malinowa_plamka
22.07.13, 18:45
Cześć, jestem tu nowa... nigdy nie korzystałam z tego typu serwisów, ale już nie daję rady... Jestem kochanką od 4 lat- a właściwie może powinnam napisać byłam... Kocham go, nie da się ukryć, przestałam oszukiwać już samą siebie. Ale nie daję rady. Nie wyobrażam sobie życia bez niego, każda chwila z nim warta jest wszystkiego, co mam... ale zwyczajnie nie mam siły. Dzisiaj pojechał na wczasy z rodziną- siedzę i ryczę. Wiem, pewnie powiecie, że jestem śmieszna, żałosna, głupia... pewnie tak jest. Ale powiedzcie mi z doświadczenia- czy takie historie chociaż czasami kończą się dobrze dla "tej trzeciej"? pozdrawiam...