Gość: Rouen
IP: *.cafekontakt.pl
28.04.01, 11:53
Opuszczających we wczorajszy wieczór stadion przy Bukowej widzów intrygowało
to, czy derby zostału ułożone.
Naiwni mogą tylko mysleć że walka między sąsiadami zza miedzy jest zawsze
uczciwa(patrz ostatni mecz tych dwóch zespołów sprzed 2 lat, zakończony
rezultatem 0:1).
Ja osobiście jestem zdania że mimo wszystko gra była fair.Przecież umawianie
się na remisy jest nieekonomiczne-toż nie lepiej umówić się na zwycięstwa u
siebie, ma się w końcowym rozrachunku po 3 pkt. a nie 2.
Zwolennicy teorii meczu ułożonego mogą argumentować swoje racje tym, że w
drugiej połowie GKS nie oddał na bramkę Wierzchowskiego praktycznie ani
jednego, porządnego strzału, Andruszczak w sytuacji "sam na sam", dokonał
niemożliwego nie trafiając między słupki, a przy bramce Wosia defensorzy
Katowic rozstąpili się jak Morze Czerwone przed Mojżeszem...