Dodaj do ulubionych

zły człowiek

12.05.16, 19:54
Czy koleś, który od trzech lat zdradza żonę, ale bardzo dba o to, żeby nie działa jej się krzywda jest ZŁYM CZŁOWIEKIEM? ;>
Obserwuj wątek
    • donmarek Re: zły człowiek 13.05.16, 08:38
      Dobry gospodarz zawsze bardzo dba o swój dobytek. Na przykład, hodowca świń podaje im do jedzenia najlepsze pasze, zatrudnia weterynarza, dba o ich warunki bytowe, etc, etc. A jednocześnie wie, że jego świnie zostaną pozbawione życia, zabite, dla jego zysku. Czy ów gospodarz też jest złym człowiekiem?
      • czujny_jak_pies_podwojny Re: zły człowiek 13.05.16, 19:57
        hm, chyba nie.
        Ale gdyby robił to ludziom, to chyba tak.
        Jej chyba nie ma zamiaru pozbawić życia.
        Kwestia nadal nierozstrzygnięta ;>
        • 3-mamuska Re: zły człowiek 14.05.16, 02:37
          Tak jest złym człowiekiem.
          Uważam ze takie oszukiwanie drugiej osoby przez dłuższy czas jest mega świństwem.
          Zycie wspolne staje sie fikcja, zmieniają sie emocje w zwiazku.
          A najgorsze jak sie człowiek dowie po dłuższym czasie.
          Masakra.
          • agus-ia76 Re: zły człowiek 14.05.16, 07:54
            Taaa
          • donmarek Re: zły człowiek 14.05.16, 08:26
            Nie jestem tego tak do końca pewien. I znowu nasze normy cywilizacyjne.
            Dlaczego się w ogóle zdradza? Tutaj jest początek wszystkiego !!!
            Tak nas Natura stworzyła. Zawsze czegoś szukamy. Coś chcemy zdobyć, posiąść. Zdrada ... czegoś nie mam, więc szukam. A jeżeli znajdę, biorę to. I chcąc czy nie, tego nie zmienimy. Jak świat - czyli nasza cywilizacja - światem, zdrada była, jest i będzie! Przecież są cywilizacje, religie etc, gdzie nie ma pojęcia zdrady w takiej postaci, o jakiej tutaj mówimy, czyli zdobywania obcych vagin czy penisów, mając już jedno z nich poślubione. Życie jest tylko jednio i zbyt krótkie, by DOBROWOLNIE rezygnować z największej przyjemności. wink Czyli - w moim przypadku - nowej właścicielki vaginy. wink
            ps
            a dlaczego osoba zdradzającą zawsze musi być mężczyzna? Miłe Panie, do dzieła !!! wink
            • 3-mamuska Re: zły człowiek 15.05.16, 16:56
              A ty jestes psem czy koniem czy bykiem ,ze nie umiesz emocji utrzymać na wodzy?
              Nie tylko emocji, chcesz to bierzesz, tak zachowuje sie dziecko które jeszcze jest małe i głupiutkie.
              Dobrowolnie wziąłeś ślub i ślubowales uczciwość małżeństwa ,a zdrada to kłamstwa.
              Pomijając sex, to okłamujemy ślubna na temat czasu i pieniędzy które mógłbyś zainwestować w rodzinie a tracisz pokryjemu poza.
              Zamiat spędzić czas ze soja żona czy dzieckiem okłamujesz.

              Nie twierdze ze zycie jest czarno-białe , ale uważam ze jeśli kto ma dobre małżeństwo i zdradza dla sportu, to jest mega świnia.
              Bo ryzykuje "zycie" stabilizację dla chwili emocji.
              A przeciez hobby mozna miec takie, które dostarczy adrenaliny.
              • donmarek Re: zły człowiek 16.05.16, 08:31
                Nie zdarzyło Ci się nigdy złamać danego słowa?
                Pierwsza podniesiesz i rzucisz kamień we mnie?
                Nigdy w życiu nie zdarzyło Ci się dokonać błędnego wyboru, pomylić się?
                Poza tym, że mam ,może, bardziej rozwinięty umysł, nie widzę znaczących różnic pomiędzy mną a koniem etc.
                ps
                a jaka jest różnica miedzy człowiekiem a owym psem, bykiem czy koniem, poza ustanowionymi "normami" przez naszą cywilizację, czyli cywilizację człowieka? To Matka Natura tak nas stworzyła. Jesteśmy sobie równi. Jedynie inaczej rozwinięty nasz umysł, tak nas postawił pośród innych mieszkańców tej planety. I to sami daliśmy sobie to prawo, do rozporządzania życiem innych ŻYWYCH!
                No i co do emocji - gdybym był zimnym pozbawionym ich osobnikiem, nie cieszyłbym się z bycia ojcem, dziadkiem etc.
                ps2
                No, jednak kochanki to nie moje hobby. Po prostu coś czuję, ona odwzajemnia i ... jest jak jest. A hobby mam inne. I to kilka.I tam rzeczywiście topię trochę pieniędzy wink
              • facettt a po hollere mieszasz tu emocje. 16.05.16, 18:22
                czlek zajmujesie innymi kobietami, gdyz chce poznawac inne kobiety.
                a jedna zona - to nie pepek swiata- to owszem wazna funkcja - matka dzieciom.

                a poznawanie innych kobiet nie jest zdradzaniem dla sportu, ani sukcesow
                - jest po prostu poznawaniem Swiata.

                a na tym Swiecie nie ma dla mezczyzny nic ciekawszego niz KOBIETA

        • donmarek Re: zły człowiek 14.05.16, 08:13
          A czym się różni człowiek od świni? Poza ustalonymi przez naszą, LUDZKĄ, cywilizację normami? Nawet serce świńskie można wszczepić człowiekowi !!!
          • 3-mamuska Re: zły człowiek 15.05.16, 16:58
            Czym? Skończyłeś szkole to chyba wiesz i tłumaczyć ci nie musze.
            Skoro chcesz sie stawiać na różni ze świnia, to sie stawiaj ,ale widząc twoje zachowe i nie umiejetność powstrzymania emocji, to chyba racja jestes na tym samym poziomie co
            Świnia, nie ubliżając świni.
            • donmarek Re: zły człowiek 16.05.16, 08:33
              Miło mi. I aby było nadal miło, nie będę tego rozwijał.
              Pozdrawiam.
    • facettt nie podejmuje sie tego ocenic... 15.05.16, 08:26
      czujny_jak_pies_podwojny napisała:
      > Czy ktoś, który od trzech lat zdradza żonę, ale bardzo dba o to,
      żeby nie działa jej się krzywda jest ZŁYM CZŁOWIEKIEM? ;>


      nie podejmuje sie tego ocenic...
      - ale z pewnoscia jest dobrym gospodarzem.

      PS. tez tak czynie.
      • paralotniarka Re: nie podejmuje sie tego ocenic... 02.06.16, 11:30
        żonie i tak dzieje się krzywda, a jak dojdzie do niej informacja, żę mąż ją zdradza to już w ogóle będzie tragedia...
        • donmarek Re: nie podejmuje sie tego ocenic... 03.06.16, 08:06
          Skoro nic nie wie ... nic złego nie czuje. A jak się dowie, hmmm, znaczy to tylko, że jakiegoś niedorajdę ma za męża.
    • onann Re: zły człowiek 03.06.16, 15:14
      Czy jest zły to nie wiem, ale na pewno nie jest dobry
    • mariamagdalena76 Re: zły człowiek 05.06.16, 16:20
      Mam męża, mam kochanka, kochanek ma żonę. Kochanek jest moim kochankiem od 4 lat. Małżeństwo jego jest nieudane, chyba z winy obojga, ale...on ją kocha. Moje małżeństwo jest bardzo dobre. Stabilne, spokojne, bez większych problemów, mąż ma niesamowite poczucie humoru. Kocham męża, nigdy go nie zostawię, ale...to kochanek jest moją największą namiętnością. Ja jestem największą namiętnością kochanka. Jesteśmy dla siebie tym wszystkim kim nie są dla nas nasi partnerzy. Spotykamy się kilka razy w tygodniu, jemy razem obiady, chodzimy do kina, na spacery, wyjeżdżamy na krótkie urlopy. Nigdy mój drugi związek nie odbił się na moim małżeństwie. Czy jestem zła? Tak. Ale tylko ja o tym wiem...
      • 3-mamuska Re: zły człowiek 05.06.16, 19:39
        A mozesz mi powiedzieć jakim cudem nie odbija sie to na rodzinie, skoro czas spędzony poświęcony rodzinie poświęcasz jemu?
        Urlop? To co jeździsz sama zostawiajac rodzine i co tez sie nie odbija?
        Pytam z ciekawości nie złośliwości.
        I myślisz ze maz nie wie? Kilka razy w tygodniu.
        A co ze stabilnym fajnym życiem jak sie wyda? Jest warte stracić wszystko?
        • roserot Re: zły człowiek 05.06.16, 20:27
          Smutne to, zdradzanie, to żarcie czekolady w ukryciu, do wyrzygania
        • mariamagdalena76 Re: zły człowiek 05.06.16, 22:51
          Spotykamy się najczęściej w czasie pracy, dwie - trzy godzinki (oboje możemy sobie na to pozwolić), nie dłużej niż do 17. Czasem w weekend.Żadna strata dla naszych rodzin. Powiedziałam "krótkie urlopy" - 3 dni, kilka razy w roku, nie za często. Mąż nie wie, jestem pewna. Nie wie tez jego żona. Nie wyda się. Nie mamy wspólnych znajomych, nic nas nie łączy. Rozmawiamy codziennie, nawet teraz (gg). Jest mi bliski, wie o mnie więcej niż ktokolwiek, bo...nie muszę udawać. Nie kocham go, ani on mnie. Bardzo uważamy.
          • 3-mamuska Re: zły człowiek 05.06.16, 23:54
            Wiesz 2/3 godzinki dziennie mogłabyś poświecić rodzinie.
            3 dni to tez zostawiasz dziecko/dzieci meza, a mogłabyś jechac gdzieś z mężem i zacieśniać więzy.
            Teraz rozmawiasz z nim na gg a co robi maz?
            Czyli jedno w jeden ekran drugie w drugi, i dziwić sie ze musisz miec kochanka.
            Jeszcze bym zrozumiała gdybys sie zakochała.
            Wspólny j znajomych miec nie muśnięcie, wydarzy ze spotka cie kolega meza, i przy kolejnym piwku rozwiąże mu sie język na męskim spotkaniu.

            A z jakiego powodu przed mężem musisz udawać? I po co wzięłaś z nim ślub skoro musisz udawać kogoś kim nie jestes.

            Dla mnie niepojęte byc z mężem nie chcieć spędzać razem czasu.
            Moze dlatego ze ja wybrałam na meza człowieka który jest moim przyjacielem kochankiem i bratnia dusza.
            Nawet teraz po 20 latach wystarczy, ze spojrzy a juz mnie ciarki pomplecach przechodzą i oboje wiemy czego chce.

            Po prostu nie rozumiem tego.
            Jeszcze bym zrozumiała gdyby maz cie zdradził , oszukał, czy skrzywdził w inny sposób, ale z powodu dzieci kredytu spędzonych lat nie chciałbys rozwodu, i zeby wytrwać w "letnim" zwiazku z konieczności umilasz sobie czas.
            Ale tak? Zadziwiające jest to czym sie kierujesz.
            • donmarek Re: zły człowiek 06.06.16, 07:54
              Wszystkich przyciąć z jednej matrycy? Wszystkich w jednakowe mundurki ubrać?
              Jestem chyba nieco starszy, ponad 40 lat po ślubie, dziadek wnukom. Kilkanaście lat tylko żona. Potem kogoś spotkałem. Nie mam jednorazowych "skoków w bok". zawsze są to związki trwające kilka, kilkanaście miesięcy. A nawet kilkanaście lat. I zawsze tylko mężatki. Chodzi o seks. Ale nie tylko. Bliskość. Jest w tym coś, czego nie potrafię określić. Ale i nie potrafię się oprzeć kobiecie, do której coś "czuję". Co prawda, nie kilka razy w tygodniu, ale tez i taki był, tyle,że była to koleżanka z pracy, no i w pracy ... Czy jest jakaś taka natura "zdradzacza"? Nie wiem. Ale to nie tylko prawa natury. Ciągle czegoś poszukujemy, czegoś pragniemy. A seks, bliskość z drugim człowiekiem, zapach, dotyk.. Wiem, ze jestem "łobuzem", ale ... takim już pozostanę.
              ps
              a dzięki temu, ileż to kobiet czuło moje dla nich uwielbienie. wink
              • 3-mamuska Re: zły człowiek 06.06.16, 12:13
                Ależ czy ja twierdze ze trzeba robic tak jak ja?
                Uważam ze kobieta usiłuje wcisnąć kit , gdyż 2/3 godziny dziennie poświęca obcemu człowiekowi ,wiec niech nie pisze ze rodzina na tym nie cierpi.
                Wyjazdy 5-10 razy w roku to od 15-30 dni w roku kiedy jej nie ma fizycznie w domu.
                Dlaczego przy mężu nie moze czuć sie swobodnie? Co musi udawać? Tylko to ze jest wierna.
                Chodzi mi o to ze ona zreszta nie tylko ona, wkład wysiłek i czas w cos co zabiera go rodzinie, a z czego miec nie bedzie , i nic z tego nie otrzyma.
                Bo co ty masz ze swoich kilkunastu kobiet? Wspomnienia, tylko i wyłącznie, a gdybys poświecił ten czas dla jednej kobiety z która mógłbyś wypic piwo, pójść na mecz ,w góry, wyjsc do klubu. Wykapać sie w wannie. Bzykać sie w ogrodzie o wschodzie słońca?
                I wiele wiele innych, to moze zamiast kilkunastu kobiet miałbyś ta taka najbliższa.

                Dla mnie wyjście za maz za człowieka który mi nieodpowiada seksualnie, albo w inny sposób to głupota, to proszenie sie o kłopoty.
                No chyba ze na meza szukało sie tylko ojca dla dzieci i bankomatu.

                Musze tez powiedzieć za po histori mojej znajomej, i po czytaniu forum ( bo lubie czytać wasze historie) troche moje poglądy sie zmieniły.
                Bo zycie bywa rożne, nie jest czarno-białe.
                Teraz mysle i wiem ze gdyby maz mnie zdradził, to nie wiem czy bym od niego odeszła, ale nie musiałbym byc wobec niego lojalna, czyli mogłabym robic to samo co on.
                Nie chce osadzać zdradzających juz tak łatwo jak
                Kiedys .
                Ale...
                Wiem tez jedno ze runął by moj cały świt , i dlatego wiem ze osoba , ktora zdradza robi ukochanej osobie wielka krzywdę. Nie jest wazne je czy sie wyda czy nie.
                Wystarczy ze zamiat starać sie i dbać o małżeństwo ta energię pakuje sie w inna osobę.
                • mariamagdalena76 Re: zły człowiek 06.06.16, 12:33
                  Szanowna Pani. Ma Pani zdecydowane skłonności do nadinterpretacji. Dopisuje Pani słowa, których ja nie powiedziałam, i tak: nie 2/3 godziny dziennie, a kilka razy w tygodniu (nie codziennie)do 17, 2-3 godz - w czasie pracy. Co oznacza, ze gdybym nie była z Nim, byłabym w pracy, a i w tym czasie nasi małżonkowie pracują. Gdzie więc kradnę ten czas najbliższym? Poza tym sama napisała Pani sobie, ze wyjeżdżam 5 - 10 razy w roku, to nie moje słowa, ale rzeczywiście, przeliczyłam i wyszło mi, że w roku 2015 byłam z Nim 12 dni na romantycznych "wypadach". Dużo? Być może, zależy kto jak na to patrzy, ale biorąc pod uwagę, że rok ma 365 dni... Usilnie próbuje Pani udowadniać jak to źle jest w moim małżeństwie i jak okradam męża z wszystkiego co się mu należy. Zapewniam - mój mąż jest szczęśliwym człowiekiem, a ja kochającą żoną. I bardzo się Pani myli, co do tego, że wkładam ogromny wysiłek w coś z czego mieć nic nie będę. Otóż mam i będę mieć: teraz zwykle ludzkie poczucie szczęścia, radości, całej masy szalejących endorfin, a kiedyś- wspomnienia. Pisze Pani, że wie, że życie nie jest czarno białe. Mam wrażenie, że TYLKO Pani pisze, ale nie ma pojęcia o czym...Niezbadane są ludzkie serca i głowy Droga Pani. Pozdrawiam bardzo gorąco.
            • karrioka Re: zły człowiek 13.09.16, 08:35
              "Wiesz 2/3 godzinki dziennie mogłabyś poświecić rodzinie.
              3 dni to tez zostawiasz dziecko/dzieci meza, a mogłabyś jechac gdzieś z mężem i zacieśniać więzy."

              Mamuśka, ale może ona wie co robi? Zna siebie, zna męża, zna swoje dzieci. Ilość (rownież czasu) nie przechodzi nigdy w jakość, natomiast takie hermetyczne bycie wyłącznie ze sobą, wiszenie na sobie może być totalnie niszczące dla relacji.
              A człowiek który ma jakąś pasję, energię, nawet jeśli do innego człowieka, to wnosi tę pasję do relacji, do rodziny.
              Jeżeli nie jest świnią i nie wyżywa się w domu z powodu swojego poczucia winy, nie rozlewa wszędzie frustry czując się winny tylko faktycznie dorośle bierze swoje decyzje na klatę.

              Ja mam czasem wrażenie że dużo większe zdrady, ale nie erotyczne, przechodzą w związkach, bo mamy dużo więcej słów, kategorii na określenie zachowań seksualnych niż niuansów psychologicznych emocjonalnych, przemocy psychicznej.
              Np deprecjonowanie, wyśmiewanie, represjonowanie latami seksualności partnera jest bezpośrednio zdradliwe i niszczące, traumatyczne. Łażenie z poznanym na konferencji kolegą z innego działu i migdalenie się z nim w krzakach - faktycznie tak samo? A raz, że drugie może być wynikiem pierwszego (może nie zawsze jest). Dwa - to drugie uczymy się potępiać już w przedszkolu jako wielką zbrodnię To pierwsze może dziać się latami, a sprawca chodzić w dumie bycia niesłychanie moralną osobą.

              Wydaje mi się, że warto zredefiniować sobie zdradę, bo przecież do prawdziwej zdrady żadna trzecia osoba w związku nie jest potrzebna.
    • donmarek Re: zły człowiek 07.06.16, 08:29
      Jeszcze raz ja, może już na zakończenie. Co było najpierw: kura czy jajko, czyli, zdrada czy instytucja "własności" zwana małżeństwem. A potem i rozwód? Jak świat światem ... jest to nasza natura. Zdrada była, jest i będzie. Taka jest natura zwierząt. Dobór naturalny !!! Chociaż i wśród roślin jest tak samo. To dzięki pyłkowi innej rośliny mamy inne gatunki, odmiany. I więcej owoców. wink I zawsze "coś" się zdarzy, coś zadziała, że norma cywilizacyjna - małżeństwo - pójdzie w kąt, w odstawkę w z zderzeniu z instynktem. Nie ja za to odpowiadam, ale czynię to, bo sprawia mi - i jeszcze komuś - przyjemność.
      • 3-mamuska Re: zły człowiek 07.06.16, 23:26
        Ok zdrada była jest i bedzie dla takich , którzy zachowują sie jak zwierzęta.
        Ja jednak uważam ze rozumny człowiek powinnen umieć powstrzymać swoje zapędy, wtedy kiedy cos jest ważniejsze niz seksualny popęd.
        Chcesz sie porównywać do zwierząt twoja sprawa.
        Równie dobrze takie tłumaczenie mozna stosować w monecie gwałtu ze sie bidny powstrzymać nie mógł bo instynkt.
        Jeśli w grę wchodzi np. Zniszczenie rodziny.
        Zdrada czy sie wyda czy nie robi krzywdę, jak uda sie ukryć to czas i wysiłek włączony w zdradę odbiera sie rodzinie. Jak sie wyda rozpad rodziny.

        Oczywiscie mozna tłumaczyć zdradę brakiem szczescia złym wyborem, kredytem i dziećmi i to chyba lepsze tłumaczenie niz instynkt i natura.
        • donmarek Re: zły człowiek 08.06.16, 07:40
          Tak, jestem zwierzęciem. Podobnie jak i Ty. Nic nas nie różni biologicznie od np. szczura. Jedyna różnica to, wielkość mózgu i ludzkie normy cywilizacyjne. Przy czym ... szczur np. nie zabija dla przyjemności. A jeżeli juz musi zabić do, dla swojej obrony. I je tylko tyle, by  żyć. Natomiast człowiek - zapewne sama też - jesz także dla przyjemności. Nie tylko dla zaspokojenia głodu. Zatem ... a może i cywilizacja szczurza stoi na wyższym poziomie od naszej?
          • janeaustin40 Re: zły człowiek 08.06.16, 18:39
            Dla przyjemności zabija jedynie psychopata. Większość ludzi raczej nie należy do tej kategorii... Jedzenie dla przyjemności to z kolei właśnie efekt rozwoju cywilizacji. Podobnie jak kultura, prawa, etc. Cóż, może chcesz uważać, że jesteś zwierzęciem, Twój wybór. Ja się za zwierzę nie uważam, sądzę, że ja mam duszę, a szczur nie. Oczywiście to kwestia wiary - ja w to wierzę, Ty nie. Być może w przyszłości się okaże, że i to będzie się dało udowodnić. W końcu prątków gruźlicy też kiedyś nie znano i przed wynalezieniem mikroskopu zobaczyć nie było można. Czym się różni poznawanie nowych budowli, książek, języków, sportów etc. od poznawania ciał nowych kochanków? Zapewne tym, że Twoja żona nie byłaby zdruzgotana informacją, że zacząłeś się uczyć chińskiego albo jazdy na wrotkach, za to wiadomość o Twoich kochankach spowodowałaby, że cały świat runąłby w gruzy. Uświadomiłaby bowiem sobie, że żyje z kimś, kto ją oszukuje, kogo w gruncie rzeczy nie zna i kto nie dał jej wyboru, czy chce takiego życia, czy też nie. Może np. Twoja żona z łatwością zaakceptowałaby kogoś kto miałby wady, których Ty nie posiadasz, ale za to byłby wierny? Oczywiście nie zadałeś jej tego pytania. Pozwoliłeś, żeby wierzyła, że jesteś taki, jaki w gruncie rzeczy nie jesteś. Podobnie mąż Marii Magdaleny. Zdradzanie z powodu złych wyborów życiowych i nieudanego małżeństwa można po ludzku zrozumieć. Jeśli człowiek pragnie bliskości (także tej fizycznej), zrozumienia, a nie dostaje tego od współmałżonka, to zaczynają się kłopoty. Zdradzanie dla przyjemności - jak np. zdradzanie Marii Magdaleny - to po prostu cynizm. Osoba, która oszukuje, czuje się dzięki temu sprytna, ważna, mądra - bo przecież ten biedny mąż czy żona niczego nie podejrzewa. To bardzo podły sposób podbudowywania swojego ego. Brutalny, bo dla żony czy męża może się to skończy depresją lub nawet gorzej. Człowiek, który nie angażuje się w pełni w swój związek, z definicji nie może być dobrym partnerem. Oczywiście ludzie mogą mieć tzw. związek otwarty. Ale wtedy dzieje się to za zgodą obydwojga. Jeśli komuś z nich taki układ przestaje odpowiadać, z jakichkolwiek powodów, ma możliwość o tym powiedzieć, ma możliwość opuścić taki związek. Jeśli ktoś komuś taki związek proponuje - można się zgodzić, ale można też odmówić i odejść. Kiedy jest się oszukiwanym, to nie ma się żadnych praw i żadnych możliwości. Dlatego właśnie zdrada jest złem, podobnie jak kradzież. Choć każdy rozsądny człowiek inaczej ocenia biedaka kradnącego jedzenie w sklepie, a inaczej twórców piramidy finansowej, którzy chcą sobie sprawić przyjemność i kupić luksusową willę na Hawajach, więc okradają ludzi z dorobku życia.
            • donmarek Re: zły człowiek 09.06.16, 07:55
              A czym różni się przyjemność posiadania willi na Hawajach, kupionej za ukradzione pieniądze, od przyjemności jedzenia mięsa z np. kurczaka przemysłowo hodowanego w cierpieniu, dla zaspokojenia żądzy przyjemności jedzenia?
        • mariamagdalena76 Re: zły człowiek 08.06.16, 10:07
          Problem polega na tym, że sprowadza Pani zdradę do popędu seksualnego. Może i czasem ów popęd jest przyczyną podstawową, ale na pewno nie zawsze. I to również odróżnia nas od zwierząt - wolna wola. Decyduję świadomie jak postępuję - źle (tu źle znaczy niezgodnie z obyczajami) czy dobrze (dobrze wpisując się w oczekiwania fałszywie niewinnej większości) Mogłabym powstrzymać się przed zdradzaniem, ale zwyczajnie tego nie chcę. Robię to nie tylko dla seksu, a przede wszystkim dla emocji, które temu towarzyszą. Są one różne, tak jak różne są uczucia do męża i Niego. Nie mogę, nie potrafię i nie chcę wszystkiego ulokować w jednej osobie. Zresztą uważam, ze to po prostu nie możliwe. Chcę mieć wszystko - i mam, a zdając sobie sprawę z ryzyka ograniczam je do minimum.
          • donmarek Re: zły człowiek 09.06.16, 08:05
            Nie bardzo mnie zrozumiałaś.
            Nie czynię tego dla samego seksu. Chociaż ma on zasadniczy wpływ na moje zachowania. Jednak bym się na coś zdecydował, potrzebuję jeszcze czegoś. Partnerka musi mnie czymś zaintrygować, pociągać. Musi być taka jakaś "chemia". Nie zdarzały mi się nigdy jednorazowe "skoki w bok". Zawsze był to związek trwający kilka i więcej miesięcy. Na pewno nie jest to powód do dumy, ale ... Po prostu nie potrafię się oprzeć kobiecie, która ma to "coś". I też ma ochotę na mnie wink
            • facettt mam identycznie tak samo n/t 09.06.16, 08:29
              ...
      • zlosliwa_po_40 Re: zły człowiek 29.06.16, 23:20
        dla mnie bajka......
        sobie samej bym sobie życzyła takiego układu równoległego....
        smile
        • donmarek Re: zły człowiek 30.06.16, 08:13
          No to ... do dzieła wink
          • zlosliwa_po_40 Re: zły człowiek 30.06.16, 22:57
            szukam....szukam
            nie poddaje się smile
            • donmarek Re: zły człowiek 03.07.16, 08:01
              No, bo czas mija. A mówią, że lato to najlepsza pora na to. Bo te noce parne, gorące. Sukienki zwiewne, przewiewne. Spodnie równie oszczędne w ilości materiału .Więc ... wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka