Dodaj do ulubionych

przycinanie pęcherznicy

05.04.06, 14:19
Tak sobie czytałam właśnie w necie, że powinnam ją była przyciąć po
posadzeniu jesienią na jakieś 20 cm od ziemi. Wcześniej, w sklepie mi radzili
żeby przyciąć wyżej. Co teraz? Czy ona będzie się marnie zagęszczać na dole?
Gdyby tak miało być, to czy można jeszcze jakoś interweniować?

No i jeszcze - jak w ogóle przycinać?, jak często w ciągu roku?, kiedy po raz
pierwszy? Chcę krzewy uformować w żywopłot, który będzie szczelnie chronił
przed gapiami, a o samym przycinaniu pojęcia nie mam... Będę wdzięczna za
łopatologiczne wskazówki.
Pozdrawiam wiosennie.
Obserwuj wątek
    • heart_of_ice Re: przycinanie pęcherznicy 05.04.06, 14:53
      przyciaz mozesz jeszcze teras, wiec spokojnie:)
      a na jaka wysokosc przyciac? hmmm, to zalezy
      kiedy byly sadzone krzaczki? (chodzi mi o to, czy maja raczej pol roku, czy
      raczej 5 lat:)) i jaka chcesz miec wysokosc docelowa?

      Pauli
      --
      mmm... mam na ciebie ochotę....
      • bojana Re: przycinanie pęcherznicy 05.04.06, 15:19
        Dzięki.
        Sadzone były w październiku, zatem mają pół roku. One rosną (mam nadzieję, że
        ich jednak nie trafił szlag;-)) na działce (odległej), gdzie wybiorę się
        najwcześniej na początku maja, czy wtedy można dokonać jeszcze korekty
        wysokości?
        Chciałabym je tak poprowadzić coby skutecznie osłaniały przed zaglądaczami,
        tzn. były gęste i wysokie na jakieś 2 m. W zasadzie treszta jest mi obojętna.
        Są posadzone co jakieś 80 cm.
        Pozdrawiam
        --
        Żyliśmy w wolnym kraju, teraz żyjemy w PiSuarze.
        • horpyna4 Re: przycinanie pęcherznicy 05.04.06, 17:10
          Pęcherznica jest krzewem silnie rozrastającym się wszerz i o pędach łukowato
          rozkładających się na boki. Dlatego przeważnie sadzi się ją pojedynczo, a jeżeli
          robi się z niej szpalery, to nie cięte. Nie nadaje się do formowania "w kancik".
          Dlatego wydaje mi się, że spokojnie można było posadzić ją dwa razy rzadziej.
          Taki szpaler wygląda jak wysoki (nawet do trzech metrów, chyba że niższa
          odmiana) wał o półkolistym przekroju.
          • brynia2 Re: przycinanie pęcherznicy 05.04.06, 17:17
            horpyna4 napisała:

            > Taki szpaler wygląda jak wysoki (nawet do trzech metrów, chyba że niższa
            > odmiana) wał o półkolistym przekroju.

            Z nieba mi spadliście z tą dyskusją o pęcherznicy. Potrzebny mi właśnie taki
            wał, żeby zasłonić sąsiedzkie nieciekawe widoki. Poszukuję czegoś na słoneczną
            stronę, gdzie wiosną jest strasznieeeeee mokro, a latem normalnie. Czy ona
            nadaje się na formę żywopłotową? Czy szybko rośnie?
            • lamia68 Re: przycinanie pęcherznicy 05.04.06, 18:14
              Moja wiedza jest taka, że pęcherznicy nie przycina się regularnie. Wycina się
              tylko co jakiś czas wczesną wiosną najstarsze, zdrewniałe, grube pędy u samego
              dołu.
              • heart_of_ice Re: przycinanie pęcherznicy 05.04.06, 19:52
                no jasne, zywoplot w kancik to z tego nie bedzie:D
                ale jesli krzewy byly dopiero posadzone, to rzeczywiscie mozna zrobic pierwsze
                ciecie dosc nisko - wtedy sie szybko ladnie rozkrzewi;
                chyba rzeczywiscie troche to za gesto rosnie, ale juz musztarda po obiedzie...

                swja droga nawet nieprzycinane krzewy rozrosna sie w gesty, wysoki wal:)

                Pauli
                --
                mmm... mam na ciebie ochotę....
                • bojana Re: przycinanie pęcherznicy 05.04.06, 20:38
                  Wasze opinie są miodem dla mojego serca, bowiem ostatnia rzecz jakiej chciałam
                  to żywopłot w kancik...
                  To co, zostawić, nie przycinać i spełni oczekiwane zadanie?
                  Chcę ino aby to była zasłona przed ludziami;-) To wszystko, żadnej pseudo
                  elegancji, zależy mi właśnie na naturalnym wyglądzie.
                  Będę wdzięczna za podpowiedzenie co teraz robić, ciąć czy nie?
                  Pozdrawiam
                  PS. Dość nisko tzn. ile to przyciachać?
                  • brynia2 Re: przycinanie pęcherznicy 06.04.06, 10:22
                    Bojano, ja specjalistką od pęcherznicy nie jestem, chyba zorientowałaś się ?
                    Ale tak na zdrowy rozum, skoro ona posadzona jest co 80cm, a powinno sadzić się
                    ją rzadziej, to może przesadzenie by coś pomogło? Jakby tak co drugą wykopać i
                    przesadzić? Tak sobie gdybam, może to jest dobre wyjście? Co na to pozostali?
                    Ciąć raczej nie trzeba (z postów innych osób tak wynika).
                    • bojana Re: przycinanie pęcherznicy 06.04.06, 11:46
                      brynia2 napisała:

                      > Bojano, ja specjalistką od pęcherznicy nie jestem, chyba zorientowałaś się ?

                      Nawet przez moment taka myśl mi nie przeszła przez głowę, dlatego nie bardzo
                      rozumien dlaczego mi to piszesz...
                      • brynia2 Re: przycinanie pęcherznicy 06.04.06, 13:05
                        bojana napisała:

                        > brynia2 napisała:
                        >
                        > > Bojano, ja specjalistką od pęcherznicy nie jestem, chyba zorientowałaś si
                        > ę ?
                        >
                        > Nawet przez moment taka myśl mi nie przeszła przez głowę, dlatego nie bardzo
                        > rozumien dlaczego mi to piszesz...
                        >
                        Bojano, to nie było złośliwe lecz żartobliwe i to wobec mojej osoby właśnie.
                        Przepraszam, jeśli inaczej to zrozumiałaś. Powinnam była emotikonkę z
                        przymrużonym oczkiem wstawić. O moich dobrych intencjach świadczy dalszy ciąg
                        tamtego postu. Myślę, że po prostu źle się zrozumiałyśmy :-}
                        • bojana Re: przycinanie pęcherznicy 06.04.06, 14:38
                          Wcale tego nie wzięłam za złośliwość, ino nie rozumiałam Twojej wypowiedzi.
                          Co do reszty - gdyby się okazało, że one faktyczne rosną 2 razy za gęsto, to
                          zawsze zdążę wyciąć, poza tym, ja nie mam ich gdzie przesadzić, obsadziłam całą
                          działkę z trzech stron, na czwartej jest rzeka...
                          Pozdrawiam
          • kirki Re: przycinanie pęcherznicy 06.04.06, 11:02
            Szczerze mówiąc pierwsze słyszę, według mojej wiedzy (i książkowej, nie
            pamiętam autorów, ale czytałam jedną książke o żywopłotach - taka wersja
            albumowa; poza tym jeszcze pozycje dot. krzewów liściastych) pęcherznica jest
            typowym krzewem na żywopłoty formowane, bo dobrze się zagęszcza po cięciu. I to
            własnie pęcherznica była jednym z krzewów nad którymi zastanawiałma się pod
            kątem żywopłotu - formowanego, bo nie mam miejsca na nieformowany.
            • horpyna4 Re: przycinanie pęcherznicy 06.04.06, 12:05
              Kirki, każdy ma po prostu inne doświadczenia. I każdemu co innego się podoba,
              dotyczy to również autorów książek. Dla mnie pęcherznica jest pięknym krzewem
              właśnie na bardziej swobodne szpalery. A co do cięcia - czy wiesz, jak często
              trzeba ją ciąć? Ja nie wiem, dobrze jak zajrzysz do książki o żywopłotach. Bo
              to jest dość istotna sprawa. W swoim życiu miałam do czynienia z dwoma ciętymi
              "w kancik" żywopłotami. Pierwszy był z ligustru i miałam go serdecznie dosyć.
              To prawda, że były inne czasy, w głębokim PRL-u kupienie ręcznych nożyc
              graniczyło z cudem. O elektrycznych można było najwyżej śnić. A ten cholerny
              liguster wyglądał bardzo pięknie, jak się go cięło trzy razy w roku.
              Drugi żywopłot był z porzeczki japońskiej. I wielka ulga - wystarczyło przyciąć
              raz na rok, późną wiosną, jak strzeliły młode pędy (i pojawiły się na nich
              mszyce powodujące skręcanie i czerwienienie młodych liści). Do końca sezonu był
              święty spokój. Tak więc uważam, że należy również brać pod uwagę ilość pracy
              włożonej w pielęgnację.
              Ale w planach mam zlikwidowanie również i tego żywopłotu. Zrobię tak, jak z tym
              ligustrem, który zastąpiłam bluszczem pospolitym. Bluszcz oplótł dwumetrową
              siatkę tak skutecznie, że powstała piękna zimozielona ściana. A że to był mały
              ogródek, to nareszcie ogrodzenie przestało zajmować dużo miejsca.
            • bojana Re: przycinanie pęcherznicy 06.04.06, 12:29
              Będę wdzieczna, jeżeli mogłabyś mi podać jakieś wskazówki dotyczące cięcia, ze
              wspomnianej książki.
              Pozdrawiam
              • horpyna4 Re: przycinanie pęcherznicy 06.04.06, 12:59
                Bojano, ja akurat w cięciu żywopłotów kierowałam się wiedzą nabytą w drodze
                eksperymentu; zrozumiałam, że to Ty miałaś do czynienia z książką o żywopłotach.
                Jeżeli chodzi o książki o drzewach i krzewach, to najbardziej mi "leży" wydane
                ponad pół wieku temu "Drzewoznawstwo", praca zbiorowa. Książka ma 800 stron i
                zawiera sporo informacji. O żywopłotach nie jest w niej za wiele, ale jest coś
                o sadzeniu, a przede wszystkim wykaz krzewów nadających się. Tak zresztą, jak i
                zestawienia np. pod względem wymagań odnośnie stanowisk. A najzabawniejsze jest
                to, jak wiele figuruje w niej odmian reklamowanych dziś jako "nowości".
                W każdym razie jeżeli będziesz mieć jakieś konkretne pytania, to chętnie
                odpowiem, jeżeli oczywiście dam radę.
                • bojana Re: przycinanie pęcherznicy 06.04.06, 13:09
                  Dziękuję za wyjaśnienia. Sęk w tym, że ja już wybrałam i psadziłam, potrzebuję
                  tylko informacji jak je teraz poprowadzić, ciąć czy nie, jeżeli tak, to jak?
                  Z wcześniejszych postów wynika, że nie, ale słyszałam, że nieprzyciane krzewy
                  się przerzedzają...
                  Pozdrawiam
                  • horpyna4 Re: przycinanie pęcherznicy 06.04.06, 15:27
                    Myślę, że jeżeli posadziłaś gęsto, to już konsekwentnie przycinaj. Nie wiem,
                    czy znasz sposób, żeby żywopłot nie tracił liści od dołu? Na wszelki wypadek
                    napiszę. Otóż "bocznych ścian" żywopłotu nie należy ciąć zupełnie pionowo, tylko
                    lekko pochyło, żeby u dołu był ciut szerszy, niż u góry. Liście wtedy lepiej
                    łapią słońce (i deszcz również). Można również ciąć tak, żeby był gęsty wał,
                    półokrągły w przekroju, ale to jest dużo trudniejsze, jeżeli ma wyjść względnie
                    równo.
                    • bojana Re: przycinanie pęcherznicy 06.04.06, 15:41
                      Dzięki za sugestie.
                      Oczywiście, że nie miałam pojęcia o sposobie na nietracenie liści u dołu:-) To
                      jest cenna rada, dla mnie bezcenna;-)
                      Sama nie wiem co robić, ciąć czy nie. Tak czy siak, nadal nie wiem jak sie to
                      robi, jak często, czy każdą gałązkę, o ile skracać...
                      Pozdrawiam
                      • horpyna4 Re: przycinanie pęcherznicy 06.04.06, 16:36
                        Żywopłot w okresie wzrostu tnie się dość często, ale nie po określonym czasie,
                        tylko na określoną długość pędów wyrosłych z miejść rozkrzewień po poprzednim
                        cięciu. Chodzi o to, żeby pędy były równo zagęszczane aż do osiągnięcia
                        odpowiedniej wysokości, którą kolejnymi cięciami będzie się już tylko
                        utrzymywać. Na początku więc tniesz dość nisko. Potem dwa razy wyżej, następnie
                        trzy razy, itd. Powierzchnie boczne też początkowo będą tworzyły cienki
                        żywopłot, a przy kolejnych cięciach będziesz go nieco pogrubiać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka