Dodaj do ulubionych

była kochanka

03.09.11, 12:01
Historia podobna do wszystkich,kilka lat po ślubie,dziecko,a ja coraz bardziej nieszczęśliwa i samotna.Mąż często pije,nie odmawia sobie panienek,nami się wogóle nie interesuje,wszystkie decyzje podejmuje sama,w niczym mi nie pomaga ani nie wspiera. Jestem z nim tylko ze względu na dziecko,sama nie jestem w stanie nas utrzymać. Kiedyś bardzo go kochałam a teraz,sama nie wiem.Ciągle wmawia mi że jestem do niczego itp.2 lata temu poznałam (jego),znów zaczęłam żyć,byłam szczęśliwa, wesoła jak nigdy dotąd.wiedziałam że on ma żonę i dziecko ,ale sama nie wiem na co wtedy liczyłam,,liczył się tylko on.Sam twierdził, że coś go do mnie przyciąga,ze ciągle o mnie myśli ,ze jestem cudowna,że boi się tego uczucia.Mijały miesiące,w końcu zakochałam się,a on cóż jak zwykły tchórz stwierdził, że to koniec, że jego żona się domyśla że coś nas łączy.Zostawił mnie jak rzecz,wiem że kłamał byle się zabawić . DŁugo cierpiałam,nadal cierpię,każdej nocy śnię o nim,budzę sie w nocy,płaczę,nie wiem jak sobie z tym poradzić.oddałabym wszystko by choć raz jeszcze mnie dotknął,przytulił,
Obserwuj wątek
    • ajmj Re: była kochanka 04.09.11, 20:41
      Przytulam..
      • czarny4u Re: była kochanka 05.09.11, 14:27
        ja też przytulę smile))))
        • czarny4u Re: była kochanka 05.09.11, 14:28
          czarny4u napisał:

          > ja też przytulę smile))))

          Nie chociaż nie, przepraszam za spontaniczny wpis. Tak się jakoś wzruszyłem,
          Przecież ja po komuś nie chcę.
          Nie, ok, spoko, nie było tematu smile
          • lady.szpileczka Re: była kochanka 06.09.11, 09:36
            Dobrze Ci tak !!! Nie jest mi Ciebie żal ....i tyle
            • daria_nowak Re: była kochanka 10.09.11, 20:32
              A mnie żal, ale Ciebie. Ileż trzeba mieć w sobie złości... I jak mało empatii...
    • pogromca_ciemnoty Re: była kochanka 07.09.11, 08:33
      obudź się z tego letargu i ogarnij się w końcu,żyj,oddychaj a nie wspominasz jakieś farmazony i frazesy gówno warte....
      • agus-ia76 Re: była kochanka 07.09.11, 14:56
        wiele tu takich
        musisz sie otrząsnąc
        co było nie wróci
        na drugi raz będziesz ostrozniejsza
    • asdaa Re: była kochanka 07.09.11, 16:04
      Zostawił mnie jak rzecz,wiem że kłamał byle się zabawić . DŁugo cierpiałam,nadal cierpię,każdej nocy śnię o nim,budzę sie w nocy,płaczę,nie wiem jak sobie z tym poradzić.

