Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      F1. O co chodzi kierowcom Red Bulla?

    IP: *.adsl.inetia.pl 18.07.10, 17:05
    Vaffel niech się uczy pokory. Webber jest bardziej doświadczony i dzięki super bolidowi - najlepszy w obecnym sezonie.
      • Gość: thegreatone F1. O co chodzi kierowcom Red Bulla? IP: *.mtvk.pl 18.07.10, 17:16
        Vettel nie wytrzymuje nerwowo, miał być kierowca nr 1, walczyć o mistrzostwo, a tu się okazuje, że nawet nie jest jasne czy jest lepszy od Marka. Cała machina marketingowa stojąca za Vettelem działa poprawnie, tylko sam Vettel nie jest tak dobry na jakiego się go próbuje kreować. Miał być drugim Schumacherem, a na razie jest nerwowym, nie wytrzymującym ciśnienia dzieciakiem, któremu wmówiono, że jest najlepszy.
      • Gość: aga VETTEL to glupek... IP: *.vc.shawcable.net 18.07.10, 17:39
        nie ma klasy o zarzadzie Red Bulla nie wspomne,tragedia.Szkoda Webbera,musi sie uzerac z tymi zakutymi teutonskimi lbami
        • Gość: Saman Re: VETTEL to glupek... IP: 109.243.148.* 18.07.10, 18:21
          Teraz potrzeba jeszcze kogoś,kto uzmysłowi temu buraczanemu pastuchowi kim jest
          naprawdę.Bo żeby być kimś trzeba mieć klasę.
      • Gość: wildcatApollo F1. O co chodzi kierowcom Red Bulla? IP: *.pool.mediaWays.net 18.07.10, 18:39
        Najgorsze jest, ze dzis na pokaz Red Bull z Vettelem do jego rodzinnej wioski
        przyjechalo jakies 120k ludzi. Gosciu sie nie rozni od techno-becwala jadacego
        220km/h w srodmiesciu.

        Mialem kiedys takie powiedzenie: zostac pilkarzem by jednym wslizgiem zlamac
        obie nogi (Cristiano) Ronaldo, zostac bokserem by wybic druga nerke Salecie,
        zostac kierowca wyscigowym, by jednym manewrem wyslac Hamiltona na bande w
        Indianapolis.

        Z "Krystyna" sie pogodzilem, Hamiltona nadal nie lubie, ale daruje mu zycie,
        Saleta zostanie do konca zycia kelnerem. Dla Vettela trzeba bylo wyznaczyc
        nowa kategorie.

        Komentarz pelen nienawisci, ale mimo wszystko pozdrowienia dla sportowcow,
        ktorzy nawet dokladaja do interesu, a nie mysla, ze chca byc za wszelka cene
        number one i szanuja siebie i przeciwnikow co najmniej tak, jak to ma miejsce
        w UFC.
    Pełna wersja