angka2
06.10.02, 12:08
Kiedys napisalam tu o mojej szalonej orchidei. I faktycznie maialam
wrazenie,ze nigdy nie przestanie kwitnac-chyba ze 3 miesiace kwitla na paru
lodygach. Ale- przyszly chlodne dni a poniewaz stala na oknie, ktore kiedys
na noc zostawilam otwarte to chyba podmarzla z lekka. W kazdym razie kwiaty
nagla ( wciagu tygodnia) uschly a lodygi na ktorych byly zbrazaowialy. Czy
powinnam je poucinac? W ktorym miejscu? Obecnie moja orchidea ma wysoka
zielona lodyge i pare od niej odchodzacych, ktore sa juz chyba martwe-
brazaowe. Co powinnam zrobic by jeszcze kiedys zakwitla?
Angka