      to może byc początek nowego fajnego życia z kimś normalnym /=wolnym, chociaż wiem jak teraz jest Ci cieżko
    • ulka1973 Re: była kochanka 11.09.11, 08:14
      byc tą 2 drugą jest trudno wiem cos na ten temat, ale nie myśl o nim ciągle wpadniesz w paranoje, każdy żonaty facet wróci na łono rodziny grzecznie potulnie będzie prosił żone o przebaczenie, on chciał abys poczuła sie kobieta. Niestety kochanki cierpia podwójnie.
    • oli25-7 Re: była kochanka 01.10.11, 13:25
      nie widzielismy się tak długo,jednak nagle nadazyla się okazja,zgodziłam się,on zachowywał się jakby nigdy nic miedzy nami nie bylo.dlaczego się zgodziłam ,bo nadal go kocham.miałam to za czym tak teskniłam,było cudownie.wychodzac powiedział że nie chce tego zaczynać na nowo,że dobrze jest jak jest.a jak jest? nie wiem sama,minęlo kilka dni i cisza,moze nie ma czasu,moze nie chce!!!!!!
    • agus-ia76 Re: była kochanka 03.10.11, 17:43
      kolejny głupi , nic mie warty fiut
      • oli25-7 Re: była kochanka 03.10.11, 18:59
        dokładnie,ale czemu tak trudno o nim zapomniec,,,,
        • mandarynka.1 Re: była kochanka 04.10.11, 15:04
          tak trudno to zrozumiec,bo to byl ktos kto bardzo Cie docenial.To przy nim bylas ta "lepsza",to do Ciebie uciekal w chwilach slabosci i mogl na Ciebie liczyc.
          Myslisz,ze tylko jemu sie podobalas???
          napewno jest szereg innych facetow ,zktorzy docenili by Ciebie jako kobiete.Napewno ciezko zapomniec o tym co bylo.Kradzione chwile i to cos zakazanego,to ,ze nie mozemy byc z ta osoba,przyciaga.
          Szkoda,ze maz nie widzi jak wartosciowa jestes jako kobieta.Stworzylas mu dom,rodzine.To Ty troszczysz sie o dziecko.W takim swiecie bardzo latwo sie zagubic.
          Wiem,ze ciezko zyc z takim czyms.Zwlaszcza kiedy juz kompletnie nie uslyszysz od niego milego slowa.
          Zastanow sie czy warto zyc w takim zwiazku.Ja chyba nie umialabym.
          Gdybys sie od niego uwolnila,napewno znalazlby sie ktos cenny i godny i uwagi i Twojego uczucia.Zal mi tylko,ze tak naprawde to my same zawsze placzemy w poduszke i wtedy nikogo przy nas nie ma.
          I to pokazuje nam jak bardzo silne jestesmy.
          I fajnie jest dac rade.
          Pozdrawiamsmile


          ps.a kiedy ostatnio z nim mialas jakis kontakt????(pytam o kochanka)
      • agus-ia76 Re: była kochanka 04.10.11, 14:34
        bo najbardziej pragniemy tego czego nie mozemy mieć

        czy gdyby był Twój tez bys tak bardzo go chciała?
        • asdaa Re: była kochanka 04.10.11, 15:11
          oj, tak, tak, owoc zakazany jest najsmaczniejszy..
    • oli25-7 Re: była kochanka 04.10.11, 19:52
      Dzięki dziewczyny nie za krytykę a za słowa współczucia.To prawda ,że to my zawsze cierpimy a oni potulnie wracają do żon.Nie wiem sama dlaczego nie mogę przestać o nim myśleć,chyba właśnie dlatego ,że mnie doceniał, rozumiał, martwił o mnie.Nie wiem jak wyglądałoby nasze życie gdybyśmy byli razem ,ale tak nigdy się nie stanie .Nadal bardzo go kocham i tęsknię.Ostatni raz po prawie 2 latach przerwy widzieliśmy się ponad tydzień temu,bo tak jakoś wyszło..Może pokłócił się z żoną,nie wiem,sam zaproponował,a ja oczywiście automatycznie musiałam się zgodzić,nie potrafiłam mu odmówić,a teraz cierpię jeszcze bardziej bo on milczy.Sama czasem zastanawiam się dlaczego mimo tak długiego czasu nadal go kocham i wiem ,że żadnego innego nie chcę,bo on zawładnął moją duszą i ciałem.Czekam aż się odezwie a on milczy,ale obiecałam sobie ,że poczekam aż on pierwszy zadzwoni.A mój mąż,nigdy nawet nie zauważył, że coś ze mną dzieje,bo po prostu go nie interesuję.!!!!!
      • agus-ia76 Re: była kochanka 04.10.11, 21:32
        bo byc może kochasz nie jego tylko ideał ,który ułozyłas sobie w głowie bo w domu nie jest dobrze
        a z meżem bym zrobiła porządek
        • mandarynka.1 Re: była kochanka 04.10.11, 21:44
          no wlasnie.Gdybys to z tym ulozyla sobie zycie na pewno zrobilby sie taki sam jak kazdy,obcy i nieobecny ,niezwracajacy uwagi na nic.
    • oli25-7 Re: była kochanka 05.10.11, 14:32
      może i tak by było,nie wiem.Załuję bardzo ze wogóle go poznalam
      • mandarynka.1 Re: była kochanka 05.10.11, 15:07
        podobno najlepiej wyjsc do fryzjera,poczytac,zrobic sobie dzien dla siebie i wtedy jest czas na zastanowienie sie.Uczucie tak od razu napewno nie minie,ale przez takie cos stajesz sie silniejsza i twardsza.
        Dziwnie mysle,ze on wczesniej czy pozniej sie odezwie do Ciebie...to moze wtedy nie reaguj,niech mu da do myslenia.W przeciwnym razie nawet nie pomysli,ze cos zlego zrobil.Faceci juz sa tacy.Nie mysla niestety.Nie obrazajac ich.
        • oli25-7 Re: była kochanka 05.10.11, 15:11
          Chcialabym,ale pewnie wtedy jak zwykle nie bede potrafila mu odmowić.
          • mandarynka.1 Re: była kochanka 05.10.11, 15:22
            faceci bardzo rzadko napewno w takich sytuacjach przyznaja sie do uczuc.A napewno i on cos tez czuje do Ciebie,skoro sie jednak odzywa.Nie koloryzuje ani nie daje zadnych nadziei,po prostu tak jest.On jako bardzo maly w tej sytuacji oczywiscie nie przyzna sie do niczego i bedzie udawal twardziela.a wlasnie to jest walka z uczuciem.ODMOWIC MU.powiedziec,nie mam czasu,albo cos tam.Dlaczego masz byc na kazde skinienie,skoro jak Ty potrzebujesz aby byl,jego nigdy nie ma????
            • oli25-7 Re: była kochanka 05.10.11, 15:30
              No wlaśnie, wiem ze on tez cos czuje,a czasem wydaje mi się ze jest zimnym draniem bez uczuć.po ty jak mnie zostawil powiedział ze to dla mojego dobra,ale to raczej o siebie sie bał.
              • mandarynka.1 Re: była kochanka 05.10.11, 16:52
                i wlasnie zawsze w takich sytuacjach to kobieta musi pokazac klase,bo oni nie potrafia niestety.
                a tez zalatwienie sprawy w ten sposob uwazam za chamskie.Przynajmniej pogadalby jak z czlowiekiem,a nie zachowuje sie tak jakby nagle wogole go w calej sprawie nie bylo.I zostawil Cie w odpowiednim dla niego momencie kompletnie nie liczac sie z Twoimi uczuciami.szkoda,ze przez tych drani kobiety tak cierpia.
                • ulka1973 Re: była kochanka 09.10.11, 22:58
                  u mnie było tak jeszcze rano zadzwonił jak zwykle spytał sie co u mnie jak sie czuje a popołudniu rozmowa z jego zona i cisza. Ciągle ma pretensje ze ja chciałam ujawinic nasz zwiazek. Spotkalam go niedawno bylam usmiechnieta zadbana, dziwne uczucie do człowieka z którym było sie przez 2,5 roku coodzienne smsy, rozmowy przez komórke zalenie sie na zone ze znow zrobiła afere, że on juz nie moze wytrzymac, i w jednej minucie stałam sie dla niego nikim, bolało ale stanelam dumnie i powiedzialam mu ze nie ma wlasnego zdania ze zachowal sie jak15 latek a ma 48 lat, uslyszałam martwiłem sie o Ciebie. Szkoda słów, teraz ma "obrożę" i nawet nie moze z nikim sie kontaktować a mamy kilku wspólnych znajmomych nawet nie moze zadzwonic i jak zwykle zona kazała zmienic nr telefonu szkoda ze nie zabroniła pracowac a pracuje w takim zawodzie ze ma kontakt z roznymi ludzmi i rowniez kobietami jak dlugo wytrzyma ? znow zacznie uzalac sie nad soba jaki on nieszczesliwy
                  • oli25-7 Re: była kochanka 10.10.11, 10:19
                    taki sam pantoflarz jak i mój,teraz taz u mnie cisza,bo pewnie zona sie domysla!!!!!!to zwykli tchórze,chodzi im tylko o siebie.chciałabym sie zemscic ale nie potrafie,nie mogłabym go skrzywdzić,bo nadal niestety go kocham!!!!!
                    • a_ja_mam_w_nosie Re: była kochanka 10.10.11, 10:42
                      Mój z kolei zmienia co jakiś czas front... To, że "zawsze będzie mnie kochał" słyszałam z 500 razy. Ale zawsze potrzebuje jeszcze kilku tygodni, kilku miesięcy...
                      I przerwy w zwiazku, jak ja mam dość.
                      I milczenie, kiedy żona się zaczyna domyślać - wtedy mam zakaz pisania na facebooku, telefon na pewno jest na podsłuchu, więc głupiego telefonu też nie może wykonac. Ale jak tylko zatęskni, to zaraz jest obok, już nie ma podsłuchów, już można pisać i spotykac się ze mną nakłamawszy, ze się idzie na mecz.
                      Teraz znów kolejna przerwa. Ciekawe, jak długo potrwa tym razem...
                      • ulka1973 Re: była kochanka 10.10.11, 19:07
                        ma smycz jak ja mowie i teraz siedzi cichutko pokorny maz, tylko ciekawie jak dlugo, dziwie sie zonie bo zdradził ja ze 3 razy i za kazdym razem wraca i ten sam schemat, zmiana numeru, urywa kontakty z otoczeniem a po półroku odnawia, i nowa ofiara i zdobycz,rozmawialam z nim kiedys na ten temat, a odpowiedz była "takie jest życie". Zemścić się nie nie jest to w mojej naturze ale komuś dociąć, tak, nie raz widze go wtedy jestem usmiechnieta zadowolona z zycia i ignoruje go a to go boli, albo patrze mu sie wprost w oczy sam kiedys mnie tego nauczył, uczeń przerósł mistrza. Mam nauczkę i wyciągnęłam wnioski.
                        • ulka1973 Re: była kochanka 11.10.11, 15:10
                          agus-ia76 teraz wiem ze to dupek, ale to jeszcze boli. tak zona kazała zmienic nr telefonu, zona karze jeszcze zwolnic sie z pracy bo niestety tam gdzie pracuje sa kobiety.
                    • oli25-7 Re: była kochanka 10.10.11, 20:39
                      TEz czesto go widuje,ale staram sie go unikac.
                      • a_ja_mam_w_nosie Re: była kochanka 11.10.11, 15:57
                        Ostatnie, co mogę o sobie powiedzieć to "mistrz konsekwencji"... Nie widzieliśmy się tydzień, odkąd kazałam mu zniknąć z mojego życia, a ja już żaluję, już bym chciała, żeby przytulił, ze właściwie to mogę być tą drugą byle tylko był... On milczy i z każdym dniem myślę o nim o te kilka sekund krócej, może tym razem się uda? Pierwsza się na pewno nie odezwę!
                  • agus-ia76 Re: była kochanka 10.10.11, 21:48
                    ulka to zwykły dupek!!!
                    kolejny dupek


                    bo zona nie kazała

                    hahahahaha
                    • oli25-7 Re: była kochanka 11.10.11, 15:45
                      Wszyscy są tacy sami,egoistyczni zimni dranie,ale czemu nie można o nich zapomnieć,o wszystkich spedzonych razem chwilach.do mnie często wracają te wspomnienia,staram się zapomnieć,potem widzę go i wszystko wraca.jakie to wszystko okropne,teraz żałuje ze go poznałam,tylko skomplikował moje życie,ja cierpię a on ma tto gdzieś i potulnie wraca do żony.szkoda ze nie ma jakiejś recepty na odkochanie......
                      • ulka1973 Re: była kochanka 11.10.11, 16:19
                        ale czas leczy rany, zapomniec nie da sie wymazac z pamięci tych dobrych chwil. Tak było nam pisane, po cos nam był potrzebny ze stanął nam drodze, tam na gorze ktos kieruje nami naszym zyciem, wiem ze boli mnie tez boli chociaz zajmuję sie roznymi sprawami, mam swoje dziecko ktore chodzi do szkoły, duzo pracuje. ale początki bez smsów telefonów ta cisza zabijała mnie teraz juz mniej. Ale Oli 25-7 nie chciałabym juz dzielić zycia z taka osoba która nie ma wlasnego zdania, widze to teraz a upłyneło od naszego ostatniego spotkania 2 miesiące. Chciał i ciagle liczy ON na to ze jeszcze sie spotkamy i wszystko wytłumaczy ale ja juz nie chce na tlumaczenie mial juz czas jego minąl
                        • oli25-7 Re: była kochanka 11.10.11, 20:47
                          Tez mam dziecko,no i męża,ale w sumie to jakby go nie było,wiele razy próbowalam poprawic nasze relacje ale nic z tego nie wychodzi,nie wiem już jak z nim rozmawiać,pracuje w delegacji,a gdy wraca to tylko kumple i alkohol.wiem powiecie rozwiedz sie,chciałabym tego najbardziej na swiecie,ale to nie takie proste.najgorsze ze on nie rozumie ze nas krzywdzi.usprawiedliwiam sobie tym mój romans, sam do tego doprowadzil. nie moglam zniesc jego zachowania i chyba dlatego rzucilam się w ramiona innego,ktory mnie uwielbiał,był czuły jak nigdy nikt.,dlatego teraz tak bardzo mi go brakuje....
                          • ulka1973 Re: była kochanka 11.10.11, 21:17
                            moj maz wyjechal zagranice zarabiac na mieszkanie samochod zeby bylo nam lepiej, ale ciagle bylo zle awantury, o byle co, wierzylam ze zmieni sie dogadzalam kupilam mieszkanie (moi rodzice pomogli podarowali kilkanaście tysięcy złotych na całe mieszkanie) zapisalam na nas zeby mial gdzie wracac, tesknilam, przyjechal wyrzucil mnie o 1 w nocy na klatke schodowa w pizamie, podalam o rozwod, prosil przyrzekal komunia dziecka, ale znalam juz "jego" bylam z nim maz niczego nigdy sie nie domyslal i nie domysli teraz nie jesteśmy z meżem od 4 lat nic nas nie łaczy tylko dziecko, On doradzil przytulił, był czuły (tego brak). Wlasnie dzisiaj widzialam go rozmowa co slychac, pisalas do mnie dzwonilas do mnie z jakiegos innego numeru, odp nie pokasowalam twoje numery tel, i ten wzrok smutny, nie chcialam go widziec ale trafilam i nie bylo wyjscia. jeszcze boli, jak dlugo nie wiem ale wiem jedno nie dam sie juz wiecej skrzywdzic, wszyscy faceci sa tacy sami dla mnie w tej chwili, moze kiedys zmienie zdanie teraz czuje sie jakbym kogos pogrzebala, i nie bede juz płakac nad rozlanym mlekiem, zawsze w zyciu mam pod gorke, ale takie jest zycie a dzisiaj jest chyba nie najlepszy dzien dla mnie.
    • agus-ia76 Re: była kochanka 11.10.11, 18:22
      dlatego nie należy tego juz roztrząsać a dobre wspomnienia wytłuc tłuczkiem
      powspominamy sobie na starość jak już nie będzie nic lepszego do roboty

      a teraz "koko dżambo" i do przodu big_grin !!!!
      • oli25-7 Re: była kochanka 13.10.11, 11:05
        żeby to było takie łatwe,Mąż był mój pierwszy,a on był drugi,wczesniej nie wiedziałam jak jest z innym,i może dlatego ze byłlo inaczej ,cudownie,miło teraz nie mogę o nim zapomnieć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka