet 300%.Pacjent wie ile kosztuje ,takie nic nie
            robienie w szpitalu,a wszystko to na ksieżycu czwatrym Jupitera ,pod lodem.
            • loraphenus a moja propozycja? 10.01.08, 17:41
              pacjent płaci nie % ale kwotę. Jest określony koszyk świadczeń obejmujący
              procedury wysokospecjalistyczne... onkologia, oiomy, hematologia,
              transplantologia...

              i na to płaci nie % swoich dochodów ( bo zaradni są okradani)- a naturalnym jest
              że ktoś płacący 100 zł miesięcznie nie może dostać usługi w tym samym zakresie i
              jakości jak ktoś płacący 1000 zł miesięcznie...

              Palacze i otyli płacą 2 razy więcej...


              Czyli - płacimy stały ryczałt na procedury które są w koszyku

              A reszta - 5-7 funduszy prywatnych które zajmą się tym...

              Audyt wobec overtreatmentu...Pay for service...

              Reszta zrobi się sama...

              Utopia bo po co wtedy miłościwie nam panujący urzędnicy , referenci, lobby
              profesorsko-ordynatorskie?
              • marie_ann No to ja sie pytam... 10.01.08, 18:23
                1. co znaczy "obywatel bogaty" i dlaczego ma byc dyskryminowany?... przeciez juz
                placi wyzsze podatki i wyzsze "skladki ubezpieczeniowe".

                2. co masz na mysli uzywajac okreslenia "ubezpieczony"? NFZ?

                3. dlaczego uwazasz, ze wprowadzenie systemy informatycznego, niemoznosc
                placenia gotowka to duze wady?
                • krystkon Re: No to ja sie pytam... 10.01.08, 20:04
                  Jakaż to dyskryminacja bogatych jest - skoro teraz ten bogaty - płacąc ogromne
                  podatki i nie tylko dochodowy, ubezpieczenie społeczne, czy ZUS, ale także
                  ogromne podatki pośrednie - bo dużo kupuje towarów jako konsument - dostaje
                  opiekę zdrowotną powiedzmy na niskim poziomie. Ja nie mówię żeby tak było bez
                  niczego w zamian - w zamian mógłby być podatek liniowy i wtedy byłoby być może
                  sprawiedliwie w odniesieniu do tego co jest teraz - z tą jednak różnicą - że
                  jakość usług medycznych szła by w górę a ceny w dół.
                • krystkon Re: No to ja sie pytam... 10.01.08, 20:09
                  a ten ubezpieczony - to niby taki obywatel który uzyskał jakąś klasyfikację i ma
                  gwarancje dopłaty

                  System informatyczny który miałby rejestrować transakcje on-line i zliczać je na
                  bieżąco żeby podawać wartość dopłaty przy kolejnej transakcji dla danej osoby -
                  to jak system obsługi kart płatniczych - więc trochę mógłby kosztować - ale
                  mógłby zostać zrobiony w projekcie open source - to jeszcze mielibyśmy się czym
                  podzielić z biedniejszymi krajami - a koszt wytworzenia takiego systemu byłby niższy

                  niemożność płacenia gotówką - to duża wada bo ogranicza wolność osoby - po to
                  jest gotówka żeby się nią posługiwać - ale taka możliwość spowodowałaby masę
                  przekrętów - bo ludzie poświadczą wszystko żeby tylko naciągnąć Państwo na
                  dopłatę - więc ani usług ani przepływów pieniądza nie byłoby - a powstałaby masa
                  fikcji nieuczciwej więc to niejako konieczne
                • loraphenus Re: No to ja sie pytam... 10.01.08, 21:02
                  marie_ann napisała:

                  > 1. co znaczy "obywatel bogaty" i dlaczego ma byc dyskryminowany?... przeciez ju
                  > z
                  > płaci wyższe podatki i wyższe "składki ubezpieczeniowe".


                  ale nie wiem czy rozumiesz co napisałem. Chodziło mi właśnie o uniknięcie
                  sytuacji w której dalej ktoś zarabiający więcej niż średnia krajowa etc. płacił
                  więcej.

                  Dziś ktoś kto zarabia mało bo mu się uczyć nie chciało całe życie - płaci mało.
                  Ma dostęp teoretycznie do każdej ilości procedur w każdym zakresie.

                  Dlaczego ktoś zaradny życiowo, co wziął kredyt na wykształcenie dzieci,
                  rozkręcił biznes ma za ten sam zakres usług płacić więcej ?

                  Nikogo nie dziwi że jeden samochód kosztuje mniej a drugi więcej.

                  >
                  > 2. co masz na mysli uzywajac okreslenia "ubezpieczony"? NFZ?

                  Mam na myśłi ubezpieczonego komercyjnie w prywatnym funduszu. Zakładam
                  likwidacje NFZ i monopolu Państwa na większość usług.
                  >
                  > 3. dlaczego uwazasz, ze wprowadzenie systemy informatycznego, niemoznosc
                  > placenia gotowka to duze wady?

                  System powinien być wprowadzony aby możliwa była lepsza kontrola. Audyt wobec
                  zjawiska overtreatment'u

                  Tym niemniej nie oszukujmy się - za co może pacjent zapłacić ? Większość nie
                  jest w stanie zapłacić za zabieg z zakresu chirurgii jednego dnia.

                  Potrzebny jest racjonalny system ubezpieczeniowy.

                  Tym niemniej powinni pacjenci płacić 5zł za wizytę u lekarza, 5 zł za każda
                  receptę, 15 zł za każdą wizytę u specjalisty...

                  Teraz...Na warunkach NFZ. Współpłacenie zlikwiduje kluby seniorów licytujące się
                  w poczekalniach lekarzy rodzinnych kto ma gorsze wyniki morfologii.

                  Utrzymywanie socjalizmu to kosztowne hobby a społeczeństwo nigdy nie będzie
                  szanowało dóbr za które nie płaci bezpośrednio i których nie odczuwa.

                  Czas na zmiany. Jak wiemy - lobby polityczne, lobby jaśnie wielmożnych
                  ordynatorów i lobby jeszcze jaśniej wielmożnych władz klinik nie pozwoli
            • nico72 Re: wrócę to przeczytam dokładnie 10.01.08, 20:24
              Znaczy jeżeli chodzi o ścisłość to czwarty księżyc Jupitera - Tebe nie posiada
              lodowej skorupy. Lód jest na szóstym księżycu - Europie. Ale to trochę nie na
              temat. Przepraszam.
          • krystkon Re: wrócę to przeczytam dokładnie 10.01.08, 19:57
            Przecież tak dokładnie jest w Polsce a do tego jeszcze pieniądze są
            marnotrawione. Co do zasady to się w Polsce nie zmieni - bo żaden polityk, który
            zaproponuje żeby każdy płacił równo - nie ma żadnych szans na wygraną. Więc
            skoro jest jak jest i ze 100% pewnością się to nie zmieni - to przynajmniej
            niech pieniądze przeznaczone na Służbę Zdrowia będą przynajmniej efektywnie
            wykorzystane - a do tego potrzeba mechanizmów rynkowych, których w tej chwili w
            Służbie Zdrowia nie ma.

            Z drugiej strony nikt rozsądny nie zniósłby sytuacji, w której biedne osoby
            chorowałby nie mając pieniędzy na leczenie.
    • swan_ganz dlaczego usunełaś moją wypowiedź? 10.01.08, 23:37

      • swan_ganz Re: dlaczego usunełaś moją wypowiedź? 11.01.08, 09:34
        będę nalegał na odpowiedź bo interesuje mnie dlaczego podsumowanie
        pomysłów kogokolwiek nazywając je po imieniu (czyli "posranymi
        pomysłami") zasługuje na nożyczki...
        • nico72 Re: dlaczego usunełaś moją wypowiedź? 11.01.08, 11:07
          Swan może po prostu użyłeś niecenzuralnego słowa. Może powinieneś napisać o
          "pokupanych pomysłach"?
          • swan_ganz Re: dlaczego usunełaś moją wypowiedź? 11.01.08, 12:05
            > Swan może po prostu użyłeś niecenzuralnego słowa. Może powinieneś
            > napisać o "pokupanych pomysłach"?

            To nie to Nico :-)
            Jest na tym forum znacznie więcej moich wypowiedzi z dużo bardziej
            ostrymi sformuowaniami i jakoś się ostały...
            Po prostu samozwańczy admin tego forum - niejaka Fela - mnie sekuje
            bo tak widocznie lubi...
            Z braku innych to i taka "rozrywka" obleci :-)
            • nico72 Re: dlaczego usunełaś moją wypowiedź? 11.01.08, 12:34
              No tak bo pomyśl sobie: siedzisz i sobie myślisz "komu dziś przywalić". I tak
              myślisz "a skasuję swana". Przecież to prawie boska siła i władza...
            • krystkon Re: dlaczego usunełaś moją wypowiedź? 11.01.08, 12:39
              niestety trudno odpowiedzieć na argumenty bez argumentów - niemniej z chęcią je
              poznam - a emocje związane z własnym poczuciem sprawiedliwości czy poglądami na
              rzeczywistość można umiarkować na potrzeby dyskusji - nie każdy musi być w końcu
              taki sam - inaczej nie byłoby o czym rozmawiać
    • extorris Re: Pomysł na reformę finansowania Służby Zdrowia 11.01.08, 11:27
      nie podoba mi sie kilka rzeczy:

      system jest niesprawiedliwy i to podwojnie:
      sprawiedliwy system to taki, gdzie kazdy placi tyle samo za te sama usluge (np
      ubezpieczenie samochodu)
      obecny system opiera sie na skladce proporcjonalnej do dochodu (im wiekszy
      dochod tym wieksza cena tej samej uslugi - chcialbys tak placic za np wodke w
      monopolowym?)
      system, ktory proponujesz zawiera i skladke proporcjonalna i finansowanie
      odwrotnie proporcjonalne!

      ten system elektroniczny odpowiada obecnemu RUMowi, ktorego nie ma i nie bedzie,
      chocby z powodu typowo polskiego "imposybilizmu"
      taki system moze powstac natychmiast, jesli ubezpieczyciel;em nie bedzie
      manstwowy NFZ, tylko prywatna firma

      twoj system zaklada latwy dostem do danych o dochodach - to jest niezgodne z
      konstytucja - lekarz, czy aptekarz nie ma prawa, nawet posrednio dowiadywac sie
      o dochodach pacjentow

      ministerstwo okreslajac maksymalne ceny ponizej kosztow, albo tylko nieco
      powyzej spowoduje, ze konkurancja nie bedzie istniala, bedzie za to "zmowa
      kartelowa"
      • krystkon Re: Pomysł na reformę finansowania Służby Zdrowia 11.01.08, 12:19
        Co jest w tym systemie niesprawiedliwego nie wiem. Chodzi właśnie o to, że
        podatki przeznaczane na cele pomocy społecznej służą temu, żeby odbierać bogatym
        i dawać biednym. Chodzi właśnie o to, że stosując rozmaite zawiłości oszukujemy
        się wzajemnie poszukując abstrakcyjnego poczucia sprawiedliwości. Państwo
        polskie przyjęło założenie, że jak coś się zalgorytmuje 100 razy to każdy straci
        obraz rzeczywistości a poczucie sprawiedliwości obywatela skupi się na czymś
        innym bo to stało się zbyt zawiłe. A prawda jest taka, że system ubezpieczeń
        społecznych w Polsce to fikcja - to że rzekomo wszyscy płacą po równo to jest
        zupełny fałsz. Służba zdrowia jest w Polsce najzwyczajniej nieudolnie dotowana z
        podatków w celu zapewnienia opieki zdrowotnej dla osób niezamożnych - taka jest
        prawda. Osoby zamożne co prawda korzystają także z opieki zdrowotnej ale na
        innych zasadach i w efekcie w tej chwili już osoby zamożne wydają w
        rzeczywistości znacznie więcej na opiekę zdrowotną niż osoby niezamożne - choć
        rzekomo jest sprawiedliwie. Niestety przez to że sami nie chcemy przed sobą
        przyznać się jak to naprawdę działa - to wszystkie pieniądze wydawane na
        dotowanie placówek, leków, gdzie nic nie działa na zasadach rynkowych - tylko w
        jakimś skomplikowanych, skorumpowanym, patologicznym układzie w którym nikt nie
        wie o co chodzi a każda złotówka, każde 100 tys. każde 100 mln. ginie we mgle. A
        pieniądze giną we mgle bo - nie ma żadnych mechanizmów rynkowych - nie ma żadnej
        konkurencji - nie ma żadnej potrzeby zwiększania efektywności - nie ma żadnych
        potrzeb ograniczania marnotrawienia pieniędzy - nikt za nic nie ponosi
        odpowiedzialności. I dzięki temu na tym chorym systemie nabudowała się ogromna
        grupa pasożytów - które nawet nie wiemy jak funkcjonują i nie będziemy w stanie
        tego stwierdzić, które odkrawają kawałek po kawałku środki przeznaczone na
        ochronę zdrowia - nie dając w zamian zupełnie nic. Cała masa bezsensownych
        wydatków, lipnych usług, posmarowanych decyzji, blokowania właściwych decyzji,
        sytuacji w których nie wiadomo o co chodzi.

        To jest dokładnie tak jak z ZUS, który jest Zakładem Ubezpieczeń Społecznych
        tylko z nazwy - bo w rzeczywistości jest wyłącznie zakładem budżetowym służącym
        do ściągania określonych podatków i nieefektywnego ich wydawania na renty i
        emerytury. To nie jest żaden Fundusz ze zgromadzonym kapitałem - tylko
        najzwyklejsza jednostka budżetowa Państwa służąca do tego aby odbierać
        pracującym i dawać już niepracującym. Wiec po co tworzyć taką fikcje zamiast
        dotować emerytury wprost z budżetu Państwa - po to aby poprzez utworzenie 100
        algorytmów odbierania i dawania zniwelować poczucie niesprawiedliwości. Aby
        osobom młodym nie mówić wprost - musicie opłacić nasze emerytury - bo z pracy
        starszych osób nie zostało dokładnie nic.

        W odniesieniu do pośrednich informacji o dochodach - to w Polsce wszystko jest
        super tajne - zwłaszcza jeżeli chodzi o finanse - mogę tylko powiedzieć, ze nie
        wiem tego ale spodziewam się, że podobnie jest w Rosji, Chinach, Białorusi itp.
        - służy to głównie ukrywaniu patologii - a niestety większość polaków ma coś do
        ukrycia - czasem to są głupoty - ale i tak ze strachu woleliby schować się pod
        dywan.

        Ministerstwo nie określałoby maksymalnej ceny - określałby maksymalną wartość
        dopłaty za określoną usługę. Jeżeli ktoś mimo wyższej ceny chciałby kupić
        droższą usługę - nic nie stałby na przeszkodzie - zwiększyłby się jednak
        procentowy udział takiej osoby w wydatkach na taką usługę. Czyli Ministerstwo
        dopłacałoby tą swoją maksymalną dopłatę powiedzmy 100zł za usługę - tam gdzie ta
        usługa kosztuje 120zł i pacjent dopłaca 20zł ale także i tam gdzie ta usługa
        kosztuje 200zł i pacjent dopłaca 100zł - bo sam się na to decyduje i właśnie
        tego chce. Więc konkurencja jak najbardziej - zwłaszcza na poziomie jakości.
      • krystkon Re: Pomysł na reformę finansowania Służby Zdrowia 11.01.08, 12:33
        Zresztą ja wolałbym sytuację, w której opieka zdrowotna i edukacja była opłacana w całości przez kupującego z dotacjami Państwa dla osób o niskich dochodach. W zamian za to nie byłoby składek na ubezpieczenie zdrowotne i jednocześnie pojawiłby się podatek liniowy.

        Osoby o wyższych dochodach mogłyby korzystać z prywatnych funduszy ubezpieczeń zdrowotnych.

        Być może wówczas opieka zdrowotna stałaby się prawdziwą opieką zdrowotną a tym czym jest.

        Dotacje Państwa równie dobrze mogłyby zostać skierowane na dopłatę do składek na prywatne ubezpieczenia zdrowotne dla osób niezamożnych zamiast na bezpośrednie dotacje usług i zakupu lekarstw.

        Jestem przekonany, że wszytko działałoby wówczas 100 razy efektywniej.
        • nico72 Re: Pomysł na reformę finansowania Służby Zdrowia 11.01.08, 12:53
          Wiesz co krystkon? Jakoś twoje pomysły z daleka pachną demagogią i urawniłowką.
          • loraphenus Re: Pomysł na reformę finansowania Służby Zdrowia 11.01.08, 12:56
            tak, państwo ma dopłacać - czyli kto ? Znowu podatnicy,znowu 10000 urzedników etc.

            Lewackie pomysły w imię sprawiedliwości społecznej? Dziękuje, to juz było.
            • krystkon Re: Pomysł na reformę finansowania Służby Zdrowia 11.01.08, 13:33
              Teraz jest 10000 Urzędników rozproszonych po 100 instytucjach - fundusze,
              zakłady, kancelarie i nie wiadomo co jeszcze - gdyby wszystko było finansowane
              wprost z budżetu - a każda dotacja byłaby pokazana - wówczas byłaby podstawa do
              tego, żeby redukować dotacje i stanowiska urzędnicze - teraz wszystko jest
              schowane pod dywanem
              • loraphenus kilka pytań i wniosków lekarza 11.01.08, 14:02
                1. Jakim prawem uzurpujesz Państwu - czyli zbiorowi najmniej udacznych
                urzędników prawo do dysponowania pieniędzmi ludzi?

                2. Jakim prawem przednik administracji państwowej w wiejskim urzędzie gminy ma
                płacić za ubezpieczenie 100zł.

                Urzędnik który skończył wieczorowe LO i licencjat w wyższej szkole regularnego
                płacenia czesnego, wydział czesnologii stosowanej

                Dlaczego ten urzędnik, który obijał się całe życie bo tak mu było wygodnie ma
                płacić ubezpieczenie w wysokości powiedzmy 100zł

                Dlaczego ktoś kto harowął całe zycie i dziś zarabia 10000 zł miesięcznie dzięki
                swej mądrości i zaradności ma płacić za tą samą usługę 1000zl ?

                W ramach jakiego prawa ma być karany za swa życiową zaradność?

                Dlaczego nie może płacić jak za OC komunikacyjne - zryczałtowaną stawkę?

                3. Kolejne i najważniejsze

                Proszę przejechać się na byle wieś czy miasteczko czy nawet jakaś dzielnicę
                dużego miasta.

                Znajdzie się tam ludzi żyjących z zasiłku, ubezpieczonych na koszt podatnika.
                Życie tym ludziom upływa na beztroskiej konsumpcji nalewek cytrynowych gorzkich
                i płodzeniu kolejnych potomków. Ludzie Ci palą sobie dodatkowo papierosy - bo są
                biedni i wykluczeni społecznie.

                Może aby ich przyjąć ja i inni oraz Ci, którzy zarabiają 10.000 złotych
                miesięcznie mają się składać w podatkach aby :

                Ci biedni palący i pijący mieli fundowane:

                a) przeszczepy wątroby ( jeden średnio 200.000zł )
                b) leczenie ostrego zapalenia trzustki ( jakieś 18.000zł -30.000zł)
                c) fundować im stenty naczyniowe (Panie Swan, pole do popisu)

                Ci ludzie mają w d... ile co kosztuje -im się należy jak psu kość.

                Dopóki Kowalski nie zrozumie że warto dbać o zdrowie - że nie dbanie o zdrowie
                powoduje konieczność sprzedaży mieszkania i wieloletniego kredytu - to zmian nie
                będzie. Potrzebna jest zmiana mentalności.

                Dlaczego palacze i otyli mają się leczyć za moje ? Próbujesz w postach przemycić
                lewactwo i uprawomocnić złodziejstwo - złodziejstwo aparatu państwowego. No pasaran!

                Rozsądna prywatyzacja ze współpłaceniem jest konieczna oraz stworzenie systemu
                ubezpieczeń który premiuje postawy prozdrowotne.
                • krystkon Re: kilka pytań i wniosków lekarza 11.01.08, 14:23
                  1. Państwo już od nie wiek kiedy ma takie prawo i od nie wiem kiedy wydaje masę
                  pieniędzy z podatków, w tym w dużym udziale na służbę zdrowia - marnotrawi
                  jednak te pieniądze - pomysł innego wydawania pieniędzy miałby tylko ograniczyć
                  to marnotrawstwo.

                  2. Dlatego, że taki ustrój społeczny istnieje obecnie w Polsce i to się ani
                  łatwo ani szybko nie zmieni. W tej chwili każda dobrze zarabiająca osoba poprzez
                  liczne podatki dofinansowuje opiekę zdrowotną osób niezamożnych. I jeżeli tak
                  nie jest to proszę mi wskazać jak i kiedy osoby niezamożne opłacają własną
                  opiekę zdrowotną na poziomie pokrywającym ich potrzeby. Otóż nie płacą takich
                  składek w żadnej postaci a Państwo w sposób totalnie zawiły, absurdalny i
                  nieefektywny dotuje ich opiekę zdrowotną. Pamiętajmy przecież, że osoby
                  niezamożne bardzo często korzystają z drogiego leczenia w szpitalach i oni
                  naprawdę - płacą minimalne podatki, minimalne podatki pośrednie VAT o opłatach
                  dodatkowych nie ma już mowy. Więc skoro osoba odnosząca sukces w tej chwili
                  dopłaca do leczenia osoby niezamożnej - to ja osobiście wolałbym wiedzieć komu
                  dopłacam, na co dopłacam i czy te pieniądze zostały sensownie wykorzystane.

                  3. Sam zauważasz, że już tak jest, że te osoby które nigdy za nic nie płacą mają
                  dotowaną opiekę zdrowotną i to na ogromnym poziomie. Ja tylko proponuję - niech
                  będzie tak samo jak już jest - tylko żeby to zaczęło być widoczne i żeby
                  pieniądze nie szły na zmarnowanie. Jak mogę w ogóle cokolwiek zrobić - skoro nie
                  wiem, że ktoś otrzymał dotację na swoją opiekę zdrowotną 10.000zł. Jak wiem, że
                  ją otrzymał - to wówczas mogę się zastanowić czy to jest sprawiedliwe - ale
                  wpierw muszę to wiedzieć. Ponadto moja propozycja zakłada współpłacenie - jako
                  obowiązek konieczny - a jeżeli kogoś już zupełnie nie stać - to wówczas płaci za
                  niego opieka społeczna - która powinna kontrolować taką osobą i w zależności od
                  takich dopłat starać się coś zrobić - np. wysłać na przymusowy odwyk.

                  Państwo polskie jak do tej pory opłaca opiekę zdrowotną osób biednych i nic nie
                  zapowiada tego żeby to się zmieniło. Więc może niech tak będzie dalej - tylko
                  wiedzmy ile, komu, na co i jak to wykorzystał.
                  • loraphenus Re: kilka pytań i wniosków lekarza 11.01.08, 15:11
                    przykro mi to pisać ale problemem są Twoje lewackie poglądy.

                    Biedni nie mają opieki zdrowotnej więc trzeba bogatym nałożyć obowiązek
                    utrzymania opieki biednym. Taki współczesny Robin-Hood, Janosik...

                    Nikogo jakoś nie razi że biedni nie mają ładnych domów , mieszkań, samochodów i
                    na całe szczęście nikt normalny nie forsuje lewackiego rozdawnictwa tych dóbr.

                    Nikogo nie dziwi że mercedes kosztuje i nikt nie krzyczy że mamy go kupować
                    biednym...

                    Nie potrafisz zrozumieć że opieka zdrowotna to towar luksusowy. Luksusowy gdyż
                    obecnie kosztujący ogromne pieniądze. Nie da się leczyć rozgrzanym olejem,
                    żelazem, chlebem i pajęczyną.

                    Biedni mają mieć - wynika z odpowiedzi. Mamy znowu zabrać tym co mają cokolwiek
                    aby..dać tym co nie mają nic...Dajmy im rybę zamiast wędki...Ach.

                    Wątpię że prowadzisz jakąkolwiek działalność gospodarczą. Z racji demagogii i
                    populizmu które waśc uprawiasz w swych wypowiedziach.

                    • krystkon Re: kilka pytań i wniosków lekarza 11.01.08, 15:23
                      Może zacznę od tego, że prowadzę działalność gospodarczą i płacę wysokie podatki
                      w każdym miesiącu :)

                      Ja nie rozumiem co jest w tym lewackiego - wyjaśniłem że jest tak już w tej
                      chwili - tylko nikt nie ma kontroli nad pieniędzmi wydawanymi na ten cel. Sam
                      piszesz o operacjach za 200.000zł wykonywanych osobom które nie dołożyły się do
                      składek na opiekę zdrowotną - więc kto za to zapłacił ja się pytam? Więc po co
                      udawać, że tak nie jest?

                      Nie można porównać samochodu i domu do opieki zdrowotnej. Są takie sfery jak
                      ochrona zdrowia czy edukacja - gdzie wszyscy po zastanowieniu się godzą się na
                      udział w ponoszeniu kosztów. Co w tym takiego lewackiego, że nie pozostawia się
                      chorego człowieka bez opieki zdrowotnej nawet gdyby był zwykłym pijakiem - bo
                      tak już jest i nie znam osoby która mogłaby zignorować ciężko chorego człowieka.

                      Zresztą chodzi o to żeby być realistą - w Polsce nie ma szans na inny sposób
                      finansowania opieki zdrowotnej - w tej chwili jest taki sam sposób finansowania
                      opieki zdrowotnej tylko pod pięcioma kamuflażami.

                      Jeżeli tak nie jest to powiedz mi jak jest finansowana opieka zdrowotna osób
                      biednych - zazwyczaj chorujących - kiedy cokolwiek płacą na ten cel - w jakiej
                      postaci - nie płacą po prostu, a dostają opiekę zdrowotną.
                    • krystkon Re: kilka pytań i wniosków lekarza 11.01.08, 15:25
                      Zresztą żeby nie być gołosłownym z tą działalnością gospodarczą zapraszam na moją stronę www.hamerlik.com do zakupu soczewek kontaktowych :).
                      • nico72 Re: kilka pytań i wniosków lekarza 11.01.08, 15:37
                        A ja zapraszam na moją www.apple.com do wyboru komputerów...
                        • loraphenus Re: kilka pytań i wniosków lekarza 11.01.08, 15:55
                          po pierwsze spam powinien być eradykowany i liczę na moderatorki

                          po drugie - bieda w PL aż piszczy. 106% penetracja kart SIM (czyli niektórzy
                          Polacy mają po kilka telefonów).

                          Na papieroski Ci biedni mają, na nalewki cytrynowe gorzkie też - na leczenie już
                          nie bo od leczenia jest Państwo! Czyli Ci zaradni mają płacić na tych "niezaradnych"

                          Komukolwiek wierzącemu w biedę i bezrobocie w PL życze znalezienia chętnych do
                          dorywczej pracy za 10zł/godzinę w takich ostojach nędzy i bezrobocia jak
                          Świdwin, Łobez, Białogard...

                          Znajomy chciał skosić trawnik - i stawka wyjściowa była 15zł/godzinę plus 4pak piw.

                          Jacy Ci ludzie biedni -tak biedni że aż musimy im wszystko fundować...

                          P.S. Państwo nigdy nie będzie racjonalnym i sprawiedliwym rozdzielaczem dóbr.
                          Sama idea rozdzielania dóbr jest lewacka i sprzeczna z natura...
                          • krystkon Re: kilka pytań i wniosków lekarza 11.01.08, 16:16
                            Po pierwsze to żaden spam, że się w dyskusji posługuję linkiem do własnej
                            strony, żeby własną wiarygodność podnieść.

                            Po drugie obecnie opieka zdrowotna finansowana jest z podatków, a każdy kto
                            spróbowałby to zmienić nie ma żadnych szans jako polityk - co jest oczywiste.
                            Skoro nie można tego zmienić co do zasady - z czym się zgodzi każdy realista -
                            co przynajmniej może można to poprawić nieco.

                            Myślę, że byłoby lepiej gdyby dotacja trafiała do konkretnego człowieka (w
                            założeniu, że nie dostaje tego do rąk) - a nie do funduszu, a potem do placówki
                            i jednocześnie informacja o udzielonej dotacji byłaby jawna.

                            Urzędu skarbowe znając wartości takich dotacji - mogłyby sprawdzać sytuacje osób
                            których dotacje byłby najwyższe i wtedy może zacząłby się jakiś proces
                            oszczędzania tych pieniędzy.

                            Z drugiej strony placówki zaczęłyby zabiegać o pacjentów i być może zaczęłyby
                            się dzięki temu wewnętrznie naprawiać - bez marnotrawienia pieniędzy, niskiej
                            efektywności i z szacunkiem do klienta.
                            • loraphenus Re: kilka pytań i wniosków lekarza 11.01.08, 16:25
                              taak, regulacja rynku przez państwo, z dopłatami...wypisz wymaluj demagogia i
                              socjalizm.

                              po pierwsze usługi medyczne to taki obszar działalności w którym popyt był, jest
                              i będzie.

                              po drugie usługi te kosztują. Dealera BMW nie interesuje że ktoś chciałby kupić
                              jego produkt za 5.000zł - on ma inny target

                              Konkluzja jest taka . Rynek nie znosi próżni. Kogo nie stać kupuje nowy indyjski
                              samochód za 6000zł. W opiece zdrowotnej będzie tak samo. Healerzy i wróżki
                              osiągną jakiś udział w rynku. A wszystko to dzięki socjalizmowi i lewactwu.

                              Nie da się działać wbrew prawom fizyki i ekonomii. There Is No Such Thing As A
                              Free Lunch.
          • krystkon Re: Pomysł na reformę finansowania Służby Zdrowia 11.01.08, 13:47
            Co jest demagogicznego w stwierdzeniu, że opieka zdrowotna osób niezamożnych
            jest w tej chwili finansowana pośrednio z budżetu Państwa - a powiedz mi, że
            takie niezamożne osoby płacą teraz za swoją opiekę zdrowotną w jakiejkolwiek
            formie - tak - ułamek procenta tego co kosztują - więc kto za to płaci zastanów się.

            Albo powiedz mi, że demagogiczne jest stwierdzenie, że emerytury są opłacane
            pośrednio z budżetu Państwa - że może ZUS posada jakieś ukryte fundusze i
            kapitały z których opłaca te emerytury.

            Ja piszę tylko o tym żeby zrozumieć, zgodzić się i zaakceptować to jak jest i
            żeby wypłacać środki wprost z budżetu - bo dzięki temu można byłoby się dopiero
            zastanowić czy tak być powinno.

            Ale jak nałożysz na budżet Państwa fikcyjne zakłady, pseudo ubezpieczenia,
            fałszywe fundusze, które tylko służą przelewaniu pieniędzy z konta na konto - to
            proszę bardzo to zreformować - wszyscy próbują i nikomu się nie udaje - bo to
            się nadaje tylko do tego żeby to walcem przejechać.

            Wiem, że teraz odbiegam od tematu - ale jak to jest możliwe, że przeciętny
            człowiek po studiach nie ma umiejętności żeby wyliczyć sobie samemu składkę na
            ZUS - tylko musi korzystać z podpowiedzi. Cóż takie skomplikowanego jest w
            wyliczeniu składki na ZUS - otóż to że składa się z chorego algorytmu
            niezrozumiałego dla nikogo prócz ZUS i Urzędników którym to pasuje. Ale idąc
            dalej czy przeciętna osoba po studiach płacąc składki na ZUS może wiedzieć jaką
            dostanie emeryturę albo ile zgromadziła kapitału - bez żadnych szans - to nie
            byłoby łatwe dla niezłego matematyka - a i tak 100 rozporządzeń zmieni to w
            ciągu następnych 5 lat.

            Jak można żyć w takim absurdzie.

            Właśnie dla takich ludzi jak Ty tworzone są nowe algorytmy kreowanej
            rzeczywistości - wszystko po to tylko żeby ukryć prawdę, z którą trudno się zgodzić.
    • szlachcic Re: Pomysł na reformę finansowania Służby Zdrowia 11.01.08, 13:03
      Poki nie zrozumiesz ze pierwsza rzecza jaka trzeba uczynic jest
      zlikwidowanie w SZ
      nieprawidlowosci
      lapowkarstwa
      zlodziejstwa
      wyrzucania pieniedzy w bloto
      zmiany podejscie nfz
      zmiana organizacji pracy w szpitalach
      nie wyeliminujesz chodzenia do lekarzy z przyzwyczajenia

      nie obliczysz ile kosztuje SZ
      Dzisiaj mentalnosc lekarzy nie pozwala na zmiany i nie dziwie sie
      wcale ze rzad nie robi nic
      najlepszym przykladem jest walka lekarzy o wybitnie kretynski system
      pracy w ktorym lekarz przychodzi do pracy i siedzi sobie 24 godziny
      ja moge sobie pozwolic na wysmianie lekarzy i wskazania przyczyny
      dlaczego tak o to walcza - KASA i duzo wolnego czasu na prywate
      Dowod nr 1 - pytania jakie zadalem lekarzom - odpowiedzi brak
      Niestety minister zdrowia nie moze pozwolic sobie na powiedzenia
      sluchaj doktorku - najwazniejszy jest szpital a nie ty
      Jak wybudujesz sobie prywatny szpital bedziesz mogl wymyslec pracy
      24 godzinny

      • nico72 Re: Pomysł na reformę finansowania Służby Zdrowia 11.01.08, 13:06
        Szlachcic przestań w każdym wątku wklejać to samo. Jak aron.
      • krystkon Re: Pomysł na reformę finansowania Służby Zdrowia 11.01.08, 14:07
        Prawdę mówiąc niewiele obchodziłyby mnie nieprawidłowości i łapówki gdyby nie
        dotyczyły one pieniędzy, które ktoś mi zabrał w postaci podatków.

        Oszczędzam każde 0,50gr i wciąż zastanawiam się jak zwiększyć wydajność jak
        obniżyć koszty, żeby w efekcie na koniec wypracować wyższy zysk od które muszę
        opłacić wyższy podatek - który idzie na zmarnowanie.

        Gdyby szpitale działały jak zwykłe firmy - to wówczas lekarze jako pracownicy
        szpitala zrobiliby wszystko żeby pokazać się z jak najlepszej strony - ale w tej
        chwili nie mają do tego żadnej motywacji.

        Gdyby Państwo nie gmatwało w rynku usług medycznych ale wyłączne dopłacałoby do
        zakupu takich usług na wolnym rynku - sądzę, że wszystko poszłoby w kierunku
        dobrego. Kiedy jednak zaczyna się własność państwowa, ustalanie cen, spłata
        zadłużenia przez państwo - automatycznie wszystko się wynaturza.

        Dlatego bezpośrednie dotowane wydatków na opiekę zdrowotną kierowane do
        konkretnych osób, upublicznione w swojej wartości - pozwalające na zakup usług
        medycznych przez daną osobę na wolnym rynku byłoby rozwiązaniem.

        Niestety być może rozwiązaniem nie do zaakceptowania przez społeczeństwo - które
        woli się oszukiwać niż ujrzeć niesprawiedliwą w ich rozumieniu prawdę.
        • szlachcic Re: Pomysł na reformę finansowania Służby Zdrowia 11.01.08, 17:46
          > Oszczędzam każde 0,50gr i wciąż zastanawiam się jak zwiększyć
          >wydajność jak obniżyć koszty, żeby w efekcie na koniec wypracować
          >wyższy zysk od które muszę opłacić wyższy podatek - który idzie na
          >zmarnowanie.

          jezeli wyzszy zysk to problem zacznij przynosic straty, nie bedziesz
          placil podatkow wiec rozumujac Twoim tokiem rozumowania bedziesz
          mial lepiej
          a tak poza tym mozesz zaczac inwestowac i podatku nie zaplacisz

          > Gdyby szpitale działały jak zwykłe firmy - to wówczas lekarze jako
          pracownicy
          > szpitala zrobiliby wszystko żeby pokazać się z jak najlepszej
          strony - ale w tej chwili nie mają do tego żadnej motywacji.

          ja jak nie mam motywacji skladam zwolnienie z pracy i odchodze
          lekarze tej metody nie znaja, znaja jedynie umowienie sie na
          zlozenie podan ale z pracy i tak nie odejda a podania te to zwykly
          szantaz
          Oby znalezli sie dyrektorzy ktorzy nie dadza sie nabrac na takie
          zagrywki, ale o to trudno bo stanowiska dyrektorskie obstawione sa w
          wielkiej czesci oszolomami z politycznego klucza
          a taki chce po prostu byc dyrektorem - bo fajnie byc dyrektorem
          szpitala

          > Gdyby Państwo nie gmatwało w rynku usług medycznych ale wyłączne
          dopłacałoby do zakupu takich usług na wolnym rynku - sądzę, że
          wszystko poszłoby w kierunku dobrego.

          sa prywatne przychodnie, sa prywatne szpitale
          niech lekarze zainwestuja i tworza male specjalistyczne kliniki
          niech podpisuja umowy z nfz i zadaja doplat od pacjentow
          ale na prywatnym a nie na panstwowym jak chca

          > Niestety być może rozwiązaniem nie do zaakceptowania przez
          społeczeństwo - które woli się oszukiwać niż ujrzeć niesprawiedliwą
          w ich rozumieniu prawdę.

          dlaczego chcesz dac lekarzom w prywate szpitale
          to dokladnie to samo jakbys sprywatyzowal policje
          a lekarze maja ogromne mozliwosci na stworzenie prywatnego
          czegokolwiek, dlaczego tego nie robia tylko narzekaja ze maja 1500zl
          pensji i haruja jak woly?
          Ja jakbym harowal za 1500 zmienilbym prace


          • krystkon Re: Pomysł na reformę finansowania Służby Zdrowia 11.01.08, 22:03
            Jak dla mnie zyski są OK - podatki mogę płacić - nie chce tylko żeby pieniądze szły na zmarnowanie i nakarmienie pasożytów.

            Nie ma co winić lekarzy, że walczą o wyższe pensje - wg mnie to jest w porządku - metody też są w porządku.

            Chodzi o to, żeby lekarze widzieli korzyści w tym, że pracują. Żeby widzieli korzyść w lepszej pracy i lepszym traktowaniu pacjenta. Żeby chcieli otwierać prywatne gabinety i żeby chcieli ze sobą konkurować i walczyć o pacjenta. To się może stać tylko wtedy kiedy będą się kierować własną chęcią zysku, swoimi korzyściami - a rynek pozwoli im na to. Im bardziej się będą starać tym więcej za to będą mieć. Im większe ryzyko i odpowiedzialność na siebie wezmą tym więcej zarobią.

            Lekarze otworzyliby własne przychodnie i kliniki gdyby tylko im się to opłacało. Nie można ich winić za to, że tego nie robią - bo w obecnej sytuacji to byłoby z założenia bez sensu - zero korzyści i duża niepewność - kto by w coś takiego wchodził. Prawdziwą motywacją lekarza przy zakładaniu przychodni lub kliniki powinna być chęć zysku, może jeszcze chęć zdobycia szacunku i prestiżu - jak u każdego człowieka prowadzącego działalność gospodarczą. Ale dopóki za konkurencje będą mieli jakieś dziwne twory co świadczą usługi medyczne niby za darmo niby nie - nie wiadomo o co chodzi i za klientów ludzi bez żadnych pieniędzy do wydania na opiekę zdrowotną - to prywatny rynek usług medycznych będzie działać jak działa - tylko w dużych miastach - gdzie pakiet opieki zdrowotnej jest dodatkowym wynagrodzeniem dla pracownika dużej firmy.

            Potrzeba lekarzowi zapewnić uczciwą konkurencje.

            Skoro państwo i tak płaci realne pieniądze za opiekę zdrowotną niezamożnych obywateli to wg mnie lepiej jest niezamożnego obywatela uzbroić w gotówkę - niech sam zdecyduje jak efektywnie wydać te pieniądze i sam część dopłaci niż za pośrednictwem funduszu kierować pieniądze do placówek - co powoduje że pieniądze są po drodze marnotrawione - ale przede wszystkim nieefektywnie wydawane - bo nikt nie ma nad tym kontroli. Gdyby sam dostał taką dotację i miał ją sam wydać - to zorganizowałbym sobie porządną opiekę zdrowotną a nie byle co.

            Nic nikomu nie chciałbym dawać za nic. Ale przy nieefektywnej publicznej opiece zdrowotnej - kosztującej dużo za dużo - prywatne szpitale i przychodnie nie mają praktycznie szans.

            To widać na rynku - gdyby tylko świadczenie takich usług się opłacało - rynek byłby zapełniony usługami na najwyższym poziomie - ale jak na razie to się opłaca tylko w określonym miejscu i w określonej formie - w pozostałym zakresie się nie opłaca.

            Dopóki publiczna opieka zdrowotna będzie tak nieudolnie dotowana jak dziś - nie zaistnieje normalny rynek normalnych usług medycznych.
            • extorris Re: Pomysł na reformę finansowania Służby Zdrowia 12.01.08, 10:05
              > Jak dla mnie zyski są OK - podatki mogę płacić - nie chce tylko żeby >
              pieniądze szły na zmarnowanie i nakarmienie pasożytów.

              przeciez wlasnie chcesz karmic pasozytow
            • szlachcic Re: Pomysł na reformę finansowania Służby Zdrowia 12.01.08, 10:44
              krystkon napisał:

              > Jak dla mnie zyski są OK - podatki mogę płacić - nie chce tylko
              żeby pieniądze szły na zmarnowanie i nakarmienie pasożytów.

              ale marnowanie podatkow to nie kwestia ich wysokosci a zlej
              organizacji pracy i glupoty tych co z tych pieniedzy korzystaja
              sluzba Zdrowia to idealny przyklad na marnowanie tych pieniedzy bo
              organizacja tam jest do bani, dyrektorzy na ogol kumple
              NFZ jako platnik organizacyjnie nie jest lepszy i nie zmieni teeg
              fakt ze przydaloby sie troche wiecej pieniedzy w systemie dla dobra
              nas wszystkich

              > Chodzi o to, żeby lekarze widzieli korzyści w tym, że pracują.

              Dlaczego tylko lekarze maja widziec korzysci, ja zarabiam takze
              mniej niz zarabialbym na Zachodzie
              Zauwaz ze duza czesc ludzi w P[olsce zarabia do 1000zl
              Co z nimi?
              poki kraj i spoleczenstwo sie nie wzbogaci czyli za 10-20 lat nie ma
              szans na dobre zarobki gdziekolwiek
              Lekarze musza byc tego swiadomi ze nie sa jedyna grupa zawodowa
              oplacana miernie w Polsce, oni to wiedza i posilkuja sie wybitnie
              kretynskimi argumentami typu "przyszedl do mnie elektryk i za
              godzine pracy wzial 80zl"
              Ktos kto uwaza to za argument jest kretynem albo manipuluje
              niestety dzisiaj wykorzystuja sytuacje i szantazuja szpitale

              >Gdyby sam dostał taką dotację i miał ją sam wydać -
              > to zorganizowałbym sobie porządną opiekę zdrowotną a nie byle co

              Ale dotacja w jakiejkolwiek formie to tak naprawde bogactwo panstwa
              a dzisiaj to utopia bo bida az piszczy
              Zgodze sie z 2 czescia ze pacjent musi byc swiadomy ze niepotrzebne
              chodzenie do lekarza a to jest plaga w tym kraju i potwierdzaja to
              lekarze
              i kiedys proponowalem zwiekszanie 5 podatku na rzecz Iksinskiego
              ktory nazwijmy to roboczo za duzo chodzil do lekarza badz np doplata
              do porady 5 zl czy zagwarantowanie mi 2-3 wizyt u stomatologa
              eliminujac tym sytuacje ze jedni chodza non stop a inni wcale
              To sa proste i uczciwe zasady jakie moznaby wprowadzic juz teraz,
              one nic nie kosztuja a poprawia finansowanie i zminimalizuja
              wiecznie pseudo chorych

              > Nic nikomu nie chciałbym dawać za nic. Ale przy nieefektywnej
              publicznej opiece
              > zdrowotnej - kosztującej dużo za dużo - prywatne szpitale i
              przychodnie nie ma ją praktycznie szans.

              Maja szanse pod warunkiem ze znajda sie tacy ktorzy beda chcieli
              zainwestowac w male specjalistyczne kliniki
              I tak jest juz dzisiaj

              >Ale przy nieefektywnej publicznej opiece
              > zdrowotnej - kosztującej dużo za dużo

              lekarze twuerdza inaczej
              ale wiadomo dlaczego
              ideal to zarabiac w kapitalizmie a pracowac w socjalizmie

              > Dopóki publiczna opieka zdrowotna będzie tak nieudolnie dotowana
              >jak dziś - nie zaistnieje normalny rynek normalnych usług
              >medycznych.

              rozumiem ze nieudolnie dotowana to przede wszystkim nierozsadne
              dzielenie kasy a nie jej wielkosc
              tak, zgadza sie
              i lekarze dzisiaj chca rownac do tych najgorszych jednostek mimo ze
              doskonale zdaja sobie sprawe ze jest calkiem spora grupa szpitali po
              zmianach ktora radzi sobie dobrze
              ja podawalem przyklady dokladne, ale do lekarzy to nigdy nie dotarlo



              • krystkon Re: Pomysł na reformę finansowania Służby Zdrowia 12.01.08, 19:38
                > Dlaczego tylko lekarze maja widziec korzysci, ja zarabiam takze
                > mniej niz zarabialbym na Zachodzie

                Chodzi o to, że pozostałe sfery działalności gospodarczej w Polsce funkcjonują w
                miarę normalnie - a rynek usług medycznych nie. Powoduje to publiczna opieka
                zdrowotna - dzięki której każdy zobowiązany jest oprowadzać jakieś tam składki
                na ubezpieczenie zdrowotne i każdy powinien oczekiwać za to pełnej opieki
                zdrowotnej. Powstawianie prywatnych podmiotów w warunkach kiedy wszyscy są
                zobowiązaniu do opłacenia składki na ubezpieczenie zdrowotne czy będą korzystali
                z publicznej opieki zdrowotnej czy z prywatnej i w warunkach gdzie ktoś po
                opłaceniu takiej składki może rzekomo oczekiwać pełnej opieki zdrowotnej jest co
                najmniej trudne. Każdy uważa, że już za to zapłacił i że mu to przysługuje więc
                dlaczego miałby płacić ponownie i rezygnować z prawa do opieki zdrowotnej. A w
                warunkach w której wszyscy opłacaliby usługi medyczne wg cenników ustalanych
                przez usługodawców, niektórzy z dotacją państwa, założenie i utrzymanie placówki
                medycznej byłoby prostsze. Rynek wypełniłby się tymi usługami, słabi odpadliby z
                tego rynku mocni pozostaliby na nim.

                > Ale dotacja w jakiejkolwiek formie to tak naprawde bogactwo panstwa
                > a dzisiaj to utopia bo bida az piszczy

                Tyle, że Państwo tak naprawdę cały czas dotuje opiekę zdrowotną - tyle, że w
                sposób bardzo pośredni i na różnych poziomach czasem bardzo niewidocznie. Lepiej
                byłoby gdyby to było widoczne i zrozumiałe
    • co_dzienna pomysł delikatnie mówiąc... nie fajny :-) 12.01.08, 09:38
      W tej chwili finansowanie służby zdrowia (publicznej) jest niczym
      innym jak pomocą socjalną.
      Już działa jak Janosik zabierając bogatym i dając biednym.
      Sposób pobierania składek od każdej aktywności zawodowej w
      identycznym procencie powoduje, że zarabiający więcej finansują ten
      system i dopłacają do niego dodatkowo. :-)
      Proponujesz dodatkowe czynności, do których trzeba będzie zatrudnić
      sztab dodatkowych kontrolerów potwierdzających przynależność
      klasową. :-), kasjerów i ochronę przekazywanych utargów, dodatkowych
      księgowych, itp.
      Innowacji żadnej tu nie widzę, z wyjątkiem próby obciążenia tych co
      już płacą dodatkowymi kosztami.
      A najbardziej zabawna jest jawność - w internecie wszystkich
      transakcji z dopłatami :-)))
      Nie dość, że każdy będzie mógł zobaczyć na co choruję, to jeszcze
      będzie wiedział jakie mam dochody.
      Nie wiem, czy jesteś świadom ogromu systemu informatycznego, który
      miałby obsługiwać podobne rozliczenia :-) no i kosztów oczywiście.
      • krystkon Re: pomysł delikatnie mówiąc... nie fajny :-) 12.01.08, 19:53
        W tej chwili finansowanie służby zdrowia (publicznej) jest niczym
        > innym jak pomocą socjalną.
        > Już działa jak Janosik zabierając bogatym i dając biednym.
        > Sposób pobierania składek od każdej aktywności zawodowej w
        > identycznym procencie powoduje, że zarabiający więcej finansują ten
        > system i dopłacają do niego dodatkowo. :-)

        Skoro już tak jest i nie wiadomo gdzie te pieniądze się rozchodzą - a to co mamy
        za te pieniądze jest naprawdę kiepskie - to może już lepiej zostawić to tak jak
        jest bo się tego zmienić raczej nie da i wiedzieć gdzie te pieniądze się
        rozchodzą i dlaczego.

        > Proponujesz dodatkowe czynności, do których trzeba będzie zatrudnić
        > sztab dodatkowych kontrolerów potwierdzających przynależność
        > klasową. :-), kasjerów i ochronę przekazywanych utargów, dodatkowych
        > księgowych, itp.

        Ja dodatkowych czynności tu nie wiedzę - bo znika fundusz pośrednik i masa
        urzędników - przynależność klasową określa Urząd Skarbowy, który ma pełną wiedzę
        na ten temat i ma tylko do stwierdzenia tyle - kasjerzy i ochrona przekazywania
        utargów to już prywatna sprawa prywatnych lub państwowych usługodawców - niech
        sami sobie z tym radzą - zrobią to na pewno bardzo dobrze.

        > Innowacji żadnej tu nie widzę, z wyjątkiem próby obciążenia tych co
        > już płacą dodatkowymi kosztami.

        Jeżeli to są jakieś dodatkowe koszty - to ja też tego za bardzo nie rozumiem -
        bo jak sobie policzę wszystkie składki na ubezpieczenie zdrowotne jakie uiszcza
        niezamożna osoba - to mi nie wychodzi jakoś na pokrycie jej leczenia - zwłaszcza
        w szpitalu - więc cudownym sposobem w tej chwili opłacają to już osoby bardziej
        zamożne. Takie obciążenie winno wiązać się jeszcze ze zniesieniem składek na
        ubezpieczenie zdrowotne i ze zmniejszeniem podatków - tak aby wyszło na zero -
        czyli tak samo jak jest - tylko przejrzystość wydania pieniędzy i wolny rynek
        usług medycznych.

        > A najbardziej zabawna jest jawność - w internecie wszystkich
        > transakcji z dopłatami :-)))
        > Nie dość, że każdy będzie mógł zobaczyć na co choruję, to jeszcze
        > będzie wiedział jakie mam dochody.

        To jest tak, że nie chcesz żeby ktoś wiedział - to nie korzystaj z dotacji - nie
        ma przymusu. Ja sobie zarabiam pieniądze prywatnie i je sobie wydaję - to nikomu
        nic do tego co z tym robię. Jak dostaje pieniądze z budżetu państwa - a Ty je
        pośrednia przekazałeś dla mnie - to raczej powinienem Ci powiedzieć co z nimi
        zrobiłem. Jawność dotyczyłaby dotacji - jeżeli ktoś korzysta z pieniędzy
        państwowych - powinno to być jawne. To by zniwelowało bardzo wiele patologi,
        które istniałby przy niejawności - nadużycia itp.

        > Nie wiem, czy jesteś świadom ogromu systemu informatycznego, który
        > miałby obsługiwać podobne rozliczenia :-) no i kosztów oczywiście.

        Jak się policzy te kosmiczne miliony idące na opiekę zdrowotną - to żadna kwota
        nie wydaje się duża. A sam system mógłby być stworzony w wersji open source z
        pomocą wszystkich informatyków, którzy by chcieli wziąć w tym udział - a nad tym
        mogłaby być jedynie firma prowadząca projekt open source - koszty wówczas na
        pewno byłby mniejsze niż przy tworzeniu kosmicznie drogiego oprogramowania dla ZUS.
        • barabara6 Re: pomysł delikatnie mówiąc... nie fajny :-) 15.01.08, 23:05
          To niemozliwe, żebyc był prywatnym przedsiębiorca. Po całym dniu meczącej pracy masz siłe pisać takie epistoły??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka