Dodaj do ulubionych

Internetowe znajomosci

20.02.05, 19:54
Jak myslicie, czy internetowe znajomosci typu: znajomosc, przyjazn czy nawet
zwiazek maja jakis sens czy przyszlosc?
Tak sie tylko pytam, bo mam bardzo sympatycznego znajomego z dalekiej Anglii,
ktory jest moim przyjacielem, a od ponad 3 tygodni nawet chlopakiem... :)
Nigdy sie jeszcze nie widzielismy na zywo (ale prawdopodobnie sie zobaczymy w
marcu), ale wiem jak wyglada (ma kamerke), wiem jaki ma glos (dzwonil do mnie
na skype) i w ogole mi sie z nim super rozmawia, moge mu o wszystkim
powiedziec.... poza tym jest sympatyczny i slodki...
Tak wiec co o tym sadzicie? Czy takie znajomosci maja jakis sens?
Obserwuj wątek
    • soledad4 Re: Internetowe znajomosci 21.02.05, 01:21
      Nigdy nie widzieliscie sie na zywo, a jest Twoim chlopakiem? ; )

      Takie znajomosci maja sens, i ile dojdzie do spotkania na zywo i te spotkania
      beda dosyc czeste. Poznalam mojego meza przez internet i spotykalismy sie co
      najmniej raz w miesiacu, oprocz tego co jakis czas wyjezdzalismy razem na
      kilkudniowe urlopy, dzieki temu lepiej poznalismy sie.
      Nie ma sensu natomiast przedluzac takiej tylko internetowej znajomosci w
      nieskonczonosc, jesli Ty liczysz na cos wiecej. Facet moze po prostu dzwoni do
      Ciebie wtedy, gdy jego zona jest w pracy na nocnej zmianie...
      Na pewno potrzebna jest spora doza zdrowego rozsadku.
      • beautiful_joanna Re: Internetowe znajomosci 21.02.05, 07:51
        Nie nie nie, nie o to chodzi....
        To jest moj "internetowy chlopak"... ;)
        Ja nie licze na nic wiecej, ale jesli sie spotkamy, to moze i cos z tego
        wyniknie, kto wie... :P aczkolwiek jeslibysmy pozostali przy takiej
        internetowej jedynie znajomosci, to i tak bym byla zadowolona....:)
        I musze powiedziec ze niewazne jaki bym miala dolek, to zawsze jak z nim
        rozmawiam to mi sie humorek polepsza, ma na mnie taki dobry wplyw... no i ucze
        sie angielskiego na zywca :)
      • gabsiella szczesliwa i zakochana 25.09.05, 14:00
      • gabsiella jestesmy razem 25.09.05, 14:01
        mimo róznych opinii przeczytanych tutaj- jestesmy razem, kochamy sie i
        wiedziemy wspólne- szczesliwe zycie. niedługo wybieramy sie do jubilera po
        pierscionek... jednak mam szczescie.
    • minerwamcg Re: Internetowe znajomosci 22.02.05, 13:23
      W stosunku do internetowych znajomości nie można powiedzieć jednoznacznie: ma
      sens, nie ma sensu, skończy się dobrze, skończy się źle, będzie miło, będzie
      okropnie. Może się to skończyć jak u nas, związkiem w prostej linii
      zmierzającym do małżeństwa, a może rozczarowaniem, łzami, robieniem sobie
      niepotrzebnych nadziei. Wszystko zależy od tego kto siedzi po obu stronach
      łącza. Jeżeli dwoje dorosłych, odpowiedzialnych ludzi, których połaczyła
      wspólna pasja (bo jednak coś oprócz wzajemnej ochoty na siebie trzeba mieć), no
      to pół biedy. Ale jeżeli dwoje ludzi niedojrzałych, pełnych kompleksów, a
      jeszcze nie daj Boże naiwnych jak pijane biedronki we mgle – o Merlinie. Może
      być wszystko z tragedią włącznie.
    • a_weasley Nie szukajcie, a znajdziecie 22.02.05, 13:30
      Szukałem szczęścia przez Cafe Gazeta, wyszło z tego trochę fascynujących rozmów
      przez GG, a potem spotkań, z których nic nie wynikło.
      A teraz jestem z osobą poznaną przez net, ale nie w ramach szukania partnerki
      życiowej lub jakiejkolwiek innej. Udzielaliśmy się na forum dyskusyjnym, gdzie
      się rozmawiało na bardzo różne tematy. Z tego wynikła z czasem korespondencja
      na priv. Z czasem stwierdzilismy, że warto by się spotkać w realu - nie w
      ramach jakichkolwiek poszukiwań, ot tak.
      I tak chyba lepiej. Jakoś naturalniej poznać człowieka, którego się nie
      obwąchuje jako potencjalnego partnera. I jakoś łatwiej zdecydować się na
      związek z kimś, o kim się już coś - nawet sporo - wie.
    • xapur To się okaże jak go spotkasz. 22.02.05, 13:32
      W necie każdy może być inny.
    • oxygen100 Re: Internetowe znajomosci 22.02.05, 13:38
      zalezy czy sie szuka meza czy kochanka:I gdzie w czasoprzestrzeni umiejscawia
      sie te przyszlosc bo jesli rano to why not?? :DDD
      A tak powaznie jedna znajoma wlasnei niedlugo wychodzi za maz za Anglika
      ktorego tez tak poznala
      • paris81 Re: Internetowe znajomosci 23.02.05, 15:15
        Macie rację! Wiele zależy od tego kto jest po drugiej stronie...
        ja poznałam na gg fajnego chłopaka- mieszka w Anglii. On ma dziewczynę, ja jestem zaręczona. Rozmawiamy ze soba jak przyjaciele- mogę mu się wyżalić, radzimy sobie wzajemnie. Jest fajnie:)
        • ritta76 Re: Internetowe znajomosci 19.05.06, 12:24
          Ja nie chciałabym by mój narzeczony miał przyjaciółke w necie której by się
          żalił i radził......od tego jestem ja....
    • beautiful_joanna Re: Internetowe znajomosci 26.02.05, 20:58
      Heheh, wyszla za maz powiadasz.....
      Fajnie....
      Ja az tak powaznie to nie mysle o tym moim "chlopaku internetowym",
      przynajmniej narazie, dopoki sie nie poznamy w realu (moze do mnie przyjedzie w
      marcu ^^). Wtedy, jesli sie okaze, ze nadal jest tak fajnie, to kto wie :)
      A poznalam go kiedy jeszcze bylam w poprzednim zwiazku, wiec nie patrzylam na
      niego jak na potencjalnego "chlopaka", zreszta, cos takiego wydawalo mi sie
      nierealne... i sie zakumplowalismy, potem zaprzyjaznilismy... i musze
      powiedziec, ze uwielbiam z nim wrecz rozmawiac... o wszystkim :) choc
      pochodzimy z roznych jednak kultur, to mamy wiele wspolnego... Nawet sie nie
      spodziewalam ze az tyle, gdy sie poznalismy...
      W kazdym razie, jednego jestem pewna: chcialabym go zobaczyc na wlasne oczy.....
    • askoska Re: Internetowe znajomosci 28.02.05, 17:12
      internetowe znajomości nie sa złe, pod warunkiem że trafisz na kogoś
      normalnego.....

      ja jakiś czas temu poznałam przez neta wspaniałego chłopaka z irlandii, ale
      wiem, że może nie do końca jest taki wspaniały... wiesz, przed kam można
      troszeczkę poudawać....

      mój znajomy pozostanie tylko znajomym, a ja skoncentruję się na tych którzy
      otaczają mnie w realu....
      i tobie tez to polecam
      • beautiful_joanna Re: Internetowe znajomosci 28.02.05, 17:58
        Wlasciwie to masz racje :)
        W koncu to do konca nie wiadomo, kim jest ta druga osoba, dopoki sie jej nie
        spotka na zywo... ;)
        A co do tych normalnych osob, to wlasnie, tu tkwi problem, ze wiele sie spotyka
        takich "nie do konca normalnych", nawet jesli sie na poczatku wydaja OK... :(
    • beautiful_joanna Re: Internetowe znajomosci 04.03.05, 12:02
      Tak najbardziej to interesuje mnie, czy mozna sie zakochac przez internet?? Nie
      mowie tutaj wcale, ze ja sie zakochalam.... chociaz juz sama nie wiem czasem :P
      Aczkolwiek co wy myslicie na ten temat?? Przeciez zeby sie zakochac w kims nie
      trzeba go znac.... bo zakochanie to wszakze preludium do milosci....
      Tak wiec, co wy myslicie o tym, czy mozna sie zakochac przez internet czy nie??
    • kaja007 Re: Internetowe znajomosci -pewnie 04.03.05, 14:05
      mojego meza poznalam na czacie, po 2 tygodniach znajomosci zamieszkalimy razem,
      a po 3 miesiacach robilismy dzidziusia!!!
    • arleta.kamilek Re: Internetowe znajomosci 04.03.05, 14:06
      Ja poznałam mojego meża na czacie. Jestesmy udanym małżeństwem, mamy 6,5
      miesiecznego synka. Wiec czasem się udaje...
      • beautiful_joanna Re: Internetowe znajomosci 04.03.05, 18:08
        Bardzo sie ciesze ze Wam sie udalo, ale mi chodzi o cos innego, my sie znamy
        juz ponad 3 miesiace, i bardzo go lubie (powiedzmy, ze lubie....;) ).... mi
        chodzi o to czy mozna sie zakochac tylko przez internet, nie majac jeszcze
        zadnego bezposredniego kontaktu.... bo tak sie zastanawiam czasem, co ja
        czuje... i nie wiem, czy jak czuje cos wiecej niz lubienie, to to jest w ogole
        mozliwe, czy mi sie tylko wydaje.... a jesli nie, to czy to jest "normalne"....
        • agnieszkaa3 Re: Internetowe znajomosci 05.03.05, 10:43
          Ja miałam podobną sytuację. Uczyłam się języka obcego, chciałam porozmawiać w
          tym języku na chacie i poznałam faceta, z którym utrzymuję kontakt prawie 1,5
          roku. Spotkaliśmy się. Przed tym spotkaniem myślę, że odczuwałam to samo co ty.
          To znaczy nie byłam pewna, czy się zakochałam, czy go lubię. Wiem jedno, byłam
          zauroczona i czasami myślałam o rozstaniu z moim chłopakiem, z którym jestem
          już bardzo długo. Ale teraz wszystko się poukładało (taką mam nadzieję) i
          jesteśmy przyjaciółmi. Bardzo go lubię. Myślę, że można się zakochać przez
          internet i to jest zupełnie naturalne. Jeśli spotkają się osoby, które
          poszukują bratniej duszy, mogą stworzyć wspaniały związek. Ale musicie się
          spotkać, ponieważ teraz nie znacie się dokładnie, wiecie o sobie tylko to co
          druga osoba chce powiedzieć. Myślę, że w pewien sposób idealizujecie siebie
          nawzajem. Lubisz osobę lub zakochałaś się w osobie, o której prawie nic nie
          wiesz. Nie wiesz nawet prozaicznych rzeczy, typu: "jak się uśmiecha?", "jak się
          złości?" itp. Życzę powodzenia!!!!
          • beautiful_joanna Re: Internetowe znajomosci 06.03.05, 15:13
            wiem jak sie usmiecha, bo widzialam dzieki jego kamerce...
            wiem jak sie smieje, bo czasem "dzwoni" do mnie przez skype'a....
            nie wiem jeszcze wielu rzeczy, ale mam nadzieje, ze bedzie mi dane... rowniez
            na zywca :)
            Poznalam wielu facetow przez net, ale tylko z tym jednym utrzymal mi sie
            kontakt... tak jakos :)
    • kattty Re: Internetowe znajomosci 04.03.05, 18:21
      zauroczenie?:)tak sie to nazywa:)
      • natalya20 Re: Internetowe znajomosci 05.03.05, 13:23
        moja kolezanka poznaju chlopakow tylko przez neta czasami to az wkurzajace bo
        jak dochodzi do blizszej znajomosci po paru miesiacach rzeczywistosc wygladala
        troche inaczej niz podczas rozmow, z akazdym razem byla zakochana po uszy i
        swiecie przekonana ze to ren jedyny, ale to juz chyba jakis rodzaj uzaleznienia
        internetowego jezeli zwiazku na sile szuka sie w necie, oczywiscie jest wiele
        przypadkow kiedy rozmawiamy zkims pozniej przeradza sie to w wielka milosc i
        trwaly zwiazek czytalam ostatnio w gazecie ze iwona guzowska tak wlanie poznala
        swojego meza, na poczatku nie musiala sie ujawniac kim jest co robi wiec bylo
        jej duzo latwiej
    • magzak Re: Internetowe znajomosci 05.03.05, 13:39
      zakochac sie można, tylko że zderzenie z rzeczywistoscia bywa czasem nieprzyjemne
    • chiara76 Re: Internetowe znajomosci 05.03.05, 13:42
      mają sens , jeśli oprócz pisania będzie jednak widywanie się. Znam 3 osoby,
      które wyszły za mąż po poznaniu kogoś w sieci, ale w miarę szybko doprowadziły
      do pierwszego spotkania. Życzę powodzenia.
      • beautiful_joanna Re: Internetowe znajomosci 05.03.05, 21:36
        Szybkie spotkanie w zasadzie nie wchodzilo nigdy w rachube, bo przeciez dalego
        od siebie mieszkamy...
        Aczkolwiek, zdaje sobie sprawe z tego ze dopiero po spotkaniu twarza w twarz
        moge te druga osobe poznac.... mimo tego, ze moge ogladac go w kamerce czy
        rozmawiac przez skype'a, no i oczywiscie klikanie.... to jednak nie jest
        kontakt tak do konca bezposredni.... :)
        Jak sie spotkamy, to sie okaze, czy w gre moze jednak wchodzic cos wiecej niz
        przyjazn... :)
    • girl_named_mad Re: Internetowe znajomosci 05.03.05, 21:32
      ja wierzę w takie internetowe znajmości. nie szukałam, a spotkałam, dość nie
      dawno, ale jest. z 2 tygodnie się spotykamy :) głos ma cudowny, choć już po
      pierwszych sprzeczkach jesteśmy (eh, mój cholernyczny temperament). mam
      nadzieję, że będzie ok, przynajmniej to jedno spotkanie ! co będzie potem,
      zobaczymy, ale nie chcę się rozczarować ... on też nie chce ...
    • marti_ka82 Re: Internetowe znajomosci 06.03.05, 10:57
      internetowe znajomości mają szansę, wiem coś o tym... hmm w marcu zeszłego roku
      poznałam na czacie chłopaka z bawarii, dokładnie to jest polakiem ale tam
      mieszka, zaczeliśmy ze sobą pisać, otwieraliśmy się przed sobą bo wiadomo, że
      ufać łatwiej osobie obcej której nie musimy nigdy poznać, i tak pisaliśmy i
      pisaliśmy, łukasz chciał mnie poznać i tak 3 miesiące pózniej przyjechał do
      polski( ja w tym czasie byłam z innym ale to już inna historia ;) ) i sie
      zaczeło, przyjazdy do polski , spotkania... jak znalazłam sie w szpitalu,
      rzucił wszystko i przyjechał do mnie na OIOM... i tak jakos sie zaczeło...
      teraz od grudnia jest w Polsce... w czerwcu bierzemy ślub... ktoś pomyśli
      wariatka zna go pół roku i już wychodzi za mąż... ale ja naprawdę tego chce
      poznaliśmy się ... wiemy czego chcemy i każdy z nas ma ochote i siłe walczyć o
      drugiego... i zmienić złe nawyki... pozbyć się ich... poprostu zgrać...
      • ginger04 Re: Internetowe znajomosci 06.03.05, 14:23
        marti_ka82 napisała:

        > internetowe znajomości mają szansę, wiem coś o tym... hmm w marcu zeszłego roku
        >
        > poznałam na czacie chłopaka z bawarii, dokładnie to jest polakiem ale tam
        > mieszka, zaczeliśmy ze sobą pisać, otwieraliśmy się przed sobą bo wiadomo, że
        > ufać łatwiej osobie obcej której nie musimy nigdy poznać, i tak pisaliśmy i
        > pisaliśmy, łukasz chciał mnie poznać i tak 3 miesiące pózniej przyjechał do
        > polski( ja w tym czasie byłam z innym ale to już inna historia ;) ) i sie
        > zaczeło, przyjazdy do polski , spotkania... jak znalazłam sie w szpitalu,
        > rzucił wszystko i przyjechał do mnie na OIOM... i tak jakos sie zaczeło...
        > teraz od grudnia jest w Polsce... w czerwcu bierzemy ślub... ktoś pomyśli
        > wariatka zna go pół roku i już wychodzi za mąż... ale ja naprawdę tego chce
        > poznaliśmy się ... wiemy czego chcemy i każdy z nas ma ochote i siłe walczyć o
        > drugiego... i zmienić złe nawyki... pozbyć się ich... poprostu zgrać...

        Taaa. Ja tez tak zaczelam... Podpuszczalam go troche zeby sie dowiedzeic jak
        faceci mysla i potem zaczelismy szczerze gadac. Oczywiscie zakaldalam na
        poczatku ze go i tak w zyciu nie spotkam, ale terz gadamy cale noce... I bardzo
        cuesto o nim mysle (mysle ze troche za czesto)
        Niestety on mieszka daleko ode mnie... Nie wiem co z tego wyjdzie,trzymajcie kciuki!
    • beautiful_joanna Re: Internetowe znajomosci 06.03.05, 12:22
      Tak, to prawda, czasem lepiej sie wygadac przed kims obcym, kogo sie pewnie
      nigdy w zyciu nie spotka w realu.... a przynajmniej nam sie tak wydaje ;)
      • marti_ka82 Re: Internetowe znajomosci 06.03.05, 13:50
        kto wie moze sie poznacie i bedziecie razem...czasami los zaskakuje...i
        znajdujemy ta druga połówkę gdzieś daleko...
        • beautiful_joanna Re: Internetowe znajomosci 06.03.05, 19:15
          A kto wie, kto wie.... :)
          Pozyjemy, zobaczymy....
          Jakby co, to dam znac :)
          • heterkaa Re: Internetowe znajomosci 07.03.05, 09:47
            A czy ma on na imie Dawid?
            • beautiful_joanna Re: Internetowe znajomosci 07.03.05, 14:25
              Nie, nie ma na imie Dawid, ani David....
              :)
            • beautiful_joanna Re: Internetowe znajomosci 07.03.05, 18:15
              I czemu pytasz?
              Jakis "oszust matrymonialny"?........
    • kot.bestia Re: Internetowe znajomosci 06.03.05, 19:36
      3 września wychodzę za mąż za chłopaka poznanego w sieci. Tam się poznaliśmy a
      nasza miłość trwa już prawie 3 lata
    • landrynka107 Re: Internetowe znajomosci 08.03.05, 22:43
      a ja jestem szczesliwa poznalam chlopaka w sieci i jestem juz z nnim prawie 10
      miesiecy mocno sie kochamy a nasza milosc kwitnie:D uwazam ze takie znajomosci
      w niektorych przypadkach maja sens jesli wlasnie jak wyzej wspomniano dojdzie
      do spotkania bvbo tylko wtedy mozna naprawde poznac czlowieka:)a internet dla
      nas teraz sluzy tylko do tego zeby sie umowic na spotkanko:D chociaz od tego sa
      telefony:P
    • dzenifer Re: Internetowe znajomosci 09.03.05, 12:50
      ile masz lat?
    • monikaklika Re: Internetowe znajomosci 09.03.05, 22:12
      chyba ma to sens, bo w przyszlym miesiacu obchodzimy 3 rocznice slubu :-).
      Poznalismy sie przez net wlasnie - on byl w Niemczech, ja w Warszawie... byla
      koncowka czerwca... we wrzesniu spotkalismy sie pierwszy raz i na drugi dzien
      przyjelam jego oswiadczyny, po tygodniu wrocilam do Wwy i zaraz po Bozym
      Narodzeniu bylam z moim dobytkiem u niego. A slub odbyl sie w kwietniu, bo nie
      dalo sie szybciej zalatwic formalnosci i terminu. Ogolnie jest nam dobrze,
      poltoraroczna coreczka zdrowo sie chowa. My, jak chyba wszystkie malzenstwa,
      mamy swoje lepsze i gorsze dni, ale najwazniejsze, ze caly czas nam na nas
      zalezy, kochamy sie i planujemy kolejnego szkraba....no to ma sens, prawda?
      Pozdrawiam!
      • beautiful_joanna Re: Internetowe znajomosci 10.03.05, 16:04
        NO to gratulacje....
        Ciekawe czy mi tez sie ulozy tak wspaniale jak Wam wszystkim....
        W kazdym razie narazie jestem dobrej mysli :)
        Zobaczymy jak to bedzie..... :)
        • monikaklika Re: Internetowe znajomosci 10.03.05, 21:45
          joasiu, z calego serca Ci tego zycze...a przy okazji dodam, ze szczesciu czasem
          trzeba pomoc... czasem troche zaryzykowac i zdac sie na glos serca (i rozsadku,
          jakby nie patrzec:)).
          Cieplo pozdrawiam!
          • marti_ka82 Re: Internetowe znajomosci 11.03.05, 10:36
            monikaklika napisała:

            > joasiu, z calego serca Ci tego zycze...a przy okazji dodam, ze szczesciu
            czasem
            >
            > trzeba pomoc... czasem troche zaryzykowac i zdac sie na glos serca (i
            rozsadku,
            >
            wlasnie tak jak mowi monika czasem trzeba zaryzykowac, ja tak jak ona
            zaryzykowalam i poznalam kogos tez mieszkajacego w niemczech, :) i juz niedlugo
            bo w czerwcu slub, a powiem tyle ze znamy sie osobiscie od maja, byly wspolne
            wakacje, wyjazdy... a dzieki internetowi poznalismy sie lepiej niz nie jedna
            para z dlugim starzem, pewnie dlatego ze otwarlismy sie przed soba, myslac ze
            pewnie i tak sie nie spotkamy... a jednak :) trzymam kciuki
            • beautiful_joanna Re: Internetowe znajomosci 12.03.05, 12:04
              Hmmm....
              Co do otwierania sie przed kims, to on jest osoba, przed ktora moge sie
              otworzyc najbardziej....
              Co do ryzyka.... fakt, czasem takie podjac warto. Nigdy nic nie wiadomo...
              Takze w moim przypadku. Nie chce byc przesadna optymistka, jak narazie, bo
              jednak ogolnie jestem racjonalistka twardo stapajaca po ziemi, ale chyba fajnie
              by nim bylo razem..... :)
    • gabsiella net zmienil moje zycie 12.03.05, 14:52
      mam 23 lata, od roku sama wychowywałam córeczkę...poznałam faceta by net...
      tez zastanawiałam się czy jest sens, czy nie jestem rąbnieta idiotka. a teraz:
      jesteśmy razem rok, za dwa miesiące będziemy już mieszkac razem...z naszą
      córeczką(on jest zakochany w mojej kochanej Zuzce)i dlatego nazywamy ją naszą.
      planujemy slub... więc to chyba nie jest bez sensu- tylko zalezy na kogo sie
      trafi
      • marti_ka82 Re: net zmienil moje zycie 12.03.05, 18:29
        poprostu nic dodac nic ujac... net to w dzisiejszych czasach poprostu zastepcza
        forma wyjść na tzn podryw... i jak widac sprawdza się ,najpierw poznajesz kogos
        z charakteru, podejscia do zycia, z tej waznej strony, a dopiero pozniej go
        widzisz... to tez ma odbicie w zwiazku... wszkaze uroda przemija, a dusza
        pozostaje ta sama...
    • kamula Re: Internetowe znajomosci 13.03.05, 14:15
      Jestem w zwiazku juz 5 rok!~Poznalam fantastycznego faceta na internecie!
      Poczatkowo nic obiecujacego a okazalo sie ze czekalismy na siebie cale zycie:)
      Od 3 miesiecy jestesmy malzenstwem,dla pocieszenia innych zmarwionych z pewna
      roznica wieku;)Przetrwanie zwiazku zalezy tylko od ludzi a nie od okolicznosci
      poznania,roznicy wyksztalcenia czy ich wieku:))
      • beautiful_joanna Re: Internetowe znajomosci 13.03.05, 16:19
        Tez uwazam ze najwazniejsza jest osobowosc dwojga ludzi, nie ich wyglad,
        pochodzenie, wyksztalcenie.... wazne jest czy te dwie osoby sie dogaduja, czy
        sie rozumieja... a wg mnie wlasnie dzieki poznaniu przez net to te "wazne"
        czynniki poznaje sie pierwsze (jesli obie strony sa szczere!) te "mniej wazne"
        schodza na plan dalszy, potem sie je poznaje....
        Zycze raz jeszcze powodzenia wszystkim parom poznanym przez net i mam nadzieje,
        ze w moim przypadku bedzie rownie ciekawie i optymistycznie! :)
    • lucy_liu Re: Internetowe znajomosci 14.03.05, 15:42
      On jest Polakiem czy Anglikiem?
      • beautiful_joanna Re: Internetowe znajomosci 14.03.05, 16:52
        Anglikiem :)
        • ba.sia Re: Internetowe znajomosci 14.03.05, 21:40
          ja w internecie spotkalam mojego obecnego meza, wiec niektore takie znajomosci
          maja sens jak najbardziej :)
          • marti_ka82 Re: Internetowe znajomosci 14.03.05, 22:50
            no no no ile małzeństw, albo jeszcze par... poprzez internet sie stowrzylo ;)
            czy tlyko ja mam zludzenie, iż teraz z braku czasu, to jest źródło... nowych
            czasem bardzo pieknych, trwałych i bogatych znajomosci :)
            • minerwamcg Re: Internetowe znajomosci 14.03.05, 23:03
              Brak czasu swoją drogą, a po drugie odległość przestała być problemem. W realu
              mojego najmilszego mogłabym spotkać jedynie jakimś bardzo wielkim cudem - mam
              wrażenie, że do niego Szef musiałby się osobiście mocno wychylić z nieba. Bo co
              mnie było do jakiegoś gościa z Warszawy, byłego harcerza i miłośnika szant? Ani
              w Warszawie nie mieszkam, ani w harcerstwie nie byłam, szantę znałam jedną -
              "Morskie opowieści", a i to z telewizji. A tymczasem spotkaliśmy się na forum
              literackim. okazało się, że mamy kompatybilne lektury, piosenki, wspomnienia...
              I teraz co? Dzięki człowiekowi poznanemu w necie przeprowadzam się do Warszawy,
              na weselu będę miała furę byłych harcerzy a do tego mogę robić za specjalistkę
              od szant.
              • beautiful_joanna Re: Internetowe znajomosci 15.03.05, 17:10
                Tak, odleglosc przestala byc problemem, przemieszczanie sie (po Europie)
                takze... Swiat jest teraz globalna wioska....
                Internet moze zblizyc ludzi z roznych stron swiata... oprocz wyzej
                wspomnianego "internetowego chlopaka" poznalam w ten sposob mnostwo ludzi z
                calej Polski, ktorych w normalny sposob bym nie poznala :)
    • agulka28 Re: Internetowe znajomosci 16.03.05, 10:34
      Poznałam chłopaka przez internet (na gg!!!) 2 lata temu. Najpierw był moim
      kolegą, poźniej przyjacielem, po 5 miesiącach wirtualnych spotkań, nadszedł
      czas na spotkanie "w realu". Został moim chłopakiem. Zakochaliśmy się w
      sobie :) Teraz jest moim narzeczonym a za dwa tygodnie będzie mężem. Myślę, że
      warto poznawać ludzi przez internet. Można spotkać miłość wsojego życia :)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka