Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    F1. 100 tysięcy dolarów kary dla Ferrari

    IP: *.adsl.inetia.pl 25.07.10, 18:50
    Te 100tys to sa wielkie pieniadze dla piszacego (dla mnie z reszta
    tez), ale nie dla Ferrari.
    Obserwuj wątek
      • jaz0n Ferrari pewnie zbankrutuje...;) 25.07.10, 18:54
        Na miejscu Alonso zapłaciłbym z własnej kieszeni:)
        • Gość: kobik Re: Ferrari pewnie zbankrutuje...;) IP: *.aztw.cable.virginmedia.com 25.07.10, 19:16
          Kompromitacja a nie kara. Ferrari placi swoim kierowcom pewnie ok.
          20mln rocznie....
          • robertw18 P. Leniarski to "jaskrawy przypadek"... 25.07.10, 21:31
            przynajmniej bełkoczącego: "... w pewnym momencie Felippe Massa
            otrzymał nakaz na wyprzedzenie go przez Fernando Alonso...".
            Cała ta nasza koczhająca Niemców GW powtarza w kółko określenie
            człowieka z Red Bulla (wspierającego "nowego Schumachera" w zespole
            niejakiego Austriaka) o "książkowym przykładzie team order".
            Nikt nie przeczy, że wola przywództwa zespołu Ferrari została
            wyrażona przejrzyście, ale wprost nikt p. Massie nie nakazał
            przepuszczania p. Alonso. To by było "książkowe", a nie samo "dawanie
            do zrozumienia", chociaż przejrzyste. NB. często zawodniczy sami
            widzą, co jest dobre dla zespołu i mogą się wyrzec walki np. p.
            Heidfeld nie walczył w pewnych okolicznościach z p. Kubicę w
            Kanadzie, bo wiedział, że naraziłby tym wyniki swojego zespołu.
            Pozdr.
            • Gość: Liroy Powinni odebrac Alonso wszystkie punkty i ... IP: *.dynamic.primacom.net 26.07.10, 00:04
              Powinni odebrac Alonso wszystkie punkty i o 10 miejsc do tylu. Tak zeby na
              nastepny raz nikt nawet nie myslal o takim ruchu! Do tego bym jeszcze ukaral
              Ferrari kara pieniezna w wysokosci conajmniej 1 miliona... tak zeby tez
              zabolalo. Juz za same beszczelne klamstwo i szefa i Alonso na konferencji (ze
              niby nic nie wiedzial i nic nie bylo... a pare rund wczesniej sie sam
              domagal)... powinni go zdrowo ukarac.
              A tak... pewnie sie teraz smieja z tej decyzji FIA w stajni Ferrari. To tak jak
              w polskim panstwie... za przestepstwa daje sie male kary... a ten kto ma kase i
              tak na to leje. Pierwsze co bym walnol takie kary ze by zapomnieli o tym marzyc.

              A do robertw18: Czy ty czasem nie masz jakichs Ksenofobii co do niemcow? A moze
              dziadka ci kiedys pobili i teraz bedziesz im wypominal jeszcze przez wnuki? Nie
              przepadam za Vettelem... ale jakos mi tez nie wpadlo zeby GW faworyzowala tego
              kierowce.
            • Gość: jacek Leniarski to słabe wytłumaczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.10, 00:12
              Gdybym twój szef napisał do ciebie maila "Jesteś kretynem, nie pisz więcej o F1
              na forum GW, czy mnie zrozumiałeś?", to uznałbyś to za polecenie służbowe, czy
              za niewinny komentarz? Tak bezczelnego przypadku łamania regulaminu już dawno
              nie było.
              • Gość: k Re: Leniarski to słabe wytłumaczenie IP: *.cdma.centertel.pl 26.07.10, 00:30
                No tak, z tego, co tu czytam, wynika, że byłoby znacznie lepiej, gdyby Ferrari
                bardziej się kryło - tak, jak to robią inne zespoły. Wtedy byłoby znacznie
                moralniej, nie? Nie byłoby takiej zgrozy i świętego oburzenia i wszystko byłoby
                jak zawsze.
                I jeszcze, kurde, taki Alonso, który był najszybszy na torze, śmiał jechać swoim
                tempem, podczas, gdy jego kolega z zespołu zwolnił. No zgroza i zgorszenie!
          • jurek7 Re: Ferrari pewnie zbankrutuje...;) 26.07.10, 09:42
            Gość portalu: kobik napisał(a):

            > Kompromitacja a nie kara. Ferrari placi swoim kierowcom pewnie ok.
            > 20mln rocznie....

            W okolicach 20 mln euro to płaci wręcz samemu Alonso.
        • Gość: lopez 13 Re: Ferrari pewnie zbankrutuje...;) IP: 95.63.96.* 25.07.10, 19:28
          Pewnie sie bardzo przejeli hahahah wiecej komplet nowych gum kosztuje
        • Gość: greg5 Re: Ferrari pewnie zbankrutuje...;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.10, 19:39
          jaz0n napisał:

          > Na miejscu Alonso zapłaciłbym z własnej kieszeni:)

          A gdzie tam, na pewno Santander za to zapłaci, przecież to ich pupil wygrał.

          Szkoda mi Felipe, dla niego zwycięstwo to byłby wielki powrót na szczyt po tym co się stało rok temu. Po takim szwindlu uciekłbym z Ferrari i szukał szczęścia w innym teamie. To co się stało było gorsze niż awantury w Red Bullu po Stambule i Silverstone.
          • Gość: m Re: Ferrari pewnie zbankrutuje...;) IP: *.catv.broadband.hu 25.07.10, 20:46
            Och, ach, ojej...!
            Ucieklybys dokod? W McLarenie i Redbul'u juz byly team orders typu
            "oszczedzaj paliwo". Nie ma mozliwosci wyekzekwowania tego
            zakazu(dopoki boks moze nadawac), a Ferrari walczy z obluda. Jasne
            jest, ze na tym etapie Massa ma nikle szanse na mistrzostwo wiec musi
            wygrac Alonso. W zeszlym roku Raikkonen pomagal Massie i podobnie bylo
            zawsze w zespolach walczocych o mistrzostwo.
            • Gość: skullder Re: Ferrari pewnie zbankrutuje...;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.10, 21:42
              Tylko, że w McLarenie i Redbullu zwykle team orders dotyczą kierowcy jadącego za
              kolegą z zespołu i mają zapobiec "przedobrzeniu" w pościgu. Tutaj mamy przykład
              ordynarnego polecenia zamiany pozycji, co Ferrari za czasów Schumachera i
              Barichello wielokrotnie stosowało. Jak widać stare nawyki pozostały. Kara
              powinna być dużo, dużo surowsza - za 100 tys. to oni pewnie szampana kupili po
              dzisiejszym wyścigu.
              To co zrobiło dzisiaj Ferrari nie ma nic wspólnego ze sportem motorowym.
              Odechciewa się oglądać F1.
        • Gość: fuuupo Re: Ferrari pewnie zbankrutuje...;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.10, 10:36
          to nie on decyduje frajerze
      • Gość: F1 F1. 100 tysięcy dolarów kary dla Ferrari IP: *.opera-mini.net 25.07.10, 19:02
        Jak widac ferrari i maclaren moga wiecej, a takie kary to smiech na sali.
        Teraz mozna powiedziec że bardzo dobrze byczkowi fernando za silverstone

        • Gość: mc Re: F1. 100 tysięcy dolarów kary dla Ferrari IP: *.hsd1.wa.comcast.net 25.07.10, 22:28
          Mnie fascynuje jedna rzecz - skoro Fernando-Szybszy-Od-Ciebie-Alonso to taki
          dobry kierowca, jak wszyscy mówią, to dlaczego jego zespół zawsze musi ciągnąć
          go za uszy - słynna Piquetgate, teraz wyraźne faworyzowanie w Ferrari - jak raz
          się zdarzyło, że partner nie chciał mu wystawić pośladków do dymania w
          McLarenie, to wszyscy pamiętamy jak się skończyło. Jak zdobywał tytuły
          mistrzowskie, to też tak było? (jako klasyczny kubicofan, oglądam F1, od czasu
          (i do czasu), kiedy jeździ w niej RK)

          Podobnie sytuacja na Silverstone z Kubicą - wszyscy widzieli, jak było, ale
          "jedź spokojnie, Fernando, może stewardzi zaspali" (a może nie dość im
          posmarowano, tak jak najwyraźniej smaruje team Lewisa, który co by nie zrobił na
          torze, zawsze kara będzie taka, żeby go przypadkiem nie zabolała).
          • Gość: kobieta Re: F1. 100 tysięcy dolarów kary dla Ferrari IP: *.cdma.centertel.pl 25.07.10, 23:19
            Mnie za to fascynuje, że - przyznawszy się, iż oglądasz F1 od czasów Kubicy -
            używasz zwrotu "zawsze" w kontekście kariery i zwycięstw Alonso, które zaczęły
            się dużo wcześniej.
            1. Sytuacja z Piquet'em nie nadaje się tu do jakichkolwiek porównań, bo start
            Alonso z 15 pozycji był wówczas związany z faktem, że zepsuł mu się bolid.
            2. Dziwi mnie, że podajesz za przykład sytuację z Hamiltonem w McLarenie, bo ona
            dobitnie pokazuje, że faworyzowanie występuje w każdym zespole, zatem w
            przypadku Ferrari i Alonso nie mamy do czynienia z niczym nadzwyczajnym.
            Dodatkowo, jaki Hamilton jest, każdy widzi - nic dziwnego, że ciężko z nim
            wytrzymać komuś, kto nie jest aroganckim dupkiem.
            3. Kiedy Alonso zdobywał swoje tytuły, od początku sezonu miał b. dobre starty
            (i b. dobry bolid), z czasem inne teamy goniły Renault i wtedy Alonso musiał się
            bronić. I robił to dobrze. Zatem, sytuacja była nieco inna, bo w tym sezonie Red
            Bull zaczął znakomicie, a Ferrari teraz dopiero zaczyna ich gonić.
            4. Nie zgodzę się, że można porównać aktualną sytuację McLarena i Ferrari w
            kontekście ewentualnego faworyzowania przez sędziów. Akurat w tym sezonie
            wygląda na to, że Ferrari jest "chłopcem do bicia", bo czego by nie zrobili,
            obraca się przeciwko nim: jak grają fair, to wychodzą na tym źle - a jak teraz
            postanowili się nie cackać, to też dostali w dupę. Podczas gdy taki McLaren robi
            przekręty, które uchodzą im na sucho, ba! nawet się opłacają!
            5. Na koniec przypomnę tylko, że nasz "święty" Kubica, gdy wygrał swój pierwszy
            wyścig w Kanadzie, też został przepuszczony przez Hiedfelda.
          • Gość: guikdfn Re: F1. 100 tysięcy dolarów kary dla Ferrari IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.10, 10:38
            kibic z ciebie jak wielbłąd na torze frajerze
      • Gość: o F1. 100 tysięcy dolarów kary dla Ferrari IP: *.centertel.pl 25.07.10, 19:53
        Jak dobrze, że Robert został w Renault.

        Chociaż on na miejscu Massy na pewno nie przepuściłby Alonso. Pewnie
        zresztą dlatego Alonso nie chciał Kubicy w Ferrari i dlatego
        przedłuzyli kontrakt z Massą..
        • Gość: zdenek Re: F1. 100 tysięcy dolarów kary dla Ferrari IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.10, 20:49
          Kierownictwo F1 nie do konca wie czego chce (sorry za brak pl liter -
          niemiecka klawiatura)
          chca walki wewnatrz zespolow? Tego nigdy nie bedzie. No chyba ze
          jakies mlode gorace glowy jak Vettel to walcza na oslep.
          A co do teamorders to moim zdaniem kara byla za to, ze Massa
          ostentacyjnie oddal pozycje. Jak na to nie patrzec jechal nierowno i
          dawal Vettelowi szanse na dogonienie prowadzacej dwojki Ferrari. Po
          zmianie lidera Vettel byl bez szans.
          No to jak sa teamy 2-osobowe to chyba normalne, ze beda
          wspolpracowac. Z mojej strony szacunek dla Massy za to co zrobil.
          Moze pomyslal jak to wyprzedzil w poprzednim wyscigu Kubice, inzynier
          nie dal mu wskazowek i glupio potem sie to skonczylo. Teraz inzynier
          mu podal oglad sytuacji i tyle. Kara symboliczna bo F1 nie potrafi
          zakazac teamorders. Mozna z tym skonczyc - zlikwidowac teamy :)
          W sumie fajny byl wyscig, ale Robert jak zwykle jechal jak cyborg i
          zrobil swoje. A niemiecka tv wobec wielu niepomyslnych okolicznosci
          (beznadziejny start Vettela, cienka jazda Rosberga i Schumacher,
          ktory nie moze przescignac KUB po wyjezdzie z pitstop) koncentrowala
          sie na roznych wydarzeniach typu walka o 15 pozycje itp.
          Ale Niemcy jesli chodyi o konstruktorow to maja lekki kryzys - wiec
          sie nie dziwie frustracji. Moge sobie tylko wyobrazic ile
          kasy/pracy/badan/ludzi w to angazuja. I niewiele z tego wynika...
          Pozdrawiam wszystkich fanow F1
          Trzymajmy za Roberta - swietna robota!
          • Gość: kobieta Re: F1. 100 tysięcy dolarów kary dla Ferrari IP: *.cdma.centertel.pl 25.07.10, 21:54
            Szacunek dla Massy? Za co? Za niekonsekwencję? Najpierw zgadza się oddać
            pozycję, a później robi to tak demonstracyjnie, że aż boli patrzeć, a na
            konferencji prasowej dziecinnie demonstruje focha, pogarszając całą sprawę. Albo
            się jest lojalnym wobec zespołu od początku do końca, albo - też od początku do
            końca - nie. To samo odnosi się do jego inżyniera. (Przy tym, ja rozumiem
            rozgoryczenie Massy, ale nie on pierwszy był w takiej sytuacji, a jakoś inni
            potrafili się z tym uporać bez robienia takiej ewidentnej wiochy.)
            Do tych, którzy krytykują Alonso: Co miał niby wtedy zrobić? Zwolnić jak Massa?
            Żeby ich Vettel dogonił?
            A co do kary, to została zasądzona najwyższa, jaką dopuszcza regulamin. Inna
            sprawa, że faktycznie dla bogatych zespołów to pestka.
            • Gość: zdenek Re: F1. 100 tysięcy dolarów kary dla Ferrari IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.10, 22:33
              trudno sie z Toba nie zgodzic.
              Szacunek za doswiadczenie i popdporzadkowanie sie priorytetom.
              Reszta - tak jak piszesz: ostentacyjnie dal sie wyprzedzic i palil glupa na
              konferencji.
              Ale musial biedak odreagowac.
              Patrze na F1 bardziej z punktu widzenia zespolu.
              Konstruktor zdobywa punkty i KUB to pokazuje. A inni maja cisnienie.
              Ale masz 100% racji ze ten moj szacunek to polega tylko na tym, ze gosc sie
              podporzadkowal i nie fikal.
              Czasem to trudne jest...
              • Gość: kobieta Re: F1. 100 tysięcy dolarów kary dla Ferrari IP: *.cdma.centertel.pl 25.07.10, 23:38
                Mnie też było go trochę żal, choć widzę, że on generalnie ma chyba za słabą
                psyche - co się zresztą obraca przeciwko niemu. Bo po tym jego dzisiejszym
                zachowaniu będzie miał trudniej w zespole. Team orders (oraz inne gierki) były,
                są i będą w każdym zespole - i jeszcze nie jeden kierowca będzie w takiej
                sytuacji. Ale historia pokazuje, że dla tego, kto nie chce grać zespołowo i
                publicznie odreagowuje swoje frustracje, to się kończy średnio fajnie.
      • Gość: melix Re: F1. 100 tysięcy dolarów kary dla Ferrari IP: *.torun.mm.pl 25.07.10, 20:19
        Ciekawe jak obstawiało kierownictwo u bukmachera
      • Gość: dryft spieprzaj IP: *.acn.waw.pl 25.07.10, 20:32
        czy gowno moze cos z tym zrobic ?
      • Gość: fan Re: F1. 100 tysięcy dolarów kary dla Ferrari IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.10, 20:37
        ty małpo
      • Gość: R. F1. 100 tysięcy dolarów kary dla Ferrari IP: *.echostar.pl 25.07.10, 20:49
        W Ferrari to na waciki jest.
      • Gość: zenon Nie dla Ferrari tylko dla Santandera IP: *.146.179.37.nat.umts.dynamic.eranet.pl 25.07.10, 20:57
        Bardziej oplaca sie zaplacic te 100 tys. USD by wrocilo zainteresowanie
        Fernando Alonso w Hiszpanii a on sam walczyl o MS.

        Bylem w Hiszpanii w tym roku, wszystkie plakaty i bilbordy Santandera
        sa z czerwonym bolidem i Alonso.
        • Gość: zdenek Re: Nie dla Ferrari tylko dla Santandera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.10, 21:13
          No i wlasnie pieniadze rzadza F1 a nie stewardowie
          Na szczescie. Zreszta Santander, Vodafone, RedBull top najwieksi
          potentaci. Petronas teraz z tego co widze wspiera Mercedesa z MSC
          (nieporozumienie lekkie bo juz chyba refleks nie taki - F1 to
          wymagajacy sport).A te kary tak jak piszesz - nic nie zmieniaja ale
          tworza atmosfere...
          Gorzej jak Niemcy sie obraza i wycofaja z cyrku F1 - wtedy nawet ruscy
          nie pomoga ;)
      • Gość: apt73 nieuctwo czy niechlujstwo? IP: *.76.classcom.pl 25.07.10, 21:13
        "Za tzw. team order, czyli zabronionych poleceń zespołu podczas wyścigu o Grand
        Prix Niemiec Ferrari zostało ukarane grzywną w wysokości 100 tysięcy dolarów." -
        proponuję mandat dla autora tego zdania! Czy w redakcji mogłyby pracować osoby
        posługujące się językiem polskim?
      • quikro To NIE pierwsze ustawione zwyciestwo dla alonso 25.07.10, 22:12
        Zauwazcie ze juz kiedys zdarzylo mu sie wygrac po totalnie ustawianym wyscigu jak byl jeszcze w renault i piquet jr. wyrabal w bande i teraz zrobili to samo a 100k$ to jakas farsa dla takiego teamu,

        dla mnie F1 powoli sie konczy i o ile kiedys ogladalem regularnie to teraz zaczynam miec to w dupie, chociazby GP Chin i wypuszczenie SC na pare kolek po to tylko zeby zebrac maly pierd z toru, przez np kubica stracil podium, jeszcze taka jedna dwie ich wpadki i nikt za bardzo sie tym ustawianym sportem nie bedzie interesowal
      • Gość: zelga@gery.pl F1. 100 tysięcy dolarów kary dla Ferrari IP: 109.243.47.* 25.07.10, 22:35
        Ja wyłożyłbym, lekką rączką, te 100 tysięcy dolarów! Tak, 100 tysiączków
        dolców zimbabweńskich! Tam panuje taka hiperinflacja,że garść naszych
        zaskórniaków to bajońskie sumy!
      • tvtotal2 to było królewsko nieeleganckie 25.07.10, 22:47
        jak ma się w tej sytuacji czuć kibic danej dyscypliny typujący u bukmachera
        kolejność na mecie. Za nieszanowanie rywalizacji fair fajnie by było
        dyskwalifikować team w danym wyścigu i anulowanie dotychczasowych punktacji.
        Także uwzględnienie i anulowanie statystyk indywidualnych. Wątpię czy honor
        pozwoliłby Robertowi tak się podłożyć na polecenie kierownika zespołu. Wstyd i
        żenada po tym wyścigu pod adresem ferrari.
        • Gość: amator Re: to było królewsko nieeleganckie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.10, 00:25
          Honor nie przeszkodził Kubicy kilkakrotnie wyprzedzać Heidfelda. Może mniej
          ostentacyjnie, ale został przepuszczony przez kolegę z zespołu. Więc nie gadaj o
          honorze, bo liczy się zespół i kasa.

          A co do team orders to jedyną możliwością aby to zlikwidować jest 1 zawodnik z
          zespołu. Można jeszcze ew. zlikwidować całe F1 :)
          • Gość: ko Re: to było królewsko nieeleganckie IP: *.cdma.centertel.pl 26.07.10, 00:55
            Zgadzam się z Tobą.
            Rzygać mi się chce, gdy po raz kolejny czytam o tym jak to "nasz Robert" (do
            którego osobiście nic nie mam) jest wzorem motorowych cnót wszelkich i w ogóle.
            A świętość jego przenosi się na jego team, o którego przekrętach żaden Prawdziwy
            Polski Kibic jakoś już nie chce pamiętać.
          • no.to.mamy.problem Re: to było królewsko nieeleganckie 26.07.10, 04:10
            Dokładnie. To są wyścigi, a nie pieprzenie o honorze. W dodatku chodzi o jeden
            zespół.
            W sezonie 2008 Kubika w ten sposób wygrał Kanadę. Został przepuszczony przez
            wolniejszego Nicusia Heidhitla. Ten wolniejszy, oczywiście może się później
            żalić, no ale jak się jeździć nie umie, tylko blokować...
            Innym razem w tym samym sezonie, jeśli dobrze pamiętam Singapur, czy jakiś inny
            "żółty wyścig", znowu wolniejszy Heidhitla nie chciał Kubikę przepuścić, przez
            co Kubice zabrakło 1 punktu na koniec sezonu. Miał tyle samo punktów co ten
            playboy Fińczyk, Rejkonen, ale mniej zwycięstw, więc wylądował na miejscu 4,
            zamiast trzeciego. Pamiętam, że po wyścigu Kubika mówił, że ma nadzieję, że tego
            jednego punktu nie zabraknie mu na koniec...

            Ciekawe dlaczego nikt nie mówi o "team orders" i nie nakłada takich kar, kiedy
            podpie... się Webberowi przednie skrzydło. Albo kiedy łamiąc przepisy korzysta
            "dyskryminowany" murzynek.
            • Gość: hmmm Re: to było królewsko nieeleganckie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.10, 10:06
              no.to.mamy.problem napisał:

              > Dokładnie. To są wyścigi, a nie pieprzenie o honorze. W dodatku chodzi o jeden
              > zespół.
              > W sezonie 2008 Kubika w ten sposób wygrał Kanadę. Został przepuszczony przez
              > wolniejszego Nicusia Heidhitla. Ten wolniejszy, oczywiście może się później
              > żalić, no ale jak się jeździć nie umie, tylko blokować...
              > Innym razem w tym samym sezonie, jeśli dobrze pamiętam Singapur, czy jakiś inny
              > "żółty wyścig", znowu wolniejszy Heidhitla nie chciał Kubikę przepuścić, przez
              > co Kubice zabrakło 1 punktu na koniec sezonu. Miał tyle samo punktów co ten
              > playboy Fińczyk, Rejkonen, ale mniej zwycięstw, więc wylądował na miejscu 4,
              > zamiast trzeciego. Pamiętam, że po wyścigu Kubika mówił, że ma nadzieję, że teg
              > o
              > jednego punktu nie zabraknie mu na koniec...
              >
              > Ciekawe dlaczego nikt nie mówi o "team orders" i nie nakłada takich kar, kiedy
              > podpie... się Webberowi przednie skrzydło. Albo kiedy łamiąc przepisy korzysta
              > "dyskryminowany" murzynek.


              no tak to prawda. Nikt z kierowców nie lubi takich sytuacji ale są konieczne dla
              zespołu. No i co z tym złego trzeba schować swoje ambicje.
              Tu Massa obrażony pokazał wszystkim że nie chciałby Alonso puszczać ale jest
              zmuszony do tego bo tak chce zespół. Tylko sobie tym zaszkodził.
      • Gość: Gość Ferrari to mistrzowie team order IP: 188.33.122.* 25.07.10, 23:24
        Przypomina mi się GP Austrii sprzed lat i zamiana Rubensa z Michaelem :-///
        Żenada.
        • Gość: ola Re: Ferrari to mistrzowie team order IP: *.icpnet.pl 25.07.10, 23:53
          GIGANTYCZNA KARA!! heh nawet nie czytałam tych bzdur, jak zapowiada
          tytuł - ferrari 100 tys wydaje na spinacze...
          niech zgadnę że pisał złotousty leniarski? Chłopie, że ci nie wstyd
          wciąż i wciąz brać wynagrodzenie za żenujace kawałki. Nawet nazwiska ci
          nie szkoda?
      • Gość: dzeku oj zeby nie zbankrutowali IP: 78.146.252.* 26.07.10, 00:12
        Gigantyczna naprawde, dla mnie i dla ciebie, kierownica w tym bolidzie
        kosztuje 160 tysiecy euro, a i tak niejaki Rubens Barichello wywalil ja ze
        zlosci na tor xx dni temu,,, strasznie sie ferrari przejmie, 100 milionow euro
        to byloby cos.
      • kordian1849 F1. 100 tysięcy to za rolke papieru toaletowego ! 26.07.10, 01:19
        Pan redaktor mierzy pod siebie.Tyle to Ferrari daje napiwku.
      • Gość: joe Gdyby chodziło o team order w McLaren'ie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.10, 07:42
        by wypromować Hamiltona, dostaliby co najwyżej 5 tys...
        • Gość: fbhfgjjk Re: Gdyby chodziło o team order w McLaren'ie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.10, 10:45
          ciota zciebie waleniu
      • Gość: Walenty 100 tys. $ to zadna kara nawet dla kierowcy IP: *.szui.lublin.pl 26.07.10, 10:10
      • Gość: WB F1. 100 tysięcy dolarów kary dla Ferrari IP: 81.210.87.* 26.07.10, 10:46
        100 tys.? to żarty jakieś? zdyskwalifikować ich!!!
      • Gość: JEREMI F1. 100 tysięcy dolarów kary dla Ferrari IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.10, 17:56
        JEDEN .LEPSZY WÓZEK SPRZEDADZĄ.I BĘDZIE NA TĘ "GIGANTYCZNĄ"KARE!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka