Dodaj do ulubionych

twórczość Lookbill na innym forum

01.05.08, 20:47
Witam i od razu z problemem sad
Autor: lookbill 12.12.07, 16:33 Dodaj do ulubionych
Odpowiedz cytując Odpowiedz

Witajcie kobietki.
Zajrzałam tutaj nie bez powodu. Szukam od jakiegoś czasu odpowiedzi
na moje pytania dotyczące mojego paroletniego związku, od mojego
narzeczonego się niczego nie dowiem. Podejrzewam go o romans, być
może przelotny seks- sama nie wiem co jest, ale z pewnością "coś"
jest nie tak. Próbuję z nim niemal codziennie rozmawiać, pytam w
czym rzecz, dlaczego tak jakoś "dziwnie" się zachowuje, to on
próbuje mi wmówić, że wszystko jest okay, a ja sobie wymyślam sama
problemy. Niby dałam spokój na jakiś czas, ale ciągle biję się ze
swoją intuicją, która nigdy mnie nie zawiodła! No po prostu zaczynam
popadać w jakąś paranoję! Nie mam na niego niby nic, bo potrafi sie
wspaniale maskować, kilka razy złapałam go na kłamstwie, zaczęłam
szukać jak on to nazywa dziury w całym no i znalazłam w komputerze...
Maile od różnych netowych lasek w odpowiedzi na jego wiadomości (na
portalu randkowym). Najgorsze jest to, że te maile były do kobiet
oczekujących tzw. sponsoringu. Wynikało z nich, że mój partner
szukał stałego układu towarzysko-erotycznego i podkreślał, że zależy
mu na dyskrecji. Kiedy to zobaczyłam umarłam. Byłam tak potwornie
wzburzona, że zadzwoniłam do jednej z nich- notabene mężatki (w
jednej z wiadomości podała swój numer tel i wyznaczyła bezpieczne
godziny telefonowania do niej) a że było późno, bo po 23-ciej, to
mój telefon odebrał jej mąż. Poinformowałam go co porabia jego żonka
w czasie wolnym- lalunia nie pracuje, bo mężusia ma bogatego,
podałam mu nicka do jej anonsu w randkach oraz przesłałam wszystkie
od niej maile do mojego partnera, w których to niewybrednie
szkalowała swojego męża i pisała jaką to ma ochotę w końcu spotkać
się z moim NM na cudny seks. No cóż, ich wzajemna nieskonsumowana
fascynacja bardzo szybko przerodziła się w dramat. Nagle ta kobieta
zrozumiała jak bardzo kocha swojego męża i jak bardzo swoja "zabawą"
skrzywdzili nas, dzwoniła do mnie na drugi dzień łkając do słuchawki
i przepraszając. Ciekawe za co?
Za to, że mój NM wbił mi nóż prosto w serce? Przecież to on miał być
ze mną na dobre i na złe!
Mój narzeczony w tej kwestii nie miał zbyt wiele do powiedzenia,
powiedział, że nic się przecież takiego nie stało, bo nie miał
zamiaru sie z nikim spotykać, a że bawił się w sieci? Otóż nie
sądził, że ja tak na to zareaguję! To tylko zabawa, która -uwaga-
nic go nie kosztowała! Jak to kur... nic? Moje zaufanie do niego!
Wybaczyłam, bo kocham, bo jestem naiwna, bo chcę wierzyc, że to
prawda. W głębi serca wiem, że to nie koniec. On jest jakiś inny już
od jakiegoś czasu wcześniej, jakby mniej czuły, ma nienormowany czas
pracy, często w delegacjach, więc jakiekolwiek próby "kontroli" nie
mają sensu. Seks uprawiamy rzadko i to tylko i wyłącznie z mojej
inicjatywy, tłumaczy sie zmęczeniem. Wierzcie mi, że coraz bardziej
jestem sfrustrowana i stałam się nudna Ileż można błagać kogoś o
czułość i seks?!

Jestem totalnie rozbita, za 10 dni nasz ślub...

Nie mam pomysłu co zrobić, żeby ustabilizować swoje emocje i
sprzeczne uczucia. Nie chcę być zdradzana całe życie- nie wybaczę
sobie, że przed ślubem miałam sygnały, które zbagatelizowałam
Z drugiej strony nie chcę pochopnie wyciągać wniosków, skoro nie mam
żadnych dowodów na zdradę. Jestem po prostu w kropce


Obserwuj wątek
    • kajda28 Re: twórczość Lookbill na innym forum 01.05.08, 21:52
      napiszę tak, nie chce mi się tego czytać , nie ładnie wyciągać czyjeś wątki z
      innych forum. jak widzisz że dziewczyna ma problem to poradź jej na tamtym forum
      a nie ciągasz po innych.
      • eagle.eagle Re: twórczość Lookbill na innym forum 23.02.23, 08:26
        Oooo , ładnie napisane wink
    • stasi1 Re: twórczość Lookbill na innym forum 23.02.23, 08:04
      Szkoda że nie wiemy jak to się skończyło

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka