cintus
23.02.06, 14:56
Mam przy domu, a konkretnie małej ni budce z jakimiś licznikami różę pnącą,
posadziłem 2 lata temu w kwietniu, w zeszłym sezonie miała już ponad metr, ale
nie zakwitła (za dużo cienia?, strona płn., nisko i za świerkiem). Taką różę
podsypuje się kopczykiem z ziemi przed zimą. W zeszłym roku tego nie zrobiłem,
ale jakoś przeżyła. W tym koło listopada już usypałem kopczyk do wys. "cięć
pierwotnych".
Wszystko pięknie (zima w tym roku też nie bez mrooz-20ów), ale przyszła odwliż
i na różę spadły bryły lodośniegu z dachu - łodygi połamane leżą teraz pod
tymi bryłami, zasypane sniegiem, gdzieniegdzie wystaje łodyga. Tragiczny widok.
Czy da się ją jakoś uratować? Kiedy i jak przyciąć?
Pozdrawiam,
Witek (W-wa-Mokotów)