brynia2 07.06.07, 23:47 Zamartwiam się okrutnie :) Mojej hakurce brązowieją i usychają młode różowe listeczki. Rośnie od południa, w miejscu, gdzie przez cały dzień operuje słońce, ale jest podlewana. Czy to wina słońca? :( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
heart_of_ice Re: Wierzba "hakuro" 08.06.07, 08:17 obawiam sie, ze tak - bialo wybarwione listki sa znacznie bardziej podatne na poparzenia sloneczne.... Pauli -- "Miotłę z wystrzelonym airbagiem. Niewielki przebieg. Na chodzie. Sprzedam." Odpowiedz Link Zgłoś
gabula777 Re: Wierzba "hakuro" 08.06.07, 09:00 Przedmówca ma rację.Od strony południowej często latem wieją wysuszajace wiatry, które w połaczeniu z wysoką temperaturą są zabójcze dla delikatniejszych roślin.Rośliny które mają białoobrzeżone listki też reagują przysychaniem.Z powodzeniem można sadzić na takich stanowiskach rośliny o szarych liściach i bordowych.Jeśli wierzba jeszcze jest mała to przesadź jesienią w bardziej półcieniste miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
gabula777 Re: Wierzba "hakuro" 08.06.07, 09:04 Ps. wierzba nie zginie, ale traci bardzo na urodzie, bo przecież te różowe listeczki to cała ozdoba. Odpowiedz Link Zgłoś
brynia2 Re: Wierzba "hakuro" 08.06.07, 12:21 No właśnie, babeczki, cała uroda w tych różowych listkach. Hakurka ma 3 lata. Wobec tego nie pozostaje mi nic innego, jak przesadzenie jej, pod 50-letnią wierzbę, będzie mieć dobre towarzystwo. Chciałabym ją teraz, już dzisiaj przenieść. Ciekawe, czy to by się udało? Szkoda mi jej bardzo, bo przecież całe lato przed nią i upalne słońce :( Odpowiedz Link Zgłoś
roala Re: Wierzba "hakuro" 08.06.07, 21:13 Bryniu, wierzbę hakuro przycina się bardzo często (3,4 razy w sezonie - im częściej tym ładniejsze różowe listeczki). Ja również mam ją posadzoną na południowej stronie i nic jej nie dolega. Ona lubi słoneczne stanowisko. Jeżeli ja przycinałaś (formowałaś) w dzień słoneczny to może to być taki skutek. Rośliny przycina sie w dnie pochmurne. Daj jej szansę, nie przesadzaj, tylko przytnij uschłe listki w dzień pochmurny lub wieczorem, mam nadzieję, że to pomoże. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
sieela Re: Wierzba "hakuro" 11.06.07, 11:52 Swoją wierzbę przycięłam już raz wiosną ( posadzona w ubiegłym roku).Ma ładne różowe listeczki ale nie wiem na jaka długość przyciąć ją teraz ? Boję się,że jej zaszkodzę.Ela Odpowiedz Link Zgłoś
agaelgam a może jest chora 11.06.07, 15:15 moja miała podobne objawy w ubiegłym roku. Ponieważ była świeżo kupiona w centrum ogrodniczym pojechałam do nich z uciętą gałązką. Zobaczyłąm wówczas, że wszystkie wierzby w sklepie wyglądaja podobinie. Pani, która udziela tam porad ogrodniczych powiedziała mi, że to rodzaj grzyba i dała odpowiedni preparat do pryskania. Pomógł. Odpowiedz Link Zgłoś
brynia2 Re: a może jest chora 11.06.07, 16:55 Oj, oj, lepiej nie strasz mnie tym grzybem. Grzybki owszem, ale leśne preferuję :) A tak na poważne, to grzyb odpada, raczej słońce palące jej zaszkodziło. Podczas pochmurnej pogody ostrzygę ją ponownie i uwolnię od tych brzydkich, ususzonych, przypalonych listków. U mnie sucho jak pieprz :(, przydałby się porządny deszcz. Odpowiedz Link Zgłoś
nnike Re: Wierzba "hakuro" 12.06.07, 00:01 Moja zachowuje się dokładnie tak samo. Przycinałam ją 1 maja. Następne cięcie (o połowę gałązki) 1 lipca i ostatnie 1 sierpnia. Pryskałam dziś pomidory gruntowe Bravem p. chorobom grzybowym i potraktowałam nim na wszelki wypadek także Hakuro. Odpowiedz Link Zgłoś
brynia2 Re: Wierzba "hakuro" 12.06.07, 21:31 nnike napisała: > ... Pryskałam dziś pomidory gruntowe Bravem p. chorobom grzybowym i > potraktowałam nim na wszelki wypadek także Hakuro. Olu, pewnie dobrze zrobiłaś, zaszkodzić nie zaszkodzisz, a Twoje działanie może okazać się trafione :) Chociaż, lepiej, żeby to nie był efekt działanie grzybów :/ Moja jest przez słonko "opalone", wiem to na 100%. Dzisiaj okryłam ją firanką, żeby świeże listki ochronić przed poparzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
nnike Re: Wierzba "hakuro" 12.06.07, 23:16 brynia2 napisała: > Moja jest przez słonko "opalone", wiem to na 100%. Dzisiaj okryłam ją firanką, > żeby świeże listki ochronić przed poparzeniem. A moja po wczorajszym spryskaniu wyraźnie odżyła. Zgubiła gdzieś większą część zbrązowiałych liści, nastroszyła czuprynkę i zaróżowiła końcówki. Jednak było coś grzybowego na rzeczy. Poza tym Bravo roślinom nie szkodzi, można, a nawet powinno się je stosować, zwłaszcza na sadzonki pomidorów. stosować profilaktycznie Odpowiedz Link Zgłoś