Dodaj do ulubionych

Kilka porad: - jak bezpiecznie miec kochanki ?

10.12.12, 15:40
tak by sie nie wydalo...
w koncu nie o to chodzi, by miec dodatkowe problemy, tylko by miec wylacznie dodatkowe przyjemnosci...

1. Nigdy nie rzucamy sie do dziela "ad hoc", tylko dlatego, ze dziewczyna zrobila na nas piorunujace wrazenie (a wrazliwi jestesmy na piekno kobiecego ciala i ducha, to wiemy,
ze wiele na nas takie wlasnie wrazenie robi...).
Spokojnie rozkecamy znajomosc, badajac teren... Szczegolnie wazne jest zbadanie stopnia dyskrecji przyszlej kochanki i czy rozumie nasze trudne polozenie... Nie opowiadamy bajek
o separacji, czy planowanym rozwodzie - gdyz taka bajka szybko sie wyda... i bedzie podlozem do awantur... Stwierdzamy skromnie, ze jestesmy w sytuacji bez wyjscia, bo dzieci, bo kredyty do splacenia, a do tego chora tesciowa, ktora zona sie opiekuje i dlatego kompletnie nie ma do nas serca...

2. Staramy sie o nielimitowana czasowo prace. A jezeli jest limitowana, to bewzgledny szef zlecil nam dodatkowa robote, placac za to grosze... Nie ukrywamy przed zona stresu zwiazanego z tymi zleceniami...

3. Nigdy nie podajemy zonie numeru stacjonarnego telefonu do pracy. Niech dzwoni do nas na prywatna komorke. Jezeli mamy sluzbowa komorke , to podajemy ten numer kochance. W ten sposob eliminujemy ryzyko wpadki...

4. Stosujemy perfumy meskie o intensywnym zapachu (najlepiej tytoniowym, nawet wtedy, gdy sami nie palimy). Chodzi o to, by perfumy kobiece przez ten zapach sie nie przebily.

5. Jezeli jest taka mozliwosc, to trzymamy w pracy rezerwowa bielizne (podkoszulek, gacie)

To kwestie podstawowe.
zainteresowanych problemem uprasza sie o dopisywanie dalszych uwag.
Obserwuj wątek
    • wiemwszytko Re: Kilka porad: - jak bezpiecznie miec kochanki 10.12.12, 15:46
      To się trinity znów naprodukowała, tym razem udając facettta.big_grin
      • facettt Nie przejmuj sie. 10.12.12, 15:55
        wiemwszytko napisał(a):
        > To się trinity znów naprodukowała, tym razem udając facettta.big_grin

        Jestem tym, kim jestem, a na FM pisuje od 10-ciu lat.

        • wielkafuria Re: Nie przejmuj sie. 10.12.12, 18:32
          facettt napisał:

          > wiemwszytko napisał(a):
          > > To się trinity znów naprodukowała, tym razem udając facettta.big_grin
          >
          > Jestem tym, kim jestem, a na FM pisuje od 10-ciu lat.


          potwierdzam. facett to ... facet smile nie zadna jakas trinity tongue_out
          ja tez jestem z FK i FM tongue_out ale przyszłam go wesprzec tongue_out
        • wiemwszytko Re: Nie przejmuj sie. 12.12.12, 10:59
          facettt napisał:
          > Jestem tym, kim jestem, a na FM pisuje od 10-ciu lat.
          a ja od 20 big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          • facettt klamiesz , dziecie publicznie 12.12.12, 13:42
            ja mam swiadkow na to, ze na FM pisuje od lat 10 (powyzej)

            ty zas klamiesz publicznie, gdyz fora GW istnieja dopiero od lat kilkunastu.
            • ssssuper_kochanka Re: klamiesz , dziecie publicznie 12.12.12, 14:00
              facettt napisał:

              > ja mam swiadkow na to, ze na FM pisuje od lat 10 (powyzej)
              >
              > ty zas klamiesz publicznie, gdyz fora GW istnieja dopiero od lat kilkunastu.

              Ona się śmieje, a kłamiesz ty. 10 lat temu mieliśmy rok 2002. Znajdź mi temat z 2002 roku. Pamiętam forum GW o samego początku.
              • facettt Re: klamiesz , dziecie publicznie 12.12.12, 14:14
                ssssuper_kochanka napisał(o)
                > > Ona się śmieje, a kłamiesz ty. 10 lat temu mieliśmy rok 2002. Znajdź mi temat z
                > 2002 roku. Pamiętam forum GW o samego początku.

                To mi lata i powiewa, czy sie smieje, czy nie.
                wazne ze publicznie pisze nieprawde...
                ja zas pisze prawde - ot i tyle.

                tak na szybko: znasz te dwa nicki ?
                One mnie znaja od tamtych lat. Poniekad nawet osobiscie... smile
                PS. gf nadal pisuje na forach. nie zdradze jednak na ktorych i pod jakimi nickami.

                forum.gazeta.pl/forum/w,150,8274876,8274876,Gf_jestes_tu_.html
      • trinity_0308 Re: Kilka porad: - jak bezpiecznie miec kochanki 10.12.12, 17:52
        wiemwszytko napisał(a):

        > To się trinity znów naprodukowała, tym razem udając facettta.big_grin

        Po pierwsze pudło.
        Po drugie kolega ściągnął ode mnie.
        Po trzecie zbytnio się nie rozpisał i pominął wiele istotnych kwestii. Ja 'poradniki' piszę bardziej kompleksowo.
        • facettt Trinity, please. 10.12.12, 19:51
          ja naprawde, jestem "tylko i niestety" facet i przyznaje, ze kobiety sa dla mnie zawsze na gorze smile

          miewam uwage na detale...
          (co u mezczyzn tesz nie jest regula...)
          ale jusz nie na drobnostki.
          • trinity_0308 Re: Trinity, please. 10.12.12, 20:54
            W związku z tym, że od lat romansujesz niewykryty, to znaczy, że bardzo dbasz o detale, niż dostrzega je Twoja żona.

            A co ze śladami szminki, pudru? Zawsze przebierasz się p wyjściu od kochanki, czy wybierasz tylko takie niemalujące się smile

            Uwaga z telefonem słuszna, jak również z pracą w nie normowanym czasie. Tak sobie myślę, że ci, co pracują od... do... to jednak mają trochę trudniej. No a najlepsza praca uzasadniająca delegacje w dużej ilości.

            Pominąłeś jedną bardzo ważną kwestię. Napisałeś, że kochanką może zechcieć się odwinąć, dlatego nie należy dawać jej dowodów w postaci własnych ubrań na przykład. To jeszcze powinieneś dodać radę dla panów, żeby pilnowali swoich komórek rozrodczych, bo jak kochanka postanowi przez przypadek zajść w ciążę, to będzie dowód nie do podważenia wink
            • facettt nie pominalem. 10.12.12, 21:36
              trinity_0308 napisała:
              To jeszcze powinieneś dodać radę dla panów, żeby pilnowali swoich komórek
              > rozrodczych, bo jak kochanka postanowi przez przypadek zajść w ciążę,
              to będzie dowód nie do podważenia wink

              nie pominalem, trini
              czas czyni swoje. 25 lat....:
              zawsze zaznaczalem...
              chcesz miec dziecko ?
              zawsze jednak zaznaczalem:

              chcesz miec dziecko ?
              voila.
              ale to bedzie TWOJE dziecko.
              trafialem na mondre kobiety
              zadna na to nie poszla.
              • trinity_0308 Re: nie pominalem. 10.12.12, 22:30
                Ty pewnie wiesz lepiej z kim sypiałeś, ale moim zdaniem sukces bardziej w tym, że były to kobiety, które nie zniżyłyby się do machnięcia sobie dziecka od tak.

                Myślę jednak, że jeśli byś się pomylił, to jednak ewentualny potomek skomplikowałby Ci życie.
                No a poza tym uważam, że natura sprawiedliwie obdarzyła nas komórkami rozrodczymi i każdy powinien pilnować swoich.
                Gdy zaczynał się mój romans oboje uczciwie powiedzieliśmy, że nie chcemy dzieci, oraz że każdy dba o to, żeby ich nie było. A jeśli się zdarzy inaczej, to nikt do nikogo pretensji nie ma, bo znaczy, że oboje nie dopilnowaliśmy.
                • chyba.ze Re: nie pominalem. 10.12.12, 22:34
                  trinity_0308 napisała:

                  > Gdy zaczynał się mój romans oboje uczciwie powiedzieliśmy,

                  Akurat w tym kontekście słowo "uczciwie" nabiera dziwnie groteskowego znaczenia.
                  • facettt Moralnosc jest wzgledna. 13.12.12, 13:28
                    chyba.ze napisała:
                    Akurat w tym kontekście słowo "uczciwie" nabiera dziwnie groteskowego znaczenia

                    > .
                    Moralnosc jest wzgledna. Np. lanie zony przez Araba uchodzi tam za moralne.
                    • chyba.ze Re: Moralnosc jest wzgledna. 13.12.12, 17:53
                      facettt napisał:

                      > Moralnosc jest wzgledna. Np. lanie zony przez Araba uchodzi tam za moralne.

                      Mhm
                      Kochanka też czuje się wytłumaczona sypiając ze starym, paskudnym ale bogatym.
                      • facettt Re: Moralnosc jest wzgledna. cd... 13.12.12, 19:14
                        chyba.ze napisała:
                        > Kochanka też czuje się wytłumaczona sypiając ze starym, paskudnym ale bogatym.

                        tak.
                        ciesze sie, ze przyblizylem Ci pewne sprawy.
                        mam tescia, Dr. filozofii
                        • chyba.ze Re: Moralnosc jest wzgledna. cd... 13.12.12, 19:41
                          facettt napisał:

                          > mam tescia, Dr. filozofii

                          Mniemam, że połowica Twa zatem niegłupia.
                          Aż dziw, że od tak długiego czasu daje się walić po rogach wink
                          • facettt Re: Moralnosc jest wzgledna. cd... 13.12.12, 19:45
                            > Mniemam, że połowica Twa zatem niegłupia.
                            > Aż dziw, że od tak długiego czasu daje się walić po rogach wink

                            vidac jest na tyle mondra i przebiegla, ze vie, co robi smile
                            • chyba.ze Re: Moralnosc jest wzgledna. cd... 13.12.12, 19:56
                              facettt napisał:

                              > vidac jest na tyle mondra i przebiegla, ze vie, co robi smile

                              poznać bliźniego po żonie jego wink
                              nic ino gratulować
                              • facettt a scond :) 13.12.12, 20:07
                                chyba.ze napisała:
                                > poznać bliźniego po żonie jego wink
                                > nic ino gratulować.

                                prosze mi tu mojej Slubnej nie obrazac.
                                na poczatku nic nie kojarzyla.
                                dopiero po latach (gdy bylo jusz za pozno)
                                zorientowala sie, ze jestem zlamanym xujem smile
                                • basiulek5 Re: a scond :) 27.12.12, 00:09
                                  Po co właściwie jesteś jej mężem?Żeby mieć się z kogo śmiać?
                                  Przecież to o Tobie najbardziej świadczy,że nie potrafisz zbudować szczęsliwego życia a usiłujesz zrobić wrażenie cynika-casanowy.
                                  Podoba mi się bardzo zdanie:poznać głupiego po żonie jego.
                                  • facettt a rebours :) 27.12.12, 00:15
                                    basiulek5 napisała:
                                    Po co właściwie jesteś jej mężem?Żeby mieć się z kogo śmiać?

                                    - bo jest piekna i inteligentna, nawet gdy o seksie nie ma pojecia.

                                    > Przecież to o Tobie najbardziej świadczy,że nie potrafisz zbudować szczęsliwego
                                    > życia a usiłujesz zrobić wrażenie cynika-casanowy.

                                    - alesz bylem i jednym i drugim, wiec nie o wrazenia tu chodzi, a o praktyke.

                                    > Podoba mi się bardzo zdanie: poznać głupiego po żonie jego.

                                    - zdanie jest blendne.
                                    zona i ja - to dwa rozne Swiaty.
                                    jak Pieklo i Niebo.

                                    Buenas Noches.
    • ssssuper_kochanka Re: Kilka porad: - jak bezpiecznie miec kochanki 10.12.12, 16:00
      facettt napisał:

      > 2. Staramy sie o nielimitowana czasowo prace. A jezeli jest limitowana, to bewz
      > gledny szef zlecil nam dodatkowa robote, placac za to grosze...

      To ta joanna hojna albo rozrzutna, że taką kasę daję mojemu mężowi za nadgodziny. To ja go jeszcze trochę potrzymam, dla tej kasy. big_grinbig_grinbig_grin

      > 5. Jezeli jest taka mozliwosc, to trzymamy w pracy rezerwowa bielizne (podkoszu
      > lek, gacie)

      Które na okrągło pierze joannna. Niech jej skarpety jeszcze dorzuca, nie mam nic przeciwko temu big_grinbig_grinbig_grin
      • facettt Odpada. 10.12.12, 16:04
        ssssuper_kochanka napisał(a):
        Które na okrągło pierze joannna.

        Odpada. Zasada jest taka: Nie dowierzamy nie tylko zonie, ale nie dowierzamy kochance tez.
        U kochanki nic nie zostawiamy. Kobita tez kiedys moze sie zdenerwowac i mialaby wtedy w reku kompromitujace nas dowody.
        • ssssuper_kochanka Re: Odpada. 10.12.12, 16:15
          facettt napisał:

          > U kochanki nic nie zostawiamy. Kobita tez kiedys moze sie zdenerwowac i mialaby
          > wtedy w reku kompromitujace nas dowody.

          Eeee tam, jakie to dowody?
          Podkoszulek i slipy to każdy może sobie kupić. Przecież żona ich nigdy nie widziała, bo były w pracy trzymane.
          Jakby joanna przyniosła mi takie dowody, to bym ją chyba śmiechem zabiła.
          • facettt Nie doceniasz przebieglosci kobiet 10.12.12, 16:23
            Eeee tam, jakie to dowody?
            > Podkoszulek i slipy to każdy może sobie kupić. Przecież żona ich nigdy nie widz
            > iała, bo były w pracy trzymane.
            > Jakby joanna przyniosła mi takie dowody, to bym ją chyba śmiechem zabiła.

            Nie doceniasz przebieglosci kobiet i ich wechu.
            Wontek ten jest wprawdzie kpina z kilku forumowiczek z tego forum, ale merytoprycznie jest najzupelniej POWAZNY i uwagi jakie przekazuje wynikaja z mojego wieloletniego doswiadczenia.

            Ja nigdy nie wpadlem bo:
            a) mialem dyskretne kochanki, nie probujace utrzymac mnie na sile
            b) zwracalem uwage na wszsystkie istotne sprawy, ktore tu poruszam
            i przekazuje tym niedoswiadczonym.

            Zona zna doskonale zapachy ciala meza, jak rowniez zapach perfum - jakie maz uzywa.
            Gdyby wziela te gacie do reki, od razu rozpoznalaby, kto je nosil.


            • ssssuper_kochanka Re: Nie doceniasz przebieglosci kobiet 10.12.12, 16:42
              facettt napisał:

              > Ja nigdy nie wpadlem bo:
              > a) mialem dyskretne kochanki, nie probujace utrzymac mnie na sile

              czyli zawodowe prostytutki. A skąd wiedziałeś, że te co prywatnie przyjmują na drugi dzień nie stoją przy drodze?

              > b) zwracalem uwage na wszsystkie istotne sprawy, ktore tu poruszam
              > i przekazuje tym niedoswiadczonym.

              Słabiutkie coś to twoje doświadczenie. Widzę, że musisz się jeszcze wieeeeeeele nauczyć.

              > Zona zna doskonale zapachy ciala meza, jak rowniez zapach perfum - jakie maz uz
              > ywa.
              > Gdyby wziela te gacie do reki, od razu rozpoznalaby, kto je nosil.

              Po praniu?
              Nigdy nie wąchałam mężowskich slipów.
              Perfumujesz się w gaciach, czy zostawiasz jakieś specyficzne ślady niemożliwe do sprania?
              A może te twoje kochanki oszczędzają na proszku do prania?
              • facettt Nie doceniasz tesz przebieglosci mezczyzn... 10.12.12, 16:48
                ssssuper_kochanka napisał(a):
                >A skąd wiedziałeś, że te co prywatnie przyjmują na drugi dzień nie stoją przy drodze?

                - Poniewaz sa np. Paniami Adiunktami na Uniwersytecie i nie maja na takie cus ochoty smile

                > Słabiutkie coś to twoje doświadczenie. Widzę, że musisz się jeszcze wieeeeeeele
                > nauczyć.

                Nie ma takiej poczeby. Podsumowuje tu moje doswiadczenie z ostatnich 25-ciu lat przypominajac, ze wciaz mam te sama zone i nie mialem zadnej wpadki,
                ani nawet jej ryzyka smile
                • ssssuper_kochanka Re: Nie doceniasz tesz przebieglosci mezczyzn... 10.12.12, 17:27
                  facettt napisał:

                  > - Poniewaz sa np. Paniami Adiunktami na Uniwersytecie i nie maja na takie cus o
                  > choty smile

                  Te panie chcą uprawiać seks z takim analfabetą?

                  Nie ma takiej poczeby. Podsumowuje tu moje doswiadczenie z ostatnich 25-ciu lat
                  > przypominajac, ze wciaz mam te sama zone

                  Masz to krzywe nogi jak sr.sz.
                  Tak bardzo doskwiera ci samotność?
                  Mróz chwycił i tyłek marznie pod latarnią? Daj ogłoszenie w necie, może coś się trafi.
                  • facettt Dla Ciebie (prawie) wszystko, Aniele :) 10.12.12, 17:34
                    ssssuper_kochanka napisał(a):

                    >Te panie chcą uprawiać seks z takim analfabetą?

                    - widze, za mam jusz pierwsza wielbicielke smile


                    > Mróz chwycił i tyłek marznie pod latarnią? Daj ogłoszenie w necie, może coś się trafi.

                    - cos czuje, ze zagoszcze dluzej na tym foro .smile

                    obiecuje dac uczciwa lekcje wszystkim chetnym w temacie - jak umiejetnie zdradzac .smile
                    no to buzki na dzisiejszy wieczor w lewe uszko, Aniele smile
                    • ssssuper_kochanka Re: Dla Ciebie (prawie) wszystko, Aniele :) 10.12.12, 17:42
                      facettt napisał:

                      > - widze, za mam jusz pierwsza wielbicielke smile

                      Spokojna twoja rozczochrana. Nudzi mi się trochę, bo mąż coś długo bzyka dziś joannę.

                      > obiecuje dac uczciwa lekcje wszystkim chetnym w temacie - jak umiejetnie zdradz
                      > ac .smile

                      Tylko chętnych brak. big_grin

                      > no to buzki na dzisiejszy wieczor w lewe uszko, Aniele smile

                      Dzięki stokrotne anielico, a teraz ty się cmoknij w lewy pośladek przez prawe ramię.
                      • wielkafuria Re: Dla Ciebie (prawie) wszystko, Aniele :) 10.12.12, 18:34
                        ps. kto to jest joanna?
                        • facettt Tesz nie viem... 10.12.12, 19:43
                          wielkafuria napisał(a):
                          > ps. kto to jest joanna?

                          moze ktos to objasni.
                          za to ja posiadam (fizycznie) jaja - sztuk dwa.

                          a do jaj virtualnych - to nie aspiruje.

                        • ssssuper_kochanka Re: Dla Ciebie (prawie) wszystko, Aniele :) 11.12.12, 09:29
                          wielkafuria napisał(a):

                          > ps. kto to jest joanna?

                          Kochanka mojego męża. big_grin
                • chyba.ze Re: Nie doceniasz tesz przebieglosci mezczyzn... 10.12.12, 21:33
                  facettt napisał:

                  - Poniewaz sa np. Paniami Adiunktami na Uniwersytecie

                  Oj tam oj tam
                  Ku.rwa to charakter nie zawód wink
                • stasi1 Ciekawe co żona by powiedziała w tym temacie? 14.12.12, 00:09
                  Może wie a po prostu woli udawać tylko że o tym niewie?
                  Kiedyś był artykół o tym jak kobieta wróciła do domu wcześniej niż to miało być. Przez przypadek natkneła się na męża z kochanką. Później jak już wracała wcześniej zawsze dzwoniła że już jedzie.Oczywiście mąż nie wiedział o tym że ona wie że ma kochanki(lub jedną raz)
    • czy-ktos-widzial-dziubdziuba Re: Kilka porad: - jak bezpiecznie miec kochanki 10.12.12, 16:15
      Interesujące, tylko jak ukryjesz przed żoną, że ci penis wrzodzieje od postepującej choroby wenerycznej? Zmiana gaci w biurze nic nie pomoże!
      • facettt wrong mention 10.12.12, 16:26
        czy-ktos-widzial-dziubdziuba napisał(a):
        > Interesujące, tylko jak ukryjesz przed żoną, że ci penis wrzodzieje od postepu
        > jącej choroby wenerycznej? Zmiana gaci w biurze nic nie pomoże!

        Obracam sie w dobrym towarzystwie i pracuje tam, gdzie jest sporo kobiet "po szkolach".
        Siksy, puby i przelotne historie - to nie byla moja dzialka.
        tylko dluzsze romanse z powaznymi kobietami na poziomie.
        • jagoda_70 Re: wrong mention 20.07.13, 00:23
          "...tylko dłuższe romanse z poważnymi kobietami na poziomie..."

          Kobiety na poziomie nie wdają się w żadne romanse.
          Facett - jesteś żałosny...
    • czy-ktos-widzial-dziubdziuba Re: Kilka porad: - jak bezpiecznie miec kochanki 10.12.12, 16:22
      6. cierpliwie czekać, aż ci zona w mordę napluje i wykopie z domu!
      • malena34 Re: Kilka porad: - jak bezpiecznie miec kochanki 10.12.12, 18:10
        Do porad dorzuce:
        U kochanki miec nalezy szczoteczke do zebow, zel pod prysznic taki jak w domu
        Kochanka uzywac moze analogicznych perfum jak facet gdyz zonie nie wpadnie do glowy, ze jakas kobieta uzywa meskich perfum
        Nie pokazujecie sie razem gdyz moze ktos doniesc lub zrobic zdjecie
        Nie fotografujecie sie razem i nie umieszczacie zdjec na fb bo wiadomo, internet kopalnia wiedzy jest
        Kochanki nie powinny publikowac blogow,gdzie latwo zidentyfikowac faceta, swoich obserwacji w taki sposob, zeby mogly byc zidentyfikowane a przez to ujawni sie romans i lipa z wielkiej milosci i seksu na szczytachsmile
        Niemniej jednak zony nie daja sie tak lekko oszukac i moze sie okazac, ze mimo konspiry wszystko sie wyda.
        Jeszcze cos, dyskrecja kochanek to bardzo wazna rzecz. Niestety okazuje sie, ze panie lubia sie chwalic swoimi podbojami, a swiat maly jest i ... Dochodza informacje do zon ze stron o ktorych kochanki sie nie spodziewaja. Tak wiec drogie panie, nie opowiadajcie za wiele swoim kolezankom bo one maja swoje kolezanki itd.
        • wielkafuria Re: Kilka porad: - jak bezpiecznie miec kochanki 10.12.12, 18:37
          jakby nie było, uważam że facet zdradzający żonę powinien mieć komisyjnie obcięte przyrodzenie, a kobieta która wie ze facet ma żonę a i tak mu daje to powinna mieć zaszyte na wieki wieków. amen
          • malena34 Re: Kilka porad: - jak bezpiecznie miec kochanki 11.12.12, 09:54
            święta prawda! podpisuję się obiema rękamismile
            Mal
        • facettt Mondre uwagi... 10.12.12, 19:47
          raz jeden pochwalilem sie kochanka dlugoletniemu znajomemu...
          (jak to miedzy mezczyznami)
          a ten sprzedal to (NIEWINNIE ?) wlasnej zonie...

          a ta uruchomila cala reszte...

          NEVER MORE.

          • chyba.ze Re: Mondre uwagi... 10.12.12, 21:07
            Przecież chwilę temu pisałeś, że NIGDY się nic nie wydało.
            I w taki sposób stałeś się niewiarygodny....
            Miałam nadzieję, że ktoś konkretny się pojawił i cuś mundrego wniesie.
            Echhh
            • facettt alesz nie wydalo sie... 10.12.12, 21:38
              zyje nadal zdrowy
              • chyba.ze Re: alesz krencisz 10.12.12, 21:48
                ... wyraznie napisales cos zgola innego wink
                • trinity_0308 Re: alesz krencisz 10.12.12, 22:32
                  chyba.ze napisała:

                  > ... wyraznie napisales cos zgola innego wink

                  Naiwnie myślałam, że ty się celowo mnie czepiasz i przekręcasz to co piszę, ale widzę teraz, że to jakiś większy problem z rozumieniem.
                  • chyba.ze Re: alesz krencisz 10.12.12, 22:38
                    trinity_0308 napisała:

                    > Naiwnie myślałam, że ty się celowo mnie czepiasz

                    Naucz się czytać ze zrozumieniem- post nie był skierowany DO ciebie smile
                    brak podstawowych zasad s-v?
                    kobieta z klasą taką, na jaką się kreuje nie powinna zaliczać w/w wpadek wink
                    Pozdrowionka
                    • trinity_0308 Re: alesz krencisz 11.12.12, 11:30
                      ups, zabolała prawda smilesmilesmile

                      Polecam porozmawiać z kolegą na priv, tymczasem jesteś na forum i nie obowiązują tu zasady, które sugerujesz.

                      Jeśli jednak ty chcesz ich przestrzegać, to uprzejmie cię informuję, że moje wypowiedzi nie są kierowane do ciebie. Czekam na efekty tej deklaracji i twoje nie zabieranie głosu w moich wątkach smile
                      • chyba.ze Re: alesz krencisz 11.12.12, 19:15
                        trinity_0308 napisała:

                        moje wy
                        > powiedzi nie są kierowane do ciebie.

                        Naucz się wpierw jak zbudowane jest drzewko, które wyraźnie określa do kogo kierujesz swoje mundrości big_grin
                        • trinity_0308 Re: alesz krencisz 11.12.12, 20:06
                          Zmiana tematu gdy palniesz głupotę, lub nie masz argumentów jest twoją specjalnością.
                          W sumie niezła strategia na życie. Sama jesteś debilem, to próbujesz obrażać innych.
                          A że niczego to nie poprawia, to robisz się coraz bardziej sfrustrowana.
                          • chyba.ze Re: alesz krencisz 11.12.12, 20:49
                            trinity_0308 napisała:


                            Sama jesteś debilem, to próbujesz obrażać in
                            > nych.

                            Jak dobrze, ze jesteś mundra, zaradna i kulturalna.
                            Gdyby nie twój "paskudny charakter i wrogość wobec żona i matek" byłabyś nadal nikim wink
            • facettt dziecie... 11.12.12, 01:14
              no nie wydalo sie
              ale bylo blisko.
              raz jeden.
              potem jusz bylio normalnie, czyli bezpiecznie.

              saper myli sie tylko JEDEN raz.
              • iron_man0 Re: dziecie... 11.12.12, 09:15
                facettt napisał:

                > no nie wydalo sie
                > ale bylo blisko.
                > raz jeden.
                > potem jusz bylio normalnie, czyli bezpiecznie.
                >
                > saper myli sie tylko JEDEN raz.


                nie popisuj sie STARY Durny koniu.
                • facettt drogie dziecie... 11.12.12, 19:06
                  iron_man0 napisał(a):
                  nie popisuj sie STARY Durny koniu.

                  drogie dziecie:
                  starosc nie jest wada
                  a durnota przywilejem.

                  ale nie bierz tego do siebie.
                  • iron_man0 Re: drogie dziecie... 11.12.12, 21:11
                    > drogie dziecie:
                    > starosc nie jest wada
                    > a durnota przywilejem.
                    >
                    > ale nie bierz tego do siebie.


                    coz za ton pelen wyzszoscibig_grin
                    coz to za MUNDROSC ZYCIOWA wyplywa spod pokrzywionych grabii facetaprzeztrzyte.
                    i tak, masz racje, glupota w twoim wypadku to WIELKI PRZYWILEJ.
                    bez tego ani rusz.
              • gogol77 Re: dziecie... 12.07.18, 22:01
                facettt napisał:
                > no nie wydalo sie ale bylo blisko. raz jeden. potem jusz bylio normalnie, czyli bezpiecznie.
                saper myli sie tylko JEDEN raz.>

                Facett, to co poniżej, to mój wpis na innym forum, ale pasuje jak ulał do tego wątku:

                Swego czasu pracowałem cale lato w okolicach Dynowa, bo tam na Sanie miała powstać zapora i elektrownia wodna. Potem tow. Gierek splajtował i gówno mu z tego wyszło.
                Mieszkałem na wsi u gospodarzy. Mieli córkę - Alkę, tak 16-17 wiosen. Prześliczna dziewczyna i taka dość wyzwolona. Jeździła z nami po tamtych lasach na masce naszego terenowego UAZa (taki późno sowiecki gazik), w bikini, w pozycji tej rzeźby Syrenki nad Wisłą w W-awie.
                Raz czy dwa incydentalnie ją bzyknąłem (a wiosen miałem dwa razy tyle) ale to nie ja ją zdeprawowałem – już nie była dziewicą i dobrze wiedziała po co ma tą cipkę.
                Potem po kilku latach ona dzwoni, że ma chłopaka, studenta w Krakowie i chciała by się z nim pobzykać ale nie ma gdzie i czy bym jej czegoś nie załatwił bo na hotel to on - za cienki.
                Żona z małym synkiem na wsi – no to ja pojadę do niej a im zostawię nasze M-3 i niech się bzykają z Bogiem (copyright by Aandzia)
                Byli 3 dni. I nie było by po co o tym pisać gdyby nie to, że ta Alka i ten jej seks – to uratowała mi małżeństwo!
                Bo po roku czy więcej - żona znajduje za kaloryferem… majtki! Nie jej rozmiar!
                Wracam z pracy a żona w przedpokoju – w jednej ręce trzyma te majtki, takie cytrynowo - żółte, a palec drugiej ręki oskarżycielsko wycelowany we mnie: nie moje majtki!!!
                Nerwowo myślę nad jakimś alibi, bo mam coś tam za uszami.
                Żona trochę wyjeżdżała na delegacje i zdarzyło się parę razy że…było cudzo? - łóstwo z nocowaniem.
                Między innymi ta bohaterka opowieści z cyklu: Amor Kolejowy Podmiejski (Kraków -Wieliczka). Dalekobieżny do zupełnie inna kategoria!
                Ale z nią - to było raczej takie wymuszone okolicznościami bo ona niezbyt lubiła kochać się na tej swojej wiejskiej stancji - bo jako nauczycielka na wsi musiała bardzo dbać o reputację – Konopielka!! A miała bardzo głośne orgazmy. Taka wokalistka smile
                I wtedy w tym przedpokoju nic mi mądrego do głowy nie przychodzi. Zagrożony jest sam fundament mojego małżeństwa! A ono było i jest dla mnie ważne. Więc idę w zaparte!
                Aż tu nagle olśnienie!!!: Alka!!!
                Alibi zostało przyjęte, bo żona ją przecież poznała.
                I rozmiar pasował!!
                Ale do dziś nie mam pojęcia której by to mogły być te majtki.
                ------------------------------------------------------
                Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
        • ssssuper_kochanka Re: Kilka porad: - jak bezpiecznie miec kochanki 11.12.12, 09:43
          malena34 napisała:

          > Jeszcze cos, dyskrecja kochanek to bardzo wazna rzecz. Niestety okazuje sie, ze
          > panie lubia sie chwalic swoimi podbojami

          i nawet żądać rozwodu od kochanka, a jak kochanek nie chce się rozwieść, to zaczyna się szantaż typu doniosę żonie. big_grin
    • iron_man0 Re: Kilka porad: - jak bezpiecznie miec kochanki 11.12.12, 09:14
      faceciku NADWORNY BLAZNIE KROLA ARTURA, przyznaj, ze zona ci nie dajebig_grin
      w sumie to ma racje. przez cwierc wieku jest swietnie zorientowana w tym, co robisz, gdzie i z kim, wiec w obawie o to, iz zarazisz ja WENEREM, unika z toba seksu , jak moze. ot cala tajemnica posiadania przez ciebie kochanic.
      • ssssuper_kochanka Re: Kilka porad: - jak bezpiecznie miec kochanki 11.12.12, 09:39
        iron_man0 napisał(a):

        > faceciku NADWORNY BLAZNIE KROLA ARTURA, przyznaj, ze zona ci nie dajebig_grin

        Nie musi się przyznawać, to widać. Prawie całą noc siedział na forum, bo nie miał kogo obracać. big_grin
      • facettt dziecie drogie - blysnales mi swiatelkiem w tunelu 11.12.12, 19:10
        iron_man0 napisał(a):
        przyznaj, ze zona ci nie daje:w sumie to ma racje. przez cwierc wieku jest swietnie zorientowana w tym, co robisz, gdzie i z kim, wiec w obawie o to, iz zarazisz ja WENEREM, unika z toba s
        eksu , jak moze. ot cala tajemnica posiadania przez ciebie kochanic.

        dziecie drogie - blysnales mi swiatelkiem w tunelu
        i dales mi klarowny osad...
        niestety zycie jest bardziej skomplikowane...

        dla niektorych nie jest wazne, czy zona daje, czy nie daje...
        a teraz wysil szare komury i reszte sobie dopisz smile
        • iron_man0 Re: dziecie drogie - blysnales mi swiatelkiem w t 11.12.12, 21:08
          > dziecie drogie - blysnales mi swiatelkiem w tunelu
          > i dales mi klarowny osad...
          > niestety zycie jest bardziej skomplikowane...
          >
          > dla niektorych nie jest wazne, czy zona daje, czy nie daje...
          > a teraz wysil szare komury i reszte sobie dopisz smile



          bla bla bla, maslo maslane.
          stary glupi pierniku, pisz z sensem, bo wyszlo, jak zwykle BEZ SENSU.
          • facettt viem, ze mnie milujesz 11.12.12, 21:12
            ja Ciebie zreszta tesz.
            Niestety, odleglosc za dusza.
            • iron_man0 Re: viem, ze mnie milujesz 12.12.12, 11:05
              nie pochlebiaj sobie dziadkubig_grin
              • facettt Re: viem, ze mnie milujesz 12.12.12, 13:40
                iron_man0 napisał(a):
                > nie pochlebiaj sobie dziadku:

                ja do Ciebie z sercem, a ty do mnie z pustymi rencami...
                PS. nie mam wnukow niestety, za duzo czasu zajmowaly mi kochanki...
                • iron_man0 Re: viem, ze mnie milujesz 12.12.12, 15:07
                  to czekamy az wypowiesz sie w tym watkubig_grin
                  forum.gazeta.pl/forum/w,30835,141087257,141087257,choroba_weneryczna_od_kochanki.html
                  • facettt Nie doczekasz sie... 12.12.12, 19:24
                    iron_man0 napisał(a):
                    > to czekamy az wypowiesz sie w tym watkubig_grin

                    nie doczekasz sie...
                    bralem tylko kobiety z tkzw. dobrych domow...
                    i po dobrych szkolach...
                    standardem jest tu UJ...
                    (dla niekumatych: to Uniwersytet Jagiellonski)
                    trza wiedziec - gdzie postawic sobie bezpieczna granice...
                    • iron_man0 Re: Nie doczekasz sie... 12.12.12, 19:51
                      a co? jestes juz nosicielem SYFA?
                      na takich jak ty ,poleci tylko DESPERATKA, ktorej nikt nie chce.
                      • facettt doczekasz sie... 12.12.12, 20:00
                        iron_man0 napisał(a):
                        > a co? jestes juz nosicielem ?

                        no jestem, od urodzenia. uwazasz ,ze pownnismy z tym nosicielstwem jeszcze poczekac ?
                        • iron_man0 Re: doczekasz sie... 12.12.12, 22:04
                          lepiej sie od razu powies ZAKALO RODZAJU LUDZKIEGO.
                          • malena34 Re: pass! 12.12.12, 23:10
                            Panowie i Panie,
                            już mi zbrzydło czytanie Waszych pyskówek i przechwałek kto dłużej gdzie pisuje.
                            Poświęcam swój cenny czas na czytanie nic nie wnoszących do dyskusji treści.
                            Pass - przed świętamismile
                            Proszę uprzejmie o powrót do tematu wątku - tego i innych również. I proszę mi nie mówić, że mogę nie czytać lub też mogę robić szaliki na drutach - już zrobiłam.
                            Możemy założyć forum - "wyrzygajmy sobie co nam na sercu leży" smile
                            pozdrawiam,
                            Mal
                            • facettt Madame - pass - czy passe ? 13.12.12, 04:27
                              Ja to jestem "cialo pedagogiczne" - zatem cierpliwosc ma jest nieograniczona.
                              A dziecie - niech sie wyszaleje smile

                              NOWE Wontki n/t tu utworze.
                              spodobalo mi sie to forum.
                              • iron_man0 Re: Madame - pass - czy passe ? 13.12.12, 08:41
                                > A dziecie - niech sie wyszaleje smile

                                chyba ty tu sobie dziadku poszalejeszbig_grin
                                zonka ma cie w ŻYCI a te kochanki to tylko twoje pobozne zyczenie.
                                moze taka przyglupawa jak trinity na ciebie poleci.
                                • facettt caluje twoja dlon Madame :) 13.12.12, 13:23
                                  iron_man0 napisał(a):

                                  > zonka ma cie w ŻYCI a te kochanki to tylko twoje pobozne zyczenie.

                                  - dziecie, za lenivy jestem, by cokolwiek wymyslac, opisuje na tym foro tylko "zywe fakty". a ze to cie boli ? - lata mi to i powiewa smile))

                                  > moze taka przyglupawa jak trinity na ciebie poleci.

                                  - wyglada na dosc rozsadna i zrownowazona.
                                  w przeciwienstwie do ciebie.
                                  • iron_man0 Re: caluje twoja dlon Madame :) 13.12.12, 18:04
                                    mnie nic nie boli, to tylo forum a ze ty bierzesz je tak bardzo powaznie, twoj problem.
                                    nie masz zycia poza forum, to sie tu realizuj, ku mojej i moim podobnym ucieszebig_grin
                                    • facettt Re: caluje twoja dlon Madame :) 13.12.12, 19:15
                                      iron_man0 napisał(a):
                                      > nie masz zycia poza forum, to sie tu realizuj, ku mojej i moim podobnym uciesze

                                      nie udawaj, no viesz kogo...
                                      z toba jest TAK SAMO.
                                      • iron_man0 Re: caluje twoja dlon Madame :) 13.12.12, 19:32
                                        kogo udaje?
                                        nie osmieszaj siebig_grin
                                        juz nie wiesz co klepiesz to klepiesz trzy po trzy.
                                        • facettt to po jednym na zgode 13.12.12, 19:39
                                          i nie walnujsa, hloopcze" smile
                                          savvima.com/wp-content/uploads/2010/10/Matis-Lchaim-Vodka.jpg
                                • trinity_0308 Re: Madame - pass - czy passe ? 13.12.12, 18:09
                                  iron_man0 napisał(a):

                                  > moze taka przyglupawa jak trinity na ciebie poleci.

                                  Przy pełnym szacunku dla rozlicznych zalet tego pana na pewno na niego nie polecę, bo jestem szczęśliwie zakochana smile
                                  • iron_man0 Re: Madame - pass - czy passe ? 13.12.12, 18:16
                                    > Przy pełnym szacunku dla rozlicznych zalet tego pana na pewno na niego nie pole
                                    > cę, bo jestem szczęśliwie zakochana smile


                                    ja wiem, ze dla ciebie kazdy kurwiarz ma zaletysmile ty tylko na takich lecisz i tacy leca na ciebiebig_grin
                                    nie dziwie sie, ze tak namietnie sie tu udzielasz wraz z facecikiem i jaskiem. ten twoj BELZEBUB niepewny? boisz sie, ze do bylej wroci?
                                    trza sobie nowego szukac, chocby byl niedorozwojem i pisywal na FM czy FK.
                                    niedorozwoj niczego nie kuma a cala wasza trojka jest tego swietnym przyklademsmile
                                    • facettt belkociku - ja w kwestii formalnej :) 13.12.12, 19:20
                                      iron_man0 napisał(o):
                                      > ja wiem, ze dla ciebie kazdy kurwiarz ma zaletysmile

                                      belkociku - radze ci zrobic analize znaczeniowa slow:

                                      - babiarz
                                      - kobieciarz
                                      - dziwkarz
                                      - kurwiasz.

                                      jezeli nie dasz rady , to nie masz pojecia o FRAZEOLOGII i bogactwie jezyka polskiego.
                                      • iron_man0 Re: belkociku - ja w kwestii formalnej :) 13.12.12, 19:35
                                        > belkociku - radze ci zrobic analize znaczeniowa slow:
                                        >
                                        > - babiarz
                                        > - kobieciarz
                                        > - dziwkarz
                                        > - kurwiasz.
                                        >
                                        > jezeli nie dasz rady , to nie masz pojecia o FRAZEOLOGII i bogactwie jezyka pol
                                        > skiego.


                                        uuuuuaaaaaaaaaaaaaa zabolalo?
                                        nie odsylaj mnie tu do analiz, tylko rusz dupe i zajmij sie ta wyimaginowala zona/kocjanicami, ktore nie istniejabig_grin
                                        oczywiscie kazdy, kto sie nie kurwi z kim popadnie oraz nie pochwala kurwienia sie, to belkotsmile
                                        trza bylo sie przyznawac?
                                        idz sie lepiej przebadac na WENERA, bo na glowe juz za pozno.
                                        • facettt dzidziu... 13.12.12, 19:43
                                          tobie to widze nawet nie kosher, a zwykly kumys (ma 7 Volt)

                                          tez troche kopie, a do tego leczy:

                                          pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Kumis.jpg&filetimestamp=20060908170609
                                      • vre-sna Re: belkociku - ja w kwestii formalnej :) 08.01.13, 17:24
                                        Facettt, a ty sie jezykoznawstwem pasjonujesz?
    • mariuszg2 Re: Kilka porad: - jak bezpiecznie miec kochanki 11.12.12, 10:42
      pkt 5 jest kluczowy....
    • marantisa Re: Kilka porad: - jak bezpiecznie miec kochanki 12.12.12, 13:44
      Dla ciebie bezpiecznie znaczy,żeby zona sie nie dowiedziałą???? Pomyslałbys zboku raczej o swoim zdrowiu intymnym? Ja na twoim miejscu bardziej martwiłbym sie o zarażenie przez łajdusa jakimś syfem wenerycznym!
      • facettt milo widziec kogos z Krakowa :) 12.12.12, 19:26
        rownie milo UJ wspominam...
        a jego absolventki rowniesz smile))
        • str-ess Re: milo widziec kogos z Krakowa :) 12.12.12, 20:22
          facettt napisał:

          > rownie milo UJ wspominam...
          > a jego absolventki rowniesz smile))

          No to miały Panie z UJ ubaw po pachy!!!
          Jestem przekonana, że jesteś kolejnym wcieleniem naszej płytkiej analfabetki trinity. Wszechobecne błędy cię demaskują! Pomijam idiotyzmy jakie tu wypisujesz jak również brak jakichkolwiek wartosci, zasad...
          • facettt belkotu cd... 12.12.12, 20:37
            str-ess napisała:
            > No to miały Panie z UJ ubaw po pachy!!!

            - byl obustronny smile

            > Jestem przekonana, że jesteś kolejnym wcieleniem naszej płytkiej analfabetki tr
            > inity. Wszechobecne błędy cię demaskują!

            - nie znam trynity. jastem warszawiakiem, ktory spedzil 5 lat na UJ.
            5 pieknych lat smile
            o czym z tesonota wspominam od 10-ciu lat na FM smile


            Pomijam idiotyzmy jakie tu wypisujesz

            - rozumiem , ze kolko rozancowe ci blizsze...

            .jak również brak jakichkolwiek wartosci, zasad...

            - zasady, jak i d... kazdy ma swoje , dziecie smile

            a chociaz nie jestem Zydem, to kocham granice Izraela na JORDANIE...
            i wyp.. stamtad wszystkich islamuskow smile))
            savvima.com/wp-content/uploads/2010/10/Matis-Lchaim-Vodka.jpg
          • iron_man0 Re: milo widziec kogos z Krakowa :) 13.12.12, 08:43
            > No to miały Panie z UJ ubaw po pachy!!!

            najprawdopodobniej tak właśnie było a temu idiocie się wydaje BÓG WIE CO.
            nie wierzę, żeby to studiowało na UJ. może tam tylko przyłaził, żeby na laski popatrzeć a te miały go w dupie.
          • trinity_0308 Re: milo widziec kogos z Krakowa :) 13.12.12, 08:59
            str-ess napisała:

            > Jestem przekonana, że jesteś kolejnym wcieleniem naszej płytkiej analfabetki tr
            > inity. Wszechobecne błędy cię demaskują! Pomijam idiotyzmy jakie tu wypisujesz
            > jak również brak jakichkolwiek wartosci, zasad...

            On te błędy robi celowo bezmózgowcu smile
            A znajdź 10 moich postów, które wyglądały pod kątem pisowni tak jak jego smile

            Wiem, że ci przykro, że ograniczyłam ostatnio swoją obecność na forum, ale święta idą i chcę, żeby mój partner miał święta, o których zawsze marzył, a to mi pochłania trochę czasu.
            • iron_man0 Re: milo widziec kogos z Krakowa :) 13.12.12, 18:06
              > On te błędy robi celowo bezmózgowcu smile


              tłumoku, on te błędy robi w celu zamaskowania swojego analfabetyzmubig_grin
              daję sobie głowę uciąć, że ten idiota nie ukończył UJ. tak, jak i ty nie masz wyższego wykształcenia.
              możecie sobie GŁĄBY ręce podać. nadajecie na tych samych falachbig_grin
              • trinity_0308 Re: milo widziec kogos z Krakowa :) 13.12.12, 18:11
                iron_man0 napisał(a):

                > > On te błędy robi celowo bezmózgowcu smile
                >
                >
                > tłumoku, on te błędy robi w celu zamaskowania swojego analfabetyzmubig_grin
                > daję sobie głowę uciąć, że ten idiota nie ukończył UJ. tak, jak i ty nie masz w
                > yższego wykształcenia.
                > możecie sobie GŁĄBY ręce podać. nadajecie na tych samych falachbig_grin
                >

                Ooo widzę, że jednak masz polskie znaki na klawiaturze smile Cóż za postęp!
                Cieszę się, że nareszcie zrozumiałeś jak poprawnie posługiwać się polszczyzną. Będzie się łatwiej czytało twoje głupawe posty.
                • iron_man0 Re: milo widziec kogos z Krakowa :) 13.12.12, 18:17
                  jak bede chcial, tak bede pisal a ty i tak jestes cofnieta, wiec nie ma sensu sie wysilac.
                  nie lapiesz niczegobig_grin
                • facettt heh... 13.12.12, 19:30
                  trinity_0308 napisała:
                  > Ooo widzę, że jednak masz polskie znaki na klawiaturze smile Cóż za postęp!
                  > Cieszę się, że nareszcie zrozumiałeś jak poprawnie posługiwać się polszczyzną.


                  gratuluje, mnie to zajelo wiecej czasu, by to odkryc... smile
                  niestety, nie potrafie pisac z polskimi znakami, musze pisac internacjonalnymi... smile

                  ale za to... mam rosyjska klawiature smile

                  choc i polskie tlumaczenie Puszkina przez Tuwima tez jest piekne...
                  please:
                  www.youtube.com/watch?v=GvsBSR360fQ
    • stasi1 Dobrze jest nie przyprowadzać żon,kochanek 23.12.12, 23:28
      w miejsca gdzie można kogoś znajomego spotkać
      Mieliśmy z kumplem(Heniek) kolegę w pracy, Zbyszek. Był zonaty. Podejrzewaliśmy że specjalnie wierny żonie nie jest. Ja odszedłem do pracy w inne miejsce, Zbyszek zmienił w ogóle pracę. Kiedyś odwiedzam Heńka i mówi ale drakę zrobił. Okazało się że pojawił się w okolicach pracy Zbyszek z kobietą. Heniek do niej że jak to miło w końcu poznać żonę Zbyszka. Oczywiście ona nic o tej żonie nie wiedziała
      • facettt wazny przyklad. 24.12.12, 00:30
        i kolejny punkt.
        kolegom mozemy sie pochwalic jednorazowa przygoda, ktora sie raczej nie powtorzy,
        ale NIGDY dluzszym romansem.

        Kochanka nie jest do prezentacji dla innych. ma sie ja tylko dla siebie.
    • porto_porto Niezłe 25.12.12, 00:09
      Sorry, nie czytałam wszystkich postów w wątku, wiec zakładam że to zestaw informacji najbardziej podstawowych. Z niepodawaniem żonie telefonu do pracy to lipa i fikcja literacka-sama sobie znajdzie jak będzie trzeba. No i jak ma trochę oleju w głowie to się zdziwi, ze małżonek taki tajemniczy. Chyba, że jej wmówisz, że jesteś tajnym agentem. Chociaż ostatnio po uroczym brzuszku agenta Tomka to może być passe.
      Ja dodam jeszcze unikaj maili, smsów, czatów. Jak już to tak, żeby się nie dało zidentyfikować. Bo wszystkie te rady, plany itepe mają jeden słaby punkt, a właściwie dwa. Pierwszy locus minoris resistentiae to wkurzona na maksa kochanka, która zrobi Ci piekło z życia. I może być lepsza niż agent CBA, żeby Cie z przeproszeniem upupić. Oczywiście wspominałeś o dobrym rozpoznaniu, ale zasady gry mogą zmienić się w trakcie.
      Drugi to żona, jeśli jest inteligentna. Każdy kiedyś popełni błąd.
      Z niejakim rozżewnieniem wspominam pana, który starał się być bardzo ostrożny, tyle że naopowiadał straszliwych bajek. I co więcej, nie tylko opowiadał, ale pisał był. Och, wydawało mu się, że jest taki przebiegły. A tu zonk.
      I jak bajki okazały się bajkami dostał solidną lekcję dobrych manier. Oj, solidną. Śmiem wręcz podejrzewać, że przynajmniej do rozwodu najlepszą przyjaciółką była mu własna ręka smile
      • facettt Podtrzymuje to 25.12.12, 16:48
        Sluczne uwagi... ("Ja dodam jeszcze unikaj maili, smsów, czatów"....)
        - ale nie chcialo mi sie wszystkiego detalicznie wyliczac.



        Podtrzymuje uwage (punkt 3.) co do telefonu.

        Telefonu stacjonarnego do pracy nigdy zonie nie podawalem, by nie mogla zlokalizowac,
        gdzie jestem.
        Mogla dzwonic na prywatna komorke, a numer sluzbowej tez znala i ta wiedza jej wystarczala.
        Kochanka znala tylko numer komorki sluzbowej, ktorej nigdy nie zabieralem po pracy ze soba do mieszkania.
        Czasami zostawialem ja w piwnicy (do ktorej tylko ja mialem klucze), ale pewnego razu i to okazalo sie ryzykowne.

        Po jednej prawie-wpadce ze sluzbowym telefonem komorkowym w piwnicy (schowany byl zawsze w schowku, a poszedlem wlasnie wtedy do piwnicy z kolega zony, by cos mu pokazac... i... wlasnie wtedy zadzwonil...) uswiadomilem sobie, ze wszystko musi byc starannie przemyslane, by zminimalizowac ryzyko nastepnej wpadki.
        Zeby bylo smiesznej , usiadlem z kartka papieru i w punktach wypisalem sobie wszystkie ryzykowne sytuacje...
        Oczywiscie, kartka zostala zaraz potem zniszczona...

        W moim "wykladzie" staram sie jedynie podkreslic, by nie rzucac sie nigdy na gleboka wode, jesli chce sie prowadzic te "niecna" dzialalnosc smile))
    • opuncja.figowa Re: Kilka porad: - jak bezpiecznie miec kochanki 27.12.12, 20:27
      Jak w takim razie ma się tytuł i zawartość inauguracyjnego posta do publicznego informowania o swoich związkach pozamałżeńskich w świetle pozornej anonimowości w sieci?
      • facettt nijak 28.12.12, 08:31
        opuncja.figowa napisała:
        > Jak w takim razie ma się tytuł i zawartość inauguracyjnego posta do publicznego
        > informowania o swoich związkach pozamałżeńskich w świetle pozornej anonimowoś
        > ci w sieci?

        nijak. to jedynie prywatna dygresja, ze moze sie udac.
        pod warunkiem przestrzegania pewnych zasad.
        • opuncja.figowa Re: nijak 28.12.12, 12:35
          Nijak
          No to się rozpisałeś, do tego mało kurtuazyjniewink
          Ps. Chciałam tylko zwrócić uwagę, że sam sobie zaprzeczasz. Udzielasz rad, a popełniasz grzech główny: długi język.
          pzdr.
          • facettt Re: nijak 28.12.12, 17:32
            opuncja.figowa napisała:
            pełniasz grzech główny: długi język.

            a scond.
            widac moge sobie pozwolic na ten luxus.
    • rach.ell Re: Kilka porad: - jak bezpiecznie miec kochanki 27.12.12, 21:50
      a ja kiedy moj ukochany kochanek mowi ze mnie kocha wierze i strasznie sie ciesze, taka juz glupia jestem...
      • facettt i slusznie. 28.12.12, 08:32
        rach.ell napisała:
        > a ja kiedy moj ukochany kochanek mowi ze mnie kocha wierze i strasznie sie cies
        > ze, taka juz glupia jestem...

        i slusznie.
        to moze byc prawda.
        • ssssuper_kochanka Re: i slusznie. 28.12.12, 13:03
          facettt, powiedz kiedy ty ostatnio się bzykałeś, już nie ważne czy z nieświadomą żoną czy z kochanką?
          Przecież ty cały czas siedzisz na forum. big_grin
          Człek z bujną wyobraźnią z ciebie.
          big_grin
          • facettt Re: i slusznie. 28.12.12, 17:35
            ssssuper_kochanka napisał(a):
            > facettt, powiedz kiedy ty ostatnio się bzykałeś, już nie ważne czy z nieświadom
            > ą żoną czy z kochanką?
            > Przecież ty cały czas siedzisz na forum. big_grin
            > Człek z bujną wyobraźnią z ciebie.

            Za lenivy jestem na wyobraznie.
            Pisze tylko o FAKTACH.
            z zona owszem, zdarza mi sie, ale to nie temat tego forum.
            natomiast istotnie, od kilku lat nie mam kochanki.
            nic sie nie trafia.
            warto jednak uczyc Maladcow, co robic, by ja bezpiecznie miec.
      • basiulek5 Re: Kilka porad: - jak bezpiecznie miec kochanki 31.01.13, 23:03
        Nie jesteś głupia.Problem leży po stronie takich wiecznie uwodzących/na nieśmiałośc,na złego tatusia,oziębłą żonę itp/.Poczytaj o zaburzeniach borderline i narcystycznych,które są jednostkami psychiatrycznymi o bardzo głęboko zaburzonych wczesnych więziach uczuciowych.Wspólczuj im i ciesz się,że Twój męzczyzna dojrzał do kochania jednej kobiety,a następnie właśnie z nią się związał/czyli z Tobą/.W tamtym przypadku żona zawsze jest jak matka,którą się podziwia,kocha,ale ona nie kocha.Taki ma po prostu zakodowany wzorzec związku z kobietą i powiela go w małżeństwie.
        Wniski:powinien na kolanach dziękowac tym wszystkim kobietom,które mu dają uczucie.
    • rybka64 Re: Kilka porad: - jak bezpiecznie miec kochanki 01.02.13, 15:09
      facet chyba dawno nikogo nie zaliczełśśśśśś...
      • facettt to pravda 13.06.13, 02:05
        rybka64 napisała:
        > facet chyba dawno nikogo nie zaliczełśśśśśś...

        to pravda...
        uczciwie o tym pisze...
        od 3-ch lat nie mialem zadnej kochanki...
        a ilesz mozna wy3miec wylacznie z wlasna Slubna ?
    • leniuszek4 Jak ukryć zdradę :) 12.06.13, 10:40
      Siedzi facet u kochanki. Późno, trzeba wracać. Mówi do kochanki:
      - Daj trochę wódki, ochlapię się, to nie będzie czuła twoich perfum.
      Wchodzi do domu, a żona go po mordzie...
      - Za co?
      - Myślałeś, że jak się poperfumujesz, to nie poczuję, że wódkę piłeś.
    • camelotte Taaaa 05.07.13, 23:47
      Ale u licha to jest forum dla kochanek, a nie dla kolesi szukających przygód i potrzebujących porad jak zrobic idiotę z siebie, z kochanki i z małżonki.
      Fora Ci się pomerdały czy na forach dla facetów nie ma zainteresowania?
      • facettt brak ci wiedzy, dziewcze... 06.07.13, 00:51
        camelotte napisał(a):
        > Ale u licha to jest forum dla kochanek, a nie dla kolesi szukających przygód

        Z samych wyzyn administracji GW (a zasiegnalem tam konsultacji) spiesze ci doniesc, ze:

        Forum kobieta - nie jest dla kobiet, lecz O KOBIETACH i ich problemach
        Forum mezczyzna - nie jest dla mezczyzn, a o mezczyznach i ich problemach.

        - mam to na ze strony GW na pismie.

        Per analogiam: Forum kochanki nie jest dla kochanek , a O KOCHANKACH i ich problemach.

        - no a teraz buzi.

        • wiemwszytko Re: brak ci wiedzy, dziewcze... 13.07.13, 10:28
          facettt napisał:
          > Z samych wyzyn administracji GW (a zasiegnalem tam konsultacji) spiesze ci doni
          > esc, ze:
          >
          > Forum kobieta - nie jest dla kobiet, lecz O KOBIETACH i ich problemach
          > Forum mezczyzna - nie jest dla mezczyzn, a o mezczyznach i ich problemach.
          >
          > - mam to na ze strony GW na pismie.
          >
          > Per analogiam: Forum kochanki nie jest dla kochanek , a O KOCHANKACH i ich prob
          > lemach.
          Skoro tak twierdzisz to każdy może na tym forum udzielac podad kochankom i radzić w ich nieszczęsnych problemach. Nie rozumiem więc dlaczego mase ludzi zostało zablokowanych i nie może tu pisać. Chyba z nowym adminem cos nie tak. Może jakas zmiana?
          • facettt Tobie tesz brak wiedzy, dziewcze... :) 13.07.13, 16:59
            wiemwszytko napisał(a):

            > fa
            > Skoro tak twierdzisz to każdy może na tym forum udzielac podad kochankom i radz
            > ić w ich nieszczęsnych problemach.

            - no tak...

            Nie rozumiem więc dlaczego mase ludzi zostało zablokowanych i nie może tu pisać. Chyba z nowym adminem cos nie tak.

            - z adminem jest wszystko tak.
            lubi mnie smile
            i blokuje osoby ublizajace kochankom.
            • camelotte Ale bełkot 13.07.13, 23:25
              Ależ bełkoczesz. Tak naprawdę robisz za trollla postotnaganiacza, żeby coś się działo. I nawet ci wychodzi, o ile za sukces forum można uznać liczbę wątków i postów od czapy, z forum nie związanych. Zakładam jednak, że zdrowy na ciele i umyśle w miarę atrakcyjny facet zamiast piep…ć na forum robi to realu. Może zwyczajnie jesteś „posto wspomagaczem” zgodnie z założeniem, ze czym bardziej idiotyczny post tym więcej się dzieje. Tak, tak wiem jesteś na forum „mężczyzna”, „kobieta”, „kuchnia gruzińska” i „forum niemieckie” od epoki kamienia łupanego. I nie musisz produkować wątków na forach, bo jesteś wysokiej klasy programistą/neurochirurgiem/naukowcem/ tu wstawić/ (niepotrzebne skreślić). Oczywista oczywistość .
              Więc bełkocz trollu dalej… to musi być dla ciebie podniecające… O ile w ogóle jesteś facetem.
              Dawaj.
              • facettt Alesz babskiego bełkotu ciag dalszy 14.07.13, 00:12
                camelotte napisał(a):
                > Ależ bełkoczesz. Tak naprawdę robisz za trollla postotnaganiacza,

                - nie. - pisze tu dla wlasnej przyjemnosci smile

                żeby coś się działo.

                - g... mnie to obchodzi, co tu sie dzieje.

                I nawet ci wychodzi, o ile za sukces forum można uznać liczbę wątków i
                > postów od czapy, z forum nie związanych. Zakładam jednak, że zdrowy na ciele
                > i umyśle w miarę atrakcyjny facet zamiast piep…ć na forum robi to realu.

                - kazdy wiek ma swoje prawa.
                ostatnio prostata mi dokucza smile

                > Może zwyczajnie jesteś „posto wspomagaczem” zgodnie z założeniem,
                > ze czym bardziej idiotyczny post tym więcej się dzieje.

                > na forum „mężczyzna”, „kobieta”, „kuchnia gruzińska
                > i na” i „forum niemieckie” od epoki kamienia łupanego.

                - nie filozofuj. na foro gruzinskim nie bylem ani razu, a na niemieckim z moimi wierszami po niemiecku moze dwa razy (przed laty smile

                > Więc bełkocz trollu dalej… to musi być dla ciebie podniecające…

                nie jestem trollem, belkociku.
                a moje glowne foro to F. Swiat.
                jestem tam od DEKADY czolowym komentatorem.
                reszta to tylko zabawa smile))

                a raz buzi, zdjac majtki i Abmarsch smile
                • rach.ell Re: Alesz babskiego bełkotu ciag dalszy 14.07.13, 10:54
                  facettt napisał:

                  > - kazdy wiek ma swoje prawa.
                  > ostatnio prostata mi dokucza smile
                  >
                  >
                  powtorze jeszcze raz: POMIDORY, wiecej pomidorow zamiast koniakusmile
                  • facettt thanks for help. 14.07.13, 18:57
                    rach.ell napisała:
                    > powtorze jeszcze raz: POMIDORY, wiecej pomidorow zamiast koniakusmile

                    dzienki za rade.
                    jako czlowiek srodka i zwolennik harmonii...
                    cwicze ostro i jedno i drugie.
                    • rach.ell Re: thanks for help. 14.07.13, 19:10
                      facettt napisał:

                      > dzienki za rade.
                      > jako czlowiek srodka i zwolennik harmonii...
                      > cwicze ostro i jedno i drugie.

                      uwazaj jednak z tym srodkiem bo mozesz sie znalezc miedzy mlotem a kowadlem.
                      • facettt Re: thanks for help. 14.07.13, 23:34
                        rach.ell napisała:
                        > uwazaj jednak z tym srodkiem bo mozesz sie znalezc miedzy mlotem a kowadlem.


                        teksty.org/seweryn-krajewski,spiewka-o-smierci,tekst-piosenki
      • agus-ia76 Re: Taaaa 06.07.13, 08:56
        >Ale u licha to jest forum dla kochanek, a nie dla kolesi szukających przygód i potrzebujących >porad jak zrobic idiotę z siebie, z kochanki i z małżonki.
        >Fora Ci się pomerdały czy na forach dla facetów nie ma zainteresowania?

        piona! smile
    • scho.7 Re: Kilka porad: - jak bezpiecznie miec kochanki 14.11.14, 07:24
      nie czytałam wszystkiego, sporo tego. ale jakiś fałszywy mail by sie też przydał. najlepiej taki, na którego logujemy się tylko z pracy (żeby wykluczyć możliwość, że żona jednak odkryje istnienie adresu na stacjonarnym komputerze w domu). dzięki temu żona w ogóle nie wie, że taki mail istnieje, a kochanka może czasem napisać. ja jestem wkurzona na kochanka, że na cos takiego nie wpadł, i normalnie boję się z nim skontaktować, nie ma jak... to jak się mamy umawiać na seks?
    • j-k no doopa ten Twoj kochanek... 14.11.14, 16:20
      napisz mu SMS-a z telefonu zaufanego Twojego kolegi (ale nie kolezanki!) z prosba, by na ten telefon odpowiedzial i podal Ci adres jakiejs nowej skrzynki email z ktorej bedzie korzystal tylko
      w pracy, lub z kawiarenki internetowej - i juz masz z nim staly kontakt poza zasiegiem zony.
      • ninek04 Re: no doopa ten Twoj kochanek... 15.11.14, 18:45
        wszystko jest kwestią umowy między rzeczonymi kochankami.Umawiamy się,że łączy nas tylko seks,nie oczekujemy rozstań w naszych związkach, dzieci absolutnie wykluczone,kontaktujemy się np, tylko przez sms lub maile,nie dzwonimy, nie opowiadamy nikomu z otoczenia o nas i da się?-da się
        • scho.7 Re: no doopa ten Twoj kochanek... 29.11.14, 01:37
          dzięki za rady! u mnie się jednak pozmieniało w międzyczasie. teraz rozumiem, że kochanek na to nie wpadł, bo on po prostu nie chciał mieć takiego kontaktu. ma jakieś swoje zasady, że w romansach nie można się za bardzo angażować. teraz chce i nagle staje ba głowie, żebyśmy mogli nawet po prostu pogadać regularnie. dziś się nawet obruszył, bo na czacie nie odpowiadałam przez parę minut. ale to dlatego, że mu sie pozmieniało trochę w życiu i już nie ma takich oporów przed zaangazowaniem podobno...

          w każdym razie dla wszystkich normalnych kochanków - dodatkowy mail obowiązkowo!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka