andnow2
16.05.09, 09:00
to tytuł do relacji na onet.pl o problemach wynikających z braku
ubezpieczenia zdrowotnego u wielu Amerykanów:
wiadomosci.onet.pl/1971882,441,item.html
Jak się czyta takie relacje, to może z punktu widzenia bardzo
przeciętnego Kowalskiego lepiej, że mieszka w Polsce? No i że na
stare lata wraca do Polski pod opiekę państwowej służby zdrowia?
Cytat z relacji:
"Według CNN, aż 50 mln Amerykanów nie ma wystarczającej ilości
pieniędzy, aby udać się do lekarza wtedy, kiedy jest to konieczne. Z
szacunków agencji rządowych wynika, że z tego powodu każdego roku
umiera 18 tysięcy Amerykanów; jest to liczba większa niż liczba
Amerykanów ginących w wyniku działań terrorystów. Sam Obama przyznał
w tym tygodniu, że amerykański system opieki zdrowotnej
jest "zepsuty".
Jak wskazuje CNN, amerykańskie władze od dziesięcioleci unikają
zastosowania rozwiązań znanych z innych państw takich jak np.
powołanie państwowej służby zdrowia czy ustanowienie odpowiedniego
systemu ubezpieczeń. Amerykański rząd w ostatnich latach przeznaczył
większe ilości pieniędzy,by zapewnić opiekę zdrowotną większej
liczbie biednych i starszych osób,lecz dalsze zwiększanie środków na
ten cel jest określane przez przeciwników tego rozwiązania
jako "socjalizm"."