podlesiok 18.01.10, 10:02 Jestem kibicem Barcy , ale te stwierdzenie że Sevilla to druga Barca to bzdury Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: koel Re: Sevilla, mała kopia Barcelony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.10, 10:14 Autorowi chodziło o to, że Sevilla tak jak Barcelona systematycznie rozwija swój autorski projekt, zarówno od strony sportowej - taktyka, skauting -jak i finansowej - systematyczny wzrost bez szalonych wydatków. Czytaj ze zrozumieniem, bo przez podobne wypowiedzi inni kibice mają nas, fanów Barcy, za młotków :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koxi Sevilla, mała kopia Barcelony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.10, 10:28 coś w tym jest, naprawde trafne podsumowanie sevilli :) myślałem ze bedzie to przeblysk a'la deportivo la coruna za czasów makaaya ale jednak oni utrzymuja fason :) jako kibis barcy bardzo lubie seville i sposób gry jej zawodnikow :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1 Re: Sevilla, mała kopia Barcelony IP: *.tktelekom.pl 18.01.10, 11:13 podlesiok napisał: > Jestem kibicem Barcy , ale te stwierdzenie że Sevilla to druga Barca to bzdury Twoj obiektywizm i masa argumentow wpedzi z pewnoscia depresje redaktora Steca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Siergiej Sevilla, mała kopia Barcelony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.10, 11:19 Zaskakująco udany artykuł, biorąc pod uwagę, że fanem talentu R. Steca nie jestem :) Ale stadion Sevilli to SANCHEZ Pizjuan :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o. Belzebub Sevilla, mała kopia Barcelony IP: *.tktelekom.pl 18.01.10, 11:49 Sevilla to taki sam badziew jak barcelonka. Już było kilka takich klubów w hiszpanii - atletico, valencia, deportivo, villarreal i wiadomo jak po kilku latach błysku pokończyły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenek MC IP: *.icpnet.pl 18.01.10, 13:30 trzeba być dyletantem, żeby MC nazwać klubem - parweniuszem... pewnie do błyskotliwej tezy pasowało... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Sevilla, mała kopia Barcelony IP: *.b-ras2.mvw.galway.eircom.net 18.01.10, 13:54 Durny artykuł. Widać że autor (szkoda, że przy okazji nie dziennikarz) nie zna się w ogóle na hiszpańskiej piłce. Kopia Barcy?!! Skąd on to w ogóle wziął?! W nocy mu się przyśniło? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alejandra Re: Sevilla, mała kopia Barcelony IP: *.136.139.243.dyn.user.ono.com 18.01.10, 14:09 Jestem kibicem Sevilli, ale te stwierdzenie, że Sevilla to druga Barca to bzdury ;). Sevilla to Sevilla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NIX Kolejny klub? IP: *.unused.derbynet.waw.pl 18.01.10, 14:33 Ciekawe, i w dużej mierze trafne spostrzeżenia... choć zastanawiam się cóż ma znaczyć tytuł (strona główna) "Kolejny klub (...) idzie w ślady Barcelony". Kolejny, znaczy który? Ile już ich mamy, bo się nie doczytałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el Nuero Sevilla, mała kopia Barcelony IP: *.mclink.it 18.01.10, 14:45 Oczywiście, można się zachwycać zwycięstwami sympatycznej FC Sevilli w lidze, Copa del Rey albo w europejskich pucharach. Niestety, najczęściej jednak w starciu z np. "katalońskim taranem" (świeży wynik ligowy - 4:0) albo innym wypchanym pieniędzmi gigantem taka drużyna okazuje się trochę za słaba. Jak też cieszyłem się, kiedy zdobywali Puchar UEFA albo wygrywali z Realem. Tabela primeradivision pokazuje, że pojedynczy mecz to zbyt mało, by utrzymać się "w czubie". Mam jednak nadzieję, że działacze (i piłkarze) Sevilii nie odpuszczą i na koniec sezonu pozycja drużyny będzie wyższa. Przy okazji - czy można prosić o podobną analizę działań "nietoperzy" z Valencii? Oni też mają się czym pochwalić w obecnym 10-leciu (dwa mistrzostwa, 1 PUEFA, 2 finały LM). Czy będzie taka analiza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lolek Sevilla, mała kopia Barcelony IP: *.chello.pl 18.01.10, 15:01 Wszystko fajnie, tylko że mam teraz wrażenie, że w ostatnich latach Sevilla wygrała wszystko co się dało, ale tak nie jest. Mówimy o drużynie, która od ponad 50 lat nie jest w stanie przedrzeć się do czołowej dwójki Primera Division. Lubię Sevillę, ale bez przesady. Do statusu europejskiego potentanta jeszcze jej bardzo daleko. Rafał Stec jak zwykle zbyt dużo słów, zbyt mało konkretów. Panegiryki i parweniusze nie zintelektualizują tekstu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleble Stec onanizuje się własnymi słowami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.10, 15:21 Straszne to jest jak ktoś aż tak podnieca się słowami. Pisać zdanie wielokrotnie złożone na pół strony to masturbacja i choroba piszącego. W poniedziałkowym dodatku Sport unikam jak mogę artykułów tegoż redaktora. Panie Stec przestań Pan pisać dla własnego dobra i dobra czytelników Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rotuA Re: Stec onanizuje się własnymi słowami IP: *.chello.pl 18.01.10, 16:30 ...a ja uważam że obok każdego komentarza powinna być wyświetlana gęba autora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zet Re: Stec onanizuje się własnymi słowami IP: 95.17.159.* 18.01.10, 23:08 Bo redaktor Stec piszę trochę na styl włoski, zmodyfikowany pod Polskie realia (kulturowe i językowe: mniej podniosły, z mniejszą ilością uniesień i porównań, ale też trochę bardziej rozwlekły). Jest to ciekawe, choć czasami więcej w tym stylu niż treści (np. w komentowanym artykule), ale spoko, redaktorze Stec, pan się nie boi, 3/4 ludzi za panem stoi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Sevilla, mała kopia Barcelony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.10, 16:29 Bełkot ubrany w nadmiar słów. Może autor powinien spróbować pisać poezję?Można tę opinię napisać pięć razy krócej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opiel Sevilla, mała kopia Barcelony IP: 77.255.85.* 18.01.10, 18:07 Idźcie kozacy na dziennikarzy i dojdźcie na ten poziom, co panowie z redakcji to pogadamy. Sevilla faktycznie trzyma fason i jest naprawdę dobrą drużyną od kilku lat, a to że w lidze nie potrafi zdobyć wicemistrzostwa to nie jest takie dziwne przy Realu czy Barcelonie. W SerieA pewnie by to wystarczyło. Barcelonka oczywiście w oczach niektórych komentujących - niepowtarzalna, nietykalna. A jednak Sevilla również działa podobnie i to bez wielkich pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś