Dodaj do ulubionych

Debata - o zdrowiu meza zony i kochanki i innej

28.08.10, 20:07
Czy jak idziecie z facetem do lozka to sie zabezpieczacie albo i
nie. Przeciez nie wiadomo czy facet nie ma jakies choroby
wenerycznej albo hiv. Czy wam przedstawia badania na temat wlasnego
zdrowia. Dodam ze przeciez nie jestescie jedynymi, bo ma juz zone
albo i inne panie na boku a wy o tym nie wiecie. Nawet czesto zdarza
sie ze w burdelu badania sa tylko na gebe i nie wiadomo czy tez
facet nie zarazil sie od innej kobiety. Dodam ze jezeli nadal
uwazacie sie za takie madre i pokrzywdzone przez los kobiety to
lepiej idzcie sie zbadac aby miec pewnosc ze nie zostaliscie juz
czyms zarazone. Niekiedy jest tez tak ze kobieta moze zarazic innego
partnera nie bedac juz w zwiazku z misiem.
Obserwuj wątek
    • mejdejka Re: Debata - o zdrowiu meza zony i kochanki i inn 28.08.10, 20:48
      bestiatko a ja mam pytanie: dlaczego tyle sarkazmu jest w Twoich wątkach? Co się
      takiego strasznego stało w Twoim życiu, że nienawidzisz innych? Może czas
      zapomnieć, wybaczyć i znowu zacząć cieszyć się życiem? Pamiętaj, że Twoje
      szczęście zależy tylko od Ciebie.

      pozdromejdejki



      • marg85 Re: Debata - o zdrowiu meza zony i kochanki i inn 28.08.10, 22:52
        bestialsko bardzo wazny problem poruszyla. raczej ludzie nie tatuują na ciele
        napisu mam hiv itp.
        a jak partner/ka zdradza to nie dosc, ze naraza siebie to jeszcze osobe z ktora
        jest w formalnym zwiazku.
        • ditchdoc Re: Debata - o zdrowiu meza zony i kochanki i inn 06.09.10, 18:36
          marg85 napisała:

          > bestialsko bardzo wazny problem poruszyla. raczej ludzie nie tatuują na ciele
          > napisu mam hiv itp.
          > a jak partner/ka zdradza to nie dosc, ze naraza siebie to jeszcze osobe z ktora
          > jest w formalnym zwiazku.

          gazeta_mi_placi spokojnym glosem przyznaje ze "ups, czasem mi sie prezerwatywy zapomnialo"

          ...
          takze kurestwo to jedno, ale podac chorobe mezowi/chlopakowi to juz wszystko co najgorsze
      • bestiatko [...] 29.08.10, 10:56
        Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
        • anikalove Re: Debata - o zdrowiu meza zony i kochanki i inn 29.08.10, 11:29
          W takim razie wszyscy musimy się badać.Bo kto wie?Może nasz porządny mąż ma na
          boku jakąś kochankę?A my żyjemy w błogiej nieświadomości?No i kochający mężowie
          powinni wysyłać swoje żony co jakiś czas na badania.Bo kto wie?Może skaczą sobie
          gdzieś na boczki?Najlepiej ustalmy,że badamy się co dwa miechy.Co za paranoja.
          Bestiatko,czy Ciebie jakiś facet zdradził?Bo zieje z Ciebie straszna nienawiść
          do kochanek.Odpuść trochę
        • lu_bella Re: Debata - o zdrowiu meza zony i kochanki i inn 29.08.10, 12:19
          Że ty niby psychologiem jesteś ? ha ha ha ha big_grin Dobre big_grin Jakiś czas temu na jakimś forum udowodniono ci manipulację smile I taki z ciebie psycholog tongue_out

          Jak się zawezmę to znajdę smilesmile ( to forum oczywiście suspicious )
          • mejdejka Re: Debata - o zdrowiu meza zony i kochanki i inn 29.08.10, 15:49
            haahaaa bestiatko Ty się uważasz naprawdę za psychologa?
            To super żart...Przeczytałam wszystkie Twoje wątki i powiem szczerze, że nie
            znalazłam żadnego w którym nie byłoby sarkazmu, wszystkie są przesiąknięte
            nienawiścią. Słyszałaś coś o szacunki do drugiego człowieka ?.... Dlaczego tyle
            w Tobie złych emocji? Nie lepiej wybaczyć sobie i innym, ułożyć sobie życie i
            być wreszcie szczęśliwą. To da się zrobić nie jest łatwo, ale da się wykonać.
            Mi się udało...Tobie też się uda... 3mam kciuki wink
          • bestiatko Re: Debata - o zdrowiu meza zony i kochanki i inn 29.08.10, 19:33
            juz tobie wysylam linki, abys sie przypadkiem nie przemeczyla.
            Pamietaj mozna prowadzic z kims wojne ale inteligentna osoba
            odpuszcza sobie i daje pole do popisu osobie niemadrej . Mam
            nadzieje ze zrozumialas aluzje bo ty jako trol lubisz na kogos
            rodzic nagonke a jak cos nie pojdzie po twojej mysli to sie uciszasz
            na jakis czas. Specjalnie wchodze na takie fora i zbieram materialy
            na ksiazke a ty bedziesz jego glowna bochaterka i nie tylko ty.
            Nadal wysilaj sie bo bedzie wiecej materialu do udowodnienia pewnych
            tez psychologicznych.
            • mejdejka Re: Debata - o zdrowiu meza zony i kochanki i inn 30.08.10, 11:08
              heeeee materiały na książkę hiiii ... może chcesz szczęśliwego zakończenia
              swojej książki to zgłoś się do mnie. Znam sprawę z 2 stron chętnie pomogę wink

              bestiatko daj namiary do swojego gabinetu, na pewno wiele osób chętnie skorzysta
              smile i skończą się nagonki na Ciebie, wszystko się wyjaśni... a może myślałaś o
              poradach online?
              • mejdejka Re: Debata - o zdrowiu meza zony i kochanki i inn 30.08.10, 11:11
                bestiatko czas też popracować nad czytaniem ze zrozumieniem bo troszkę ta
                sprawność u Ciebie szwankuje smile
                • bestiatko Re: Debata - o zdrowiu meza zony i kochanki i inn 05.09.10, 19:08
                  Wlasnie niektorzy nie rozumieja i z tego wiecej problemow
              • bestiatko Re: Debata - o zdrowiu meza zony i kochanki i inn 05.09.10, 19:06
                Beda dwa zakonczenia dobre jak i zle. To nie powiesc dla poduszki tylko porusznie problemow i ich
                analiza. Ksiazka jest w toku pisania i jeszcze beda 3 inne osoby w tym specjaliscie z roznych
                dziedzin. A co do moich namiarow to jestem droga. Porady on line nie wchodza w rachbe jak na
                razie poniewaz jak ktos ma problem to moze wchodzic na stony gdzie sie wypowiadam. A moj
                jezyk i styl pokazuje wlasnie ze musze dotrzec do wszystkich a nie do wybranych osob.A jak chcesz
                mi pomoc to opisuj wlasnie na tym forum ze szczegolami i bardzo dokladnie, poniewaz bede mogla
                uchwycic analize i z pomoca innych je zinterpretowac.
          • procenty Re: Debata - o zdrowiu meza zony i kochanki i inn 30.08.10, 21:21
            lu_bella napisała:

            > Że ty niby psychologiem jesteś ? ha ha ha ha big_grin Dobre big_grin Jakiś czas temu na jakimś forum udowodniono ci manipulację smile I taki z ciebie psycholog tongue_out
            >
            > Jak się zawezmę to znajdę smilesmile ( to forum oczywiście suspicious )

            *o to Ci chodzilo?

            forum.gazeta.pl/forum/w,23659,91882370,110829028,Re_amicek_kontra_bestiatko.html
            paradne....buahahahaha
            • lu_bella Re: Debata - o zdrowiu meza zony i kochanki i inn 31.08.10, 15:15
              procenty napisał:

              >
              > *o to Ci chodzilo?
              >
              > forum.gazeta.pl/forum/w,23659,91882370,110829028,Re_amicek_kontra_bestiatko.html
              > paradne....buahahahaha

              Tak big_grin
              A to powaliło mnie do końca forum.gazeta.pl/forum/w,23659,110829268,111153140,Re_szukam_pewnej_osoby.html

              Istna pani psycholog, a może psychopatka ? suspicious
              • bestiatko Re: Debata - o zdrowiu meza zony i kochanki i inn 05.09.10, 19:13
                to co podaliscie to wlasnie ukazuje jak kobieta szuka faceta i leci na pierwszego lepszego. A tutaj
                to bylo sprawdzenie tej osoby przez mojego znajomego poniewaz ona juz zaczynala naginac
                troszke. A prawde mowia to nie jest to nagonka tylko smieszna sytuacja tamtej kobiety. I jak
                wyszlo to wyszlo ale zawsze ucze sie czego nowego na cudzych bledach i to tez zostanie opisane
                • mejdejka Re: Debata - o zdrowiu meza zony i kochanki i inn 06.09.10, 17:29
                  hiiiii

                  Twoje odpowiedzi mnie strasznie ubawiły bestiatko, rozdwojenie jazni tu wyczuwam.
                  Wiesz co zacznij sobie zapisywać co piszesz bo się gubisz w swoich wypowiedziach.

                  Aha i podaj nam koniecznie strony na których się wypowiadasz jako Pani psycholog, bardzo mnie one interesują.

                • lu_bella Re: Debata - o zdrowiu meza zony i kochanki i inn 07.09.10, 08:54
                  bestiatko napisała:

                  > to co podaliscie to wlasnie ukazuje jak kobieta szuka faceta i leci na pierwsze
                  > go lepszego.

                  Bujać to my, a nie nas big_grin
                  Jak sprawdzałaś tamta kobietę ( tzn. twój znajomy suspicious ) to po co zakładałaś ( tzn. twój znajomy suspicious) wątek ...co to za wspaniała kobieta, ta bestiatko ? ha ha ha big_grin


                  A tutaj
                  > to bylo sprawdzenie tej osoby przez mojego znajomego poniewaz ona juz zaczynala
                  > naginac
                  > troszke.

                  fakt. Nie studiowałam całego forum, ale czepiałaś się że facet ja zostawił. Co cie to w ogóle obchodzi ? Było sprawdzać facetów !

                  A prawde mowia to nie jest to nagonka tylko smieszna sytuacja tamtej
                  > kobiety. I jak
                  > wyszlo to wyszlo ale zawsze ucze sie czego nowego na cudzych bledach i to tez z
                  > ostanie opisane

                  Zapewne się nauczyłaś, że nie do końca jesteś anonimowa i że kłamstwo ma krótkie nogi tongue_out
        • mejdejka Re: Debata - o zdrowiu meza zony i kochanki i inn 29.08.10, 16:03
          bestaitko napisałaś: "jak ktos chce mnie na bezczelnego przeleciec to mowie
          pokaz wyniki badan ze jestes zdrowy. W tym momenie facet ulatnia sie a ja juz
          mam pewnosc ze to dupek, gdyz kiedys sam z zona przyszedl do mnie po porade i
          jak mnie zobaczyl to sie wycofal".

          Czytałaś kiedyś o etyce psychologa?
          Nie, no właśnie czas przeczytać

          A odnośnie Twego stwierdzenia: "Jezeli nadal uwazasz ze szczescie polega na
          dawaniu dupy pierwszemu lepszemu i jeszcze chwalenie sie na tym forum to wlasnie
          widac jak to swiadczy o tobie samej."
          to może najpierw wysil się i sprawdz jak jest naprawdę a potem osądzaj. Nie
          wszystkie osoby piszące tu na forum są kochankami.

          A ja wszystkie kochanki pozdrawiam serdecznie i 3mam za Was kciuki niech się Wam
          ułoży życie jak najlepiej.
          Pozdrawiam też zdradzane żony, ej kobietki nie warto się przejmować takimi
          dupkami jak Wasi mężowie. Na świecie jest mnóstwo wartościowych i godnych Was
          facetów.





          • bestiatko Re: Debata - o zdrowiu meza zony i kochanki i inn 29.08.10, 19:25
            A propos etyki psychologa. Nie musze sie puszczac z innym bo sama
            jestem mezatka. A jak juz bym miala na to ochote to na pewno nie z
            pierwszym lepszym tylko z osoba sprawdzona bardzo dokladnie i po
            dlugim namysle co moge stracic a co zyskac. I nie pisalabym potem
            takich wypocin i zazalen ze my skrzywdzone kochanki nie jestesmy
            gorsze od zon lub partnerek zyciowych naszego misa. A co twojego
            stwierdzenia o jakis nagonkach na mnie to zastanow sie czy warto
            wejsc w gowno nie majac zielonego pojeciao co tak naprawde chodzi.
            Bo potem okaze sie ze nadal bedziesz rozpowiadala jakies bajki i sie
            okaze ze besziesz zmieniac niki bo jestes troll. Dodam ze mezatka
            lub osba zajeta nie wygaduje jakich bzdur, tylko uswiadamia ze
            niezaleznie od sytuacji facet wybierze jak mu jest najwygodniej.
            Moze byc z kochanka lub z zona ale nigdy te osoby nie beda mialy
            pewnosci czy nie sa oszukiwane.
            • ona_zmeczona Re: Debata - o zdrowiu meza zony i kochanki i inn 29.08.10, 20:32
              a czy Ty kazalas swojemu mezowi przed slubem przedstawic komplet
              badan? nawet jesli jestes jego pierwsza kobieta to hiv'em nie tylko
              przez stosunek mozna sie zarazic.
              • bestiatko Re: Debata - o zdrowiu meza zony i kochanki i inn 05.09.10, 18:57
                Przed slubem razem zrobilismy badania i raz na rok kontrolnie na choroby weneryczne i hiv i juz 12
                raz bylismy na badaniach jak co roku i wszystko dobrze. Niezaleznie od sytuacji badamy sie bo to
                roznie w zyciu bywa. A jezeli mialabym zdradzic meza z kims innym to partner musial by przejsc
                badania. I dlatego zawsze pytam sie czy ma badania i juz wiem wtedy ze on nie jest tego
                swiadomy. Nawet bilbordy o raku i hiv nic nie daja bo ludzie sie obawiaja i nie robia badan a to
                przeciez nic nie boli.
                • lu_bella Re: Debata - o zdrowiu meza zony i kochanki i inn 07.09.10, 09:04
                  bestiatko napisała:

                  > Przed slubem razem zrobilismy badania i raz na rok kontrolnie na choroby wenery
                  > czne i hiv i juz 12
                  > raz bylismy na badaniach jak co roku i wszystko dobrze.


                  Od 12 lat badasz się ( znaczy jesteś mężatką ) i masz współlokatora ?
                  Ciekawe rozwiązanie big_grin


                  Niezaleznie od sytuacji
                  > badamy sie bo to
                  > roznie w zyciu bywa. A jezeli mialabym zdradzic meza z kims innym to partner mu
                  > sial by przejsc
                  > badania. I dlatego zawsze pytam sie czy ma badania i juz wiem wtedy ze on nie j
                  > est tego
                  > swiadomy.


                  Z jednej strony piszesz w trybie przypuszczającym ...jakbym miała zdradzic męża, a później piszesz, że pytasz czy ma badania...dżisusss, ale się plączesz big_grin


                  Nawet bilbordy o raku i hiv nic nie daja bo ludzie sie obawiaja i nie
                  > robia badan a to
                  > przeciez nic nie boli.

                  Tyle, że niektóre badania są drogie. Zdrada sama w sobie jest zła jednak dla niektórych to jest "tylko" jedyna historia w życiu, a nie ruchanie z kim i gdzie popadnie.
                  • bestiatko do lu-bella 23.09.10, 19:20
                    dotyczy wspollokatora?

                    Chyba wzielas moje posty dotyczace amicka. Tak naprawde nie wiesz o co chodzi i cos bredzisz moja panno. Nadal pisz takie glupoty a jeszcze mozesz zostac oskarzona o znieslawienie i my obydwie mozemy tobie tak dokopac ze wyjdziesz na idiotke. Lepiej nie mieszaj sie do czegos o czym nie wiesz. A jak ciebie bardzo interesuje cos a nie wiesz o co chodzi i strzela cie cholerna ciekawosc to zrob sobie dobrze. ostra krytyka ale widac ze tylko ja wiem jak mam ciebie ustawic do pionu
                    • procenty Re: do lu-bella 24.09.10, 12:21
                      bestiatko napisała:

                      > dotyczy wspollokatora?
                      >
                      > Chyba wzielas moje posty dotyczace amicka. Tak naprawde nie wiesz o co chodzi i
                      > cos bredzisz moja panno. Nadal pisz takie glupoty a jeszcze mozesz zostac oska
                      > rzona o znieslawienie i my obydwie mozemy tobie tak dokopac ze wyjdziesz na idi
                      > otke. Lepiej nie mieszaj sie do czegos o czym nie wiesz. A jak ciebie bardzo in
                      > teresuje cos a nie wiesz o co chodzi i strzela cie cholerna ciekawosc to zrob
                      > sobie dobrze. ostra krytyka ale widac ze tylko ja wiem jak mam ciebie ustawic d
                      > o pionu

                      Lomatkozcorkom , co to jest?


                    • daria_nowak Re: do lu-bella 24.09.10, 12:55
                      >ale widac ze tylko ja wiem jak mam ciebie ustawic d
                      > o pionu

                      Przy okazji, konsekwentnie pokazując swój poziom...
                      A na prawdę nie ma się czym chwalić...
                      • mejdejka Re: do lu-bella 06.10.10, 19:15
                        bestiatko poziom poniżej pasa, moi gimnazjaliści są mądrzejsi. Dziecko ile ty masz lat? I co tu robisz? Kto Cię kultury słowa uczył?
                    • lu_bella Re: do lu-bella 07.10.10, 08:24
                      bestiatko napisała:

                      > dotyczy wspollokatora?
                      >
                      > Chyba wzielas moje posty dotyczace amicka. Tak naprawde nie wiesz o co chodzi i
                      > cos bredzisz moja panno.


                      Po pierwsze ( gwoli ścisłości ) nie panno tongue_out
                      Po drugie, nawet nie o Amicka mi chodzi, a twój lans na forum Szukam męża hihi smile


                      Nadal pisz takie glupoty a jeszcze mozesz zostac oska
                      > rzona o znieslawienie i my obydwie mozemy tobie tak dokopac ze wyjdziesz na idi
                      > otke.


                      Jakie dwie ? surprised ha ha ha ?
                      Co do zniesławienia to działaj, działaj i jeszcze raz działaj big_grin
                      Co do dokopania to próbuj, próbuj i jeszcze raz próbuj big_grin


                      Lepiej nie mieszaj sie do czegos o czym nie wiesz. A jak ciebie bardzo in
                      > teresuje cos a nie wiesz o co chodzi i strzela cie cholerna ciekawosc to zrob
                      > sobie dobrze.


                      Dobrze to chyba tobie nigdy nie było i dlatego tak sie lansowałaś na "SZukam męża" hihi big_grin


                      ostra krytyka ale widac ze tylko ja wiem jak mam ciebie ustawic d
                      > o pionu

                      HA! HA! HA! przecież ty nie masz pojęcia co to pion surprised !
    • amona13 Re: Debata - o zdrowiu meza zony i kochanki i inn 04.09.10, 11:33
      poruszyłaś bardzo istotny problem , jak mnie uczono tak naprawdę mogę być pewna
      tylko siebie a obecnie coraz więcej osób seropozytywnych to heteroseksualni
      młodzi ludzie 24-30 letni , można udawać że problemu nie ma ale gdy dojdzie do
      zarażenia HIV-em to nie ma zmiłuj się, w Stanach istnieje obowiązek
      przedstawienia badań przed ślubem i to jest bardzo rozsądne , nie widzę nic
      złego w sprawdzeniu stanu zdrowia przyszłego partnera toż o moje życie chodzi
      • marg85 Re: Debata - o zdrowiu meza zony i kochanki i inn 05.09.10, 09:26
        wreszcie ktoś pisze na temat
        problem moze dotyczyc kazdego, ale jakos nikt tego powaznie nie traktuje. z
        drugiej strony to normalne jak sie mysli sercem (czyt. dupa). dopiero potem
        przychodzi czas na refleksje, ze moze cos, ale nie bo prawdopodobienstwo
        znikome, i problemu nie ma bo malo kto zdecyduje sie na badania.

      • ditchdoc Re: Debata - o zdrowiu meza zony i kochanki i inn 06.09.10, 18:40
        amona13 napisała:

        > poruszyłaś bardzo istotny problem , jak mnie uczono tak naprawdę mogę być pewna
        > tylko siebie a obecnie coraz więcej osób seropozytywnych to heteroseksualni
        > młodzi ludzie 24-30 letni , można udawać że problemu nie ma ale gdy dojdzie do
        > zarażenia HIV-em to nie ma zmiłuj się, w Stanach istnieje obowiązek
        > przedstawienia badań przed ślubem i to jest bardzo rozsądne , nie widzę nic
        > złego w sprawdzeniu stanu zdrowia przyszłego partnera toż o moje życie chodzi

        w koncu cos na temat

        tylko na jakiej podstawie zakladasz ze kochanek nie moczy w jakiejs innej kobiecie dodatkowo, i te 3 miesiace od ostatniej partnerki, nie mial nikogo innego?

        Raczej naiwne deko, nie? To nie jest najszczersza grupa big_grin
        • amona13 Re: Debata - o zdrowiu meza zony i kochanki i inn 11.09.10, 19:03
          toć pisałam że pewna mogę być tylko siebie , najlepiej nie mieć kochanka bo skoro oszukuje jedną kobietę to może i drugą ale mąż też może mieć skoki w bok - ale to większy pewnik niż kochanek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka