Jodła - ROBALE

12.04.07, 22:13
Proszę szanowne grono i eksperta o pomoc. Mam piękną piętnastoletnią srebrną
jodłę kanadyjską. Chluba okolicy ;-) Jakiś czas temu niskie gałęzie pokryły
się lepką, mazistą, czarną cieczą która obficie skapywała. Myślałam, że to
żywica. Nigdzie nie mogłam znaleźć informacji co może być przyczyną takiego
stanu. Szukałam pomocy u fachowców w ogrodzie botanicznym. Bezskutecznie.
Kilka dni temu drzewo przestało "płakać" za to wyroiło się u nasady igieł
tysiące czarnych robali. Łażą na ziemi, gałęziach, pniu i spadają obfitym
deszczem. Wyglądają tak: oczkowodne.net/fauna/mszyca.jpg Dorodne okazy
są wielkie i tłuste gabarytów drobnej jagody. Po zatłuczeniu rozmazują się
czarną plamą. Początkowo przeszukując internet myślałam, że to smolik, ale
potem znalazłam mszyce. W sklepie ogrodniczym zalecili opryski Mospilanem lub
Pimorem. Podobno to kapiące to nie była żywica tylko ciecz wydzielana przez te
mszyce.
Czy ktoś wie co to jest, skąd się wzięło, czy to poważna choroba i jak się
tego skutecznie pozbyć? Dodam, że na jesieni kupiłam korę którą podsypałam pod
jodłę. Czy to możliwe, że zaraza przyszła stamtąd?
Z góry dziękuję za wszelkie rady i uwagi. Pozdrawiam.
    • boe_ Re: Jodła - ROBALE 13.04.07, 21:09
      takie to zdjecie troche niewyrazne, ale te moje owady wygladaja podobnie tez
      jakby lekko trojkatny odwlok, tyle ze sa malutkie, gora 4 mm
      tez szukalam w necie, ale niczego nie znalazlam
      do tego zastanawialam sie, czy to cos tam sie wyleglo bo drzewo placze, czy
      drzewo placze bo to cos tam siedzi
      no i to co kapie jest przezroczyste/woskowo biale
      jak opryskac cale drzewo??:((((
    • boe_ Re: Jodła - ROBALE 13.04.07, 21:10
      przez pomylke odpisalam tu a nie w 'swoim' watku no ale wyglada za problem mamy
      podobny
    • qubraq Re: Jodła - ROBALE 13.04.07, 23:35
      abakus2 napisała:

      > Mam piękną piętnastoletnią srebrną jodłę kanadyjską.

      Nie ma czegos takiego w systematyce, moze to świerk...no bo chyba nie sosna...
      Mam w ogrodzie okolo 20 roznych taksonow jodel ale takiej dolegliwosci nigdy
      nie spotkalem; owszem na j.kalifornijskiej pojawiaja sie czasem na iglach biale
      klaczki podobne do mszycy swierkowo-modrzewiowej lub naturalnych woskowin sosny
      oscistej - to jest chyba jakaś franca welnowiec czy tez jakas mszyca ale ciecz
      czarna i mazista lub przezroczysta, cieknaca po drzewie - tego nie widzialem
      nigdy...




      Chluba okolicy ;-) Jakiś czas temu niskie gałęzie pokryły
      > się lepką, mazistą, czarną cieczą która obficie skapywała. Myślałam, że to
      > żywica. Nigdzie nie mogłam znaleźć informacji co może być przyczyną takiego
      > stanu. Szukałam pomocy u fachowców w ogrodzie botanicznym. Bezskutecznie.
      > Kilka dni temu drzewo przestało "płakać" za to wyroiło się u nasady igieł
      > tysiące czarnych robali. Łażą na ziemi, gałęziach, pniu i spadają obfitym
      > deszczem. Wyglądają tak: oczkowodne.net/fauna/mszyca.jpg Dorodne okazy
      > są wielkie i tłuste gabarytów drobnej jagody. Po zatłuczeniu rozmazują się
      > czarną plamą. Początkowo przeszukując internet myślałam, że to smolik, ale
      > potem znalazłam mszyce. W sklepie ogrodniczym zalecili opryski Mospilanem lub
      > Pimorem. Podobno to kapiące to nie była żywica tylko ciecz wydzielana przez te
      > mszyce.
      > Czy ktoś wie co to jest, skąd się wzięło, czy to poważna choroba i jak się
      > tego skutecznie pozbyć? Dodam, że na jesieni kupiłam korę którą podsypałam pod
      > jodłę. Czy to możliwe, że zaraza przyszła stamtąd?
      > Z góry dziękuję za wszelkie rady i uwagi. Pozdrawiam.
Pełna wersja