Szał

07.03.10, 12:05
cebul i kłącz widziałam wczoraj w jednym sklepie, do którego wlazłam po doniczkę

ale nie powiem wam, co było, bo bardzo pracowicie nie patrzałam w tę stronę. W
ogrodzie śnieg zlazł spod drzew i powystawiały się cebulowe i prymulki.
Prymulki mają pączki. Skorupa lodowa mnie martwi.

Na pociechę poprzesadzałam sobie kolekcję sukulentów, żeby rosły w kupie,
nawet nieźle wyszło.
    • yoma Re: Szał 07.03.10, 15:01
      tak

      rok temu o tej porze sadziłam różne byliny i kopałam grządkę pod Gartenmelde.
      • se_nka0 Re: Szał 07.03.10, 15:34
        Tak sobie dziś pomyślałam, że jak tylko działkę nabyłam, to wiosny nie będzie ;)
        Gdybym nie kupowała, pewnie już temperatury doszły by do 20 st. :):)
        • yoma Re: Szał 07.03.10, 16:10
          A co ty, to jest po prostu oziębienie klimatu, widzę po zdjęciach.

          Dwa lata temu o tej porze tulipany kwitły, rok temu wystawiały liście, a teraz
          przeważnie śnieg leży. Nie wiem, co było wcześniej, bo wcześniejsze zdjęcia mam
          w albumach, a ściągać mi się nie chce :)
    • yoma Re: Szał 07.03.10, 16:12
      Aha, znalazłam sobie jeden krzaczek.

      Zimozielony, nieduży, lubi kwaśną glebę, kwitnie w lutym, pachnie pod niebiosa i
      ma tylko jedną wadę: USDA 7b-9. Grrr.

      Sarcococca się nazywa, jakby ktoś tego.
      • horpyna4 Re: Szał 07.03.10, 16:22

        W naszym klimacie na kwaśną glebę poza wrzosowatymi nadaje się
        również bażyna czarna (rośnie dziko m.in w Bieszczadach i chyba nad
        morzem). Bywa w sprzedaży, są różne odmiany (różne kolory listków).

        Ozdobne owoce ma granatowe; niektórzy twierdzą, że trujące, ale one
        są po prostu niesmaczne.

        Jak ktoś nie ma, a poszukuje fajnych krzewinek na wrzosowisko, to
        polecam. Jest absolutnie mrozoodporna, może rośnie również w tundrze?
        Tego już nie wiem, ale nie zdziwiłabym się, gdyby tak było.
        • krista57 Re: Szał 07.03.10, 17:31
          Faktycznie cebul,kłączy,krzewinek w ogrodniczych
          zatrzęsienie.Mnie wzięło na biel,normalnych kwiatow
          takich jak hortensje i róże.
          Chciałabym zakupić liliowce ale w sklepach brak.
          Marzy mi się łan,różnokolorowych,wysokich liliowców
          z zasychającymi liścmi na zimę.
          • horpyna4 Re: Szał 07.03.10, 20:12

            Liliowce będą za jakiś czas, w postaci zadoniczkowanej. Myślę, że
            tak gdzieś w kwietniu - maju.

            I z takimi nie ma problemu, jeżeli chodzi o przyjmowanie się, bo nie
            są przesuszone, mają już "szczypior", a wsadzać można nawet z bryłką
            ziemi.
          • yoma Re: Szał 07.03.10, 20:15
            Liliowce w sklepach są, tylko gdzie to było. W PNOS-ie?
            • horpyna4 Re: Szał 07.03.10, 20:21

              Zawsze były w al. Krakowskiej, na placu, ale jeszcze na to za
              wcześnie. Jak jest tam pełnia sezonu bylinowego, to można oczopląsu
              dostać.

              I w dodatku prawie codziennie pojawia się coś nowego.
              • yoma Re: Szał 07.03.10, 20:59
                O kłączach mówię, gdzieś już w tym roku widziałam...
                • horpyna4 Re: Szał 07.03.10, 21:30

                  Mogły być np. w OBI. Zresztą w al. Krakowskiej też, tylko w sklepie,
                  a nie na placu. Tak przynajmniej kiedyś bywało.
        • lellapolella Re: Szał 07.03.10, 20:02
          Potwierdzam występowanie bażyny nad morzem, osobiście widziałam w Słowińskim
          Parku Narodowym. Są tam tzw. sosnowe bory bażynowe, oprócz bażyny występują
          również storczyki... Generalnie, Park jest cudnym i bardzo zróżnicowanym
          miejscem ze wszech miar wartym obejrzenia:)
          smoldzino.most.org.pl/s_glowna.html
          Jeśli ktoś myśli, że walą tam tłumy, jest w błędzie, z moich obserwacji wynika,
          że główną masę objętościową stanowią wycieczki, które suną przez ruchome wydmy.
          To naprawdę kawał wyczerpującej wędrówki, ludzie najczęściej dochodzą do brzegu
          morza, wyrzucają kartony po sokach i butelki po mineralce i wracają, żeby się
          "wyrobić" z planem podróży. Nigdzie w Polsce nie widziałam równie pustej plaży
          jak tam, wystarczy odejść sto metrów od trasy wycieczkowej i mamy wyspę Robinsona.
          A bażyna faktycznie mało atrakcyjna smakowo, taka trociniasta.
Pełna wersja